BETA nonprofit public democratic european moderated

Search

#rozliczenie

Ukraina nie współpracuje z polskim śledztwem dotyczącym zbrodni wołyńskiej, odmawiając przekazania kluczowych dokumentów oraz informacji o działalności OUN-UPA, co blokuje prawne rozliczenie odpowiedzialności za te tragiczne wydarzenia z lat 40. XX wieku, w których zginęło około 100 tysięcy Polaków. #ZbrodniaWołyńska #PolskaUkraina #IPN

Zbrodnia wołyńska bez prawnego rozliczenia. Ukraina nie przekazuje akt
Onet.pl 7d

Podczas szczytu NATO w Ankarze prezydent Donald Trump spotka się z prezydentem Ukrainy Wołodymirem Zełenskim, gdzie omówią zakończenie wojny na Ukrainie oraz rozliczenie sojuszników z zobowiązań dotyczących zwiększenia wydatków na obronność. #Trump #NATO #Ukraina

Trump spotka się z Zełenskim podczas szczytu NATO w Ankarze

Najpierw VIP-y, potem milionowe zarobki, a teraz kolejne doniesienia, tym razem o #Nekroafera - w prosektorium miejskiego szpitala miał funkcjonować prywatny biznes kosztem rodzin zmarłych. Mamy do czynienia z kolejnym elementem systemowej patologii. Polacy zasługują na pełne wyjaśnienie tej sprawy oraz rozliczenie wszystkich odpowiedzialnych – niezależnie od stanowisk i politycznych powiązań. #Nekroafera #Patologia #Sprawiedliwość

Musi być rozliczenie ale… Pamiętajmy, że przed takimi młodymi ludźmi całe życie i trzeba do tego podejść też ze zrozumieniem…🔥 -Co mam zrozumieć? Że facet wziął 1.6 mln przez rok?! -Bardzo bym nie chciała, żeby grupą na której skupi się frustracja i złość społeczna byli lekarze… -To wy żeście zaczęli mówić, że lekarze zarabiają powyżej 100 tys! To wy żeście od tej narracji zaczęli! #rozliczenie #zrozumienie #lekarze

Obrady Rady m. st. Warszawy ws. Szpitala Południowego 🏛️ 🛜 10 MLN | 🤖 ok. 6% botów ✅ Rafał Trzaskowski @trzaskowski_ zapewni rozliczenie – władza działa: 13% ❌ Trzaskowski nie może rozliczyć swoich – potrzeba niezależnej kontroli: 87% Analiza: https://t.co/gwL8YOSeTW https://t.co/rQTKMb6IUi #Warszawa #Polska #Szpital

The building of the Tax Office in Warsaw Praga was pelted with stones at night. Windows were broken. Police are on the scene. According to union activists, this is the result of the hate that has been directed at tax officials following the issue of a fine for improper VAT settlement regarding the sale of pizza with shrimp. (translated)

Najpierw P. Słowik zapomniał wspomnieć, że sygnalista jest w konflikcie z zarządem szpitala, a teraz - zamiast listy posłów korzystających z saloniku VIP, dostaliśmy przypadek posłanki z Żywca. To, co miało być rozliczeniem być może faktycznych nieprawidłowości, stało się szopką. #polityka #szpital #konflikt

Kancelaria sejmu odmówiła mi właśnie kontroli umowy najmu samochodu posła @GomolaAdam Wcześniej, 9 czerwca poinformowała mnie, że nie posiada tej umowy, posiada ją tylko poseł. Rozliczenie ok 40 tys za wynajem tego auta nastąpiło więc totalnie "na gębę" i kancelaria sejmu nie ma z tym problemu. Widzę teraz dwie drogi - zasugerować publicznie, pod nazwiskiem, że te pieniądze wyłudzono bez umowy i niech mnie poseł pozwie. I wtedy się w sądzie dowiem. Albo zawiadomić prokuraturę lub CBA o podejrzeniu popełnienia przestępstwa, tylko że w tej sprawie nie będę stroną, a więc postępowanie się będzie toczyć powolutku i nikt z nas nie będzie informowany o postępach. Jakieś pomysły macie? @SiecObywatelska @RadekKar #Polska #prawo #transparencja

Prof. Motyka ujawnił szokującą prawdę: w styczniu 2022 r. Duda i Zełenski zawarli tajne porozumienie o „wstrzemięźliwości” w sprawach historycznych. Prezydent Polski sprzedał polskie interesy, nie wymuszając zniesienia ukraińskiego zakazu ekshumacji ofiar Wołynia i UPA. To nie jest przypadek – to zdrada polskiej racji stanu. PiS i Duda wolą banderowską przyjaźń z Kijowem niż godność i pamięć o pomordowanych Polakach. Koniec z tym upokarzającym poddaniem się ukraińskiemu szantażowi. Czas na rozliczenie tej haniebnej polityki. #Polska #Ukraina #Historia

@Tulajew Dokładnie tak! Te wybory muszą być wielkim obywatelskim rozliczeniem rządu Donalda Tuska: za drożyznę, chaos w państwie, rosnące zadłużenie i niespełnione obietnice. #Wybory2023 #Polska #ObywatelskaOdpowiedzialność

Michal Braun Jun 5

Za czasów rządów PiS NIW był instytucją, gdzie konkursy były manipulowane na każdym kroku, a pieniądze przekazywano do organizacji powiązanych politycznie. Nie było procedur i jawności prowadzenia działalności. Dziś to zupełnie inna instytucja: nowoczesna agencja wykonawcza, zarządzana wspólnie z organizacjami pozarządowymi, wdrażająca transparentne i sprawiedliwe konkursy grantowe. Częścią mojej pracy jest rozliczenie źle wydanych środków. Chodzi nie tylko o odzyskanie pieniędzy, ale także oodzyskanie zaufania III Sektora do władz publicznych.

TYLKO W ONECIE CBA i prokuratura biorą się za ludzi Morawieckiego i Glińskiego
www.onet.pl
Kasjopea Jun 4

Cała PRAWDA o "bohaterach z UPA" i nie tylko❗️❗️❗️ Bo Polaków ze szczególnym OKRUCIEŃSTWEM oprócz UPA/OUN...MORDOWALI ⬇️ Ukraińska Policja Pomocnicza. Miejscowa ludność ukraińska. Waffen SS-Galizien. Raport AK z sierpnia 1943 r. : „Na cztery dni przed akcją (11 lipca 1943r.) [...] odbyły się´ w budynkach szkolnych specjalne wykłady, na których mówiono o konieczności wymordowania wszystkich Polaków na Wołyniu. Operowano przy tym hasłami : »Wyrżnąć Lachów aż do 7 pokoleń, nie wyłączając tych, którzy nie mówią już po polsku". Wielką rolę propagandową odegrał kler ukraiński, nawołując do mordowania Polaków : "Dość już Lachy pasły się na ukraińskiej ziemi, wyrywajcie każdego polskiego pieńka z korzeniami !" W ciągu jednego dnia 11 VII 1943 r. Ukraińcy wymordowali w 4 Kościołach : Kisielin, Krymno, Chrynów, Poryck...ponad 540 Polaków. Na dwa dni przed jednoczesnym zorganizowanym Ludobójstwem na wszystkie wsie w zagrodach polskich podrzucono podpisane przez OUN ulotki w języku polskim i ukraińskim, nawołujące do zjednoczenia się Polaków z Ukraińcami w obliczu wspólnego wroga, jakim są Niemcy i Moskale. W rozmowach z Polakami, którzy przeczuwali już niebezpieczeństwo, sąsiedzi-Ukraińcy uspokajali ich, aby się niczego nie obawiali, gdyż nikt im krzywdy nie zrobi. Często byli to kumowie, koledzy, ludzie mówiący z sobą po imieniu. W wielu wypadkach grozili, że gdyby który Polak uciekł ze wsi, to gospodarstwo jego puszczą z dymem. Powtarzali : gdy Polak opuszcza ukraińską wieś – jest wrogiem Ukraińców. W ten sposób do ostatniego dnia zachowywali Ukraińcy pozory solidarności, aby uśpić czujność ludności polskiej, a gdy padło hasło pogromu, na domy polskie rzucali się najbliżsi Ukraińcy-sąsiedzi, mordując Polaków, z którymi żyli w najlepszej zgodzie i przyjaźni od dziesiątków lat. Jurij Stelmaszczuk "Rudy", dowódca Grupy UPA "Turiw" : W czerwcu 1943 r. Dmytro Klaczkiwski („Kłym Sawur”), dowódcę UPA-Północ przekazał mi ustnie tajną dyrektywę Centralnego Prowidu OUN o powszechnej fizycznej likwidacji całej ludności polskiej, zamieszkałej na terytorium zachodnich obwodów Ukrainy. Wykonując tę dyrektywę w sierpniu 1943 roku wraz z UPA wyrżnąłem ponad 15 000 Polaków w rejonach kowelskim, siedliszczańskim, maciejowskim i lubomelskim obwodu wołyńskiego. Robiliśmy to w następujący sposób: po spędzeniu całej ludności polskiej w jedno miejsce, okrążaliśmy ją i rozpoczynaliśmy rzeź. Kiedy już nie pozostał ani jeden żywy człowiek, kopaliśmy wielkie doły, zrzucaliśmy tam wszystkie trupy, zasypywaliśmy ziemią oraz, żeby ukryć ślady tego strasznego grobu, paliliśmy na nim wielkie ogniska i szliśmy dalej. Tak przechodziliśmy od wsi do wsi. Całe bydło, wartościowe rzeczy, mienie i żywność zbieraliśmy, a budynki i inne mienie paliliśmy. Oleksandr Łucki "Andrijenko", dowódca Ukraińskiej Samoobrony Ludowej (UNS) w Galicji Wschodniej : "W stosunku do Polaków było wydane wprost rozporządzenie o fizycznej likwidacji wszystkich uczestników "Armii Krajowej" i jej sympatyków. W efekcie wszyscy oni byli zlikwidowani przez UNS." Wasyl Sydor "Szełest", dowódca UPA "Zachód", rozkaz z 10 VII 1944 r. : "Ciągle uderzać w Polaków aż do wyniszczenia ich do ostatniego z tych ziem" Instrukcja kierownictwa wołyńskiej OUN-B, jesień 1943 r. : a) Zniszczyć wszystkie ściany kościołów i innych domów modlitewnych. b) Zniszczyć drzewa rosnące przy domach tak, żeby nie pozostały znaki, że kiedyś mógł tam ktoś żyć (nie niszczyć drzew owocowych przy drogach). c) Zniszczyć wszelkie polskie domy, w których wcześniej żyli Polacy (jeśli w tych budynkach mieszkają Ukraińcy – należy je koniecznie rozebrać i zrobić z nich ziemianki); jeśli to nie będzie zrobione, to domy będą spalone i ludzie, którzy w nich żyją, nie będą mieć gdzie przezimować. Zwrócić uwagę jeszcze raz na to, iż jeśli ostanie się cokolwiek polskiego, to Polacy będą zgłaszali pretensje do naszych ziem. Notatka "Z rozważań starszego wiekiem członka OUN", 4 V 1944 : "Zabijać ludzi tylko dlatego, że są oni wyznania rzymskokatolickiego i to bez względu na to, czy to są kobiety, czy dzieci, czy starcy, a pozwalać, żeby zdolny do walki polski element, nasycony nienawiścią do wszystkiego co ukraińskie, gromadził się w miastach to – obłęd. Jest jeszcze czas, by zejść z tej drogi. To, co się działo do tej pory – zwalić na Niemców, bolszewicką partyzantkę, wojnę, itp. Źródło : prof. Grzegorz Motyka - "Antypolska akcja OUN-UPA 1943-1944. Fakty i interpretacje" Polacy-Ukraińcy 1943-1945. "Antypolska akcja" OUN i UPA Bandery. Rzeź wołyńsko-galicyjska w dokumentach ukraińskich - katalog wystawy Lublin 2013. Wołyń 1943 – Rozliczenie, materiały z konferencji. Warszawa 2010 r. Archiwum Akt Nowych - Sygnatura AAN, 203/XV/42. Zespół Archiwalny AK, Jednostka XV. To jest początek mojej nowej Misji. W najbliższych tygodniach i miesiącach, pani od historii przypomni WSZYSTKIE wydarzenia związane z Ludobójstwem ze szczególnym OKRUCIEŃSTWEM którego Ukraińcy dopuścili się na Polakach. OBOWIĄZKI szkolne ⬇️ - komentarz lub kropki pod każdą z lekcji. - RT każdego wpisu pani od historii. - kliknięcie Dzwoneczka w moim profilu. Jeżeli ktoś uważa że Siłaczka wykonuje dobrą robotę to zapraszam do naszej szkolnej kawiarki https://t.co/uYX0ELCMFj #Historia #Ludobójstwo #UPA

rmf24.pl Jun 3

Węgierskie ministerstwo spraw zagranicznych przechodzi przez masowe zwolnienia, które rząd tłumaczy rozliczeniem z przeszłością i usuwaniem sług skorumpowanego systemu z czasów Viktora Orbana, pomimo że niektórzy zwolnieni wcześniej wspierali rządzącą partię. #WęgierskieMSZ #restrukturyzacja #ViktorOrban

Koniec "sług skorumpowanego systemu". "Wietrzenie" w MSZ Węgier

Patryk Jaki – czas rozliczeń. Waldemar Żurek, złożył dziś do przewodniczącej Parlamentu Europejskiego formalny wniosek o wyrażenie zgody na pociągnięcie Patryka Jakiego do odpowiedzialności karnej, a także na jego zatrzymanie i przymusowe doprowadzenie. To konkretny akt oskarżenia wobec człowieka, który w czasach rządów PiS piastował stanowisko wiceministra sprawiedliwości i sprawował bezpośredni nadzór nad Służbą Więzienną. Według ustaleń śledczych, Patryk Jaki dopuścił się przekroczenia uprawnień oraz niedopełnienia obowiązków. Jako osoba odpowiedzialna za funkcjonowanie polskiego systemu penitencjarnego miał nie tylko pilnować prawa, ale przede wszystkim chronić podstawowe standardy humanitarne i konstytucyjne. Zamiast tego, jak wynika z wniosku, dopuścił do sytuacji, w których władza ministerialna została użyta w sposób sprzeczny z prawem. Chodzi o instytucję, która powinna gwarantować realizację kary w sposób zgodny z godnością człowieka, a nie stawać się narzędziem politycznej zemsty czy niekompetencji. Gdy wiceminister Jaki nadzorował Służbę Więzienną, dochodziło do działań, które śledczy kwalifikują jako rażące nadużycie stanowiska. Dziś te zaniedbania i przekroczenia wracają do niego ze zdwojoną siłą – w formie wniosku o zgodę na aresztowanie. Patryk Jaki budował swoją karierę na wizerunku „twardego człowieka prawa”, który walczy z „układem” i „kastą”. Okazuje się jednak, że gdy sam miał realną władzę, nie stronił od metod, które dziś kwalifikowane są jako przestępstwo. Przekroczenie uprawnień przez wysokiego urzędnika państwowego to zdrada zaufania publicznego. Niedopełnienie obowiązków wobec podległej służby to nie „drobna niedoskonałość zarządzania”, lecz narażenie na szkodę zarówno funkcjonariuszy, jak i osób pozbawionych wolności. Żądanie zatrzymania i przymusowego doprowadzenia Patryka Jakiego przez Parlament Europejski pokazuje skalę sprawy. Nie chodzi już o polityczne przepychanki w Polsce, sprawa trafiła na poziom unijny, co oznacza, że zarzuty są na tyle poważne, iż polskie władze sądowe uznały, że immunitet europejski nie może chronić przed rozliczeniem. Patryk Jaki, który tak chętnie pozował na obrońcę „sprawiedliwości”, będzie musiał teraz stanąć przed sądem i wytłumaczyć swoje decyzje z czasów, gdy był wiceministrem. Polskie społeczeństwo ma prawo wiedzieć, dlaczego człowiek odpowiedzialny za Służbę Więzienną dopuścił do stanu, który śledczy uznali za karalny. To rozliczenie władzy, która zbyt długo czuła się bezkarna. Patryk Jaki, kiedyś symbol „dobrej zmiany” w resorcie sprawiedliwości, dziś staje się symbolem jej najgorszych praktyk, czyli arogancji, poczucia bezkarności, pychy, przekraczania kompetencji i lekceważenia prawa. Tym razem immunitet może nie wystarczyć. AutorL @Romek_Cr #InstytutPrawdy #Polska #Prawo #ParlamentEuropejski

Głupota czy zdrada? Karol Nawrocki i cała formacja PiS osiągnęli w ostatnich dniach poziom hipokryzji, który wręcz zapiera dech w piersiach. Z jednej strony przez lata bili się w piersi jako największe wsparcie „bohaterskiej Ukrainy” w walce z rosyjskim najeźdźcą. Z drugiej, gdy tylko prezydent Wołodymyr Zełenski podjął decyzję o nadaniu ukraińskiej jednostce imienia „Bohaterów UPA”, Nawrocki natychmiast rzuca się do ataku i żąda odebrania mu Orderu Orła Białego. To nie jest poważna polityka zagraniczna. To jest teatr cynizmu i politycznego populizmu w najgorszym wydaniu. Przez lata PiS budował narrację: „jesteśmy tarczą Europy”, „dajemy miliardy na pomoc Ukrainie”, „Zelenski to nasz brat w walce z Putinem”. Kaczyński leciał do Kijowa w pierwszych dniach inwazji, posłowie PiS robili sobie selfie z ukraińską flagą, a propaganda partyjna lała łzy nad „bohaterskim narodem ukraińskim”. Dziś ten sam Zelenski, prezydent kraju, który krwawi w obronie całej wschodniej flanki NATO, staje się dla Nawrockiego nagle „gloryfikatorem bandytów”, a Order Orła Białego ma mu zostać odebrany za decyzję wewnętrzną Ukrainy w czasie totalnej wojny. To klasyczna hipokryzja PiS-u, wsparcie dla Ukrainy tak długo, jak długo Kijów spełnia polskie oczekiwania historyczne na warunkach Warszawy. Gdy tylko Zełenski przypomina, że Ukraina ma własną pamięć i własny kontekst walki narodowej, zwłaszcza w obliczu egzystencjalnego zagrożenia ze strony Rosji, natychmiast słyszymy wrzask o „policzku wymierzonym Polsce”, „dostarczaniu tlenu rosyjskiej propagandzie” i „braku gotowości do Europy”. Prawda jest brutalna. PiS i Nawrocki traktują Ukrainę instrumentalnie. Dopóki można było na wojnie zbijać polityczny kapitał w kraju, byliśmy „pierwszymi przyjaciółmi”. Gdy trzeba zmierzyć się z trudną historią (Wołyń, UPA, Bandera) bez szantażu i ultimatum, wychodzi prawdziwa twarz. Zamiast dyplomacji i budowania strategicznego sojuszu w obliczu wspólnego wroga, mamy publiczną egzekucję symbolu: odebranie orderu prezydentowi walczącego kraju. Nawrocki, który jeszcze niedawno domagał się „symetrii” i „wdzięczności” od Zełenskiego, dziś zachowuje się jak obrażony protektor, który grozi karą za nieposłuszeństwo. To nie jest postawa męża stanu. To postawa człowieka, dla którego ważniejsza jest wewnętrzna gra polityczna i mobilizacja elektoratu antyukraińskiego niż realne interesy bezpieczeństwa Polski. Bo realny interes jest prosty, Ukraina musi wygrać z Rosją. Wszystko inne, w tym trudne rozliczenie historyczne musi poczekać na czas pokoju. Inaczej pomagamy Putinowi. Hipokryzja PiS i Karola Nawrockiego jest tym bardziej obrzydliwa, że dzieje się w momencie, gdy ukraińscy żołnierze giną codziennie, broniąc także polskiej granicy. Zamiast wzmacniać sojusz, PiS go rozbija dla oklasków własnej bańki. Zamiast budować przyszłość, rozdrapuje stare rany w czasie, gdy trzeba walczyć o przetrwanie. Prezydencie Nawrocki, PiS-ie, wasza retoryka „bohaterskiej Ukrainy” okazała się pustym frazesem. Gdy przychodzi co do czego, wychodzi z was typowy polski nacjonalizm zakamuflowany patriotyczną frazą. Zełenski może nie być święty, ale w tej wojnie jest przywódcą heroicznego oporu. Wy jesteście tylko hipokrytami, którzy chcą na tym sporze zarobić politycznie, i to za wszelką cenę. Nawet kosztem bezpieczeństwa Polski. Autor: @BeataKSU #InstytutPrawdy #Ukraina #Polska #Polityka

The nation of perpetrators cannot present itself as a nation of victims after 80 years. The opening of the NSDAP archives reminds us that an honest reckoning with history requires truth, not amnesia. Without truth, there is no reconciliation. Without justice, there is no closure to history. (translated)

Dagmara Pawełczyk-Woicka – koleżanka Ziobry Dagmara Pawełczyk-Woicka zakończyła kadencję w neoKRS, przestała szefować tej upolitycznionej instytucji. Pora przypomnieć krótko o tym co robiła i o tym, że jest jedną z osób zasługujących na sprawiedliwe rozliczenie przed niezależnym sądem. Stała się jedną z najbardziej rozpoznawalnych i zarazem kontrowersyjnych postaci polskiego wymiaru sprawiedliwości, jedną z twarzy niszczenia praworządności, nie tylko w czasach rządów PiS, ale także w kolejnych ponad dwóch latach rządów demokratycznej koalicji 15X. Pawełczyk-Woicka urodziła się w 1970 roku w Krynicy-Zdroju. Ukończyła Wydział Prawa i Administracji Uniwersytetu Jagiellońskiego, a następnie odbyła aplikację sądową zakończoną egzaminem sędziowskim w 1997 roku. Od końca lat 90. była związana z Sądem Rejonowym dla Krakowa-Podgórza, gdzie najpierw pracowała jako asesor, a później od roku 2000 jako sędzia. W późniejszych latach zdobywała również doświadczenie administracyjne podczas delegacji do Ministerstwa Sprawiedliwości. Przez wiele lat jej kariera rozwijała się stosunkowo spokojnie. Kilkukrotnie bez powodzenia ubiegała się o awans do sądu okręgowego. Sytuacja zmieniła się po powrocie Zbigniewa Ziobry do resortu sprawiedliwości w 2015 roku. W 2018 roku została powołana na stanowisko prezesa Sądu Okręgowego w Krakowie, mimo że była wciąż sędzią sądu rejonowego. Decyzja ta wywołała sprzeciw dużej części środowiska sędziowskiego, szczególnie dlatego, że minister odwołał poprzednią prezes sądu przed końcem kadencji. Powołanie na sędziego Sądu Okręgowego otrzymała dopiero w listopadzie 2020. Wtedy stała się neosędzią. Nie da się ukryć, że jej kariera zawodowa nabrała szczególnego tempa po objęciu funkcji ministra sprawiedliwości przez Zbigniew Ziobro, z którym łączą ją wieloletnie relacje towarzyskie sięgające czasów szkolnych. W debacie publicznej Pawełczyk-Woicka stała się symbolem zmian przeprowadzanych w sądownictwie po 2015 roku oraz sporów wokół legalności i niezależności nowej Krajowej Rady Sądownictwa. Istotnym elementem publicznego wizerunku Pawełczyk-Woickiej są jej relacje ze Zbigniewem Ziobrą. Oboje pochodzą z Krynicy-Zdroju, chodzili do tej samej szkoły i studiowali na tym samym wydziale prawa Uniwersytetu Jagiellońskiego. Sama Pawełczyk-Woicka przyznawała w wywiadach, że znajomość z Ziobrą mogła mieć wpływ na jej nominację na stanowisko prezesa Sądu Okręgowego w Krakowie. Nie ulega wątpliwości, że awanse nie wynikały z jej kompetencji zawodowych, bo te są nisko oceniane. W 2018 roku została członkinią nowej upolitycznione Krajowej Rady Sądownictwa, której skład został wyłoniony już według zasad wprowadzonych przez większość parlamentarną Prawa i Sprawiedliwości, i która była całkowicie podporządkowana tej partii. To oczywiste upolitycznienie ważnego organu konstytucyjnego było szeroko krytykowane przez środowiska prawnicze, instytucje europejskie oraz dużą część ówczesnej opozycji politycznej, ponieważ sędziowskich członków KRS zaczął wybierać Sejm, a nie sami sędziowie. Nową Radę określano powszechnie mianem „neo-KRS”, argumentując, że utraciła ona niezależność od władzy politycznej i nie ma nic wspólnego z KRS opisaną w Konstytucji. Największe kontrowersje wokół Pawełczyk-Woickiej dotyczą właśnie jej działalności w KRS oraz sposobu zarządzania Sądem Okręgowym w Krakowie. Mocno wspierała polityczne reform Ziobry oraz aktywnie uczestniczyła w procesie podporządkowywania sądownictwa władzy wykonawczej. Jednym z najgłośniejszych sporów były decyzje wobec krakowskich sędziów wykonujących orzeczenia Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej i Europejskiego Trybunału Praw Człowieka. Pawełczyk-Woicka stosowała wobec nich działania represyjne, między innymi przenosiła do innych wydziałów czy zawieszała w obowiązkach służbowych. Kontrowersje budziły także okoliczności jej własnego awansu do Sądu Okręgowego w Krakowie. Wskazywano na ewidentny konflikt interesów, ponieważ awansowała dzięki rekomendacji neoKRS, której sama była członkinią. Pojawiały się również zarzuty dotyczące nieprzejrzystości procedur opiniowania kandydatów oraz marginalizowania głosów krytycznych wobec kierownictwa sądów związanych z reformami Ziobry. W neoKRS obowiązywała zasada promowania „swoich”. W efekcie promowano karierowiczów gotowych produkować wyroki zgodne z pisowskim zamówieniem. Szemrani protegowani Ziobry, nie posiadający wiedzy i doświadczenia, wygrywali z wieloletnimi sędziami o nieposzlakowanej opinii. Usłużnych nieudaczników, których wyroki były masowo uchylane, przepychano z kuriozalną argumentacją „negatywnie oceniony w swoim sądzie macierzystym, przez członków Zespołu Rady został zarekomendowany jako samodzielny w myśleniu ze względu na dużą stwierdzoną w jego referacie liczbę uchyleń wyroków”. Dodatkowym źródłem krytyki były doniesienia medialne sugerujące bardzo bliskie relacje personalne między członkami neoKRS a resortem sprawiedliwości. Najlepszym przykładem była sama Pawełczyk-Woicka, której kariera była ściśle związana z okresem politycznych wpływów Ziobry. Nic dziwnego, że przedstawiano ją jako jedną z najważniejszych osób obozu „ziobrystów” w wymiarze sprawiedliwości. Bardzo często spotykała się z politykami obozu do którego należał Ziobro, ale równie często ostro krytykowała wszelkie kontakty sędziów w politykami opozycji. Bo według niej niedopuszczalne były wyłącznie kontakty z politykami próbującymi bronić praworządności. Wielokrotnie podkreślała, że zmiany w wymiarze sprawiedliwości były konieczne, a nowa KRS działa zgodnie z konstytucją. Chodziła do mediów, najchętniej do tych opanowanych przez PiS, i udając wybitną ekspertkę broniła wszystkich bezprawnych działań dotyczących sądownictwa. Broniła również statusu sędziów powołanych przy udziale nowej Rady, ignorując wyroki Sądu Najwyższego w legalnych składach oraz wyroki europejskich Trybunałów. Wmawiała, że nie ma czegoś takiego jak „neosędzia”. Była bardzo aktywna nie tylko w mediach tradycyjnych, ale także w mediach społecznościowych. Do dziś brutalnie atakuje na X wszystkie działania odwracające bezprawne zmiany dokonane w czasach PiS, wyśmiewa przywracanie praworządności, kpi z najwyższych urzędników państwowych, broni pisowskich przestępców. Niezwykle często szerzy dezinformację zgodną z przekazem PiS. Postać Dagmary Pawełczyk-Woickiej pozostanie symbolem głębokiego konfliktu wokół polskiego sądownictwa po 2015 roku. Dla Ziobry i jego wyznawców jest przykładem sprawnej urzędniczki i lojalnej uczestniczki akcji niszczenia wymiaru sprawiedliwości, dla ludzi uczciwych – symbolem politycznego podporządkowania sądów i osłabienia niezależności sędziowskiej. Jest też symbolem kariery realizowanej wyłącznie dzięki szkolnej znajomości ze Zbigniewem Ziobrą i skrajnej usłużności w stosunku do niego. Nie jest wykluczone, że świat o niej szybko zapomni, bo nie jest to postać godna zapamiętania. Można mieć jednak nadzieję, że najpierw zostanie sprawiedliwie rozliczona za to co przez ostatnie lata robiła. autor: @GasewiczJarek dla @AkademiaPrawdy źródła: Polityka, ONET, OKOpress, Rzeczpospolita #Praworządność #Polska #Sądownictwo

Dotychczas nie komentowałem zanadto, ale słuchałem nie jednej, tylko obu stron. Od początku zapaliło mi się kilka lampek alarmowych, ale życzliwie zakładałem, że jest coś jeszcze takiego jak intencje. Można nie ogarniać finansów firmy, ale mieć dobre intencje. Można też źle wykorzystywać finanse, ale dobrze manipulować przekazem. No więc tu nie chodzi o rozliczenie tego, kto ma rację i w ogóle o spór @K_Stanowski -Malinkiewicz (a zaczęło się od tematu ratowania technologii...) tylko o próbę odczytania czyiś intencji i stwierdzenia, czy jest z nami szczery - skoro nie ma się pełnego dostępu do papierów. Poniżej moje uwagi do wpisu, a wnioski wyciągnie każdy sam. Odnośnie tego, co napisała Pani Olga: 1⃣Każdy wydatek zgodny z celem zbiórki, może być zafakturowany przez podmioty trzecie na jej Fundację - o czym Pani Olga wie :) 2⃣Każdą taką fakturę, może pokazać jako dowód wydatkowania zgodnie z celami zbiórki. O czym Pani Olga wie. 3⃣Ani kontrahenci Fundacji świadczący na jej rzecz nie muszą wystawiać - a wręcz nie powinni - faktur bezpośrednio na podmioty K.Stanowskiego (nie jemu świadczyli usługi/nie na jego rzecz dokonywali sprzedaży), 4⃣ani takiej faktury sprzedażowej nie musi wystawiać sama Fundacja. Wręcz nie powinna - nawet jeśli może bo ma zarejestrowaną działalność - bo kasa ze zrzutki to darowizny. I w formie darowizny powinny być przekazywane środki na rzecz Fundacji. O czym Pani Olga zapewne wie :) Z jakiś względów to wszystko pominęła, przedstawiając bardzo niepełny obraz sytuacji. Krzyśkowi doradzać nie będę, co bym zrobił na jego miejscu - wiązałoby się to z niezłym bałaganem i poświęceniem czasu, a nadto trochę uderzeniem w ogólną instytucję zbierania pieniędzy na szczytny cel w jego wykonaniu, choć tylko trochę, bo w 99% robi w tym zakresie piękną robotę. Napisałem ten komentarz, bo sprawa z technologią Saule mnie obchodzi, ponieważ pisałem o niej z wielką nadzieją w książce: "Polska do potęgi. Potencjał i strategia". Niestety, w tym przypadku nadzieja okazała się płonna. #finanse #intencje #technologia

Do 20 maja 2026 roku przedsiębiorcy muszą złożyć roczne rozliczenie składki zdrowotnej za 2025 rok, a ZUS zwróci nadpłatę po spełnieniu określonych warunków. #ZUS #składkazdrowotna #rozliczenie

20 maja mija termin na rozliczenie składki zdrowotnej. ZUS odda nadpłatę