BETA nonprofit public democratic european moderated

Search

#intencje

Robert Mazurek o ustawie o związkach partnerskich: „Dla Lewicy sprawa jest prosta. W zasadzie związek partnerski jest tylko pewnym etapem do czegoś, co nazywają równością małżeńską, a równość małżeńska, czyli prawo do małżeństwa bez względu na płeć, zakłada również prawo do adopcji”. Ukrywają swoje prawdziwe intencje, by ludzie się nie zbuntowali. #Równość #ZwiązkiPartnerskie #PrawaCzłowieka

I voted against Chat Control 1.0. The noble intentions of protecting citizens are just a pretext to gain increasing control over them. Freedom of speech and correspondence is one of the few rights that remain, and which we should defend as we do independence. (translated)

Arleta Bojke nagłaśnia realne intencje władz Ukrainy: „Rozkaz z góry był taki, że teraz wszyscy murem stoimy nie za Polską, tylko wszyscy murem stoimy przeciw Polsce”. Wszystkie maski opadły. https://t.co/Vh6ttCWhHM #Ukraina #Polska #Polityka

Dziś śmiać mi się chce z tych, którzy uwierzyli w to, że PiS miał dobre intencje przekazując broń Ukrainie. Gdyby nie reakcja Polaków w pierwszych dniach wojny, to Kaczyński stałby w jednym szeregu z Orbanem. #Polska #Ukraina #Polityka

rzep 2w

Pan Szymon chyba nie doczytał artykułu, bo przecież nie będziemy go posądzać o złe intencje: - sprawa z 2023 z poprzednich rządów - nowy dyrektor szpitala wykrył sprawę - powiadomiony został NFZ, prokuratura i CBA - służby się tym zajmują (stąd m. in. kara dla szpitala) - winne nie jest MZ czy NFZ a chirurdzy, którzy świadomie kłamali w dokumentacji twierdząc, że robili skomplikowany zabieg, gdy w rzeczywistości wykonywali prostą, paru minutową procedurę. I poprzednich władz szpitala, że na to pozwalały. Nie wiem więc skąd te pytania, przecież odpowiedzi są w artykule. #SłużbaZdrowia #Polska #Korupcja

Kafir 2w

ROSJA MA ATOM, ARMIĘ I IMPERIUM W GŁOWIE. UKRAINA WALCZY O PRZEŻYCIE. A CZĘŚĆ POLSKI DALEJ MA PAŁĘ Z MATEMATYKI I GEOGRAFII Porównajmy potencjały tak na zimno. Bez serduszek, bez chorągiewek i bez tej intelektualnej kawy z mlekiem sojowym, którą karmią ludzi zawodowi patrioci z internetu. Ukraina to około 37 milionów ludzi. Rosja to około 130 milionów, a według części zestawień nawet więcej. Już sam stosunek ludności daje Moskwie przewagę około trzy i pół do jednego. To nie jest drobna różnica. To jest worek mięsa, rezerw, poborowych, robotników, kierowców, mechaników, matek płaczących nad trumnami i dalej działającego państwowego młyna do mielenia ludzi. W żołnierzach czynnych różnica jest mniejsza, bo Ukraina jest już państwem zmobilizowanym wojną. Szacunki mówią o około 900 tysiącach żołnierzy po stronie Ukrainy i około 1,3 miliona po stronie Rosji. Ale w potencjale ludzkim Rosja dalej ma głębszy dół. Ludzi zdolnych do służby ma kilka razy więcej. Ukraina walczy a w zasadzie już pluje krwią z płuc. Rosja walczy brudnym magazynem, łagrem, poborem, demografią i pogardą dla własnych trupów. W sprzęcie bajki dla dzieci też nie ma. Czołgi: około 1120 Ukraina, około 5630 Rosja. Pojazdy opancerzone, czyli transportery, BWP, wozy wsparcia i całe to żelastwo do wożenia piechoty pod ogień: około 45 tysięcy Ukraina, ponad 126 tysięcy Rosja. Artyleria samobieżna: Ukraina około 680 kontra Rosja ponad 3600. Artyleria holowana: Ukraina około 625 kontra Rosja prawie 6000. Wyrzutnie rakietowe: około Ukriana 288 kontra Rosja prawie 2500. W powietrzu przepaść jest jeszcze bardziej brutalna. Ukraina ma około 350 statków powietrznych. Rosja ponad 4200. Myśliwce: około 88 kontra ponad 860. Śmigłowce: około 140 kontra ponad 1600. Śmigłowce szturmowe: około 39 kontra ponad 550. Dlatego Ukraina nadrabia dronami, rozpoznaniem, pomysłowością, zachodnią pomocą, krwią i tempem uczenia się, które zawstydza rosyjski beton. Bo w klasycznej tabelce Rosja wygląda jak walec. Zardzewiały, pijany, prowadzony przez idiotów, ale nadal walec. Do tego dochodzą pieniądze. W 2026 roku Moskwa dalej pompuje w wojsko potężne środki. Planowane rosyjskie wydatki wojskowe czyli około 190–193 miliardy dolarów przy. To nie jest sąsiad z problemami. To jest państwo ustawione na wojnę. Nie chwilowo. Nie przypadkiem. Nie dlatego, że Putin miał gorszy poranek i źle mu się śniła mapa. Cały system został przestawiony na produkcję przemocy. Fabryki, budżet, propaganda, szkoła, telewizja, służby, armia, więzienia i cmentarze pracują w jednym kierunku. A nad tym wszystkim leży jeszcze atom. Ukraina głowic jądrowych nie ma. Zero. Rosja ma około 4400 głowic w wojskowym zasobie jądrowym, plus część wycofanych czekających na demontaż. I dlatego Rosja może kompromitować się operacyjnie, palić ludzi tysiącami, grzęznąć w błocie, a potem i tak szantażować pół świata czerwonym guzikiem jak pijany bandyta z granatem w windzie. Więc nie, Ukraina nie zatrzymała Rosji dlatego, że była silniejsza na papierze. Zatrzymała ją dlatego, że miała wolę walki, zachodnie wsparcie, adaptację, drony, rozpoznanie, dowódców uczących się szybciej niż rosyjski beton i naród, który nie chciał iść pod moskiewski but. Rosja nie jest groźna dlatego, że jest mądra. Rosja jest groźna dlatego, że jest wielka, brutalna, tania w ludzkim życiu, głęboka magazynowo, ustawiona budżetowo na wojnę i uzbrojona w atom. To jest nieokrzesany sąsiad z łomem, kałachem, magazynem trupów, przemysłem przestawionym na zabijanie i bombą jądrową w piwnicy. Ukraina jest państwem wyniszczonym wojną, zależnym od Zachodu, broniącym własnego terytorium i walczącym o przetrwanie. Ma armię doświadczoną, twardą i groźną, ale nie ma potencjału, żeby zagrozić Polsce w takim sensie, w jakim zagraża Rosja. Ukraina może być trudna, niewdzięczna, politycznie irytująca, historycznie ciężka i czasem dyplomatycznie nieokrzesana. Można się z nią kłócić. Trzeba jej stawiać warunki. Trzeba pilnować polskiego interesu. Trzeba mówić o Wołyniu, ekshumacjach, pamięci, gospodarce, rolnictwie, transporcie, konkurencji i przyszłych kontraktach. Przyjaźń narodów bez prawdy kończy się zwykle mordą w błocie. Ale to nadal nie jest wróg strategiczny Polski. Wróg strategiczny siedzi w Moskwie. Rosja ma interes w tym, żeby Polska była słaba, skłócona, samotna, odklejona od Unii, podejrzliwa wobec Ukrainy, obrażona na Niemcy, nieufna wobec NATO i zajęta własnym szczekaniem do lustra. Rosja nie musi od razu wjeżdżać czołgami pod Białystok. Rosja robi to, co umie najlepiej. Podpala głowy. Karmi kompleksy. Rozgrywa pamięć historyczną. Wpuszcza smród w internet. Szuka pożytecznych idiotów, którzy za darmo robią robotę, za którą kiedyś trzeba było płacić agenturze. Ukraina może nam robić problemy. Rosja chce nam złamać kręgosłup. I tu jest różnica, której wielu nie ogarnia, bo im się mapa pomyliła z emocjonalną sraczką po komentarzach na Facebooku. Z Ukrainą trzeba rozmawiać twardo. Bez klękania. Bez amnezji. Bez głaskania po głowie. Ale to rozmowa z sąsiadem, który bywa nieokrzesany, czasem bezczelny, czasem głupi politycznie, lecz dziś zatrzymuje rosyjskie mięso armatnie daleko od naszych granic. Z Rosją nie rozmawia się jak z sąsiadem. Z Rosją rozmawia się przez siłę, kontrwywiad, wojsko, przemysł, amunicję, sojusze, odporność państwa i zimną świadomość, że dla Kremla Polska nie jest partnerem. Polska jest przeszkodą. Korkiem w gardle imperium. Krajem, który ma siedzieć cicho albo zostać złamany. Na froncie Rosja dalej próbuje przesuwać linię walk, nawet jeśli płaci za to potworną cenę. Małe postępy, infiltracje, mielone oddziały, kolejne szturmy, kolejne trupy, kolejne metry błota. To nie jest państwo, które odpuściło. To jest państwo, które nauczyło się przegrywać po kawałku i dalej iść po trupach. Ukraina z kolei uderza w rosyjską infrastrukturę energetyczną i wojskową, bo nie ma luksusu eleganckiej wojny w białych rękawiczkach. Kijów próbuje przenieść koszt wojny głębiej w rosyjskie zaplecze, bo inaczej Rosja będzie spokojnie mielić ludzi, miasta i czas. Więc odpowiedź jest prosta. Kto Polsce bardziej zagraża? Rosja. Dlaczego? Bo ma potencjał, intencję, historię, doktrynę, aparat państwa, służby, atom i imperialny interes, żeby Polskę osłabić albo podporządkować. Kim jest Ukraina? Nie świętą krową. Nie aniołem. Nie bratem z obrazka. Tylko trudnym sąsiadem w wojnie, z którym trzeba robić interesy twardo, bez klękania i bez amnezji. Ale sąsiad, nawet nieokrzesany, to nie to samo co wróg. A w Polsce jakimś dziwnym trafem zaczyna się przewijać przekaz, że ludzie powinni bać się Ukrainy. No kurwa, ubawiłem się serdecznie. Potomkowie husarii trzęsą portkami przed Ukrainą, jakby ktoś celowo odwracał im uwagę. I pewnie nie wiecie kto. No bo skąd. Rosja właśnie na to gra. Żeby Polak zamiast patrzeć na Kreml, warczał na Ukraińca. Żeby zamiast rozróżniać interes od emocji, dostał do łba łopatą ruską propagandę i jeszcze myślał, że to zdrowy rozsądek. Rosja to wróg. Ukraina to trudny sąsiad. Kto tego nie rozróżnia, ten nie analizuje. Ten tylko klepie propagandą, nawet jeśli robi przy tym minę wielkiego stratega z komentarzy pod postem. #Ukraina #Rosja #Wojna

Władimir Putin ostrzegł Europę i NATO przed konsekwencjami wzmożonych działań militarno-obronnych, oskarżając Zachód o przygotowania do wojny z Rosją oraz podważając intencje Ukrainy w zakresie pokojowych negocjacji, a jego wypowiedzi spotkały się z poparciem rosyjskiego ministra spraw zagranicznych Siergieja Ławrowa. #Putin #Ukraina #NATO

Putin zwrócił się do Europy i NATO. "Przygotowania do wojny"

Julian Álvarez znalazł się w trudnej sytuacji: wie, że naciski FC Barcelony na jego pozyskanie będą prawie na pewno wymagały jego publicznego poparcia, biorąc pod uwagę, że Atlético obecnie wykazuje nieugiętość wobec Blaugrany. W tym scenariuszu Julián i jego agent, Fernando Hidalgo, starannie rozważają swoje kolejne kroki. Julián rozważa obecnie, czy i kiedy oraz jak jasno i jednoznacznie zadeklarować swoje intencje. Każdy mecz Mistrzostw Świata – a Argentyna gra dziś z Austrią – daje okazję do rozmowy w strefie mieszanej i stawiania czoła pytaniom ze strony prasy międzynarodowej, która doskonale wie, czego chce Álvarez i nie przegapiłaby okazji, by zapytać go o FC Barcelonę. Będzie jednak musiał zachować ostrożność, aby nie oskarżyli go o to, że podczas takiego turnieju myśli o swojej przyszłości. Zwycięstwo reprezentacji Argentyny na pewno ułatwi wszelkie rozmowy z mediami. W Barçy wierzą, że prędzej czy później Julián wypowie się za transferem, ale nie chcą wywierać na niego presji, biorąc pod uwagę, że przed nami jeszcze lato, a Mistrzostwa Świata to drażliwy okres do takich rozmowach. [@ffpolo × @JoanPoquiEraso - @mundodeportivo] (1️⃣) #JulianAlvarez #FCBarcelona #WorldCup

Onet.pl 4w

Decyzja prezydenta Karola Nawrockiego o odebraniu Wołodymyrowi Zełenskiemu Orderu Orła Białego, ogłoszona w kontrowersyjny sposób tuż przed nadchodzącą konferencją w Gdańsku, wywołuje wiele pytań o intencje prezydenta oraz o wpływ tej decyzji na relacje polsko-ukraińskie. #KarolNawrocki #DonaldTusk #Ukraina

Majmurek: decyzja prezydenta jest jak koło ratunkowe rzucone premierowi
Oskar Kida Jun 18

Wylewa się fala hejtu na @RBakiewicz, a fakty z Berlina są bezlitosne: to nie Polacy, a niemiecka policja drastycznie złamała prawo. Krótka lekcja prawa dla internetowych "ekspertów": 1️⃣ Wydarzenie zgłoszono w trakcie jako spontaniczne, a policja poinformowała o przyjęciu zgłoszenia. Niemieckie prawo je chroni! Rozwiązanie takiego zgromadzenia wymaga spełnienia konkretnych przesłanek, których tam nie było i policja ich nie wskazała. Wszystko działo się w przestrzeni publicznej (oczywiście o specjalnym statusie, ale status ten nie wyłącza prawa do zgromadzenia), gdzie regularnie protestuje np. lewica. 2️⃣ Intencją @ROGranic było złożenie krzyża pod pomnikiem polskich ofiar II WŚ w rocznicę jego odsłonięcia. Miejsca pamięci podlegają szczególnej ochronie międzynarodowej. Niemcy mieli obowiązek to zgromadzenie CHRONIĆ, a nie pacyfikować. Zgłoszenie w tej sprawie zostało wysłane do Rzecznika Praw Obywatelskich. 3️⃣ Wydarzenie od początku do końca miało charakter pokojowy. Polacy nie stawiali czynnego oporu, zachowywali się w 100% pokojowo, nawet kiedy byli bici przez policję. Zamiast dialogu, policja od razu przeszła do brutalności. To nie były środki przymusu – to było zwykłe pobicie nieagresywnych ludzi. 4️⃣ Cała sprawa ma jeszcze wymiar moralny. Państwo będące historycznym sprawcą używa brutalnej siły, by zablokować potomkom ofiar prawo do pamięci. Po co Niemcy ustawili w tym miejscu pomnik pod którym chciano złożyć krzyż? Czyż nie po to, żeby właśnie uczcić pamięć ofiar II Wojny Światowej? Jeśli mamy rozumieć intencje Niemiec w ten sposób, że wprawdzie jest tam miejsce pamięci, ale dostęp do niego jest tak mocno ograniczony (żeby nie powiedzieć iluzoryczny) to czyni to ustawienie tego pomnika pustym gestem… Przestańcie powielać niemiecką narrację. Fakty i prawo są po stronie polskiej delegacji. 🇵🇱⚖️ #Berlin #Bąkiewicz #PrawaCzłowieka #Berlin #PrawaCzłowieka #Protesty

BarcaInfo Jun 15

Jan Virgili naciska na odejście z RCD Mallorki. Takie są obecnie intencje skrzydłowego i jego przedstawicieli. Jego agenci rozważają możliwość odkupienia go przez FC Barcelonę. [@UHmallorca] #RCDMallorca #transfery #FCBarcelona

Panie i Panowie, uporządkujmy fakty, bo w tej sprawie zaczęło się więcej krzyku niż rozmowy. Tak - przeprowadziłem kontrolę poselską w OHP. Nie dlatego, że „walczę z kobietami”. Nie dlatego, że przeszkadza mi pomoc osobom cierpiącym. Tylko dlatego, że dostałem zgłoszenie o możliwej dyskryminacji w publicznej instytucji. I co się okazało? Publiczny pracodawca wprowadził dodatkowy dzień wolny w miesiącu dla kobiet z powodu bolesnej menstruacji uniemożliwiającej pracę. Sama idea - zauważenie bólu, danie pracownicy oddechu, zachowanie wynagrodzenia - jest godna pochwały. Ale dobre intencje nie zwalniają z obowiązku tworzenia rozwiązań zgodnych z prawem, równościowych i sensownych. Bo mamy tu kilka poważnych kwestii. Po pierwsze: komendant OHP przyznał, że wcześniej ten problem nie był zgłaszany, a ankieta wśród pracowników pokazała tylko 38% poparcia dla takiego rozwiązania. Po drugie: pracownica musi złożyć oświadczenie o bolesnej miesiączce, a nieobecność jest ewidencjonowana specjalnym kodem w karcie pracy. Czyli publiczny pracodawca zaczyna tworzyć rejestr bardzo wrażliwych informacji o zdrowiu pracowników. Po trzecie: z tego dnia korzysta prawie co druga pracownica. To rodzi pytanie: czy mamy w OHP epidemię tak silnego bólu, że uniemożliwia pracę (lekarze wskazują, że około 8-10% kobiet przechodzi okres na tyle boleśnie, że uniemożliwia to wykonywanie obowiązków)? A jeśli tak - dlaczego pracodawca nie robi profilaktyki, badań, wsparcia medycznego, tylko po prostu wysyła obolałe kobiety do domu na jeden dzień? Po czwarte: rozwiązanie obejmuje kobiety w każdym wieku, nawet po menopauzie, ale nie obejmuje kobiet ciężarnych. W teorii obejmuje też kobiety po uzgodnieniu płci. Czyli zamiast jasnej zasady zdrowotnej mamy chaos prawny, biologiczny i organizacyjny. Nie kwestionuję bólu menstruacyjnego. Nie kwestionuję prawa do wsparcia. Nie kwestionuję tego, że pracodawca może chcieć pomóc. Kwestionuję to, że publiczna instytucja tworzy przywilej oparty na płci i jednym typie dolegliwości, zamiast stworzyć rozwiązanie równe dla wszystkich pracowników. Bo wystarczyło zrobić to dobrze. Nie „dzień menstruacyjny”. Tylko dzień zdrowotny z powodu przewlekłego lub silnego bólu uniemożliwiającego pracę. Bez pytania, czy boli brzuch, kręgosłup, głowa, stawy, endometrioza, migrena, rwa kulszowa czy inna przypadłość. Bez dzielenia ludzi na kobiety i mężczyzn. Bez tworzenia ewidencji intymnych informacji. Bez wykluczania kogokolwiek. To byłoby równościowe. To byłoby godne. To byłoby zgodne z ideą pomocy. A dziś słyszę, że skoro ktoś zadaje pytania o równość wobec prawa, to „atakuje kobiety”. Nie. Walka o prawa mężczyzn nie jest walką z kobietami. Walka o równość wobec prawa nie jest mizoginią. Pytanie o konstytucyjność rozwiązań w publicznej instytucji nie jest hejtem. Bo jeżeli dodatkowy przywilej pracowniczy wyłącznie dla jednej płci nie jest dyskryminacją, to zapytam przewrotnie: czy ulga podatkowa albo bony żywieniowe tylko dla mężczyzn, uzasadnione statystycznie wyższym zapotrzebowaniem kalorycznym, też nie byłyby dyskryminacją? No właśnie. Państwo nie może działać na zasadzie: „nasza nierówność jest dobra, wasza nierówność jest zła”. Albo traktujemy ludzi równo, albo bawimy się w ideologiczne wyjątki. Ja wybieram równość. Wybieram prawo. Wybieram pomoc dla osób cierpiących - ale pomoc mądrą, sprawiedliwą i niewykluczającą. I tak: będę dalej walczył o prawa mężczyzn. Nie przeciwko kobietom. Tylko przeciwko hipokryzji, podwójnym standardom i państwu, które zapomina, że równość nie działa tylko wtedy, gdy pasuje do narracji. #walczsercem #rowneprawa #mezczyzna #rowneprawa #równość #praca

💬 Premier @donaldtusk ⤵️ Mamy wszyscy powód do dumy, że tak świetni i kompetentni ludzie dbają o codzienne bezpieczeństwo polskich instytucji oraz osób odpowiedzialnych za państwo polskie. Skuteczność i siła sprawcza @SOP_GOV_PL są już legendarne, a każdy, kto ma złe intencje, powinien obawiać się profesjonalnych działań funkcjonariuszy. #Polska #Bezpieczeństwo #SOP

Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski poinformował, że po wysłaniu listu do Władimira Putina uzyskał oczekiwany rezultat, choć nie ujawnił szczegółów dotyczących osiągniętego celu, podkreślając różne intencje listów, które wysyłał do różnych instytucji. #WołodymyrZelenski #władimirputin #ukraina

Zełenski wspomniał o liście do Putina. Padły tajemnicze słowa

Polska wniosła do amerykańskiej administracji intencję budowy stałej bazy wojskowej USA w kraju, szacując koszt inwestycji na około 10 miliardów złotych, i rozpoczęła rozmowy o specustawie, która mogłaby przyspieszyć realizację tego projektu. #Polska #BazaWojskowa #USA

Polska proponuje Amerykanom budowę stałej bazy. Będzie kolejna specustawa?
Venek May 29

Łatwogang ogłasza przerwę od działalności w internecie, tłumacząc swoją decyzję zmęczeniem oraz natłokiem ostatnich wydarzeń, które go przerosły. Chce wyjaśnić kontrowersje wokół jego apelu do rządu w sprawie leku na DMD, przy czym podkreśla swoje apolityczne i czysto charytatywne intencje. Przeprasza za wywołanie podziałów społecznych i prosi o wsparcie nadchodzących licytacji oraz meczów charytatywnych na rzecz dzieci chorych na nowotwory. Ostrzega widzów przed internetowymi oszustami, którzy bezprawnie wykorzystują jego wizerunek do sprzedaży odzieży. Na koniec zapowiada publikację dwóch ostatnich materiałów wideo, z jednego dochód zostanie przeznaczony na wynagrodzenie dla montażysty, drugi film nie zarabia. Zaprasza też do zakupu biletów na mecz charytatywny Ekipy Fantasy, w którym bierze udział. #Łatwogang #charytatywność #wsparcie

Dotychczas nie komentowałem zanadto, ale słuchałem nie jednej, tylko obu stron. Od początku zapaliło mi się kilka lampek alarmowych, ale życzliwie zakładałem, że jest coś jeszcze takiego jak intencje. Można nie ogarniać finansów firmy, ale mieć dobre intencje. Można też źle wykorzystywać finanse, ale dobrze manipulować przekazem. No więc tu nie chodzi o rozliczenie tego, kto ma rację i w ogóle o spór @K_Stanowski -Malinkiewicz (a zaczęło się od tematu ratowania technologii...) tylko o próbę odczytania czyiś intencji i stwierdzenia, czy jest z nami szczery - skoro nie ma się pełnego dostępu do papierów. Poniżej moje uwagi do wpisu, a wnioski wyciągnie każdy sam. Odnośnie tego, co napisała Pani Olga: 1⃣Każdy wydatek zgodny z celem zbiórki, może być zafakturowany przez podmioty trzecie na jej Fundację - o czym Pani Olga wie :) 2⃣Każdą taką fakturę, może pokazać jako dowód wydatkowania zgodnie z celami zbiórki. O czym Pani Olga wie. 3⃣Ani kontrahenci Fundacji świadczący na jej rzecz nie muszą wystawiać - a wręcz nie powinni - faktur bezpośrednio na podmioty K.Stanowskiego (nie jemu świadczyli usługi/nie na jego rzecz dokonywali sprzedaży), 4⃣ani takiej faktury sprzedażowej nie musi wystawiać sama Fundacja. Wręcz nie powinna - nawet jeśli może bo ma zarejestrowaną działalność - bo kasa ze zrzutki to darowizny. I w formie darowizny powinny być przekazywane środki na rzecz Fundacji. O czym Pani Olga zapewne wie :) Z jakiś względów to wszystko pominęła, przedstawiając bardzo niepełny obraz sytuacji. Krzyśkowi doradzać nie będę, co bym zrobił na jego miejscu - wiązałoby się to z niezłym bałaganem i poświęceniem czasu, a nadto trochę uderzeniem w ogólną instytucję zbierania pieniędzy na szczytny cel w jego wykonaniu, choć tylko trochę, bo w 99% robi w tym zakresie piękną robotę. Napisałem ten komentarz, bo sprawa z technologią Saule mnie obchodzi, ponieważ pisałem o niej z wielką nadzieją w książce: "Polska do potęgi. Potencjał i strategia". Niestety, w tym przypadku nadzieja okazała się płonna. #finanse #intencje #technologia

W artykule Michała Kłosowskiego podkreślono, że encyklika papieża Leona XIV, choć odnosi się do sztucznej inteligencji, nie koncentruje się na technicznym aspekcie kodowania, ale na fundamentalnych pytaniach o władzę i kontrolę w erze AI, wskazując, że technologia nie jest neutralna, lecz odzwierciedla wartości i intencje tych, którzy ją tworzą i wykorzystują. #sztucznainteligencja #Watykan #władza

Nie chodzi o kod, ale o władzę [OPINIA]

Rosja przeprowadziła zaskakujący atak, w którym użyła ponad 500 środków napadu powietrznego na Ukrainę, a także zaatakowała chiński statek handlowy, co wywołuje pytania o intencje Moskwy i może wpłynąć na relacje między Rosją a Chinami, mimo że Pekin odcina się od wsparcia wojskowego dla Kremla. #Ukraina #Rosja #wojna

Zaskakujący atak Rosji. "Doszło to pomyłki, towarzysze?"