BETA nonprofit public democratic european moderated

Search

#mieszkalnictwo

Podsumowując miniony tydzień po sobotniemu, z pewnym już dystansem: Okrągły stół o zdrowiu zorganizowany przez @PL_2050 zebrał wszystkie środowiska zawodowe, przedstawicieli pacjentów, ekspertów i połowę ugrupowań z Sejmu. Nie było naszych koalicjantów, ale przyjęliśmy to z pełnym zrozumieniem. Rozmowa ponad podziałami jest trudna. Nawet przez moment nie przyszło nam do głowy, że to nielojalne. Zdanie odrębne (które zgłosiłam na Radzie Ministrów) wobec projektu ustawy gwarantującej prawa dla airbnb zamiast praw dla mieszkańców - rozpoczęło szeroką i głośną dyskusję. Za ludźmi, a przeciw lobby zagrzmiało pół netu. Trzymajmy tak dalej, a szanse na dobre rozwiązania wzrosną. Rozwija się też dyskusja o równości - w kontekście wieku emerytalnego i praw mężczyzn. I dobrze, bo to ważny temat i nie wolno zakopywać go pod dywan. Na dodatek przy okazji tej dyskusji wielu mężczyzn publicznie przyznało, że sprząta w domu. I super - bardzo dobry kierunek. 🧹 Równość to równość Po ostatecznym głosowaniu w Sejmie po podpis prezydenta poszła też 6 ustawa mieszkaniowa PL2050 - nakazująca deweloperom jednolity format informowania o cenach mieszkań. Jestem tu dobrej myśli. Wszystkie nasze ustawy mieszkaniowe skutecznie omijały wetomat. W sumie naprawdę niezły tydzień. #zdrowie #równość #mieszkalnictwo

Nowym szefem Partii Pracy został Andy Burnham, który zapowiedział, że w poniedziałek obejmie urząd premiera Wielkiej Brytanii, obiecując wprowadzenie największych zmian w kraju od 40 lat, a także odzyskanie kontroli nad podstawowymi rzeczami, takimi jak mieszkalnictwo czy transport publiczny. #PartiaPracy #premierWielkiejBrytanii #AndyBurnham

Jest nowy szef Partii Pracy. W poniedziałek ma zostać premierem Wielkiej Brytanii

This decision best shows where the government stands with ordinary citizens. Those who have several apartments and flats will manage without problems. But thousands of families will have to come to terms with the fact that a hotel might be operating next door to their block. We have to take the rich into account. Ordinary people... (translated)

Onet.pl 3d

Artykuł wskazuje na frustrację mieszkańców miast turystycznych w Polsce z powodu braku regulacji dotyczących krótkoterminowego wynajmu mieszkań, co faworyzuje interesy właścicieli nieruchomości kosztem lokalnej społeczności, a rząd, prowadząc prace nad ustawą, zignorował głosy ekspertów oraz lokalnych organizacji zajmujących się urbanistyką. #turystyka #mieszkalnictwo #KoalicjaObywatelska

Najem krótkoterminowy. Koalicja wkurzyła wyborców na własne życzenie

Baronowa PiS posłanka Anna Paluch, okupuje komunalne lokum za 116 zł. miesięcznie, i od lat 90-tych blokuje dach nad głową dla prawdziwych potrzebujących. Anna Paluch, wieloletnia posłanka Prawa i Sprawiedliwości, od ponad trzydziestu lat mieszka w 38-metrowym mieszkaniu komunalnym w Krościenku nad Dunajcem. Płaci za nie śmiesznie niską kwotę – zaledwie 116,43 zł miesięcznie. To nie żart. Podczas gdy zwykli mieszkańcy Pienin walczą o jakikolwiek lokal socjalny, „Baronowa PiS z południa Polski”, jak ją nazywają media, siedzi w gminnym mieszkaniu jak u siebie. Powierzchnia- 38,3 m². Czynsz za metr kwadratowy - około 3 zł. Dla porównania, średni czynsz rynkowy w regionie to tysiące złotych. Posłanka zarabia miesięcznie ponad 25 tysięcy złotych brutto (dieta, uposażenie poselskie plus emerytura). Rocznie wychodzi jej ponad 300 tys. zł dochodu. I mimo to korzysta z pomocy mieszkaniowej przeznaczonej dla najuboższych Paluch wprowadziła się do tego lokalu w połowie lat 90. Wtedy jeszcze nie była posłanką, ale już wtedy mieszkanie dostała w okolicznościach, które budziły wątpliwości. Od 2005 roku zasiada w Sejmie z ramienia PiS, i ani myśli zwolnić lokal. W międzyczasie budowała własny dom, który według doniesień jest już gotowy do zamieszkania. Mimo to nadal blokuje komunalne mieszkanie. W Krościenku czekają na lokale rodziny z dziećmi, w tym jedna z szóstką potomstwa. Gmina ma ograniczoną pulę mieszkań komunalnych, a Paluch po prostu siedzi i nie puszcza. To nie jest „prawo do dachu nad głową”. To przywilej polityczny w czystej postaci. Posłanka, która na mównicy Sejmu lubi mówić o solidarności i pomocy słabszym, w praktyce zabiera miejsce tym, którzy naprawdę toną. Gdy dziennikarze pytają ją o sprawę, reakcja jest żenująca. Zamiast konkretnej odpowiedzi, zasłanianie się Janem Pawłem II i atakami na media. „Dopóki nie przeprosicie za atak na Ojca Świętego...” - takie teksty słyszymy od osoby, która co miesiąc oszczędza na czynszu kwoty, za które przeciętna rodzina kupuje zakupy na tydzień. PiS przez lata budował wizerunek partii „ludu” i „zwykłych ludzi”. Tymczasem jedna z jej prominentnych przedstawicielek od dekad korzysta z komunalnego dobrobytu, którego sama partia rzekomo broni przed „liberałami i elitami”. Gdzie chrześcijańska etyka pracy i solidarności, o której tak chętnie mówią? Anna Paluch jest beneficjentką układu, w którym polityk z długim stażem może latami siedzieć w tanim lokalu, podczas gdy młodzi ludzie, wielodzietne rodziny i osoby w trudnej sytuacji materialnej dostają odmowy. To modelowy przykład tego, jak polityczna klasa w Polsce dba o własne interesy, pod przykrywką „służby narodowi”. Czas, żeby posłanka Paluch wreszcie oddała to mieszkanie. Niech udowodni, że jej słowa o pomocy potrzebującym nie są tylko pustą retoryką z kampanijnego spotu. Bo na razie wygląda to tak, jakby PiS miało dwa standardy: jeden dla wyborców i drugi dla swoich baronów. #InstytutPrawdy #Polityka #Mieszkalnictwo #Solidarność