♦️Ukraina od 2025 roku zgodziła się na CZTERY spośród DWUDZIESTU SZEŚCIU polskich wniosków o prace poszukiwawcze polskich ofiar♦️ A my tym banderowskim bandytom nadal pomagamy i fundujemy im miliardowe prezenty! #Ukraina #Polska #Współpraca
♦️Ukraina od 2025 roku zgodziła się na CZTERY spośród DWUDZIESTU SZEŚCIU polskich wniosków o prace poszukiwawcze polskich ofiar♦️ A my tym banderowskim bandytom nadal pomagamy i fundujemy im miliardowe prezenty! #Ukraina #Polska #Współpraca
🇵🇱 @PatrykJaki in the European Parliament reminded what OUN UPA was and criticized the rejection of the proposal to honor Polish victims of genocide by the majority of MEPs, including (strangely in the current situation) representatives of the current government's coalition. We are helping Ukraine since (translated)
"Witajcie szanowni Polacy w 80 rocznicę pogromu w Kielcach" 😂😂😂 🤦🏻♀️. Posłuchaj Ukrainko @TSgdalinka żeby coś napisać, trzeba posiadać elementarną WIEDZĘ ❗️ Chcesz się licytować "Żydami" ❓ Czyli chcesz się OŚMIESZYĆ ❓❓❓ Służę pomocą ❗️⬇️ "OUN swój powrót do Lwowa uczcili pogromem, który trwał trzy dni i trzy noce. W masakrze zginęło 6 000 Żydów Kazano im ustawiać się w długi szereg, twarzą do ściany, z dłońmi skrzyżowanymi na karku. Wtedy Ukraińcy zaczęli strzelać. Strzały i krzyki ginących ludzi zbliżały się coraz bardziej do Szymona Wiesenthala. Pamięta, że stał patrząc na ścianę nie widzącym prawie wzrokiem. Nagłe dobiegł go dźwięk dzwonów i okrzyk Ukraińca : Starczy ! Nieszpory !". "Po zajęciu przez nazistów Borysławia, między 30 czerwca i 3 lipca 1941 r., dali oni wolną rękę Ukraińcom w dystrykcie Borysław-Drohobycz. W tych dniach z okolicznych wsi przybyli Ukraińcy z siekierami, widłami w ręku i atakowali ludność żydowską, podczas gdy Niemcy obserwowali ten pogrom. W ciągu trzech dni w Drohobyczu i Borysławiu zamordowali w sposób brutalny 900 Żydów - mężczyzn, kobiety i dzieci, a 360 zostało ciężko pokaleczonych". "W nocy z 2 na 3 lipca grupy "siczowe", przy pomocy ochotników ukraińskich z okolicznych wiosek, dokonały masakry Żydów zamieszkałych w naddniestrzańskich wsiach Harasymów, Łuki, Niezwiska, Piotrów, Podwerbce, Uniż, Woronów, Żabokryki i Żywaczów. Pod wodzą dr Anatola Jurewicza i popa Gawdyniuka bandyci ukraińscy powiązali dorosłych Żydów drutem kolczastym, dzieciom zaś przywiązał do szył ciężkie kamienie, wszystkich umieścili na promie i stamtąd wrzucili do Dniestru". Źródło : Mark Aarons, John Loftus : "Akcja ocalenie”. Simon Wiesenthal - "The Murderers Among Us. The Wiesenthal Memoirs”. Jacob Egit : "Grand Illusion”, Toronto, 1991, strona 26 Tomasz Miedziński (Tewje Szwach) : "Miałem dobry wygląd” w : "Losy żydowskie - świadectwo żywych”. I co Ukrainko @TSgdalinka ❓ Chcesz się dalej "witać" z Polakami czy mam jeszcze zacytować 1 000 relacji ❓❓❓ Sprawy ORGANIZACYJNE ⬇️ I jaką decyzję podjęli moi Uczniowie ? Pomagamy pani od historii ? Robimy RT i piszemy komentarze ? Skanujemy kody QR w naszej szkolnej kawiarce ??? https://t.co/uYX0ELCMFj #Kielce #Pogrom #Historia
Jeżeli w polskim rządzie będą elementy, które jawnie wychodzą z założenia, że interes Ukrainy jest dla nich najwyższym priorytetem, to daleko nie zajedziemy. Będziemy się dalej zadłużać i dalej będziemy znosić fakt, że ci, którym tak pomagamy, plują na nas i naszych przodków. #Polska #Ukraina #Polityka
To jest jednak dramat... Członkiem rządu, wiceministrem w newralgicznym resorcie - obrony - została osoba dla której Ukraina jest "najważniejszym sojusznikiem Polski"... Zacząć wypada od tego, że Polskę i Ukrainę nie łączą w ogóle relacje sojusznicze. My Ukrainie słusznie pomagamy w jej walce z Rosją - we własnym, dobrze pojętym interesie. Ale określenie "sojusznik" pochodzi od terminu "sojusz" - czyli umowy (traktatu) między państwami o wzajemnej pomocy i współpracy militarnej. Jest to więc termin i instrument prawny, który określałby też rolę Polski w obecnym konflikcie. Ale Polska żadnego traktatu sojuszniczego z Ukrainą nie zawierała. Ma wobec Kijowa dokładne zero zobowiązań. Co zaś najważniejsze - formalnie w stanie wojny z Rosją nie jest i być nie chce!!! Wokół tego stanowiska mamy chyba akurat konsensus. Wobec Ukrainy zajmujemy więc postawę bardzo życzliwej neutralności - ale na Boga - nie sojuszniczą. Nawet jeśli jednak przyjąć, że Pani minister tak się powiedziało (choć zważywszy na funkcję rządową - nie powinno się jej to "zdarzać") - i miała na myśli relację funkcjonalną, a nie prawną - a więc tylko pomoc płynącą przez Polskę na Ukrainę - to jakim cudem jej się ubzdurało, że jest to dla Polski NAJWAŻNIEJSZA relacja sojusznicza? SERIO? "Najważniejsza"? Co to jest w ogóle za bzdura? #Polska #Ukraina #Bezpieczeństwo
Ukraina broni siebie. Ukraina walczy za siebie. Polskę broni polska armia, NATO i ścisły sojusz z USA. Pomagamy Wam, bo chcemy, by Ukraina była niepodległa, by zachowała prawo do samostanowienia i by maksymalnie osłabiła Rosję. Jednocześnie my Wam do 4 lat wysyłamy tony sprzętu, miliardy w pomocy wojskowej, a Pan w zamian pluje Polakom w twarz i glorfikuje zbrodniarzy z UPA, którzy wymordowali 120 tysięcy Polaków w ludobojstwie. No tak to „przyjaźni” nie zbudujemy #Ukraina #Polska #wsparcie
Ja uznaję, że swoich bohaterów mają Ukraińcy prawo wybierać. Jeśli pro něch bohaterem jest Stepan Bandera czy Roman Szuchewycz, Polacy nie będą wybierać patronów ukraińskich ulic. To jest rzecz, do której jako prezes Instytutu Pamięci Narodowej w Polsce nie roszczę sobie oczywiście żadnych pretensji. Natomiast nie jest dla mnie zrozumiały brak możliwości pochowania polskich ofiar. Więc to, jakie mają ulice i bohaterów w swoich podręcznikach Ukraińcy, pozostaje ich własną sprawą. I możemy się oburzać, możemy się nie zgadzać, nie możemy na to wpływać. Natomiast mamy prawo w kulturze chrześcijańskiej i także oczekiwać od swojego sojusznika, któremu pomagamy w tej strasznej wojnie, że będziemy mogli pochować nasze kobiety i nasze dzieci.
Głupota czy zdrada? Karol Nawrocki i cała formacja PiS osiągnęli w ostatnich dniach poziom hipokryzji, który wręcz zapiera dech w piersiach. Z jednej strony przez lata bili się w piersi jako największe wsparcie „bohaterskiej Ukrainy” w walce z rosyjskim najeźdźcą. Z drugiej, gdy tylko prezydent Wołodymyr Zełenski podjął decyzję o nadaniu ukraińskiej jednostce imienia „Bohaterów UPA”, Nawrocki natychmiast rzuca się do ataku i żąda odebrania mu Orderu Orła Białego. To nie jest poważna polityka zagraniczna. To jest teatr cynizmu i politycznego populizmu w najgorszym wydaniu. Przez lata PiS budował narrację: „jesteśmy tarczą Europy”, „dajemy miliardy na pomoc Ukrainie”, „Zelenski to nasz brat w walce z Putinem”. Kaczyński leciał do Kijowa w pierwszych dniach inwazji, posłowie PiS robili sobie selfie z ukraińską flagą, a propaganda partyjna lała łzy nad „bohaterskim narodem ukraińskim”. Dziś ten sam Zelenski, prezydent kraju, który krwawi w obronie całej wschodniej flanki NATO, staje się dla Nawrockiego nagle „gloryfikatorem bandytów”, a Order Orła Białego ma mu zostać odebrany za decyzję wewnętrzną Ukrainy w czasie totalnej wojny. To klasyczna hipokryzja PiS-u, wsparcie dla Ukrainy tak długo, jak długo Kijów spełnia polskie oczekiwania historyczne na warunkach Warszawy. Gdy tylko Zełenski przypomina, że Ukraina ma własną pamięć i własny kontekst walki narodowej, zwłaszcza w obliczu egzystencjalnego zagrożenia ze strony Rosji, natychmiast słyszymy wrzask o „policzku wymierzonym Polsce”, „dostarczaniu tlenu rosyjskiej propagandzie” i „braku gotowości do Europy”. Prawda jest brutalna. PiS i Nawrocki traktują Ukrainę instrumentalnie. Dopóki można było na wojnie zbijać polityczny kapitał w kraju, byliśmy „pierwszymi przyjaciółmi”. Gdy trzeba zmierzyć się z trudną historią (Wołyń, UPA, Bandera) bez szantażu i ultimatum, wychodzi prawdziwa twarz. Zamiast dyplomacji i budowania strategicznego sojuszu w obliczu wspólnego wroga, mamy publiczną egzekucję symbolu: odebranie orderu prezydentowi walczącego kraju. Nawrocki, który jeszcze niedawno domagał się „symetrii” i „wdzięczności” od Zełenskiego, dziś zachowuje się jak obrażony protektor, który grozi karą za nieposłuszeństwo. To nie jest postawa męża stanu. To postawa człowieka, dla którego ważniejsza jest wewnętrzna gra polityczna i mobilizacja elektoratu antyukraińskiego niż realne interesy bezpieczeństwa Polski. Bo realny interes jest prosty, Ukraina musi wygrać z Rosją. Wszystko inne, w tym trudne rozliczenie historyczne musi poczekać na czas pokoju. Inaczej pomagamy Putinowi. Hipokryzja PiS i Karola Nawrockiego jest tym bardziej obrzydliwa, że dzieje się w momencie, gdy ukraińscy żołnierze giną codziennie, broniąc także polskiej granicy. Zamiast wzmacniać sojusz, PiS go rozbija dla oklasków własnej bańki. Zamiast budować przyszłość, rozdrapuje stare rany w czasie, gdy trzeba walczyć o przetrwanie. Prezydencie Nawrocki, PiS-ie, wasza retoryka „bohaterskiej Ukrainy” okazała się pustym frazesem. Gdy przychodzi co do czego, wychodzi z was typowy polski nacjonalizm zakamuflowany patriotyczną frazą. Zełenski może nie być święty, ale w tej wojnie jest przywódcą heroicznego oporu. Wy jesteście tylko hipokrytami, którzy chcą na tym sporze zarobić politycznie, i to za wszelką cenę. Nawet kosztem bezpieczeństwa Polski. Autor: @BeataKSU #InstytutPrawdy #Ukraina #Polska #Polityka
Siema, na Facebooku właśnie odbywa się licytacja koszulki z podpisem króla Ishaka. Cały dochód z licytacji zostanie przekazany na leczenie małego Antosia, który walczy z dystrofią mięśniową Duchenne’a (DMD) czyli ciężką, postępującą chorobą prowadzącą do zaniku mięśni i utraty sprawności. Jeśli nie planujcie wzięcia udziału w licytacji, wrzucam jeszcze link do siepomaga. Prosiłbym o RT. Licytacja: https://t.co/5Zrft9Crup Zbiórka: https://t.co/4NfOwocqFe #charytatywnie #pomagamy #dystrofia
To nie będzie łatwy tekst, ale wierzę, że stać nas na to, żeby sprawami publicznymi zarządzać racjonalnie, a nie emocjonalnie. To jest w każdym razie idea, którą szerzy Radykalne Centrum. 🇺🇦 Jako naprawdę twardy naród, po 18-letniej Ukraince, która przeskoczyła przez barierki na Stadionie Narodowym, teraz wydalamy ukraińskiego influencera, który wjechał sportowym autem do Tatrzańskiego Parku Narodowego. 🇺🇦 Politycy KO zadziałali w tej sprawie jak rasowi populiści – oto nadarzyła się wygodna okazja, żeby dać upust zbiorowym emocjom, więc żal nie skorzystać. 🇺🇦 Przepis, który zastosowali, mówi, że można "zobowiązać cudzoziemca do powrotu” nie tylko, gdy jest u nas nielegalnie, ale także wtedy, "gdy wymagają tego względy (…) ochrony bezpieczeństwa i porządku publicznego lub interes Rzeczypospolitej Polskiej". 🇺🇦 Prawdopodobnie chodzi o ten porządek publiczny. Normalnie tę przesłankę stosuje się, gdy ma się mocne podejrzenie, że ów porządek będzie zagrożony w przyszłości, nie wtedy, gdy został naruszony (raz) w przeszłości. Orzecznictwo sądów europejskich mówi, że nawet popełnienie przestępstwa nie uzasadnia automatycznie wydalenia. A wydalamy za wykroczenie. 🇺🇦 Ta niewspółmierność kary jest informacją – nie o ukaranie za czyn tu chodzi, a o coś innego. Gdy 18-letni Polak kilka lat temu wjechał nad Morskie Oko quadem, po prostu dostał 800 złotych mandatu i nikt tego incydentu jako zamach na porządek publiczny nie traktował. I tak też powinno być z ukraińskim celebrytą – prawo wymaga mandatu, reszta to spektakl na potrzeby zarządzania narodowymi emocjami. 🇺🇦 A jest czym zarządzać. Bo Polska 2026 sama nie wie, czym jest wobec Ukraińców. Gospodarzem, sojusznikiem, zmęczonym dobroczyńcą czy może konkurentem? To nierozstrzygnięcie drażni. Wojna dawno przestała być poruszającym newsem, zastąpiły ją podejrzenie, że koszty solidarności są zbyt wysokie, irracjonalny lęk przed utratą kontroli nad swoim krajem i rosnący antyukraiński sentyment. 🇺🇦 A tu taki prezent od losu – ktoś, na kogo można przerzucić frustrację: "za dużo ich, za głośno, za dużo świadczeń, za mało wdzięczności". 🇺🇦 Społeczność w kryzysie potrzebuje kogoś, na kim można skupić tłumioną agresję. Butny influencer idealnie pasuje do tej roli: łączy w sobie figurę obcego, bogacza i internetowego narcyza. I w naszej zbiorowej wyobraźni zastępuje uciekającą przed wojną matkę z dzieckiem jako obraz losu Ukrainy. Jego zachowanie zostaje rozciągnięte na całą grupę narodową. 🇺🇦 Nie wylewam łez nad naruszonymi prawami tego bezczelnego dość typa. Chodzi mi o to, że ta historia więcej mówi o nas niż o nim. 🇺🇦 Ten chłopak jest karany zastępczo za grupę i za coś w naszych oczach o wiele poważniejszego niż wjazd do parku narodowego: za "zbiorową, bezczelną niewdzięczność". "My ich przyjęliśmy do własnego domu, a oni nie szanują naszych zasad". Umyka nam, jak łatwo z liczby pojedynczej zrobiliśmy tu liczbę i winę mnogą. 🇺🇦 Napięcie wokół ukraińskiej obecności w Polsce – ekonomiczne, kulturowe – jest rozproszone i nie ma adresata. A ten chłopak daje twarz temu napięciu. 🇺🇦 Gdy rosyjska agresja na Ukrainę się zaczęła, mieliśmy w głowie narrację: pomagamy, bo jesteśmy ludźmi. Ale potem pojawił się jakby pisany małym drukiem komentarz: pomagamy, dopóki jesteście wdzięczni, skromni i niewidoczni. Tym sposobem nasza bezinteresowna pomoc zmieniła się w transakcję. 🇺🇦 Czy nie oznacza to, że nasza wspólnota kochała nie tyle zasady, a raczej własny obraz siebie jako humanitarnej i dobrej? Bo jednak uznać, że reprezentantem niewdzięcznej Ukrainy jest influencer z Instagrama, a najlepszą miarą tej niewdzięczności jest liczba punktów, które od Ukrainy dostajemy na Eurowizji, to już jest wyższy stopień szukania dziury w całym. 🇺🇦 Może więc powodem wydalenia tego influencera nie jest zagrożenie porządku publicznego, ale inna przesłanka z ustawy o cudzoziemcach: interes Rzeczypospolitej Polskiej. A ten definiujemy coraz częściej nie w kategoriach rozumu, ale samopoczucia. #Polska #Ukraina #Polityka
Thanks to the in vitro program, nearly 13,000 children have already been born! Prime Minister @DonaldTusk: During our work, we are helping Polish mothers. For me personally, a sign of this is the joy of mothers who thought they would not be able to have children but benefited from our in vitro program. (translated)