BETA nonprofit public democratic european moderated

Search

#prawomocne

Samuel Pereira wrote that he has lawfully won a case in the District Court in Warsaw against Ewa Wrzosek, who felt defamed by his post. Pereira claimed that criminals posing as victims of state actions may use various defenses to avoid responsibility, pointing to mafia members, drug dealers, and terrorists, among others. Pereira called on Prime Minister Donald Tusk to publicly apologize, accusing him of speaking harshly about him after the first-instance verdict. He stated that he is not afraid and assessed that the judges were not completely intimidated. He also cited a statement by Tusk from October 5, 2023. According to Pereira’s account, the prime minister spoke at that time about his conviction for defamation and hate speech, pointing out a sentence of three months of restriction of freedom, as well as financial compensation, and described the verdict as a "good omen." Tusk reportedly also stated that this is only a signal for those breaking the law, and that PiS voters are victims of a system built by Jarosław Kaczyński. https://t.co/CeF4cDwWvT #sprawiedliwość #polityka #WymiarSprawiedliwości (translated)

Samuel Pereira wrote that this year he won legal cases against Roman Giertych and Ewa Wrzosek. He stated that on March 13, 2026, the District Court upheld his acquittal from Giertych's private prosecution under Article 212, concerning statements made on TVP Info on October 18, 2020, about the Polnord scandal. According to Pereira, Giertych demanded a year's imprisonment and 200,000 PLN in damages, and the costs were imposed on the private prosecutor. Pereira also informed that on October 7, 2026, the District Court in Warsaw definitively acquitted him in the case brought by Wrzosek, delegated to the Ministry of Justice. The case concerned his December 2021 post about the operational activities of the Polish state. Pereira wrote that he did not mention Wrzosek by name, position, or gender. According to him, Wrzosek felt defamed and demanded restrictions on or deprivation of his freedom in her private prosecution. In the first instance, on October 5, 2023, Judge Agnieszka Modzelewska sentenced him to three months of limited freedom and 30 hours of community service per month, and the appeal overturned the verdict. As non-final rulings, Pereira mentioned the verdict from July 19, 2024, in the case of Tomasz Lis. As he wrote, the District Court in Warsaw found Lis's post from November 3, 2023, to be xenophobic and ordered him to apologize to X. Lis announced an appeal, while Pereira claimed he had been waiting for a final judgment for over two years. Pereira also described the case of Ringier Axel Springer Polska (RASP). According to him, on January 12, 2023, the District Court in Warsaw dismissed a lawsuit for protection of personal rights concerning about 27 posts from 2017-2018, which demanded apologies and 100,000 PLN, and imposed the costs on the publisher. RASP filed an appeal in 2023, and the hearing was scheduled for October 28, 2026, in the Court of Appeal in Warsaw, in room 202. Pereira urged recipients to publicize these cases. #prawo #sprawiedliwość #media (translated)

Lech Kaczyński was a mediocre president and significantly contributed to the Smolensk disaster. He already has Wawel and unauthorized construction on Piłsudski Square. Enough of building a cult that has no foundation. "I received information from the Court of Appeals that Jarosław Kaczyński filed a cassation complaint against the valid judgment confirming that I had 'subjective and objective' reasons to state that President Lech Kaczyński contributed to the Smolensk disaster," Deputy Prime Minister Radosław Sikorski informed on Wednesday. #Kaczyński #Sikorski #Smoleńsk (translated)

Jarosław Kaczyński złożył skargę kasacyjną w sporze z Radosławem Sikorskim
www.onet.pl

Radosław Sikorski wrote that he received information from the Court of Appeals that Jarosław Kaczyński filed a cassation complaint against a final judgment. As he reported, the court found that he had subjective and objective reasons to state that President Lech Kaczyński contributed to the Smolensk disaster. Sikorski recalled that in this matter Kaczyński submitted the Miller Commission report as evidence, which — according to him — confirmed that an accident occurred and excluded an assassination. He accused that for political purposes the disaster was presented as an assassination, while in the case of compensation and the lawsuit as an accident. He added that he is surprised that anyone still believes the people he accused of deceit. #Smoleńsk #Kaczyński #sprawiedliwość (translated)

Michał Sopiński informed that on October 2, 2026, through the Minister of Justice, he filed a complaint with the Provincial Administrative Court in Warsaw against the minister's decision from September 9, 2026, dismissing him from the position of Rector-Commandant of the Academy of Justice in Warsaw. As he stated, the decision was served to him on September 21, and he appealed the complaint in its entirety. Sopiński alleged numerous violations of regulations in the decision, including the Act on Higher Education and Science, the Code of Administrative Procedure, and the Constitution of the Republic of Poland. He requested the annulment of the decision, and in the event that it was determined that it was issued by an improper authority — to declare it invalid. He also requested a suspension of the execution of the decision until the final conclusion of the administrative court proceedings. #prawo #sąd #administracja (translated)

The author of the entry stated that the Court of Appeal in Wrocław has legally convicted Przemysław L. to 25 years of absolute imprisonment in a case concerning charges of zoophilia and pedophilia. He added that his ex-wife, Kamila L., whom he described as a long-time activist of PO and later KO, does not yet have a legally binding judgment. He referred to her as a colleague of Monika Wielichowska and others. https://t.co/sZcIpQKiyt #prawo #sprawiedliwość #wyrok #PL (translated)

The author wrote that Przemysław L., accused of zoophilia and pedophilia, received a final sentence of 25 years of strict imprisonment from the District Court in Wrocław. He added that his ex-wife, Kamila L., a long-time member of PO and later KO, does not yet have a final judgment. He referred to her as a colleague of Monika Wielichowska and other politicians. https://t.co/i2NKfAcOhR #zoofilia #pedofilia #wyrok #PL (translated)

Karol Nawrocki nie robi na złość Tuskowi. Karol Nawrocki uprzykrza życie Polakom. Karol Nawrocki zablokuje tańsze paliwo. Karol Nawrocki stoi po stronie wielkich korporacji. Politycy powinni kierować się dobrem Polaków. Przykład to Ustawa o Komisji Weryfikacyjnej z 2017 r. Pozwoliła komisji badać i uchylać już wydane, często prawomocne decyzje reprywatyzacyjne w Warszawie. Komisja mogła zmieniać skutki decyzji administracyjnych sprzed wielu lat. Gdyby stosować logikę Karola Nawrockiego to ustawa nie została by podpisana bo działała wstecz. #Polska #Polityka #Społeczeństwo

Godzilla w potrzasku W walce o odzyskanie Trybunału Konstytucyjnego dla Polaków dochodzimy właśnie do krytycznego momentu, w którym Bogdan Święczkowski przestanie pełnić obowiązki prezesa TK, a sam TK zacznie funkcjonować zgodnie z Konstytucją i ustawami regulującymi jego funkcjonowanie. Pseudoprawnik o pseudonimie „Godzilla” już wie, że przegrał, ale wciąż gra na zwłokę i pewnie liczy na jakiś cud lub inną sytuację nadzwyczajną. W ostatnich podrygach pokazuje po raz kolejny swoje braki w wiedzy prawniczej i całkowity brak poszanowania obowiązującego prawa. Znamiennym przykładem bezprawia są jego groźby skierowane w stosunku do trojga legalnie powołanych sędziów TK, których Karol Nawrocki raczył zaprosić do pałacu na uroczystość złożenia ślubowania wobec prezydenta. W czwartek 24 września 2026 na stronie internetowej TK pojawił się „Komunikat w sprawie wszczęcia postępowania wobec trojga sędziów Trybunału Konstytucyjnego”. Czytamy w nim, że „Prezes Trybunału Konstytucyjnego Bogdan Święczkowski, działając na wniosek jednego z sędziów, wszczął dzisiaj postępowanie mogące się zakończyć zarzutami dyscyplinarnymi wobec trojga sędziów Trybunału Konstytucyjnego: Magdaleny Bentkowskiej, Dariusza Szostka oraz Sławomira Patyry.” Według tego komunikatu, postępowanie ma dotyczyć złożenia przez dwójkę sędziów zawiadomienia o niepopełnionym przestępstwie (popełnionym przez pracowników TK) oraz niewykonywania obowiązków sędziowskich. Z tekstu wynika, że Bogdan Święczkowski wydał prawomocny wyrok w sprawie dyrektorki kancelarii TK i komendanta Straży TK. Pamiętajmy, że dzień wcześniej Prokuratura Krajowa przedstawiła im zarzuty dotyczące bezprawnych działań wykonywanych na polecenie Bogdana Święczkowskiego. Oczywiście p.o. prezesa TK nie miał prawa samodzielnie orzec, że jego podwładni nie popełnili przestępstwa. Nie mówiąc o tym, że nie miał prawa orzekać we własnej sprawie. Na dzień dzisiejszy nie może być mowy o „zawiadomieniu o niepopełnionym przestępstwie”. Jeżeli chodzi o rzekome niewykonywanie obowiązków sędziowskich przez troje sędziów TK, to jest to oczywista manipulacja. Ci sędziowie pracują, analizują akta spraw, które im przydzielono, przygotowują projekty orzeczeń. Odmowa orzekania wynika wyłącznie z tego, że są istotne wątpliwości co do prawidłowości ustalania składów orzekających przez Bogdana Święczkowskiego. W tej chwili typowy, piątkowy skład to „murowana trójka” do której dobiera on dwóch sędziów jako dekorację. „Murowana trójka” to Święczkowski oraz dwóch jego ostatnich „żołnierzy”: Sochański i Piotrowicz. Na końcu komunikatu jest groźba: „Postępowanie to może zakończyć się najsurowszym orzeczeniem sądu dyscyplinarnego w postaci złożenia ww. sędziów TK z urzędu.” Ten komunikat na stronie TK to typowy fake-news, który oczywiście podchwyciła TV Republika i wiele poważnych mediów. Tymczasem: 1) Bogdan Święczkowski nie wszczął postępowania dyscyplinarnego, bo nie ma takich uprawnień. 2) W razie wszczęcia postępowania NIE MOŻE się ono zakończyć prawomocnym orzeczeniem z przyczyn formalnych, za które odpowiedzialność ponosi Bogdan Święczkowski. Opisany komunikat na stronie TK zasługuje przede wszystkim na wyśmianie za swoją niespójność i bezsensowność. Może też być powodem formułowania kolejnych zarzutów karnych w stosunku do Bogdana Święczkowskiego. Procedura odpowiedzialności dyscyplinarnej sędziego Trybunału Konstytucyjnego jest uregulowana przede wszystkim w art. 24–30 ustawy z 30 listopada 2016 o statusie sędziów Trybunału Konstytucyjnego. Bogdan Święczkowski na samym początku złamał tę procedurę. Bo prezes TK nie wszczyna postępowania dyscyplinarnego, abstrahując od faktu, że Bogdan Święczkowski nie jest legalnym prezesem TK. Na podstawie art. 27 ust. 1 prezes TK w drodze losowania wyznacza sędziego TK na rzecznika dyscyplinarnego. I tu pojawia się problem, bo losować trzeba spośród wszystkich sędziów TK, z wyłączeniem sędziego, którego ma dotyczyć postępowanie. Wszystkich sędziów TK jest obecnie 15, przy czym jeden nie złożył jeszcze ślubowania wobec Karola Nawrockiego. To, że Bogdan Święczkowski nie uznaje czworga legalnie powołanych sędziów TK to przede wszystkim problem natury karnej dla niego samego. Jeżeli nie będzie losował rzecznika dyscyplinarnego spośród wszystkich sędziów TK, ten rzecznik nie będzie powołany legalnie. To dopiero rzecznik może wszcząć postępowanie dyscyplinarne lub wydać postanowienie o odmowie jego wszczęcia. Tytuł komunikatu TK zawiera więc fałszywą informację o wszczęciu postępowania. Rzecznik najpierw wstępnie wyjaśnia okoliczności sprawy. Ustala, czy faktycznie zachodzą znamiona przewinienia. Potem wysłuchuje sędziego, którego dotyczy zawiadomienie. Wynika to z art. 27 ust. 2. ustawy o statusie sędziego TK. Jeżeli rzecznik uzna, że istnieją podstawy do prowadzenia postępowania, wszczyna postępowanie dyscyplinarne i przedstawia sędziemu zarzuty na piśmie. Ten sędzia ma 14 dni na złożenie wyjaśnień i zgłoszenie wniosków dowodowych. Zgodnie z art. 25 ust. 1 ustawy, sądem dyscyplinarnym w TK jest sam TK: w I instancji – w składzie 3 sędziów TK, w II instancji – w składzie 5 sędziów TK. I tu widzimy kolejny ogromny problem dla Święczkowskiego, bo do wydania prawomocnego orzeczenia w sprawie dyscyplinarnej potrzeba 9 sędziów TK – jednego jako rzecznika dyscyplinarnego i ośmiu do składów dwóch instancji. Tymczasem Święczkowski uznaje tylko dziesięciu sędziów TK. W każdym z trzech postępowań jeden sędzia TK miałby być sądzony, drugi będzie oskarżał i jest potrzebnych jeszcze ośmiu do osądzenia. Oczywistym jest, że w każdym postępowaniu wyłączą się sędziowie objęci tymi samymi zarzutami. Święczkowskiemu brakuje więc co najmniej jednego sędziego, żeby można było zrealizować procedurę. Dodajmy jeszcze, że w swoich bezprawnych działaniach on może w tej chwili liczyć wyłącznie na siebie oraz starego komucha Stanisława Piotrowicza i swojego zastępcę Bartłomieja Sochańskiego. Kilku sędziów powołanych w czasach PiS nie ma zamiaru „umierać za Godzillę”, więc trudno zakładać, że będą chcieli karać kogoś za uczciwość tylko dlatego, że degenerat sobie tego życzy. Bogdan Święczkowski nigdy nie był wybitnym prawnikiem, ale niewątpliwie ma świadomość tego, że jego groźby w stosunku do legalnych sędziów TK są pozbawione prawnego sensu. Bo nie o sens tu chodzi, lecz o materiał propagandowy dla TV Republika. Szkoda, że nie widzą tego dziennikarze poważnych mediów przedstawiając komunikat Święczkowskiego jako coś śmiertelnie poważnego, gdy są to tylko ostatnie podrygi żałosnej postaci, która nigdy nie powinna trafić do TK, a tym bardziej nigdy nie powinna piastować funkcji prezesa TK. autor: @GasewiczJarek dla @AkademiaPrawdy źródła: TK, Ustawa o statusie sędziego TK ilustracja: Bogdan Święczkowski u pana X - screen #TrybunałKonstytucyjny #Prawo #Polska

Obywatele mają pełne prawo wiedzieć, kim tak naprawdę jest głowa ich państwa. Z niecierpliwością czekam na prawomocne wyroki w obu sprawach - karnej i cywilnej. #prawo #sprawiedliwość #obywatelskie

Panie Prezesie, czy to jest jakiś żart? Mówimy o Trybunale Konstytucyjnym. O sędziach, którzy mają oceniać zgodność prawa z Konstytucją 🤷‍♂️ Wypadałoby więc przynajmniej znać ustawę regulującą odpowiedzialność dyscyplinarną własnych sędziów🤦‍♂️ Art. 27 ustawy o statusie sędziów TK jest naprawdę dość prosty. Prezes Trybunału NIE wszczyna postępowania dyscyplinarnego. Prezes, po otrzymaniu zawiadomienia, wyznacza w drodze losowania rzecznika dyscyplinarnego. Następnie rzecznik - prowadzi czynności wstępnie wyjaśniające, -wysłuchuje sędziego, - ocenia, czy w ogóle istnieją podstawy do wszczęcia postępowania. I dopiero wtedy, JEŻELI takie podstawy stwierdzi, to RZECZNIK wszczyna postępowanie dyscyplinarne i przedstawia zarzuty. Może też zrobić coś zupełnie przeciwnego - odmówić jego wszczęcia 🤷‍♂️ Tymczasem oficjalny komunikat TK informuje, że to Prezes "wszczął postępowanie" ktore może zakończyć się zarzutami dyscyplinarnymi. Nie 🤦‍♂️ Albo mówimy o czynnościach poprzedzających ewentualne wszczęcie postępowania dyscyplinarnego - i wtedy należy to tak napisać. Albo mówimy o formalnym postępowaniu dyscyplinarnym -a wtedy ustawa jasno wskazuje, kto je wszczyna. To jednak nie koniec... TK pisze również o złożeniu przez sędziów zawiadomienia o "niepopełnionym przestępstwie". Skąd już dziś Trybunał wie, że przestępstwa nie popełniono? 🤔 Prokuratura wszczęła postępowanie właśnie na podstawie zawiadomienia Magdaleny Bentkowskiej i Dariusza Szostka, a 23 września przedstawiła dwóm osobom wykonującym obowiązki w TK zarzuty. To oczywiście NIE oznacza, że przestępstwo zostało popełnione. O tym nie przesądza przedstawienie zarzutów,ale dokładnie z tego samego powodu TK nie może odwrócić tego rozumowania i przedstawiać jako ustalonego faktu, że chodziło o niepopełnione przestępstwo 🤦‍♂️ A na sam koniec komunikatu dostajemy jeszcze informację o możliwości złożenia sędziów z urzędu. Owszem. Taka kara istnieje. Tylko że wcześniej musi być rzecznik, czynności wyjaśniające, ewentualne wszczęcie postępowania, przedstawienie zarzutów, wniosek do sądu dyscyplinarnego i postępowanie przed tym sądem. W pierwszej instancji orzeka trzech sędziów TK. W drugiej - pięciu. Dopiero prawomocne orzeczenie o złożeniu sędziego z urzędu może prowadzić do wygaśnięcia mandatu. Naprawdę trzeba to tłumaczyć Trybunałowi Konstytucyjnemu? Nie przesądzam, czy ci sędziowie dopuścili się przewinienia dyscyplinarnego, ale jeżeli organ, którego zadaniem jest stanie na straży Konstytucji, publicznie uruchamia procedurę wobec własnych sędziów, to powinien przynajmniej prawidłowo opisać procedurę, którą sam stosuje 🤷‍♂️ W prawie słowa mają znaczenie. W komunikacie Trybunału Konstytucyjnego - powinny mieć szczególne, dlatego to brzmi dla mnie jak jakiś nismaczny żart 🤦‍♂️ #TrybunałKonstytucyjny #prawo #konstytucja

Magda 3w

Zanim była Zondacrypto, był BitBay. I zanim przy Zondzie pojawił się Jastrzębowski, przy BitBay był już razem z Hofmanem. Zacznijmy od Hofmana i Ziobry, bo oni znają się od bardzo dawna. To Ziobro dostrzegł Hofmana, poszedł z jego nazwiskiem do Kaczyńskiego i ściągnął go do Warszawy. Sam później mówił, że Hofman został przeniesiony do centrali PiS z jego rekomendacji i że to otworzyło mu drogę do szybkiej kariery w partii. W 2020 roku Hofman zostaje nagrany podczas rozmowy z Czarneckim. I znowu pojawia się Ziobro. Hofman mówi o Krupińskim, blisko związanym z braćmi Ziobro, który może pójść do Zbyszka i z nim rozmawiać. Hofman później zaprzeczał, że działał w imieniu Ziobry. I teraz BitBay. 5 lutego 2018 roku KNF zawiadamia prokuraturę w sprawie giełdy. 29 marca 2019 śledztwo zostaje umorzone. KNF składa zażalenie, sąd przyznaje jej rację i nakazuje prowadzić sprawę dalej. 12 czerwca 2020 prokuratura ponownie ją umarza. W tym samym 2020 roku dla BitBay pracuje R4S Hofmana. Prezesem i partnerem agencji jest Jastrzębowski. Z akt sprawy karnej wynika, że R4S zajmowała się ratowaniem wizerunku BitBay w związku z materiałem przygotowywanym przez Superwizjer. Fuja zeznał, że do TVN docierały sygnały o próbach wpływania na materiał przez ludzi z agencji Hofmana. Z nim samym kontaktowano się, żeby dowiedzieć się, co dziennikarze mają na konkretne osoby. KNF nadal nie odpuszcza. Po umorzeniu z 2020 roku sprawą zajmuje się już Prokuratura Krajowa kierowana przez Święczkowskiego. Pod koniec 2021 roku KNF uzupełnia swoje zawiadomienie o podejrzenie blokowania klientom możliwości wypłaty pieniędzy z giełdy. 15 czerwca 2022 prokuratura kolejny raz umarza śledztwo. KNF ponownie składa zażalenie. 12 maja 2023 umorzenie staje się prawomocne. Przez cały ten czas Prokuratorem Generalnym jest Ziobro. A teraz wróćmy do Jastrzębowskiego. W 2020 roku jest prezesem R4S pracującej dla BitBay, kiedy KNF walczy o prowadzenie śledztwa, prokuratura je umarza, a Superwizjer przygotowuje materiał o giełdzie. Pięć lat później Jastrzębowski jest już dziennikarzem Republiki i znajdujemy go na whatsappowej grupie: zondacrypto Public Relations Ta sama giełda, tylko pod inną nazwą. Ten sam Jastrzębowski. A to dopiero początek tego, co dziś ujawniły WP i TVN24. #BitBay #Zondacrypto #Polska

Prezes TK Bogdan Święczkowski: „Jeżeli władza publiczna może uznać, że prawomocne orzeczenia Trybunału po prostu nie istnieją, pod znakiem zapytania staje sama idea kontroli konstytucyjności prawa. Konstytucja nie może obowiązywać tylko wtedy, gdy jest politycznie wygodna”. 40 lecie Trybunału Konstytucyjnego. #TrybunałKonstytucyjny #Konstytucja #Prawo

Wczoraj działając w imieniu Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej, będącego strażnikiem Konstytucji, kierując się zasadą współdziałania władz wyrażoną w ustawie zasadniczej, przesłałem do Marszałka Sejmu pismo z prośbą o udzielenie informacji na temat procesu ustalania przez Kancelarię Sejmu spełnienia warunków formalnych, jakie powinien wypełnić kandydat na sędziego Trybunału Konstytucyjnego oraz o przedstawienie dokumentów zgromadzonych podczas tej procedury, potwierdzających spełnienie przez dra Macieja Berka tych ustawowych warunków formalnych. Poniżej cała treść rzeczonego pisma Szanowny Panie Marszałku, w nawiązaniu do pisma z dnia 4 września 2026 r. przekazującego podjęte przez Sejm Rzeczypospolitej Polskiej na 64. posiedzeniu uchwały, w tym uchwałę w sprawie wyboru Pana Macieja Berka na stanowisko sędziego Trybunału Konstytucyjnego, działając w imieniu Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej, wskazuję, że podczas procedury wyboru Pana Macieja Berka na stanowisko sędziego Trybunału Konstytucyjnego (druk sejmowy nr 3006), w tym w trakcie przesłuchania kandydata przed sejmową Komisją Sprawiedliwości i Praw Człowieka, ujawniły się poważne wątpliwości w zakresie spełniania przez wymienioną osobę ustawowych wymagań jakie powinien spełniać kandydat do objęcia stanowiska sędziego Trybunału Konstytucyjnego. Wobec tego, że podnoszone zastrzeżenia dotyczące spełniania wymagań przez kandydata na sędziego Trybunału Konstytucyjnego nie zostały wyjaśnione oraz nie zostały okazane dokumenty potwierdzające spełnienie tych wymagań, istnieje realne i obszernie uzasadnione prawdopodobieństwo naruszenia art. 194 ust. 1 Konstytucji w związku z art. 3 ustawy z dnia 30 listopada 2016 r. o statusie Sędziów Trybunału Konstytucyjnego (Dz. U. z 2018 r. poz. 1422), zgodnie z którym sędzią Trybunału może zostać osoba, która wyróżnia się wiedzą prawniczą oraz spełnia wymagania niezbędne do pełnienia urzędu na stanowisku sędziego Sądu Najwyższego lub sędziego Naczelnego Sądu Administracyjnego oraz art. 30 ustawy z dnia 8 grudnia 2017 r. o Sądzie Najwyższym (Dz. U. z 2024 r. poz. 622). Zgodnie z art. 30 § 1 przywołanej ustawy o Sądzie Najwyższym do pełnienia urzędu na stanowisku sędziego Sądu Najwyższego może być powołana osoba, która: 1)posiada wyłącznie obywatelstwo polskie i korzysta z pełni praw cywilnych i publicznych; 2)nie była prawomocnie skazana za umyślne przestępstwo ścigane z oskarżenia publicznego lub umyślne przestępstwo skarbowe lub wobec której nie wydano prawomocnego wyroku warunkowo umarzającego postępowanie karne w sprawie popełnienia przestępstwa umyślnego ściganego z oskarżenia publicznego lub umyślnego przestępstwa skarbowego; 3)ukończyła 40 lat; 4)jest nieskazitelnego charakteru; 5)ukończyła wyższe studia prawnicze w Rzeczypospolitej Polskiej i uzyskała tytuł magistra lub zagraniczne studia prawnicze uznane w Rzeczypospolitej Polskiej; 6)wyróżnia się wysokim poziomem wiedzy prawniczej; 7)jest zdolna, ze względu na stan zdrowia, do pełnienia obowiązków sędziego; 8)posiada co najmniej dziesięcioletni staż na stanowisku sędziego, prokuratora, Prezesa Prokuratorii Generalnej Rzeczypospolitej Polskiej, jej wiceprezesa, radcy, albo przez co najmniej dziesięć lat wykonywała w Polsce zawód adwokata, radcy prawnego lub notariusza; 9)nie pełniła służby, nie pracowała ani nie była współpracownikiem organów bezpieczeństwa państwa, wymienionych w art. 5 ustawy z dnia 18 grudnia 1998 r. o Instytucie Pamięci Narodowej - Komisji Ścigania Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu. Zgodnie z pozostałymi przepisami art. 30 ustawy o Sądzie Najwyższym: - wymagania, o których mowa w § 1 pkt 8, nie dotyczą osoby, która posiada tytuł naukowy profesora albo stopień naukowy doktora habilitowanego nauk prawnych i pracowała w polskiej szkole wyższej, Polskiej Akademii Nauk, instytucie naukowo-badawczym lub innej placówce naukowej (art. 30 § 2), - staż lub wykonywanie zawodu, o których mowa w § 1 pkt 8, liczone są łącznie w przypadku zajmowania różnych stanowisk lub wykonywania różnych zawodów (art. 30 § 3), - wymagania, o których mowa w § 1 pkt 9, stosuje się do osób urodzonych przed dniem 1 sierpnia 1972 r. (art. 30 § 4). Wymagania, o których mowa w pkt 9, stosuje się do osób urodzonych przed dniem 1 sierpnia 1972 r. Pan Maciej Berek kandydat na stanowisko sędziego Trybunału Konstytucyjnego urodził się 12 maja 1972 r. wiec ten wymóg dotyczy jego osoby. W przypadku Pana Macieja Berka kandydata na stanowisko sędziego Trybunału Konstytucyjnego najpoważniejszym zarzutem jest brak potwierdzenia, że spełnia on wymóg wykonywania w Polsce przez co najmniej dziesięć lat zawodu radcy prawnego. Zawarte w druku sejmowym nr 3006 informacje o spełnieniu tego wymogu oraz w zaświadczeniu wydanym przez Okręgową Izbę Radców Prawnych w Warszawie (OIRP) zamieszczonym przez kandydata na portalu X, po zakończeniu przesłuchania przez Sejmową Komisję Sprawiedliwości i Praw Człowieka w dniu 3 września 2026 r. są absolutnie niewystarczające, bowiem nie potwierdzają, że kandydat przez co najmniej 10 lat wykonywał w Polsce zawód radcy prawnego. W danych o kandydacie wraz z uzasadnieniem zawartych w druku sejmowym nr 3006 wskazano jedynie, że w latach 2022-2023 kandydat prowadził jednoosobową kancelarię radcy prawnego, w pozostałym okresie wykonywał zawód radcy prawnego na podstawie umów cywilnoprawnych. Natomiast w zaświadczeniu z dnia 3 września br. wydanym przez Dziekana Okręgowej Izby Radców Prawnych w Warszawie zawarto jedynie informację, że posiada on uprawnienia do wykonywania zawodu od dnia 25 września 2002 r. do chwili obecnej oraz że zgłosił on w ewidencji radców prawnych wykonywanie zawodu radcy prawnego w okresie od 1 stycznia 2006 r. do 31 lipca 2009 r. oraz od 1 sierpnia 2012 r. do chwili obecnej. Zaznaczyć należy, że zgłoszenie przez radcę prawnego do Okręgowej Izby Radców Prawnych wykonywania zawodu, jest wymogiem ewidencyjnym. OIRP ewidencjonuje to co radca prawny podaje, nie weryfikuje tych informacji a informacje z ewidencji w żaden sposób nie mogą stanowić podstawy stwierdzenia rzeczywistego wykonywania bądź niewykonywania zawodu. W związku z powyższym, mając na względzie wagę sprawy oraz jej znaczenie dla standardów funkcjonowania organów konstytucyjnych, kierując się wyrażoną wprost w preambule Konstytucji zasadą współdziałania władz oraz w nawiązaniu do słów Przewodniczącego Komisji Sprawiedliwości i Praw Człowieka Pana Posła Pawła Śliza, zgodnie z którymi przesłanki formalne w tej procedurze weryfikowane były przez Biuro Marszałka Sejmu, zwracam się do Pana Marszałka o przedstawienie Panu Prezydentowi dokumentów na podstawie których Sejm RP dokonał weryfikacji spełnienia przez kandydata na stanowisko sędziego Trybunału przesłanek formalnych wynikających z przywołanych na wstępie przepisów oraz o udzielenie pisemnych, wyczerpujących informacji dotyczących sposobu i procedury weryfikacji przez Sejm RP spełnienia wymogów formalnych, jakie powinien spełniać Pan Maciej Berek kandydat na sędziego Trybunału Konstytucyjnego, a w szczególności: - kopii dokumentów, na podstawie których zweryfikowano, że kandydat na sędziego TK przez co najmniej dziesięć lat wykonywał w Polsce zawód radcy prawnego, w tym kopii umów cywilnoprawnych potwierdzających okresy wykonywania zawodu radcy prawnego przez Pana Macieja Berka lub też kopii innych dokumentów (np. zeznań podatkowych, oświadczeń majątkowych, zgłoszeń/zawiadomień/informacji kierowanych do pracodawcy, dotyczących zamiaru podjęcia wykonywania dodatkowych zajęć lub czynności stanowiących świadczenie pomocy prawnej w rozumieniu art. 4 ustawy o radcach prawnych itp.) mogących stanowić potwierdzenie wykonywania przez Pana Macieja Berka zawodu radcy prawnego w całym wymaganym przepisami prawa okresie. Chodzi o dokumenty, które stanowiłyby potwierdzenie okresów wykonywania zawodu radcy prawnego, wskazywałyby na przedmiot umowy (potwierdzałyby, że przedmiotem umowy było świadczenie pomocy prawnej w rozumieniu ustawy o radcach prawnych) oraz czasokresy ich zawarcia. Taki wymóg, zgodnie z art. 31 ustawy o Sądzie Najwyższym obowiązuje kandydata na sędziego Sądu Najwyższego, a tym samym, zgodnie z art. 3 ustawy o statusie Sędziów Trybunału Konstytucyjnego, w związku z przywołanym wyżej przepisem ustawy o Sądzie Najwyższym, obowiązuje również kandydata na sędziego Trybunału Konstytucyjnego. Mając na względzie pojawiające się w przestrzeni publicznej twierdzenia Pana Macieja Berka w sprawie ew. przeszkód w udostępnieniu przedmiotowych umów cywilnoprawnych ze względu na obowiązujące go zasady ochrony tajemnicy zawodowej, trzeba wskazać, że zgodnie z wielokrotnie wyrażanym stanowiskiem samorządu radcowskiego informacje w zakresie ogólnie wskazanego przedmiotu umowy czy okresu jej trwania nie stanowią informacji objętych tajemnicą zawodową. - kopii dokumentów, na podstawie których zweryfikowano spełnienie pozostałych wymagań niezbędnych do pełnienia urzędu na stanowisku sędziego Sądu Najwyższego lub sędziego Naczelnego Sądu Administracyjnego, w tym zaświadczenia o niekaralności oraz oświadczenia potwierdzającego spełnienie przesłanki wskazanej w art. 30 § 1 pkt 9 ustawy o SN. Zgodnie z art. 30 § 4 ustawy o Sądzie Najwyższym wymagania te stosuje się do osób urodzonych przed dniem 1 sierpnia 1972 r. Pan Maciej Berek urodził się 12 maja 1972 r. i podlega on wobec tego temu wymogowi. Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej, zgodnie z art. 126 ust. 1 i 2 Konstytucji, jest najwyższym przedstawicielem Rzeczypospolitej Polskiej i gwarantem ciągłości władzy państwowej, a zarazem organem czuwającym nad przestrzeganiem Konstytucji. Jego ustrojowa pozycja oznacza, że przy wykonywaniu powierzonych mu kompetencji powinien mieć na względzie nie tylko formalne dokonanie określonej czynności, lecz także ochronę nadrzędności Konstytucji i prawidłowego funkcjonowania organów państwa. Szczególne znaczenie obowiązek ten uzyskuje w odniesieniu do procedury prowadzącej do objęcia urzędu sędziego Trybunału Konstytucyjnego – organu powołanego do kontroli hierarchicznej zgodności norm i stojącego na straży konstytucyjnego porządku prawnego. Rola Prezydenta w tej procedurze nie ma charakteru wyłącznie ceremonialnego. Zgodnie z art. 4 ust. 1 ustawy z dnia 30 listopada 2016 r. o statusie sędziów Trybunału Konstytucyjnego osoba wybrana przez Sejm na stanowisko sędziego TK składa wobec Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej ślubowanie, którego złożenie jest warunkiem rozpoczęcia wykonywania funkcji orzeczniczych. Trybunał Konstytucyjny w wyroku z dnia 3 grudnia 2015 r. (K 34/15) potwierdził, że czynność ta nie ma charakteru symbolicznego, natomiast w wyroku z dnia 28 maja 2024 r. (U 5/24) podkreślił, że procedura wyboru sędziego TK nie kończy się wraz z podjęciem uchwały przez Sejm, lecz dopiero wraz ze złożeniem ślubowania wobec Prezydenta. Dopiero łączne dopełnienie tych etapów prowadzi do powstania uprawnienia do objęcia urzędu i wykonywania funkcji orzeczniczych. Konieczność pełnego wyjaśnienia poważnych wątpliwości dotyczących spełnienia przez osobę wybraną przez Sejm ustawowych przesłanek objęcia urzędu sędziego Trybunału Konstytucyjnego wynika również z przepisów regulujących postępowanie przed Trybunałem. Zgodnie z art. 36 ustawy o organizacji i trybie postępowania przed Trybunałem Konstytucyjnym, w zakresie nieuregulowanym w tej ustawie do postępowania przed Trybunałem stosuje się odpowiednio przepisy Kodeksu postępowania cywilnego. Z kolei art. 379 pkt 4 k.p.c. stanowi, że nieważność postępowania zachodzi, jeżeli skład sądu orzekającego był sprzeczny z przepisami prawa albo w rozpoznaniu sprawy brał udział sędzia wyłączony z mocy ustawy. Odpowiednie zastosowanie tej regulacji do postępowania przed Trybunałem Konstytucyjnym prowadzi do wniosku, że udział w składzie orzekającym osoby, która nie uzyskała skutecznie statusu sędziego Trybunału Konstytucyjnego z uwagi na niespełnienie ustawowych warunków objęcia urzędu, stwarza fundamentalną wadliwość składu orzekającego i może prowadzić do nieważności postępowania. Taki kierunek wykładni był również przedstawiany w postępowaniach przed Trybunałem przez Rzecznika Praw Obywatelskich, który wskazywał, że skład sprzeczny z prawem w rozumieniu art. 379 pkt 4 k.p.c. obejmuje również sytuację, w której w składzie znajduje się osoba nieuprawniona do orzekania. Nie chodzi więc wyłącznie o formalną poprawność samego aktu wyboru dokonanego przez Sejm, lecz o zapewnienie, aby w działalności orzeczniczej Trybunału uczestniczyły wyłącznie osoby, które spełniają wszystkie wymagane prawem przesłanki uzyskania statusu sędziego TK. Z tego względu wątpliwości dotyczące spełnienia przez osobę wybraną przez Sejm ustawowych wymogów nie mogą zostać pozostawione do rozstrzygnięcia już po odebraniu ślubowania i dopuszczeniu jej do orzekania. Powinny one zostać wyjaśnione w trakcie procedowania kandydatury Pana Macieja Berka w Sejmie, a jeżeli tego nie uczyniono na tym etapie to najdalej przed odebraniem ślubowania, ponieważ późniejsze stwierdzenie, że osoba uczestnicząca w wydawaniu orzeczeń nie spełniała warunków koniecznych do objęcia urzędu, podważałoby prawidłowość składów orzekających, w których uczestniczyła, a w konsekwencji prawidłowość prowadzonych postępowań. Weryfikacja przesłanek formalnych przed odebraniem ślubowania służy zatem nie tylko ocenie sytuacji prawnej osoby wybranej przez Sejm, lecz przede wszystkim ochronie pewności prawa, stabilności orzecznictwa Trybunału oraz zapobieganiu powstaniu wad, które mogłyby rzutować na ważność postępowań prowadzonych z jej udziałem. W związku z powyższym, przed odebraniem ślubowania powinny zostać wyjaśnione istotne wątpliwości dotyczące spełnienia przez osobę wybraną przez Sejm ustawowych warunków objęcia urzędu sędziego Trybunału Konstytucyjnego. Prezydent, jako organ obowiązany do czuwania nad przestrzeganiem Konstytucji, nie powinien dokonywać czynności prowadzącej do objęcia urzędu przez osobę, wobec której istnieją niewyjaśnione wątpliwości co do jej zdolności prawnej do sprawowania tej funkcji. Sam Trybunał Konstytucyjny w wyroku z dnia 3 grudnia 2015 r. (K 34/15) dopuścił możliwość zaistnienia wyjątkowych okoliczności, w których nadrzędność Konstytucji może uzasadniać wydłużenie czasu potrzebnego na odebranie ślubowania, w szczególności gdy ujawnią się okoliczności wskazujące na brak zdolności prawnej do objęcia mandatu. Opisana przez Trybunał sytuacja materializuje się w niniejszej sprawie. Tym samym pełne wyjaśnienie takich zasadniczych wątpliwości przed odebraniem ślubowania należy postrzegać nie tylko jako uprawnienie Prezydenta, lecz jako element wykonywania jego konstytucyjnej funkcji strażnika Konstytucji. #TrybunałKonstytucyjny #Konstytucja #Prawo

Siłowe przejęcie kolejnej instytucji 🇵🇱 państwa - Nie mam żadnych obowiązków od ministra Żurka. Jestem osobą samodzielną - mówi Rafałowi Jarząbkowi @wPolscepl wysłannik Waldemara Żurka. Dr hab. Sławomir Cudak pod nieobecność rektora Akademii WS, wszedł, by przejąć jego gabinet. Dlaczego działania rządu są nielegalne (i to na tyle, że nawet minister Adam Bodnar się na nie nie zdecydował) z punktu widzenia 🇵🇱 prawa? 🔸️ Akademia Wymiaru sprawiedliwości podlega szczególnej regulacji ustawowej oraz obowiązują zabezpieczenia Trybunału Konstytucyjnego, którego kompetencje reguluje Konstytucja i odpowiednie przepisy. 🔸️ AWS to uczelnia służb państwowych nadzorowana przez ministra sprawiedliwości, jednak - co kluczowe w tej sprawie - art. 439 ust. 7 ustawy Prawo o szkolnictwie wyższym i nauce stanowi, że w sprawach powoływania i odwoływania rektora takiej uczelni stosuje się przepisy ustawy o Służbie Więziennej, a nie ogólne przepisy o szkolnictwie wyższym. 🔸️ Obowiązujący art. 66a ustawy o Służbie Więziennej przewiduje, że rektora powołuje Senat uczelni na pięcioletnią kadencję. Senat odwołuje go tylko w ściśle określonych przypadkach (długotrwała choroba lub prawomocne skazanie). Nie ma w prawie żadnej kompetencji ministra do odwołania rektora „za rażące lub uporczywe naruszenie prawa” (pretekst). 🔸️ Minister Żurek (przy pomocy ministra Berka? nie wiem, możliwe) zastosował art. 432 ust. 5 Prawa o szkolnictwie wyższym i nauce, który dotyczy uczelni „zwykłych”, a nie tej szczególnej regulacji. Dlatego próba przejęcia AWS odbywa się poza granicami prawa. 🔸️ Zabezpieczenie Trybunału Konstytucyjnego: 27 maja 2026 r. TK (sygn. K 11/26) wydał postanowienie zabezpieczające na wniosek grupy posłów. Wezwał ministra do: powstrzymania się od działań zmierzających do zawieszenia lub odwołania rektora, zawieszenia wszczętych postępowań administracyjnych do czasu ostatecznego rozstrzygnięcia sprawy. 🔸️ Ignorując decyzję TK, 29 maja br. minister ogłosił sobie, że on rektora odwołuje i już, a poza tym Żurkowi nie podoba się skład sędziowski, który orzekł w tej sprawie. W końcu to rząd wie lepiej, jacy sędziowie i jak powinni w TK orzekać, nawet jeśli nie ma do tego żadnej podstawy prawnej w obowiązujących w Polsce przepisach. #Polska #prawo #edukacja

rmf24.pl Sep 9

Gabriel A., 18-letni mężczyzna, został skazany na 30 lat pozbawienia wolności za brutalne zabójstwo Andrzeja B. w noc wigilijną 2024 roku, po uprzednim pobiciu go oraz utopieniu w stawie. #zbrodnia #Nidzica #prawomocne

Brutalne zabójstwo w noc wigilijną. Jest finał sprawy sprzed dwóch lat
Magda Sep 8

Morawiecki bardzo chce dziś zapomnieć, że przez pięć lat to on stał na czele rządu. Już w lutym 2018 KNF zawiadomiła prokuraturę o BitBay. Kilka miesięcy później sam powołał szefa KNF. Ziobro był jego ministrem i prokuratorem generalnym. Za rządów Morawieckiego sprawę umarzano, a w 2023 umorzenie stało się prawomocne. Morawiecki nie był komentatorem własnego rządu. Był premierem. To on odpowiadał za swoich ministrów, instytucje i państwo, którym kierował. Jeśli tak wygląda jego odpowiedzialność za własne rządy, to ostatnią rzeczą, jaką należy mu jeszcze kiedyś powierzyć, jest państwo. #Morawiecki #Polska #rząd

💬 Minister @MS_GOV_PL @w_zurek w #SejmRP: Pan minister Bogucki chciał garść faktów, więc chciałem przekazać informację o datach umorzeń śledztw ws. Zondacrypto. 29 marca 2019 roku – pierwsze umorzenie. 12 czerwca 2020 roku – drugie umorzenie. 15 czerwca 2022 roku – trzecie umorzenie. 12 maja 2023 roku – czwarte umorzenie, które staje się prawomocne. #SzkodliweWeto #SejmRP #Zondacrypto #Polska

Magda Sep 2

Im dłużej patrzę na Zondę, tym gorzej wygląda rola prokuratury Ziobry. 5 lutego 2018 KNF zawiadamia prokuraturę w sprawie BitBaya. 29 marca 2019 sprawa zostaje umorzona. KNF się odwołuje, sąd uchyla decyzję. 12 czerwca 2020 kolejne umorzenie. Tym razem sama Prokuratura Krajowa uznaje je za przedwczesne i niezasadne. 15 czerwca 2022 prokuratura znowu umarza sprawę. KNF znowu się odwołuje. 12 maja 2023 Prokuratura Krajowa nie uwzględnia zażalenia. Umorzenie staje się prawomocne. Przez cały ten czas Prokuratorem Generalnym jest Ziobro, a katowicką Prokuraturą Regionalną kieruje Tomasz Janeczek, wieloletni człowiek Ziobry. Do lutego 2022 Prokuratorem Krajowym jest Bogdan Święczkowski. W tle Marian W. ps. Maniek. Człowiek oskarżony dziś w gigantycznej sprawie paliwowej, który od lat pozostaje na wolności dzięki listowi żelaznemu. Dziś śledczy badają, czy około 120 mln zł mogło trafić do Zondy od Mańka. Więc pytanie nie brzmi już, czy prokuratura Ziobry wiedziała o Zondzie. Wiedziała. Pytanie brzmi, dlaczego przez pięć lat kolejne postępowania kończyły się tak samo, a człowiek z tak ciężkimi zarzutami cały ten czas pozostawał poza aresztem. #prokuratura #Ziobro #BitBay

NA CZASIE Aug 31

⛪️Sądowy zwrot akcji w sprawie katolickiej influencerki Natalii Ruś, znanej w sieci jako Najjjka. Sąd Rejonowy w Rybniku skazał ją na 2 tysiące złotych grzywny za publiczne pochwalanie czynu Grzegorza Brauna, który zgasił chanukowe świece w Sejmie przy użyciu gaśnicy. Sprawa ciągnie się już od trzech lat i budzi spore emocje. Wcześniej influencerka została przez sąd pierwszej instancji uniewinniona, jednak po apelacji Ośrodka Monitorowania Zachowań Rasistowskich i Ksenofobicznych (OMZRiK) sprawa wróciła do ponownego rozpatrzenia. Podczas rozprawy sąd nie miał wątpliwości, że nagrania opublikowane przez Natalię Ruś miały charakter pochwalny i aprobujący zachowanie posła. Podkreślono również kluczową kwestię prawną: do odpowiedzialności za pochwalanie przestępstwa nie jest wymagane prawomocne skazanie samego sprawcy czynu głównego. Wyrok nie jest prawomocny, a Najjjka zapowiada dalszą walkę i apelację, twierdząc, że została skazana "dla przykładu" za wyrażenie swojej opinii w popularnej dyskusji. Źródło: Wyborcza #influencerka #prawo #wolnośćsłowa