WRLD

Search

#przepychanka
r00t🇪🇺 4d

The author of the post questioned Duda about what specific actions and legal grounds justified his accusation of attempting to forcefully take control of the Constitutional Tribunal. He also asked whether the call for mobilization of members of the NSZZ "Solidarity" was meant to defend the competencies of the Sejm, the new judges, or the current personal arrangement in the Tribunal. He recalled that Article 1 of the law on trade unions defines the role of unions as representing and defending the rights and professional and social interests of employees. He emphasized that he did not question Duda's right to speak on constitutional matters or to organize peaceful demonstrations, but asked why he involved union structures in defending the current leadership of the Tribunal. Referring to the squabbles before the Tribunal, the author of the post asked whether Duda assessed the risk of escalation and anticipated security measures before the call for mobilization. He cited Article 57 of the Constitution and the obligations of organizers and leaders of assemblies arising from the law on assemblies. He asked whether Duda could guarantee that participants would not block entrances to institutions or hinder the legal actions of officials. The author stressed that merely declaring peaceful intentions, in his opinion, does not ensure safety, and asked whether Duda informed participants about the risk of confrontation. He also pointed out that "Solidarity" should not be, as he put it, the political backing of any party, and finally asked whether Duda would personally take responsibility for organizing the assembly and ensuring the safety of its participants. #TrybunałKonstytucyjny #Solidarność #PrawaCzłowieka (translated)

3030
Mariusz Gosek 4d

Are we going to fight? I'll push you through. #Sejm #ślubowanie #przepychanka (translated)

"Mamy się szarpać? To was przepchnę". Awantura z posłami w Sejmie
wiadomosci.wp.pl
2696
wiadomosci.wp.pl 4d

Members of PiS in the Sejm participated in a commotion when Mariusz Gosek tried to get to the swearing-in of Maciej Berek, and after being refused entry by the Marshal's Guard, he threatened the officers that he would push them aside. #Sejm #ślubowanie #przepychanka (translated)

wiadomosci.wp.pl
"Mamy się szarpać? To was przepchnę". Awantura z posłami w Sejmie
2696
r00t🇪🇺 1w

The author of the post objected to public insults directed at him. He wrote that he does not know the author of those insults, has not engaged in a discussion with him, and does not recall ever addressing him in a similar manner. He pointed out that he accepts criticism of his assessments and arguments, but he deemed personal attacks as a departure from the debate. He called on the interlocutor to stop insulting him and added that he does not intend to participate in such exchanges, but will not tolerate them. #debatypubliczne #szacunek #kultura_dialogu (translated)

2969
Kamil Zaradkiewicz 4w

Dziwnym zbiegiem okoliczności wraz z przepychanką o przejęcie TK po kilku latach wszczęto postępowanie ws. wyznaczana skladow TK przez prezes Przyłębską, a jednoczenie nikt „nie pamięta” o sposobie wyznaczania składów przez pana Rzeplińskiego (zob. niżej). Amatorszczyzna i propagandowa hucpa grubymi nićmi szyta. Nie pierwsza i nie ostatnia. #TrybunałKonstytucyjny #Polska #Polityka

13737
Waldemar🇵🇱🇳🇱🏴‍☠️ Sep 11

Szturm na Akademię Wymiaru Sprawiedliwości zakończony spektakularną klapą. Wielka mobilizacja. Wielkie słowa. Wielkie oburzenie. A na końcu prezes utknął przy koszach. Nie da się tego lepiej podsumować. Człowiek, który przez lata był przekonany, że państwo ma działać na skinienie Nowogrodzkiej, właśnie odkrył, że do państwowej instytucji nie wchodzi się jak do własnego garażu. Miało być „pokazanie siły”. Wyszło „pokazanie, że nawet kosz na śmieci jest dziś lepiej broniony niż kiedyś Srebrna”.Ej, Jarosławie. To już nie są lata 90., kiedy można było wtargnąć do kilku budynków Skarbu Państwa, powiesić tabliczkę „zajęte” i potem przez dekady opowiadać o tym jak o heroicznym czynie. Dziś ktoś wreszcie mówi: nie, panie prezesie, to nie jest wasz folwark. I to chyba boli najbardziej.PiS przez lata budował system, w którym partyjna decyzja była ważniejsza od drzwi, klamki i regulaminu. Teraz ten system rozbierają kawałek po kawałku, a oni jeżdżą od instytucji do instytucji z kamerą i hasłem „zamach na demokrację”. Schemat zawsze ten sam: Przyjechać. Zrobić hałas. Stanąć przy koszu. Ogłosić, że to państwo jest problemem. Im bardziej próbują pokazać siłę, tym bardziej widać, że siła skończyła się na poziomie „kto pierwszy doścignie kamerę”. Miało być odzyskiwanie wpływów. Wyszła przepychanka przy pojemnikach na odpady. Miała być demonstracja potęgi. Wyszła demonstracja, że nawet ochroniarz z Akademii potrafi powiedzieć „nie dziś, panie prezesie”.Polska nie jest własnością PiS. Państwowe instytucje nie są partyjnymi ogródkami. A czasy, gdy wystarczyło wejść i powiedzieć „to nasze”, skończyły się. Na szczęście. Nawet kosze to już zrozumiały. #Polska #demokracja #PiS

12966
Zbigniew Bogucki🇵🇱 Sep 8

Złożona dziś propozycja ustawodawcza Prezydenta RP jest odpowiedzią na jałowy spór ws. kryptoaktywów! Do Sejmu trafił drugi prezydencki projekt ustawy dotyczący uregulowania rynku kryptoaktywów. Mamy zatem takie alternatywy: kompromis, który proponuje Pan Prezydent, chroniący finanse Polaków, albo jałowy spór, który nic Polakom nie przynosi poza tym, że kosztuje podatnika kolejne jałowe dyskusje. Konsensus, który jest zaproponowany w tej ustawie, i rozwój rynku kryptoaktywów kontrolowany przez polskie instytucje i przez polskie państwo albo kolejne bezproduktywne dyskusje, które w istocie powodują, że tej regulacji nie ma. Żadnej regulacji nie ma i pozostajemy w tyle za innymi państwami europejskimi, państwami demokratycznymi, rozwijającymi się, które korzystają także z tych mechanizmów finansowych – trudnych, ale możliwych do uregulowania. Takie są alternatywy. Wreszcie: porozumienie, które proponuje Pan Prezydent, i przestrzeganie konstytucyjnych gwarancji prawa do sądu albo wciąż ta polityczna przepychanka, można powiedzieć, oliwiona materiałami ze śledztw. #kryptoaktywność #prawo #finanse

12868
Aleksandra Owca Sep 4

Wy sobie jaja robicie, kpinę z ludzi. Próbujecie wmówić ludziom, że jak doszliście do władzy i zrobiliście KOMPLETNE PRZECIWIEŃSTWO tego co obiecaliście, to znaczy, że nic się nie da zrobić. DA SIĘ. Po prostu Wy macie w pompie, w którym kierunku idzie państwo, bo ważniejsze jest która przystawka siądzie bliżej Kierownika w danym miesiącu i ile konferencji o przepychankach z własnymi koalicjantami zrobicie. #Polityka #Rząd #Społeczeństwo

12655
Zbigniew Bogucki🇵🇱 Aug 10

Rząd Donalda Tuska woli milczeć, zamiast rozmawiać o bezpieczeństwie. Kiedy Prezydent Karol Nawrocki chce rozmawiać o bezpieczeństwie, często pojawiają się duże trudności, żeby poważnie i odpowiedzialnie o tym porozmawiać oraz podjąć konkretne decyzje. Sytuacja z rosyjskim pociskiem, który spadł na Lubelszczyźnie, pokazała różnego rodzaju słabości. Najchętniej ta władza powiedziałaby: nie rozmawiajmy o tym, wprowadźmy embargo na krytykę, bo to polityczna przepychanka. Przecież nie o to chodzi. Chodzi o to, czy wyciągamy jakiekolwiek wnioski z tego, co się dzieje. #Bezpieczeństwo #Polityka #Rosja

13932
Aleksander Twardowski Jul 30

Pani Minister @Kpelczynska w dzisiejszym EKG: - Poseł Gomoła nie musi pokazywać umowy wynajmu auta, bo posłowie nie mają takiego obowiązku. A w ogóle to jest twitterowa przepychanka "jakiegoś internauty", który nie lubi Polski 2050 i są ważniejsze sprawy. Powiedziałbym, że pycha kroczy przed upadkiem, ale upadek, zważywszy na Państwa poparcie sondażowe, to niewystarczające słowo. #jawnosc #Polska #polityka #EKG

18348
Jakub Wende Jun 20

Ta decyzja jest niemądra nie tylko politycznie, jest także wyjątkowo niemądra gospodarczo. Politycznie, bo m. in. istotnie ograniczy, jeżeli nie wyeliminuje nasz udział w tworzeniu powojennej mapy Europy i pozycji Polski na niej, a to się dzieje już. Gospodarczo, bo nasz udział w odbudowie Ukrainy po wojnie właśnie bardzo istotnie zmalał. Zgadzam się, że p. Prezydent Zełenski popełnił bardzo poważny błąd, sprawa UPA i Rzezi Wołyńskiej to ogromna zadra i już dawno mądrzy politycy potrafiliby to przepracować zamiast budować na tym, krótkowzrocznie doraźny kapitał polityczny na wyłącznie wewnętrzne potrzeby. Zamiast tego Prezydent Ukrainy podjął decyzję, która w Polsce mogła zostać odebrana jednoznacznie i tylko tak, jak to się stało. I to jest dowód jego krótkowzroczności, zwłaszcza wobec narodu, który tak mocno Ukrainie pomagał i pomaga. Jednak polityka to nie jest przepychanka w piaskownicy o to, kto ma większe grabki, ale m. in. umiejętność wychodzenia z trudnych sytuacji, nawet wówczas, gdy partner popełnia błąd. Umiejętność takiego prowadzenia narracji, by z sytuacji trudnych, przy zachowaniu godności wyjść zwycięsko. Tymczasem p. Prezydent Nawrocki odbierając order p. Zełenskiemu kierował się wyłącznie aspektami godności i „adekwatnej reakcji”. Zrobił to tuż przed Konferencją Odbudowy Ukrainy, która odbędzie się w Gdańsku i bardzo poważnie osłabił, jeżeli nie wykluczył z tego programu wiele polskich przedsiębiorstw. Zwyczajnie, teraz nie będzie nas przy najważniejszych stołach, a nasz „kawałek tortu” po prostu weźmie ktoś inny, a mówimy o grubych miliardach, rozwoju, inwestycjach, miejscach pracy itd. Mądra polityka to taka, gdy pamiętając o historii, jej często bardzo trudnych momentach, z godnością potrafimy działać mądrze patrząc w przyszłość. Tego zdecydowanie zabrakło i to się Polsce nie przysłuży. #Polityka #Gospodarka #Ukraina

12991
Instytut Prawdy Jun 10

Gdyby Ireneusz Jaki nie był ojcem europosła i wiceprezesa PiS Patryka Jakiego, byłby nikim i prawdopodobnie nigdy nie usłyszelibyśmy o tej sprawie. Albo raczej, sprawa skończyłaby się tak, jak kończą się setki podobnych w Polsce rządzonej przez „partię prawa i sprawiedliwości”, szybko, cicho i z dymisją winnego. Ale ponieważ Jaki senior nosi nazwisko jednego z najbardziej rozpoznawalnych twarzy obozu władzy, cała maszyna propagandowo-prawna PiS ruszyła na najwyższych obrotach. Mobbing to atak PO, a skargi pracowników, to tylko fałszywki wrogów, natomiast kontrola PIP, to drobiazg do zignorowania lub podważenia. Wiosną 2022 roku w opolskich Wodociągach i Kanalizacji wybuchła "bomba". Pracownicy anonimowo alarmowali, że prezes Ireneusz Jaki stosuje mobbing, poniża ludzi, podnosi głos, publicznie upokarza, tworzy atmosferę strachu. Państwowa Inspekcja Pracy potwierdziła nieprawidłowości. Rada Nadzorcza, po długich przepychankach, w końcu odwołała Jakiego w listopadzie 2023 roku. Wydawałoby się: standardowa sprawa. Szef spółki komunalnej nie radzi sobie z ludźmi, dostaje kopa. Tylko że to nie był zwykły prezes, to nietykalny ojciec Patryka Jakiego, człowieka, który w PiS budował wizerunek twardego antykorupcyjnego wojownika. I nagle cała retoryka partii o „walce z układami” i „ochronie zwykłych ludzi” poszła w... Patryk Jaki interweniował osobiście, odwiedzał PIP, oskarżał prezydenta Opola Arkadiusza Wiśniewskiego o „sitwę” i „zemstę”. Media obozu władzy biły na alarm: to nagonka, ojciec jest niewinny, a atakują go, bo syn jest niewygodny. Sąd w końcu umorzył niektóre postępowania, prokuratura też. PiS triumfował „niewinny!”. Ale nawet jeśli formalnie nie udowodniono mobbingu w stopniu karnym, to fakt pozostaje faktem, przez lata w spółce panowała toksyczna atmosfera, pracownicy bali się odezwać, a państwo PiS, zamiast chronić słabszych, chroniło swojego. To nie była pierwsza posada Ireneusza Jakiego za „łaską” obozu. Przed WiK był doradcą prezydenta Opola z ramienia lewicy, potem nagle awansował w czasach PiS. Syn w europarlamencie i na szczytach partii, ojciec na ciepłej posadzie w spółce komunalnej, idealny model „sukcesu” według standardów Zjednoczonej Prawicy. A gdy zrobiło się gorąco w Opolu, nowa posada w Otwocku, w urzędzie miasta rządzonego przez „złote dziecko PiS”. Jedyny kandydat w konkursie. Czysty przypadek, oczywiście. To jest właśnie sedno bezczelności PiS i Ireneusza Jaki, nie chodzi tylko o jednego prezesa i jego styl zarządzania. Chodzi o system, w którym dla „swoich” nie obowiązują te same reguły co dla reszty. Pracownikowi za mniej grozi dyscyplinarka i sąd. Dla ojca prominentnego polityka PiS, rusza cała machina obronna, media, interwencje polityków, sądy, prokuratura i w końcu nowa synekura. PiS od lat opowiada bajki o „elicie moralnej”, „walce z układami” i obronie zwykłego człowieka. Tymczasem gdy zwykli pracownicy wodociągów skarżą się na mobbing ze strony człowieka z ich obozu, stają się nagle „nagonką”, „sitwą” i „wrogami”. Hipokryzja tej partii nie ma dna. Sprawa Ireneusza Jaki to nie jest tylko lokalna opolska historia, to także symbol tego, czym stało się partia Kaczyńskiego, partią rodzinnych interesów i zależności, w której lojalność wobec partii jest ważniejsza niż prawo pracownicze, przyzwoitość czy zwykła sprawiedliwość. #InstytutPrawdy #PiS #mobbing #polityka

14083