BETA nonprofit public democratic european moderated

Search

#wózek
Onet.pl 4w

In a tragic accident in Krakow, the driver of a Volkswagen lost control of the vehicle, driving onto the sidewalk and hitting parents pushing a stroller with a baby, which led to the death of both adults, while the child is fighting for their life in critical condition. (translated)

Tragiczny wypadek w Krakowie. Sprawca usłyszy zarzuty
inet_easy Aug 8

Cześć. Zdecydowałem o zamknijęciu projektu GO GO CS:GO oraz o stopniowym, wygaszaniu mojej aktywności streamingowej. Przez lata oddawałem internetowi, projektom i społeczności cały swój czas, energię i zdrowie. Budowałem inicjatywy, dawałem szanse innym i starałem się ciągnąć ten wózek najlepiej, jak potrafiłem. W pewnym momencie trzeba jednak stanąć w prawdzie przed samym sobą i zapytać: gdzie w tym wszystkim jestem ja i moja rodzina? Dotarłem do granicy, w której nie mam już chęci ani potrzeby robienia czegokolwiek wbrew sobie czy na siłę dla osób trzecich. Wyciągam wtyczkę z projektów, które zjadają mój czas i uwagę, bo moje priorytety są dziś w zupełnie innym miejscu. Muszę zadbać o siebie, o swoje zdrowie, spokój i najbliższych, którzy są dla mnie najważniejsi. Dziękuję każdemu, kto przez te wszystkie lata szczerze ze mną był, wspierał moje inicjatywy i rozumiał, czym jest twarde, uczciwe podejście. Nie znikam z dnia na dzień po angielsku, ale tryb mojej obecności w sieci ulega całkowitej zmianie. Mam nadzieję, że to rozumiecie. Czas dorosnąć do pewnych decyzji i postawić siebie i rodzinę na pierwszym miejscu. Patryk "easy" Dzięcioł #selfcare #mentalhealth #community

Dobra czas ruszyć! Wózek troche przeladowany wodą... w sumie 11 litrow 😎 https://t.co/VeDtAMEZU1 #wózek #woda #transport

Zauważyłem, że w momencie narodzin dziecka ludziom całkowicie wyłącza się instynkt alokacji kapitału. Marek z zespołu został ojcem. Przyniósł do biura zdjęcia dziecka. Wszyscy pytali o wagę, zdrowie i imię. Ja zapytałem: - Założyłeś już rachunek inwestycyjny? Spojrzał na mnie, jakbym zapytał o coś niestosownego. A przecież pierwsze 48 godzin życia to kluczowy moment dla procentu składanego. Powiedziałem mu, że jeśli będzie odkładał po 300 złotych miesięcznie, dziecko może wejść w dorosłość z solidnym kapitałem. Marek odpowiedział, że na razie wchodzi w dorosłość z kolkami i potrzebuje nowego fotelika. Zapytałem, czy fotelik naprawdę musi być nowy. Podobno musi być bezpieczny. Bezpieczeństwo. Słowo, którym młodzi rodzice usprawiedliwiają każdą cenę. Łóżeczko bezpieczne. Wózek bezpieczny. Butelka antykolkowa bezpieczna. A czy ktoś pyta, czy bezpieczna jest przyszłość emerytalna tego dziecka? Nie. Dałem Markowi w prezencie symulację działania procentu składanego na najbliższe osiemnaście lat, uwzględniającą stopę zwrotu na poziomie 8%. Od tamtej pory nie pokazuje mi zdjęć. Trudno. Inwestor musi czasem wybierać między sympatią ludzi, a ochroną kapitału. #FIRE #inwestycje #finanse #rodzicielstwo

Strange incidents in the Warsaw metro today and huge delays for passengers - there are missing walls at the edge of the platforms. First, a train crushed a stroller, and now bomb disposal experts are checking a backpack thrown on the tracks at the Centrum station. (translated)

Rady dla ludzi wchodzących na rynek pracy: 1. Zrezygnuj z wakacji "all inclusive" za 10 000 złotych przez pierwsze 10 lat pracy. 2. Cały ten kapitał (100 000 zł) wpłać na ETF o niskim TER. 3. Zostaw na 35 lat bez dotykania. Przy 9% rocznie na starość budzisz się z kwotą blisko 1,5 mln. złotych na koncie. 4. Wtedy natychmiast wydajesz wszystko na prywatną operację obu bioder, nowoczesny wózek inwalidzki z napędem elektrycznym i wyjazd do Ciechocinka, gdzie jesteś królem luksusowego sanatorium. Jako jedyny zamawiasz podwójną porcję puree do obiadu i płacisz zbliżeniowo zegarkiem. #FIRE #Praca #Inwestowanie #Finanse

Spacerek dzisiaj mimo wszystko zaliczony Nowy wózek dzięki Fundacji Lechmar z puli dla weteranów wojennych (Jugosławia, dwie zmiany, 1993 r.). Teraz mam zapięty na dole jak rower, mogę zejść z protezą na dół (z I piętra, typowy blok z wielkiej płyty) i się przejechać. Znoszenie wózka z mieszkania bez pomocy niemożliwe, a tak bez pomocy mogę iść (jechać) na spacer. Zaraz coś skrobnę o rakietach taktycznych (atomowych) w Polsce, ale wybiorę i opiszę zdjęcia do artykułu w Technika Wojskowa Historia (ZBIAM) Fot. Michał J. Fiszer Jr. #spacer #wojsko #fundacja

Jak ordynator szpitala, Kaczyńskiemu kule ortopedyczne do domu przywiózł. W poniedziałek 30 kwietnia 2018 roku przed domem Jarosława Kaczyńskiego na warszawskim Żoliborzu zatrzymał się samochód. Wysiadł z niego generał Grzegorz Gielerak, ówczesny dyrektor Wojskowego Instytutu Medycznego, razem z pielęgniarką. Wnieśli do środka kule ortopedyczne. Nie przez recepcję, nie przez oddział, nie przez kolejkę pacjentów czekających na przydział sprzętu. Bezpośrednio do prywatnego domu najpotężniejszego człowieka w Polsce. Ordynator, a właściwie szef całego wojskowego szpitala, generał, profesor, osobiście dostarczył sprzęt rehabilitacyjny liderowi partii rządzącej. Nie czekał na zlecenie z NFZ, nie wypełniał papierologii, nie stał w kolejce jak zwykły obywatel, który po złamaniu czy operacji kolana musi sam zorganizować sobie kule, wózek czy rehabilitację. Dla Kaczyńskiego system zadziałał błyskawicznie i po królewsku. W tym samym czasie w Sejmie trwał protest osób niepełnosprawnych i ich opiekunów. Ludzie na wózkach, z ciężkimi schorzeniami, domagali się godnego wsparcia, wyższych świadczeń, realnej pomocy państwa. PiS, partia „dobra zmiany” i „solidarności”, która obiecywała Polskę dla zwykłych ludzi, miała wtedy pełnię władzy. Premier, ministrowie, marszałkowie Sejmu, wszyscy pod kontrolą Kaczyńskiego. A zamiast realnej pomocy dla najsłabszych, mieliśmy spektakl: generał w mundurze wnosi kule do willi na Żoliborzu. To była codzienność rządów PiS. Kiedy zwykły Polak czekał miesiącami na rezonans, endoprotezę czy wizytę u specjalisty, dla „swoich” działał przyspieszony tor. Szpitale wojskowe, kliniki pod specjalnym nadzorem, osobiste kontakty z dyrektorami i generałami. Kaczyński od miesięcy jeździł do tego samego instytutu na zabiegi, generał Gielerak osobiście nadzorował kurację. A kiedy kolano odmówiło posłuszeństwa, sprzęt przyjechał pod drzwi prezesa. Nie był potrzebny VIP - room. PiS przez lata budował system, w którym lojalność wobec partii i jej szefa była przepustką do lepszej opieki. Publiczna służba zdrowia dla mas, prywatny albo „wojskowy” tor dla elity władzy. Kaczyński i jego otoczenie nigdy nie przeprosili za ten obrazek. Nie wytłumaczyli, dlaczego szef szpitala zamiast zarządzać placówką i walczyć o jakość leczenia dla żołnierzy i cywilnych pacjentów, jeździ z kulami do prywatnego domu polityka. Bo w ich świecie to było normalne. Normalne, że prezes partii jest traktowany jak monarcha. Normalne, że ordynator staje się posłańcem. Normalne, że państwo istnieje po to, żeby służyć tym, którzy je kontrolują Kule przywiezione osobiście przez ordynatora szpitala do domu Jarosława Kaczyńskiego to nie anegdota. To esencja rządów, w których jeden człowiek był ważniejszy niż tysiące pacjentów czekających w kolejkach. I dowód, że „dobra zmiana” dla jednych oznaczała bardzo dobrą, VIP-owską zmianę. Dla reszty – zwykłą, polską kolejkę i czekanie. #InstytutPrawdy #Polska #zdrowie #PiS

W południowej części Krakowa dzik przewrócił wózek z 13-miesięczną dziewczynką, która została ranna i trafiła do szpitala, co skłoniło władze miasta do zwołania kryzysowego zespołu do spraw narastającej aktywności dzików w tym rejonie. #dzik #zarządzaniekryzysowe #Kraków

Dzik zaatakował, gdy w wózku było niemowlę. Pilna narada w Krakowie

Dzik zaatakował wózek z rocznym dzieckiem na osiedlu Kliny-Zacisze w Krakowie, przewracając go i powodując, że dziecko trafiło do szpitala na badania, co skłoniło władze miasta do zwołania sztabu kryzysowego w związku z rosnącym problemem dzików w tej okolicy. #Kraków #dzik #bezpieczeństwo

Kraków: Dzik zaatakował wózek z dzieckiem
Damian Duda Jun 10

3 doba 📖 Zajęliśmy pozycje bojowe z minimum zaopatrzenia, by przetrwać najbliższe godziny. Było oszczędnie w kalorie i wodę, bo nie te dobra luksusowe miały pierwszeństwo w tranzycie. Poza naszymi osobistymi rzeczami pociągnęliśmy za sobą medycynę, amunicję i paliwo do generatora. Resztę po desancie z quada i podczepionej pod niego przyczepki zdeponowaliśmy w schowku, gnając na własnych nogach do bezpiecznej nory. Po radiu pytamy się o możliwość powrotu do skrytki, sprawdzamy czystość nieba. A to dzisiaj bez ani jednej chmurki, które to zrobimy miejsce dronom. W powietrzu tłok niemalże jak pod Żabkami w sobotnią noc. Głównie są to drony FPV przeciwnika, złowrogo wyłaniające się co chwilę za horyzontu z apetytem na skuteczne trafienia. Ale co chwilę też kursują nasze powietrzne muły, które noszą na najbardziej wysunięte i odcięte pozycje aprowizacje dla wyczekujących jej żołnierzy. Inną szansą na frontowe „Glovo” są naziemne roboty (NRK), które jak mróweczki przebijają się dalej przez otwarte przestrzenie. Taka trasa dla nas byłaby samobójstwem. Patrząc na mijającego nas robotycznego osiołka przypominam sobie rozmowę z przedstawicielem @Lukasiewicz_pl na tegorocznych targach w Norymberdze na temat możliwości przetestowania ich naziemnego drona. „- A kim jest Duda? My testujemy nasze drony na poligonie z polską armią, to nam wystarczy. Kto za niego zapłaci, jak zostanie zniszczony w strefie walk?”. Dlatego też nie mam hipernowoczesnego prototypu polskiego NRK, ale mam WunderWaffe frontowej logistyki - wózek dla starszych pań do transportu zakupów. Co prawda nie testowałem go z polską armią na poligonie i nie ogłoszę za niego przetargu za miliony. Ale za to wiem, że dzięki niemu będę miał tak potrzebne mi zaopatrzenie dostarczone szybciej niż na grzbiecie. Jeden z nas jest koniem pociągowym tego sklepowego rydwanu emerytów i rencistów, drugi skanuje wzrokiem niebo trzymając w rękach gotową do strzału strzelbę. Kilka razy musimy porzucać nasze cargo i chować się oczekując na nacierające drony. Na szczęście, celny cios nie przyszedł. Karawana dotarła do naszej podziemnej oazy, pracujemy dalej. Dziękujemy za Wasze wsparcie, bez niego ta praca zakończyłaby się już dawno. Aktualnie dalej zbieramy środki na flotę w remoncie. Bez niego, nie będziemy mogli wymieniać ludzi na naszej placówce w Ukrainie. Damian „Lektor”, „Okopowy dziennik”. —— 🚗 Pilny remont floty https://t.co/LmpPn2sct5 🚨 pancerna karetka https://t.co/9Dq3ZWGmWd 💉 wesprzyj pracę w okopach: https://t.co/9sqP5MlYcR 🏠zbuduj z nami centrum szkolenia: https://t.co/30evHPmi0l ☕️https://t.co/klhwJ2DBef 🏦PL 22 1020 4900 0000 8302 3555 3747 #logistyka #wojna #drony

rmf24.pl Jun 9

Kierownik pociągu Kolei Mazowieckich usłyszał zarzuty spowodowania wypadku, w wyniku którego 17-letni Dominik stracił obie nogi i część dłoni, gdy pomógł wynieść wózek z niemowlęciem i wpadł pod ruszający pociąg. #WypadekKolejowy #Dominik #KolejeMazowieckie

Przytrzaśnięty 17-latek stracił nogi. Kierownik pociągu z zarzutami