BETA nonprofit public democratic european moderated

Search

#spacer

W lasach Nadleśnictwa Rzepin w województwie lubuskim zaobserwowano groźne gąsienice korowódki sosnówki, których mikroskopijne włoski mogą wywoływać silne reakcje alergiczne, dlatego leśnicy ostrzegają spacerowiczów o konieczności ostrożności, zwłaszcza w pobliżu sosen. #korowódkasosnówka #reakcjealergiczne #lasynaladeśnictwa

Groźne gąsienice w lasach. Leśnicy ostrzegają spacerowiczów

The New Space Race With China by @OberonDL remains a must read on the rapidly advancing Chinese space program. https://t.co/oM2sMKXoGM #SpaceRace #ChineseSpaceProgram #MustRead #CN

🇵🇱 Belgijka w Krakowie: Dopiero kiedy przyjeżdżasz do takiego kraju jak Polska, zdajesz sobie sprawę, że w naszym kraju, w krajach takich jak Belgia czy Francja, naprawdę są problemy. W tym samym stroju wychodziłam już tysiące razy na miasto, zwłaszcza w Brukseli, w takich szerokich, a jednocześnie obcisłych legginsach. I czy to w Brukseli, w Liège, czy w innych większych miastach, zawsze na mnie gwizdali, trąbili, zaczepiali – no cóż, naprawdę wszystko mi się przydarzało. A teraz jestem w Krakowie w Polsce, od dwóch dni spaceruję w takim stroju i nie słyszę absolutnie żadnych uwag, nie spotykam żadnych spojrzeń, no po prostu sam szacunek – nikt na mnie nie gwiżdże, nie ma żadnych zaczepek, w końcu nikt nie sprawia, że czuję się nieswojo z powodu tego, jak jestem ubrana. Zdaję sobie sprawę, że to dowodzi, iż w naszych krajach istnieje poważny problem. To naprawdę wyzwalające uczucie móc tak po prostu wyjść na miasto. Słyszałam już wcześniej, że Polska jest bardzo bezpieczna – zresztą właśnie dlatego wybrałam ją na moją samotną podróż – ale tutaj okazuje się, że jest jeszcze lepiej. #Polska #Kraków #Bezpieczeństwo

Onet.pl 5d

Po przejściu silnego sztormu, który przyniósł porywy wiatru osiągające 120 km/h, plaża w Chałupach została niemal całkowicie zalana, a infrastruktura nadmorska doświadczyła znacznych zniszczeń, co skłoniło służby do ostrzeżenia przed spacerami w tych trudnych warunkach. #sztorm #wiatr #Bałtyk

"Tak wyglądała budka ratowników o poranku". Chałupy po sztormie
Onet.pl 5d

Ciało 17-letniego Filipa zostało znalezione na dnie 100-metrowego komina w opuszczonej fabryce w Konstantynowie Łódzkim, a prokuratura wszczęła śledztwo w sprawie nieumyślnego spowodowania jego śmierci, po tym jak zniknął podczas spaceru z psem. #KonstantynówŁódzki #śmierć #tragicznewydarzenie

Ciało Filipa znaleziono w 100-metrowym kominie. Śledczy zabrali głos

Moje pierwsze chwile w celi na Białołęce. Był późny wieczór, gdy 9 czerwca przywieźli mnie z aresztu w Grójcu, w którym nie było ani celi przejściowej ani wolnych miejsc. "Świeżak na Białą!"- usłyszałem. Żadnych ubrań nie dali. Tylko zrobili zdjęcie. - Można się uśmiechnąć? - Można. Na więziennej focie jestem uśmiechnięty od ucha do ucha i wyglądam jak regularny wariat. - Ubrania dostaniesz w Białołęce. Na "Białej" było już za późno na rozmowę z wychowawcą i psychologiem. I na wizytę w magazynie, więc w t-shircie i krótkich spodniach chodziłem tydzień. Ubrania dostałem, gdy przyszedł adwokat. Regulamin wymaga, aby podczas spotkania z obrońcą osadzony miał długie spodnie. Wrzucili mnie od razu do celi jak worek kartofli, bez żadnego przygotowania. Więzienny regulamin dostałem do ręki dwa tygodnie później, ale miałem go przestrzegać już od pierwszej minuty. Było to spore wyzwanie. Wszedłem do celi. Trzech osadzonych. Dwóch siedzi na pryczach i na mnie patrzy zaciekawionych, trzeci śpi. Pierwsze pytanie: - Za co cię posadzili? - I tak mi nie uwierzycie. Ponoć chciałem zabić komendanta policji. - Następny kiler! Ten tu, który śpi, zabił dwie osoby. Trzecia jest w ciężkim stanie i raczej nie przeżyje. Zdrętwiałem. Spojrzałem z obawą na śpiącego na dolnej pryczy Turka. To był Bajram, kierowca taksówki - w koszmarnym wypadku w Zielonce, do którego się przyczynił, zginęły trzy osoby. Ale o tym powiedzieli mi trochę później. Bajram okazał się fantastycznym kompanem. Dał mi skarpetki, abym nie chodził po celi na bosaka. Nigdy mu tego nie zapomnę. - Pokaż kwity. - Dajcie chwilę. Niech ochłonę. Dwóch młodych ludzi. Już po minucie wiedziałem, że będzie dobrze. 25-letni Paweł został złapany za kilkadziesiąt gram konopii i od razu dostał trzy miesiące aresztu. Drugi mój kompan z celi, trzydziestokilkulatek Fabian, miał do odsiedzenia 14 dni, bo był bezrobotny i od czterech miesięcy nie płacił alimentów. Tacy groźni przestępcy jak ja. Obaj pierwszy raz w puszce. Nalali mi do plastikowego kubka ciepłej wody. Marzyłem o łyku kawy lub herbaty. Rozejrzałem się po celi. Ta woda to było wszystko co mieli. Nie mieli absolutnie nic. Wysłuchali mojej historii i z niedowierzaniem kręcili głowami. Dwa dni później zdziwili się jeszcze bardziej, gdy zakwalifikowano mnie jako więźnia niebezpiecznego i skuwano kajdankami z tyłu przy zejściu na spacerniak lub wizycie w łaźni. Na szczęście przed wejściem pod prysznic byłem rozkuwany, więc mogłem się normalnie umyć. ;-) Dziwili się nawet recydywiści. "Enka" (niebezpieczny) trafia się bardzo rzadko. "Enką" był na przykład legendarny Misiek z Nadarzyna. - Kto to jest? - słyszałem pytania na korytarzu za moimi plecami. Gdy zapytałem wychowawcę o co chodzi o dlaczego jestem tak traktowany, padła odpowiedź, że to decyzja kierownika ds. bezpieczeństwa i nie miał na nią wpływu. Niemal zawsze jako niebezpiecznego eskortowało mnie dwóch strażników. Już po pierwszej nocy obudziłem się pogryziony mocno przez pluskwy. - Nie rozdrapuj, bo będzie gorzej. Masz, posmaruj - usłyszałem. - Co to? - Krem do golenia. Pomaga. Na twoim koju leżał Eryk. Był strasznie pogryziony. Wyglądał jakby miał ospę. 14 dni pisał dzień w dzień kartkę, że chce do lekarza. Bo tak mu kazali. Piętnastego dnia wpadli do naszej celi ludzie z Helsińskiej Fundacji Praw Człowieka i zabrali Eryka do lekarza i innej celi. Ale pluskwy zostały. Nic na to nie poradzisz. Musisz się przyzwyczaić. Starałem się przyzwyczaić do pluskiew, ale było trudno. Po tygodniu uwolnił nas od nich mój adwokat @Pawelski_Luk. Narobił takiego rabanu, że nasza celę zamknięto i poddano dezynfekcji. A nas przeniesiono z siedemnastki do dziesiątki, dawnej celi "korytarzowych", czyli więźniów funkcyjnych. Były w niej prawdziwe materace. I to nowe. Luksus. My zamiast materacy mieliśmy trzy poduszki, w których były pocięte koce. #więzienie #osadzeni #życiewceli

Siedziałem w celi razem z synem byłego premiera Białorusi z lat 90., Saszą Czyhirem. Najpierw był zamknięty w sobie i nie chciał rozmawiać, ale gdy okazało się, że do puszki wsadził nas ten sam sędzia Rafał Downarowicz, wszelkie tamy puściły. Mówię po rosyjsku. Sasza zna dobrze polski, ale był szczęśliwy, że wreszcie mogł z kimś porozmawiać w innym języku niż polski. O najciekawszych historiach rozmawialiśmy na spacerniaku. Sasza bał się, że w celi mogą być pluskwy. Nie bał się tych żywych. Był na nie już uodporniony. Bał się tych elektronicznych. To, o czym opowiadał, było szokujące. Dotyczyło nie tylko Łukaszenki, z którym jego ojciec był kiedyś w przyjacielskich relacjach, a dziś jest w konflikcie, ale również białoruskiej opozycji. I ogromnej skali kradzieży pieniędzy, które płynęły i płyną z Zachodu dla białoruskiej opozycji. Wymieniał nazwiska i konkretne kwoty. Bywało, że gadaliśmy po rosyjsku do 1 w nocy. Reszta chłopaków spała. A nawet, gdyby się obudzili, to i tak nie zrozumieliby o czym rozmawiamy. - Sasza, a skąd ty o tym wszystkim wiesz? Przecież siedzisz już dwa lata w "tiurmie" (więzienie - ros.). Jesteś odcięty od informacji z zewnątrz. - Ojciec mi o wszystkim opowiedział. Był tu na widzeniu. Odwiedził mnie. Ma raka. Ostatnie stadium. Wiele życia już mu nie zostało. Zabierają mu co miesiąc pół emerytury. Wlepili mu wysoką grzywnę. Aby zweryfikować opowieści Saszy, musiałbym pojechać na Białoruś. Ale nie pojadę. Prokurator wlepił mi zakaz opuszczania kraju. Sasza nie żartował. Pokazał mi dokumenty, z których jednoznacznie wynika, że jego ojciec Michaił był premierem Białorusi i nie jest to na przykład zbieżność nazwisk. - Ciekawe czy ktoś specjalnie umieścił nas w jednej celi, czy to tylko przypadek - powiedział Sasza, gdy się ze mną żegnał, bo przenosili go do innego bloku. Dlaczego Sasza siedzi? To jest bardzo ciekawe. Czy jest niewinny, czy ktoś go wrobił, czy naprawdę jest zamieszany w kradzież luksusowych samochodów BMW? Jedno już wiem na pewno. Ani jednego dowodu. Skazano go wyłącznie na podstawie poszlak. Jakich? Na przykład takich, że tego samego dnia nocował w tym samym hotelu (ale nie w tym samym pokoju) z ludźmi, którzy kradli auta. Ja dziś też mieszkam w hotelu. 🏨 I już zaczynam się bać, biorąc pod uwagę kreatywność prokuratury i rozgrzanych sędziów takich jak były wojskowy sędzia Rafał Downarowicz. Mam sporo dokumentów. Biorę się do roboty. Nie wiem jaki będzie finał, bo przecież nie pozwolą mi pojechać na Białoruś. #Białoruś #opresja #historie

Pierwszy dzień na wolności nie był łatwy. To był wyścig z czasem. I mnóstwo emocji. Policjanci zostawili mnie pod Prokuraturą Okręgową w Warszawie w więziennym uniformie, bez grosza przy duszy. Gołego i wesołego. Taka procedura. Serio. To nie była ustawka do zdjęcia na X. Taka jest Polska Anno Domini 2026. Na szczęście niezawodny mec. Łukasz Pawelski zasponsorował mi Ubera, dzięki czemu zdążyłem odebrać z depozytu aresztu Warszawa-Białołęka moje rzeczy, dokumenty, klucze do domu, kluczyki do samochodu i pieniądze. Z prokuratury wyszedłem o godz. 14.20. Administracja aresztu pracuje do godziny 15.30. Gdybym nie zdążył, musiałbym czekać na "wypiskę" do poniedziałku. Serdecznie dziękuję mecenasom Łukaszowi Pawelskiemu (@Pawelski_Luk), Tomaszowi Mielke i Adamowi Janusowi za wyciągnięcie mnie z puszki. Dziękuję wszystkim, którzy trzymali za mnie kciuki i nie zwątpili w moją uczciwość i niewinność. I pracownikowi @orange, który dziś wyrobił mi duplikat karty do telefonu gratis. - Przecież nie zgubił pan tej karty, tylko zabrała ją panu policja - powiedział. Wieczorem okazało się, że jestem bezdomny, bo w moim domu 🏡 w Łosiu nieoczekiwanie pojawiła się moja żona, z którą nie wolno mi się kontaktować. Jest świadkiem w sprawie. Gdybym ten zakaz złamał i przekroczył wczoraj próg własnego domu, to pewnie dzisiaj znowu byłbym na spacerniaku w więziennym wdzianku, a redaktor Tomasz Sakiewicz (@TomaszSakiewicz) straciłby 25 tys. zł kaucji, którą za mnie wpłacił. Przecież właśnie o to chodziło. Viola od sześciu lat mieszka w Piasecznie, ale nagle zapragnęła znów mieszkać w Łosiu. Akurat w dniu mojego uwolnienia. Wyjście zza więziennych murów to dopiero początek walki. Wiem, że łatwo nie będzie. Będzie cholernie ciężko. Będą kolejne prowokacje i pułapki. I kolejne oświadczenia prokuratury o tym jakim niebezpiecznym przestępcą mordującym komendantów policji jest Leszek Kraskowski. Celuje w tym niejaki Skiba, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Warszawie, gość o aparycji i inteligencji kamienia polnego. Najchętniej bym go za te bzdury pozwał, ale on mówi o Leszku K., więc być może nie o mnie. Nie mam swojego archiwum, komputerów, telefonów. Zostałem pozbawiony narzędzi pracy. Wszystko zabrała policja. Kiedy oddadzą? O to można pytać jasnowidza z Człuchowa. Nie mam nawet swoich ubrań. Chodzę w tych, które dostałem wczoraj przed wejściem do studia w Telewizji Republika. Tak działa system totalitarnego państwa z kartonu, słabego wobec silnych i silnego wobec słabych. W poniedziałek mam zdeponować swój paszport w prokuraturze, abym przypadkiem nie wyjechał na wakacje do mojej ukochanej Albanii. Ale jak mam ten paszport oddać, skoro leży w domu w Łosiu, do którego nie wolno mi wejść? Pół roku temu zapytałem moją żonę, czy podpisałaby volkslistę w czasie okupacji. Bez wahania odpowiedziała, że tak i od razu wytłumaczyła, że zrobiłaby tak dla dobra dzieci. Wtedy zrozumiałem, że naprawdę do siebie nie pasujemy. Nie wiem dlaczego przyłączyła się do ekipy złych ludzi spod znaku Romana Giertycha. Czy ktoś ją szantażował, straszył, czy dlatego, że uznała, iż tak będzie żyło się lepiej? Nie wiem. Jest to dla mnie znacznie bardziej bolesne niż wszystkie ukąszenia pluskiew z celi nr 17 w bloku A razem wzięte. Nie potrafię tego zrozumieć. Pozdrawiam serdecznie z hotelu DeSilva w Piasecznie Leszek Kraskowski #ReporterzyOnline #Polska #Wolność #PrawaCzłowieka

Onet.pl 2w

Śledztwo dotyczące kontrowersyjnego zatrzymania aktywistki podczas manifestacji Spacer dla Przyszłości w Warszawie, która w grudniu 2020 r. doznała złamania ręki wskutek interwencji policji, zostało po raz kolejny umorzone przez prokuraturę, mimo że wcześniejsze decyzje sądu oraz kolejne skargi aktywistki sugerowały potrzebę dalszego dochodzenia. #SpacerDlaPrzyszłości #Protest #Policja

Śledztwo znów umorzone. Kulisy kontrowersyjnej decyzji prokuratury

Spacerek dzisiaj mimo wszystko zaliczony Nowy wózek dzięki Fundacji Lechmar z puli dla weteranów wojennych (Jugosławia, dwie zmiany, 1993 r.). Teraz mam zapięty na dole jak rower, mogę zejść z protezą na dół (z I piętra, typowy blok z wielkiej płyty) i się przejechać. Znoszenie wózka z mieszkania bez pomocy niemożliwe, a tak bez pomocy mogę iść (jechać) na spacer. Zaraz coś skrobnę o rakietach taktycznych (atomowych) w Polsce, ale wybiorę i opiszę zdjęcia do artykułu w Technika Wojskowa Historia (ZBIAM) Fot. Michał J. Fiszer Jr. #spacer #wojsko #fundacja

Znana psia behawiorystka Barbara Mućka ostrzega, że nadchodzące upały mogą być niebezpieczne dla psów, dlatego zaleca, aby w temperaturach powyżej 38 stopni Celsjusza unikać długich spacerów i ograniczyć czas spędzany na zewnątrz, a w razie potrzeby pozwolić psu załatwić się w domu. #Upały #Zwierzęta #BezpieczeństwoPsa

Lepsza kałuża w domu niż pies pod kroplówką. Jak chronić zwierzęta przed upałem
Onet.pl 2w

Karolina podczas miejskiego spaceru znalazła na skórze mikroskopijnego kleszcza, którego ukąszenie początkowo nie wywołało niepokojących objawów, ale po kilku tygodniach pojawiło się czerwone znamię, co skłoniło ją do konsultacji lekarskich, które ostatecznie doprowadziły do rozpoznania boreliozy. #kleszcze #borelioza #zdrowie

Karolina zauważyła zmianę na skórze. "Wyglądało, jakbym się obiła"

Jour 126, orbite 1954 – L’os est un tissu vivant : pour rester solide, il a besoin d’être soumis à la gravité qui s’exerce lorsque nous sommes debout, bougeons ou faisons de l’exercice. Sans cette stimulation, il s’affaiblit rapidement – c’est l’une des raisons pour lesquelles les astronautes font du sport pendant environ deux heures par jour. Mais ce n’est pas seulement un enjeu pour l’exploration spatiale : sur Terre aussi, le vieillissement, certaines maladies ou les blessures peuvent réduire ces sollicitations, fragilisant les os et rendant leur réparation plus difficile. À bord de la Station spatiale internationale, l’expérience commerciale GreenBone Ortho, soutenue par les programmes BASS et BSGN de l’ESA, transforme ce défi en opportunité. GreenBone Ortho teste b.Bone™ avec des cellules osseuses humaines en micropesanteur, où la perte osseuse est beaucoup plus rapide. Ce biomatériau est porteur de résultats prometteurs sur Terre chez des patients non atteints d’ostéoporose, et la Station permet d’évaluer ses performances dans un environnement qui reproduit certains aspects clés de l’ostéoporose, avant une phase d’essais cliniques ciblés. C’est un exemple parlant de ce que la recherche spatiale apporte : un moyen unique d’aller plus vite et d’ouvrir la voie à de meilleurs thérapies pour les patients sur Terre. Vive la science ! 📸 @esa / @NASA  #εpsilon • @esaspaceflight • @Space_Station • @nasajohnson • @ESA_fr • @CNES #Science #SpaceResearch #BoneHealth

Sprawczości nie buduje się na manipulacjach. Nieudolności nie przykrywa się fałszywą troską o pamięć. Minister Kultury i Dziedzictwa Narodowego @MartaCienkowska kontynuuje swoje spacery dendrologiczne. Tym razem wśród lip. Bo to co robi to zwykła lipa… Najłatwiej powiedzieć – tak jak Pani Minister – „my działamy”. Trudniej przyznać, kto rzeczywiście wykonał tą pracę. Nie można przypisywać sobie przełomu w sprawie poszukiwań i ekshumacji na Wołyniu, pomijając wieloletnie działania IPN i rolę Prezydenta RP Karola Nawrockiego. Pani Minister, przełom nastąpił w grudniu 2025 roku, po spotkaniu Prezydentów Polski i Ukrainy – wydarzeniu, w którym rząd nie odegrał żadnej roli. Jeśli mówimy o Wołyniu, mówmy uczciwie: Polacy byli mordowani przez UPA. Tego właśnie Pani starannie unika, zastępując prawdę wygodnymi ogólnikami o „ofiarach Wołynia”, nie wskazując sprawców tej zbrodni ludobójstwa. Stawką tej sprawy jest nie tylko pamięć. Jest nią także prawda historyczna oraz elementarna uczciwość wobec tych, którzy przez lata walczyli o możliwość odnalezienia, identyfikacji i godnego pochówku Ofiar. Pamięć wymaga prawdy i konsekwencji w działaniu a nie taniego marketingu. Wy tylko w tym jesteście dobrzy. #Historia #Prawda #Pamięć

Ewa 4w

Niemiecki policjant wyjaśnia ( w j. polskim ) Bąkiewiczom, dlaczego nie mogą latać z krzyżem po ulicach Berlina, a jedynie spokojnie spacerować w parku. Bąkiewiczom prawo niemieckie się nie spodobało, zrobili w Berlinie chlew i się dziwią, że Polizei, uprzedzając o konsekwencjach zareagowała, zgodnie z obowiązującym w DE prawem. #Niemcy #Prawo #Policja

Jour 122, orbite 1892 – Dans ce timelapse, j’installe l’expérience européenne NEMUCO dans BioLab, un équipement du module Columbus. Arrivée à bord du cargo CRS‑34, NEMUCO étudie la façon dont les cellules nerveuses et musculaires se développent et communiquent en micropesanteur comparé à des échantillons sur Terre. Sans contre‑mesures – comme nos deux heures d’exercice quotidien 🏋🚴🏃 – les muscles des astronautes ont tendance à fondre, mais aussi à perdre en force et en coordination. NEMUCO cherche à comprendre, au niveau cellulaire, comment la micropesanteur influence la formation et la stabilité des connexions entre nerfs et muscles = la jonction neuromusculaire, essentielle à un muscle pleinement fonctionnel ! 🔬 Mieux comprendre ces mécanismes permettra de protéger la santé des astronautes lors des futures missions… et pourrait aussi contribuer à améliorer des thérapies sur Terre, notamment dans les domaines de la rééducation, du vieillissement ou pour certaines maladies neuromusculaires. Vive la science ! 🎥 @esa / @NASA #εpsilon • @esaspaceflight • @iss • @nasajohnson • Centre for Interdisciplinary Research in Space (CIRiS) • Yuri GmbH • #Science #Microgravity #SpaceResearch

Marek Fanatyk Jun 10

Codziennie chodzę na spacery z moją półtoraroczną córką po lokalnych, wiejskich dróżkach. Rozmawiam z sąsiadami o niczym, zbieramy kwiatki i wypatrujemy kotków, piesków i ptaszków. Niewiele brakowało i mieszkałbym dziś na stałe w Londynie, na samą myśl jest mi niedobrze. Współczuję Polakom, mieszkającym w Wielkiej Brytanii, którzy nie mają już za bardzo po co wracać do Polski. Wielka Brytania jest na bardzo złej drodze, co najdziwniejsze sami na to pozwolili i nadal udają że nic złego się nie dzieje. #życie #wiejskie #Polska

The ban planned by Prime Minister Starmer will not be a simple legislative walk. The British government must prepare for a powerful backlash from Silicon Valley. For corporations like Meta, ByteDance, or Google, teenagers are not just ordinary (translated)

Onet.pl Jun 7

Japoński spacer, czyli interwałowy trening marszowy, jest nowatorską metodą aktywności fizycznej, która łączy szybki i wolny marsz, a jej skuteczność w poprawie siły, wydolności i zdrowia sercowo-naczyniowego została potwierdzona badaniami, co czyni ją bezpiecznym i dostępnym treningiem dla osób w średnim i starszym wieku. #japońskispacer #wellness #zdrowie

Japoński spacer zamiast 10 tys. kroków. "Święty Graal aktywności"