BETA nonprofit public democratic european moderated

Search

#złoty
rzep 4h

Nie wiem co siedzi w głowach ludzi, którzy boją się sforsować szlaban za paręset złotych i w zamian wolą ryzykować szkodą za paręset tysięcy. Szlabany kolejowe są do tego ZAPROJEKTOWANE a ich wyłamanie wysyła sygnał do maszynistów o awarii na trasie. https://t.co/yF5oZ7U1FS #bezpieczeństwo #transport #kolej

Poznań. A 14-year-old girl sued by the curia for over 17 thousand złoty. The clergy want her to leave the house with her family because the land was sold to a developer for over 400 million. The drama of the family was first reported by Gazeta Wyborcza. Other media have picked up the topic, including (translated)

rzep 11h

Wydruk 400 tysięcy kart referendalnych wraz z mailingiem, to w bardzo optymistycznych założeniach, koszt około 150 tysięcy złotych. To już nie jest wolontariusz w tshircie chodzący za darmo po ulicy. Ciekaw jestem kto jest gotów wyłożyć takie środki na referendum, mające jakieś 95% szans na niepowodzenie. #referendum #koszty #polityka

Drugiego dnia szkoły zadzwoniła wychowawczyni mojego syna. Godzina 10:43. Nie lubię telefonów ze szkoły przed południem. O tej porze placówka edukacyjna powinna przekazywać dziecku wiedzę, a nie generować zadania operacyjne dla rodzica. - Czy może pan dzisiaj przyjść na rozmowę? - zapytała. - W jakiej sprawie? - Chodzi o zachowanie pańskiego syna na lekcji. - Co zrobił? Po drugiej stronie zapadła chwila ciszy. - Wolałabym porozmawiać osobiście. Nie lubię takich odpowiedzi. - Czy sprawa jest pilna? - Kilkoro dzieci płakało. Odłożyłem długopis. - Czy syn kogoś uderzył? - Nie. - Obraził? - To zależy, jak rozumiemy obrażanie. Czyli nie. Pojechałem. Wychowawczyni czekała w sali. Syn siedział obok. Spokojny. Ręce na kolanach. Przed nim leżała kartka w kratkę pokryta liczbami. Usiadłem. - Co się wydarzyło? Pani westchnęła. - Dzisiaj dzieci rozmawiały o wakacjach. Jedni byli w Hiszpanii, inni w Grecji, ktoś w Turcji, ktoś na Malediwach... Klasyczny błąd. Pierwszy tydzień szkoły. Zamiast od razu wejść w matematykę, język polski i nauki przyrodnicze, nauczyciele uruchamiają dzieciom publiczny przegląd statusu majątkowego rodziców. - I kilkoro dzieci zaczęło się śmiać z pana syna, że on nigdzie nie był za granicą. Spojrzałem na niego. - Śmiali się? Syn wzruszył ramionami. - Trochę. - Co im odpowiedziałeś? - Najpierw nic. Dobrze. Nie należy reagować na pierwszą rynkową prowokację. - A później? - Potem zapytałem jednego chłopaka, ile kosztował ich wyjazd do Grecji. Wychowawczyni zamknęła oczy. Jakby już znała dalszy ciąg i nadal nie potrafiła go zaakceptować. - Powiedział, że nie wie, więc zapytałem, ile osób, czy na własną rękę i ile mieli posiłków. Podał mi wszystkie dane, a ja oszacowałem koszt. Popatrzyłem na kartkę. Na górze widniał napis: „Niewykorzystany potencjał kapitałowy klasy”. Poniżej tabela. Kraj. Liczba osób. Liczba dzieci. Szacowany koszt jednego wyjazdu. Częstotliwość. Hipotetyczna wartość inwestycji. Musiałem przyznać, że układ dokumentu był przejrzysty. Brakowało tylko źródeł danych i daty sporządzenia. - Przyjąłem, że taki wyjazd kosztował około czternastu tysięcy złotych - wyjaśnił syn. - I powiedziałeś to koledze? - zapytała wychowawczyni. - Najpierw zapytałem, czy jeżdżą tak co roku. - I co odpowiedział? - Że prawie co roku. - Co znaczy „prawie”? - wtrąciłem. - Dlatego dopytałem. Spojrzał na swoją kartkę. - Siedem razy w ciągu ostatnich ośmiu lat. - Następnie założyłem, że zamiast wydawać czternaście tysięcy rocznie, rodzice mogliby inwestować te pieniądze w szeroki ETF - kontynuował. - Przy założonej średniej stopie zwrotu wartość portfela wynosiłaby dzisiaj około stu trzydziestu tysięcy złotych. - Jakiej stopy użyłeś? - Osiem procent. Zmarszczyłem brwi. - Po podatku? - Nie. - Następnym razem zaznacz założenia. - Dobrze. Wychowawczyni spytała się: - Czy pan uczy syna takich rzeczy? - Uczę go, że każda decyzja ma koszt alternatywny. Pani zacisnęła usta. - Pan uważa, że to jest w porządku? Zastanowiłem się. - Zależy, co powiedział później. - Powiedziałem, że jeżeli ktoś co roku wydaje kilkanaście tysięcy na wakacje, a potem mówi dziecku, że nie ma pieniędzy na mieszkanie na start albo edukację, to nie jest problem dochodów, tylko alokacji kapitału – odpowiedział syn. Pani uniosła głowę. - Właśnie o tym mówię. - Ale to jest prawda - powiedział młody. - Nie chodzi o to, czy to jest prawda! Syn spojrzał na mnie. Ja spojrzałem na niego. To było jedno z tych zdań, po których człowiek zaczyna rozumieć, dlaczego edukacja finansowa w Polsce wygląda tak, jak wygląda. Pani próbowała tłumaczyć: - Dzieci mają prawo opowiadać o wakacjach. Nie powinieneś ich zawstydzać. - Ja ich nie zawstydzałem. - Powiedziałeś Mai, że jej rodzice „sprzedali 30 lat procentu składanego za zdjęcie z palmą”. Ona zaczęła płakać. - Bo zrozumiała procent składany. - Nie. Zaczęła płakać, bo powiedziałeś jej, że rodzice zabrali jej sto czterdzieści tysięcy złotych. Musiałem interweniować. - Proszę pani, oczywiście rozumiem, że forma mogła być zbyt bezpośrednia. Syn spojrzał na mnie zaskoczony. Podniosłem lekko rękę. Jeszcze nie skończyłem. - Ale nie możemy też udawać, że decyzje konsumpcyjne nie mają kosztu alternatywnego tylko dlatego, że robimy je w lipcu. Pani patrzyła na mnie nieruchomo. - Ja naprawdę nie chcę teraz prowadzić rozmowy o inwestowaniu. - Ja też nie. Wychowawczyni westchnęła. - Chcę, żeby pański syn przeprosił klasę. Spojrzałem na niego. On spojrzał na mnie. - Za co konkretnie ma przeprosić? - zapytałem. - Za ocenianie rodziców innych dzieci. Syn się wtrącił: - Ale nie oceniałem wszystkich negatywnie. Przesunął palcem po tabeli. - Rodzice jednej dziewczynki pojechali pod namiot w Polsce. Koszt był niski, byli razem przez dwa tygodnie, a ona nauczyła się pływać kajakiem. Zaznaczyłem ich jako efektywnych kosztowo. Nauczycielka była już zrezygnowana i powiedziała tylko: - Proszę z nim porozmawiać. Kiedy wyszliśmy na korytarz, syn zapytał: - Mam ich przeprosić? Spojrzałem na niego. - Za to, że nie przedstawiłeś dokładnych założeń. - A za resztę? - Nie. Skinął głową. - A jutro mogę im pokazać, ile kosztują coroczne wakacje przez dziesięć lat przy założeniu średniorocznej stopy zwrotu w kilku wariantach? Zastanowiłem się. - Możesz. Przerwa. - Ale uwzględnij inflację. #FIRE #edukacja #finanse #rodzicielstwo

In a conversation recorded by Sylwester Suszek, the founder of BitBay, with Rafał Zaorski, a stock market speculator, Suszek accuses Zaorski of stealing millions of złoty from the stock exchange, which occurred in the context of the insolvency of Zondacrypto. (translated)

Tak Sylwester Suszek rozmawiał z Rafałem Zaorskim. Ujawniamy nagraną rozmowę
C

272,56 mln złotych - tyle w tym roku budżet państwa, czyli my, wypłaci księżom katolickim w postaci emerytur poprzez Fundusz Kościelny. W jednej tylko transakcji sprzedaży gruntów w Poznaniu pobożne towarzystwo skasowało 420 mln zł. Na swoje potrzeby. Śmieją się z nas. #budżet #Kościół #finanse

Onet.pl 1d

Rafał Zaorski was detained in connection with the Zondacrypto scandal, which involves fraud on the cryptocurrency exchange, where losses amount to hundreds of millions of zlotys, and the prosecution is conducting an investigation into the matter. (translated)

Zatrzymany w sprawie Zondacrypto. Kim jest Rafał Zaorski? [WYJAŚNIAMY]

Zaorski zatrzymany, a z ujawnionych nagrań z 2020 roku wynika, że Zaorski był potwornie zadłużony u Suszka - na około 32 mln złotych (w tym ponad 6,2 mln zł oraz 150 bitcoinów), których zwrotu domagała się giełdowa spółka w procesie sądowym przed Sądem Okręgowym w Warszawie. Suszek nalegał na oddanie kasy przez Zaorskiego, bo bał się że w końcu przyjdą do niego audytorzy. Suszek zarzucał Zaorskiemu wyprowadzenie środków z giełdy w ramach dawnej współpracy poprzez spółkę Krypto Jam i ich nieoddanie. Według ustaleń, zanim Suszek zniknął, a wraz z nim klucze do portfeli kryptowalut o wartości 300 mln dol., przetransferował udziały BitBay do trzech spółek zarejestrowanych w Dubaju. Wkrótce potem z giełdy miało zniknąć kilkadziesiąt milionów złotych. Suszek obwiniał o to Zaorskiego, który przez lata był jednym z najbardziej agresywnych graczy na rynku krypto. Potem ślad po Suszku zaginął. 🫤 Nagranie rozmowy Zaorskiego ze Suszkiem. #Kryptowaluty #Finanse #Warszawa

Rafał Zaorski, a well-known Polish stock speculator, was arrested by the police in connection with suspicions of financial fraud related to the Zondacrypto exchange, of which he was a client and investor, potentially leading to losses exceeding 32 million zlotys. (translated)

Rafał Zaorski zatrzymany. "Z tym Dubajem to przesadziłeś na maksa"

Zgadza się. PKOL (Piesiewicz) był mocno wspierany przez pieniądze z samorządów. Np. w Podkarpackim Marszałek Ortyl z PiS - jak podają media - przekazał w 2025 roku 1,6 mln złotych za „promocję regionu”. To ten Marszałek od CPAC Nawrockiego. Ale to pewnie wszystko „przypadek”.🤔 https://t.co/iTGpUCxIwl #Polska #samorząd #media

Onet.pl 2d

In 2026, Polish companies were penalized with a record amount of over 55 million zlotys by the National Revenue Administration for illegal trade with Russia, despite the imposed sanctions. (translated)

Gigantyczne kary dla polskich firm. Nielegalny proceder z rekordem

🚨 🇵🇱 PZPN ma kolejny problem i kolejny DUŻY SPONSOR lada moment ma odejść na dobre! Mowa o Biedronce, która od 16 lat jest z reprezentacją Polski - teraz sponsoring najpewniej dobiegnie końca. 🗣️ "Rozmowy utknęły w martwym punkcie i nic nie wskazuje na pozytywny koniec." Najpierw InPost, potem TCL, a teraz Biedronka... Koniec współpracy = KONIEC KILKUNASTU MILIONÓW ZŁOTYCH MIESIĘCZNIE! 💸❌️ ℹ️ SportMarketingPL #PZPN #sponsorzy #sport

„Nie zaczynajcie ze mną, macie brudne łapy”. Serafin po wyroku przerywa milczenie i idzie do Stanowskiego rozliczyć PSL. Jeśli ujawni te setki milionów złotych, o których krzyczał, wizerunek „czystych ludowców” legnie w gruzach. Szykuje się dziś totalny grill w #GodzinaZero!!!! https://t.co/2BVIzdW4YR #Polska #PSL #media

"Nie zaczynajcie ze mną, bo i tak się dowiecie. Jeżeli milczałem w 2012 roku, jeżeli milczałem do 2026 roku, to nie znaczy, że zapomniałem. Pokażę nazwiska, pokażę. Mechanizmy, pokażę, jak dziś kradniecie pieniądze publiczne setkami milionów złotych"... Już dziś u K.Stanowskiego były poseł PSL - 76 letni Władysław Serafin, skazany na 6 lat więzienia, ale że to dobry i poczciwy chłop, nie chce iść sam siedzieć, a z kolegami z PSL. #Polska #korupcja #polityka

Polish companies, despite increasing sanctions, continue to export luxury goods to Russia, resulting in the imposition of record fines, including 20 million zlotys on one luxury car dealer. (translated)

Polskie firmy płacą coraz wyższe kary za handel z Rosją. Rekordzista – 20 mln zł

Poles should know the full account of the energy policy imposed on us by the EU. This policy will consume trillions of zlotys. We cannot implement this without a thorough debate on who will ultimately pay how much and for what. (translated)

Jeszcze o domniemanej dywersji w Skarżysku-Kamiennej Pod moim wcześniejszym postem pojawił się taki komentarz: "czyli jak złapią Ukraińca (sprawcę), to ty już masz dowody, że go zwerbowało GRU?" W pierwszej chwili chciałem odpisać: "nie, no przecież mogły go zwerbować przedszkolaki ze Skierniewic, przedszkole Słoneczko, grupa Biedronek". Ale potem sobie pomyślałem, no przecież nie wszyscy starają się przeprowadzać proces eliminacji. To zróbmy to razem. A zatem załóżmy, że sprawcą był Ukrainiec i są trzy możliwości. 1. Maniak, podpalacz. Jest coś takiego. Ale wówczas podpaliłby coś, co się pięknie pali, wspaniały cudowny pożar, prędzej bym sobie pomyślał o drewnianym kościele w Sandomierzu. Ale magazyn z częściami elektronicznymi? Żeby chociaż baterie. Nie znam się na łatwopalności rzeczy, nie jestem strażakiem, niemniej jednak tyle wiem, że taki pożar nie jest czymś spektakularnym na co można się postać i pogapić. Zwłaszcza w zakładzie produkcji zbrojeniowej, gdzie włamanie do dobrze strzeżonego zakładu nie jest konieczne. A zatem, RACZEJ odpada. Powiedziałbym - zdecydowanie odpada. 2. Rozeźlony na Polaków złośliwy, wredny człowiek. No ale, to nie lepiej zrobić coś, że Polacy to odczują? Czy to rozkręcić tory, w sumie to chyba łatwiejsze niż przygotowanie dość profesjonalnego ładunku podpalającego. Bo nie użył zapalniczki, miał opuścić miejsce zbrodni, a pożar miał wybuchnąć po jego wyjściu. Miał dwa takie plecaki. Jeden aktywował i wzniecił pożar, drugi nieaktywowany zgubił uciekając przed ochroną, która dość szybko zareagowała. RACZEJ nie. Duże moim zdaniem prawdopodobieństwo, że NIE. 3. ktoś go zwerbował. Załóżmy, że był to profesjonalista, człowiek specjalnie przeszkolony. Miał wszak profesjonalnie przygotowane plecaki podpalające, które po wyjęciu zabezpieczenia wzniecały ogień i rozpalały faktycznie pożar w kilka minut po jego wyjściu. Ale sam działał nieprofesjonalnie. Aktywował czujniki ruchu. Nagrał się na kamery (choć w kominiarce). Zgubił jeden plecak, którego nie zdążył podłożyć i kurtkę, zapewne oba ze śladami DNA. RACZEJ został więc zwerbowany. I to amator, którego zwerbowano przypuszczalnie zdalnie, przez neta, zapłata w jakiś bitcoinach czy nawet przelew na jakieś specjalnie założone konto na "słupa" (bezdomnego z Radomia np.), czy coś w tym stylu. Teraz kto go zwerbował? Odrzućmy jednak grupę Biedronek z przedszkola Słoneczko ze Skierniewic. 1. Ukraińcy. Swojego obywatela? A nie lepiej już zwerbować Białorusina? Tak by po złapaniu wyszło, że to Białoruś, a wiadomo że Białoruś to de facto Rosja. Rosjan w Polsce zbyt wielu nie ma, ok. 20 000, można i ich zwerbować, ale łatwiej Białorusinów, bo jest ich dziesięć razy więcej. Czy Ukraińcy chcieliby sabotować produkcję dronów, które w większości są do nich wysyłane, czy to w formie pomocy, czy jako zakupy dla ich armii? No dobra, chcieli sparaliżować własną logistykę. A nie lepiej było im wysadzić jakiś magazyn amunicji u siebie? Ryzyko mniejsze, mogliby kazać odejść ochronie... Czy chcą nas wciągnąć do wojny? Bądźmy szczerzy, nie obraziliby się, walczą o przetrwanie. Ale jeśli tak, to znów: robiliby to pod własną flagą? Sprawca zapewne zostanie złapany lub choćby zidentyfikowany i założę się, że będzie to Ukrainiec. To jak, jak się okaże że Ukrainiec nam coś podpalił, to będziemy bombardować Rosję? Gdyby chcieli nas wciągnąć do wojny, to w ogóle by nie robili takiej akcji w Polsce, tylko w Rosji. Tak, żeby coś się w Rosji stało poważnego, i by się okazało, że to państwo polskie stoi za zamachem, za dywersją, za atakiem dronów. Nie dałoby się tego załatwić? A co ukraiński HUR nie potrafiłby? Jak odwalili akcję niszczącą kilka rosyjskich bombowców strategicznych, nosicieli strategicznej broni jądrowej (czerwiec 2025 r., operacja "Pajęczyna"), to nie potrafiliby odwalić w Rosji serii ataków ze śladami wskazującymi na Polskę? Pewnie, że by potrafili. A nie przysyłaliby Ukraińca do podpalenia zakładu zbrojeniowego zasilającego walczącą Ukrainę w krytycznie ważne uzbrojenie, by wciągnąć Polskę do wojny, do której Polski nie wciągnęli. A teraz popatrzmy co zyskuje Rosja. Podpala zakład Ukrainiec. Może się uda nieco zmniejszyć dostawy dronów dla Ukrainy, ale nie to jest najważniejsze. Najważniejsze jest, by Polacy się dowiedzieli, że zrobił to Ukrainiec. I by ustami swojej agentury wpływu (politycy i media - opcja prorosyjska) oraz nawałą informacyjną wywołać historię antyukraińską: wstrzymać pomoc! Natychmiast! Aż się ucywilizują! I ludzie wychodzą na ulicę: wstrzymać pomoc, a Ukraińcy won! Ludzie głosują na ugrupowania które w kampanii obieca: wstrzymamy pomoc dla Ukrainy! Wstrzymamy tranzyt! Oczywiście nie po jednym takim przypadku. Ale będzie więcej, jestem przekonany. Na zdjęciu - rzeczony zakład Fot. TVN-24 Jeśli chcecie, żebym poświęcał swój czas na te wpisy, jeśli w ogóle chcecie je czytać, to poproszę o kawkę. To tylko kilka złotych, a mnie rekompensuje włożony w tę pracę czas. https://t.co/pPHnCSlfpS #Polska #Ukraina #dywersja

Przejęcie @KSCracoviaSA przez panią Elżbietę Filipiak mogłoby zbliżyć do siebie @WislaKrakowSA 🔵⚪️🔴 i @KSCracoviaSA jak nigdy dotąd. Trudno dyskutować z jej imponującymi osiągnięciami - zarówno jako współzałożycielki Comarch SA, jak i jednej z najważniejszych postaci polskiej przedsiębiorczości i sportu. Cracovia potrzebuje zarządzających prawdziwie oddanych klubowi - nie poprzez deklaracje i działania PR-owe, lecz realne zaangażowanie i przywiązanie. W przypadku rodziny Filipiaków dowodem są: ponad 25 lat obecności oraz setki milionów złotych zainwestowanych w klub. Z tymi faktami trudno dyskutować. #Kraków #sport #przedsiębiorczość

Gasoline above 7.50 zł per liter! And at some stations, prices are even approaching 8 zł! Meanwhile, the prices of diesel fuel have long exceeded 8 zł and are approaching 8.50! And it was supposed to be 5.19! (translated)

Wczoraj w jednym z krajów G-20 doszło do walki kierowców o 40 złotych (10 USD) oszczędności na tankowaniu https://t.co/4EFhhuiv9d #G20 #oszczędności #tankowanie