BETA nonprofit public democratic european moderated

Search

#USCIS

AlkoInwestor wrote that his ETF on the S&P 500 was reaching new heights. He described an imagined journey on the Łódź public transport, during which he wanted to thank passengers for their purchases that support companies in the index. Among the examples, he mentioned using Instagram on an iPhone, drinking Coca-Cola, working on a laptop with Windows, eating McDonald's, browsing Amazon, and watching YouTube. He also added Apple, Alphabet, Meta, Microsoft, and Starbucks. He presented the passengers as people who earned money and then spent it on products and services from companies in which, as he wrote, he was an indirect co-owner. The author announced that he would be buying more ETF units every month and checking whether people were working hard enough. He linked this to a call for them to buy, subscribe, scroll through social media, change phones every two years, and choose large fries at McDonald's. #inwestowanie #finanse #ETF (translated)

The Galácticos published Cristiano Ronaldo's account regarding the dispute with the Portugal national team coach. The player claimed that after the 2026 World Cup, the federation president asked him not to leave the national team, and he himself supported the choice of the current coach. According to Ronaldo, the coach presented him with a game plan that involved participation in the first and fourth matches of the training camp. The player wrote that he agreed to play 30 minutes in the match against Norway, although he had not planned to play earlier, but after warming up, he did not go onto the field. He also claimed that the coach promised to clarify the situation at a press conference, but did not do so. Ronaldo stated that Simão Coutinho and Tiago Craveiro were also involved in the discussions. The player admitted that after the match he did not approach the fans, and later left the training camp. He apologized to Portuguese fans and his teammates, took responsibility for his decisions, and emphasized that the federation should assess their consequences. He added that after serving any potential punishment, he would be ready to return to the national team, provided he was in good form and was regularly playing for his club. He also announced that in the future he would play one or more farewell matches. #CristianoRonaldo #Reprezentacja #PiłkaNożna (translated)

Monika Jadwiga Piątkowska wrote that she was with Radosław Sikorski in Nowa Huta. She thanked for the kind words and handshakes, and also declared that they would fight for victory for their audience. #MonikaPiątkowska #PonadPodziałami #Kraków https://t.co/r3yGgeOyug #Kraków #Zwycięstwo #Wsparcie (translated)

Julio Schneider wrote that Mark Morais was an immigration lawyer in Miami and had professional experience within the immigration system of the United States. According to Schneider, Morais worked in agencies such as CBP, USCIS, and ICE, including as an immigration prosecutor, and today uses that knowledge to represent and guide clients in immigration processes in the country. #Imigração #Advocacia #Miami (translated)

Możemy mielić o czwórce czy trójce z tyłu, Kiwiorze czy Puchaczu, emeryturze Lewandowskiego i szybkości Żukowskiego. I będziemy tak jeszcze mielić sto lat, ale to przestaje mieć znaczenie, gdy górę bierze niedasizm i werbalne gnębienie zawodników. Staram się być wyrozumiały dla Jana Urbana i nie przyłączać się do chłostania go za każdą decyzję i wypowiedź. Natomiast pełen obraz - a więc mecze i wypowiedzi - są bezlitosne. Tak, wypowiedzi też. W licznych programach często przecinam się z byłymi piłkarzami reprezentacji Polski. Z różnych epok. Jedni grali w drużynie Jerzego Engela (wyczekany awans na MŚ), drudzy Leo Beenhakkera (wyczekany awans na Euro), a jeszcze inni w zespole Adama Nawałki (ćwierćfinał Euro). Pytani o sekret sukcesu najczęściej odpowiadają, że przede wszystkim trener w nich uwierzył. Ale to uwierzył tak, jak oni sami nigdy nie wierzyli. Kadrowicze Engela patrzyli na selekcjonera jak na głupka, gdy przekonywał ich, że rozjadą eliminacje i pojadą na mundial. Kadrowicze Beenhakkera byli oczarowani podejściem i aurą Holendra, który dawał do zrozumienia, że w każdym tkwi gigantyczny potencjał. Kadrowicze Nawałki byli zarażeni i przepełnieni jego pewnością siebie. Chodzili z wypiętymi klatkami piersiowymi, będąc pompowanym na każdym kroku. Gdy zakładali reprezentacyjny dres i spotykali na swojej drodze selekcjonera, zaczynali unosić się nad ziemią. Czuli mocny uścisk dłoni, wsparcie i nakręcenie na każdy mecz, jakby rzeczy był on ostatnim i najważniejszym w życiu. Tymczasem uważnie śledzę konferencje prasowe i wypowiedzi Jana Urbana i jeśli jego podejście wewnątrz drużyny nie jest zgoła odmienne - a nie mam powodu myśleć, że nie jest - to mamy jakieś zbiorowe gnębienie. Piłkarzy słyszących, że są jacy są, ale są, więc trzeba z nimi i pracować. Nawet jeśli grający w poważnych europejskich klubach, to czytający o mocniejszym rywalu i okrojonym potencjale Polski. Mających wbijane do głowy, że pewnego pułapu nie przeskoczą i dostawanie po głowie od Szwecji to ich zawodowe przeznaczenie. Mam wrażenie, że nieprzypadkowo najlepsi w tej kadrze są ci, którzy nie zostali skażeni niedasizmem i wystarczająco zgnębieni. Przyjeżdzają z uśmiechem i pewnością siebie i z tym uśmiechem i pewnością siebie grają. Jak Wiktor Nowak. Jak Mateusz Żukowski. Można oczywiście żachnąć się, że to wcale nie jest powód naszych porażek i piłkarze paralitycy, zła taktyka, takie a nie inne ustawienie. Ale wszystko zaczyna się i kończy w głowach. Chyba nikt, chodząc do pracy, nie miałby w sobie iskry i wystarczającej motywacji, gdyby widział nieprzekonanego na ich widok szefa, który na cotygodniowych zebraniach zapowiadałby przeciętne dni, bo z przeciętnym zespołem trudno jest osiągnąć coś więcej. Tak - dezorganizacja taktyczna i wybory personalne też mają znaczenie. Ale uważam, że ta drużyna nieprzypadkowo jest przezroczysta, zniechęcona i owinięta biała flagą. #piłkaNożna #reprezentacjaPolski #sukces

W Nowym Jorku doszło do około 20-minutowego spotkania ministrów spraw zagranicznych Niemiec i Rosji. Według Kremla spotkanie wyszło z inicjatywy Niemiec i rozpoczęło się od uściśnięcia dłoni ministrów. To pierwsze takie spotkanie od czasu rosyjskiej inwazji na Ukrainę. #NowyJork #dyplomacja #Ukraina

Nawrocki już stał. Uśmiech do ucha, krawat jak od linijki, znaczek na klapie. Czekał na historyczne zdjęcie z Trumpem w Nowym Jorku. Trump nie przyszedł. Zero spotkania. Zero uścisku. Zero wspólnego kadru. Został sam na tle ścianki jak gość, którego nie wpuścili na imprezę, ale i tak zrobił minę zwycięzcy. A potem kancelaria: „była bezpośrednia rozmowa”, „ewidentnie dobra relacja”, „konkrety”. Konkret jest jeden: olał go. Najbardziej prestiżowe spotkanie sezonu: prezydent Polski pozuje, prezydent USA ma coś lepszego do roboty. Sukces jak zawsze. Tylko bez drugiej osoby na zdjęciu. Historia się dzieje. Szkoda, że jednoosobowo. - Jacek Fogiel #Polska #Trump #politika

🧐 Nawrocki Król Słońce przyjechał do ONZ, wszedł na mównicę, rozłożył kartkę i zaczął tłumaczyć światu, jak bardzo go słuchają. Sala akurat wyszła na kawę. Albo na papierosa. Albo po prostu stwierdziła, że ma lepsze rzeczy do roboty. Z Trumpem – zero spotkania. Zero zdjęcia. Zero „historycznego uścisku”. Została tylko relacja rzecznika, że „była dobra atmosfera”. Atmosfera zawsze jest dobra, jak nikogo nie ma. Światowy lider, którego nawet fotka z prezydentem USA nie złapała. Za to złapała sala. Pusta. Szeroka. Wierna. Najlepsze podsumowanie wizyty: Nawrocki mówił o tym, że nikt nie może ignorować Polski. Sala właśnie go zignorowała. Można wrzucać z tym zdjęciem. Dział - Jacek Fogiel #Polska #ONZ #Nawrocki

Magda 2w

Kup weto? Kup ułaskawienie? Kup uścisk ręki? Za chwilę może wspólny trening. Trumpizacja polskiej prezydentury nabiera tempa. Urząd coraz bardziej przypomina markę, na której można zarobić. To nie jest przedsiębiorczość. To jest cwaniactwo na urzędzie państwa. #Polska #Polityka #Prezydent

paolo 3w

L’ALTRA VOLTA AVETE ASPETTATO CHE USCISSI PER CRITICARMI ORA CI SONO I SOCIAL POTETE FARLO SUBITO MARINA LA REGINA CHE SEI #gfvip https://t.co/YjQiHVfbOv #gfvip #realityshow #critica

Mój najlepszy przyjaciel poznał dziewczynę. Ucieszyłem się. Jurek to nie był zwykły kolega, z którym można porozmawiać o meczu. To był człowiek, któremu mogłem o dwudziestej drugiej wysłać zdjęcie paragonu, a on bez żadnego wprowadzenia odpisywał: „Przepłaciłeś za pomidory. W Kauflandzie były tańsze”. Dobrze zarabiał. Nawet bardzo dobrze. Ale kiedy dostawał podwyżkę, nie zmieniał samochodu ani telefonu. Zmieniał wysokość stałego przelewu na rachunek maklerski. Kiedy wysyłał mi wiadomość „grubo dzisiaj poszedłem”, wiedziałem, że dokupił akcje jakiejś spółki, a nie zamówił dziesięć kieliszków alkoholu w klubie. Rozumieliśmy się bez słów. Dlatego kiedy zadzwonił, że poznał dziewczynę i chciałby przedstawić ją mnie i żonie, szczerze się ucieszyłem. Zasługiwał na szczęście. Na kogoś, z kim będzie mógł dzielić życie. Czynsz. Koszty dostawy. Zaprosiłem ich na sobotę. Chciałem, żeby było miło, więc już w piątek umówiłem prezentację Thermomixa i wymusiłem pokaz pizzy. Na sobotę wystarczyło ją podgrzać. Kupiłem też wino. Spędziłem 15 minut na profilu jakiegoś znawcy win, tylko po to, żeby wybrać takie z najlepszą relacją ceny do jakości. Wydałem 18,99 zł. Z własnych pieniędzy. Przyszli o osiemnastej. Jurek od progu się uśmiechał. Uścisk. Klepnięcie po plecach. - Stary, w końcu. - No, trochę się nie widzieliśmy. Potem przywitałem Mariolkę. Podała mi rękę. Paznokcie. Długie. Zrobione. Z jakimś połyskującym wykończeniem. Pierwsza lampka ostrzegawcza. Jurek od lat podzielał moje zdanie, że tego rodzaju zabieg nie dodaje dłoni żadnej użytecznej funkcji. Kiedyś sam powiedział: „Płacisz, żeby trudniej było podnieść monetę z podłogi”. Śmialiśmy się z tego przez cały wieczór. Teraz trzymał taką dłoń i wyglądał na zadowolonego. Ale nie zamierzałem nikogo oceniać na wejściu. - Rozbierajcie się, zapraszam. Jurek zdjął kurtkę. Na jego klatce piersiowej pojawiło się wielkie: HUGO. Na całą szerokość. Napis było widać z kuchni. Przez chwilę patrzyłem. Potem uśmiechnąłem się do niego. - A co ty, jakieś żarty? - Co? Wskazałem na napis. - No to. Spojrzał w dół. Uśmiechnął się niepewnie. - Nie no, wiesz... Czekałem. Przez osiem lat miał gotową odpowiedź na każde pytanie o zasadność wydatku. - Bo on ciągle chodził w tym samym - wtrąciła się Mariolka. - Mówię mu: przecież źle nie zarabiasz, kup sobie wreszcie jakieś porządne rzeczy. No i trochę go wyciągnęłam na zakupy. - A poprzednie były zniszczone? - zapytałem. - Nie, ale ile można chodzić w tych samych ubraniach? Znałem odpowiedź. Jurek też ją znał. Jeszcze rok temu wymienialiśmy zdjęcia metek, żeby ustalić, które rzeczy najlepiej znoszą wieloletnie użytkowanie. Usiedliśmy. Uznałem, że nie będę psuł wieczoru przez cztery litery. Wstawiłem pizzę do piekarnika i wróciłem do salonu. Chciałem porozmawiać o czymś przyjemnym. - Widać, że zakochany. Nawet ostatnio zapomniałeś podesłać mi struktury portfela. Uśmiechnąłem się. To była nasza tradycja od ośmiu lat. Ostatni dzień miesiąca. On wysyłał swoje zestawienie. Ja swoje. Potem omawialiśmy zmiany. - A, nie, nie zapomniałem - powiedział. - Po prostu już tak nad tym nie siedzę. Zresztą niewiele się zmieniło, bo ostatnio nie dokupowałem. Poprawiłem się na krześle. - Jak to nie dokupowałeś? Problemy w pracy? - Nie, teraz mam trochę inne wydatki. Za tydzień lecimy do Japonii. Przez chwilę patrzyłem na niego bez słowa. Potrzebowałem chwili, żeby poukładać dane. Brak zakupów do portfela. HUGO. Japonia. To przestawały być niezależne zdarzenia. Mariolka opowiadała o planie wyjazdu. Miastach, hotelach, pociągach. O restauracji, do której rezerwację trzeba było zrobić dużo wcześniej. Jurek słuchał z uśmiechem. Znałem ten uśmiech. Tak wyglądał, kiedy rynek spadał dzień przed jego miesięczną wpłatą. Teraz uśmiechał się do rezerwacji stolika. - No właśnie. Trzeba też trochę pożyć. Powiedział to Jurek. Człowiek, który na weselu odsunął ode mnie koszyk z pieczywem i powiedział: „Nie zapychaj się chlebem. Poczekaj na coś lepszego. Dałeś pięćdziesiąt do koperty”. Spojrzałem na żonę. Potem na wino. Wczoraj przez dwadzieścia minut negocjowałem z obcą kobietą drugą blachę pizzy, żeby godnie przyjąć człowieka, który właśnie powiedział, że przez ostatnie osiem lat nie żył. Złapałem się za brzuch. Żona przestała się uśmiechać. - Co ci jest? - Nie wiem. Jakoś mnie ścisnęło. Jurek pochylił się w moją stronę. - Może się położysz? Skinąłem głową. - Chyba będę musiał. Przepraszam was. Mariolka od razu zaczęła zbierać swoje rzeczy. - To my chyba w takim razie sobie pójdziemy. Nie zaprotestowałem. Jurek wstał. - Stary, odpocznij. Nadrobimy po powrocie. Przy drzwiach Mariolka powiedziała, żebym się nie przejmował. Że jeszcze będzie okazja. Że następnym razem możemy się spotkać gdzieś na mieście. Przycisnąłem dłoń do brzucha trochę mocniej. Drzwi się zamknęły. Żona przez chwilę patrzyła na mnie w milczeniu. Potem zapytała: - Już ci przeszło? Wyprostowałem się. - Brzuch tak. Z kuchni dobiegł sygnał piekarnika. Pizza była gotowa. Poszedłem wyłączyć grzanie. Wino nadal stało zamknięte na blacie. Przynajmniej tego nie zdążyłem otworzyć. - On jest szczęśliwy - powiedziała żona. - Widziałem. - To dlaczego zachowujesz się, jakby wydarzyło się coś strasznego? Nie odpowiedziałem. Wziąłem telefon. Przez osiem lat, kiedy ktoś w moim otoczeniu podejmował niezrozumiałą decyzję finansową, odruchowo pisałem do Jurka. Otworzyłem naszą rozmowę. Zacząłem wpisywać: „Stary, nie uwierzysz, co się właśnie odwaliło”. Popatrzyłem na ekran. Potem skasowałem. Nie miałem już komu tego wysłać. #przyjaźń #miłość #życie

Onet.pl 4w

W artykule omówiono nieoczywiste objawy i wskaźniki ryzyka chorób serca, takie jak obwód talii i siła uścisku dłoni, które mogą bardziej dokładnie odzwierciedlać stan zdrowia serca niż tradycyjne czynniki, jak wskaźnik BMI. #zdrowie #serce #czynnikiryzyka

Nie tylko kłucie. Kardiolog: to nieoczywiste objawy chorób serca
Izabela Kloc Sep 2

"Premier Włoch #GiorgiaMeloni odmówiła uściśnięcia dłoni premierowi Izraela Binjaminowi Netanjahu, ignorując go i stwierdzając, że Izrael jest zabójcą niewinnych dzieci"

Fałszywe wideo w sieci. Izabela Kloc powieliła wygenerowany materiał
www.onet.pl

Tak, wiem. Zaraz przeczytam, że jestem Tuskoidem(😳), sekciarą i na pewno nie jestem Polką..😁 Ale kiedy oglądam weekendowe spotkania Donalda Tuska, spontaniczne uściski, szczere uśmiechy, serdeczność i zestawię te emocje z nadęta, szcztuczną, wyreżyserowaną, wyselekcjonowaną stypą w Juracie mam tylko jedną refleksję - nie chcę Polski Nawrockiego dla moich córek. Ja już mam z górki, na moje życie prawica nie ma już żadnego wpływu. Ale chcę, żeby moje córki dorastały w wielobarwnej Polsce.. I choć Koalicja nie wszystko dowiozła, nie wszystko poszło tak jak mogłoby pójść, to mają mój głos w przyszłym roku ✌️ #Polska #Tusk #Koalicja

rzep Aug 30

⁉️Co Karol Nawrocki ma wspólnego z oszustami okradającymi Polaków na setki milionów złotych?⁉️ Okazuje się, że dzięki aresztowanemu właśnie Radosławowi Piesiewiczowi prezydenta Polski od groźnych bandytów dzieli jeden uścisk dłoni. #Polska #bezpieczeństwo #oszustwa

Teraz takie zdjęcie wydaje się niemożliwe. Uścisk dłoni Netanjahu i Erdogana z września 2023 r. Teraz to obelgi i pogróżki. Eskalacja w Syrii grozi konfliktem, nad którym zastanowić się musi NATO, w tym Polska. Opisałem podejście Izraela, dla którego Turcja jawi się "nowym https://t.co/PflkSqJzNo #Izrael #Turcja #NATO #PL #IL #TR #SY #NATO

BarcaInfo Aug 19

W marcu 2017 roku Barcelona musiała odrobić cztery gole straty po pierwszym meczu z PSG, czego do tamtej pory nie dokonała żadna inna drużyna. Według wielu kibiców i ekspertów to było zadanie niemal niemożliwe do wykonania, ale Neymar powtarzał wtedy, że „Chociaż zostało tylko 1 procent szans, nadal mam 99 procent wiary”, a potem odegrał kluczową rolę w tej legendarnej remontadzie, o czym napisał Luca Caioli w książce "Neymar. Magik z Brazylii". Dostępna w ramach #reklama na ⏩ https://t.co/ia6MmbNIQA Fragment 📖 8 marca 2017 roku. Minęła 22.30, gdy na Camp Nou Neymar skierował długą, pełną nadziei wrzutkę na pole karne. Obrońca Paris Saint-Germain odbił futbolówkę głową, posyłając ją z powrotem pod nogi Neymara. Brazylijczyk znajdował się daleko, ponad 40 metrów od bramki. Minął rywala, podcinając piłkę prawą nogą, ruszył do środka i przerzucił ją nad siedmioosobowym murem defensywy aż na granicę pola bramkowego. Niepilnowany Sergi Roberto wyprężył się, by sięgnąć jej czubkiem buta, i posłał ją do siatki. Wybuchło szaleństwo. Wszyscy zawodnicy rzucili się na Roberto, Luis Enrique pobiegł wzdłuż linii bocznej, by uściskać asystenta Juana Carlosa Unzué, a całe Camp Nou złączyło się w jednym wielkim ryku. FC Barcelona właśnie przeszła do historii. Nigdy wcześniej nikomu nie udało się to, co zdołała tego wieczoru osiągnąć Blaugrana. W bezprecedensowym dla Ligi Mistrzów zwrocie wydarzeń, po porażce 4:0 w pierwszym starciu z PSG, Katalończycy odrobili straty, zwyciężając u siebie 6:1 (6:5 w dwumeczu), i awansowali do ćwierćfinału turnieju. Jak coś takiego mogło się w ogóle wydarzyć? Wróćmy do 15 lutego, by spróbować to zrozumieć. Tego dnia, niecałą dobę po druzgocącej porażce na Parc des Princes w Paryżu, Neymar napisał w mediach społecznościowych: „Chociaż zostało tylko 1 procent szans, nadal mam 99 procent wiary”. Był to pozytywny przekaz, wyraźnie różniący się od komentarza, który wygłosił przed kamerami chwilę po meczu: „To trudne, praktycznie niemożliwe. Ale nie możemy się poddawać”. Przeżył właśnie jeden z najgorszych wieczorów w najnowszej historii jego klubu, podczas którego każdy element ich stylu został wręcz zdewastowany przez Paris Saint-Germain. Dwa gole Di Maríi, jeden Draxlera i jeden Cavaniego złożyły się na karę zadaną nieskutecznej Barsie, w której składzie jasnymi punktami okazali się tylko bramkarz ter Stegen i właśnie Neymar. Trzy tygodnie przerwy między dwoma spotkaniami ciągnęły się w nieskończoność, aczkolwiek Blaugranie udało się przynajmniej zachować formę w lidze, gdzie odniosła cztery zwycięstwa z rzędu. Tymczasem 1 marca uwagę mediów i kibiców przyciągnęło zdarzenie spoza boiska – Luis Enrique ogłosił, że po zakończeniu sezonu rezygnuje z funkcji trenera, wywołując natychmiastowe spekulacje, kto zajmie jego miejsce. Jakby tego było mało, prasa wciąż przypominała, że Messi nie odnowił jeszcze swojego kontraktu, który miał wygasnąć w 2018 roku. Pod tym względem Neymar mógł spać spokojnie – swoją umowę przedłużył w październiku, wiążąc się z klubem do 30 czerwca 2021 roku. Kwoty oszałamiały: wynagrodzenie roczne w wysokości prawie 25 milionów euro – mniejsze jedynie od pensji Argentyńczyka – oraz powiększająca się z każdym rokiem klauzula wykupu, która w 2020 roku miała wzrosnąć do 250 milionów euro. „Jestem bardzo szczęśliwy z odnowienia kontraktu, bo już się tutaj zadomowiłem – powiedział w wywiadzie dla Barça TV w dniu podpisania umowy. – Pragnę wszystkiego, co najlepsze, dla mojej rodziny i samego siebie, i właśnie tutaj to otrzymuję. Barça zawsze będzie klubem wyjątkowym i bliskim mojemu sercu”. W przededniu rewanżu z Paris Saint-Germain na Camp Nou Ney pozostał więc całkowicie skupiony na meczu. Skupiony i pewny sukcesu – ostatni tego wieczoru przekaz na jego Instagramie brzmiał: „99 procent wiary”. 📷 Hugo Pérez Marsol/Wikimedia Commons/CC-BY-2.0 #FCBarcelona #Neymar #ChampionsLeague

BarcaInfo Aug 14

Enzo Maresca o przyszłośći Rodriego: "Po pierwsze, jak już wspomniałem, okno transferowe jest otwarte i wszystko może się zdarzyć. Właśnie widziałem Rodriego w budynku. Uściskałem go serdecznie, ma się świetnie." [@mcfc_lads] ⏳ #Transfery #Rodri #MCFC

Dzisiaj rano zostałem zdradzony finansowo. Od kilku miesięcy miałem w biurze jednego człowieka, którego naprawdę szanowałem. Głównie przez jego telefon. Stary Samsung. Pęknięty ekran. Wyszczerbiony róg. Etui pożółkłe tak mocno, że wyglądało jak dowód rzeczowy. Za każdym razem, kiedy wyciągał go przy lunchu, robiło mi się jakoś spokojniej. W biurze pełnym ludzi wymieniających telefony, bo nowy model robi trochę lepsze zdjęcia Księżyca, trafił się ktoś odporny. Raz kolega zapytał go: - Czemu sobie nie kupisz nowego? Młody wzruszył ramionami. - Ten jeszcze działa. Musiałem odwrócić wzrok. Nie chciałem, żeby zobaczył, że jestem wzruszony. „Ten jeszcze działa”. Cała filozofia racjonalnej konsumpcji zamknięta w trzech słowach. Od tamtej pory traktowałem go trochę inaczej. Jak swojego. Kiedy w kuchni zostawał ostatni banan z firmowych owoców, czasem go nie brałem. Zostawiałem młodemu. Niech rośnie. Dzisiaj rano wszedł do biura jak gdyby nigdy nic. - Cześć. Podał mi rękę. Uścisnąłem. Potem usiadł obok mnie, sięgnął do kieszeni i wyjął telefon. Inny. Najnowszy iPhone. Przez chwilę patrzyłem i próbowałem znaleźć racjonalne wyjaśnienie. Może służbowy. - Dali ci nowy? - Nie. Może prezent. - Urodziny miałeś? - Nie. Może wygrał. Może dostał od operatora. Może znalazł. Byłem gotowy uwierzyć we wszystko. - To skąd? - Kupiłem sobie. Odkładałem prawie rok. Zakłuło mnie w mostku, ale jeszcze się broniłem. - Ale za część oszczędności? - Nie, praktycznie wszystko. Chciałem od razu najlepszy. Nie pamiętam kolejnych kilkunastu sekund. Patrzyłem tępym wzrokiem na człowieka, którego przez pół roku uważałem za przybranego syna. Poczułem się zdradzony. Jakbym przez lata wychowywał dziecko zgodnie z zasadami odpowiedzialności finansowej, a on w osiemnaste urodziny sprzedał ETFy i kupił używane BMW z rozwalonym wydechem. Młody chciał mi jeszcze pokazać aparat. Nie słuchałem. Wstałem i poszedłem do łazienki. Odkręciłem wodę. Zacząłem szorować rękę, którą pięć minut wcześniej mu podałem. Wiedziałem, że to irracjonalne. Ale w takich chwilach człowiek nie kieruje się matematyką. Tylko emocjami. Wróciłem do biurka po kilku minutach. iPhone dalej tam leżał. Błyszczał. Młody coś do mnie mówił, ale nasza relacja nie była już taka sama. Otworzyłem komputer i usunąłem go z arkusza „Ludzie, którzy rokują”. Zostawiłem historię zmian. Niech przypomina mi, żeby nie wierzyć w ludzi tylko dlatego, że przez pół roku wyglądają na rozsądnych. #FIRE #finanse #zaufanie #emocje

Poseł @mwojcik_ długo się zastanawiał, co odpowiedzieć @Arlukowicz na pytanie: co Nawrocki zrobił przez rok prezydentury? I w końcu : ,,Uwolnił Poczbuta!” Dodam więcej nawet przyznał mu Order Orła Białego. Była wielka uroczystość, transmitowana w telewizji. Cała Polska patrzyła. A po jej zakończeniu? Nawrocki się odwrócił i poszedł. Nawet ręki mu nie podał. 😡 Tyle starań, tyle ceremonii, tyle kamer… a na pożegnanie zabrakło nawet uścisku dłoni. I TO MA BYĆ DOROBEK ROKU PREZYDENTURY?
Wójcik długo szukał. Znalazł. 😂 @Arlukowicz @mwojcik_ @RadomirWit #Nawrocki #Prezydentura #DorobekRoku #Poczbut #OrderOrłaBiałego #Polityka #Polska #TVN24 https://t.co/UuhwGaKviK #Prezydentura #Polityka #DorobekRoku