BETA nonprofit public democratic european moderated

Search

#občina
Delo 1d

Članek obravnava prihajajoče županske volitve v Sloveniji, natančneje vpliv večjih strank, posebej SDS, na kandidature v mestnih občinah ter ključne tekme, kot je ta v Ljubljani, kjer se dolgoletni župan Zoran Janković sooča z močno konkurenco. #županskevolitve #Slovenija #SDS

SDS že kroji županske tekme po vsej državi

With sadness, I accepted the news of the death of Professor Dr. Mirjam Škrk. Slovenia has lost one of its most esteemed experts in international law, a former constitutional judge, and an exceptional educator who marked Slovenia with her knowledge, professional integrity, and dedication. (translated)

Danes smo naredili pomemben premik - zastavili smo nadaljnje korake, da 3. a razvojno os s papirjev in izza omizij prenesemo v realnost. Z županjami in župani 11 občin smo podpisali protokol, ki je jasna zaveza: projekti med Ljubljano in Petrino gredo naprej, brez zavlačevanja. Prebivalci te regije, občin Dobrepolje, Grosuplje, Ig, Kostel, Kočevje, Loški Potok, Osilnica, Ribnica, Sodražica, Škofljica in Velike Lašče, že predolgo čakajo na sodobne povezave in čas je, da stvari premaknemo z mrtve točke. Hvala vsem predstavnikom lokalnih skupnosti za konstruktiven dialog. Še naprej si bom prizadeval za tesno sodelovanje med državo in občinami, da uresničimo projekte, ki bodo olajšali vsakdanje življenje ljudi, spodbudili gospodarsko pobudo in regionalni razvoj. @mzie_rs #Razvoj #Sodelovanje #RegionalniRazvoj

Witam wszystkich Polaków 🇵🇱 ! W 83 rocznicę GENOCIDUM ATROX, rozpoczynamy lekcje. Proszę o godne zachowanie, i bardzo intensywną pomoc w dzisiejszych zajęciach. Zróbcie takie RT, żeby przeczytała cała Polska i wszyscy na Ukrainie ❗️ Niektóre opisy Ludobójstwa ze szczególnym OKRUCIEŃSTWEM, którego dopuścili się Ukraińcy na Polakach...pominę bo są zbyt DRASTYCZNE. PRZYPOMINAM również, że pani od historii nie zajmuje się internetową zabawą, tylko wykonuje CIĘŻKĄ Pracę dla wszystkich Polaków i naszych przodków. Dlatego proszę o tym pamiętać, przechodząc koło szkolnej kawiarki https://t.co/uYX0ELCMFj Урок № 1 : Пане Зеленський @ZelenskyyUa, пане Буданов @Kyrylo_Budanov ❗️❗️❗️ Pani Irena Gajowczyk, ocalała z Rzezi w Hurbach : "Sześć i pół roku miałam. Mieszkałam we wsi Hurby, gmina Buderaż. To było w kwietniu, na pewno w kwietniu, bo było bardzo ciepło. No ale w maju to już coraz więcej, dziećmi będąc, słyszałyśmy, że kogoś tam zamordowali. I mój wujek, mój wujciu kochany, Aleksander Warnawski, ostrzegał Tatusia: „Janek, ty wywieź dzieci i Marysię gdzieś do Równego, gdzieś do miasta”. Tam większe przecież było bezpieczeństwo. Tam przecież już Niemcy byli. Ale tatuś w tym krytycznym dniu gdzieś pojechał, do jakiegoś miasta. I kiedy Mamusia nas pomyła, pokąpała, siedziałyśmy na tym tapczaniku, ona obcinała nam grzyweczki, a brat na podwórku pewnie jeszcze gdzieś biegał. I wtedy odezwała się właśnie do siostry: „Lodziu, wyjdź na podwórko i zobacz, bo jakieś takie jakby huki słychać, strzały czy coś”. Siostra pytała: „Ale gdzie Mamusiu? To na pewno pani Sierkowska rozkłada sienniki dla dzieci” – bo ona miała tych dzieci sporo. Ale w pewnym momencie siostra wyszła, a jak wyszła, to już się paliła cała wieś. A tu już ogień w następnym obejściu się palił, ale to były takie samodzielne, ogromne gospodarstwa. I myśmy były w koszulkach na szeleczkach. Ja, Lodzia i Stasia, a mamusia chwyciła tego malutkiego braciszka, Tadzia, na ręce i tatuś rzucił na mamusię takie palto. Wiem, że miało taki kołnierz z lisa. I my z tym uciekliśmy z mieszkania, razem z tą panią, która tam z tymi dziećmi była. Biegłyśmy przez nasz ogród, gdzie było ścięte ściernisko po koniczynie, i tak drapało nas w stopy. Skierowałyśmy się do lasu. Może przeszłyśmy 150 metrów od domu. I Mamusia zobaczyła u jednego z nich, że miał siekierę za paskiem przywiązaną. I krzyknęła : „Dzieci, uciekajcie, bo to banderowcy !”. No i rozsypaliśmy się wszyscy, gdzie kto mógł. Bałam się daleko odchodzić, trzymałam się Mamusi za sukienkę, a Marcel niósł Stasię na barana, bo nóżki ukłuła. Lodzia była gdzieś z drugiej strony, gdzieś wszystko zniknęło. Oni dopadli do mamusi. Nie wiem, co zaczęli robić, Mamusia strasznie krzyczała. Szaro było, ale zobaczyłam, chociaż leżała, że takim dużym nożem odcinał jej pierś. Na mnie mówili w domu „Rysia” i dlatego krzyczała tak : „Rysiu, uciekaj, Rysiu, uciekaj!”. Ale nie uciekałam nigdzie, bo się bałam. I tak się położyłam twarzą do ziemi, podkuliłam nogi, leżałam i chyba nie oddychałam. Mamusia strasznie jęczała, krzyczała. Podcięli jej później gardło, ale żyła. Nie wiem, co się później stało, mamusia strasznie prosiła, żebym wody jej podała. Ale ja chyba zasnęłam, nie wiem, co się działo. Nic nie pamiętam, później ten krzyk, ten jęk cały czas, ale nie jednej osoby, dużo ludzi jęczało. Byłam tak sparaliżowana strachem, że się nie ruszałam i chyba mnie to uratowało. Usłyszałam jednak takie trzaski, jakby drzewa, poczułam jakiś swąd i gorąc od płomieni – podniosłam głowę, a tu wszystko, wszystko się paliło, dosłownie wszystko. Mamusia strasznie wyglądała, była cała zalana krwią i wszystko z niej zostało zdarte. I ten mały leżał obok niej. Też żył jeszcze i jęczał. Jak banderowcy już wyjechali, ja jeszcze troszkę odsiedziałam, po czym wyszłam – żeby po tej wiosce szukać ludzi, kontaktu. I spotkałam taką panią, która się nazywała jak i ja z młodości, Helena Ostaszewska, bo ja się z domu nazywam Ostaszewska. I opowiadam, co się stało. Ona byłą wdową i miała jednego synka. I ona mówi : „Nie płacz, Rysiu, ja cię zabiorę, na pewno tatusia znajdziemy”. Ja mówię: „Nie, Tatuś spalił się, tam, gdy dom spłonął, nie zostało nic”. Jeszcze opowiadała sąsiadka, nie pamiętam, jak się nazywała, że podobno ten najstarszy z braci, Marcel, na kolanach błagał, po imieniu się zwracając, żeby go nie mordowali. Całował po nogach, „diadia” tam do kogoś mówił, „wujku” też podobno, no i jeden taki był dobroduszny, że strzelił mu z tyłu w głowę. Zginął na miejscu, a jeśli chodzi o siostrę Stasię, to wyrwali jej część głowy, ale ona żyła. Miała z drugiej strony dziurę i w brzuchu miała dwie dziury, tak że jej jelita wychodziły, ale była przytomna. Jechaliśmy w kilka furmanek do tego Mizocza i raptem z lasu wyskoczyły ich miliony, tak mi się wydawało. I zaczęli strzelać do nas strzelać, ale mało broni mieli, wszyscy trzymali siekiery, widły, jakieś potężne noże. Ukrainiec dopadł do naszego wozu a ja z tą lalką stałam. Tak się wściekł, jak zobaczył, że ja trzymam lalkę, i jak mnie tu uderzył, to ja nie wiem, czy ja otwarłam te rączki, ale tak mi tu nożem przeszył na wylot dłoń, prawą dłoń – z tą lalką. Potem jeszcze na jednym i drugim barku czułam takie dźganie. Rękę miałam też przebitą. Młody człowiek robił to nożem sześcioletniej dziewczynce. Ból był duży płakałam. Na plecach też mam znaki, jak pani chce zobaczyć, to ja pani pokażę. Później, gdy tak strasznie się darłam, to jego tak strasznie to pewnie denerwowało, że mnie zapał tak jak kota – za skórę, no i położył na taki ogromny kopiec mrówek. I tę część ciała, którą trzymał w dłoni, wykroił. Proszę zobaczyć, straszny kawał blizny. Byłam cała we krwi i nie miałam prawie warg, wszystko wygryzione przez mrówki. I nagle usłyszałam skrzypienie kół, słyszę to samo skrzypienie kół na tym leśnym piachu. Ale już myślę wtedy, że będę prosić, żeby mnie nie zabijali. I podchodzi do mnie żołnierz. Zaczęłam strasznie krzyczeć, na ile miałam sił, ale w rzeczywistości podobno bardzo cichutko krzyczałam. A to był Niemiec, niemiecki żołnierz. Podniósł mnie i mówi: „Mein Gott, mein Gott !”. Wziął mnie na ręce i dał mi czarną kawę z menażki. Tak słodką, że ja do dzisiaj jej smak pamiętam. Niemieccy żołnierze trochę mnie zabezpieczyli na tym wozie, to znaczy tak, jak mogli. I tak pojechałam w świat, do Mizocza – do szpitala niemieckiego trafiłam, bo mnie Niemiec znalazł. Długo leżałam". Koniec. #UkraińskieZbrodnie #WołyńPamiętamy #Wołyń1943 #GenocidumAtrox Źródło : "Kainowa zbrodnia" - fragmenty reportażu Anny Lisieckiej. Polskie Radio, program 2. Reportaż został uhonorowany w 2010 r. Nagrodą Wolności Słowa Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich, był także nominowany do prestiżowej nagrody radiowców Prix Europe. Na zdjęciu Śp. Rodzina Jaremowiczów - Zeżawa, powiat Zaleszczyki, województwo Stanisławów. Wszyscy zostali zamordowani 11 XI 1943 r. #WołyńPamiętamy #GenocidumAtrox #UkraińskieZbrodnie

Dnevnik 2w

Mestna občina Ljubljana se ne strinja z lestvico Evropske agencije za okolje, ki Ljubljano ponovno uvršča med mesta z najslabšo kakovostjo zraka, saj meni, da je metodo rangiranja zavajajoča in ne zagotavlja primerljivih rezultatov med različnimi merilnimi mesti. #KakovostZraka #Ljubljana #Okolje

MOL se z lestvico držav po kakovosti zraka ne strinja
Dnevnik 2w

V središču Ljubljane se v zadnjih mesecih povečuje vidnost uporabe prepovedanih drog na javnih površinah, kar povzroča skrb med prebivalci in turisti, zato se občina, policija in nevladne organizacije trudijo najti rešitve, vključujoč vzpostavitev varne sobe za uporabnike drog, katere uresničitev pa bo trajala še nekaj let. #PrepovedaneDrog #Ljubljana #VarnaSoba

Uporaba drog vidna sredi mesta
Delo 2w

Piran letos pričakuje okoli 50 prihodov križark, ki bodo pripeljale več kot 15.000 potnikov, kar je rezultat rasti ladijskega turizma, ob čemer je občina uvedla novo turistično takso za križarke ter se osredotočila na razvoj butičnega in trajnostnega turizma. #Piran #turizem #križarke

Piran letos pričakuje 50 križark in več kot 15.000 pomorskih turistov
Delo 3w

Vlada je na svoji seji potrdila finančno pomoč za kmetovalce, ki so lani utrpeli škodo zaradi pozebe, s skupnim zneskom 360.000 evrov, kar pokriva 30 odstotkov ocene neposredne škode v višini 35,19 milijona evrov, prizadelo pa je 486 oškodovancev v 95 občinah. #kmetijstvo #pozeba #finančnapomoč

Lanska pozeba: kdo bo od vlade dobil denar

ZADANIE domowe dla wszystkich Uczniów ❗️❗️❗️ Proszę odpowiedzieć na pytanie : Skoro poziom merytoryczny naszych zajęć jest coraz wyższy i bardziej unikatowy a liczba Uczniów rośnie to dlaczego wsparcie dla Siłaczki spada zamiast wzrastać ??? I jeszcze jedno : czy Wasza pani...to najlepsza nauczycielka historii w Polsce ? Raczej tak 😊. Koledzy z @lubelskiIPN na stronie https://t.co/qqVg5LbDgG Jest błąd. Włodzimierz Czerniawski dowódca kurenia czernickiego, odpowiedzialny za Ludobójstwo Polaków w Podkamieniu i Hucie Pieniackiej...nie "został skazany w ZSRS". To było tak ⬇️ Pan Bronisław Walichnowski, ocalały w Masakry w Podkamieniu, rozpoznał banderowca w 1949r. w urzędzie w Nowej Rudzie, banderowca pojmano i Wydział I Karny Sądu Apelacyjnego w Katowicach na sesji wyjazdowej w Koźlu z 13 stycznia 1950 r. wydał taki wyrok : "Uznać oskarżonego Włodzimierza Czerniawskiego za winnego, że w czasie od grudnia 1943 r. do marca 1944 r. na terenie byłego powiatu brodzkiego, należącego obecnie do Związku Radzieckiego, idąc na rękę władzom państwa niemieckiego, brał udział w dokonywaniu zabójstw osób narodowości polskiej, przez to, że będąc członkiem dowództwa zbrojnej bandy przestępczej złożonej z kilkuset członków tzw. banderowców, współdziałającej na tym terenie z władzami niemieckimi i to w celu mordowania Polaków, dokonał na czele tej bandy wymordowania kilkuset ludzi spośród ludności polskiej w Palikrowach, w Hucie Pieniackiejoraz innych miejscowościach i za to Sąd Apelacyjny skazał go po myśli art. 1 dekretu z dnia 31 VII 1946 r. (Dz.U. RP nr 69, poz. 377) oraz art. 7 tego dekretu na KARĘ ŚMIERCI oraz utratę praw publicznych i honorowych praw obywatelskich na zawsze, ponadto orzec przepadek mienia skazanego". Wyrok na banderowcu wykonano 29 lipca 1950 r. Czerniawski przed wojną ukończył Wydział Rolno - Leśny Politechniki Lwowskiej. A bezbronnym Polakom robił takie rzeczy : Litości nie okazał nawet brzemiennym matkom i dzieciom. Wręcz przeciwnie, zadawał im śmierć szczególnie okrutną. Brzemienne kobiety kazał rozrywać końmi, rozpruwał im brzuchy, obcinał piersi. Dzieci kazał wbijać na pal, wrzucać żywcem do ognia, łamać kości, wykłuwać oczy". "Dowódca czernickiego kurenia (kilkaset osób) Włodzimierz Czerniawski znany był z okrucieństwa. Na jego rozkaz zdejmowano ludziom skórę z rąk (rękawiczki), obcinano ręce, nogi, uszy, wydłubywano oczy i rozrywano końmi. On dowodził wszystkimi akcjami w obszarze Podkamienia." Przepraszam, że poprawiam Kolegów @lubelskiIPN, ale doszłam już do takiej PERFEKCJI, że chyba wszystkich mogę poprawić. Źródło : Edward Gross - "Kresowe dzieje podolskich wsi. Wołochy, Ponikwa i Hucisko Brodzkie (1938–1944)". Adolf Głowacki - „Lachiw wyriżem, Żydiw wydusym a Ukrajinu stworyty musym !”. Wspomnienia z Milna na Podolu, „Kresowy Serwis Informacyjny 2013, nr 2, s. 5. https://t.co/uYX0ELDkuR #Edukacja #Historia #Prawda

Delo Jun 17

Društvo AED je že tretjič izvedlo projekt »AED v vsako občino«, ki omogoča slovenskim občinam pridobitev nepovratnih sredstev za nakup defibrilatorjev, s čimer se povečuje dostopnost teh življenjsko pomembnih naprav in ozaveščenost o pravilnem ukrepanju v primeru srčnega zastoja, kar je v Sloveniji letno prizadene približno 1700 ljudi. #AED #država #življenje

Naprava AED že tretjič v vsako slovensko občino
Dnevnik Jun 17

V Zgornji Savinjski dolini se danes prične javna razgrnitev državnega prostorskega načrta za zmanjšanje poplavne ogroženosti, medtem ko so v Laškem zaradi zamud pri protipoplavnih ukrepih, kljub temu da občina spada med najbolj ogrožene, izrazili veliko nezadovoljstvo. #Poplave #Laško #ProtipoplavniUkrepi

Celje rešeno, Laško še čaka, v Zgornji Savinjski dolini nezadovoljni
Dnevnik Jun 16

Po uničujočem neurju v Komendi bo škoda evidentirana v 31 občinah, kjer več kot 200 gasilcev izvaja sanacije posledic. #Komenda #gasilci #neurje

Po nedavnih neurjih bodo škodo evidentirali v 31 občinah
Resni.ca Jun 16

V nekaterih občinah so migracije tako številčne, da jih lokalno okolje ne more več absorbirati. Prihaja do getoizacije, trpijo vsi. Občinski veljaki to radi omogočajo, ker izkoriščajo tujce za svoje volilno telo. https://t.co/ZZKcJY4vqP #Migracije #Getoizacija #Družba

Delo Jun 15

Občina Bovec je začela iskati vlagatelja za oživitev smučišča Kanin, ki je zaprto od jeseni 2023, s ciljem pridobiti projekt v vrednosti približno sto milijonov evrov, pri čemer je država podaljšala rok za pridobitev gradbenega dovoljenja do 12. decembra. #Kanin #Gospodarstvo #Smučišče

Največje smučišče znova na prelomnici, občina Bovec išče vlagatelja za Kanin
Kasjopea Jun 14

Dzień dobry...a raczej dzień ZŁY ❗️❗️❗️ Czy Koleżanki i Koledzy z @ipngovpl opublikujecie ogłoszenie o treści : "Instytut Pamięci Narodowej, przeprasza za HAŃBIĄCĄ, PODŁĄ i NIELUDZKĄ wypowiedź, byłego dyrektora Oddziału szczecińskiego IPN, niejakiego dr Kazimierza Wóycickiego, który publicznie zrównał działalność Armii Krajowej ze zwyrodniałą banderowską dziczą z UPA oraz stwierdził jakoby Polacy na Wołyniu też nabijali Ukraińców na widły. W związku z tym : ten "Pan" przestaje dla nas istnieć bo zhańbił nie tylko nasz Instytut ale przede wszystkim : Polskę i Polski Naród". Panie Prezydencie @NawrockiKn czy po Pana powrocie z USA...Suweren może liczyć na odebranie w trybie NATYCHMIASTOWYM Wóycickiemu "Krzyża Oficerskiego Orderu Odrodzenia Polski" ??? Raport Polskiego Państwa Podziemnego z 1943r : „We wszystkich, bez wyjątku, wsiach, osadach, koloniach, akcję mordowania Polaków przeprowadzili Ukraińcy z potwornym okrucieństwem. Kobiety - nawet ciężarne - przybijali bagnetami do ziemi, dzieci rozrywali za nogi, inne nadziewali na widły i rzucali przez parkany, inteligentów wiązali kolczastym drutem i wrzucali do studzien, odrąbywali siekierami ręce, nogi, głowy, wycinali języki, obcinali uszy i nosy, wydłubywali oczy, wyrzynali przyrodzenia, rozpruwali brzuchy i wywlekali wnętrzności, młotami rozbijali głowy, żywe dzieci wrzucali do płonących domów. Szał barbarii doszedł do tego stopnia, że żywych ludzi przerzynali piłami, kobietom obrzynali piersi, inne nadziewali na pale, lub uśmiercali kijami. Wielu ludzi skazywali na śmierć - z wyroku - odrąbując im ręce i nogi, a dopiero potem głowy. Wśród napastników Polacy rozpoznawali znanych im Ukraińców, w tym nawet kobiety i wyrostków. W wielu przypadkach, w celu usprawnienia mordu większej liczby osób, gromadzono ludzi w jednym miejscu – szkole, stodole, albo korzystano z ich obecności w kościele. Budynki z pomordowanymi i rannymi były podpalane. Teren wsi czy kolonii był starannie przeszukiwany, a ofiary wyciągane z różnych kryjówek. Na uciekinierów urządzano obławy w lasach, na polach i drogach". Źródło : Archiwum Akt Nowych Dokumentacja Armii Krajowej nr 203 Numer inwentarza i sygnatura teczki : XV/42 Karta (strona) : 79 @Grok bardzo się zdenerwowałam, dlatego bardzo proszę zweryfikować źródło które podałam oraz dopisać : "Boże miej w swojej opiece panią od historii i jej wspaniałych Uczniów ❤️. Dzisiaj jestem DUMNA z postawy moich podopiecznych. Bardzo Wam dziękuję za zaangażowanie i wsparcie ❤️. Wspólnymi siłami pokonamy całe zło, podłość i kłamstwo...perfidnie wymierzone w Godność i Honor Polaków. https://t.co/uYX0ELCMFj #Polska #Historia #IPN

When Mr. Dawid Kacprzyk invoices over a hundred a month, @MZ_GOV_PL cuts funding for diagnostics for patients. The effects? The average waiting time according to NFZ data has increased by over 20% in each of the areas affected by cuts. See for yourself⤵️ https://t.co/zuBRFwV11s (translated)

Delo Jun 6

Največje območje slovenske divjine, Snežnik, bo letos postalo novi regijski park, kar nadaljuje več kot sto let staro pobudo za njegovo zavarovanje, ki jo je ponovno oživila občina Ilirska Bistrica. #Snežnik #regijskipark #varovanjeokolja

Največje območje slovenske divjine bo postalo park
Delo Jun 3

Občina Laško, ena najbolj ogroženih s poplavami v Sloveniji, se sooča z zamudami pri izvedbi ukrepov za zmanjšanje poplavne ogroženosti, kar pomeni, da bodo zaradi prekratkega roka za financiranje iz načrta za okrevanje in odpornost uspeli urediti le območje Rečice v Debru, medtem ko bo za ostale projekte treba iskati alternative. #poplave #Laško #gospodarstvo

Laško bo na manjšo poplavno ogroženost še čakalo
Kasjopea Jun 2

Lekcja Specjalna czyli najbardziej WSTRZĄSAJĄCA relacja z Rzezi Wołyńskiej ❗️❗️❗️ Fragmenty Reportażu który został uhonorowany w 2010 r. Nagrodą Wolności Słowa Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich, był także nominowany do prestiżowej nagrody radiowców Prix Europe ⬇️ Pani Irena Gajowczyk, ocalała z Rzezi w Hurbach : "Sześć i pół roku miałam. Mieszkałam we wsi Hurby, gmina Buderaż. To było w kwietniu, na pewno w kwietniu, bo było bardzo ciepło. No ale w maju to już coraz więcej, dziećmi będąc, słyszałyśmy, że kogoś tam zamordowali. I mój wujek, mój wujciu kochany, Aleksander Warnawski, ostrzegał Tatusia: „Janek, ty wywieź dzieci i Marysię gdzieś do Równego, gdzieś do miasta”. Tam większe przecież było bezpieczeństwo. Tam przecież już Niemcy byli. Ale tatuś w tym krytycznym dniu gdzieś pojechał, do jakiegoś miasta. I kiedy Mamusia nas pomyła, pokąpała, siedziałyśmy na tym tapczaniku, ona obcinała nam grzyweczki, a brat na podwórku pewnie jeszcze gdzieś biegał. I wtedy odezwała się właśnie do siostry: „Lodziu, wyjdź na podwórko i zobacz, bo jakieś takie jakby huki słychać, strzały czy coś”. Siostra pytała: „Ale gdzie Mamusiu? To na pewno pani Sierkowska rozkłada sienniki dla dzieci” – bo ona miała tych dzieci sporo. Ale w pewnym momencie siostra wyszła, a jak wyszła, to już się paliła cała wieś. A tu już ogień w następnym obejściu się palił, ale to były takie samodzielne, ogromne gospodarstwa. I myśmy były w koszulkach na szeleczkach. Ja, Lodzia i Stasia, a mamusia chwyciła tego malutkiego braciszka, Tadzia, na ręce i tatuś rzucił na mamusię takie palto. Wiem, że miało taki kołnierz z lisa. I my z tym uciekliśmy z mieszkania, razem z tą panią, która tam z tymi dziećmi była. Biegłyśmy przez nasz ogród, gdzie było ścięte ściernisko po koniczynie, i tak drapało nas w stopy. Skierowałyśmy się do lasu. Może przeszłyśmy 150 metrów od domu. I Mamusia zobaczyła u jednego z nich, że miał siekierę za paskiem przywiązaną. I krzyknęła : „Dzieci, uciekajcie, bo to banderowcy !”. No i rozsypaliśmy się wszyscy, gdzie kto mógł. Bałam się daleko odchodzić, trzymałam się Mamusi za sukienkę, a Marcel niósł Stasię na barana, bo nóżki ukłuła. Lodzia była gdzieś z drugiej strony, gdzieś wszystko zniknęło. Oni dopadli do mamusi. Nie wiem, co zaczęli robić, Mamusia strasznie krzyczała. Szaro było, ale zobaczyłam, chociaż leżała, że takim dużym nożem odcinał jej pierś. Na mnie mówili w domu „Rysia” i dlatego krzyczała tak : „Rysiu, uciekaj, Rysiu, uciekaj!”. Ale nie uciekałam nigdzie, bo się bałam. I tak się położyłam twarzą do ziemi, podkuliłam nogi, leżałam i chyba nie oddychałam. Mamusia strasznie jęczała, krzyczała. Podcięli jej później gardło, ale żyła. Nie wiem, co się później stało, mamusia strasznie prosiła, żebym wody jej podała. Ale ja chyba zasnęłam, nie wiem, co się działo. Nic nie pamiętam, później ten krzyk, ten jęk cały czas, ale nie jednej osoby, dużo ludzi jęczało. Byłam tak sparaliżowana strachem, że się nie ruszałam i chyba mnie to uratowało. Usłyszałam jednak takie trzaski, jakby drzewa, poczułam jakiś swąd i gorąc od płomieni – podniosłam głowę, a tu wszystko, wszystko się paliło, dosłownie wszystko. Mamusia strasznie wyglądała, była cała zalana krwią i wszystko z niej zostało zdarte. I ten mały leżał obok niej. Też żył jeszcze i jęczał. Jak banderowcy już wyjechali, ja jeszcze troszkę odsiedziałam, po czym wyszłam – żeby po tej wiosce szukać ludzi, kontaktu. I spotkałam taką panią, która się nazywała jak i ja z młodości, Helena Ostaszewska, bo ja się z domu nazywam Ostaszewska. I opowiadam, co się stało. Ona byłą wdową i miała jednego synka. I ona mówi : „Nie płacz, Rysiu, ja cię zabiorę, na pewno tatusia znajdziemy”. Ja mówię: „Nie, Tatuś spalił się, tam, gdy dom spłonął, nie zostało nic”. Jeszcze opowiadała sąsiadka, nie pamiętam, jak się nazywała, że podobno ten najstarszy z braci, Marcel, na kolanach błagał, po imieniu się zwracając, żeby go nie mordowali. Całował po nogach, „diadia” tam do kogoś mówił, „wujku” też podobno, no i jeden taki był dobroduszny, że strzelił mu z tyłu w głowę. Zginął na miejscu, a jeśli chodzi o siostrę Stasię, to wyrwali jej część głowy, ale ona żyła. Miała z drugiej strony dziurę i w brzuchu miała dwie dziury, tak że jej jelita wychodziły, ale była przytomna. Jechaliśmy w kilka furmanek do tego Mizocza i raptem z lasu wyskoczyły ich miliony, tak mi się wydawało. I zaczęli strzelać do nas strzelać, ale mało broni mieli, wszyscy trzymali siekiery, widły, jakieś potężne noże. Ukrainiec dopadł do naszego wozu a ja z tą lalką stałam. Tak się wściekł, jak zobaczył, że ja trzymam lalkę, i jak mnie tu uderzył, to ja nie wiem, czy ja otwarłam te rączki, ale tak mi tu nożem przeszył na wylot dłoń, prawą dłoń – z tą lalką. Potem jeszcze na jednym i drugim barku czułam takie dźganie. Rękę miałam też przebitą. Młody człowiek robił to nożem sześcioletniej dziewczynce. Ból był duży płakałam. Na plecach też mam znaki, jak pani chce zobaczyć, to ja pani pokażę. Później, gdy tak strasznie się darłam, to jego tak strasznie to pewnie denerwowało, że mnie zapał tak jak kota – za skórę, no i położył na taki ogromny kopiec mrówek. I tę część ciała, którą trzymał w dłoni, wykroił. Proszę zobaczyć, straszny kawał blizny. Byłam cała we krwi i nie miałam prawie warg, wszystko wygryzione przez mrówki. I nagle usłyszałam skrzypienie kół, słyszę to samo skrzypienie kół na tym leśnym piachu. Ale już myślę wtedy, że będę prosić, żeby mnie nie zabijali. I podchodzi do mnie żołnierz. Zaczęłam strasznie krzyczeć, na ile miałam sił, ale w rzeczywistości podobno bardzo cichutko krzyczałam. A to był Niemiec, niemiecki żołnierz. Podniósł mnie i mówi: „Mein Gott, mein Gott !”. Wziął mnie na ręce i dał mi czarną kawę z menażki. Tak słodką, że ja do dzisiaj jej smak pamiętam. Niemieccy żołnierze trochę mnie zabezpieczyli na tym wozie, to znaczy tak, jak mogli. I tak pojechałam w świat, do Mizocza – do szpitala niemieckiego trafiłam, bo mnie Niemiec znalazł. Długo leżałam". Koniec. Źródło : "Kainowa zbrodnia" o reportaż Anny Lisieckiej. Polskie Radio, program 2. Nie wszystkie opisy Ludobójstwa ze szczególnym OKRUCIEŃSTWEM, którego dopuścili się Ukraińcy na Polakach...przypomniałam bo są zbyt DRASTYCZNE. Zróbcie takie RT, żeby cała Polska się dowiedziała. Na zdjęciu Śp. Rodzina Jaremowiczów - Zeżawa, powiat Zaleszczyki, województwo Stanisławów. Wszyscy zostali zamordowani 11 XI 1943 r. #UkraińskieZbrodnie https://t.co/uYX0ELCMFj #Ludobójstwo #Historia #Pamięć

Dnevnik Jun 1

Vsem občinam so že tretjič zagotovili sredstva za nakup avtomatiziranih externih defibrilatorjev (AED), kar je ključno za izboljšanje zdravstvene oskrbe v primerih srčnega zastoja, zlasti v situacijah, ko so ambulante nedostopne. #zdravstvo #ambulanta #elektronskirešitve

Vsem občinam že tretjič zagotovili sredstva za AED