BETA nonprofit public democratic european moderated

Search

#skarga
Dorota 5d

@ekonomat_pl Dobrze, że nie zepchną ich w przepaść. Rzadko spotyka się takie chamstwo na szlaku i to zawodowy przewodnik. Powinna pójść skarga do firmy, która reprezentuje. #turystyka #przewodnicy #skarga

4 podpisy. 3 weta. I jedno weto, o które konsekwentnie walczyłem. Prezydent Karol Nawrocki zawetował ustawę o państwowym eDzienniku. Bardzo dobrze. O tę decyzję wnioskowałem po kontrolach poselskich w Ministerstwie Cyfryzacji i Ministerstwie Edukacji. Nie dlatego, że jestem przeciw cyfryzacji. Jestem przeciw testowaniu niedokończonego systemu na prawdziwych danych dzieci oraz robieniu z nauczycieli darmowych testerów. Co teraz? Testy na danych syntetycznych, ustawa pilotażowa na rok szkolny 2027/2028 i eDziennik od września 2028 r., ale tylko wtedy, gdy system okaże się bezpieczny, sprawny i rzeczywiście potrzebny. Pozostałe decyzje? ✅ Samorządy zawodowe architektów i inżynierów budownictwa Słuszny podpis. Ustawa usuwa wątpliwości dotyczące zawieszania i skreślania z list członków izb oraz wykonywania prawomocnych orzeczeń dyscyplinarnych. ✅ Kontrola jakości żywności Słuszny podpis. Ustawa wzmacnia nadzór nad jakością artykułów rolno-spożywczych, porządkuje kontrole i zwiększa możliwości sprawdzania żywności, także tej importowanej spoza Unii Europejskiej. ✅ Pomoc dla właścicieli gruntów zniszczonych przez powódź Potrzebny podpis. Przepisy ułatwią rekultywację zniszczonych gruntów, ich scalanie, a w uzasadnionych przypadkach także wykup przez Skarb Państwa. ✅ Zrównoważone paliwa lotnicze Podpis rozumiem. Skoro unijne obowiązki już obciążają przewoźników, pozostawienie kosztów bez mechanizmu rekompensat byłoby nieracjonalne. Nadal jednak brakuje pełnego rachunku wpływu na ceny biletów, regionalne lotniska i rzeczywistą redukcję emisji. Wpisanie w OSR samych zer nie sprawia, że koszty znikają. ❌ Prawo ochrony środowiska Z tym wetem się nie zgadzam. Ustawa dawała mieszkańcom oraz określonym podmiotom możliwość zaskarżenia programu ochrony powietrza albo bezczynności władz. Organizacje musiały wykazać co najmniej 24 miesiące udokumentowanej działalności. Sam wskazywałem, że 6-miesięczny termin na skargę i 2-letni wymóg działalności mogą nadmiernie ograniczać dostęp do sądu. Problemem było więc raczej zbyt wąskie, a nie zbyt szerokie prawo do skargi. Opowieść o zagranicznych organizacjach blokujących fabryki brzmi efektownie, ale skarga na program ochrony powietrza nie jest automatycznym zatrzymaniem inwestycji. ⚠️ Prawo energetyczne Ocena mieszana. Ustawa miała poprawić przepisy uchwalone zaledwie kilka miesięcy wcześniej. Zawierała rozwiązania działające wstecz, a Biuro Legislacyjne Senatu wskazywało przepisy niezrozumiałe i wzajemnie sprzeczne. Weto można obronić jako sprzeciw wobec legislacyjnej fuszerki. Nie rozwiązuje ono jednak problemów przedsiębiorców oczekujących na przyłączenie do sieci. Potrzebna jest szybka, precyzyjna i porządnie napisana nowelizacja. Tak oceniam decyzje Prezydenta - ustawa po ustawie, argument po argumencie. Dobry podpis pochwalę. Słuszne weto poprę. Słabe uzasadnienie skrytykuję. #walczsercem #posel #sejm #sejm #polityka #edukacja

Onet.pl 2w

The National Labor Inspectorate has launched an inspection of Polish Airlines LOT and their subsidiaries in connection with complaints from employees who suspect that B2B contracts should be converted into employment contracts, and the inspection aims to verify the compliance of these contracts with labor law regulations. (translated)

PIP weszła do LOT-u i spółek-córek. Wiemy, czego dotyczy kontrola

The man suspected of the murder of a woman in the Stockholm archipelago describes the events as tumultuous and expresses deep regret over her death and its consequences. (translated)

Misstänkte skärgårdsmördaren: ”Allt är bara fruktansvärt”

The police have arrested a man suspected of murdering a woman in her 50s, who was found dead in Värmdö municipality, after he had been hiding on a nearby island in the Stockholm archipelago. (translated)

Man gripen för skärgårdsmord

PROBLEM DŁUGOTERMINOWY. 100-metrowe mieszkania są przerabiane na 8 mikrokawalerek inwestycyjnych pod krótki wynajem. Na papierze jest to jedno mieszkanie, a w rzeczywistości hotel generujący uciążliwy ruch turystyczny zamieniający życie sąsiadów w piekło. "To wszystko jest bardzo nieuczciwe. Tak naprawdę finansujemy działalność gospodarczą naszych sąsiadów - działalność, która niszczy nam życie." ~Mieszkanka Krakowa sąsiadująca z Airbnb Działalność hotelarska - bo tym właściwie jest Airbnb - jest z definicji działalnością uciążliwą, a Koalicja Obywatelska, Konfederacja i PSL próbują wam wmówić, że uregulowanie najmu krótkoterminowego ma polegać na wielokrotnych skargach sąsiedzkich, interwencjach policji i "kontrolach" przeprowadzanych przez miasto. To absurd! Nie musimy udowadniać, że woda jest mokra. Hotel w bloku mieszkalnym jest uciążliwy i nie trzeba do tego wielkich imprez ani wzywania policji co weekend. Wystarczy, że dwa razy w tygodniu mamy rotację gości z walizkami, powroty do mieszkania o późnych godzinach nocnych i śpiewy turystów na korytarzu. Do tego dochodzą zawyżone rachunki za wywóz śmieci i składka na utrzymanie części wspólnych, które są notorycznie niszczone przez turystów. I co w takiej sytuacji? Będziecie dzwonić na policję, że na korytarzu jest nowa dziura w ścianie albo z powodu chwiejącej się balustrady lub zarzyganych schodów? Chwycicie za słuchawkę, kiedy grupa nafuranych młodych ludzi przetacza się przez korytarz o 3 nad ranem i wali do drzwi "hotelu" Airbnb? Będziecie się czuć bezpieczni we własnym domu czy sterroryzowani przez interes właścicieli mieszkań, którzy tak jak Ireneusz Raś - podpisali umowy długoterminowe z firmą i nie interesuje ich to, jaki biznes jest prowadzony w ich mieszkaniu? #Airbnb #wynajemkrótkoterminowy #mieszkania

mickpl Jul 28

Kiedy ci durni politycy załapią, że ludzie nie oczekują regulowania airbnb w ten sposób, że będzie skarga do wójta za "powtarzające się imprezy". Ludzie nie chcą ŻADNEJ imprezy pijanych obcokrajowców za ścianą czy z okazji wieczoru kawalerskiego lub 18tki Andżeliki. Ani wyczekiwania na takową, która w przypadku krótkiego najmu jest zwykłym pewniaczkiem. I mają do tego prawo, bo często ciężko tyrają na 30 letni kredyt za mieszkanie, które kupili w tym miejscu. Chociaż domyślam się, że to ciężkie fakty dla ludzi co mieszkają na strzeżonych, drogich osiedlach czy tam w podwarszawskich willach szczelnie otoczonych tujami. #airbnb #polityka #mieszkania

Polacy nie mogą mieć prawa do decydowania o tym czy w ich bloku mieszkalnym można prowadzić hotel na godziny. Dlaczego? Bo to prowadziłoby do korupcji. Tak przynajmniej twierdzi @IrekRas (PSL) - minister odpowiedzialny za projekt regulujący Airbnb w Polsce. Jak to się mówi - złodziej myśli, że wszyscy kradną. W zamian Ministerstwo daje mieszkańcom potężny mechanizm KONTROLI, podczas której komisyjnie będzie sprawdzane czy w Airbnb znajdują się np. koce przeciwpożarowe. Czyli taki przysłowiowy "burdel na godziny" zatruwa Ci życie hałasem, niszczy części wspólne, nie daje spać po nocy, a Ty po licznych skargach będziesz mógł komisyjnie sprawdzić czy spełnia on wymogi - no spełnia bo jest gaśnica i jakiś regulamin - no to biznes będzie prowadzony dalej, a ty nie będziesz miał żadnej mocy, aby zakończyć tą męczarnie. #Polska #Airbnb #korupcja

mickpl Jul 15

A nawet nie wiecie jak teraz wrze w samorządach. Kilka miast już się szykowało do spec-uchwał i wyłączenia z airbnb najbardziej problemowych obszarów. Oni tam robią od lat analizy, sprawdzają ruch turystów, liczą ile miasto traci podatków, bo ludzie wyprowadzają się do gmin ościennych itd. Nie mówiąc już o skargach, bo zwykli ludzie, typu Janusz i Grażyna Nosaczowie, nie mają pojęcia jak to jest regulowane i domagają się interwencji od władz miasta. Kilka polskich miast nawet jest inicjatorem tych zmian na forum UE, przez co zostało kilka lat temu rozstrzygnięte, że samorząd może robić takie wolne strefy i nie uderza to w podstawowe wolności. I przez to mamy właśnie to prawo co "wdrażamy". A teraz nagle, z dnia na dzień - wszyscy dowiedzieli się, że rząd ze wszystkiego się wycofuje. Można spokojnie zakładać wszędzie hotele na doby, ale po uzyskaniu numerka rejestracyjnego. Na tym polega odpowiedzialność. #samorząd #turystyka #regulacje

Internet zalany screenem od Teresy z Ostródy (nowa Kasia z Ząbek) z rzekomym opisem, czego to miały się dopuścić dziewczynki z Bielska-Białej (śmiecenie, plucie itp.), co miało wyzwolić reakcję agresora. Zero faktów, powoływanie się na prasę z Bielska (nie ma takich opisów), jest za to potwierdzona wiedza o agresywnych zachowaniach mężczyzny z przeszłości i skargach pasażerów. Kolejny dowód, że ruscy już tu są - wjechali czołgami do internetu i piorą mózgi poprzez boty i pożytecznych idiotów. #Internet #FakeNews #Ostróda

Femåriga Edda Sjöberg hittade en skarpladdad artillerigranat på stranden i Kalix skärgård, som ledde till en säkerhetsinsats av polisens bombgrupp för att oskadliggöra den potentiellt farliga projektilen. #Kalix #artillerigranat #Försvarsmakten

Edda, 5, hittade skarpladdad artillerigranat
Konfitura Jul 11

Oficjalnie: @SMWarszawa to formacja rozkładająca parasol ochronny nad kierowcami utrudniającymi życie mieszkańcom. Całkowicie zablokowany chodnik i ograniczenie widoczności na przejście dla pieszych? Należy się stanowcza karteczka za wycieraczką. Strażnicy złamali prawo - art. 130a PoRD nakłada na nich obowiązek usunięcia pojazdu na koszt właściciela. Będzie skarga. #Warszawa #Bezpieczeństwo #Prawo

Här är en liten genomgång i historien om Knarrholmen, ett av de mest övertydliga exemplen i modern svensk historia på när arbetarrörelsens vackra ord om "solidaritet" krockar med fackpamparnas plötsliga sug efter att leka riskkapitalister. Detta är berättelsen om hur facket sålde ut sina egna medlemmar och förvandlade ett arbetarparadis till ett gräddhyllesamhälle för miljonärer. Bakgrunden: Arbetarnas egen ö Knarrholmen, belägen i Göteborgs södra skärgård, var från början arbetarrörelsens stolthet. På 1930-talet köptes ön av en fackförening (det som senare blev IF Metall Göteborg) tack vare en donation. Syftet var glasklart och genuint vackert: man ville ge de trångbodda, hårt slitande varvs- och industriarbetarna i Göteborg en chans till frisk luft och en billig semester. Här byggdes hundratals enkla små stugor. Generationer av arbetarfamiljer tillbringade sina somrar här. Det var camping, dansbana, föreningsliv och Pripps Blå. Ön var bokstavligen sinnebilden för det fackliga löftet: att arbetarna tillsammans kunde skapa något fantastiskt. Haveriet: När IF Metall fick dollartecken i ögonen Spola fram till 2014. IF Metall i Göteborg tycker plötsligt att ön är för "dyr i drift". Istället för att hitta en lösning tillsammans med de medlemmar som älskade ön, valde fackledningen att sälja hela rasket. Och de sålde det inte till en folkrörelse, en kommun eller en stiftelse. De sålde Knarrholmen till ett privat byggkonsortium med tunga aktörer från fastighetsbranschen. Prislappen? Runt 65 miljoner kronor. För IF Metalls ledning var det en ren och skär fastighetsaffär, men för de hundratals medlemmar som hade sina stugor där var det ett monumentalt svek. De gjorde det inte för att de behövde pengar, IF Metall har en samlad strejkkassa och ett kapital på omkring 10 miljarder kronor, och då kommer ju frågan om någon i toppen av IF Metall tjänat på detta privat, kanske blivit lovade en tomträtt eller tre? Facket – den organisation som existerar enbart för att skydda sina medlemmar mot kapitalets övergrepp – agerade nu exakt som de allra kallaste och mest hänsynslösa riskkapitalisterna. Den moraliska (och eventuella) korruptionen Det som gör affären så djupt osmaklig är hanteringen och det fackliga maktmissbruket: Löftesbrotten: Inledningsvis hette det att försäljningen inte skulle drabba de befintliga stugägarna nämnvärt. Det skulle förbli en folklig ö. Resultatet? De nya ägarna chockhöjde arrendena och ställde stenhårda krav på att stugorna skulle renoveras till orimliga standarder, vilket effektivt tvingade bort många av de vanliga arbetarfamiljerna som inte hade råd. Total tystnadskultur: Medlemmarna kördes över fullständigt. Många stugägare vittnade om en fackledning som var arrogant, vägrade svara på frågor och betedde sig mer som en feodalherre än en demokratisk medlemsorganisation. Vem gynnades egentligen? IF Metall Göteborg fick förvisso in miljoner till sin lokala kassa, men för medlemmarna var det en ren förlustaffär. Frågan många ställde sig var: Hur kan en fackförening sitta på tiotals miljoner på banken efter en fastighetsförsäljning, samtidigt som deras egna medlemmar gråter i tv och tvingas riva sina sommarstugor för att de inte har råd att vara kvar? Slutresultatet: Champagne istället för Pripps Blå Idag är Knarrholmen inte längre något arbetarparadis. Konsortiet som köpte ön rev stora delar av den gamla bebyggelsen och smällde upp exklusiva, arkitektritade lyxvillor för åtskilliga miljoner kronor styck. Ön marknadsförs nu som ett premiumboende för Göteborgs absoluta överklass och övre medelklass. Man har byggt en exklusiv restaurang, padelbanor och marinor för dyra båtar. Sammanfattning: Knarrholmen-haveriet är inte bara en tvist om några sommarstugor. Det är den ultimata symbolen för den moderna arbetarrörelsens hyckleri. Fackpamparna sjunger "Internationalen" på första maj och pratar om att krossa klassamhället – för att nästa dag sälja ut arbetarnas historiska rekreationsort till fastighetsmiljonärer och vräka sina egna medlemmar. Det kanske inte prövades som juridisk korruption i en domstol, men som ideologisk och moralisk korruption är det svårt att hitta ett tydligare exempel i svensk nutidshistoria. (Long-Lat) 57°37'23.3"N 11°49'38.7"E https://t.co/lHYKqDSLvr https://t.co/a95vounBmy #solidaritet #arbetarrörelse #fackförening

Najstarszy tegoroczny maturzysta, 87-letni Józef Peruga z Kalisza, po raz trzeci nie zdał matury. Nie udało mu się zaliczyć egzaminów z języka polskiego, matematyki oraz języka niemieckiego. Pan Józef uważa, że został skrzywdzony przez komisję egzaminacyjną i zapowiada odwołanie od wyników egzaminu dojrzałości. #Matura #Edukacja #Skarga

Jak się "hakuje" legalizację pobytu w Polsce. Zasypujesz urzędy wojewódzkie tysiącami wniosków, a potem masowo ruszasz ze skargami na bezczynność. Poznajcie model operacyjny LegalSol. Firma sama się tym chwali. Na grafice mają rozrysowaną mapę Polski z czasami oczekiwania – Mechanizm to wpuścić masę wniosków, a potem paraliżować urzędy pismami. Błąd w Matrixie LegalSol na swoich stronach chwali się "5+ lat doświadczenia", 3000+ rozwiązanych spraw i skutecznością 98%. Tymczasem LEGALSOL sp. z o.o. (KRS 0001249716) to kompletny świeżak. Spółka zarejestrowana 22 czerwca 2026 r., z kapitałem zakładowym 5 tys. zł, który nawet nie został pokryty. Ktoś tu mocno zagina czasoprzestrzeń. Podajcie dalej. Czas, żeby odpowiednie organy wzięły się za weryfikację tego "legalnego" modelu. #legalizacja #Polska #urzędynarodowe

Berättelsen om Anna Johansson-Visborgs Minne och de 150 stugorna i Nacka är en av de mörkaste och mest ironiska tragedierna i den svenska arbetarrörelsens historia. Det är historien om hur en storslagen, osjälvisk gåva till samhällets allra fattigaste och mest utsatta kvinnor kapades av fackpampar, politiker och den övre medelklassen – för att till slut säljas ut till fastighetsutvecklare. Här är en liten genomgång i hur "Bryggar-Annas" vackra vision förvandlades till ett monument över hyckleri och nepotism. 1. Bryggar-Annas storslagna vision Anna Johansson-Visborg (1876–1953), känd som "Bryggar-Anna", var en pionjär inom den svenska fackföreningsrörelsen. Hon slet på bryggerier, organiserade arbetarkvinnor och var en urkraft för kvinnors rättigheter. Genom smarta affärer och fastighetsinvesteringar byggde hon upp en ansenlig förmögenhet. Eftersom hon mindes hur det var att vara fattig och utsliten, skapade hon stiftelsen Anna Johansson-Visborgs Minne. Hon köpte ett enormt och naturskönt markområde i Skuru i Nacka. Syftet var glasklart och inskrivet i stadgarna: Här skulle "obemedlade och mindre bemedlade" yrkesarbetande kvinnor (som sömmerskor, städerskor och bryggeriarbetare) få chansen att hyra en sommarstuga för en struntsumma, så att de kunde få frisk luft och vila upp sig. 2. Det tysta maktövertagandet: Pamparnas paradis De första decennierna fungerade stiftelsen som det var tänkt. Men i takt med att decennierna gick, och generationerna byttes ut, skedde ett tyst och cyniskt maktövertagande. När samhället blev rikare och arbetarkvinnorna fick det bättre, borde stugorna rimligtvis ha gått till nya grupper av utsatta kvinnor – kanske ensamstående mammor i förorten eller fattigpensionärer. Istället hände följande: Vänskapskorruptionen: Stugorna började förmedlas via interna kontakter inom Socialdemokraterna, LO och fackförbunden. De som hade "rätt" nätverk fick plötsligt tillgång till de hett eftertraktade stugorna. Arvet till eliten: Hyreskontrakten gick i arv. Resultatet blev att stugorna till slut beboddes av fackpampar, högavlönade byråkrater, journalister och den akademiska medelklassen. Skrattretande hyror: Dessa priviligierade personer, med inkomster långt över genomsnittet, betalade absurda underpriser – ofta bara några få tusenlappar om året – för att ha en egen sommarstuga på sjötomt mitt i Stockholms innerskärgård. Allt subventionerat av stiftelsens pengar. 3. Avslöjandet och det skamlösa försvaret När medierna (bland annat Expressen) började granska stiftelsen på 2000- och 2010-talet briserade skandalen. Det var totalt uppenbart att stiftelsen bröt mot Bryggar-Annas testamente och syfte. Stugorna befolkades av välbärgade män och kvinnor som absolut inte kunde klassas som "obemedlade". Det mest magstarka var reaktionen från de boende när de blev ifrågasatta. Istället för att skämmas över att de i decennier hade ockuperat ett välgörenhetsprojekt för fattiga kvinnor, spelade många av pamparna och akademikerna offer. De krävde att få bo kvar med sina subventionerade hyror och hävdade "besittningsrätt" till stugorna som deras föräldrar (som en gång i tiden kanske var arbetare) hade hyrt. 4. Haveriet och den kapitalistiska slakten Pressen från media, Länsstyrelsen och allmänheten blev till slut för stor för stiftelsens styrelse. Marken och de 150 stugorna var i behov av renovering, och man kunde inte längre försvara hur man drev verksamheten. Lösningen blev ett totalt och slutgiltigt haveri för Bryggar-Annas vision: Stiftelsen beslutade att hela semesterbyn skulle säljas.Marken köptes upp av kommersiella fastighetsutvecklare. De boende tvingades bort (under högljudda och bittra protester från den vänsterelit som förlorade sitt billiga skärgårdsparadis), stugorna revs eller byggdes om, och området förvandlades till exklusiva bostadsrätter och lyxvillor för mångmiljonbelopp. Sammanfattning: Ett monument över svek Historien om Anna Johansson-Visborgs Minne är i praktiken beviset på hur den institutionaliserade arbetarrörelsen tappade sin kompass. En eldsjäl donerade sin livsförmögenhet till fattiga kvinnor. Rörelsens egna byråkrater och pampar roffade sedan åt sig gräddfilerna och lät stugorna gå i arv till sina välbärgade barn. När hyckleriet till slut blev offentligt fanns det inget annat alternativ än att sälja rubbet till högstbjudande kapitalister. Om Bryggar-Anna hade kunnat se vad hennes egna partikamrater gjorde med hennes livsverk, hade hon med största sannolikhet roterat i sin grav. (Long-Lat) 59.333149, 18.207514 https://t.co/AeNvPZtLXT https://t.co/tV0PTdw8jY https://t.co/Q8LOcXWvGE #Historia #Sverige #Arbetarrörelse

SZPITAL POŁUDNIOWY. JAK W JEDNEJ PLACÓWCE MOGŁO DOJŚĆ DO TYLU NIEPRAWIDŁOWOŚCI? To już nie jest jedna afera ani pojedynczy błąd. To cała lista spraw, które wymagają wyjaśnienia, kontroli i wskazania osób odpowiedzialnych. Media, audyty i organy ścigania informowały między innymi o: SOR i leczenie pacjentów: • podejrzeniu przyjmowania polityków oraz członków ich rodzin poza kolejnością, • podejrzeniu stosowania nieformalnej „ścieżki VIP”, • możliwości klasyfikowania pacjentów według kryteriów innych niż medyczne, • wykonywaniu wybranym osobom rozbudowanych badań w bardzo krótkim czasie, • oczekiwaniu uprzywilejowanych pacjentów w oddzielnym pomieszczeniu, • licznych skargach pacjentów na czas oczekiwania, organizację, diagnostykę i komunikację na SOR-ze, • śmierci pacjenta w toalecie SOR, której okoliczności bada prokuratura, • postępowaniach dotyczących zgonów pacjentów i możliwego narażenia ich życia lub zdrowia, • zarzutach byłego ordynatora dotyczących błędów medycznych i niewłaściwego prowadzenia najcięższych przypadków, • podejrzeniu powierzania szczególnie odpowiedzialnych zadań osobie bez ukończonej specjalizacji, • zarzutach, że niedoświadczony lekarz miał „uczyć się” na najtrudniejszych przypadkach. Grafiki, dyżury i pieniądze: • wykazaniu przez jednego lekarza niemal czterech tysięcy godzin pracy w ciągu roku, • średnio ponad 330 godzinach pracy miesięcznie, • wykazywaniu dyżurów w czasie, gdy lekarz miał uczestniczyć w działalności politycznej, posiedzeniach lub występach medialnych, • podejrzeniu wystawiania nierzetelnych faktur, • możliwej szkodzie przekraczającej pół miliona złotych, • korygowaniu kilkudziesięciu faktur już po ujawnieniu sprawy, • zwrocie do szpitala około pół miliona złotych, • niewystarczającej kontroli grafików, faktur i czasu pracy, • zatwierdzaniu dokumentów bez skutecznego sprawdzenia, czy praca rzeczywiście została wykonana. Prosektorium i traktowanie zmarłych: • podejrzeniu pobierania nieewidencjonowanych opłat za wydanie i przygotowanie ciała, • żądaniu od rodzin gotówki za czynności związane ze zwłokami, • oferowaniu balsamacji i innych usług poza oficjalnym systemem szpitala, • promowaniu konkretnego zakładu pogrzebowego powiązanego z osobą pracującą w prosektorium, • podejrzeniu utrudniania odbioru zwłok konkurencyjnym zakładom pogrzebowym, • przejmowaniu kontroli nad kontaktem z rodzinami zmarłych, • opóźnianiu wydawania zwłok, • podejrzeniu prowadzenia prywatnego „biznesu pogrzebowego” w publicznym szpitalu, • podejrzeniu podrobienia kart zgonu około 20 osób, • używaniu zaginionej pieczątki i podpisywaniu dokumentów za inną osobę, • publikowaniu w mediach społecznościowych zdjęć wykonanych podczas sekcji zwłok, • możliwym naruszeniu godności zmarłych i tajemnicy zawodowej, • znalezieniu urządzenia mogącego służyć do rejestrowania lub podsłuchiwania rozmów, • wykorzystywaniu pomieszczeń prosektorium jako planu filmowego. Procedury medyczne i in vitro: • transferze pacjentce zarodka należącego do innej pary, • naruszeniu jednej z najbardziej podstawowych zasad bezpieczeństwa procedur in vitro, • konieczności odsunięcia osoby odpowiedzialnej i rozpoczęcia kontroli Ministerstwa Zdrowia. KPO, zamówienia i finanse: • zapłaceniu około 725 tysięcy złotych za przygotowanie jednego wniosku o środki z KPO, • wielokrotnie wyższej cenie niż kwoty płacone za podobne usługi przez inne placówki, • wpłynięciu tylko jednej oferty, • podejrzeniach, że warunki zamówienia mogły być dostosowane do jednego wykonawcy, • braku pełnej jawności wyników kontroli tego zamówienia, • ryzyku konieczności zwrotu około 49 milionów złotych pozyskanych na rozwój onkologii, • niespełnianiu wymaganych kryteriów funkcjonowania w Krajowej Sieci Onkologicznej. Dane pacjentów i dokumentacja: • podejrzeniu nieprawidłowego przetwarzania danych o stanie zdrowia, • możliwości ujawnienia informacji objętych tajemnicą medyczną, • nieprawidłowościach w obiegu dokumentów i danych pacjentów, • kontroli prowadzonej w związku z bezpieczeństwem i integralnością danych. Sygnaliści i reakcja władz: • twierdzeniach, że władze miasta wcześniej otrzymywały sygnały o nieprawidłowościach, • zwolnieniu lekarza przedstawiającego się jako sygnalista, • podejrzeniu represji wobec osoby informującej o problemach, • sporze, czy przekazane informacje zostały formalnie potraktowane jako zgłoszenie sygnalisty, • wielomiesięcznym braku skutecznej reakcji pomimo narastających sygnałów, • konflikcie, groźbach i oskarżeniach między lekarzami, • zarzutach finansowych także wobec samego sygnalisty, które również wymagają wyjaśnienia. Nadzór nad szpitalem: • braku skutecznej kontroli ze strony zarządu, • braku skutecznego nadzoru rady nadzorczej, • braku odpowiednio szybkiej reakcji właściciela placówki, czyli władz Warszawy, • odwołaniu całego zarządu szpitala, • odwołaniu rady nadzorczej, • dymisjach osób politycznie odpowiedzialnych za nadzór, • reakcji podejmowanej dopiero po publikacjach dziennikarskich i presji opinii publicznej. Starsze problemy organizacyjne: • wielomilionowych stratach generowanych przez niewykorzystywaną placówkę, • politycznym konflikcie o zarządzanie szpitalem podczas pandemii, • nieważnej decyzji o przejęciu zarządzania przez rządowego pełnomocnika, • awarii instalacji lub dostaw tlenu, • konieczności czasowego wstrzymania przyjęć pacjentów. Część tych spraw została potwierdzona przez audyty, kontrole albo działania prokuratury. Część pozostaje zarzutami, podejrzeniami i ustaleniami dziennikarskimi. Każda osoba ma prawo do obrony, a odpowiedzialność karną może stwierdzić wyłącznie sąd. Ale liczby nie da się już zignorować. Jak w jednej placówce mogło wydarzyć się aż tyle? Gdzie były procedury? Gdzie był nadzór? Kto zatwierdzał faktury, grafiki i umowy? Kto wiedział o zgłoszeniach? Kto nie reagował? Dlaczego potrzebne były media, aby uruchomić kontrole? To nie wygląda już na serię przypadkowych błędów. To wygląda na system, nad którym ktoś całkowicie utracił kontrolę. Szpital nie może być państwem w państwie. #Szpital #Zdrowie #Bezpieczeństwo

rmf24.pl Jun 29

UOKiK postawił zarzuty serwisowi Receptomat za wprowadzające w błąd reklamy sugerujące pełną konsultację medyczną, podczas gdy rzeczywista usługa często ograniczała się do analizy formularzy, co skutkowało skargami konsumentów oraz brakiem zwrotów pieniędzy za odmowy wystawienia e-recept. #UOKiK #Receptomat #konsultacja медyczna

Obiecanki zamiast fachowej pomocy medycznej? UOKiK stawia zarzuty popularnemu serwisowi

LO:s anläggning Runö (idag ofta känd som Runö Möten & Events samt Runö folkhögskola) belägen på en naturskön halvö i Åkersberga norr om Stockholm, är den svenska fackföreningsrörelsens absoluta högborg. Efter att Hasseludden avyttrades blev Runö det obestridda hjärtat för LO:s utbildningar, kongresser och strategimöten. När man talar om "korruption" kring Runö rör det sig, i likhet med Bommersvik och Hasseludden, sällan om rena lagbrott eller klassiska mutor. Istället handlar det om en djupgående strukturell och moralisk korruption, där begrepp som pampvälde, slöseri med medlemsavgifter och en osund representationskultur står i centrum. Här är en liten genomgång i de faktorer som har gjort Runöskolan till en återkommande måltavla för hård intern och extern kritik. 1. Lyxanläggningen och medlemsavgifterna Runö byggdes på 1950-talet med den vackra grundtanken att arbetarklassen förtjänade lika fina utbildningsmiljöer som direktörerna. Problemet är att anläggningen med åren har utvecklats till ett renodlat lyxkomplex som sticker i ögonen på de medlemmar som finansierar den. Sveriges största privata konstsamling: Runö stoltserar med en enorm och extremt värdefull konstsamling (över 800 verk av kända konstnärer). Kritikerna ifrågasätter varför undersköterskors och byggnadsarbetares fackavgifter ska ligga bundna i dyrbar konst som i första hand betraktas av fackliga ombudsmän på konferens. Högklassig hotellstandard: Med egen pool, relaxavdelning, gourmetrestaurang och natursköna promenadstråk fungerar anläggningen idag som ett lyxhotell. Klyftan mellan denna miljö och den stressiga, underfinansierade vardagen för många LO-medlemmar (exempelvis inom vård och omsorg) har varit en ständig källa till intern vrede. 2. Spritkulturen och representationen Ett av de tyngsta sänkena för LO och dess förbund har varit avslöjandena om facktopparnas representationsvanor. Runö har ofta varit skådeplatsen för dessa utsvävningar. Festerna på medlemmarnas nota: I samband med olika granskningar av fackförbund som Kommunal och Byggnads (särskilt den stora Kommunalskandalen 2016) hamnade hela fackets konferenskultur i blixtbelysning. Runö har under decennier varit platsen där fackpampar har hållit representationer, middagar och fester där alkoholen flödat – ofta betald med skattemedel (via statsbidrag till folkhögskolan) eller medlemsavgifter. Slutna rum: På Runö har fackpampar kunnat isolera sig för att sluta uppgörelser, fördela maktposter och njuta av god mat och dryck, helt skyddade från insyn. Denna tystnadskultur har frodats i anläggningens avskildhet. 3. Det ekonomiska slukhålet Att driva en enorm konferensanläggning på en halvö i skärgården är extremt dyrt. Beroendet av subventioner: För att få anläggningen att gå runt fungerar Runö idag på en dubbel marknad. Dels är det en statsunderstödd folkhögskola, dels ett kommersiellt konferenshotell ("Runö Möten & Events") dit även privata företag åker. Trots detta har LO genom åren tvingats skjuta till hundratals miljoner kronor i renoveringar och driftstöd. Korsfinansiering: En återkommande kritik är gråzonen mellan statsbidragen (som är tänkta att gå till folkbildning) och driften av lyxhotellet. Dessutom garanterar LO-förbunden Runös överlevnad genom att troget förlägga sina dyra kongresser och möten där, vilket innebär att miljonbelopp av fackavgifterna systematiskt slussas in i Runös bokslut för att rädda ekonomin. 4. Den isolerade elitens ekokammare Det allvarligaste anklagelsen mot Runö handlar om den politiska kulturen. Anläggningen har kommit att symbolisera det fackliga etablissemangets förvandling från gräsrotsrörelse till en maktfullkomlig elit. Pampväldets palats: På Runö träffas förbundsledningar, socialdemokratiska ministrar och LO-ombudsmän. Man rör sig i samma korridorer, sover i samma rum och bekräftar varandras världsbild. Denna isolering från "vanligt folk" har gjort LO-toppen sårbar för kritik om att de helt tappat kontakten med golvet. Brist på resultat: När LO tappat medlemmar, fått minskat politiskt inflytande och misslyckats med att stoppa försämringar i arbetsrätten, framstår resorna till Runö som allt mer provocerande. Medlemmarna ser en ledning som åker på dyra internat för att diskutera strategier, men som levererar väldigt lite konkret nytta tillbaka till fabriksgolven. Sammanfattning Runöskolan är den fackliga rörelsens motsvarighet till en herrgård för adeln. "Korruptionen" i det här fallet handlar inte om att någon stoppat sedelbuntar i egna fickor, utan om en institutionaliserad blindhet. Det handlar om en facklig överklass som vant sig vid en levnadsstandard och en representationskultur som betalas av människor med betydligt lägre löner och tuffare arbetsvillkor. Runö står i dag som monumentet över en folkrörelse som institutionaliserades, där kampen för medlemmarna i mångt och mycket byttes ut mot konferensluncher i skärgårdsmiljö. https://t.co/Va7Jy0PdCd https://t.co/i2xqmOtF8y https://t.co/970Bl3ifYi https://t.co/m7aYxbyU9B (Long-lat) 59.465580, 18.287428 (Long-Lat) 59.337422, 18.046149 #fackligrörelse #korruption #utbildning

OficjalneZero Jun 26

Rafał Trzaskowski zachęca sygnalistów do zgłaszania się. Podkreśla: Zróbcie to oficjalnie, a wtedy damy wam status sygnalisty i będziecie objęci ochroną. Pan Piotr się zgłosił, dostał status oraz ochronę. Mimo to dwa miesiące później zwolniono go z warszawskiego Zarządu Dróg Miejskich. Jako jeden z powodów zwolnienia podano... fakt, że napisał ze skargą do Trzaskowskiego... Zapraszamy na komentarz @PatrykSlowik #sygnalista #ochrona #Trzaskowski