Niezmiernie cieszy mnie szeroki odzew i oburzenie opozycji na moje publikacje związane z ukraińskimi mackami, które rozpełzły się po najwyższych szczeblach władzy w Polsce. Możemy mieć odmienne poglądy polityczne i różne wizje przyszłości Polski, jednak zgodzimy się co do tego, że obcą agenturę należy wypalać gorącym żelazem. Żywię szczerą nadzieję, że gdyby w miejsce ministra Balczuna wstawić np. Daniela Obajtka, wasze poruszenie byłoby takie samo. Z kronikarskiego obowiązku przypomnę wam tylko, że wasi politycy nadal żyją w dobrej komitywie z ludźmi pokroju Dominika Serwackiego - jawnego donosiciela SBU (do czego sam się przyznał), który werbował na terenie naszego kraju ludzi do służby w obcych siłach zbrojnych (na co jest konkretny paragraf). Nie zapominajmy również o Karolinie Romanowskiej-Adamiec, wykreowanej przez rząd Morawieckiego, której to pisowski PISF przyznał setki tysięcy złotych na film o ludobójstwie na Wołyniu. Film do którego realizacji zaprosiła ona osoby jawnie sympatyzujące z kultem OUN-UPA. Mam nadzieję, że żyjecie w zgodzie z własnym sumieniem, bo nie ma nic gorszego niż egzystencja w hipokryzji i obłudzie. PS. O relacjach Dominika Tarczyńskiego z assetami izraelskich służb w postaci T. Robinsona czy Visegrad24 - nawet nie wspominam. #Polska #opozycja #polityka
