BETA nonprofit public democratic european moderated

Search

#wiedza

Jeszcze jedna możliwość Po dalszych analizach, zwłaszcza przekazu jaki się pojawił w ukraińskich mediach, po rozmowach z mądrymi ludźmi, doszedłem do wniosku, że wizyta dyrektora CIA może oznaczać jeszcze jedną możliwość. Chodzi o prowokację w Polsce czy Rumunii, ale taką po całości (mogą zginąć ludzie). Coś co byłoby atakiem, ale Rosja mogłaby się wykpić, twierdząc że to nie oni tylko Ukraina, albo co. A chodzi o odcięcie pomocy dla Ukrainy. Sam się sobie dziwię, bo jeszcze u progu 2026 r. pisałem z synem, że Rosja albo będzie chciała zdobyć pas twierdz donbaskich (Kupiańsk - Słowiańsk - Kramatorsk - Konstantynówka) do końca roku (czyli do września, bo od października zaczną się słoty i skończy się tak silna dronoza, jak i możliwość działania piechoty i pojazdów), obudowując to przekazem do Ukrainy, że Rosję i tak nic nie powstrzyma, a zimą ataki na energetykę złamały by Ukraińców ostatecznie. Nie chodzi bowiem o to, by zdobyć Kijów w ciężkim natarciu, ale żeby wjechać do miasta, którego nikt już nie będzie miał ochoty bronić. Co zrobić? Rypnąć coś grubego w Polsce i/lub w Rumunii tak by wywołać szok i zmusić państwa NATO do powstrzymania pomocy idącą za tym ofensywą informacyjną. Ponieważ zamierzam o tym napisać jutro w Polityce, więc do pojutrze powstrzymam się ze szczegółami. Ale taka możliwość też istnieje i warto o tym wiedzieć. Bo Ukraina bez zachodniej pomocy, nawet jak fizycznie sobie poradzi, to złamie się psychicznie. Bo o co ma walczyć? O przynależność do Zachodu? Jak Zachód jej nie chce i ją wystawił? Wtedy pozostanie już tylko Rosja i niech się dzieje co chce... Na zdjęciu - Kiev by night. I tego się właśnie obawiam, może nie na taką skale, ale czegoś grubego w Polsce. Szanse na to nie są duże, ale coś jednak Amerykanie wyniuchali. Może i D. Trump ma gdzieś Europę, ale tacy ludzie jak Elbridge Colby, chłodny analityk, szybko mu uświadomi, ile straci USA bez Europy, a jeszcze jak bardzo będzie jej fajnie w świecie z otoczeniem w postaci samych wrogich państw wokół (Rosja z potencjałem Europy do dyspozycji, Chiny, Iran, Indie które staną po stronie silniejszych, Brazylia które też będzie wolała inne sojusze, itd.). Dlatego w interesie Waszyngtonu JEST bronić Europy i jeśli Trump sobie z tego nie zdaje sprawy, to inni doskonale o tym wiedzą. Myślę, że nawet Marco Rubio ma tego pełną świadomość. Jeśli chcecie, żebym poświęcał swój czas na te wpisy, jeśli w ogóle chcecie je czytać, to poproszę o kawkę. To tylko kilka złotych, a mnie rekompensuje włożony w tę pracę czas. https://t.co/pPHnCSlfpS #Ukraina #NATO #Bezpieczeństwo

Joan Laporta potwierdził, że czekają na Juliana Alvareza do końca okienka transferowego: "Niech wiedzą, że jesteśmy gotowi go pozyskać. Nasza propozycja będzie aktualna do końca okienka. Doszły do nas informacje, że chcą go sprzedać." [@FCBarcelona] #Transfery #FCBarcelona #JulianAlvarez

🎤 Hansi Flick o tym czy Pedri i Rodri mogą grać razem: "Grał już Bernal em, który jest podobnym piłkarzem, ale Rodri ma większe doświadczenie, jest liderem. Razem z Pedrim pozwolą nam kontrolować przebieg meczu, piłkę i przeciwnika. Szczególnie w Elche w pierwszej połowie szybko traciliśmy wiele piłek i podobało mi się, kiedy wszedł Pedri, ponieważ mieliśmy większą kontrolę nad piłką i posiadaniem. Właśnie tego potrzebujemy. Wszyscy wiedzą, że Rodri jest jednym z najlepszych i myślę, że z przyjemnością będziemy oglądać ich razem w Barçy." [@BarcaOneFCB] #FCBarcelona #Pedri #Rodri

Szef CIA w Moskwie - to zły znak Wszystko wskazuje na to, że dyrektor CIA John L. Ratcliffe złożył wczoraj niespodziewaną wizytę w Moskwie, pierwszą podróżą szefa CIA do Rosji od wizyty Williama Burnsa w Moskwie pod koniec 2021 r., ostrzegając rosyjskie kierownictwo przed inwazją na Ukrainę. Czy jest to związane z jakimiś negocjacjami pokojowymi? Zapewne niedługo się przekonamy. Samolot na Flightradar wyświetlił się jako transportowy C-17A, ale przypuszczalnie leciał on nieoznakowanym, cały biały C-40 Clipper (wojskowa wersja pasażerskiego Boeinga 737). Co ciekawe, C-17A też lądował i są z jego lądowania filmy w runecie (rosyjskim internecie). Co ciekawe, przyleciał z Rygi (Łotwa), co moim zdaniem jest ważne. Ostatnie trzy lata spędziłem w Oddziale Łącznikowym Biura Ataszatów Wojskowych (wrzesień 1997- maj 2000). W tym czasie od lipca 1998 do lipca 1999 byłem obserwatorem wojskowym w misji UNIKOM w Iraku i Kuwejcie, a do listopada 1999 byłem na zaległych urlopach, więc zostaje 1,5 roku w OŁ BAW. W tym czasie oddelegowano mnie do analiz wywiadowczych (Basia, później Zosia, czy BSiA - Biuro Studiów i Analiz, a następnie ZSiA - Zarząd Studiów i Analiz WSI) gdzie miałem praktyki. Wtedy mieliśmy komórkę łącznikową CIA. Poznałem ich służbowo, ale tutaj zakończę dalszą część tej story. Poznałem też niemal wszystkich ówczesnych attache, czyli właściwie oficjalnych oficerów wywiadu swoich państw, z czego oczywiście w pełni zdawałem sobie sprawę, a przełożeni zadbali o to, żebym nigdy tego nie zapomniał. W każdym razie, jeśli DYREKTOR CIA leci do Moskwy to nie na kawę. To nie pocieszny i wiecznie wszystko przekręcający handlarz nieruchomości Steve Witkoff który w swoich dyplomatycznych wyczynach stał się memem. To osoba, która rzadko kontaktuje się z potencjalnym wrogiem. Ostatni raz inny dyrektor CIA William Burns był w Moskwie 2 i 3 listopada 2021 r. I coś im powiedział. Jak to mawiał mój ulubiony bohater, czyli "Brudny Harry" (Clint Eastwood): "wiem, co knujecie, smoluchy. Lepiej sobie darujcie, bo jak nie to będziecie mieć do czynienia z nami trzema: Smith, Wesson i ja." Ostrzegł Rosję, że wie o rosyjskich planach inwazji na Ukrainę. Nie posłuchali. Zrobili swoje, ale jak wiemy wtopili, bo Putin wierzył własnej propagandzie a nie swojemu szefowi wywiadu (Siergiej Naryszkin). Wtedy William Burns był w Kijowie 4 i 5 listopada 2021 r. Odwrotnie, można powiedzieć, najpierw Moskwa, a potem Kijów, a teraz najpierw Ryga, a potem Moskwa. Ciekawe, prawda? Smoluchy piszący cyrylicą szykują coś grubego. Coś, z powodu czego trzeba wysyłać dyrektora CIA ze specjalną misją do Moskwy, o szczegółach której się w ogóle nie mówi oficjalnie. Ale co? Emerytowany i dość moim zdaniem dość kontrowersyjny gen. bryg. Grzegorz Grodzki podejrzewa, że chodzi o uderzenia jądrowe. Mało tego, mówi o Polsce. Nie, nie chodzi o uderzenia jądrowe na Polskę. Choć prawdopodobieństwo użycia przez Rosję broni jądrowej rośnie i może nawet przekracza już ze dwa promile, to będzie to inne użycie, niż myślimy. Będzie to spektakularna ostrzegawcza próba, jakieś pieprznięcie ładunku na środku Morza Czarnego z dala od jakiegokolwiek statku. W taki sposób, że w sumie nie będzie wiadomo kto, choć wszyscy będą wiedzieli kto. Czyli takie: wszyscy wiedzą kto, ale przed sądem tego nie udowodnisz. Jak słynne zielone ludziki. Dlaczego tak? Bo ludzie w Europie wpadną w panikę. Bezwzględnie wymuszą na własnych władzach natychmiastowe zaprzestanie pomocy wojskowej dla Ukrainy. Ludzie oszaleją, będą masowe demonstracje, rozróby, petycje, politycy z określonych ugrupowań z różnych państw i rosyjska agentura wpływu ruszą z niespotykaną dotąd ofensywą informacyjną. I pewnie dopięli by swego. Z tą opcją wiąże się jednak wielkie ryzyko. Wiele rzeczy może pójść nie tak, a reakcja NATO może być absolutnie inna od oczekiwanej. Rosja mogłaby dostać takimi działaniami odwetowymi (na poziomie konwencjonalnym oczywiście), że rumakowanie by się skończyło. Dlatego uważam, że RACZEJ chodzi o coś innego. PRAWDOPODOBNIE, jeszcze przed końcem wojny w Ukrainie, Rosja sięgnie po Państwa Bałtyckie. Na Łotwie mają gotowy konflikt i właściwie Casus Belli, czyli kwestię tzw. "nieobywateli" - rosyjskiej mniejszości w tym państwie, stanowiącej znaczny odsetek społeczeństwa. Oczywiście nie oznacza to szybkiego wtargnięcia. Po prostu najpierw wywołają tzw. anomię społeczną, czyli stan kiedy państwo nie funkcjonuje, a obywatele nie wierzą i nie wspierają instytucji państwowym (kryzys legitymizacji). Kiedy Łotwa i może Estonia będą odpowiednio spreparowane wojną hybrydową (będą bezładną galaretą, a nie zwartym społeczeństwem, państwem w stanie rozkładu i paraliżu), dopiero wtedy sobie wjadą. Zrobią to tak, jak nie zrobili w Ukrainie, która nie była w stanie anomii i rozkładu, o czym się boleśnie przekonali. Spartolili głównie okres PRZEDwojenny, choć w samych działaniach wojennych się nie popisali. Ale i tak zostali powstrzymani dopiero 15 km przed Kijowem. W OSTATNIEJ CHWILI I NADLUDZKIM WYSIŁKIEM. CUD NAD DNIEPREM. O czym zapominamy, że tak niewiele brakowało. To HIPOTEZA. PRZYPUSZCZAM, że MOŻE chodzić o to. Bo możliwe są też inne opcje, na przykład selektywne uderzenia rakietami na cele w Polsce (przez pomyłkę nawigacyjną systemu oczywiście) albo jakieś na serio akty dywersji. Ale raczej stawiam na Państwa Bałtyckie. One są następne w kolejce po Ukrainie (lub jeszcze w trakcie, tam najłatwiej). A my w sensie pełnoskalowego ataku, dopiero po Ukrainie i po Państwach Bałtyckich. Uwaga: idiotyczne komentarze usuwam, a autorów blokuję. Zajmie to około pięciu sekund. Jak nie znajdziecie więcej tego konta, to znaczy, że ktoś przeholował. Na zdjęciu: sowiecki żołnierz w Wilnie, 1991 r. Fot. Redit Jeśli chcecie, żebym poświęcał swój czas na te wpisy, jeśli w ogóle chcecie je czytać, to poproszę o kawkę. To tylko kilka złotych, a mnie rekompensuje włożony w tę pracę czas. https://t.co/pPHnCSlfpS #CIA #Moskwa #Ukraina

Przestawiam Państwu Pana @PucekJaroslaw. W związku z tym, że każe mi zdychać, a doskonale Państwo wiedzą jaką mamy napiętą sytuacją - warto aby ten tweet został tu. Podajcie dalej. Warto by poznali go inni. Ekspert  ds. polityki mieszkaniowej. Radca prawny urodzony w Poznaniu, ukończył Technikum Mechaniczne, a następnie prawo na Uniwesytecie im. Adama Mickiewicza w Poznaniu. Całą swoją karierę zawodową związał z tym właśnie miastem. W latach 2009 – 2015 kierował poznańskim Zarządem Komunalnych Zasobów Lokalowych, które pod jego kierownictwem został przekształcony w spółkę prawa handlowego. Było to pierwsze tego rodzaju przekształcenie w Polsce. Zawodowo zajmuje się obsługą procesów inwestycyjnych oraz doradztwem w zakresie szeroko rozumianych inwestycji na rynku nieruchomości. Prowadzi własną kancelarię prawną. Prywatnie – mąż i ojciec 9-letniej Tosi. Zadeklarowany kibic Lecha Poznań. Aktywny działacz ruchu kibicowskiego w Poznaniu, uznawany swego czasu za nieformalnego rzecznika prasowego kibiców Kolejorza. Miłośnik lotnictwa, a w przeszłości pilot szybowcowy. #Polska #Polityka #Nieruchomości

Trwa gigantyczna kompromitacja "praworządności" Tuska, Żurka i Giertycha. - Jak pan ocenia fakt, że Giertych jest pełnomocnikiem Krala? - Nie mogę udzielać żadnych informacji, spytajcie Giertycha. - Ale Giertych jest posłem KO. - Nie będę się do tego odnosił, bo nie będę takich informacji udzielał. - A pana zdanie? - Spytajcie Romanowskiego dlaczego wybrał Lewandowskiego. - Lewandowski nie jest posłem. - To przywilej doboru, nie chcę udzielać informacji. Oni wiedzą, że wpadli we własne sidła, to jest coś nieprawdodobnego. xDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDD #Polska #Praworządność #Tusk

Mecenas Lewandowski MŁOTKUJE PRAWNIE Giertycha i jego polityczne "sześćdziesiątki". "Sześcdziesiątka dzisiaj to obuch do młotkowania opozycji w Polsce. TO SĄD STOSUJE NADZWYCZAJNE ZŁAGODZENIE KARY, NIE PROKURATURA. Te osoby działają w ogromnym dyskomforcie, bo nie mają ŻADNEJ gwarancji. Poziom zaufania do tych osób jest dobrze znany. Opowiadają różne niestworzone historie i sędziowie dobrze o tym wiedzą. To musi się potwierdzać. Jeżeli cokolwiek nie pasuje do układanki, tak jak jest w przypadku Tomasza M. Sąd będzie brał to pod uwagę. Do tego dochodzi jeszcze polityka. Jeśli Giertych już wykorzystuje tę kwestię, to nie musimy być specjalnie bystrzy, by domyślać się, w jaki sposób będzie szła ta narracja w Prokuraturze, tym bardziej jeśli Giertych jest tak blisko Żurka. Ostrożnie podchodzę do tych wszystkich rewelacji z obciążaniem polityków opozycji". Nie po raz pierwszy Mecenas Lewadowski sypie prawny piach w tryby propagandowej machiny zdesperowanego Salonu III RP. Mają z nim ogromny problem. #Polska #Polityka #Prawo

Jeśli chcesz być w Polsce - Polska musi wiedzieć, kim jesteś, skąd jesteś, gdzie jesteś i po co tu jesteś🇵🇱🛡! https://t.co/dRj751MHhA #Polska #tożsamość #wiedza

Polacy wiedzą, co znaczy płacić najwyższą cenę za niepodległość

Premier Tusk do Ukraińców: Naród Polski całym sercem z wami
www.onet.pl

Umarł Mirek Różański. Żołnierz. Dzielnie walczył z chorobą. Pracowaliśmy razem od 2019., gdy dołączył do mojej kampanii wyborczej jako główny ekspert od spraw bezpieczeństwa i Sił Zbrojnych. W 2023 ze wsparciem @PL_2050 został Senatorem i szefem senackiej Komisji Obrony Narodowej. Parę miesięcy temu nasze polityczne drogi się rozeszły, ale to bez znaczenia dla rzeczy dużo bardziej istotnych. Darzyliśmy się wzajemnie sympatią i szacunkiem. Mirek jako generał (a z tym bywa różnie) nie płynął z prądem. A co najważniejsze: był takim dowódcą, pod którym żołnierze chcieli służyć, wiedząc, że zawsze będzie wobec nich fair, że nie będzie rozkazywał im ryzykować niczego, czego nie zaryzykuje sam. Że zawsze będzie po ich stronie. Słyszałem to setki razy: w wojsku przełożonych jest mnóstwo, ale Różański to prawdziwy dowódca. Przez kilka ostatnich lat kibicowaliśmy mu bardzo, gdy podjął najtrudniejszą walkę - z podstępną chorobą. Nad życie kochał swoją Żonę (zawsze precyzyjnie wyliczając, na co „Różańska mi pozwoli”), był wzruszająco - jak na takiego twardziela - dumny z osiągnięć swojej Córki. Mirku, dziękuję za wszystko. Do zobaczenia tam, gdzie wszyscy kiedyś pójdziemy „za Tobą”. Najserdeczniejsze wyrazy współczucia Żonie i Córce Generała. 🖤 #Pamięć #Wojsko #Szacunek

Nikt nikogo nie przymusza do korzystania z prywatnych usług "szarlatana" - powinny być odpowiednie regulaminy i pełna informacja, aby pacjent wiedział na co się pisze - w przeciwieństwie do narzucanych przez państwo procedur medycznych, np. niebawem kontrowersyjne obowiązkowe szczepienia HPV dla dzieci wobec infekcji przenoszonej drogą płciową (!) Jak pacjent umiera podczas chemioterapii to trudno - umarł "zgodnie z aktualną wiedzą medyczną". Natomiast jakiekolwiek stosowanie, a tym bardziej niepowodzenie, interwencji niezgodnej z "aktualną wiedzą medyczną" ma być zabronione i piętnowane Chcecie traktować ludzi jak małe nierozgarnięte dzieci, które trzeba przed czymś nieustannie chronić, mając jednocześnie nieporównywalnie większe afery w publicznej ochronie zdrowia, którą utrzymują ciężko pracujący Polacy W powszechnym dostępie od opinii, wszechobecnej konkurencji i atmosferze nagonki na "szarlatanów" dość łatwo zweryfikować czy warto skorzystać z danych usług Totalitarystom proponuje w takim razie bezwzględnie karać za każdą próbę sprzedaży i promocji alkoholu i papierosów, których szkodliwość nie budzi żadnych wątpliwości Popularność "medycyny alternatywnej" napędzana jest głównie przez: -błędy medyczne, nieefektywność, konflikty interesów i afery w systemie opieki zdrowotnej -skuteczność metod alternatywnych gdy medycyna konwencjonalna zawiodła Nie możecie się z tym pogodzić, dlatego potrzebujecie bezprawia, które chcieliście stworzyć za pomocą "Lex Szarlatan", zamiast skupić się na własnych błędach i tworzyć przepisy z poszanowaniem reguł państwa prawa #zdrowie #medycyna #prawo

Pani Zajączkowska, skoro publicznie twierdzi Pani, że ustawa została stworzona pod dyktando wielkich koncernów farmaceutycznych, to proszę konkretnie: których koncernów? Kto reprezentował ich interesy przy tworzeniu projektu? Z kim się kontaktowali? Które konkretnie przepisy zostały wprowadzone na ich żądanie? Bo pani "Lex Big Pharma" brzmi efektownie, ale jest oskarżeniem o konkretny wpływ prywatnych koncernów na proces legislacyjny. Proszę więc przedstawić dowody. Reszta tego całkowicie zmanipulowanego wpisu również wymaga sprostowania. Ustawa nie zakazywała sprzedaży ziół, suplementów ani medycyny naturalnej. Oficjalny opis projektu mówi wprost, że nie zakazuje prowadzenia żadnego rodzaju działalności gospodarczej. Dotyczyła m. in. przypisywania metodom nieprawdziwych właściwości leczniczych oraz praktyk mogących prowadzić do pogorszenia zdrowia albo rezygnacji z leczenia zgodnego z aktualną wiedzą medyczną 🤷‍♂️ I nie, Rzecznik Praw Pacjenta nie miał według własnego widzimisię chodzić po Polsce i rozdawać milionowych kar zielarzom - to też klamstwo. Jednym z najważniejszych elementów tej ustawy była możliwość wydania decyzji tymczasowej i zatrzymania niebezpiecznej praktyki jeszcze PRZED zakończeniem postępowania, gdy dalsze jej prowadzenie mogło zagrozić zdrowiu lub życiu ludzi. I właśnie tego nie zapewnia w taki sam sposób projekt karny przedstawiony przez Nawrockiego. Tu nie chodzi o rumianek czy jakieś inne ziela. Chodzi o człowieka chorego np. na nowotwór, któremu ktoś za pieniądze wmówi, że ma odstawić skuteczne leczenie i zastąpić je pseudoterapią - taką jak lawenda pana szrlatana Zięby. Państwo miało dostać instrument pozwalający reagować, zanim konsekwencje staną się nieodwracalne. Pieniądze przedsiębiorcy można zwrócić. Błędną decyzję administracyjną można poddać kontroli. Życia pacjenta nie da się przywrócić. Dlatego zamiast chorych haseł o Big Pharmie proszę pokazać przepisy i dowody. Bo na razie widzę dokładnie to samo, co od kilkunastu godzin- najpierw buduje się strach przed karaniem niewinnych zielarzy, a potem na tym strachu uzasadnia usunięcie mechanizmu stworzonego do szybkiego zatrzymywania praktyk mogących kosztować ludzi zdrowie albo życie. Niech pani skończy wreszcie manipulować opinia publiczną i "przyklejać" się do każdej decyzji Nawrockiego swoimi wpisami. #LexBigPharma #zdrowie #legislacja

Michał 7d

Teraz już chyba wszyscy wiedzą dlaczego Hajduk jest nazywany Pogonią Szczecin europejskich pucharów. Największe przegrywy na całym kontynencie, 15 sezonów z rzędu wypierdalania się na eliminacjach 👍👍 #Hajduk #PogońSzczecin #europejskiePuchary

K

Prezydent Karol Nawrocki właśnie ogłosił, że nie podpisał ustawy "Lex Szarlatan" i skierował ją do Trybunału Konstytucyjnego❗ Jako Konfederacja głosowaliśmy przeciwko tej ustawie a przewodniczący naszego Klubu Poselskiego, @placzekgrzegorz, wystosował pismo do Prezydenta z prośbą o odrzucenie tej ustawy! 👇 "Nie kwestionuję potrzeby ścigania oszustów, którzy świadomie wprowadzają pacjentów w błąd lub narażają ich zdrowie i życie. Takie działania powinny być surowo karane. Problem polega na tym, że uchwalona ustawa idzie znacznie dalej. Pod hasłem walki z pseudomedycyną tworzy system, który może prowadzić do arbitralnego ograniczania wolności słowa, działalności gospodarczej i debaty naukowej. ➡️ Po pierwsze, najważniejsze pojęcia w ustawie są nieprecyzyjne. O odpowiedzialności obywatela mają decydować takie określenia jak „aktualna wiedza medyczna”, „nieprawdziwa informacja”, „wprowadzanie w błąd” czy „praktyka zagrażająca zdrowiu”. Ustawa nie wskazuje jednak jasno, kto, według jakich źródeł i na jaki dzień będzie ustalał, co stanowi obowiązującą wiedzę medyczną. Nauka rozwija się poprzez spór, badania i podważanie dotychczasowych poglądów, a nie poprzez urzędowe ogłaszanie jednej niepodważalnej prawdy - zwłaszcza tej narzucanej przez skorumpowaną Big Pharmę. ➡️ Po drugie, ogromne kompetencje zostają skupione w rękach jednego organu - Rzecznika Praw Pacjenta. To groźne! Ten sam organ będzie prowadził postępowanie, oceniał materiał, interpretował wiedzę medyczną, wydawał decyzję, publikował ostrzeżenia, prowadził rejestr, ingerował w działanie stron internetowych i nakładał kary. Nie przewidziano obowiązkowej opinii niezależnego zespołu ekspertów ani uprzedniej kontroli sądu przed zastosowaniem najbardziej dotkliwych środków. ➡️ Po trzecie, ustawa pozwala na publiczne napiętnowanie człowieka lub firmy jeszcze przed prawomocnym zakończeniem sprawy. To chore! Już sam komunikat urzędowy o podejrzeniu prowadzenia działalności pseudomedycznej może oznaczać utratę klientów, reputacji i źródła utrzymania. Nawet późniejsze zwycięstwo przed sądem może już nie naprawić wyrządzonych szkód. ➡️ Po czwarte, Rzecznik będzie mógł doprowadzić do przekierowania domeny internetowej na stronę zawierającą urzędowe ostrzeżenie. W praktyce jest to administracyjna blokada dostępu do treści, stosowana bez wcześniejszego rozstrzygnięcia niezależnego sądu. Tak nie działa państwo demokratyczne. ➡️ Po piąte, ustawa przewiduje kary sięgające miliona złotych, możliwość ich wielokrotnego nakładania oraz dodatkowe kary za nieprzekazanie dokumentów. Dla małego przedsiębiorcy lub osoby fizycznej może to oznaczać ekonomiczne unicestwienie jeszcze przed zakończeniem kontroli sądowej. ➡️ Po szóste, przepisy mogą wywołać efekt mrożący. Lekarze, naukowcy, dziennikarze, dietetycy, terapeuci, pacjenci i twórcy internetowi mogą rezygnować z wypowiadania się o działaniach niepożądanych, metodach leczenia, suplementacji czy błędach systemu nie dlatego, że kłamią, lecz dlatego, że nie będą w stanie przewidzieć, jak ich słowa oceni urzędnik. Big Pharma zaciera ręce. ➡️ Po siódme, państwo już dziś posiada narzędzia do ścigania realnych oszustw i zagrożeń. Kodeks karny pozwala karać za oszustwo, narażenie człowieka na utratę życia lub zdrowia, spowodowanie uszczerbku, nieumyślne spowodowanie śmierci czy sprowadzenie zagrożenia dla wielu osób. Problemem nie jest więc brak prawa, lecz jego nieskuteczne stosowanie. Nie potrzebujemy nowego administracyjnego systemu nadzorowania wypowiedzi i poglądów dotyczących zdrowia. Państwo powinno ścigać oszustów, a nie ustanawiać urzędowy - często pod naciskiem lobbystów - monopol na prawdę naukową. Dlatego zwracam się do Prezydenta RP o skorzystanie z prawa weta i przekazanie ustawy Sejmowi do ponownego rozpatrzenia. Weto wobec „Lex Szarlatan” będzie działaniem w obronie wolności słowa, prawa do sądu, zasady określoności prawa, wolności działalności gospodarczej i konstytucyjnej zasady proporcjonalności. Posłowie Konfederacji od początku stanowczo sprzeciwiali się projektowi ustawy i głosowali „PRZECIW”. Byłem jednym z nich." #LexSzarlatan #WolnośćSłowa #Konfederacja

Ustawa LexSzarlatan miała wreszcie ucywilizować rynek i odciąć pseudomedycznych magików od portfeli zdesperowanych ludzi. Prezydent natomiast odpala protokół "Trybunał Konstytucyjny". W obecnych realiach politycznych wszyscy dorośli wiedzą, co to oznacza - zsyłkę do instytucjonalnej czarnej dziury i de facto weto, za które nie trzeba brać odpowiedzialności. Zamiast ochrony naiwnych i chorych przed naciągaczami, mamy eleganckie umycie rąk i zasłonę dymną z zapowiedzi "własnej inicjatywy". Złoty biznes magicznych terapii i wlewów z perhydrolu dostaje w prezencie bezcenny czas i może spać spokojnie. Szarlatani biją brawo Panie Prezydencie. Miał być prezydent wszystkich Polaków, a mamy prezydenta kiboli, wyzyskiwaczy i cwaniaków od magicznych wlewów. #LexSzarlatan #ochronaPacjentów #pseudomedycyna

Jak Państwo może wiedzą, pan @MorawieckiM proponuje pensję rodzicielską w wysokości bagatela 3600 zł netto. Do 3. roku życia dziecka ma ona być wypłacana zamiast innych świadczeń, ale i tak koszt netto ma sięgnąć 25 mld zł. A co tam, stać nas. I teraz najzabawniejsze: ten pomysł wraz z "emerytalną składką rodzinną" ma, według broszury @RozwojPlus "Demografia Polski" dać kopa demograficznego. Tyle że ani pan Morawiecki, ani broszura nijak nie wyjaśniają, dlaczego właściwie miałoby się tak stać. Tak, bo tak. Po prostu arbitralnie przyjęto, że z dosypania kasy wyniknie jakiś tam efekt demograficzny, po czym zgodnie z tym narysowano wykresy. To jest tak absurdalne, że ręce opadają. Żeby było śmieszniej, niemal dokładnie w tym samym czasie ukazał się raport @PIE_NET_PL o demografii, który wskazuje, że impulsy ekonomiczne same w sobie się nie sprawdzają i że przyczyny kryzysu są o niebo bardziej złożone. Ale cóż - co szkodzi obiecać kolejną kasę? #Demografia #Polska #Rodzina

Pan @MiroWroblewski has knowledge from the era of burning CDs. Unfortunately, he is responsible for the security of our personal data. (translated)

A week has passed, and people still don't know if their data has been leaked. We have at least a strange message from @PolicjaCBZC and rumors circulating that, actually, it is not clear what was leaked, and MyDr is not cooperating. Total failure. (translated)

"Święczkowski mówi rzecz niebywałą. Przyznaje, że jako szef ABW dysponował wiedzą z wnętrza ETPCz! Inwigilował trybunał strasburski?"

Święczkowski inwigilował trybunał w Strasburgu? Rząd to sprawdzi
wiadomosci.wp.pl

Degeneracja w służbach za wszelką cenę próbujących mnie dojechać postępuje już tak mocno, że teraz stawia mi się zarzut braku wylegitymowania się nawet gdy...się wylegitymowałem. Co trzeba mieć w głowie, by robić coś takiego wiedząc, że wszystko mam nagrane? Film za jakiś czas. https://t.co/qibgbzKULY #polska #polityka #bezpieczeństwo