BETA nonprofit public democratic european moderated

Search

#Gdaņska
Piegziu 12h

Pojawiło się trochę odpowiedzi sugerujących, że krytyka JB bierze się z osobistej niechęci, bo nie ma żadnych merytorycznych argumentów przeciwko jego słowom. Obiecałem sobie nie tykać tematu fantazji JB, ale debata w K0 doskonale pokazuje właśnie jego ignorację historyczną. Pytania i komentarze, które wypowiada, są albo typowym historycznym prezentyzmem albo już dawno zostały wyjaśnione lub obalone naukowo. Przy czym nawet nie trzeba specjalnie siedzieć w nauce, aby znać kilka najważniejszych i powszechnie uznanych książek na krzyż. -> JB zarzuca Hitlerowi, że jego polityka rasowa doprowadziła do klęski w Rosji, a stare "kajzerowskie" elity miały rację. Wszystko to pięknie wygląda na papierze jako suchy argument, ale właśnie bez jego polityki w latach 1935–1941 Niemcy nigdy nie zaszłyby tak daleko. Bynajmniej nie chodzi jedynie o mobilizację państwa totalitarnego, ale o kompletne przełamanie dotychczasowych szlaków dyplomatycznych i porządku międzynarodowego. Właśnie ta bezwzględna elastyczność i gotowość do stawiania wszystkiego na jedną kartę odróżniały go od konserwatywnych dyplomatów. Podczas gdy elity kajzerowskie dbały o pozory prawa międzynarodowego, Hitler traktował traktaty wyłącznie jako instrumenty taktyczne. Łamiąc ustalenia z Wersalu, bezczelnie testował bierność Zachodu, co przyniosło mu bezkrwawy Anschluss i triumf w Monachium. Pakt RM był majstersztykiem cynicznego pragmatyzmu, bo oddalił widmo wojny na dwa fronty i dał czas na zmiażdżenie Francji. Hitler jak hazardzista: dopóki rywale grali według starych reguł dyplomacji, jego paranoiczna konsekwencja i absolutny brak hamulców moralnych zapewniały Niemcom pasmo nieprawdopodobnych zwycięstw. Model wojny totalnej, który przyjął, w tym łamanie wszelkich norm w relacjach, był immanentną cechą niemieckiego państwa w tamtym czasie, które nie szło po "jakieś ziemie na wschodzie", ale po kompletną dominację i budowanie nowego świata. Niemcy do czerwca 1941 miały jasne doświadczenie: nasza strategia działa, dopóki trzymamy wszystkich ostro za twarz na wschodzie, dając wentyl bezpieczeństwa w okupowanych krajach zachodu. Tak więc kajzerowscy wojskowi mogli proponować złagodzenie polityki rasowej na wschodzie, ale była ona też jednym z głównych motorów napędowych niemieckiej gospodarki. Bezprecedensowy rabunek dawał Niemcom znacznie mocniejszy zastrzyk niż liczenie na państwa satelickie (które i tak musieliby mocno utrzymywać) w odległej perspektywie. Wojna na wschodzie i tak miała trwać max. rok, więc kto w takich warunkach chciałby dzielić się łupami z narodami uważanymi za podludzi? -> JB oskarża Becka, że nie grał na czas z Gdańskiem To już jest oczywista nieprawda, którą dawno temu obalił prof. Kornat w swojej rewelacyjnej monografii. Polska dyplomacja lawirowała tak długo, jak się dało, ale Niemcy nie chcieli być zwodzeni. Na przełomie 1938/1939 doszło do przesilenia, a Berlin zażądał od Warszawy jasnej deklaracji w sprawie dołączenia do paktu antykominterowskiego. Nie było już wówczas żadnego luzu na przeciąganie. Sygnały płynące od Hitlera były jasne: albo jesteście z nami, albo przeciwko nam. Na popacie ustaleń prof. Kornata mogę powiedzieć, że moje badania nad polityką zagraniczną Japonii w 1939 roku dokładnie pokazują tragizm Polski. Tokio bardzo chciało pogodzić Berlin i Warszawę, wciągając tę drugą do paktu antykomiternowskiego. Ostatecznie okazało się, że Hitler nie miał za grosz elastyczności. Nie chciał polubownie załatwić sprawy Gdańska, nie chciał słyszeć o żadnej samodzielności politycznej ani wojskowej Polski. Wszystko miało być ściśle podporządkowane Niemcom i ich celom strategicznym. Z tego też powodu Japończycy ostatecznie odpuścili mediację w maju 1939 roku, widząc, że niczego nie ugrają, bo Hitler dąży tak czy inaczej do wojny z Zachodem, na którą Polska nigdy się nie zgodzi. -> Krytyka polegania Becka na Brytyjczykach jako wyraz braku zmysłu politycznego Tutaj nawet nie wiem, jak mam to komentować. A na kim mieliśmy polegać? Na Niemach? Na Związku Radzieckim? W ówczesnej układance politycznej świat dzielił się wyraźnie na dwa obozy: jeden pragnący utrzymać porządek wersalski, a drugi dążący do jego obalenia. Chyba nie muszę udowadniać Panu geopolitykowi, że jakakolwiek zmiana korzystna dla Niemiec w tamtym czasie była niekorzystna dla Polski. Będąc efektywnie między dwoma najgroźniejszymi systemami totalitarnymi, które nawet nie chciały nas podporządkować w starym stylu, ale po prostu zniszczyć i przeżuć, trwanie przy historycznym sojuszu z Francją, wspartą przez drugie mocarstwo świata, czyli UK, było najlepszym, co mogło spotkać Polskę w tamtym czasie. A gdy do tego dodamy fakt, że za UK mocno stały Stany Zjednoczone (a jednocześnie mocno przeciwko Niemcom), sprawa niepodległości Polski zyskiwała zupełnie inny wymiar. -> Krytyka elit II RP, że "uciekły na zachód" i "powinny zginąć na miejscu" To już zupełna romantyczna odklejka. Skoro JB jest taki "honorowy", to dlaczego nie popełni "medialnego seppuku" w związku z przypisaniem sobie cudzych ustaleń naukowych w swoim doktoracie, a następnie cwaniackim rozgrywaniem sprawy przez kruczki administracyjnoprawne? Czemu, skoro uznaję lud za naczelnego suwerena, nie zgodzi się na to, aby lud ocenił materiały, które przygotowałem do postępowania w sprawie odebrania doktoratu? Ale odnośnie historii, rozumiem, że JB uciekają takie szczegóły jak to, że odnotowaliśmy następujące przypadki "braku honoru" w następujących krajach napadniętych przez Niemcy: Norwegia – król Haakon VII wraz z rządem Johana Nygaardsvolda ewakuowali się w czerwcu 1940 r. do Londynu po zaciętych walkach w kraju. Stamtąd zarządzali potężną norweską flotą handlową, która miała kluczowe znaczenie dla alianckich dostaw. Holandia – królowa Wilhelmina oraz gabinet premiera Dirka Jana de Geera uciekli do Londynu w maju 1940 r. natychmiast po ataku Niemiec. Z uchodźstwa zarządzali bogatymi zasobami kolonialnymi, w tym Holenderskimi Indi­ami Wschodnimi. Belgia – premier Hubert Pierlot i jego rząd przenieśli się najpierw do Francji, a po jej upadku do Londynu. Co ciekawe, król Belgów Leopold III postanowił zostać w kraju pod okupacją, co wywołało głęboki kryzys polityczny. Rząd w Londynie kontrolował https://t.co/tO9bdtkIWh. Kongo Belgijskie i tamtejsze strategiczne surowce. Luksemburg – wielka księżna Szarlotta i rząd Pierre'a Duponga ewakuowali się w maju 1940 r. przez Francję i Portugalię do Londynu. Francja (Komitet Wolnej Francji) – po kapitualcji rządu Vichy, generał Charles de Gaulle odleciał do Londynu, gdzie stworzył ruch France Libre (Wolna Francja). Choć nie był to z początku formalny rząd uznawany przez wszystkich, z czasem przekształcił się w Tymczasowy Rząd Republiki F Czechosłowacja – Edvard Beneš utworzył Czechosłowacki Komitet Narodowy w Paryżu, a po upadku Francji przeniósł się do Londynu, gdzie brytyjski rząd oficjalnie uznał jego gabinet za legalną reprezentację Czechosłowacji. Grecja – po ataku Niemiec w kwietniu 1941 r. król Jerzy II i rząd Emmanouila Tsouderosa ewakuowali się najpierw na Kretę, a potem do Kairu i częściowo do Londynu. Jugosławia – po błyskawicznej inwazji Osi w kwietniu 1941 r. młody król Piotr II wraz z rządem Dušana Simovicia uciekli przez Grecję i Kair do Londynu. Na koniec mojego wywodu muszę zgodzić się z JB w jednej zasadniczej kwestii. III RP nie przeprowadziła pełnej transformacji w kierunku cywilizowanego państwa prawa i społeczeństwa obywatelskiego. Doskonałym tego przykładem jest właśnie kariera "ekspercka" JB. Człowieka, który nałogowo kłamie, zmyśla jak najęty i nie umie przekazać prostej myśli bez używania dekoracyjnej nowomowy. Jego aktywność to esencja bylejakości III RP. Czyli nieważne co mówi i z czego to bierze, ale ważne jakie robi wrażenie, jak wygląda, kogo zna i gdzie się wkręci. Nawet jego doktorat z wolnej stopy, gdzie w polskich realiach zasadniczo kupowało się stopień naukowy za ok. 30-50k PLN to jedna wielka kompromitacja, której nie zamiecie pod dywan, niezależnie od tego jakie będzie stosował kruczki prawne. Jeśli Pan Redaktor @BogRymanowski lubi ciekawe tematy i zależy mu na prawdzie, bardzo chętnie przekażę komplet materiałów dowodowych w sprawie postępowania o odebranie stopnia doktora. Niech sobie wszyscy w Polsce popatrzą, jaki to "doktorat" powstał spod klawiatury naszego ancymona. #historia #debatapubliczna #polityka

TU JEST POLSKA Stanowisko Konfederacji @KoronyPolskiej w sprawie skandalicznych wystąpień podczas obchodów 87. rocznicy wybuchu II wojny światowej Westerplatte nie jest miejscem do manipulowania historią. Nie jest miejscem do budowania cudzych narodowych mitologii. I nie jest miejscem, z którego polskie władze mają pouczać Polaków, komu dzisiaj powinni oddawać swoją solidarność, pieniądze i bezpieczeństwo. 1 września 1939 roku Niemcy napadły na Rzeczpospolitą Polską. 17 września drugi cios zadał Polsce Związek Sowiecki. To są fakty. I dokładnie o nich powinno się mówić 1 września na Westerplatte. Tymczasem prezydent polskiego miasta Gdańska Aleksandra Dulkiewicz uznała za stosowne poświęcić część swojego wystąpienia blokadzie Leningradu. Mówiła o cierpieniu tamtejszej ludności cywilnej, głodzie i niemieckim oblężeniu. Dlaczego w miejscu, w którym polski żołnierz jako jeden z pierwszych stanął do walki przeciw niemieckiemu najeźdźcy, polska prezydent miasta prowadzi słuchaczy do Leningradu? A gdzie Katyń? Gdzie setki tysięcy Polaków wywożonych w głąb Związku Sowieckiego? Jeżeli na Westerplatte znajduje się czas na Leningrad, to jakim sposobem zabrakło centralnego miejsca dla Katynia? Jeszcze bardziej skandaliczne są słowa o kobietach w „wyzwalanym przez Armię Czerwoną Gdańsku”. Przypominamy, że w Gdańsku Armia Czerwona dokonywała gwałtów, rabunków i mordów. Sowieci represjonowali żołnierzy Armii Krajowej i polskich patriotów, przeprowadzali deportacje, demontowali zakłady przemysłowe i wprowadzali terror. To jest fałszowanie polskiego doświadczenia wojny. I - w sensie moralnym - zdrada pamięci tych Polaków, którzy po sześciu latach niemieckiego terroru nie otrzymali wolnej Rzeczypospolitej, lecz kolejne dziesięciolecia sowieckiej dominacji. WESTERPLATTE NIE JEST TRYBUNĄ DLA POLITYKI UKRAIŃSKIEJ Podobny problem widzimy w wystąpieniu premiera Donalda Tuska. Premier z centralnego polskiego symbolu września 1939 roku uczynił narzędzie współczesnej polityki wobec Ukrainy. „Musimy dzisiaj pomóc przetrwać Ukrainie” - mówił premier, zestawiając sytuację dzisiejszej Ukrainy z samotnością Polski w 1939 roku i przywołując politykę monachijską. Konfederacja Korony Polskiej mówi jasno: nie ma zgody na przerabianie polskiej historii na propagandową przypowieść o Ukrainie. POLSKA W 1939 TO NIE UKRAINA W 2026 Polska nie była państwem budującym kult organizacji odpowiedzialnych za ludobójstwo obywateli państwa, które udzielało jej pomocy. Nie czciła sprawców mordujących ludność swojego sojusznika. Nie stawiała pomników ludziom odpowiedzialnym za eksterminację jego kobiet i dzieci. Tymczasem w relacjach polsko-ukraińskich istnieje historia, której Donald Tusk nie ma prawa wymazywać z Westerplatte. Jeszcze przed wybuchem wojny Organizacja Ukraińskich Nacjonalistów współpracowała w różnych formach z hitlerowskimi Niemcami. Ukraińscy nacjonaliści widzieli w III Rzeszy potencjalnego sojusznika w walce przeciw państwu polskiemu. We wrześniu i październiku 1939 roku dochodziło również do mordów na polskich cywilach, uchodźcach i żołnierzach. W 1941 roku radykalny nurt OUN przyjął elementy wprost zaczerpnięte z nazizmu: zasadę jednego narodu, jednej partii i jednego wodza, faszystowski salut oraz ideologię zawierającą elementy rasistowskie i antysemickie. Z tego środowiska wyrosła później organizacja odpowiedzialna za ludobójstwo Polaków na Wołyniu i w Małopolsce Wschodniej. Dlatego premier Rzeczypospolitej, zanim z Westerplatte zacznie nauczać Polaków o obowiązkach wobec Ukrainy, powinien najpierw powiedzieć władzom Ukrainy: nie będzie polsko-ukraińskiego pojednania z Banderą i UPA na pomnikach. WESTERPLATTE NIE MOŻE SŁUŻYĆ DO WYMIANY POLSKIEJ PAMIĘCI NA EUROPEJSKĄ NARRACJĘ Konfederacja Korony Polskiej sprzeciwia się konsekwentnemu przekształcaniu polskiej pamięci historycznej w bezkształtną opowieść o „ofiarach wojny”, „cierpieniu wszystkich narodów” i kolejnych aktualnych celach politycznych. Wojna nie przyszła sama. Miała sprawców. 1 września przyszedł niemiecki najeźdźca. 17 września przyszedł najeźdźca sowiecki. Polacy byli mordowani przez Niemców. Polacy byli mordowani przez Sowietów. Polacy byli mordowani przez ukraińskich nacjonalistów z OUN-UPA. Nie pozwolimy wymazać żadnego z tych faktów dlatego, że dziś są dla któregoś rządu dyplomatycznie niewygodne. WESTERPLATTE JEST POLSKIE. KATYŃ JEST POLSKĄ RANĄ. WOŁYŃ JEST POLSKĄ RANĄ. PAMIĘĆ O OFIARACH NIE JEST WALUTĄ W POLITYCE ZAGRANICZNEJ. KOMITET POLITYCZNY KONFEDERACJI KORONY POLSKIEJ #Polska #Historia #Pamięć

🗣️ @jprusinowski : „Proszę o skomentowanie słów Aleksandry Dulkiewicz, która dzisiaj, podczas obchodów agresji niemieckiej na Polskę, mówiła o wyzwalaniu Gdańska przez Armię Czerwoną, o niemieckiej blokadzie Leningradu. Jak panowie do tych słów podchodzą?” ⤵️ https://t.co/vsHbXaIVaA #Polska #Gdańsk #Historia

Głęboko mądre, humanistyczne i wzruszające wystąpienie prezydent Gdańska Aleksandry Dulkiewicz na Westerplatte. Trzeba wyjątkowej niegodziwości, żeby uznać to piękne wystąpienie za antypolskie, niepolskie albo za mało polskie. Ono było mądre, szlachetne i - w najlepszym sensie- arcypolskie. #Gdańsk #Polska #Westerplatte

Prezydent Gdańska Aleksandra Dulkiewicz znów się popisała. 1 września, podczas obchodów 87. rocznicy wybuchu II wojny światowej na Westerplatte, uznała za stosowne poużalać się nad ofiarami… blokady Leningradu. Nazwać ten passus niestosownym – to jakby nic nie powiedzieć. Ciśnie się na usta cytat z doktora Sztrosmajera, bohatera serialu „Szpital na peryferiach”: „Gdyby głupota mogła unosić, latałaby pani jak gołębica!”. Komentarz Igora Zalewskiego. #Gdańsk #IIWojnaŚwiatowa #Polityka

W rocznicę ataku Niemiec na Polskę: 📍 Prezydent Nawrocki, mówi o katastrofie Polski i Polaków w wyniku wywołanej przez Niemcy wojny. I o konieczności zadośćuczynienia. 📍 Prezydent Gdańska, Dulkiewicz, pierdoli o sowieckich ofiarach Leningradu i krzywdzie niemieckich kobiet. #Polska #historia #wojna

Aleksandra Dulkiewicz, prezydent Gdańska w rocznicę napaści Niemiec na Polskę opowiada na Westerplatte o… oblężeniu Leningradu. Ona jest normalna??? 😱 #Gdańsk #historia #Polska

Ja wiem, że prezydent Gdańska Aleksandra Dulkiewicz jest znana z gadania bzdur, ale czy ktoś może mi wytłumaczyć, dlaczego w dniu obchodów 87. rocznicy wybuchu II wojny światowej gada o… Leningradzie? Co nas powinno to obchodzi co? W tym dniu? Ludzie… https://t.co/rXFGOEBvxg #Gdańsk #IIwojnaświatowa #Polityka

Tak, nie przesłyszeliście się. Aleksandra Dulkiewicz, prezydent Gdańska, na obchodach rocznicy napaści Niemiec na Polskę, stojąc na Westerplatte, wspomniała o cywilnych ofiarach… oblężenia Leningradu https://t.co/TYNg0X1ysG #Gdańsk #historia #pamięć

46 lat temu robotnicy z Gdańska, Gdyni i Szczecina, wspierani przez mądrych doradców, otworzyli drzwi do wolnej Polski. Wieczna wdzięczność i szacunek. #WolnaPolska #Historia #Solidarność

Od dziecka kocham Polskę. Chętnie wracam do Gdańska, pływam po Wiśle, czytam poezję ks. Jana Twardowskiego i kibicuję Robertowi Lewandowskiemu. Podziwiam też filmy Andrzeja Wajdy, Krzysztofa Kieślowskiego i Agnieszki Holland. Polska kultura zawsze była mi bliska. 🇨🇿🇵🇱 #Polska #kultura #Gdańsk

@donaldtusk Od dziecka kocham Polskę. Chętnie wracam do Gdańska, pływam po Wiśle, czytam poezję ks. Jana Twardowskiego i kibicuję Robertowi Lewandowskiemu. Podziwiam też filmy Andrzeja Wajdy, Krzysztofa Kieślowskiego i Agnieszki Holland. Polska kultura zawsze była mi bliska. 🇨🇿🇵🇱 #Polska #Kultura #Gdańsk

Od dziecka kocham Polskę. Chętnie wracam do Gdańska, pływam po Wiśle, czytam poezję ks. Jana Twardowskiego i kibicuję Robertowi Lewandowskiemu. Podziwiam też filmy Andrzeja Wajdy, Krzysztofa Kieślowskiego i Agnieszki Holland. Polska kultura zawsze była mi bliska. 🇨🇿🇵🇱 #Polska #Kultura #Gdańsk

Zoltán 2w

🇵🇱 Drodzy Przyjaciele z Polski! ​Po Pendolino, Paczkomatach i Żabkach znowu spojrzałem na mapę... i znowu zbieram szczękę z podłogi. ​Pamiętacie rok 2004 i wejście do UE? Wtedy u Was było ledwie ~720 km dróg szybkiego ruchu. U nas na Węgrzech? Ponad 800 km. Patrzyliśmy na Was trochę z góry, no bo przecież "my mamy autostrady". ​A dzisiaj? Kosmos. ​Oficjalne dane GDDKiA mówią same za siebie: 5593 km (z czego 1950 km to autostrady, a reszta to ekspresówki), w tym roku kolejne ~290 km, a cel to prawie 8000 km. Prawie 8-krotny wzrost! ​U nas? Dobiliśmy ledwo do jakiś 2000 km. Czyli u nas tempo ślimaka (zaledwie 2,5 raza więcej), u Was absolutna rakieta. ​Ale najgorsze nawet nie są same kilometry. Chodzi o samą logikę. ​U nas każdy kilometr asfaltu jest przyspawany do stolicy. Klasyczny układ promienisty: M1, M3, M5, M7... Wszystko musi przejść przez Budapeszt. Chcesz przejechać z zachodu na wschód kraju bez wbijania się na wiecznie zakorkowaną obwodnicę M0? Zapomnij. Telepiesz się bocznymi drogami przez wioski. ​A u Was? Zbudowaliście prawdziwą, nowoczesną sieć (grid). A1, A2, A4, potężne S3, S7, S19... Całe regiony gadają ze sobą bezpośrednio, bez pytania Warszawy o zdanie. ​Ktoś pewnie wyciągnie kalkulator: "No ale Węgry mają gęstszą sieć na 1000 km²!". Może na papierze tak... Tylko co mi z gęstości, skoro stoimy w jednym wielkim korku pod Budapesztem, a Wy w tym czasie śmigacie płynnie z Gdańska w Tatry? ​Szacun za tę robotę. Zrobiliście cywilizacyjny skok, o którym my możemy tylko pomarzyć... A w następnym poście zajrzymy do portfela: ile u Was i u nas kosztuje jazda po tych drogach i za ile buduje się 1 km asfaltu... Spoiler: tam też jest nokaut! 👀 ​#Polska #Węgry #Autostrady #GDDKiA #Drogi #Infrastruktura #PolakWęgier #Polska #Drogi #Infrastruktura

Onet.pl 2w

Mr. Jan from Gdańsk was attacked by a man who took him for a Ukrainian, and despite attempts to report the incident to the police, the officers classified the incident as not qualifying as a crime with a national background, which raised concerns about the protection of citizens in Poland. (translated)

Napastnik wziął go za Ukraińca i uderzył. Po pytaniach Onetu policja reaguje

According to the report from Nieruchomosci-online.pl, 44% of Gdańsk residents and a significant percentage of residents from other large cities in Poland are considering moving to the countryside, motivated by lower property prices and the desire to live in a calmer environment with access to greenery. (translated)

Ucieczka z dużego miasta na wieś. Domy tańsze nawet o kilkadziesiąt procent

Karol Nawrocki podziękował za występ Eldo i wytłumaczył skąd taki wybór: „Elity polityczne przez 35 lat przyzwyczaiły nas, że głos zwykłych ludzi nie dociera do Pałacu Prezydenckiego ani do Sejmu. Dlatego tak wielu twórców hip-hopu wyśpiewuje ból serca, ból duszy wielu Polek i Polaków. Ja też jako zwykły chłopak z Gdańska go nosiłem. Dziękuję Eldo za Twój występ” Cudowny był to występ, jeszcze w tym góralskim akompaniamencie, takie rzeczy się po prostu zapamiętuje. #HipHop #Polska #Eldo

Ależ sztos. Prezydent Karol Nawrocki podziękował raperowi Eldo za historyczne wykonanie "Nie pytaj o Nią" przed Pałacem Prezydenckim. "Elity polityczne przez 30 lat przyzwyczaiły nas, że głos zwykłych ludzi nie docierał do Pałacu Prezydenckiego ani do Sejmu. Dlatego tak wielu twórców hip-hopu musi ten ból wyśpiewywać. Ja też jako zwykły chłopak z Gdańska musiałem to robić. Dziękuję Eldo!" #Eldo #HipHop #Polska

rmf24.pl Jul 29

In Otomin near Gdańsk, a young man discovered the body of his 52-year-old father and his injured mother, and a firearm was found at the scene, while authorities initially excluded the involvement of third parties. (translated)

Rodzinna tragedia koło Gdańska. Syn znalazł ciało ojca i ranną matkę

Diena Nr. 43 - ASV kongresmeņi Rīgā Tikšanās ar 🇺🇸 Kongresa delegāciju Svētdien Ministru kabinetā tikos ar septiņiem 🇺🇸 Kongresa pārstāvjiem, kuri darbojas ASV apropriāciju komisijā. Tieši šie politiķi lemj par finansējumu Baltijas valstu drošības stiprināšanai un 🇺🇸 militārās klātbūtnes nodrošināšanai mūsu reģionā. Delegācija vēlējās personīgi iepazīties ar: ➖️ drošības situāciju Latvijā; ➖️ 🇪🇺 ārējās robežas apdraudējumu; ➖️ mūsu redzējumu par NATO gatavību; ➖️ reālo situāciju, dzīvojot kaimiņos ar 🇷🇺; ➖️ aktuālo ģeopolitisko novērtējumu. 🇺🇸 delegācija ar lielu interesi klausījās manos svaigākajos iespaidos no Latvijas austrumu robežas, NATO sarunām, Eiropadomes, Gdaņskas un Parīzes līderu tikšanām. Kongresa pārstāvji ļoti skaidri pauda, ka Latvija var rēķināties ar 🇺🇸 atbalstu — gan militārās klātbūtnes, gan finansējuma ziņā. Lielu interesi izraisīja Sēlijas poligona potenciāls NATO apmācībām un militāro tehnoloģiju izmēģinājumiem. Sarunā īpaši uzsvēru, un abas puses tam piekrita, ka 🇱🇻 un 🇺🇸 sadarbībai jākļūst daudz plašākai par militāro jomu vien. Mums jāstiprina sadarbība arī ekonomikā, investīcijās, enerģētikā, tehnoloģijās un citās stratēģiski nozīmīgās nozarēs. Divas dienas, simtiem kilometru, ļoti daudz redzētā un vēl vairāk darāmā. Taču pats svarīgākais — Latvija savu robežu stiprina, mūsu cilvēki pierobežā ir drosmīgi, bet valsts aizsardzības spējas aug. Darbs turpinās. 🇱🇻 #Latvia #USCongress #NATO