Panie Bogucki, kilka dni temu przekonywał Pan, że rząd ma wpływ na cenę paliwa i powinien reagować. W marcu zarzucał Pan nawet rządowi, że zareagował zbyt późno 🤷♂️ No więc właśnie reaguje. Trzeba tylko rozdzielić dwie rzeczy. Rząd w Warszawie nie ustala światowej ceny ropy i nie wywołał obecnego kryzysu na Bliskim Wschodzie. Wzrost cen paliw obserwujemy w całej Europie. Mieszkam we Francji - jeszcze niedawno tankowałem w okolicach 1,60 euro za litr, dziś widzę na dystrybutorze 2,40 euro. Trudno chyba twierdzić, że również za tę cenę odpowiada Pan Tusk. Państwo może natomiast wpływać na tę część ceny, która zależy od podatków i regulacji. I właśnie to robiło w ramach CPN- obniżając VAT, akcyzę i ograniczając cenę detaliczną. Tyle że taka interwencja kosztuje realne pieniądze - ok 1.6mld/mc Nie da się przez kolejne miesiące obniżać podatków i finansować osłon dla kierowców, udając, że ten koszt znika. Państwo nie może po prostu dodrukowywać miliardów bez konsekwencji. Dlatego rząd chce część tego kosztu pokryć podatkiem od nadzwyczajnych zysków koncernów paliwowych 🤷♂️ I tu warto dopowiedzieć coś, co Pan konsekwentnie pomija- ten podatek nie jest nakładany na każdy litr paliwa ani na cały zysk przedsiębiorstwa 🤷♂️ Opodatkowaniu ma podlegać dopiero nadwyżka ponad poziom marży z 2025 r., dodatkowo powiększony o 20%. Dopiero od tej nadwyżki stawka wynosi 60%🤔 Możne tu sobie pan krytykować, czy konstrukcja jest optymalna i w jakim stopniu przedsiębiorstwa będą próbowały przerzucić jej koszt na klientów. Ale pańskie twierdzenie, że rząd nie rozwiązuje problemu, jest dość osobliwe -to kolejna manipulacja z pana strony. Najpierw zarzucał Pan rządowi, że ma instrumenty wpływania na cenę paliwa i z nich nie korzysta 🤷♂️ Teraz, kiedy z nich korzysta i próbuje znaleźć źródło finansowania, zarzuca mu Pan, że właśnie to robi.🤦♂️ To w takim razie jakie rozwiązanie proponuje Pan zamiast tego? Chętnie się z tym projektem zapoznam. #Polska #paliwa #rząd



