BETA nonprofit public democratic european moderated

Search

#Straszne

Chciałam już odpocząć...ale niestety ⬇️ Dzień Walki i Męczeństwa Wsi Polskiej. Gdybym kiedyś zamilkła...to znaczy, że przestałam oddychać z przepracowania. APOKALIPSA wsi Sochy 1 VI 1943 r. ❗️❗️❗️ "Mamo, pomyśl, nie miałaś najgorzej. Tylko zabijanie i podpalanie. Żadnego znęcania, pastwienia się, maltretowania, nikt nawet kobiet nie gwałcił. Szli i tylko zabijali, po kolei. I to byle jak zabijali : raz trafił, raz nie, czasem poprawiać trzeba było. Strzelali, czyli dobrze, bo jak mówią, śmierć od kuli jest tą lepszą śmiercią. Niejeden człowiek by marzył od strzału umrzeć... Pomyśl, mamo, twój tata tylko chwilę się męczył, a twoja mama w ogóle, moment – i jej nie było. Nawet nie widzieli, jak spłonął wasz nowy dom. Nawet się nie dowiedzieli, że cała wieś została spalona i zginęli prawie wszyscy. Mieli szczęście." "Pod piecem stałam i słuchałam, kiedy krewni z Ruszowa, ci, co przed Ukraińcami pouciekali do nas, do Soch, opowiadali. Pokotem na podłodze spali, bo nasz dom nie był duży, ale zanim posnęli, mówili historie tak straszne, że ja tam pod piecem lodowaciałam. Wszyscy jak w transie byli, jak porażeni, nikt już nie widział, że się dzieci pałętają, że wszystko słyszą. Że się im niechcący wnętrzności piekła pokazuje. Przy piecu stałam i myślałam tylko jedno: żeby mnie ten piec schował, żeby mnie ten piec schował, bo ja już tego nie wytrzymam. Znikały mi sprzed oczu postacie przy stole wokół lampy naftowej pochylone, a te w mroczniejszych kątach izby, których płomyk nie objaśniał, te jeszcze szybciej znikały. I zamiast cieni na ścianach pokazywały się studnie pełne utopionych dzieci, głowy siekierą odrąbane, ręce odpiłowane, oczy wyłupane, piersi odcięte, i te głosy słyszałam straszne : „wychodyty, lackije mordy” i „rizaty, rizaty”. Kiedy potem wojna do Soch przyszła, to była tragedia, ale tych Ukraińców bałam się tak, że i dziś, stara kobieta, uciekłabym przed nimi choćby do pieca.". "Niemcy w Sochach chcieli tylko pozabijać i spalić, ale jacyś mało dokładni byli ci Niemcy, że się nie przykładali, tak jak w innych razach. Niejednokrotnie kogoś ranili, a gdy chcieli dobić, to też nie wychodziło, i zostawiali człowieka na powolne konanie w mękach albo spalenie żywcem. Zdruzgotana szczęka albo wypłynięte oko, a życie wciąż żywe. Tymczasem oni szli sobie dalej i strzelali dalej, szczególnie zawzięci nie byli, robili swoją robotę, zabijali zwyczajnie, tak jak krowa je trawę. Im więcej o tym myślę, tym mocniej się utwierdzam w przekonaniu, że jest lepsze i gorsze zło, a nasza rodzina miała szczęście dostać się pod koło lepszego złego losu. Ci żołnierze szli i robili, co do nich należało. To co mieli w rozkazach wujka Globocnika i oberwujka Himmlera. Byli nawet jakby znudzeni, co chwilę jakaś wioska do spalenia i wymordowania. Wywłoczka, niedaleka, mniejsza wieś, tam jednak było więcej roboty, bo trzeba było mieszkańców posegregować i zdecydować, kto się do czego nadaje, kogo odstrzelić, a kogo pognać do Zwierzyńca, do obozu. Zabijanie i palenie to podstawy, reszta wymagała już działań decyzyjnych. Tak więc łamanie tylko jednego przykazania, akurat piątego, to była prosta sprawa, sprowadzała się do żołnierskiej solidarności w zabijaniu i żmudnego chodzenia od domu do domu, strzelania i dobijania oraz podpalania. Sochy to była więc praca u podstaw – czyli łatwizna wojenna. A skoro jeszcze w planie były samoloty, to połowa roboty robiła się sama ! Zastanawiam się, jakiż to fantasta Zagłady wymyślił dziewięć nurkujących sztukasów na te kilkadziesiąt chałup ? Na tę dolinkę wąziutką ? Jakiż rozrzutny projektant „ekspedycji karnej” ?" #NiemieckieZbrodnie #UkraińskieZbrodnie Źródło : Anna Janko - "Mała Zagłada". https://t.co/uYX0ELDkuR #historiastruggles #warcrimes #PolandHistory

Przypomniałem sobie pranie mózgu z okolic lat 2010-2015, gdy w fajnopolackich mediach tematem numer jeden było wyśmiewanie za klaskanie w samolocie. Ale to był dla mnie szok kulturowy, gdy się okazało, że to nie tylko te straszne polaczki tak robią, ale i Włosi oraz Hiszpanie. Teraz klaszczę za każdym razem, specjalnie dla Dzień Dobry TVN 👍 #kultura #media #śmiech

Jeszcze gorsze to przemówienie w całości aniżeli świadczyłby o tym wycięty wczoraj fragment! Ta nieustanna mantra liberałów i lewicowców, że przeszłość państw i narodów rodziła się w przemocy i krwi, aż przyszło oświecenie Unii Europejskiej i wszyscy się pokochali itd. Innymi słowy wszyscy jesteśmy jednakowo jakoś winni. Nie jestem fanem II RP, w tym jej polityki mniejszościowej lat 30., ale mówić o tym (i to w rocznicę krwawej niedzieli!) okresie wyłącznie w kategoriach polskiej winy bez wspomnienia antagonizmu i zabójstw dwóch polskich ministrów (Hołówki i Pierackiego) przez nacjonalistów ukraińskich to rażąca manipulacja historyczna! Straszne! Polska nie może mieć takich dyplomatów! Rozumiem znajomość języków obcych, wpływy promotora związanego kiedyś z SB i osobistą przeszłość w WSI, ale to za mało na reprezentowanie Polski! Polski dyplomata zawsze broni Polski, a nie urządza seminaria historyczne o „ciągu dziejów” i ich determinacjach w rocznicę rzezi Polaków! #historia #Polska #dyplomacja

A friend of Trzaskowski - vice president Tomasz Mencina, was acquitted in this dreadful case, but... the prosecutor's office has filed an appeal against the verdict in the case of the death of a 16-year-old skater on an unfinished bike path. They argue it is due to "errors in the factual findings." (translated)

Ponieważ analfabeci i prowokatorzy twierdzą, że : "Polska ma jednego wroga !" Dlatego chciałam zapytać, wszystkie zakute łby : Skoro Polska ma "jednego wroga" to dlaczego ja od 10 lat muszę odpierać ataki z 4 stron 🤔❓❓❓ Praca u Podstaw czyli jak merytorycznie zgasić antypolską świeczkę ❗️❗️❗️ prof. Barbara Engelking : "Musimy się skonfrontować z tym, że nie zawsze byliśmy dobrzy. Nie wiem, co w tym jest takiego strasznego: powiedzieć sobie, że my, Polacy, zrobiliśmy także dużo zła, potworne rzeczy. To jest oczywista sprawa, a my nie potrafimy do niej podejść spokojnie. Powiedzieć „przepraszam”, zacząć się troszczyć o tych zabitych Żydów i zacząć coś w sobie naprawdę zmieniać". Pani od historii i jedno powiatowe miasto...Olkusz ⬇️ Ocalony z Holokaustu Śp. dr Marian Auerhahn o likwidacji getta w Olkuszu : "Policjanci żydowscy, którzy na akcję tę przyjechali specjalnie z Będzina i Sosnowca, znęcali się w niemożliwy sposób nad ludźmi bijąc i kopiąc ich nogami. Jeden z nich szczególnie pod tym względem wyróżniał się swoją brutalnością. Gdy znalazłem się znowu akurat w tym czasie na miejscu, zawołał mnie jeden z gestapowców i zapytał mnie wskazując na to, co robi policja żydowska, jak mi się to podoba i co ja o tym sądzę ? Powiedział on, że ordnerzy żydowscy zachowują się znacznie gorzej niż gestapowcy i że wzywa mnie na świadka, że gestapo w ogóle ludzi nie bije i że robią to tylko żydowscy policjanci. Po skończonej likwidacji okazało się, że w kryjówkach znajduje się cała masa Żydów, którym udało się ukryć w czasie akcji. Kryjówki zazwyczaj były z góry przez ludzi przygotowane tak dobrze, że odkrycie ich przez Niemców było niemożliwe. Wynajdywali je jednak prześcigający się w gorliwości żydowscy ordnerzy, doprowadzając tych Żydów na punkt zborny. A ludzi ukrywających się za karę nie poddawano selekcji i dołączano automatycznie do transportu oświęcimskiego". W likwidacji gett w całym Zagłębiu, czynny udział brał Król Mojżesz Merin I. Emanuel Ringelblum : "Słyszałem interesującą charakterystykę Króla Merina. Przed wojną zjechał na psy. W polityce lawirował między jedną partią a drugą. Grywał w karty i przegrał dużo pieniędzy, rozwiódł się z żoną. Zaczął się rehabilitować przed wojną. Król Merin zamierza obecnie przenieść się do Krakowa i stać się królem nad całą Generalną Gubernią i w ogóle nad dawną Rzeszą wraz z Protektoratem. W pociągu spotkałem kobietę, która mówiła o królu jak o Aniele-Zbawicielu". Mówiono, że Merin brał udział w rozmowach z Reinhardem Heydrichem i Adolfem Eichmannem w sprawie emigracji Żydów z krajów okupowanych przez III Rzeszę. Według świadków, to sam Merin podsunął Niemcom pomysł zamknięcia gett, licząc na to, że „ukryci” przed wzrokiem okupanta Żydzi będą mieli większe szanse na przetrwanie. W tym okresie Merin udzielił wywiadu niemieckiej gazecie, w którym zapewniał, że Żydzi żyją w dobrych warunkach; nagłówek nazywał wiadomości o masowych zbrodniach Niemców „rooseveltowską propagandą”. A oto jak "Anioła-Zbawiciela" scharakteryzował Śp. Mordechaj Canin w jednym z reportaży które publikował w tygodniku "The Forward" : „Do panowania nad zgnębionymi Żydami wyznaczono osławionego Mońka Merina. Jego rękami Niemcy zaczęli zagładę Żydów. On był tym, który dostarczał Niemcom »wyselekcjonowane transporty« Żydów do Oświęcimia. Najpierw biedaków, bezrobotnych, potem sieroty, wdowy, chorych ze szpitala, Żydów z innych gmin. Germański moloch żądał coraz więcej ofiar i Merin dostarczał tysiąc, dwa tysiące, dziesięć tysięcy z Sosnowca, z Będzina, z Chorzowa, z Katowic. Piece w Oświęcimiu szeroko otwierały drzwi dla Żydów, a Moniek Merin dostarczał pełne pociągi ludzi”. I na koniec jeszcze jedna historia z Olkusza...żeby każdy w Polsce wiedział, że Siłaczka jest sprawiedliwa i czysta jak Dziewica Orleańska ⬇️ Jakub Landsman aka Zygmunt Kiedrowski. Tłumacz "SS" i "Kripo" w Olkuszu. Ocalił wielu Polaków, przekręcając na ich korzyść zeznania. Po ucieczce do Krakowa pracował dla Oddziału II ZWZ. Zdekonspirowany, dostał od Gestapo, propozycję : "Jakubie...wystarczą dwa nazwiska...i za pięć minut będziesz wolnym człowiekiem". Jakub nie zastanawiał się nawet chwili i odpowiedział : "Polacy giną to ja też zginę !". Wieczna Chwała Bohaterom ! Źródło : Żydowski Instytut Historyczny w Warszawie. Relacje indywidualne, sygn. 301/3321, relacja b. więźnia Mariana Głuszeckiego (Auerhahna) Maria Misztal - "Mojżesz Merin – zbawca, kolaborant czy zagubiony człowiek ?", „Studia Judaica”. Koledzy z @ipngovpl na pewno już po kolacji. A ja dopiero kończę zajęcia. Ten nasz kraj to czysta PATOLOGIA...jedna wiejska nauczycielka, tyra za wszystkie instytucje państwowe. Dobranoc https://t.co/uYX0ELCMFj #Polska #Holokaust #Historia

Piegziu 5d

Wśród absolwentów prawa w UK jest ostatnio moda, aby pisać na LinkedIn, że “przyjęli propozycję od uniwerku X, aby robić tam specjalizację zawodową”. Nie, że aplikowali jak wiele innych osób i dostali się. Nie, że od trzeciego roku stresowali się każdą możliwą oceną poniżej maksymalnej i szantażowali wykładowców, aby tylko mieć większe szanse dostać się na Diploma. Tylko to uniwersytet do nich wyszedł z inicjatywą. Wziął, wstał i poprosił ich o robienie u siebie specjalizacji. A oni z przyjemnością to akceptują, bo przecież mają tyle innych opcji. Nie wiem czy to bardziej żenujące czy straszne w którym kierunku zmierzamy jako społeczeństwo. #prawo #edukacja #socjalne

F.A.S 1w

Nie wierzę, by mój syn zrobił coś tak strasznego.

Tragedia w mieszkaniu w Skawinie. Ojciec Mateusza G. nie wierzy w winę syna
www.fakt.pl

I can't sleep because I'm worried about how far they are willing to go to achieve their goals. They tried to poison President Karol Nawrocki because he was winning in the campaign. What else would they be capable of doing? Terrible. (translated)

To nieprzyjemne, straszne. Moje dzieci od wielu miesięcy śpią w korytarzu. W korytarzu i garderobie. Krym przestał być bezpieczny. Ukraińcy uderzają dzień po dniu.

Zderzenie Rosjan z rzeczywistością. Wojna do nich dotarła
wiadomosci.wp.pl
kremlak 2w

Tym właśnie kończą się nagonki na Ukraińców. Młoda Pani wykonująca ciężką pracę w Żabce zostaje wyzwana od kurew, dziwek i że ma wypierdalać do siebie. Straszne to jest, brak słów. https://t.co/goZQBHAB2c #Ukraina #Przemoc #Empatia

Od jak dawna? Ja Panu powiem, kiedy mi się zapalała lampka: 1. Gdy Ziobro uruchamiał aparat Państwa, aby zniszczyć lekarza, który, jego zdaniem, spowodował zgon jego ojca. Wbrew faktom, wbrew dowodom. Kosztowało to budżet Państwa setki tysięcy złotych. Pomyślałem wtedy, że to jest straszne, że minister sprawiedliwości, jeśli sobie coś ubzdura, może zniszczyć człowieka. A co Pan sobie wtedy pomyślał? 2. Inna lampka mi się zapaliła, gdy za premierostwa Beaty Szydło nie opublikowano wyroku Trybunału Konstytucyjnego, choć prawo mówi "niezwłocznie". Pomyślałem sobie, że to skandal, że Państwo może przegrać przed sądem, ale przez setki dni udawać, że nie przegrało i nie wykonywać wyroku. A co Pan wtedy pomyślał? 3. Zapaliła mi się lampka, gdy Andrzej Duda ułaskawił posłów przestępców bez prawomocnego wyroku. Pomyślałem sobie wtedy, że to skandal, takie ułaskawianie przed wyrokiem. Że jeśli ktoś na przykład pobije mnie, albo moją żonę, to prezydent może, zanim ich doprowadzą do sądu, ułaskawić. A co Pan wtedy pomyślał sobie? 4. Inna lampka mi się zapaliła, gdy po wypadku kolumny samochodów Beaty Szydło, funkcjonariusze ówczesnego BOR kłamali zeznając, że były sygnały dźwiękowe. I że kolumna była uprzywilejowana, choć nie była. Pomyślałem sobie, że to skandal, bo jeśli bym to ja stuknął swoim autem kolumnę Pani Premier lub Prezydenta, to władza będzie kłamać, aby mnie zniszczyć. A co Pan wtedy pomyślał? 5. Zapaliła mi się lampka, gdy okazało się, że prokuratura chowa w garażu akta sprawy, w której rodzice oskarżają syna Jacka Kurskiego o gwałt na ich nieletniej córce. Pomyślałem, że to skandal - polityk partii władzy, jeśli faktycznie zgwałcił, miałby nie odpowiedzieć karnie? A Pan co wtedy pomyślał? 6. Zapaliła mi się lampka, gdy Kaczyński wchodził na cmentarz, a nikt inny nie mógł. Gdy Policyjny Blackhawk o mało nie poraził widzów prądem, a nie był nawet legalnie wynajęty, gdy Pegasusem nielegalnie podsłuchiwano polityka partii rządzącej, do tego członka sztabu wyborczego, zapaliła mi się, gdy się okazało, że zapłacono miliony handlarzowi broni za respiratory, zapaliła mi się, gdy okazało się, że sędziowie sprzyjający PiS, wykorzystując poufne dane, hejtują w sieci sędziów o innym poglądzie na "dobrą zmianę"... A Panu się wtedy zapaliła jakaś lampka? #Polska #Władza #Sprawiedliwość

Nie ma takiego dowodu, powtarzam jeszcze raz, jest nagroda dziesięć tysięcy stołków dla człowieka, który wskaże cień dowodu, że Trzaskowski wiedział o saloniku VIP w Szpitalu Południowym, po prostu nie wiedział, proszę sobie wyobrazić, znaczy się wiedział albo nie wiedział, ja nie wiem czy wiedział, ale istnieje ogromna możliwość, że nie wiedział. Jest nawet taka wypowiedź Dawida Kacprzyka, który robił te wały w szpitalu południowym, on powiedział zmęczony do swojej pielęgniarki "zrobiłem coś strasznego, ale imię Trzaskowskiego pozostanie nieskalane", z czego można wywnioskować, że on po prostu nie raczył Trzaskowskiego o tym poinformować. #Trzaskowski #Szpital #Polska

Mengele ze szpitala południowego popełniał takie straszne zbrodnie, że pan Emil przypomniał sobie o nich dopiero gdy salonik VIP i usługi bez kolejki dla polityków KO okazały się kompletną lipą. Przy tym świrowaniu to już UFO i zamach smoleński były realne. #Polska #Polityka #Historie

Po obejrzeniu wywiadu z dr Emilem byłam jak mielonką, jest szokujący szczególnie, że wychodzi z ust bardzo dobrego i doświadczonego chirurga. Większości informacji nie jestem w stanie zweryfikować przespałam się i to co mi się rozjeżdża: 1. Pan Emil powiedział, że miał dobre relacje z poprzednim zarządem, który go zatrudniał. To poprzedni zarząd zrobił z Pana Kacprzyka koordynatora SOR we wrześniu 2024. Prezes Krawczyk (bliskie serduszko z PSL) był prezesem do końca lutego 2025. Czy Pan Emil zgłosił te wszystkie informacje do niego wtedy? To było pół roku pracy, każdego dnia narażania życia i zdrowia ludzi i powodowania śmierci - jak dobrze zrozumiałam wywiad. 2. Pani Łukasik przyszła do szpitala pod koniec maja 2025 Pan Emil został zwolniony ze szpitala we wrześniu 2025. O nieprawidłowościach informował smsem Trzaskowskiego 2 miesiące wcześniej. Jest teoretyczna ale malo prawdopodobna sytuacja, że Pan Kacprzyk był dobrym koordynatorem SOR za czasów prezesa Krawczyka więc pytanie do Pana Emila brzmi: czy Pan Kacprzyk te wszystkie straszne rzeczy zrobił między marcem a czerwcem 2025? To jest jedyne okno. 3. Pan Stanowski mógłby być lepiej przygotowany do wywiadu. Już latają te fejki ze chirurgię ogólną można zrobić rentowną jak się jest sprawnym chirurgiem. To trzeba być sprawnym księgowym. Można jak się wyjmie atestezjologow z kosztów proceder medycznych chirurgii ogólnie i zacznie księgować w OIT. Tak się stało w Południowym. 4. W związku z pkt 3 Pan Emil otrzymał około 700k premii rocznej za 2023 od poprzedniego zarządu, z którym miał dobre relacje. Przyszedł też po taką premię w czerwcu 2025 za wynik za 2024 ale nowy zarząd, po poprawnym rozliczeniu kosztów zabiegów chirurgicznych nie mógł jej przyznać i to był początek złych relacji. 5. Pan Kacprzyk był też koordynatorem SOR w Bródnowskim - czy tam też zabijał ludzi? 6. I na koniec mało istotne ale padło w info o tym, że nowy zarząd wymienił ortopedów na słabszych. Nie jest to prawda. Poprzedni ordynator został odwołany nie przez brak kompetencji medycznych, był też bardzo zaangażowany ale miał problemy z decyzyjnością. Na to miejsce została powołana osoba, która ma kompetencje w jednym i drugim - 25 lat doświadczenia w placówce klinicznej. Nie podoba mi się takie ocenianie, że jak ktoś nie jest moim ziomkiem to go dyskwalifikuje. Mój układ nerwowy działa tak, że bardzo identyfikuje się z ofiarą a Pan Emil w tym wywiadzie zdecydowanie pokazał się jako osoba, która nią była. Ale też jak przerobię emocje i fakty zaczynają się rozjeżdżać to od razu mnie mdli. Jestem w tym punkcie dzisiaj. #medycyna #wywiad #zdrowie

Straszne. O Kacprzyku: niszczenie młodego człowieka, kto na jego miejscu nie popełniłby błędu? #Straszne #Młodość #Przebaczenie

Polska potrzebuje prezydenta, który myśli o naszej przyszłości, a nie takiego, który ciągle skupia się na przeszłości i ta przeszłość niestety zasłania mu przyszłość. Może Karol Nawrocki jest nadal w duchu szefem IPN i dlatego cieszy się, że dzięki odebraniu Orderu Orła Białego świat dowiedział się o Wołyniu. Problem w tym, że jednocześnie tym gestem zwiększył szansę, że coś tak strasznego jak Wołyń się powtórzy, bo do naszego bezpieczeństwa potrzebujemy dzisiaj nie pamięci o latach 40. XX wieku, ale dobrej współpracy z Ukrainą przeciw Rosji na lata 30. i 40. wieku XXI. #Polska #Bezpieczeństwo #Przyszłość

Żadnej LITOŚCI ❗️ Żadnego MIŁOSIERDZIA ❗️ Odnalazłam dzisiaj kilkadziesiąt relacji z Zagłady wsi Sochy, którą dokonali 1 VI 1943 r. Niemcy z Ukraińcami. I muszę Wam powiedzieć...czytając je, że to już mnie powoli przerasta. 10 lat siedzę zanurzona we krwi po szyję i dlatego...chciałam oświadczyć z pełną odpowiedzialnością, że jeżeli jeszcze raz jakiś skończony DEBIL napisze, że jestem "roszczeniowa"...to będę automatycznie banowała. Gdyby Polska nie była skrajnie PATOLOGICZNYM krajem...to taka wiejska nauczycielka jak ja...byłaby przez WSZYSTKICH noszona na rękach i rozdawała granty a nie chodziła z puszką po prośbie https://t.co/uYX0ELCMFj. To tyle gwoli wyjaśnienia. A teraz ⬇️ 1 VI 1943 r. wieś Sochy. Apokalipsa : "Mamo, pomyśl, nie miałaś najgorzej. Tylko zabijanie i podpalanie. Żadnego znęcania, pastwienia się, maltretowania, nikt nawet kobiet nie gwałcił. Szli i tylko zabijali, po kolei. I to byle jak zabijali : raz trafił, raz nie, czasem poprawiać trzeba było. Strzelali, czyli dobrze, bo jak mówią, śmierć od kuli jest tą lepszą śmiercią. Niejeden człowiek by marzył od strzału umrzeć... Pomyśl, mamo, twój tata tylko chwilę się męczył, a twoja mama w ogóle, moment – i jej nie było. Nawet nie widzieli, jak spłonął wasz nowy dom. Nawet się nie dowiedzieli, że cała wieś została spalona i zginęli prawie wszyscy. Mieli szczęście." "Pod piecem stałam i słuchałam, kiedy krewni z Ruszowa, ci, co przed Ukraińcami pouciekali do nas, do Soch, opowiadali. Pokotem na podłodze spali, bo nasz dom nie był duży, ale zanim posnęli, mówili historie tak straszne, że ja tam pod piecem lodowaciałam. Wszyscy jak w transie byli, jak porażeni, nikt już nie widział, że się dzieci pałętają, że wszystko słyszą. Że się im niechcący wnętrzności piekła pokazuje. Przy piecu stałam i myślałam tylko jedno: żeby mnie ten piec schował, żeby mnie ten piec schował, bo ja już tego nie wytrzymam. Znikały mi sprzed oczu postacie przy stole wokół lampy naftowej pochylone, a te w mroczniejszych kątach izby, których płomyk nie objaśniał, te jeszcze szybciej znikały. I zamiast cieni na ścianach pokazywały się studnie pełne utopionych dzieci, głowy siekierą odrąbane, ręce odpiłowane, oczy wyłupane, piersi odcięte, i te głosy słyszałam straszne: „wychodyty, lackije mordy” i „rizaty, rizaty”. Kiedy potem wojna do Soch przyszła, to była tragedia, ale tych Ukraińców bałam się tak, że i dziś, stara kobieta, uciekłabym przed nimi choćby do pieca..." "Niemcy w Sochach chcieli tylko pozabijać i spalić, ale jacyś mało dokładni byli ci Niemcy, że się nie przykładali, tak jak w innych razach. Niejednokrotnie kogoś ranili, a gdy chcieli dobić, to też nie wychodziło, i zostawiali człowieka na powolne konanie w mękach albo spalenie żywcem. Zdruzgotana szczęka albo wypłynięte oko, a życie wciąż żywe. Tymczasem oni szli sobie dalej i strzelali dalej, szczególnie zawzięci nie byli, robili swoją robotę, zabijali zwyczajnie, tak jak krowa je trawę. Im więcej o tym myślę, tym mocniej się utwierdzam w przekonaniu, że jest lepsze i gorsze zło, a nasza rodzina miała szczęście dostać się pod koło lepszego złego losu. Ci żołnierze szli i robili, co do nich należało. To co mieli w rozkazach wujka Globocnika i oberwujka Himmlera. Byli nawet jakby znudzeni, co chwilę jakaś wioska do spalenia i wymordowania. Wywłoczka, niedaleka, mniejsza wieś, tam jednak było więcej roboty, bo trzeba było mieszkańców posegregować i zdecydować, kto się do czego nadaje, kogo odstrzelić, a kogo pognać do Zwierzyńca, do obozu. Zabijanie i palenie to podstawy, reszta wymagała już działań decyzyjnych. Tak więc łamanie tylko jednego przykazania, akurat piątego, to była prosta sprawa, sprowadzała się do żołnierskiej solidarności w zabijaniu i żmudnego chodzenia od domu do domu, strzelania i dobijania oraz podpalania. Sochy to była więc praca u podstaw – czyli łatwizna wojenna. A skoro jeszcze w planie były samoloty, to połowa roboty robiła się sama ! Zastanawiam się, jakiż to fantasta Zagłady wymyślił dziewięć nurkujących sztukasów na te kilkadziesiąt chałup ? Na tę dolinkę wąziutką ? Jakiż rozrzutny projektant „ekspedycji karnej” ?" #NiemieckieZbrodnie #Historia #Pamięć #Zagłada

Co z ujawnieniem nazwisk polityków KO⁉️🔥 ➡️„W PiS były straszne protesty ws. ujawniania list leków np. więc tutaj właściwie, to jest sprawa taka sama w dużej mierze, no bo ujawniamy szczegóły medyczne…” Na posterunku👮‍♀️ https://t.co/w3KAoYdoJK #Polityka #Protesty #Zdrowie

Niebywałe. 😂😂😂😂😂😂😂 Ratusz warszawski poinformował, że D.Kacprzyk zwrócił pół miliona złotych na konto Szpitala Południowego. Oficjalnie przyznał się więc do wyłudzenia tych pieniędzy. Państwo za rządów Tuska jest nie tylko straszne, ale i śmieszne. https://t.co/DCiySz3SVu #Polska #Rząd #Humor

Kaczyński's foundation is indirectly funded by the Germans. Terrible. Where are Bąkiewicz's troops? (translated)