30-letni Edward, cierpiący na odkleszczowe zapalenie mózgu, znalazł się w niebezpiecznej sytuacji, ponieważ dyspozytor medyczny nie uznał jego stanu za nagłe zagrożenie życia i nie wysłał karetki, co doprowadziło do poważnych komplikacji, które mogłyby zakończyć się tragicznie, gdyby nie reakcja jego przyjaciela Igora, który ostatecznie wezwał pomoc. #kleszczowezapalenie #pogotowieratunkowe #Ząbki
Artykuł opisuje sytuację 30-letniego mężczyzny z odkleszczowym zapaleniem mózgu, który po wielokrotnych odmowach dyspozytorów pogotowia w sprawie wezwania karetki trafił na Szpitalny Oddział Ratunkowy w stanie zagrożenia życia dopiero po interwencji znajomego i zapowiedzi działań prawnych. #odkleszczowezapalenie #dyspozytor #transportmedyczny
Po pierwszym filmie o surroniarzach wielu widzów nie kryło oburzenia związanego z czasem oczekiwania na policję. Część osób poniekąd słusznie wskazywała, że 2 godziny i 40 minut pomiędzy telefonem ponaglającym a przyjazdem patrolu to wina operatora numeru alarmowego, który nie przekazał do policji nowych informacji o ataku gazem i obawie o zdrowie. Okazuje się jednak, że owszem, operator nie powinien był prowadzić rozmowy w sposób sugerujący brak dodatkowej reakcji, ale w tym przypadku mimo wszystko przekazał to ponaglenie do policji. Z uzyskanych przeze mnie informacji wynika zatem, że to na dyspozytorze policji spoczywała tutaj odpowiedzialność za dalsze faktyczne działanie. Reasumując: policja na wieść o ataku gazem, obawie o zdrowie i braku pewności co do dalszej eskalacji konfliktu przysłała po blisko trzech godzinach patrol drogówki, który nie ma nawet pojęcia, co się w międzyczasie wydarzyło. #policja #bezpieczeństwo #film
Czy życie i zdrowie obywateli jest zagrożone❓️ Sytuacja w Dyspozytorniach Medycznych w całym kraju jest KATASTROFALNA - alarmuje związek zawodowy Ratowników Medycznych. W sytuacji gdy dzwonimy na numer alarmowy, liczy się każda sekunda. Tymczasem zdarzały się dni w których obsada dyspozytorów przyjmujących zgłoszenia wynosiła 0 (słownie: ZERO) Gdy ktoś dzwoni na 112, operator po zebraniu podstawowych danych przełącza rozmowę do Dyspozytorni Medycznej. Jeśli w Dyspozytorni Medycznej nie ma obsady system próbuje przekierować to zgłoszenie do innej dyspozytorni w Polsce (tzw. „krążące połączenia”), co tworzy ogromne opóźnienie w wysłaniu karetki. Średnia obsada tych stanowisk w Polsce drastycznie spada, a w niektórych rejonach wynosi zaledwie 65% Skutek? Dziesiątki tysięcy tzw. „krążących połączeń” odsyłanych po całej Polsce i niedopuszczalne opóźnienia w odbieraniu zgłoszeń ratujących życie. Zamiast finansować medyków na pierwszej linii, z budżetu przeznaczonego na dyspozytornie masowo opłaca się urzędnicze etaty. Wynik? Masowy odpływ doświadczonej kadry i brak chętnych do pracy. Dlaczego tak się dzieje? Z pieniędzy przeznaczonych na dyspozytornie medyczne wojewodowie tworzą stanowiska dyrektorskie, kierownicze etc. i tam ładują środki zamiast przeznaczyć je na realną obsadę dyspozytorni, dla nas to bezpośrednie narażanie zdrowia i życia obywateli, szczególnie, że takie działania są niezgodne z prawem. Przepisy o ratownictwie medyczny precyzyjnie określają stanowiska tworzące obsadę Dyspozytorni Medycznych i nie przewidują w niej pracowników komórek urzędowych. Środki na działalność Dyspozytorni Medycznych nie mogą być przeznaczane na finansowanie osób niewykonujących bezpośrednich zadań w Dyspozytorni Medycznej. Zawiadomienie o systemowych nieprawidłowościach i patologiach oraz oficjalne wezwanie do natychmiastowych działań naprawczych do Minister Zdrowia Jolanty Sobierańskiej-Grendy oraz Ministra Spraw Wewnętrznych i Administracji Marcina Kierwińskiego skierował Zarząd Krajowy Ogólnopolskiego Związku Zawodowego Ratowników Medycznych (OZZRM). #RatownictwoMedyczne #Zdrowie #Polska
Najpierw Poznań, a teraz Kraków. Przy ulicy Orlińskiego kwitnie otwarty, bezczelny handel dostępem do polskiego terytorium. Ukraińscy pośrednicy sprzedają cudzoziemcom „zaproszenia do pracy bez przywiązania” i karty pobytu niczym bułki w piekarni. Firma Global Consulting Group nie kryje się z niczym – wręcz bezczelnie chwali się, że polski pracodawca od początku wie, że Ukrainiec nigdy u niego nie stanie. Dokument ma tylko jedno zadanie: otworzyć drzwi do Polski. Potem już można robić co się chce. To zorganizowany, publicznie reklamowany proceder handlu legalizacją pobytu, prowadzony z ukraińskich numerów telefonów i darmowych Gmaili, bez polskiego NIP-u, bez KRS-u, bez jakiejkolwiek odpowiedzialności. Polska stała się dyspozytornią migracyjnych fal, a nasze służby i prawo stoją bezradne wobec czegoś, co podkopuje bezpieczeństwo państwa. To hańba. Rząd woli ścigać lekarza, który ujawnił patologię w szpitalach, albo żołnierza, który bronił granicy. Zamiast chronić interesy własnych obywateli, pozwala, by ukraińskie agencje otwarcie legalizowały fikcyjne zatrudnienie i nielegalny tranzyt. I jeszcze się tym chwalą. Jesteśmy państwem z dykty. #Polska #migracja #bezpieczeństwo
Jadę samochodem, patrzę: człowiek przewraca się na przystanku. Zaciągnęłam ręczny, wzięłam ze schowka rękawiczki, wybiegłam. Na oko 50-letni mężczyzna leży nieprzytomny, ale oddycha. Ułożyłam go w pozycji bezpiecznej i dzwonię. A dyspozytor zaczyna mnie wypytywać, od kiedy tak leży, na co się leczy, jakie bierze leki. Wkurzyłam się i mówię: człowieku, powiedziałam ci wszystko, co najważniejsze. Wysyłaj karetkę.
W Polsce występuje krytyczny brak dyspozytorów pogotowia ratunkowego, co prowadzi do przeciążenia systemu i opóźnień w przyjmowaniu zgłoszeń, podczas gdy dyspozytorzy sami potrzebują wsparcia i są narażeni na wypalenie zawodowe. #dyspozytorzy #pomocmedyczna #ratownictwo

Eliza i Janek uratowali człowiekowi życie. Wczoraj zauważyli tonącego mężczyznę w stawie w Katowicach. Wyciągnęli go z wody i rozpoczęli reanimację. Przez długie minuty walczyli o jego życie, będąc w kontakcie z dyspozytorem numeru 112. Mężczyzna przeżył. Wiecie, za jakiś czas większość z nas zapomni o tej historii. Zniknie gdzieś między kolejnymi wiadomościami, filmikami i postami. Ale jest ktoś, kto nie zapomni tej historii nigdy. Człowiek, który dziś żyje dzięki Elizie i Jankowi. Jego rodzina. Jego bliscy. Gdzieś dzisiaj ktoś przytuli swojego tatę, męża, syna, brata albo dziadka. Tylko dlatego, że dwoje młodych ludzi znalazło się we właściwym miejscu i zrobiło to, co trzeba. Eliza. Janek. Dobra robota.👏 #Bohaterowie #Życie #DziękiWam