Po południu decyzja Sejmu, wieczorem działanie służb. Tak działa państwo prawa, w którym legitymacja poselska i barwy partyjne nie dają żadnego immunitetu od odpowiedzialności karnej. Nie ma świętych krów! #Prawo #Polska #Odpowiedzialność
Po południu decyzja Sejmu, wieczorem działanie służb. Tak działa państwo prawa, w którym legitymacja poselska i barwy partyjne nie dają żadnego immunitetu od odpowiedzialności karnej. Nie ma świętych krów! #Prawo #Polska #Odpowiedzialność
Legitymacja poselska nie daje prawa do szarpania policjanta za mundur. Prawo obowiązuje wszystkich. Także Antoniego Macierewicza. #Prawo #Policja #Legitymacja #PL
Karol Nawrocki przejechał się Kacprzykiem po Tusku. "Postulaty Sierpnia 80 tyczyły się też zniesienia wymogu legitymacji partyjnej i lepszej służby zdrowia. PO 46 LATACH WCIĄŻ, za sprawą obecnie rządzących, to LEGITYMACJA PARTYJNA decyduje o tym, że ktoś moze pójść do lekarza". https://t.co/xFjhxbV1Pm #zdrowie #polityka #historia
Karol Nawrocki o oszustwach polskiej władzy: „Dzisiaj za sprawą obecnie rządzących to legitymacja partyjna, a nie kwalifikacje, wciąż decyduje, czy człowiek może pójść do lekarza, czy nie może”. Takie obrzydliwe działania zostaną rozliczone przez obywateli. https://t.co/9DNjUCpSpl #Polska #Władza #Oszustwa
Rządy PiS – 8 lat okradania Polski i Polaków. Jarosław Kaczyński i jego PiS przez osiem lat (2015–2023) traktowali państwo jak prywatny folwark. Pod hasłami „dobrej zmiany” i „wstawania z kolan” zbudowali system, w którym publiczne pieniądze płynęły do kieszeni swoich, a Polacy zostali z rachunkami. Upolityczniona prokuratura, nominacje „ludzi z klucza” w spółkach Skarbu Państwa i fundacjach – tysiące stanowisk dla działaczy, rodzin i znajomych. Polska Fundacja Narodowa wydawała miliony na billboardy promujące reformy sądowe zamiast promocji za granicą. Afera respiratorowa, GetBack, NCBiR, Fundusz Sprawiedliwości, wybory kopertowe – wszędzie ten sam schemat: niegospodarność, kumoterstwo, brak rozliczeń. Finanse publiczne zrujnowano. Dług publiczny (metodologia UE) wzrósł o ponad 70%. Zamiast transparentnego budżetu – kreatywna księgowość: fundusze celowe, BGK, PFR. W 2022 aż 74% wydatków poza kontrolą parlamentu. Deficyt galopował, koszty obsługi długu miliardami. Okres dobrej koniunktury, niskich stóp i funduszy unijnych zmarnowano na rozdawnictwo i propagandę. Inwestycje prywatne spadły do najniższego poziomu od lat 90. Inflacja rozszalała się przez nieodpowiedzialną politykę NBP i rządu. Podatki w górę, 22 nowe daniny, a obietnice „500 plus” stały się pułapką zadłużenia dla przyszłych pokoleń Sądownictwo zniszczono celowo. Reformy Kaczyńskiego i Ziobry sparaliżowały niezależność sądów, doprowadziły do kar UE (setki milionów euro) i blokady miliardów z KPO. To nie „oczyszczanie” – to obsadzanie lojalnymi nominatami, atak na sędziów i konstytucję. Efekt? Chaos w sądach, ucieczka inwestorów, wizerunek Polski jako kraju bananowej republiki. Spółki Skarbu Państwa stały się korytem dla „swoich”. Setki prezesów z partyjnymi legitymacjami, miliony na kampanie, jachty „I Love Poland” i patriotyczne gnioty. TVP – tuba kłamstw i hejtu za publiczne pieniądze. Kultura, media, edukacja – wszystko podporządkowane jednej narracji i jednemu człowiekowi w garniturze. Kaczyński obiecywał walkę z elitami i „układem”. Zamiast tego stworzył nowy, większy układ pisowski. Polacy dostali 500+, ale zapłacili utratą praworządności, miliardami strat, inflacją i długiem. Bogacili się nominaci, biedniało państwo. Ubóstwo skrajne wróciło do poziomów sprzed programów socjalnych, a wzrost gospodarczy był wolniejszy niż w poprzedniej dekadzie przy znacznie lepszych warunkach zewnętrznych. Osiem lat PiS to systematyczne okradanie Polski. Okradanie z pieniędzy, z godności, z przyszłości. Kaczyński, Morawiecki, Szydło, Ziobro i reszta ekipy zostawili po sobie zrujnowane instytucje, zadłużony kraj i społeczeństwo podzielone nienawiścią, którą sami podsycali. Czas rozliczeń nadszedł. Polacy zapłacili rachunek za ich rządy. Nie wolno pozwolić, by ta banda wróciła i kontynuowała grabież. Polska musi odzyskać państwo – zanim będzie za późno. Autor: @Romek_Cr #InstytutPrawdy #Polska #PiS #Praworządność
Czemu taki postulat jest kontrowersyjny? Ponieważ nie chodzi o bezpieczeństwo wyborów tylko o utrudnienie niepożądanym wyborcom ich prawa do oddania głosu. W USA nie ma dowodów osobistych. Rządowe ID to na przykład prawo jazdy czy legitymacja myśliwska (ale studencka już nie). Demokraci od dziesięcioleci postulują wprowadzenie konieczności pokazania ID przy głosowaniu pod warunkiem, że równocześnie wprowadzone zostanie darmowe i rozsądnie łatwe do uzyskania ID. W swoich stanach z resztą to umożliwiają. Republikanie każdy taki wniosek odrzucają, a potem udają, że oni to tacy święci, chcą tylko uczciwych wyborów, a Demokraci chcą oszukiwać. W wielu stanach rządzonych przez Republikanów jeszcze celowo lokuje się na przykład DMV (wydział transportu, gdzie można zdobyć prawo jazdy) w takim miejscach, żeby było do nich dalej i trudniej dotrzeć wyborców Demokratów. W Teksasie w niektórych okręgach trzeba jechać nawet 200 km w jedną stronę. Jest tu też tło historyczne i prawne. 24. poprawka do konstytucji zabrania poll taxu, czyli konieczności zapłacenia podatku, żeby oddać głos. Poll tax był jedną z metod obniżania frekwencji szczególnie wśród czarnych (ale i innych biednych) po wojnie secesyjnej — nie stać cię na zapłacenie to nie głosujesz. Pytanie, czy konieczność zapłacenia za ID nie jest pośrednio poll taxem. Ogółem kwestia skomplikowana, ale do szybkiego załatwienia gdyby tylko Partia Republikańska miała jakąkolwiek moralność i zasady. Niestety, dla nich liczy się tylko władza. #Wybory #Demokracja #Polityka
Szpital VIP dla PiS - jawna hipokryzja. Skandal w Lubartowie obnażył wszystko, co najgorsze w mentalności PiS. 82-letni Władysław, człowiek po dwóch udarach, leżący, w stanie ciężkim, z krwawieniem, trafia na SOR. Odprawiają go z kwitkiem, twierdząc, że „to nie nasz pacjent”. Rodzina walczy, ratownik medyczna, prosi dyrektorkę o odmowę na piśmie, żeby chociaż przewieźć go do innego szpitala. Kilka godzin później mężczyzna umiera w Parczewie. Szpital w Lubartowie to ten sam szpital, w którym kilka dni wcześniej przyjęto i zoperowano radnego PiS, choć oddział chirurgiczny był formalnie zawieszony. Ta sama dyrektorka wtedy solennie zapewniała: „Każdy pacjent w stanie nagłym dostanie pomoc”. Okazuje się, że „każdy” w języku PiS oznacza „pis-wiec”. Rodzina pyta wprost, w czym pan Władysław był gorszy od polityka PiS? Klasyczna pisowska hipokryzja. Przez lata PiS krzyczał o „równości”, „godności” i „ochronie zwykłych ludzi”, a w praktyce stworzył system, w którym publiczny szpital finansowany z pieniędzy wszystkich podatników działa jak prywatna klinika dla swoich. Starostwo rządzone przez PiS, szpital publiczny, a zwykły człowiek umiera pod drzwiami, bo akurat „trwała inna operacja” – dla radnego z legitymacją. To jest dokładnie ta mentalność „my – lepszy sort, wy – reszta”, której PiS nigdy nie potrafił się wyzbyć, choć tyle razy publicznie ją potępiał u przeciwników. Jak długo jeszcze mamy udawać, że w Polsce życie zwykłego obywatela jest warte tyle samo co legitymacja partyjna PiS? #InstytutPrawdy #Polska #Zdrowie #Hipokryzja
Kafir Afgan napisał: A ja mogę się pod tym podpisać. Widziałem wojnę domową w Jugosławii. Byłem tam rok. Widziałem takie okrucieństwa, o jakich w najczarniejszych snach mi się nie śniło. Nie wyleczyłem się z tej traumy nigdy. Gdzieś to wciąż we mnie siedzi i jest chyba gorsze od własnych przeżyć pod ogniem przy ciężkiej wymianie ognia między walczącymi, będąc w środku tego gówna. A oto jego słowa, autor - Kafir Afgan: Ironią losu największy wysyp ludzi powtarzających kremlowskie brednie, usprawiedliwiających Rosję i mizdrzących się do rosyjskiego żołnierza pojawił się ostatnio właśnie po prawej stronie. Czy mam z tym problem? A skądże. Wiedziałem, że tak będzie, bo najciemniej jest zawsze pod latarnią. Rosjanie też o tym wiedzą. Dlatego nie szukają wyłącznie komunisty z legitymacją, futrzaną czapką i portretem Putina nad łóżkiem. Biorą każdego, kogo da się wykorzystać. Jednego kupią za pieniądze. Drugiego za stanowisko. Trzeciego złapią na urażone ego. Kolejnemu wmówią, że walczy o Boga, naród, tradycję i wartości. Następny będzie zwyczajnym pożytecznym idiotą, który z własnej głupoty zrobi dla Moskwy więcej niż zawodowy agent. A gdy nic innego nie działa, zawsze zostaje szantaż, kompromat i strach. Wywiad nie przebiera w środkach przynajmniej obcy, liczy się cel, a cel uświęca środki. Rosyjskie służby nie pytają, czy jesteś lewicowy, prawicowy, narodowy, ludowy czy kosmiczny. Pytają tylko, czy jesteś użyteczny. I kiedy wywiad oceni, że „podłoże konfliktu” jest gotowe przychodzi WOJNA. Najgorszą wojną nie jest wojna hybrydowa. Nie jest nią nawet klasyczna wojna z obcym agresorem, kiedy wiadomo, kto stoi po drugiej stronie, ma obcy mundur, obcą flagę i karabin skierowany w twój kraj. Najgorsza jest wojna domowa. Bo wtedy nie zabija się tylko przeciwnika z karabinem. Zabija się jego żonę, dzieci, rodziców i bliskich, żeby jego ból był większy. Żeby zaspokoić pragnienie zemsty. Żeby pokazać, że nienawiść nie ma już żadnych granic. W wojnie domowej nie wystarcza pokonać wroga. Trzeba go upokorzyć, zniszczyć jego rodzinę, spalić dom i wymazać pamięć. Człowiek przestaje wtedy widzieć drugiego człowieka. Widzi zdrajcę, robaka, podczłowieka i cel. I właśnie wtedy budzą się prawdziwe demony. Nie będę rzucał wyssanymi z palca statystykami, ale nie mam złudzeń: ogromna część ludzi nosi w sobie ten krwiożerczy mechanizm. Dzisiaj jest uśpiony, bo trzymają go prawo, wychowanie, strach przed karą, rodzina, praca i codzienność. Ale wystarczy odpowiednio długo sączyć jad. Najpierw człowiek się śmieje z przeciwnika. Potem nim gardzi. Następnie zaczyna uważać go za zdrajcę. Później przyzwala, żeby ktoś go pobił. W końcu dochodzi do wniosku, że jego śmierć byłaby dobra dla ojczyzny. A kiedy krew już popłynie, wszystkie wcześniejsze hamulce znikają. Zemsta nie rodzi się w miesiąc. Ona dojrzewa latami. Karmi się krzywdą, upokorzeniem, propagandą i codziennym przekazem, że sąsiad nie jest już sąsiadem, tylko wrogiem. Że członek rodziny, który głosuje inaczej, nie błądzi, tylko zdradza. Że druga połowa narodu nie zasługuje na rozmowę, lecz na karę. I ten jad Rosja sączy w Polskę od lat. Dzieli nas na dwa, trzy i pięć plemion. Każdemu daje innego wroga. Jednym Ukrainę. Drugim Niemcy. Trzecim Unię Europejską. Czwartym uchodźców. Piątym sąsiada, który głosował inaczej. Narracje są różne, ale cel pozostaje ten sam: Polak ma bardziej nienawidzić drugiego Polaka niż Moskwy. Bo narodu skłóconego nie trzeba pokonywać czołgami. Wystarczy dać mu zapałki i patrzeć, jak podpala własny dom. Żołnierze wyklęci byli na straconej pozycji. Wiedzieli, że nie odzyskają państwa, że Zachód nie przyjdzie, a sowiecka machina ich zmieli. Mimo to walczyli, bo nie godzili się na rosyjski but, narzuconą władzę i państwo zbudowane na bagnetach okupanta. Był w nich gen niezawisłości. Był też gniew, rozpacz i zemsta po wojnie, zdradzie, torturach i mordach. Bo wojna domowa nie kończy się wtedy, gdy milkną działa. Ona siedzi w ludziach, rodzinach i grobach przez następne pokolenia. I teraz wyobraźcie sobie, że kiedyś rosyjska agentura wpływu, pożyteczni idioci oraz polityczne miernoty doprowadzają w Polsce do paraliżu państwa, przejęcia władzy przez ludzi Moskwy albo rosyjskiej okupacji. Myślicie, że wszyscy grzecznie opuszczą głowy? Nie. Znowu powstanie podziemie. Znowu pojawią się ludzie ścigani po lasach, piwnicach i ruinach. Ponownie jedni nazwą ich bandytami, a drudzy bohaterami. Ponownie sąsiad będzie donosił na sąsiada. Znowu ktoś będzie wykonywał wyroki, ktoś inny palił domy, a jeszcze ktoś mordował rodziny „dla przykładu”. Znowu będzie wojna domowa. i znów będą groby. Ponownie przez dziesięciolecia będziemy pytać, kto był bohaterem, kto zdrajcą, kto oprawcą, a kto tylko wykonywał rozkazy. Dlatego każdy polityk, publicysta, ksiądz, celebryta albo internetowy patriota, który dzień po dniu sączy nienawiść do drugiej części narodu, nie uprawia już polityki. On gromadzi benzynę pod przyszły pożar. Może robi to świadomie. Może za pieniądze. Może z głupoty. Może z ambicji. Dla skutków nie ma to większego znaczenia. Rosyjskiej agentury wpływu nie zwalcza się patriotycznym tweetem, konferencją prasową i komisją obsadzoną partyjnymi kolegami. Zwalcza się ją kontrwywiadem, prokuraturą, prawem i państwem, które ma jaja sprawdzać również tych stojących najbliżej latarni. Bo kiedy demony już wstaną, nie będzie czasu pytać, kto je obudził. Będziemy zajęci grzebaniem własnych trupów. Zdjęcie moje, z Jugosławii #wojna #domowa #trauma
@adam_abramczyk Ale musi Pan być wdzięczny @Obywatelska_KO do końca życia. Gdyby miał Pan legitymację partii, to chociaż może Porsche? 😀 #polityka #humor #legitymacja
Najbardziej ohydna akcja UPA? O ataku banderowców na cywilny pociąg - zatrzymanie (najpr. zwerbowany maszynista-Ukrainiec), legitymacja by odseparować Polaków, a potem likwidacja w typowym stylu. Dziecięce głowy rozbite kolbą karabinu, odrąbane dłonie, ciężarne kobiety przybite bagnetami do ziemi. Bohaterowie. Fragment materiału z kanału Na tropie historii. #Historia #UPA #Polska
Wczoraj pani poseł Lubnauer opowiadała, że przecież nic się nie stało, że Dawid Kacprzyk ustalał tylko grafiki dyżurów. 🗣️ @mmzawisza : "Zgodnie z tym, co mówią sami pracownicy SOR-u, to jest nieprawda, tzn. że generalnie kierownikiem tego SOR-u był niedoświadczony młody lekarz z legitymacją Platformy Obywatelskiej". ⤵️ #PoranneRozmowyZero #Polska #Polityka #Zdrowie
UWAGA Według ustaleń Patryka Słowika Małgorzata Pępek z Koalicji Obywatelskiej uzyskała dostęp do badań poza kolejką w szpitalu w Żywcu. Czas oczekiwania dla zwykłej osoby wynosił aż 2 lata, a posłanka z legitymacją partyjną dostała się na nie już po 3 tygodniach. Taką ekskluzywną usługę miała otrzymać dzięki innej osobie z partii pracującej na oddziale położnictwa. Ta sprawa nie może przejść bez echa. #Polska #zdrowie #polityka
Bardzo ważne słowa Prezydenta @NawrockiKn 🇵🇱 Jest jedna Polska. Nie będzie w niej miejsca na przywileje dla elit. Legitymacja partyjna nie może decydować o tym, kto dostanie się do lekarza. https://t.co/jguW3NIdpu #Polska #równość #zdrowie #PL
Prezydent Karol Nawrocki skrytykował sytuację w Szpitalu Południowym w Warszawie, gdzie politycy mieli być przyjmowani poza kolejką, podkreślając, że legitymacja partyjna nie powinna wpływać na dostęp do lekarzy w Polsce. #szpitalpołudniowy #karolnawrocki #koalicjaobywatelska
Legitymacja partyjna nie może decydować o tym, czy ktoś się dostanie do lekarza, czy nie dostanie - Prezydent RP @NawrockiKn. https://t.co/CQHDA0pPnc #Polska #Zdrowie #Prawo
Karol Nawrocki o aferze salonikowej: „Tak Polska nie będzie wyglądać, a legitymacja partyjna nie może w Polsce decydować o tym, czy ktoś dostanie się do lekarza, czy nie. To jest rzecz, którą naród polski odrzuca jednoznacznie”. Zero litości dla takich przekrętów. https://t.co/iBmSjeoqKM #Polska #zdrowie #społeczeństwo
Prezydent Nawrocki o aferze KO z salonikiem VIP: "POLSKO, WYSŁUCHAJ MNIE! Organizuje się zbiórki by RATOWAĆ oddziały położnicze, a człowiek z legitymacją partyjną bierze 1,5 MILIONA ZŁ! TEN SALONIK VIP JEST W RZECZYPOSPOLITEJ NIEDOPUSZCZALNY!" Ludzie skandowali "ZŁODZIEJE". https://t.co/0wRwoWIwPB #Polska #Protest #Polityka
Już pomijając wszystko, porównywanie zdesperowanego obywatela który płaci chore pieniądzę za wizytę w prywacie u cwaniaka co go potem da w górę w swoim szpitalu do tego, że ktoś wbija się NA SOR z legitymacją KO i dostaje usługę badań VIP na PRZEMĘCZENIE, to jest naprawdę szczyt bezczelności. #Polska #służb zdrowia #sprawiedliwość