Panie Bogucki, imponujący wywód. Naprawdę 👏👏👏 Tyle że im dłużej Pan pisze, tym wyraźniej widać, że próbuje Pan z kilku różnych norm, procedur i orzeczeń zbudować jedną kompetencję Prezydenta, której żaden z tych przepisów wprost mu nie daje - niestety u pana to już standard. Najpierw K 34/15. Powołuje się Pan na ten wyrok jako na podstawę do wstrzymania odebrania ślubowania... Problem w tym, że Trybunał mówił tam o sytuacji nadzwyczajnej, obiektywnej, niebudzącej wątpliwości i niemożliwej wcześniej do przewidzenia ... A Pan sam w swoim piśmie opisuje coś dokładnie odwrotnego 🤦♂️ Wątpliwości dotyczące stażu Macieja Berka były znane już podczas przesłuchania komisji, czyli jeszcze przed wyborem przez Sejm. To gdzie tu ta nadzwyczajność i nieprzewidywalność?🤔 Chyba tylko w pańskiej interpretacji... Dalej robi się jeszcze ciekawiej. Z faktu, że art. 3 ustawy o statusie sędziów TK odsyła do wymagań niezbędnych do pełnienia urzędu sędziego SN, wyprowadza Pan niemal automatycznie cały reżim dokumentacyjny z art. 31 ustawy o SN 🤦♂️ To bardzo wygodne. Tylko że przesłanki materialne i procedura ich dokumentowania to nie jest to samo. Inaczej mówiąc- z tego, że kandydat ma spełniać określony wymóg, nie wynika jeszcze, że Prezydent może sobie sam stworzyć listę dokumentów, których żąda jako warunku odebrania ślubowania 🤷♂️ Następnie pojawia się art. 126 Konstytucji i klasyczny numer z gatunku: "Prezydent czuwa nad Konstytucją, więc może...". No właśnie niekoniecznie. Art. 126 ust. 3 mówi przecież jasno, że Prezydent wykonuje swoje zadania w zakresie i na zasadach określonych w Konstytucji i ustawach. To nie jest przepis produkujący nowe kompetencje na życzenie. Jeszcze ciekawszy jest Pański fragment o art. 379 pkt 4 k.p.c. i "nieważności postępowania". Tu już naprawdę zaczynamy mieszać kilka porządków prawnych w jednym garnku. Odpowiednie stosowanie k.p.c. w postępowaniu przed TK nie oznacza automatycznie, że można prostym ruchem przenieść konstrukcję nieważności postępowania cywilnego na skutki orzeczeń Trybunału, które zgodnie z Konstytucją są ostateczne i mają moc powszechnie obowiązującą. Ale najciekawsze zostawił Pan na koniec 😁 Pisze Pan, że zachodzi "realne i obszernie uzasadnione prawdopodobieństwo naruszenia art. 194 ust. 1 Konstytucji". Na jakiej podstawie? Bo Kancelaria Prezydenta nie zobaczyła umów cywilnoprawnych? 🤦♂️ Brak dokumentu przedłożonego Prezydentowi nie jest dowodem braku przesłanki materialnej panie Bogucki. To trochę jak uznać, że ktoś nie ma prawa jazdy, bo nie pokazał go panu Boguckiemu w windzie 🫣 Cały problem tego pisma polega więc na tym, że najpierw tworzy Pan wątpliwość, potem z tej wątpliwości robi Pan "prawdopodobieństwo naruszenia Konstytucji", następnie z art. 126 buduje Pan kompetencję kontrolną, a na końcu podpiera to K 34/15, które dotyczy sytuacji wyjątkowych, obiektywnych i nieprzewidywalnych. Czyli dokładnie nie tej, którą Pan sam opisuje 🤦♂️🤦♂️ Dużo tekstu,dużo przepisów, dużo powagi. Tylko konstrukcja prawna trochę przypomina szafę z Ikei złożoną z instrukcji do trzech różnych modeli. Stoi.... Na razie 😉 A gdybym miał coś zasugerować Marszałkowi Sejmu, to nie wysyłanie Kancelarii Prezydenta kolejnego segregatora dokumentów. Raczej jedno krótkie pytanie: proszę wskazać podstawę prawną kompetencji Prezydenta do prowadzenia po wyborze przez Sejm własnego postępowania dowodowego w sprawie kwalifikacji sędziego TK 🤷♂️ To proste i logiczne pytanie. Nie art. 126 ust. 2 Konstytucji, bo art. 126 ust. 3 przypomina, że Prezydent wykonuje swoje zadania wyłącznie w zakresie i na zasadach określonych w Konstytucji i ustawach. Nie K 34/15, bo ten wyrok mówi coś wręcz przeciwnego-Prezydent ma obowiązek odebrać ślubowanie bez zwłoki i nie jest organem uprawnionym do recenzowania działań Sejmu. 1/ #Konstytucja #Prawo #Polska
