WRLD

Search

#ocenianie
Grzegorz Macko 2d

Grzegorz Macko reported that in Mieroszów he participated in a crisis management team regarding the situation at the zoo in Łączna, and then met with protesters outside the garden. During the meeting, as he relayed, he learned from the police chief in Wałbrzych that the Ministry of Climate and Environment, led by Paulina Henning-Kloska, had been involved in discussions about transporting animals from Poland to the Netherlands for some time. Macko wrote that the zoo fence was damaged and more foundations were withdrawing from activities on its premises and taking over the animals. He accused the voivode, Anna Żabska from the Civic Coalition, of convening the crisis team but not attending it herself. According to him, there was chaos on the spot, no one responsible for coordination, and institutions did not indicate who would take care of the animals after the organizations withdrew. He added that the police officers moved among the animals and provided them with water. He conveyed that a representative of the prosecutor's office said during the crisis team that activities were completed the previous day. Macko added that in the afternoon the court did not grant the prosecutor's request to arrest the owner of the zoo. The politician emphasized that in his opinion, politicians and residents should not decide who is right in the dispute or assess whether irregularities occurred. However, he considered it the politicians' duty to evaluate the actions of state services. He described the situation at the zoo as an example of serious communication, organizational, and perhaps legal problems. He also wrote that the case showed, as he assessed, a broader dysfunction of the state, also in terms of animal welfare. #ZOO #OchronaZwierząt #Kryzys (translated)

3224
Patryk Słowik 3d

Patryk Słowik wrote that the matter did not concern the fault of the addressee or his apologies. He pointed out that he considers him one of the people in the council who take on challenges instead of hiding from them, as — in his opinion — his boss Łukasz did. He added that the addressee and his associates often pointed out that medical matters should not be assessed before their final resolution, which may take "273645 years." He accused him of issuing a judgment this time before even gathering basic information. #samorząd #wyzwania #ocenianie (translated)

2677
r00t🇪🇺 5d

Author r00t responded to Leśkiewicz, criticizing Nawrocki's statements about the threat from Russia. He pointed out that the president had assessed that the level of threat had not changed significantly in the past six months and asked on what basis he stated this, since he referred to confidential NATO reports. According to the author, the public could not verify this assessment at that time, especially in light of the Russian aggression against Ukraine and the tense international situation. The author also questioned the accusation that Prime Minister Tusk politically exploited the Russian threat. He asked what such actions were supposed to entail and whether informing citizens about threats to the state became a political activity when done by the prime minister. He emphasized that the criticism of the Braun group should concern its activities, the leader's statements, and its stance towards Russia, rather than the mere fact of having parliamentary representation. R00t assessed that Nawrocki's statements about national security should be balanced, precise, and responsible. He also criticized Leśkiewicz's formulation "if he doesn't fabricate, he will remain silent," considering it a political provocation. He wrote that the Chancellery of the President of the Republic of Poland should clarify the head of state's position, rather than insult the prime minister, especially when the dispute concerned the security of Poland. #Polska #Bezpieczeństwo #Polityka (translated)

3380
Zbigniew Hołdys 4w

Krzyszto Łoziński na FB do @SlawomirMentzen: „Nieuk i dureń Mentzen walnął jak chory w kubeł: "Polska ma 1000 lat a Ukraina jest młodsza niż mój młodszy brat". Słuchaj przygłupie, Ukraina tylko zmieniła nazwę z Ruś Kijowska na Ukraina. Jest państwem dużo starszym niż Polska i Rosja. Na Rusi znajdowało się https://t.co/Q3v0ruVc4a. miejsce, w którym kiedyś miała powstać wioseczka Moskwa. Podobne do ciebie pacany używają symbolu Szczerbca. A gdzie go nieuku ten szczerbiec Chrobry wyszczerbił? O bramy Kijowa, bo Kijów miał bramy, gdy pierwsze polskie miasta dopiero powstawały. A zresztą, ocenianie państw na podstawie ich wieku? Na tej zasadzie Mongolia jest parę razy starsza niż USA. I co ty na to.” #Historia #Ukraina #Polska

17413
Jarosław Królewski 4w

Drodzy, Teraz już na spokojnie. Gdy podejmowałem decyzję o nieprzyjechaniu na mecz w decydującej dla nas fazie sezonu do @SlaskWroclawPl, po czterech latach tułaczki na drugim poziomie ligowym, czułem się tragicznie. To były jedne z najtrudniejszych chwil w moim życiu. Wielu mówiło o chłodnej kalkulacji, ale kolejne tygodnie pokazały, że nic nie było przesądzone, a konsekwencje tej decyzji mogły zaprzepaścić wszystko, na co pracowaliśmy. Cały wysiłek, który wspólnie ze sponsorami, kibicami i partnerami wkładaliśmy w odbudowę klubu, sprowadzono po stronie Śląska do kilku określeń: „maczeciarze”, „przestępcy”, „kibole”. Nonszalanckie zachowanie zarządu Śląska uderzało nas w wielu wymiarach. Całą naszą społeczność wrzucono do jednego worka, a wieloletnią pracę obrzucono błotem. Napisałem wtedy w notatce wewnętrznej, że zrobię wszystko, aby druga strona poczuła i zrozumiała, czym jest nieuprawniona generalizacja. Trwałem w tym postanowieniu do dziś. Ale dziś z tym kończę. Środowisko Śląska Wrocław nie zasługuje na obraźliwe etykiety - tak jak Wisła Kraków nie zasługuje na generalizacje. Śląsk to wielu wspaniałych ludzi, którzy od lat wspierają swój klub, kochają go, cierpią razem z nim i przeżywają zarówno lepsze, jak i gorsze chwile. To także społeczność, którą przez wiele lat łączyła z Wisłą Kraków kibicowska zgoda. Przez ten czas moje wpisy mogły dać Wam poczuć to, co ja czułem wcześniej. Poświęcałem temu klubowi swoje życie i pieniądze, często kosztem rodziny i najbliższych, a później słyszałem, że jesteśmy przestępcami - i trzeba nas jako hordę izolować. Tak właśnie działa generalizacja. Tak działa ocenianie całej społeczności przez pryzmat jednostek - odbiera znaczenie temu, kim jesteśmy i co naprawdę robimy. Tak my jako Polacy dziś jesteśmy polaryzowani - nie tylko w sporcie ale i polityce. Dziś, po tym meczu, przepraszam wszystkich kibiców Śląska, których uraziłem swoimi słowami. Moje wpisy były reakcją na to, jak nas potraktowano. Nie chcę jednak dalej odpowiadać generalizacją na generalizację. Dziś więc kończę swoją tyradę. To wszystko. Temat uważam za zamknięty. #ŚląskWrocław #kibice #sport

24900
Alkoholowy Inwestor Sep 3

Drugiego dnia szkoły zadzwoniła wychowawczyni mojego syna. Godzina 10:43. Nie lubię telefonów ze szkoły przed południem. O tej porze placówka edukacyjna powinna przekazywać dziecku wiedzę, a nie generować zadania operacyjne dla rodzica. - Czy może pan dzisiaj przyjść na rozmowę? - zapytała. - W jakiej sprawie? - Chodzi o zachowanie pańskiego syna na lekcji. - Co zrobił? Po drugiej stronie zapadła chwila ciszy. - Wolałabym porozmawiać osobiście. Nie lubię takich odpowiedzi. - Czy sprawa jest pilna? - Kilkoro dzieci płakało. Odłożyłem długopis. - Czy syn kogoś uderzył? - Nie. - Obraził? - To zależy, jak rozumiemy obrażanie. Czyli nie. Pojechałem. Wychowawczyni czekała w sali. Syn siedział obok. Spokojny. Ręce na kolanach. Przed nim leżała kartka w kratkę pokryta liczbami. Usiadłem. - Co się wydarzyło? Pani westchnęła. - Dzisiaj dzieci rozmawiały o wakacjach. Jedni byli w Hiszpanii, inni w Grecji, ktoś w Turcji, ktoś na Malediwach... Klasyczny błąd. Pierwszy tydzień szkoły. Zamiast od razu wejść w matematykę, język polski i nauki przyrodnicze, nauczyciele uruchamiają dzieciom publiczny przegląd statusu majątkowego rodziców. - I kilkoro dzieci zaczęło się śmiać z pana syna, że on nigdzie nie był za granicą. Spojrzałem na niego. - Śmiali się? Syn wzruszył ramionami. - Trochę. - Co im odpowiedziałeś? - Najpierw nic. Dobrze. Nie należy reagować na pierwszą rynkową prowokację. - A później? - Potem zapytałem jednego chłopaka, ile kosztował ich wyjazd do Grecji. Wychowawczyni zamknęła oczy. Jakby już znała dalszy ciąg i nadal nie potrafiła go zaakceptować. - Powiedział, że nie wie, więc zapytałem, ile osób, czy na własną rękę i ile mieli posiłków. Podał mi wszystkie dane, a ja oszacowałem koszt. Popatrzyłem na kartkę. Na górze widniał napis: „Niewykorzystany potencjał kapitałowy klasy”. Poniżej tabela. Kraj. Liczba osób. Liczba dzieci. Szacowany koszt jednego wyjazdu. Częstotliwość. Hipotetyczna wartość inwestycji. Musiałem przyznać, że układ dokumentu był przejrzysty. Brakowało tylko źródeł danych i daty sporządzenia. - Przyjąłem, że taki wyjazd kosztował około czternastu tysięcy złotych - wyjaśnił syn. - I powiedziałeś to koledze? - zapytała wychowawczyni. - Najpierw zapytałem, czy jeżdżą tak co roku. - I co odpowiedział? - Że prawie co roku. - Co znaczy „prawie”? - wtrąciłem. - Dlatego dopytałem. Spojrzał na swoją kartkę. - Siedem razy w ciągu ostatnich ośmiu lat. - Następnie założyłem, że zamiast wydawać czternaście tysięcy rocznie, rodzice mogliby inwestować te pieniądze w szeroki ETF - kontynuował. - Przy założonej średniej stopie zwrotu wartość portfela wynosiłaby dzisiaj około stu trzydziestu tysięcy złotych. - Jakiej stopy użyłeś? - Osiem procent. Zmarszczyłem brwi. - Po podatku? - Nie. - Następnym razem zaznacz założenia. - Dobrze. Wychowawczyni spytała się: - Czy pan uczy syna takich rzeczy? - Uczę go, że każda decyzja ma koszt alternatywny. Pani zacisnęła usta. - Pan uważa, że to jest w porządku? Zastanowiłem się. - Zależy, co powiedział później. - Powiedziałem, że jeżeli ktoś co roku wydaje kilkanaście tysięcy na wakacje, a potem mówi dziecku, że nie ma pieniędzy na mieszkanie na start albo edukację, to nie jest problem dochodów, tylko alokacji kapitału – odpowiedział syn. Pani uniosła głowę. - Właśnie o tym mówię. - Ale to jest prawda - powiedział młody. - Nie chodzi o to, czy to jest prawda! Syn spojrzał na mnie. Ja spojrzałem na niego. To było jedno z tych zdań, po których człowiek zaczyna rozumieć, dlaczego edukacja finansowa w Polsce wygląda tak, jak wygląda. Pani próbowała tłumaczyć: - Dzieci mają prawo opowiadać o wakacjach. Nie powinieneś ich zawstydzać. - Ja ich nie zawstydzałem. - Powiedziałeś Mai, że jej rodzice „sprzedali 30 lat procentu składanego za zdjęcie z palmą”. Ona zaczęła płakać. - Bo zrozumiała procent składany. - Nie. Zaczęła płakać, bo powiedziałeś jej, że rodzice zabrali jej sto czterdzieści tysięcy złotych. Musiałem interweniować. - Proszę pani, oczywiście rozumiem, że forma mogła być zbyt bezpośrednia. Syn spojrzał na mnie zaskoczony. Podniosłem lekko rękę. Jeszcze nie skończyłem. - Ale nie możemy też udawać, że decyzje konsumpcyjne nie mają kosztu alternatywnego tylko dlatego, że robimy je w lipcu. Pani patrzyła na mnie nieruchomo. - Ja naprawdę nie chcę teraz prowadzić rozmowy o inwestowaniu. - Ja też nie. Wychowawczyni westchnęła. - Chcę, żeby pański syn przeprosił klasę. Spojrzałem na niego. On spojrzał na mnie. - Za co konkretnie ma przeprosić? - zapytałem. - Za ocenianie rodziców innych dzieci. Syn się wtrącił: - Ale nie oceniałem wszystkich negatywnie. Przesunął palcem po tabeli. - Rodzice jednej dziewczynki pojechali pod namiot w Polsce. Koszt był niski, byli razem przez dwa tygodnie, a ona nauczyła się pływać kajakiem. Zaznaczyłem ich jako efektywnych kosztowo. Nauczycielka była już zrezygnowana i powiedziała tylko: - Proszę z nim porozmawiać. Kiedy wyszliśmy na korytarz, syn zapytał: - Mam ich przeprosić? Spojrzałem na niego. - Za to, że nie przedstawiłeś dokładnych założeń. - A za resztę? - Nie. Skinął głową. - A jutro mogę im pokazać, ile kosztują coroczne wakacje przez dziesięć lat przy założeniu średniorocznej stopy zwrotu w kilku wariantach? Zastanowiłem się. - Możesz. Przerwa. - Ale uwzględnij inflację. #FIRE #edukacja #finanse #rodzicielstwo

26725
Jarosław Królewski Aug 27

Dobra. Nie da się już tego czytać więcej, więc napiszę po prostu, co czuję. Wiele osób pyta mnie, dlaczego chcę przeznaczyć pieniądze na pomoc rodzinie po ostatniej tragedii - w tym córeczce pseudokibica, który zginął. W życiu trzeba mówić prawdę. Prawda jest taka, że człowiek, który zginął, zginął tragicznie. W sposób, który nigdy nie powinien mieć miejsca. Z rąk innych ludzi i niestety swoich demonów. W sposób poniżający. Kropka. Czy to znaczy, że trzeba idealizować jego życie, jego wybory albo środowisko, z którego pochodził? Nie. Handlował narkotykami. Niszczył życie innym ludziom. Funkcjonował w świecie ludzi bez skrupułów, w środowisku, które z wielu powodów przesiąkło nienawiścią, przemocą, zemstą i pogardą dla drugiego człowieka. Ale jest też druga prawda. Po nim zostało dziecko. Dziecko nie odpowiada za decyzje swojego ojca. Nie odpowiada za jego błędy, relacje, środowisko ani za to, co wydarzyło się wcześniej. I właśnie dlatego chcę pomóc. Coraz częściej męczy mnie łatwość, z jaką oceniamy ludzi. Bo ocenianie ludzi zbyt radykalnie i zbyt pochopnie jest po prostu łatwe. Znacznie trudniej spróbować zrozumieć, dlaczego ktoś stał się takim człowiekiem, jakim się stał. Nie mówię tu o tych, którzy świadomie i cynicznie wykorzystują system, pozycję czy innych ludzi do czynienia zła (tych tępię i będę tępił). Mówię o tych, którzy czasem dorastają w świecie, w którym dobrych alternatyw prawie nie widać. I być może warto czasem pomóc również tym, którzy nie mieli takiego komfortu jak inni. Komfortu dorastania w poczuciu bezpieczeństwa. Bycia kochanym.Bycia rozumianym. Możliwości spełniania się, rozwijania i znalezienia swojego miejsca. Nie każdy startuje z tego samego miejsca. Nie każdy dostał od życia tyle samo dobra, uwagi, miłości i szans. To oczywiście nie oznacza, że człowiek nie odpowiada za swoje decyzje. Odpowiada. To jest bardzo bliskie filozofii Adlera, której jestem wierny - przeszłość nas kształtuje, ale nie zwalnia nas z odpowiedzialności za to, co robimy dalej. Ja po prostu JUŻ nie umiem patrzeć na ludzkie życie jak na prostą zasadę: zrobiłeś źle, więc jesteś zły. Popełniłeś błędy, więc nic więcej o tobie nie ma już znaczenia. Może właśnie o tym jest też matematyka. Nie o prostych odpowiedziach, ale o precyzji myślenia. O dostrzeganiu wielu zmiennych naraz. O rozumieniu, że wynik rzadko bierze się z jednej rzeczy. Że jeśli pominiesz jedną ważną zmienną, cały obraz może stać się fałszywy. Z ludźmi jest podobnie. Nie da się uczciwie ocenić człowieka, patrząc tylko na jeden moment, jeden błąd, jedną decyzję czy jedną etykietę. Dla mnie to wszystko nie jest tak prostolinijne. Ile jest w człowieku jego własnych wyborów, a ile wychowania, środowiska, samotności, potrzeby przynależności, braku miłości, niezrozumienia czy przemocy, której wcześniej sam doświadczył? Nie znam prostych odpowiedzi. Ostatni tydzień mnie zniszczył totalnie - po ludzku. Naprawdę nie potrafię już patrzeć na to wszystko jak na prosty zbiór zasad, w którym każdemu można szybko przypisać winę, ocenę i odpowiednią szufladkę. Wiem tylko, że próba zrozumienia człowieka nie oznacza usprawiedliwiania jego czynów. Można uważać, że ktoś podejmował złe decyzje, i jednocześnie uważać, że nie zasługiwał na śmierć. Można potępiać przemoc i jednocześnie pomóc dziecku człowieka, który był częścią świata, którego sami nie akceptujemy. Można też próbować pomagać ludziom wcześniej. Zanim będzie za późno. Dla mnie jedno nie wyklucza drugiego. Wolę tę słabość niż obojętność. Naszą rolą teraz jest zrobić wszystko, żeby ta tragedia nie poszła na marne. Żeby to, co wydarzyło się w tym środowisku i to, co być może właśnie zaczyna się w nim zmieniać, nie skończyło się tylko na kilku dniach emocji. Jeśli z tego wszystkiego ma wyniknąć cokolwiek dobrego, to niech będzie nim mniej nienawiści, mniej przemocy i więcej ludzi, którzy dostaną szansę wcześniej - zanim ich życie skręci w stronę, z której później trudno wrócić. EOT. #prawda #empatia #przemoc

28081
Onet.pl Aug 6

W artykule opisano, jak absolwenci matury, w tym Kuba z Dolnego Śląska, walczą o podwyższenie swoich wyników po ogłoszeniu niekorzystnych rezultatów, ujawniając problemy z ocenianiem egzaminów, a jeden zdobyty punkt zadecydował o przyznaniu świadectwa dojrzałości i możliwości rozpoczęcia studiów. #matura #egzaminy #punktacja

www.onet.pl
Absolwenci pokazują nam błędy w ocenie matur. "Usterka techniczna"
16545
wiadomosci.wp.pl Jul 26

Od 1 września 2026 roku polskie szkoły wprowadzą istotne zmiany w zasadach oceniania, organizacji egzaminów klasyfikacyjnych i kryteriach oceny zachowania, co ma na celu ujednolicenie przepisów dotychczas różnie interpretowanych przez szkoły, a także lepsze odzwierciedlenie kompetencji społecznych uczniów w ramach reformy programowej Reforma'26 – Kompas Jutra. #ocenianie #MEN #edukacja

wiadomosci.wp.pl
Rewolucja w szkołach od września. MEN zmienia zasady oceniania
16586
Łukasz P. Kozłowski Jul 26

Musimy oczywiście pamiętać, że poziom realnych wynagrodzeń i świadczeń w gospodarce będzie stale się zmieniać w przyszłości, więc ocenianie sytuacji za 20, 30 czy 40 lat dzisiejszą miarą jest obarczone błędem. 5 tys. zł miesięcznie dzisiaj nie znaczy tego samego, co będzie znaczyć ta sama kwota np. za 20 lat, mimo skorygowania o inflację.

Masz dziś 45 lat i wysoką pensję? Zobacz, jaka czeka cię emerytura
businessinsider.com.pl
13624
Łukasz P. Kozłowski Jul 20

Musimy oczywiście pamiętać, że poziom realnych wynagrodzeń i świadczeń w gospodarce będzie stale się zmieniać w przyszłości, więc ocenianie sytuacji za 20, 30 czy 40 lat dzisiejszą miarą jest obarczone błędem. 5 tys. zł miesięcznie dzisiaj nie znaczy tego samego, co będzie znaczyć ta sama kwota np. za 20 lat, mimo skorygowania o inflację.

Masz 35 lat? Tyle musisz zarabiać, żeby mieć 5 tys. zł emerytury
businessinsider.com.pl
14826
Łukasz P. Kozłowski Jul 13

Musimy oczywiście pamiętać, że poziom realnych wynagrodzeń i świadczeń w gospodarce będzie stale się zmieniać w przyszłości, więc ocenianie sytuacji za 20, 30 czy 40 lat dzisiejszą miarą jest obarczone błędem. 5 tys. zł miesięcznie dzisiaj nie znaczy tego samego, co będzie znaczyć ta sama kwota np. za 20 lat, mimo skorygowania o inflację.

Chcesz mieć 5 tys. zł emerytury? Musisz dobrze zarabiać [KWOTY]
businessinsider.com.pl
12470
Samuel Pereira Jun 24

Rozdwojenie jaźni? Donald Tusk: Nie jest moim zadaniem ocenianie wiarygodności wypowiedzi bohaterów tej sprawy. Donald Tusk (2 godziny później): Wiarygodność pana Emila Jędrzejewskiego i jego sensacyjnych wypowiedzi wydaje się być wątpliwa. #TuskvsTusk #Polska #Polityka #Debata

17985
Adam Czarnecki Jun 24

Tusk rano mówił, że „nie jest jego zadaniem ocenianie wiarygodności świadka” po czym po KILKU GODZINACH ocenił negatywnie wiarygodność świadka. To się w pale nie mieści, co tu władza wyczynia w temacie tej afery https://t.co/0UChnGuDRG #polityka #wiarygodność #afera

12625
jachcy🇵🇱 Jun 24

„Nie jest moim zadaniem ocenianie wiarygodności wypowiedzi w tych czy innych audycjach bohaterów tej sprawy…” Ale już ocenianie wiarygodności tych osób przed przesłuchaniem w prokuraturze panu premierowi nie przeszkadza🤷‍♂️ https://t.co/GVkVPvQDAf #wiarygodność #polityka #prokuratura

15484
Arkadiusz Mularczyk MEP Jun 24

@donaldtusk O wiarygodności świadków nie powinien rozstrzygać premier na X. Od tego są prokuratura i sądy. Państwo prawa kończy się tam, gdzie zaczyna się polityczne ocenianie dowodów przed zakończeniem śledztwa. #praworządność #sprawiedliwość #polityka

14055
chrzanik Jun 24

Tusk to bezczelny manipulant: „Ja nie będę wyciągał pochopnych wniosków na podstawie audycji w tym czy innym kanale. Nie jest moim zadaniem ocenianie wiarygodności wypowiedzi bohaterów tej sprawy. JA MAM SWOJE ZDANIE NA TEMAT WIARYGODNOŚCI NIEKTÓRYCH ŹRÓDEŁ. Czyli lecimy dalej dyskredytowaniem lekarza sygnalisty, ale podprogowo XD #Tusk #manipulacja #wiarygodność

21202
Nomadmum Jun 24

Po obejrzeniu wywiadu z dr Emilem byłam jak mielonką, jest szokujący szczególnie, że wychodzi z ust bardzo dobrego i doświadczonego chirurga. Większości informacji nie jestem w stanie zweryfikować przespałam się i to co mi się rozjeżdża: 1. Pan Emil powiedział, że miał dobre relacje z poprzednim zarządem, który go zatrudniał. To poprzedni zarząd zrobił z Pana Kacprzyka koordynatora SOR we wrześniu 2024. Prezes Krawczyk (bliskie serduszko z PSL) był prezesem do końca lutego 2025. Czy Pan Emil zgłosił te wszystkie informacje do niego wtedy? To było pół roku pracy, każdego dnia narażania życia i zdrowia ludzi i powodowania śmierci - jak dobrze zrozumiałam wywiad. 2. Pani Łukasik przyszła do szpitala pod koniec maja 2025 Pan Emil został zwolniony ze szpitala we wrześniu 2025. O nieprawidłowościach informował smsem Trzaskowskiego 2 miesiące wcześniej. Jest teoretyczna ale malo prawdopodobna sytuacja, że Pan Kacprzyk był dobrym koordynatorem SOR za czasów prezesa Krawczyka więc pytanie do Pana Emila brzmi: czy Pan Kacprzyk te wszystkie straszne rzeczy zrobił między marcem a czerwcem 2025? To jest jedyne okno. 3. Pan Stanowski mógłby być lepiej przygotowany do wywiadu. Już latają te fejki ze chirurgię ogólną można zrobić rentowną jak się jest sprawnym chirurgiem. To trzeba być sprawnym księgowym. Można jak się wyjmie atestezjologow z kosztów proceder medycznych chirurgii ogólnie i zacznie księgować w OIT. Tak się stało w Południowym. 4. W związku z pkt 3 Pan Emil otrzymał około 700k premii rocznej za 2023 od poprzedniego zarządu, z którym miał dobre relacje. Przyszedł też po taką premię w czerwcu 2025 za wynik za 2024 ale nowy zarząd, po poprawnym rozliczeniu kosztów zabiegów chirurgicznych nie mógł jej przyznać i to był początek złych relacji. 5. Pan Kacprzyk był też koordynatorem SOR w Bródnowskim - czy tam też zabijał ludzi? 6. I na koniec mało istotne ale padło w info o tym, że nowy zarząd wymienił ortopedów na słabszych. Nie jest to prawda. Poprzedni ordynator został odwołany nie przez brak kompetencji medycznych, był też bardzo zaangażowany ale miał problemy z decyzyjnością. Na to miejsce została powołana osoba, która ma kompetencje w jednym i drugim - 25 lat doświadczenia w placówce klinicznej. Nie podoba mi się takie ocenianie, że jak ktoś nie jest moim ziomkiem to go dyskwalifikuje. Mój układ nerwowy działa tak, że bardzo identyfikuje się z ofiarą a Pan Emil w tym wywiadzie zdecydowanie pokazał się jako osoba, która nią była. Ale też jak przerobię emocje i fakty zaczynają się rozjeżdżać to od razu mnie mdli. Jestem w tym punkcie dzisiaj. #medycyna #wywiad #zdrowie

13698
Bartosz Lewandowski Jun 2

❗️A wiecie Państwo, że @PK_GOV_PL chce pociągnąć do odpowiedzialności karnej @PatrykJaki za naruszenie… przepisu, który określa treść roty ślubowania funkcjonariusza Służby Więziennej❓😀 To nie żart. W oficjalnym komunikacie czytamy, że @PatrykJaki miał naruszyć m. in. art. 41 ust. 1 ustawy z 9.04.2010 r. o Służbie Więziennej. Nie wiadomo jak, ale jeśli odpowiedzialność karna ma spotkać funkcjonariuszy publicznych za naruszenie roty ślubowania, to zakłady karne chyba powinny w 70% składać się z byłych urzędników czy polityków 😀 A ponadto jedna ważna rzecz - ciekawy jestem w jaki sposób Prokuratura przed sądem wykaże przestępstwo przekroczenia uprawnień (art. 231 KK) przy decyzjach stanowiących tzw. uznanie administracyjne. Decyzja o przeniesieniu urzędu jest uznaniem administracyjnym - wyrok NSA z 30.11.2021 r. (III OSK 5144/2, niepubl.): Ważne potrzeby służby, nie są definiowane w ustawie. W orzecznictwie uznaje się, że ważne potrzeby muszą być ocenianie ad hoc. Decyzja o przeniesieniu ma charakter uznaniowy co oznacza, że organ powinien w niej wykazać, że przy jej wydaniu istotnie "chodzi o dobro interesu służby, rozumianego jako interes społeczny. Takie względy mogą dotyczyć spraw związanych z koniecznością zapewnienia prawidłowej pracy jednostki, do której został przeniesiony funkcjonariusz, ale też może nimi być potrzeba rozwiązania konfliktu personalnego w miejscu, w którym dotychczas pełnił służbę przeniesiony strażnik” (por. wyr. NSA z 11.1.2024 r., III OSK 481/23, niepubl.)❗️służbę przeniesiony strażnik (por. wyr. NSA z 11.1.2024 r., III OSK 481/23, niepubl. - wydany na podstawie podobnie brzmiącego art. 36 ust. 1 PolicjaU). #Prawo #Polityka #Administracja

15649
🌐 ᴛʜᴇᴘᴏʟᴀɴᴅɴᴇᴡs 🌐 Jun 1

„ZAJMIJ SIĘ SPRZEDAWANIEM SWOJEJ KIEŁBASY” Wypowiedzi Skolima na temat finansowania emerytur dla artystów z budżetu państwa wywołały falę kontrowersji. Muzyk ostro skrytykował pomysł wsparcia artystów, argumentując, że publiczne pieniądze powinny trafiać na ważniejsze cele. Na jego słowa zareagowała Doda, która nie kryła oburzenia. Artystka zarzuciła mu brak empatii i niesprawiedliwe ocenianie całego środowiska artystycznego. Podkreśliła, że wielu utalentowanych twórców żyje w trudnych warunkach finansowych i nie zasługuje na takie uogólnienia. Jej zdaniem wykorzystywanie tematu chorych dzieci w tej dyskusji było nieetyczne i tylko podsycało hejt wobec artystów. #muzyka #sztuka #finanse

11947