BETA nonprofit public democratic european moderated

Search

#płaca

Has Nawrocki signed the excess profits law yet? In a few days, I will have to refuel my car and I would gladly send those "excess" costs to Trump. Nawrocki is actually closer, and both are guilty of these prices. Every day of delay in signing this law means thousands of Polish victims who are paying for the whims of the American president and the harmful actions of Nawrocki. Time is running out, Mr. Batyr... (translated)

Nawrocki otworzył w Kancelarii Biuro Energii, Rozwoju Infrastrukturalnego i Projektów Strategicznych. Nazwa jest tak napompowana, że człowiek przez chwilę może pomyśleć, że właśnie powstało nowe ministerstwo. Brakuje tylko ministra, limuzyn z kogutem i komunikatu, że Pałac właśnie przejmuje zarządzanie państwem. Problem w tym, że prezydent nie rządzi energetyką, nie buduje infrastruktury i nie prowadzi spółek Skarbu Państwa. Od tego jest rząd. Ale skoro nie można być premierem, można przecież urządzić sobie pałacową imitację ministerstwa. Na czele tego cudownego wynalazku staje Marzena Małek, minister aktywów w rządzie Morawieckiego przez całe 16 dni. Szesnaście. Wystarczyło, żeby ministerialny epizod wpisać do CV, a teraz dostać kolejne stanowisko. Władza PiS się skończyła, ale najwyraźniej system kadrowej recyklingowej gospodarki działa bez zarzutu. Jedni odpadają przy wyborach, inni po prostu przechodzą przez kolejne drzwi. Byle państwowe, byle z nazwą brzmiącą dostojnie i najlepiej z pensją wypłacaną z budżetu. I właśnie tu robi się naprawdę groteskowo. Rząd ma ministerstwa, urzędy, departamenty i ludzi odpowiedzialnych za konkretne zadania. Pałac tworzy własne struktury, które mają wyglądać na równie ważne, choć nie mają takich kompetencji. To nie jest żadna alternatywna polityka gospodarcza. To budowanie równoległego zaplecza, żeby można było udawać, że z Pałacu również zarządza się państwem. Im mniej realnych kompetencji, tym więcej tabliczek na drzwiach. Im mniej decyzji, tym bardziej pompatyczne nazwy. A za tę pałacową zabawę płacą podatnicy. Dlatego finansowanie Kancelarii powinno być rozliczane z wyjątkową dokładnością. Publiczne pieniądze nie są od tego, żeby tworzyć kolejne biura dublujące zadania rządu i zapewniać nowe stanowiska ludziom związanym z przegraną ekipą. Państwo potrzebuje instytucji, które wykonują swoją robotę, a nie kolejnych gabinetów udających ministerstwa. Jeśli Nawrocki chce mieć swoje małe imperium, niech przynajmniej nie udaje, że rachunek za jego budowę nie trafi do obywateli. Piotrek K. #Polityka #Rząd #FinansePubliczne

Joanna Miziołek odkryła nowy wskaźnik zamożności obywatela: pozycję w rankingu całkowitego PKB. Tymczasem - Indie to 5. gospodarka globu, Islandia jest 108. Czy to oznacza, że w Reykjavíku panuje nędza, a w Delhi dobrobyt wylewa się z kieszeni? Pozycja w tabeli zależy od wielkości kraju i kursu walut. Kowalskiego interesuje realna płaca, inflacja i raty kredytów, a nie to, czy w excelu MFW wyprzedziła nas Szwajcaria po umocnieniu franka. Mieszanie makroagregatów z "kurczącym się portfelem" to kompromitacja publicystyki. #PKB #gospodarka #finanse

"Rząd odpowiada za cenę paliwa, jaką płacą obywatele. To on ma obowiązek dogadać się z prezydentem i opozycją, żeby ludziom pomóc"Waldemar Buda z PiS ocenił, że odpowiedzialność za sytuację rynkową ponosi obecny gabinet. #CenyPaliw #DonaldTusk #Polityka

Burza po nagraniu Tuska o cenach paliw. Lawina komentarzy
wiadomosci.wp.pl

Marcin Dobski chce być uznawany za niezłomnego dziennikarza, rozliczającego innych wojownika. Problem w tym, że jego własna lista kompromitacji jest dłuższa niż niejedna teczka w IPN, którą chętnie otwiera cudzym kosztem. Publicznie znane są fakty, a nie tylko internetowe wrzuty. W 2018 roku został skazany za posiadanie narkotyków. Sąd wymierzył mu prace społeczne. Prac nie wykonał. Karę zamieniono na 89 dni pozbawienia wolności. Trafił do aresztu. To nie była „nagonka”, to wyrok i kara za głupotę. Mechanizm Dobskiego jest stały, najpierw kompromitacja, np. bieganie nago, namawianie kur...y na analne perwersje, pijackie awantury, następnie krótkotrwała skrucha, użalanie się nad sobą i bajeczka o walce z demonami, chorobami i podstępnymi nałogami, płacz i histeria, a na koniec narracja o spisku i zrzucanie winy na służby, silnych razem, własnego psa i oczywiście Tuska Po kilku dniach od kompromitacji, Dobski znów wraca na tory swoich praktyk, ataki na dziennikarzy którzy obnażyli jego głupotę, kłamstwa brak dziennikarskiego warsztatu. Jego największy problem nie jest uzależnienie, tylko całkowite wyzbycie się wstydu i godności. Polega to na tym, że ten sam człowiek żąda od świata absolutnej przejrzystości, a sam żyje w trybie permanentnego zakłamania i szukania dla siebie wymówek i alibi. Palec zawsze skierowany jest na zewnątrz. Na tych, co go nagrali, na tych co udowodnili mu kłamstwo i manipulacje, na tych co wezwali pogotowie i policję po incydentach które sam wywołał. Na tych, co pokazali jaki z niego prostak i nieuk. Nigdy na siebie. Dobski lubi opowieść o sobie jako ofierze systemu i wojowniku z niesprawiedliwością, ale od lat nikt go tak nie odbiera. Nawet ci którzy mu płacą i wykorzystują jego słabości, uważają go za zero, godne jedynie pogardy. Tymczasem jego biografia pokazuje prostego ćpuna, uzależnionego od własnych demonów, po wyrokach, który publiczne załamania i wstyd, zamienił w oskarżenia i obwinianie innych. Ale to już dobiega końca, lada moment przestaną mu płacić, stał się parodią i pośmiewiskiem, nikt mu już nie wierzy, jego opinię nic nie znaczą, jego słowo obróciło się w gówno, więc komu jest potrzebny? Nikomu, więc po co mu płacić? Ktoś, kto nie umie rozliczyć własnego życia, nie ma moralnego prawa, by rozliczać życie innych. PS: Czy to pan Jezus dyktował ci ofertę do prostytutki? #dziennikarstwo #media #sprawiedliwość

Prezydent Nawrocki nie chce podatku od nadmiarowych zysków koncernów paliwowych. Polacy płacą przy dystrybutorach, koncerny liczą miliardy, a Pałac Prezydencki, no właśnie… Kto tu jest ważniejszy - kierowcy czy paliwowi giganci? Prezydencie, żądamy podpisu, natychmiast! #Polska #paliwa #podatek

Rząd odpowiada za cenę paliwa jaką płacą obywatele. To on ma obowiązek dogadać się z prezydentem i opozycją żeby ludziom pomóc. Jeśli tego nie potrafi jest nieskuteczny. Proste. Filmiki tego nie zmienią. #cenaPaliwa #rząd #pomocDlaobywateli #PL

Rząd chwali się, że ponad 50% mocy zainstalowanej w Polsce to już OZE. A Eurostat pokazuje drugą stronę tego „sukcesu” - po uwzględnieniu siły nabywczej Polacy płacą za prąd jedną z najwyższych cen w Unii Europejskiej ❗️ Na koniec 2025 r. udział OZE w mocy zainstalowanej https://t.co/43bOLlYkms #OZE #energia #Polska #PL #EU

Onet.pl 4d

Polska zmaga się z niekorzystnym bilansem obecności międzynarodowych gigantów technologicznych, które płacą mniej podatków niż powinny, co wpływa negatywnie na lokalne media i rynek reklamowy, a rozwiązaniem ma być wprowadzenie podatku cyfrowego. #Polska #podatekcyfrowy #gospodarkacyfrowa

Polska na kolizyjnym kursie z gigantami z USA. "Bilans jest niekorzystny"

Brawo, panie @Konwinski_PO 👏 Prawica to jedna wielka hipokryzja. Gdy im wygodnie, załatwiają sobie rozwody kościelne. Nie płacą alimentów, własnego życia nie potrafią uporządkować, ale innym chcą urządzać rodziny, sypialnie i sumienia. Nic wam do tego, jak Polki i Polacy chcą żyć! @BogRymanowski #Polska #hipokryzja #wolność

🗣️ @matswiecicki: Ja mam tylko jeden apel: Zagrajcie to pięknie, zagrajcie to dobrze, żeby nie było 0:0, 0:1 czy 0:2, bo chyba nam się trochę należy, jako obywatelom płacącym podatki w tym kraju, żeby reprezentacja Polski grała jakoś przyzwoicie. https://t.co/XauDoHZzz7 #ReprezentacjaPolski #piłkaNożna #sport

Czyli inwestycja w Ibizę kryptomafii coraz bardziej jasna. Moskal, prawa ręka Kaczyńskiego, na zlecenie kryptogensterów składał poprawki do ustawy. Właśnie tak wygląda mafia: przestępcy płacą politykom za forsowanie prawa. Dziś toczy się wojna o uczciwą Polskę, wojna przeciw https://t.co/TUIBakqLDA #Ibiza #kryptomafia #Polska #PL #ES

Rozwój albo krach. Moody’s obniżył rating Polski do A3. Nie podczas kryzysu finansowego. Nie podczas pandemii. Nie po wybuchu wojny za naszą granicą. To jest cena polityki dryfu i partactwa. Państwem nie da się rządzić metodą „jakoś to będzie”. Gospodarka za błędy władzy zawsze wystawia rachunek i zawsze płacą go ludzie. #Polska #gospodarka #rating

Oliwia z naszego biura kupiła psa. Dowiedziałem się o tym w kuchni, bo trzy osoby stały nad jej telefonem i wydawały dźwięki, których nie powinno się wydawać w miejscu zatrudnienia. - Boże, jaki słodki. - Pokaż jeszcze to, na którym śpi. - Nie no, ja nie mogę. Podszedłem. Na ekranie leżało coś małego, jasnego i kręconego. - To twój? - zapytałem. - Mój. Od soboty. To Milo. Przesunęła palcem. Milo na kocu. Milo w koszyku. Milo obok miski. Milo zmęczony leżeniem obok miski. Dokumentacja fotograficzna bogatsza niż przy odbiorze naszego mieszkania. - Ile kosztował? - Siedem. Skinąłem głową. Dużo, ale wiedziałem, że ludzie płacą za psy. - Siedemset złotych za psa? Dużo. - Siedem tysięcy. Spojrzałem jeszcze raz na ekran. Powiększyłem zdjęcie dwoma palcami. Nic nowego się nie pojawiło. Nadal jeden pies. - Złotych? - No przecież nie euro - zaśmiała się. Dobrze, że doprecyzowała. Rzeczywiście przez moment niesłusznie podejrzewałem ją o nieodpowiedzialność finansową. - Ale wiesz, to Maltipoo – dodała, jakby to wszystko wyjaśniało. Skinąłem głową. W dzieciństwie miałem Burka. Burek nie był połączeniem żadnych ras. Przynajmniej oficjalnie. Pewnego dnia przypałętał się za ojcem i już został. Koszt zakupu: zero złotych. Dlatego rynek premium psów był mi obcy. Bardziej zainteresowało mnie coś innego. Ona kilka miesięcy wcześniej rozstała się z chłopakiem. Wcześniej mieszkali razem. Teraz została sama w wynajmowanym mieszkaniu. - Ty nadal płacisz dwa i pół za wynajem? - Tak. Plus opłaty. - Czyli ponad trzy tysiące miesięcznie? - Mniej więcej. - Sama? Spojrzała na mnie. - Wiesz przecież, że się rozstaliśmy. Wiedziałem. Właśnie dlatego próbowałem zrozumieć moment zakupu psa za siedem tysięcy. Mariusz, który właśnie skończył kawę, usiadł z powrotem. Nie lubi analiz finansowych. Chyba że dotyczą kogoś innego. - Masz już poduszkę finansową? Westchnęła. - Mam oszczędności. - Na ile miesięcy życia? - Nie wiem. Źle. - Pół roku? - Raczej nie. Gorzej. - Zostało mi ze trzy tysiące – dodała. Spojrzałem na zdjęcie. Milo leżał na plecach. W tej chwili ponad dwie trzecie jej niedawnych oszczędności miało łapy w górze. - Czyli nie masz nawet jednego pełnego miesiąca kosztów życia w rezerwie. - Przecież zaraz będzie wypłata. Odetchnąłem. Na szczęście cała konstrukcja opierała się na solidnym założeniu, że od tej pory nic złego się nie wydarzy. - Dobra. Ile kosztuje jego utrzymanie? - Mało. To mały pies. Otworzyłem Excela. - Nie rób Excela. Zrobiłem Excela. Cena zakupu: 7000. Wyprawka. Karma. Weterynarz. Szczepienia. Preparaty na kleszcze. Przysmaki. Zabawki. - Jeszcze fryzjer – dodała. Przestałem pisać. - Czyj? - Psa. - Pies chodzi do fryzjera? - No przecież trzeba go strzyc. Spojrzałem na nią. Burek przez całe życie nie był u groomera. Raz ojciec obciął mu kołtun nożyczkami do blachy. Inne czasy. - Ile żyje Maltipoo? - Z piętnaście lat. Podliczyłem to, co sama wymieniła. Wyszło około czterystu złotych miesięcznie. Bez żadnej większej choroby. Bez operacji. Bez sytuacji, w której o drugiej w nocy jedziesz do całodobowej kliniki i dowiadujesz się, że samo wejście do budynku kosztuje tyle, co weekend w Zakopanem. Policzyłem. - Siedemdziesiąt dziewięć tysięcy. - Co? - Siedem tysięcy zakupu plus czterysta miesięcznie przez piętnaście lat. Ale to jeszcze nie koniec. Otworzyłem kolejną kolumnę. Załóżmy, że zamiast kupować psa za siedem tysięcy inwestujesz tę kwotę. Do tego co miesiąc czterysta złotych, które normalnie wydajesz na jego utrzymanie. Szeroki rynek. Przyjmijmy siedem procent średniorocznie. Piętnaście lat. Wpisałem dane. Enter. Około 144 tysięcy złotych. Pokazałem jej. - Czyli według ciebie mój pies kosztuje sto czterdzieści cztery tysiące? - Nie. Zrobiłem pauzę. - On zabierze ci około siedemdziesięciu dziewięciu tysięcy gotówki. Resztę zrobi procent składany, którego nie będziesz miała. Oliwia schowała telefon. - Możesz sobie liczyć, ile chcesz. Przynajmniej teraz ktoś się cieszy, kiedy wracam do domu. To akurat rozumiałem. Gdyby ktoś zobowiązał się utrzymywać mnie przez następne piętnaście lat, też witałbym go przy drzwiach. Może nawet przynosił kapcie. Wróciłem do biurka. Oliwia musiała teraz pracować na nich oboje. Milo osiągnął wolność finansową w wieku trzech miesięcy. #FIRE #pies #Maltipoo #finanse

-Ludzie płacą za wizyty ciężką kasę! -No nie znowu taką ciężką… Jak ktoś chce uzyskać jakieś ważne informacje, 300-400zł za wizytę prywatną, to nie jest koniec świata… -WY ELITY LEKARSKIE JESTEŚCIE ODERWANI OD RZECZYWISTOŚCI! 400 stówki za 10-15 minut, a ty płać i płacz! Nie ma, że boli! Szczególnie, gdy sytuacja jest krytyczna. #medycyna #koszty #zdrowie

Czyli od początku: 1. Prywatna fundacja organizuje szczyt. 2. Oferuje sponsorom pakiety za dziesiątki tysięcy dolarów. 3. Za wynajem miejsca płaci KANCELARIA PREZYDENTA. Czyli za pakiet premium płacą wszyscy Polacy a z Prezydentem spotkają się prywatne firmy? Świetnie! #Polska #Szczyt #PrywatneFundacje #PL

Holandia. Instytucja powiązana z rzadem robi niezależny raport. 95% paneli nie zrekompensuje emisji CO2 z produkcji w ciągu swojego okresu użytkowania + panele słoneczne przyspieszają globalne ocieplenie poprzez dodatkową emisję CO2 Około 95 procent paneli słonecznych zainstalowanych w Holandii w ciągu ostatnich trzech lat nie zrekompensuje emisji CO2 z produkcji i instalacji w ciągu swojego okresu użytkowania. Okres zwrotu emisji CO2 dla tych paneli wynosi prawdopodobnie ponad 25 lat, podczas gdy ich średni okres użytkowania wynosi od 12 do 15 lat. Wynika to z raportu półrządowej grupy roboczej, który zniknął w szufladzie Ministerstwa Gospodarki, ale ostatecznie trafił w ręce tej gazety. Raport stwierdza, że ​​panele słoneczne przyspieszają globalne ocieplenie poprzez dodatkową emisję CO2 Grupa robocza zbadała proces produkcji, żywotność i ślad węglowy modułów fotowoltaicznych. Uwzględniono również łańcuchy dostaw i rzeczywistą produkcję energii elektrycznej po potencjalnym ograniczeniu. I wyszło im, że dla paneli okres zwrotu emisji CO₂ wynoszący ponad 25 lat. Żaden panel tyle nie przeżyje. Raport schowano, usunięto ze stron. I cisza. Aż sobie Holendrzy którzy płaca za energię jak za zboże o nim przypomnieli. W projekcie uczestniczyło PIANOo, holenderskie centrum kompetencyjne ds. zamówień publicznych i przetargów. PIANOo jest częścią Rijksdienst voor Ondernemend Nederland (RVO), rządowej agencji biznesowej podlegającej holenderskiemu Ministerstwu Gospodarki https://t.co/TrQJZIB2qZ #energetyka #środowisko #zmian Klimatycznych

Polski Instytut Ekonomiczny wskazuje, że płaca minimalna wzrosła z 1500 zł w 2012 r. do 4666 zł w 2025 r. To wzrost o 211 proc., co oznacza najwyższą dynamikę w Europie. PIE podkreśla duże różnice regionalne: w 2024 r. płaca minimalna stanowiła 31 proc. średniej w powiecie #płacaMinimalna #Polska #ekonomia #PL #EU

Rolnicy w całej UE płacą więcej za bieżące nakłady koszty nakładów niezwiązanych z inwestycjami wzrosły – według danych Eurostatu - we wszystkich państwach UE. Największe podwyżki odnotowano na Litwie (+16,4 proc.), w Rumunii (+11,7 proc.) i na Łotwie (+9,7 proc.), natomiast #rolnictwo #kosztynakładów #UE #LT #RO #LV #EU

⛔️ UJAWNIAMY z @MichalFuja co dziennikarze Telewizji Republika Sławomir Jastrzębowski i Marcin Dobski robili dla Zondacrypto oraz jej szefa Przemysława Kral. I czego oczekiwali w zamian. Sławomir Jastrzębowski, prowadzący pasmo w Telewizji Republika, był członkiem grupy na WhatsAppie nazwanej "zondacrypto Public Relations". Uczestnicy tej grupy mieli dbać o dobry wizerunek giełdy. Jastrzębowski, a także pośrednik Marcin Śmigielski zaproponowali Kralowie "uciszenie" reportera TVN24 i innych redakcji, które chciałyby zajmować się tematem giełdy, w zamian za powierzenie im budżetu reklamowego rzędu 5 mln euro. Marcin Dobski atakował dziennikarzy tropiących Zondacrypto i Przemysława. W tym czasie jego przyjaciel Michał Krzymowski dostawał przelewy od Krala, z których część określana była jako "za Dobskiego". W marcu, gdy było już wiadomo, że Zondacrypto oszukała swoich klientów i gdy ludzie nie mogli odzyskać swoich pieniędzy, Dobski zgłasza się do Przemysława Krala z ofertą współpracy. "To jak z tą współpracą? (...) Jestem chyba czołowym dziennikarzem i nie płacą mi regularnie, przez co ledwo wiążę koniec z końcem. (...) Może znajdzie się fundusz wsparcia dla utalentowanych dziennikarzy". W kwietniu, już po kwietniu, już po artykułach @wirtualnapolska i @Money_pl pokazujących, że Zondacrypto to oszustwo, Dobski proponuje, że "pacnie Jadczaka", czyli autora niekorzystnych dla Zondacrypto tekstów. https://t.co/2tzgYHaEuU #dziennikarstwo #Zondacrypto #media