BETA nonprofit public democratic european moderated

Search

#wies

Chciałam już odpocząć...ale niestety ⬇️ Dzień Walki i Męczeństwa Wsi Polskiej. Gdybym kiedyś zamilkła...to znaczy, że przestałam oddychać z przepracowania. APOKALIPSA wsi Sochy 1 VI 1943 r. ❗️❗️❗️ "Mamo, pomyśl, nie miałaś najgorzej. Tylko zabijanie i podpalanie. Żadnego znęcania, pastwienia się, maltretowania, nikt nawet kobiet nie gwałcił. Szli i tylko zabijali, po kolei. I to byle jak zabijali : raz trafił, raz nie, czasem poprawiać trzeba było. Strzelali, czyli dobrze, bo jak mówią, śmierć od kuli jest tą lepszą śmiercią. Niejeden człowiek by marzył od strzału umrzeć... Pomyśl, mamo, twój tata tylko chwilę się męczył, a twoja mama w ogóle, moment – i jej nie było. Nawet nie widzieli, jak spłonął wasz nowy dom. Nawet się nie dowiedzieli, że cała wieś została spalona i zginęli prawie wszyscy. Mieli szczęście." "Pod piecem stałam i słuchałam, kiedy krewni z Ruszowa, ci, co przed Ukraińcami pouciekali do nas, do Soch, opowiadali. Pokotem na podłodze spali, bo nasz dom nie był duży, ale zanim posnęli, mówili historie tak straszne, że ja tam pod piecem lodowaciałam. Wszyscy jak w transie byli, jak porażeni, nikt już nie widział, że się dzieci pałętają, że wszystko słyszą. Że się im niechcący wnętrzności piekła pokazuje. Przy piecu stałam i myślałam tylko jedno: żeby mnie ten piec schował, żeby mnie ten piec schował, bo ja już tego nie wytrzymam. Znikały mi sprzed oczu postacie przy stole wokół lampy naftowej pochylone, a te w mroczniejszych kątach izby, których płomyk nie objaśniał, te jeszcze szybciej znikały. I zamiast cieni na ścianach pokazywały się studnie pełne utopionych dzieci, głowy siekierą odrąbane, ręce odpiłowane, oczy wyłupane, piersi odcięte, i te głosy słyszałam straszne : „wychodyty, lackije mordy” i „rizaty, rizaty”. Kiedy potem wojna do Soch przyszła, to była tragedia, ale tych Ukraińców bałam się tak, że i dziś, stara kobieta, uciekłabym przed nimi choćby do pieca.". "Niemcy w Sochach chcieli tylko pozabijać i spalić, ale jacyś mało dokładni byli ci Niemcy, że się nie przykładali, tak jak w innych razach. Niejednokrotnie kogoś ranili, a gdy chcieli dobić, to też nie wychodziło, i zostawiali człowieka na powolne konanie w mękach albo spalenie żywcem. Zdruzgotana szczęka albo wypłynięte oko, a życie wciąż żywe. Tymczasem oni szli sobie dalej i strzelali dalej, szczególnie zawzięci nie byli, robili swoją robotę, zabijali zwyczajnie, tak jak krowa je trawę. Im więcej o tym myślę, tym mocniej się utwierdzam w przekonaniu, że jest lepsze i gorsze zło, a nasza rodzina miała szczęście dostać się pod koło lepszego złego losu. Ci żołnierze szli i robili, co do nich należało. To co mieli w rozkazach wujka Globocnika i oberwujka Himmlera. Byli nawet jakby znudzeni, co chwilę jakaś wioska do spalenia i wymordowania. Wywłoczka, niedaleka, mniejsza wieś, tam jednak było więcej roboty, bo trzeba było mieszkańców posegregować i zdecydować, kto się do czego nadaje, kogo odstrzelić, a kogo pognać do Zwierzyńca, do obozu. Zabijanie i palenie to podstawy, reszta wymagała już działań decyzyjnych. Tak więc łamanie tylko jednego przykazania, akurat piątego, to była prosta sprawa, sprowadzała się do żołnierskiej solidarności w zabijaniu i żmudnego chodzenia od domu do domu, strzelania i dobijania oraz podpalania. Sochy to była więc praca u podstaw – czyli łatwizna wojenna. A skoro jeszcze w planie były samoloty, to połowa roboty robiła się sama ! Zastanawiam się, jakiż to fantasta Zagłady wymyślił dziewięć nurkujących sztukasów na te kilkadziesiąt chałup ? Na tę dolinkę wąziutką ? Jakiż rozrzutny projektant „ekspedycji karnej” ?" #NiemieckieZbrodnie #UkraińskieZbrodnie Źródło : Anna Janko - "Mała Zagłada". https://t.co/uYX0ELDkuR #historiastruggles #warcrimes #PolandHistory

𝗣𝗔𝗡𝗢𝗪𝗜𝗘, dziękujemy. ❤️🇵🇱 Sebastian - to był pierwszy z wielu półfinałów. Krzysztof - wiesz, co robić. ➡️ Ratajski - Wattimena: FINAŁ EUROPEAN DARTS OPEN 2026. #łączynasdart https://t.co/Zu0r11HeRq #darts #sport #EuropeanDartsOpen

Natürlich wird sich das wiederholen. Allein wie diese Frau mit ihrer Nichtwahl umgeht, zeigt hervorragend, wie ungeeignet sie für den Posten war. Sie soll mal schön weiter Ihre Wald-und Wiesn Projekte an irgendeiner Uni machen, am Verfassungsgericht hat sie nichts zu suchen! https://t.co/k3al93JUGN #Politik #Verfassungsgericht #Wahlen

So here it is - a new tactical alliance in Kyiv and the revival of the "non-aggression pact" from the beginning of the war. President Zelensky wants to unite the elites around his vision for the future of Ukraine, laying the foundations for extending his rule. There will be a lot of news in the coming days. (translated)

Trafiłem w Krakowie na reklamę firmy pomagającej w legalizacji pobytu cudzoziemców. Postanowiłem odpalić narzędzia i prześwietlić markę AZTURK oraz powiązane z nią otoczenie Legalis. Wyniki? Klasyczna biznesowa matrioszka, marketingowa magia liczb i potężne znaki zapytania w RODO. Podajcie dalej (RT), bo temat dotyka tysięcy ludzi szukających pomocy prawnej! 👇 1. Biznesowa matrioszka: Trzy firmy, jedna twarz Wokół marki funkcjonuje sieć co najmniej trzech podmiotów gospodarczych spiętych osobą Lesi Ratushniak: LEGALIS COMPANY POLSKA sp. z o.o. (KRS 0000877062, od 2021 r.) LEGALIS LESIA RATUSHNIAK (Jednoosobowa działalność gospodarcza, od 2023 r.) AZTURK COMPANY sp. z o.o. (KRS 001134918, od października 2024 r., współwłaściciel: Namig Abdullayev). Nie wiesz, kto realnie przyjmuje zlecenie, kto wystawia fakturę i kto ostatecznie odpowiada za zwrot pieniędzy w razie wtopy. 2. Magia statystyk vs. Rzeczywistość AZTURK chwali się w reklamach potężnymi liczbami: 2155 uzyskanych kart pobytu, 99% skuteczności i ponad 6 lat doświadczenia. Gdzie jest haczyk? Wiek firmy: Spółka AZTURK powstała pod koniec 2024 roku. Matematyka nie kłamie – nie może mieć 6 lat historii rejestrowej. Nieweryfikowalne 99%: Brak informacji, jak liczona jest ta skuteczność. 3. Gdzie są miliony? Finanse nie pasują do skali Spółka LEGALIS COMPANY POLSKA sp. z o.o. w latach 2022–2024 wykazała łącznie zaledwie ok. 482,5 tys. zł przychodu netto, co roku generując straty. Przy rynkowych cenach rzędu 1000–1200 zł za usługę, deklarowane 2000 pomyślnych spraw powinno wygenerować co najmniej 2 miliony złotych przychodu. W oficjalnych sprawozdaniach spółki Legalis tych pieniędzy po prostu nie ma. Gdzie więc rozliczano tych klientów? Na JDG czy jak to często ma miejsce wpłaty na blik/Western Union? W AZTURK? Na koniec 2024 roku spółka matka miała zaledwie 8,4 tys. zł kapitału własnego. 4. Rok 2026, a na stronie stare procedury i ryzyko MOS Mamy połowę 2026 roku. Od kwietnia i maja 2026 r. wnioski o pobyt (w tym procedura CUKR) składa się wyłącznie elektronicznie przez system MOS. Tymczasem strona Legalis ze stopką „2026” wciąż promuje nieaktualne procedury z 2023 roku. 🚨 Najważniejsze ostrzeżenie: Przy obecnym systemie elektronicznym klient pod żadnym pozorem nie powinien przekazywać pośrednikom haseł do Profilu Zaufanego czy danych logowania do banku! 5. RODO: PESEL do celów... reklamowych?! Polityka prywatności Legalis zawiera zapisy, które powinny zapalić czerwoną lampkę u każdego inspektora ochrony danych. Firma deklaruje, że do personalizacji reklam i newslettera może przetwarzać https://t.co/tysPbYL8Rg. numer PESEL. To drastyczne złamanie zasady minimalizacji danych. PESEL to trwały identyfikator – wykorzystywanie go do marketingu to ogromne i nieuzasadnione ryzyko wycieku tożsamości. Brak jasnej podstawy prawnej do swobodnego przepływu dokumentów (kopii paszportów, danych bankowych) pomiędzy pracownikami Legalis a AZTURK. 6. Obietnice bez pokrycia i tajemniczy „prawnicy” Firma gwarantuje „pełną odpowiedzialność prawną” i przekonanie inspektora do wydania decyzji. Żaden pośrednik nie może jednak zagwarantować decyzji urzędu ani terminów, a na stronie brak informacji o kluczowej sprawie: polisie ubezpieczeniowej OC. Dodatkowo, zespół przedstawiany jest wyłącznie imionami (Lesia, Iryna...). Promowany w materiałach jako „prawnik” Oleh Pavlov nie figuruje w publicznych rejestrach jako adwokat czy radca prawny. Tytuł „prawnika” może nosić każdy absolwent prawa, jednak brak wpisu do samorządu oznacza brak obowiązkowego OC i brak tajemnicy zawodowej. #Legalizacja #Kraków #RODO

@kosik_md Oczywiście, że dadzą na etacie, jeśli nie będą musieli płacić Twoim koleżankom i kolegom po mln zł rocznie. Tylko - przecież o tym wiesz - większość lekarzy wcale nie chce etatów. #zdrowie #medycyna #pracazlekarzami

I gdy przestanie, będą etaty. Natomiast wiesz, że kibicowałem Wam w wielu kwestiach. Przykładowo dostrzegałem kłopoty ze słabym kształceniem na nowych kierunkach lekarskich. Ale sorry, jak mi teraz w oczy lekarze mówią, że oni nie będą pracować za 40 tys. zł miesięcznie, bo tyle to zarabia fryzjer, to trudno - niech jadą. A ja będę popierał każde rozwiązanie, które zwiększy konkurencję na rynku. #medycyna #konkurencja #zarobki

Miró 23h

Was hat Botox und Altern mit Patriarchat zu tun? Warum sollen Männer dafür verantwortlich sein, wenn Frauen sich ihr Gesicht betonieren? Welche Männer wollen das überhaupt? Sind Frauen doch nicht stark und unabhängig und entscheiden das selbst? Und was ist mit den Männern, die auch nicht auf ihr natürliches Aussehen klar kommen und sich alles weg botoxen – leiden die auch unter den Ansprüchen des Patriarchats? Wieso ist Körperpositivität noch ein Ding? Und warum muss man aus allem eine politische Botschaft machen? Fitness-Influencerin Louisa Dellert könnte auch einfach auf ihr Alter (36) klar kommen. Stattdessen gibt's hier die große Gesellschaftskritik. Wow. #Botox #Körperpositivität #Patriarchat

KTZ announces a major renewal of the fleet by 2030. Great news for the Euro-Asian logistics and transport sector! Kazakhstan Temir Zholy (KTZ) officially announced a comprehensive modernization plan aimed at addressing the current 54% depreciation rate of the country's railway fleet. (translated)

Pytanie pani od historii ❗️❗️❗️ Już nie chcę wymieniać kolejnych polityków z imienia i nazwiska...dlatego zadam pytanie Suwerenowi : kto wybrał ich do Sejmu i Senatu 😳❓❓❓ Ciemnota jak za chłopa pańszczyźnianego ❗️ Następny rodzynek ⬇️ "Rzezi wołyńskiej nie dokonał naród ukraiński tylko banderowscy bandyci". Tak...ale oprócz banderowskich bandytów...Polaków ze szczególnym OKRUCIEŃSTWEM mordowali : - ukraińska policja pomocnicza - ukraińska czerń i chłopi - ukraińscy sąsiedzi - członkowie "SS Galizien". Kilka przykładów kiedy...Ukraińcy którzy nie byli członkami OUN/UPA MORDOWALI z Niemcami...przedstawicieli Narodu Polskiego ⬇️ 8 VI 1943 r. Zwięczyce Gestapo przy udziale ukraińskiego oddziału SS „Galizien” otoczyło wczesnym rankiem wieś Zwięczyce, gmina Rzeszów. Niemcy z Ukraińcami przeszukali zabudowania i spędzili wszystkich mężczyzn na plac przed szkołą. W czasie łapanki zastrzelili 10 osób, po śledztwie jeszcze 9, strzałami w tył głowy. 12 IV 1944 r Sielczyk Oddziały SS-Galizien, Gestapo i Schutzpolizei dokonały pacyfikacji wsi Sielczyk, gmina Biała Podlaska. Niemcy z Ukraińcami zamordowali 8 osób i spalili 12 gospodarstw. 28 VII 1944 r. Kamionka Wieś Kamionka, gmina Kozłów, została otoczona przez żandarmerię niemiecką i oddział Ukraińców z dywizji SS-Galizien. Niemcy z Ukraińcami przeprowadzili rewizję we wszystkich domach, a napotykanych mężczyzn na miejscu zabijali. Ogółem zamordowali 7 osób i spalili 15 zabudowań gospodarczych. Budynki mieszkalne Niemcy obrabowali, zabierając wartościowe przedmioty i inwentarz żywy. 1/2 II 1944 r. Borów Oddziały żandarmerii, SS i SS-Galizien w sile około 3 tysięcy żołnierzy wkroczyły w godzinach nocnych do wsi Borów, gmina Annopol, i przy użyciu broni pancernej całkowicie zniszczyły wieś liczącą 280 gospodarstw, a ludność wymordowały. Wiele osób poniosło śmierć w płonących zabudowaniach. Liczne grupy osób, nie wyłączając kobiet, starców i dzieci, Niemcy i Ukraińcy spędzili do jednego budynku i spalili żywcem. 13 VI 1944 r. Ujście Niemcy i Ukraińcy dokonali w ramach tzw. Akcji Strumwind, pacyfikacji wsi Ujście, gmina Janów Lubelski, zabijając 28 Polaków i paląc kilkanaście gospodarstw. Podczas pacyfikacji użyto samolotów. Wiele osób aresztowano i wysłano do obozów koncentracyjnych. Zwłoki pomordowanych pochowane zostały na miejscowym cmentarzu. W połowie kwietnia 1944 r. Ukraińcy spalili we wsi Malice wszystkie polskie gospodarstwa i kościół rzymskokatolicki oraz wymordowali mieszkańców. 23 VI 1944 r. Czerwony Krzyż O godz. 4 nad ranem żandarmeria niemiecka i oddział ukraińskiej policji pomocniczej dokonali pacyfikacji wsi Czerwony Krzyż, gmina Krasnopol. Ukraińcy nakazali ludności opuścić gospodarstwa i zebrać się w wyznaczonym miejscu. 53 osoby załadowali na samochody ciężarowe i wywieźli do obozów koncentracyjnych, skąd powróciły żywe 4 osoby. Wieś została spalona. 24 VIII 1944 r. Nowy Żmigród Jednostki Wehrmachtu i SS otoczyły wieś Nowy Żmigród, gmina Nowy Żmigród. Aresztowań dokonywało Gestapo i policja ukraińska. Podczas akcji zatrzymano 26 osób, które bito kolbami karabinów. Osoby te załadowano na samochód ciężarowy i przewieziono do więzienia w Jaśle. We wsi spalono kilka budynków. W więzieniu w Jaśle i w siedzibie gestapo w czasie przesłuchiwania stosowano tortury : odcinanie języków, łamanie kończyn i wydłubywanie oczu. Po takich "przesłuchaniach" zmaltretowane ofiary wywożono na miejsce egzekucji i rozstrzeliwano. Spośród 26 aresztowanych 17 - rozstrzelano 29 VIII. Wiele ofiar zostało zamordowanych w lesie w Wawrzycach lub na cmentarzu żydowskim w Jaśle, albo zmarło w czasie śledztwa. Miejscowości w których Niemcy wspólnie z Ukraińcami dokonali zbrodni na Narodzie Polskim było multum. Huta Pieniacka, Palikrowy, Sahryń, Łaszczów, cała Zamojszczyzna, Kresy Wschodnie. #UkraińskieZbrodnie #WołyńPamiętamy #Wołyń1943 #GenocidumAtrox Źródło : Główna Komisja Ścigania Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu. Niemieckie dokumenty operacyjne "Armeeoberkommando" i niemieckiej administracji okupacyjnej. PROŚBA ⬇️ Uczniów którzy zdecydują się na skorzystanie z naszej szkolnej kawiarki, bardzo PROSZĘ o wpisywanie imienia i nazwiska (obojętnie jakiego). Czyli zamiast "XYZ" piszemy : Jan Nowak a zamiast "Wdzięczna Uczennica", piszemy : Anna Kowalska. Opresyjne państwo łupi biedotę aż miło. Buycoffee ściąga jeden haracz a skarbówka drugi...i nikt nie zapyta : czy biednej wiejskiej nauczycielce, starczy na chleb ??? Bardzo dziękuję ! https://t.co/uYX0ELDkuR #Historia #Polska #Zbrodnia

Ich bin empört und stinksauer, wieso darf die AfD in Sachsen-Anhalt bei einer absoluten Mehrheit überhaupt regieren? Das ist undemokratisch und unfair. Wir müssen das mit allen Mitteln verhindern, um unsere Demokratie zu schützen, ansonsten haben unsere freien Wahlen keinen Sinn. #Demokratie #Wahlen #AfD

Witam wszystkich Polaków 🇵🇱 ! W 83 rocznicę GENOCIDUM ATROX, rozpoczynamy lekcje. Proszę o godne zachowanie, i bardzo intensywną pomoc w dzisiejszych zajęciach. Zróbcie takie RT, żeby przeczytała cała Polska i wszyscy na Ukrainie ❗️ Niektóre opisy Ludobójstwa ze szczególnym OKRUCIEŃSTWEM, którego dopuścili się Ukraińcy na Polakach...pominę bo są zbyt DRASTYCZNE. PRZYPOMINAM również, że pani od historii nie zajmuje się internetową zabawą, tylko wykonuje CIĘŻKĄ Pracę dla wszystkich Polaków i naszych przodków. Dlatego proszę o tym pamiętać, przechodząc koło szkolnej kawiarki https://t.co/uYX0ELCMFj Урок № 1 : Пане Зеленський @ZelenskyyUa, пане Буданов @Kyrylo_Budanov ❗️❗️❗️ Pani Irena Gajowczyk, ocalała z Rzezi w Hurbach : "Sześć i pół roku miałam. Mieszkałam we wsi Hurby, gmina Buderaż. To było w kwietniu, na pewno w kwietniu, bo było bardzo ciepło. No ale w maju to już coraz więcej, dziećmi będąc, słyszałyśmy, że kogoś tam zamordowali. I mój wujek, mój wujciu kochany, Aleksander Warnawski, ostrzegał Tatusia: „Janek, ty wywieź dzieci i Marysię gdzieś do Równego, gdzieś do miasta”. Tam większe przecież było bezpieczeństwo. Tam przecież już Niemcy byli. Ale tatuś w tym krytycznym dniu gdzieś pojechał, do jakiegoś miasta. I kiedy Mamusia nas pomyła, pokąpała, siedziałyśmy na tym tapczaniku, ona obcinała nam grzyweczki, a brat na podwórku pewnie jeszcze gdzieś biegał. I wtedy odezwała się właśnie do siostry: „Lodziu, wyjdź na podwórko i zobacz, bo jakieś takie jakby huki słychać, strzały czy coś”. Siostra pytała: „Ale gdzie Mamusiu? To na pewno pani Sierkowska rozkłada sienniki dla dzieci” – bo ona miała tych dzieci sporo. Ale w pewnym momencie siostra wyszła, a jak wyszła, to już się paliła cała wieś. A tu już ogień w następnym obejściu się palił, ale to były takie samodzielne, ogromne gospodarstwa. I myśmy były w koszulkach na szeleczkach. Ja, Lodzia i Stasia, a mamusia chwyciła tego malutkiego braciszka, Tadzia, na ręce i tatuś rzucił na mamusię takie palto. Wiem, że miało taki kołnierz z lisa. I my z tym uciekliśmy z mieszkania, razem z tą panią, która tam z tymi dziećmi była. Biegłyśmy przez nasz ogród, gdzie było ścięte ściernisko po koniczynie, i tak drapało nas w stopy. Skierowałyśmy się do lasu. Może przeszłyśmy 150 metrów od domu. I Mamusia zobaczyła u jednego z nich, że miał siekierę za paskiem przywiązaną. I krzyknęła : „Dzieci, uciekajcie, bo to banderowcy !”. No i rozsypaliśmy się wszyscy, gdzie kto mógł. Bałam się daleko odchodzić, trzymałam się Mamusi za sukienkę, a Marcel niósł Stasię na barana, bo nóżki ukłuła. Lodzia była gdzieś z drugiej strony, gdzieś wszystko zniknęło. Oni dopadli do mamusi. Nie wiem, co zaczęli robić, Mamusia strasznie krzyczała. Szaro było, ale zobaczyłam, chociaż leżała, że takim dużym nożem odcinał jej pierś. Na mnie mówili w domu „Rysia” i dlatego krzyczała tak : „Rysiu, uciekaj, Rysiu, uciekaj!”. Ale nie uciekałam nigdzie, bo się bałam. I tak się położyłam twarzą do ziemi, podkuliłam nogi, leżałam i chyba nie oddychałam. Mamusia strasznie jęczała, krzyczała. Podcięli jej później gardło, ale żyła. Nie wiem, co się później stało, mamusia strasznie prosiła, żebym wody jej podała. Ale ja chyba zasnęłam, nie wiem, co się działo. Nic nie pamiętam, później ten krzyk, ten jęk cały czas, ale nie jednej osoby, dużo ludzi jęczało. Byłam tak sparaliżowana strachem, że się nie ruszałam i chyba mnie to uratowało. Usłyszałam jednak takie trzaski, jakby drzewa, poczułam jakiś swąd i gorąc od płomieni – podniosłam głowę, a tu wszystko, wszystko się paliło, dosłownie wszystko. Mamusia strasznie wyglądała, była cała zalana krwią i wszystko z niej zostało zdarte. I ten mały leżał obok niej. Też żył jeszcze i jęczał. Jak banderowcy już wyjechali, ja jeszcze troszkę odsiedziałam, po czym wyszłam – żeby po tej wiosce szukać ludzi, kontaktu. I spotkałam taką panią, która się nazywała jak i ja z młodości, Helena Ostaszewska, bo ja się z domu nazywam Ostaszewska. I opowiadam, co się stało. Ona byłą wdową i miała jednego synka. I ona mówi : „Nie płacz, Rysiu, ja cię zabiorę, na pewno tatusia znajdziemy”. Ja mówię: „Nie, Tatuś spalił się, tam, gdy dom spłonął, nie zostało nic”. Jeszcze opowiadała sąsiadka, nie pamiętam, jak się nazywała, że podobno ten najstarszy z braci, Marcel, na kolanach błagał, po imieniu się zwracając, żeby go nie mordowali. Całował po nogach, „diadia” tam do kogoś mówił, „wujku” też podobno, no i jeden taki był dobroduszny, że strzelił mu z tyłu w głowę. Zginął na miejscu, a jeśli chodzi o siostrę Stasię, to wyrwali jej część głowy, ale ona żyła. Miała z drugiej strony dziurę i w brzuchu miała dwie dziury, tak że jej jelita wychodziły, ale była przytomna. Jechaliśmy w kilka furmanek do tego Mizocza i raptem z lasu wyskoczyły ich miliony, tak mi się wydawało. I zaczęli strzelać do nas strzelać, ale mało broni mieli, wszyscy trzymali siekiery, widły, jakieś potężne noże. Ukrainiec dopadł do naszego wozu a ja z tą lalką stałam. Tak się wściekł, jak zobaczył, że ja trzymam lalkę, i jak mnie tu uderzył, to ja nie wiem, czy ja otwarłam te rączki, ale tak mi tu nożem przeszył na wylot dłoń, prawą dłoń – z tą lalką. Potem jeszcze na jednym i drugim barku czułam takie dźganie. Rękę miałam też przebitą. Młody człowiek robił to nożem sześcioletniej dziewczynce. Ból był duży płakałam. Na plecach też mam znaki, jak pani chce zobaczyć, to ja pani pokażę. Później, gdy tak strasznie się darłam, to jego tak strasznie to pewnie denerwowało, że mnie zapał tak jak kota – za skórę, no i położył na taki ogromny kopiec mrówek. I tę część ciała, którą trzymał w dłoni, wykroił. Proszę zobaczyć, straszny kawał blizny. Byłam cała we krwi i nie miałam prawie warg, wszystko wygryzione przez mrówki. I nagle usłyszałam skrzypienie kół, słyszę to samo skrzypienie kół na tym leśnym piachu. Ale już myślę wtedy, że będę prosić, żeby mnie nie zabijali. I podchodzi do mnie żołnierz. Zaczęłam strasznie krzyczeć, na ile miałam sił, ale w rzeczywistości podobno bardzo cichutko krzyczałam. A to był Niemiec, niemiecki żołnierz. Podniósł mnie i mówi: „Mein Gott, mein Gott !”. Wziął mnie na ręce i dał mi czarną kawę z menażki. Tak słodką, że ja do dzisiaj jej smak pamiętam. Niemieccy żołnierze trochę mnie zabezpieczyli na tym wozie, to znaczy tak, jak mogli. I tak pojechałam w świat, do Mizocza – do szpitala niemieckiego trafiłam, bo mnie Niemiec znalazł. Długo leżałam". Koniec. #UkraińskieZbrodnie #WołyńPamiętamy #Wołyń1943 #GenocidumAtrox Źródło : "Kainowa zbrodnia" - fragmenty reportażu Anny Lisieckiej. Polskie Radio, program 2. Reportaż został uhonorowany w 2010 r. Nagrodą Wolności Słowa Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich, był także nominowany do prestiżowej nagrody radiowców Prix Europe. Na zdjęciu Śp. Rodzina Jaremowiczów - Zeżawa, powiat Zaleszczyki, województwo Stanisławów. Wszyscy zostali zamordowani 11 XI 1943 r. #WołyńPamiętamy #GenocidumAtrox #UkraińskieZbrodnie

Onet.pl 2d

Debata na temat rekordowych zarobków lekarzy w Polsce, wywołana aferą w Szpitalu Południowym w Warszawie, ujawnia brak pełnych danych o wynagrodzeniach w służbie zdrowia oraz pokazuje, że prawie 700 milionerów na kontraktach zarabia powyżej 100 tys. zł miesięcznie, podczas gdy więszkość lekarzy otrzymuje od 15 do 30 tys. zł brutto miesięcznie. #zarobkiLekarzy #szpital #kontrakty

Prawie 700 milionerów. Onet przedstawia dane o zarobkach lekarzy
Onet.pl 2d

Polska zmaga się z problemem depopulacji, co prowadzi do wyludnienia zarówno dużych miast, jak i małych miejscowości, a w niektórych wsiach mieszka już tylko jedna osoba, co jest symbolem szerszych demograficznych zmian w kraju. #depopulacja #Polska #wies

Miejsca w Polsce, które się wyludniają. W niektórych została jedna osoba

"Krwawa Niedziela" na Wołyniu. Pani Zofia opłakuje bliskich stojąc w miejscu, gdzie do 12 lipca 1943 roku istniała wieś Maria Wola. Jej 228 mieszkańców wymordowali Ukraińcy z UPA używając broni palnej, siekier, wideł i pałek. Kilkadziesiąt osób spalono żywcem, a 30 rannych zasypano w studni kamieniami... 🗓️ Tego dnia 83 lata temu ukraińscy nacjonaliści zaatakowali Polaków w 99 miejscowościach na Kresach Wschodnich. Zamordowanych zostało ok. 10 tysięcy Polaków. 🎗️ Narodowy Dzień Pamięci Ofiar Ludobójstwa dokonanego przez ukraińskich nacjonalistów. Foto: Maksymilian Rigamonti #Pamięć #Ludobójstwo #Historia

I wonder how this will affect the alleged American-Turkish and Turkish-Russian arrangements/negotiations regarding the S-400. To summarize - and to shorten it significantly - today the news broke that Turkey will announce the resale of the S-400 to the United Arab Emirates. A statement on this matter was to be made... (translated)

„Die SMS sind verschwunden.“ „Die Handydaten wurden gelöscht.“ „Das war nicht meine Entscheidungsebene.“ Willkommen bei Ursula von der Leyen – der Politikerin, bei der immer genau dann Spuren verschwinden, wenn gerade untersucht wird. 2009: Als Familienministerin wollte sie bereits das Internet zensieren (Zugangserschwerungsgesetz). Netzaktivisten tauften sie „Zensursula“. Das Gesetz scheiterte – aber der Ruf blieb. 2015/16: Ihre Dissertation wies massive Plagiate auf. Die MHH beließ ihr trotzdem den Doktortitel. „Nicht meinen eigenen Ansprüchen genügend“, räumte sie später ein. Als Verteidigungsministerin: Die große Berateraffäre. Hunderte Millionen ohne ordentliche Vergabe an McKinsey & Co. Untersuchungsausschuss: Schwere Verstöße. Ihre Diensthandys? Daten gelöscht. „Nicht meine Schuld“, sagte sie. Als Kommissionspräsidentin: #Pfizergate. Persönliche SMS mit Pfizer-CEO über 35 Milliarden Euro Impfstoffe. Die Nachrichten? „Verschwunden“. EuG-Urteil Mai 2025: Die Kommission hat gegen Transparenzregeln verstoßen. Die NYT gewann. Immer dasselbe Muster: Dokumente fehlen, Verantwortung liegt „darunter“. Und die Karriere geht weiter ohne Konsequenzen. #Politik #Transparenz #Verantwortung

Kleiner, leichter, schneller. Wie der Krieg in der Ukraine zeigt, überleben unbemannte kleine Systeme im vorderen Frontabschnitt am längsten. Flugabwehrsysteme, wie der kleine Ozelot haben genau die richtige Größe. Als unbemanntes System könnte ich mir den gut vorstellen. Dazu eine unbemannte C-sUAS Variante mit MG und entsprechender Sensorik. Eventuell könnte man Wiesel entsprechend umbauen. #Drohnen #Militärtechnik #UkrainischerKonflikt

Onet.pl 3d

Sebastian Świderski, prezes Polskiego Związku Piłki Siatkowej, wyraził swoje zaskoczenie i oburzenie na wieść o planowanym powrocie Rosjan do międzynarodowej rywalizacji, podkreślając obawy o bezpieczeństwo oraz niewłaściwość przywracania im punktów rankingowych, co może prowadzić do absurdalnych sytuacji w kontekście przyszłych mistrzostw świata w Polsce. #FIVB #siatkówka #Rosja

TYLKO W ONECIE Świderski zdradził kulisy powrotu Rosjan do siatkówki. "Dziesięć państw"

9 VII 1942 r. Polski Rząd w Londynie zorganizował konferencję prasową na temat : "Masowego unicestwiania Żydów w okupowanej przez Niemców Polsce". Świat się dowiedział i...NIC nie powiedział ! TYLKO w Warszawie we wszystkie formy pomocowe Żydom, zaangażowanych było ok. 100 000 Polaków. Minęło 70 lat...i gwiazda mainstreamowych mediów, może BEZKARNIE twierdzić ⬇️ prof. Jan Grabowski : "Nowe badania - w tym moje - pokazują znaczący bezpośredni udział Polaków w mordowaniu Żydów nie tylko w 1941 r., ale także w 1942, 1943 i 1944 r. Przez całą okupację". Dzięki Bogu...jest jeszcze Pani od historii i jej Archiwum ⬇️ Śp. Hanna Wehr, która przeżyła w Warszawie dzięki pomocy wielu Polaków : „Każdy, kto uważa, że pomoc Żydom była w tamtych czasach rzeczywistością, obowiązkiem i niczym więcej, powinien dobrze się zastanowić, jak sam zachowałby się w takiej sytuacji. Przyznaję, że nie jestem pewna, czy w warunkach szalejącego nazistowskiego terroru zdobyłabym się na odwagę”. Śp. Janka Altman, ocalała z obozu koncentracyjnego Janowska we Lwowie, która schroniła się między innymi w sierocińcu w Poroninie koło Zakopanego, wraz z kilkorgiem żydowskich dzieci, napisała w 1978 roku : „Dziś, z perspektywy czasu, jestem pełna podziwu dla odwagi i poświęcenia…wszystkich Polaków, którzy w tamtych czasach, dzień w dzień, narażali życie. Nie wiem, czy my, Żydzi, w obliczu tragedii innego narodu, bylibyśmy równie zdolni do takiego poświęcenia”. Śp. Samuel Golfard : "Nieustannie piszę o męczeństwie Żydów. Ale wiem, że nie tylko my cierpimy. W obozach ginie kwiat narodu polskiego. Miliony Polaków w Niemczech wykonują pracę niewolników. Dziesiątki tysięcy zginęło w obozach. Cierpienie i choroby, cały naród krwawi. Trzynastoletnie dziewczynki wykonują najcięższe prace jako pomoc w niemieckich gospodarstwach rolnych. Naród Polski w niewoli dźwiga ciężkie jarzmo. Ale nawet przez chwilę nie traci nadziei że wolność i ojczyzna zostaną przywrócone. Żydom odebrano tę nadzieję i dlatego ich los jest tak tragiczny. Żywią do Polaków urazę za to, że nie są współcierpiącymi w nędzy i braćmi w nieszczęściu. Zapominają, że Naród Polski jest BEZBRONNY. Życie każdego Polaka jest zagrożone. A jeśli w chwili wielkiego niebezpieczeństwa ktoś jest w stanie uratować życie innej osobie, często nie może tego zrobić, będąc w strasznym strachu o własne życie. Są jednak ludzie, którzy narażając własne życie, ukrywają i ratują Żydów". Mateusz Radziwilower : "Nigdy nie miałem skłonności do nacjonalizmu. Jestem głęboko oddany moim żydowskim braciom i jestem dumny ze swojego dziedzictwa, ale kochałem również kraj mojego urodzenia, Polskę. Kochałem moich sąsiadów, Polaków, z którymi dorastałem i zawsze żyłem w miłości i pokoju. Nigdy nie zarzucałem im, że nie pomogli nam, ponieważ sami byli w śmiertelnym niebezpieczeństwie . Setki tysięcy z nich zostało zamordowanych lub deportowanych do obozów koncentracyjnych. Oni również zapłacili najwyższą cenę za nazizm. Hitler zamierzał wytępić wszystkich Polaków po tym, jak skończy z Żydami". Źródło : "Hanna Wehr; Event place: Polish-Jewish Heritage Foundation of Canada; Year of publication : 2001. Marek Arczyński, Wiesław Balcerak - "Kryptonim "Żegota". Z dziejów pomocy żydom w Polsce 1939-1945". Wendy Lower - "The Diary of Samuel Golfard and the Holocaust in Galicia". Mateusz Radziwilower - "Now or Never: A Time For Survival". Jestem już WYKOŃCZONA tą notoryczną Pracą u Podstaw. Nie wiem czy chłop pańszczyźniany nie tyrał lżej w XVIII w. na polu u dziedzica 🤔. A gdyby komuś przyszły do głowy DEBILNE pytania to PRZYPOMINAM, że, : IPN ma 2 500 pracowników...czyli dokładnie 2049 więcej niż pracuje w naszej Szkole. Nie ma za co ! Dobranoc. https://t.co/uYX0ELCMFj #Historia #Holokaust #Polska