BETA nonprofit public democratic european moderated

Search

#Banderowcy

Witam wszystkich Polaków 🇵🇱 ! W 83 rocznicę GENOCIDUM ATROX, rozpoczynamy lekcje. Proszę o godne zachowanie, i bardzo intensywną pomoc w dzisiejszych zajęciach. Zróbcie takie RT, żeby przeczytała cała Polska i wszyscy na Ukrainie ❗️ Niektóre opisy Ludobójstwa ze szczególnym OKRUCIEŃSTWEM, którego dopuścili się Ukraińcy na Polakach...pominę bo są zbyt DRASTYCZNE. PRZYPOMINAM również, że pani od historii nie zajmuje się internetową zabawą, tylko wykonuje CIĘŻKĄ Pracę dla wszystkich Polaków i naszych przodków. Dlatego proszę o tym pamiętać, przechodząc koło szkolnej kawiarki https://t.co/uYX0ELCMFj Урок № 1 : Пане Зеленський @ZelenskyyUa, пане Буданов @Kyrylo_Budanov ❗️❗️❗️ Pani Irena Gajowczyk, ocalała z Rzezi w Hurbach : "Sześć i pół roku miałam. Mieszkałam we wsi Hurby, gmina Buderaż. To było w kwietniu, na pewno w kwietniu, bo było bardzo ciepło. No ale w maju to już coraz więcej, dziećmi będąc, słyszałyśmy, że kogoś tam zamordowali. I mój wujek, mój wujciu kochany, Aleksander Warnawski, ostrzegał Tatusia: „Janek, ty wywieź dzieci i Marysię gdzieś do Równego, gdzieś do miasta”. Tam większe przecież było bezpieczeństwo. Tam przecież już Niemcy byli. Ale tatuś w tym krytycznym dniu gdzieś pojechał, do jakiegoś miasta. I kiedy Mamusia nas pomyła, pokąpała, siedziałyśmy na tym tapczaniku, ona obcinała nam grzyweczki, a brat na podwórku pewnie jeszcze gdzieś biegał. I wtedy odezwała się właśnie do siostry: „Lodziu, wyjdź na podwórko i zobacz, bo jakieś takie jakby huki słychać, strzały czy coś”. Siostra pytała: „Ale gdzie Mamusiu? To na pewno pani Sierkowska rozkłada sienniki dla dzieci” – bo ona miała tych dzieci sporo. Ale w pewnym momencie siostra wyszła, a jak wyszła, to już się paliła cała wieś. A tu już ogień w następnym obejściu się palił, ale to były takie samodzielne, ogromne gospodarstwa. I myśmy były w koszulkach na szeleczkach. Ja, Lodzia i Stasia, a mamusia chwyciła tego malutkiego braciszka, Tadzia, na ręce i tatuś rzucił na mamusię takie palto. Wiem, że miało taki kołnierz z lisa. I my z tym uciekliśmy z mieszkania, razem z tą panią, która tam z tymi dziećmi była. Biegłyśmy przez nasz ogród, gdzie było ścięte ściernisko po koniczynie, i tak drapało nas w stopy. Skierowałyśmy się do lasu. Może przeszłyśmy 150 metrów od domu. I Mamusia zobaczyła u jednego z nich, że miał siekierę za paskiem przywiązaną. I krzyknęła : „Dzieci, uciekajcie, bo to banderowcy !”. No i rozsypaliśmy się wszyscy, gdzie kto mógł. Bałam się daleko odchodzić, trzymałam się Mamusi za sukienkę, a Marcel niósł Stasię na barana, bo nóżki ukłuła. Lodzia była gdzieś z drugiej strony, gdzieś wszystko zniknęło. Oni dopadli do mamusi. Nie wiem, co zaczęli robić, Mamusia strasznie krzyczała. Szaro było, ale zobaczyłam, chociaż leżała, że takim dużym nożem odcinał jej pierś. Na mnie mówili w domu „Rysia” i dlatego krzyczała tak : „Rysiu, uciekaj, Rysiu, uciekaj!”. Ale nie uciekałam nigdzie, bo się bałam. I tak się położyłam twarzą do ziemi, podkuliłam nogi, leżałam i chyba nie oddychałam. Mamusia strasznie jęczała, krzyczała. Podcięli jej później gardło, ale żyła. Nie wiem, co się później stało, mamusia strasznie prosiła, żebym wody jej podała. Ale ja chyba zasnęłam, nie wiem, co się działo. Nic nie pamiętam, później ten krzyk, ten jęk cały czas, ale nie jednej osoby, dużo ludzi jęczało. Byłam tak sparaliżowana strachem, że się nie ruszałam i chyba mnie to uratowało. Usłyszałam jednak takie trzaski, jakby drzewa, poczułam jakiś swąd i gorąc od płomieni – podniosłam głowę, a tu wszystko, wszystko się paliło, dosłownie wszystko. Mamusia strasznie wyglądała, była cała zalana krwią i wszystko z niej zostało zdarte. I ten mały leżał obok niej. Też żył jeszcze i jęczał. Jak banderowcy już wyjechali, ja jeszcze troszkę odsiedziałam, po czym wyszłam – żeby po tej wiosce szukać ludzi, kontaktu. I spotkałam taką panią, która się nazywała jak i ja z młodości, Helena Ostaszewska, bo ja się z domu nazywam Ostaszewska. I opowiadam, co się stało. Ona byłą wdową i miała jednego synka. I ona mówi : „Nie płacz, Rysiu, ja cię zabiorę, na pewno tatusia znajdziemy”. Ja mówię: „Nie, Tatuś spalił się, tam, gdy dom spłonął, nie zostało nic”. Jeszcze opowiadała sąsiadka, nie pamiętam, jak się nazywała, że podobno ten najstarszy z braci, Marcel, na kolanach błagał, po imieniu się zwracając, żeby go nie mordowali. Całował po nogach, „diadia” tam do kogoś mówił, „wujku” też podobno, no i jeden taki był dobroduszny, że strzelił mu z tyłu w głowę. Zginął na miejscu, a jeśli chodzi o siostrę Stasię, to wyrwali jej część głowy, ale ona żyła. Miała z drugiej strony dziurę i w brzuchu miała dwie dziury, tak że jej jelita wychodziły, ale była przytomna. Jechaliśmy w kilka furmanek do tego Mizocza i raptem z lasu wyskoczyły ich miliony, tak mi się wydawało. I zaczęli strzelać do nas strzelać, ale mało broni mieli, wszyscy trzymali siekiery, widły, jakieś potężne noże. Ukrainiec dopadł do naszego wozu a ja z tą lalką stałam. Tak się wściekł, jak zobaczył, że ja trzymam lalkę, i jak mnie tu uderzył, to ja nie wiem, czy ja otwarłam te rączki, ale tak mi tu nożem przeszył na wylot dłoń, prawą dłoń – z tą lalką. Potem jeszcze na jednym i drugim barku czułam takie dźganie. Rękę miałam też przebitą. Młody człowiek robił to nożem sześcioletniej dziewczynce. Ból był duży płakałam. Na plecach też mam znaki, jak pani chce zobaczyć, to ja pani pokażę. Później, gdy tak strasznie się darłam, to jego tak strasznie to pewnie denerwowało, że mnie zapał tak jak kota – za skórę, no i położył na taki ogromny kopiec mrówek. I tę część ciała, którą trzymał w dłoni, wykroił. Proszę zobaczyć, straszny kawał blizny. Byłam cała we krwi i nie miałam prawie warg, wszystko wygryzione przez mrówki. I nagle usłyszałam skrzypienie kół, słyszę to samo skrzypienie kół na tym leśnym piachu. Ale już myślę wtedy, że będę prosić, żeby mnie nie zabijali. I podchodzi do mnie żołnierz. Zaczęłam strasznie krzyczeć, na ile miałam sił, ale w rzeczywistości podobno bardzo cichutko krzyczałam. A to był Niemiec, niemiecki żołnierz. Podniósł mnie i mówi: „Mein Gott, mein Gott !”. Wziął mnie na ręce i dał mi czarną kawę z menażki. Tak słodką, że ja do dzisiaj jej smak pamiętam. Niemieccy żołnierze trochę mnie zabezpieczyli na tym wozie, to znaczy tak, jak mogli. I tak pojechałam w świat, do Mizocza – do szpitala niemieckiego trafiłam, bo mnie Niemiec znalazł. Długo leżałam". Koniec. #UkraińskieZbrodnie #WołyńPamiętamy #Wołyń1943 #GenocidumAtrox Źródło : "Kainowa zbrodnia" - fragmenty reportażu Anny Lisieckiej. Polskie Radio, program 2. Reportaż został uhonorowany w 2010 r. Nagrodą Wolności Słowa Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich, był także nominowany do prestiżowej nagrody radiowców Prix Europe. Na zdjęciu Śp. Rodzina Jaremowiczów - Zeżawa, powiat Zaleszczyki, województwo Stanisławów. Wszyscy zostali zamordowani 11 XI 1943 r. #WołyńPamiętamy #GenocidumAtrox #UkraińskieZbrodnie

Braun tyle wrzeszczy o banderowcach i Wołyniu, a jak przyszło do głosowania nad ich potępieniem w PE, to jako jedyny polski europoseł był przeciw. https://t.co/b2h3n0eDUG #Polska #Europoseł #Banderowcy

Szef Biura Bezpieczeństwa Narodowego, komentując wypowiedzi Kyryła Budanowa dotyczące napięć w relacjach polsko-ukraińskich, uznał go za w głębokim błędzie, wskazując na nieodpowiedzialność takich stwierdzeń oraz na konieczność budowania relacji bez powoływania się na kontrowersyjne historyczne postaci, takie jak banderowcy. #PolskaUkraina #relacjeMiędzynarodowe #Budanow

Szef BBN komentuje słowa Budanowa: Jest w głębokim błędzie

Ludzie kiedy się wreszcie OBUDZICIE 😳 ❓❓❓ Od 10 lat, RESTRYKCYJNIE na MATERIAŁACH ŹRÓDŁOWYCH przypominam PRAWDZIWĄ Historię Polski. I wydawało mi się, że dowiodłam w 100% swoją WIARYGODNOŚĆ. Wchodzę dzisiaj na "X" i....BUUUUM ❗️❗️❗️ Banderowcy wrzucili filmik z dyżurnym kłamcą GENOCIDUM ATROX...a Polacy zamiast to WYŚMIAĆ wdają się w polemikę 🤦🏻‍♀️🤦🏻‍♀️🤦🏻‍♀️. Ręce opadają ❗️ Panie Prezydencie @NawrockiKn, Panie Dyrektorze @WBH_2016, Koledzy z @ipngovpl bardzo proszę opublikować OŚWIADCZENIE w sprawie tego podłego konfabulanta...który nieudolnie próbuj wybielać wierchuszkę UPA i "podważać" ich ZBRODNICZE ROZKAZY...bo ja już całkiem opadłam z sił. Następna sprawa ⬇️ Przez cały weekend, wyszukiwałam w Archiwum dokumenty Rady Głównej Opiekuńczej we Lwowie, mówiące o ZBRODNIACH na Polakach. Przechodzę dzisiaj rano koło naszej szkolnej kawiarki i zerkam na licznik. Wynik ? 1 (słownie : JEDNA) kawa od wczorajszego wieczoru. Na tyle "wyceniacie" benedyktyńską pracę pani od historii w temacie Zagłady Narodu Polskiego na Kresach ❓❓❓ Miłego dnia życzę ! https://t.co/uYX0ELCMFj #HistoriaPolski #Prawda #Kultura

Onet.pl 3w

Polski rząd wstrzymuje się z reakcją na zapowiedź prezydenta Wołodymyra Zełenskiego o stworzeniu Panteonu Narodowego, w obawie przed możliwym umieszczeniem na liście postaci kontrowersyjnych, takich jak Stepan Bandera, co mogłoby zaostrzyć relacje polsko-ukraińskie, szczególnie przed rocznicą rzezi wołyńskiej 11 lipca. #Ukraina #Wołyń #banderowcy

Oczekiwanie na krytyczny dzień w relacjach z Kijowem. Rząd czeka na nazwiska

Moskwa vs banderowcy ❓❓❓ Panie Prezydencie @NawrockiKn, Koledzy @ipngovpl, ponieważ od lat starszy się Polaków w ten sposób ⬇️ "Przestańcie ich atakować bo oni bronią nas przed Moskwą !". W związku z tym chciałam zapytać : Dlaczego NIKT w Polsce do dnia dzisiejszego nie opublikował jednego z Raportów Polskiego Państwa Podziemnego, który powstał po 3 latach sowieckich zbrodni, masowych wywózek i terroru na Polakach i dotyczył banderowców ??? Historia najlepszą nauczycielką życia ? To chyba warto się dowiedzieć co czuli Polacy na Kresach w 1944r. ❓ Odpowiedź Polaków na "Bohaterów z UPA" i "Narodowy Panteon" jest bardzo niezborna. Oni widzą tą naszą SŁABOŚĆ i jadą z nami dalej. Widzę że wszyscy robią na "X" za historyków chociaż GUZIK o tym wiedzą. To pytanie do "historyków" : Ile Polskich Dzieci z tego zdjęcia przeżyło okupacją sowiecką a ile GENOCIDUM ATROX ❓❓❓ I jeszcze jedno do moich Uczniów ⬇️ Tak oczywiście ! Pani od historii może opublikować wszystkie Raporty....ale jak zaczniecie moją CIĘŻKĄ Pracę dla Polski, POWAŻNIE traktować i SZANOWAĆ. Na dzień dzisiejszy robi to ok. 0,03% moich Uczniów. https://t.co/uYX0ELCMFj #Historia #Polska #PamięćOOfiarach

W drodze do domu przez wiejskie pola...edukację mam we krwi ⬇️ "Nie było żadnej współpracy z nazistami ! Walczyliśmy z Niemcami" ❗️❗️❗️ Serio 🤔❓❓❓ No to jutro przypomnę dokument z Archiwum Ukraińskiej Głównej Rady Wyzwoleńczej w Nowym Jorku. Aha i jeszcze jedno...cała podkreślam CAŁA tzw. "elita" polityczna w Polsce...OŚMIESZA się i KOMPROMITUJE, nie wspierając pani od historii. Dobranoc . https://t.co/uYX0ELCMFj Na zdjęciu ELITA Narodu Polskiego, Krzemieniec. W powiecie krzemienieckim, banderowcy z ukraińskimi chłopami dokonali GENOCIDUM ATROX w 131 miejscowościach. #UkraińskieZbrodnie #Polska #Historia #Edukacja

Cudze chwalicie, swego nie znacie, sami nie wiecie, co posiadacie 😳❓❓❓ Ponieważ widzę że jacyś liderzy polityczni, zamiast czynnie WSPIERAĆ panią od historii, wrzucają INFANTYLNE filmiki a gawiedź lajkuje na potęgę. Dlatego Siłaczka zdefiniuje jakie Piekło na Ziemi stworzyli Polakom na Kresach, wszyscy zwyrodnialcy ⬇️ Po napaści Niemiec na ZSRS 22 czerwca 1941 r. NKWD dokonało masakry niemal wszystkich więźniów (w większości Polaków) przetrzymywanych w więzieniach w Łucku, Dubnie, Krzemieńcu, Ostrogu, Równem, Kowlu, Sarnach i we Włodzimierzu Wołyńskim. Tylko w Łucku mogło zginąć od 3 000. do 4 500 więźniów. Należy też odnotować, że w bardzo wielu miejscowościach wkraczające na polskie Kresy Wschodnie oddziały niemieckie były witane z entuzjazmem przez ludność ukraińską – budowano bramy powitalne, wywieszano niebiesko-żółte flagi. Początkowo zajęte tereny przeszły bezpośrednio pod administrację niemieckich władz policyjnych, a następnie dawne województwo wołyńskie razem z częścią województw lwowskiego i poleskiego – jako okręg generalny Wołyń i Podole (General Bezirk Wolhynien und Podolien) – włączono do Reichskommissariatu Ukrainy z siedzibą w Równem. Na terenie tego okręgu powołano 13 komisariatów okręgowych, które odpowiadały dawnym powiatom. Obok instytucji niemieckich utworzono zarządy ukraińskie – uprawy, do których zadań należało egzekwowanie kontyngentów, werbowanie robotników do pracy w III Rzeszy, a także budowa i naprawa dróg. Na całym Wołyniu okupant niemiecki, korzystając z czynnej pomocy nacjonalistów ukraińskich z OUN, wprowadził bezwzględny terror. Ponadto Niemcy utworzyli ukraińską policję pomocniczą, do której przyjęto około 5 000 ochotników. Już na początku okupacji na podstawie list sporządzonych przez OUN Niemcy rozstrzelali w Krzemieńcu, Kostopolu i Równem kilkuset przedstawicieli inteligencji polskiej i żydowskiej. Aresztowanych Polaków rozstrzeliwano na terenach więzień oraz w egzekucjach publicznych. Tysiące osadzono w obozach koncentracyjnych. Wkrótce masowe egzekucje, organizowane głównie przez policję ukraińską w służbie niemieckiej i Einsatzkommanda, dotknęły Żydów gromadzonych w gettach. Żydów wołyńskich nie wywożono do obozów zagłady, lecz mordowano na miejscu. Do października 1942 r. zamordowano ich blisko 245 000. (około 95 proc. zamieszkujących Wołyń przed wojną). W trakcie poszukiwań uciekinierów z gett policja ukraińska zamordowała wiele rodzin polskich za ukrywanie Żydów oraz udzielanie im innej pomocy. Do grudnia 1942 r. mordowano pojedyncze polskie rodziny , a obiektem ataków byli głównie Polacy zatrudnieni w administracji , nauczyciele, księża, leśnicy oraz działacze społeczni. Do pierwszego zbiorowego mordu na ludności polskiej doszło 9 lutego 1943 r. w kolonii Parośla (gm. Antonówka, pow. Sarny). W tej pierwszej masakrze, popełnionej ze szczególnym okrucieństwem, zginęło ok. 170 Polaków. Przez wiele lat historycy ukraińscy zaprzeczali, że zbrodnię tę popełniła I sotnia UPA, starali się winę przypisać NKWD. Teza ta została obalona dopiero dzięki badaniom podjętym przez prof. Grzegorza Motykę i dokonanej przez niego edycji dokumentów archiwalnych na temat banderowskich sprawców tego mordu. Przypadki mordowania Polaków na Wołyniu zaczęły się nasilać wkrótce po tym, jak w połowie marca 1943 r. około 5 000 policjantów ukraińskich w służbie niemieckiej (z bronią oraz z nabytym wcześniej doświadczeniem mordowania Żydów wołyńskich) uciekło do oddziałów leśnych UPA. Tam wielu z nich objęło funkcje dowódcze oraz zajęło się szkoleniem kadr. W 1943 r., po masowych deportacjach i aresztowaniach prowadzonych przez NKWD oraz represjach ze strony Niemców (przymusowe wywózki na roboty do Rzeszy, aresztowania, obozy i masowe rozstrzeliwania), Polacy w niektórych powiatach wołyńskich stanowili mniej niż 12 %. mieszkańców. Byli grupą narodową pozbawioną już warstwy inteligencji, a także działaczy społecznych i wojskowych. Nie tworzyli sytuacji konfliktowych, wręcz przeciwnie – za wszelką cenę starali się ich unikać. Mimo to stali się obiektem zmasowanych ataków. Już w drugiej połowie marca 1943 r. zanotowano kilkadziesiąt napadów, w których zginęło około 1800 Polaków. W następnych miesiącach liczba zamordowanych rosła w zastraszającym tempie, rozszerzał się też teren objęty GENOCIDUM ATROX. W maju 1943 r. Śp. gen. Stefan Rowecki „Grot”, dowódca AK, zanotował : „Na terenie Wołynia ukraińskie organizacje wojskowe, kierowane przez byłych oficerów armii Petlury (»Taras Bulba« oraz OUN), zarówno melnykowcy jak i banderowcy, rozpoczęli masowe mordowanie ludności polskiej. Liczba ofiar przekroczyła już tysiące osób”. Latem i jesienią 1943 r. terror prowadzony przez OUN-UPA przybrał charakter zmasowanego ludobójstwa . Mordy dokonywane na ludności polskiej, rozpoczęte w powiatach sarneńskim, kostopolskim, rówieńskim i zdołbunowskim, w czerwcu 1943 r. rozszerzyły się na powiaty dubieński i łucki, w lipcu objęły powiaty kowelski, włodzimierski i horochowski, a w sierpniu także powiat lubomelski. Szczególnie krwawy był lipiec 1943 r., gdy bandy UPA, często przy aktywnym wsparciu miejscowej ludności ukraińskiej , zintensyfikowały wystąpienia antypolskie w powiatach kowelskim, włodzimierskim, horochowskim i częściowo łuckim. Kulminacyjnym momentem tych zdarzeń była niedziela 11 lipca 1943 r., gdy o świcie oddziały ukraińskie zaatakowały jednocześnie prawie 100 polskich wsi. Doszło wówczas do nieludzkich rzezi i ogromnych zniszczeń. Historycy obliczają, że tego dnia mogło zginąć ponad 8 000 Polaków – głównie kobiet, dzieci i starców. Ginęli od kul, siekier, wideł, noży i innych narzędzi, nierzadko w kościołach podczas niedzielnych mszy. Wsie były palone, a dobytek grabiono. Napady na świątynie też nie były przypadkowe, gdyż banderowcom chodziło o zamordowanie jak największej liczby Polaków. W wyniku krwawej niedzieli 11 lipca 30 w kościele w Porycku zginęło około 200 parafian razem z proboszczem Śp. ks. Bolesławem Szawłowskim. W kaplicy w Chrynowie z grupą około 150 uczestników liturgii zginął Śp. ks. Jan Kotwicki. W podobnych okolicznościach w parafii Zabłoćce został zamordowany 74-letni Śp. ks. Józef Aleksandrowicz, natomiast w kaplicy w Krymnie zginęło około 40 wiernych. W Kisielinie zginęło 80 parafian 31 – głównie ci, którzy wyszli z kościoła, gdyż wcześniej byli zapewniani przez banderowców, że „Polakom nic się nie stanie”. Natomiast wierni, którzy pozostali z proboszczem Śp. ks. Witoldem Kowalskim i Włodzimierzem Dębskim (obaj zostali ciężko ranni), odparli atak banderowców cegłami i kaflami z rozebranych pieców. W powiecie lubomelskim w dniach 29–30 sierpnia 1943 r. zamordowano około 2 500 osób . Banderowcy niemal jednocześnie zaatakowali wówczas ponad 30 miejscowości, gdzie mieszkali Polacy, i zabili wszystkich, którzy nie zdążyli się ukryć bądź uciec. Takie wsie i kolonie jak Ostrówki (470 zamordowanych), Wola Ostrowiecka (570), Jankowce (80), Kąty (210), Czmykos (154), Terebejki (10), Sawosze (10), Zamostecze (50 Polaków i Holendrów), Borki (55) przestały istnieć (nie ma ich na współczesnych mapach Ukrainy). Prowadzona w sposób zorganizowany akcja OUN-UPA na Wołyniu miała charakter ludobójstwa – jej celem było wyniszczenie ludności polskiej, a nie jej wypędzenie. Dokładna lista ofiar mordów ukraińskich na Wołyniu nie została i nigdy już nie zostanie ustalona. Brakuje dokumentów, gdyż praktycznie nie sporządzano na bieżąco wykazów pomordowanych . W wielu miejscowościach nikt nie ocalał, nie miał więc kto opisać zbrodni i podać nazwisk ofiar. Ci, którzy mogliby to zrobić, w większości już nie żyją bądź nie są w stanie dać świadectwa (wiek, choroby, trudności w dotarciu do tych osób). Dotychczas udało się udokumentować około 60 000 Polskich Ofiar. A mogło być ich kilkukrotnie więcej. Wobec olbrzymiego zagrożenia Polacy musieli opuścić swoje domy, ratować się ucieczką do miast i miasteczek, w których znajdowały się posterunki wojsk węgierskich i niemieckich. Paradoksalnie Polacy zagrożeni przez UPA byli zmuszeni szukać schronienia u Niemców i ich sojuszników, a w latach 1944–1945 nawet u Sowietów. Niemcy wywozili ich na przymusowe roboty w głąb Rzeszy. Niektórzy z ocalonych przedzierali się do Generalnego Gubernatorstwa, głównie do dystryktu lubelskiego, i tam szukali schronienia. Bez odzieży, żywności, pozbawieni domów, dziesiątkowani przez tyfus i głód, z traumą po stracie domu i najbliższych, często okaleczeni fizycznie, latami tułali się po ulicach miast w poszukiwaniu pomocy u dobrych ludzi. Tylko nieliczni próbowali tworzyć samoobrony. Najsłynniejsze z nich powstały w miejscowościach : Przebraże (schroniło się tu około 25 000 Polaków), Huta Stepańska (około 10 000), Zasmyki, Bielin, Dederkały oraz Ostróg. Takich ośrodków powstało blisko 150. Z powodu braku broni, amunicji i kadry dowódczej przetrwało niespełna 10 . Lepsze warunki do zorganizowania skutecznej obrony istniały w miejscowościach, gdzie były murowane budynki, szkoły, kościoły, klasztory oraz schrony ziemne. W niektórych wypadkach Polacy bronili się jak w średniowieczu, odpierając ukraińskie ataki cegłami, kaflami (plebania w Kisielinie), atakując widłami i siekierami (obrońcy Przebraża i Huty Stepańskiej). W 1944 r. terror OUN-UPA przeniósł się z Wołynia do województw południowych. W województwie lwowskim zginęło około 25 000 Polaków, w stanisławowskim -około 18 000., w tarnopolskim – około 28 000., w lubelskim – 3 tys. Razem na Kresach Południowo - Wschodnich II RP w latach 1939–1947 z rąk OUN-UPA i ukraińskich sąsiadów śmierć poniosło, według danych szacunkowych, od 124 000 do 150 000 Polaków. W wyniku terroru UPA oraz działań Niemców i Sowietów spośród około 370 000 Polaków mieszkających w 1939 r. na Wołyniu w 1946 r. zostało niespełna 2 5000. Natomiast z około 2 500 miejscowości, w których przed II wojną światową mieszkali Polacy, niemal 1 500 (wsi, kolonii, futorów, przysiółków) przestało istnieć – zostało całkowicie spalonych lub zniszczonych. Mordów dokonano w około 2100 miejscowościach, a zginęło w nich około 70 000 Polaków, co stanowi niemal połowę wszystkich ofiar mordów dokonanych przez nacjonalistów ukraińskich. Ofiarami ludobójstwa ze strony Ukraińców stali się także mieszkańcy województw: poleskiego, lwowskiego, tarnopolskiego, stanisławowskiego, a w obecnych granicach Polski części ówczesnych województw : lubelskiego, rzeszowskiego i krakowskiego. Łącznie antypolskie czystki etniczne przeprowadzono w około 4300 miejscowościach. #UkraińskieZbrodnie #NiemieckieZbrodnie #SowieckieZbrodnie Nie chce mi się podawać źródeł w tym PIEKIELNYM upale, bo jestem "tylko" człowiekiem a nie maszyną. Dlatego @grok przyjacielu...proszę po potwierdzenie wszystkich faktów. Na zdjęciu : Uczennice Liceum Pedagogicznego, Ostróg pod Horyniem, 1939 r. I jeszcze jedno ⬇️ Tak jak wszystkim weszło w krew : "Anitka pisz o wszystkim !", to marzyłabym, żeby wszystkim też weszło w krew korzystanie z naszej szkolnej kawiarki i POWSZECHNE docenienie mojej benedyktyńskiej pracy ! Dziękuję za pracowity dzień ❗️ https://t.co/uYX0ELDkuR #Historia #Ludobójstwo #Prawda

Zelenski: „Nikt nigdy nie będzie nam nakazywać jak mamy żyć, jak mówić, kogo kochać, komu być wdzięcznym i jakich bohaterów szanować” Skierował też projekt ustawy o powołaniu Panteonu Narodowego, gdzie będą nazwiska obejmujące wszystkich, którzy na przestrzeni dziejów walczyli o niepodległość kraju. W tym pewnie banderowcy. Ktoś jeszcze się łudzi, że relacje z Ukrainą kiedyś będą wyglądały normalnie? Oni bez wstydu gloryfikują zbrodniarzy i jeszcze mają pretensje, że ktoś się temu przeciwstawia. Będę powtarzał: decyzja Nawrockiego była bardzo dobra bo teraz wszyscy widzą ich prawdziwą twarz. #Ukraina #Historie #Polityka

@WarNewsPL1 @NawrockiKn @ZelenskyyUa To nie tak, że banderowiec chce nazwać swój oddział wojskowy bohaterami UPA. Kryształ robi swoje #Ukraina #Wojna #Banderowcy

Poroszenko oddaje Order Orła Białego. To ten jawny banderowiec go miał? 😡 https://t.co/oZl8HiJR9x #Polska #Poroszenko #Banderowcy

@KosiniakKamysz mogłeś utkać pizdę i nikt by nawet nie pamiętał o Twoim istnieniu, wybrałeś jednak jakiś żałosny symetryzm w sytuacji w której to banderowcy rozpoczęli całą dramę jesteś polskim ministrem, a nie panią od przyrody, która mówi "nie interesuje mnie który zaczął" ogarnij się pajacu #Polska #polityka #szkoda

Jeśli banderowcy okradają we Lwowie polskie firmy to może warto zabrać się za "Pijaną Wiśnię" i inne pralnie ich złodziejskich pieniędzy w Polsce?! #Lwów #Polska #korupcja

Sybiha i Bodnar oddają ordery...ale kto sprofanował polskie odznaczenia nadając je tym banderowcom? #Polska #Odznaczenia #Banderowcy

Szef MSZ Ukrainy Andrij Sybiha zwrócił Krzyż Komandorski z Gwiazdą Orderu Zasługi dla Polski. „W tle tak lekkomyślnych działań nie widzę możliwości zachowania wysokiego odznaczenia państwowego Rzeczypospolitej Polskiej” No i super, oddawać bezwstydni banderowcy. https://t.co/iviS4nnjmb #Polska #Ukraina #odznaczenia

WojnawKolorze Jun 10

„Jak dzieci chciały mi dogryźć w szkole, mówiły: «Nie jesteś córką swoich rodziców. Jesteś znajdą po Polakach». Szłam potem zapłakana do domu, a mamusia mnie przytulała i mówiła: «Nie słuchaj głupot. Nasza jesteś i tyle»”. „Tak swoje dzieciństwo wspominała Hanna Muszyd, z domu Bojmistruk. Nie pamiętała rzezi na Wołyniu, z której ocalała, mając około dwóch lat. Wie tyle, ile później powiedzieli jej sąsiedzi i przybrana ciotka. Rodzina Hanny zginęła 30 sierpnia 1943 roku, kiedy oddziały Ukraińskiej Powstańczej Armii (UPA) wymordowały w polskiej wsi Gaj około 600 osób. Dwa dni później upowcy zmusili ukraińskich gospodarzy z pobliskiej Kaszówki do pochowania ciał. W jednej ze stodół mieszkańcy wsi znaleźli małą zapłakaną dziewczynkę, która chodziła między zwłokami. Zdecydowali przewieźć ją do siebie, choć obawiali się, że za uratowanie polskiego dziecka banderowcy wymordują i spalą Kaszówkę. Pomimo ryzyka dziewczynkę przygarnęli Kateryna i Fedor Bojmistrukowie. Ochrzcili ją w obrządku prawosławnym i nadali jej imię Hanna. Wkrótce członkowie UPA zażądali wydania dziewczynki. Fedor za każdym razem odmawiał: „to jest moja córka i najpierw mnie musicie zastrzelić”. Po przejściu frontu został wcielony do Armii Czerwonej. Osamotniona Kateryna wielokrotnie musiała ukrywać siebie i Hanię przed nacjonalistami. Po powrocie Fedora z wojny Bojmistrukowe stworzyli dziewczynce kochający, rodzinny dom i traktowali ją jak własną córkę.” Fot. Fedor, Hanna i Kateryna Bojmistrukowie Tekst: Instytut Pileckiego. Publikuję w niezmienionej formie, bo bardzo mnie poruszył. Choć sam pisałem o sprawiedliwych Ukraińcach i był to jeden z moich najtrudniejszych tekstów. „Bo historia nie jest czarno-biała”, jak głosi motto mojej strony. #historia #pamięć #empatia

Kasjopea Jun 9

OŚWIADCZENIE pani od historii ❗️❗️❗️ Ponieważ jacyś pożyteczni idioci albo banderowcy piszą do mnie : "Przestań judzić i skłócać !" Dlatego powiem tak : Której Niemieckiej Jednostce Specjalnej nadano nazwę "Bohaterów Gestapo" ❓❓❓ Śp. Ksiądz dr Bernard Filipiak - świadek Rzezi Woli : "Na ręku trzymała małe dziecko, które mogło mieć rok. Z tym dzieckiem została rozstrzelana. Prosiła gestapowca, aby najpierw zabił dziecko, a potem ją. Uśmiechnął się i nic nie odrzekł. Dziecko to długi czas po rozstrzelaniu matki kwiliło i płakało." Której Izraelskiej Jednostce Specjalnej nadano nazwę "Bohaterów UB" ❓❓❓ Śp. Maria Hattowska - szyfrantka AK, szefowa Biura Informacji i Propagandy organizacji "Wolność i Niezawisłość" (WiN) : "Goldberg zerwał się i kopnął mnie tak silnie, że się przewróciłam razem z krzesłem. Gdy się podniosłam, Goldberg kopał mnie w brzuch. Przy drugim kopnięciu zemdlałam i osłabłam, więc dwóch trzymało mnie pod ręce, a Goldberg kopał w brzuch i bił w głowę. Wtedy już po każdym kopnięciu mdlałam, ale prędko cucili, lejąc wodę na twarz. Kiedy Goldberg zmęczył się, a ja już leżałam na podłodze, wtedy Umer zaczął bić mnie nahajką z metalowymi kulkami po całym ciele. Trwało to bardzo długo, ale ja przed aresztowaniem byłam bardzo zdrowa i silna, więc dużo mogłam wytrzymać. Co jakiś czas podnosili mnie z podłogi, bo o własnych siłach już nie mogłam i sadzali na fotelu. Umer podnosił mi głowę za włosy, a Goldberg pytał się: „Będziesz mówić, ty kurwo, czy nie ?". Odpowiedziałam, że nie, wówczas wyrzucili mnie z fotela na podłogę i dalej bili. Przy dalszych pytaniach, czy będę gadać, już nie mogłam mówić, więc tylko kręciłam głową, że nie. Gdzieś po godzinie bicia usłyszałam, jak Umer powiedział: „Teraz w nerki, więcej bić". Bił i liczył, a po 150 uderzeniach znowu powiedział: „Jeszcze 150, ale zmieńcie mnie, bo się zmęczyłem". Więc stał nade mną i liczył. Następnie dwóch z nich rozciągnęło mi nogi, a Umer bił nahajką między nogi. Kiedy przestali bić, wzięli mnie pod ręce, wyciągnęli do jakiegoś innego gabinetu, gdzie rzucili na kozetkę i wezwali lekarza. Wyglądałam potwornie. Ciało czarne, zakrwawione i tylko gdzieniegdzie jasne plamy. Miałam szalone bóle głowy, nerek i brzucha. Właściwie wszystko mnie bolało. Lekarz po zbadaniu powiedział, że nie ma dla mnie ratunku, bo to już agonia. Chciałam umrzeć. Ale udało im się mnie uratować. Po tym już nie mogłam mieć dzieci. Nie wyszłam za mąż, żeby nie być dla nikogo kłopotem". A jednej z Jednostek Sił Zbrojnych Ukrainy...nadano nazwę "Bohaterów UPA" ❗️❗️❗️ dr Stanisław Walkiewicz, jedyny ocalały z całej rodziny, świadek śmierci swoich bliskich w Mielnicy, powiat Kowel : "Hitler nawet takich tortur nie stosował, Stalin też nie. Mojego najmłodszego brata, czteroletniego Witka, wzięli za nogi, o drzewo rąbnęli, a ojca piłowali. Widłami siostry zakłuli i matkę. Babcię zabili, a ich matka była u siostry, tej Zagórskiej. Ona powie: „Nie, ja niczu nie znaju, nie słone znaju, nie słone znaju”. A okazuje się, że jej synowie to mordercy. O, każdy pop nawet palinki rozdawał, żeby Polaków mordować. Jak przyszli, to nas skrępowali i poprowadzili do Śródmieścia. Moja babcia prosi ich: „Pozwólcie nam klęknąć, pomodlić się tu do Boga. Za co wy nas chcecie mordować, ja się za was modliłam całe życie ?”. Nie usłuchali. To byli banderowcy – z innych miejscowości przeważnie, nieznani nam, a nasi jeździli do ich miejscowości. I tak mordowali" Teraz już rozumiecie zakute łby ❓❓❓ Na zdjęciu Polskie Dzieci z Kowla. W powiecie kowelskim, Ukraińcy dokonali Ludobójstwa ze szczególnym OKRUCIEŃSTWEM w ponad 150 miejscowościach #UkraińskieZbrodnie Teraz jestem już zmuszona odpierać ataki ze strony trzech oprawców Polaków. Nie wiem czy to nie przerasta moich skromnych sił... https://t.co/uYX0ELDkuR #Historia #Ludobójstwo #Prawda

Jakie to parszywe! Przecież odebranie Orderu Orła Białego 🇺🇦 Zelenskiemu TERAZ to geopolityczny samobój dla 🇵🇱 Dla kilku punktów partyjnych w wojnie z D. Tuskiem - warto?! RuSSka propaganda dostała prezent: "Polska pęka", "Ukraińcy = banderowcy" idzie w świat na pełnej. Zachód widzi nie partnera, a kraj, który w kluczowym momencie karleje. Nawrocki rozbił obraz państwa przewidywalnego w czasie, gdy trwa wojna o bezpieczeństwo 🇪🇺 Na luksus zemsty nas nie stać. Nie i kropka. Twarda dyplomacja (!) - TAK, pomoc militarna – TAK. Kłótnie o groby, gdy 🇷🇺 RoSSja kopie nam wszystkim wspólny grób - NIE. Bo nawet gdy Putin zejdzie, pojawi się Putin nr 2. Bardziej nienachapany i może jeszcze bardziej socjopatyczny. A to? 👇 Po co to było? Już się nie opłaca, nie? Ochłoń, Nawrocki. Odstaw snusy choć na chwilę, nowicjuszu. #Geopolityka #Polska #Ukraina

P. @KosiniakKamysz, spójrz Pan w oczy tej dziewczynki i się zastanów. Kto ma prawo w tej sprawie relatywizować? To nieprawda, że "naród ukraiński za to nie odpowiada". W mordach uczestniczyli nie tylko banderowcy, ale też zwykli sąsiedzi zwykłych sąsiadów https://t.co/3kwMTthQo6 #Ukraina #PrawaCzłowieka #Solidarność

Kasjopea Jun 4

Jesteśmy zupełnie SAMI...ja, moi Uczniowie i Uczennice ❗️ Piszę o tym dlatego, że dużo osób sugeruje, żebym tagowała banderowców i ważnych polskich polityków. Ale...przecież banderowcy wszystkiego się wypierają...a polscy politycy...zaraz sprawdzimy ! "O godz. 2 min 30 po północy w dniu 11 lipca 1943 r. rozpoczęła się Rzeź. Każdy dom polski okrążyło nie mniej jak 30–50 ukraińskich chłopów z tępym narzędziem i dwóch z bronią palną. Kazali otworzyć drzwi, albo w razie odmowy rąbali drzwi. Rzucali do wnętrza domów ręczne granaty, rąbali ludność siekierami, kłuli widłami, a kto uciekał strzelali do nich z karabinów maszynowych. Niektórzy ranni męczyli się po 2 lub 3 dni zanim skonali, inni ranni zdołali resztkami sił dotrzeć do granicy powiatu sokalskiego. Po morderstwie, zaraz po południu tego dnia, nastąpił rabunek. Chłopi ukraińscy z sąsiednich wsi przychodzili i kradli : konie, wozy, ubrania, pościel, krowy, świnie, kury – inwentarz żywy i martwy”. #UkraińskieZbrodnie Na zdjęciu : Baza polskiej samoobrony, wieś Przebraże w powiecie łuckim, lipiec 1943 r. Źródło : Raport Jana Cichockiego ps. "Wołyniak" - "Wypadki na Wołyniu w powiecie włodzimierskim, sporządzonego dla Komendy AK Lwów". Archiwum Akt Nowych. Sygnatura 203/XV/42. Zrobicie Panowie @MorawieckiM @CzarnekP RT ??? Bardzo proszę pamiętać o szkolnych OBOWIĄZKACH i korzystaniu z naszej szkolnej kawiarki. Dziękuję ! https://t.co/uYX0ELCMFj #Historia #Polska #Ukraina