BETA nonprofit public democratic european moderated

Search

#Bolek

NIE WIERZĘ. WAŁĘSA WŁAŚNIE WRZUCIŁ FILM, NA KTÓRYM OKREŚLA SIEBIE ANALFABETYCZNYM DEBILEM. A POTEM ROZWALA WŁAŚCIWIE WSZYSTKO TO, CO PRÓBOWAŁ WYKOMBINOWAĆ ŻUREK I JEGO LUDZIE. Człowiek już myśli, że ten cyrk się skończył, Żurek ociera pot z czoła po tej kompromitacji, funkcjonariusze GW i innych tuskowych mediów usiłują tłumaczyć, czemu jednak Wałesą to nie debil i czemu Żurek i jego prokuratura ma rację... i wtedy WCHODZI ON. CAŁY NA BIAŁO. NASZ BOLEK. I ROZWALA IM WSZYSTKO. Obejrzyjcie ten filmik, bo nic lepiej nie pokazuje, jaka to jest hucpa z prawa, zdrowego rozsądku i elementarnej przyzwoitości. Ten strumień wałęsowego bełkotu pokazuje bowiem nie tylko jego aktualny stan psychiczny... ale też to - JAK ZWYCZAJNIE GŁUPIMI, AGRESYWNYMI I NIEBYWALE PRYMITYWNYMI LUDŹMI POSŁUGUJE SIĘ TA WŁADZA. I IM KTOŚ BARDZ8EJ UMOCZONY, TYM LEPIEJ. - ORAZ TO, JAKIM ABSURDEM, JAK DURNA I BEZ ŁADU I SKŁADU JEST TO OPOWIEŚĆ O NIESKAZITELNYM BOLKU. A najzabawniejsze jest to, że to wszystko zrobił sam Wałęsa. Że sam nazwał siebie analfabetycznym debilem a wcześniej potwierdził przecież, że był na pasku komuny, tylko to on nimi rządził. BŁAGAM. NIECH TEN CYRK TRWA, BRAWO BOLEK, BRAWO WAŁESA. Może to świadczy o tym, jak zniszczono naszą debatę publiczną, o tym, jak pluje się na prawo i kompromituje nasz kraj. ALE PRZYNAJMNIEJ JEST ŚMIESZNE. Dawid. #Wałęsa #debatapubliczna #Polska

Wałęsa w "Fakcie" powiedział, że nie jest analfabetą. Czyli sam Wałęsa zaprzecza ustaleniom Prokuratury Żurka, która stwierdziła, że Wałęsa jest analfabetą, by przekonać ludzi, że Wałęsa nie jest Bolkiem. Czyli Wałęsa potwierdził, że wiedział co podpisywał jako Bolek. Piękne. https://t.co/Evmw8thTHv #Wałęsa #Bolek #Polska

UWAGA!!! Kłamstwo!!! Komunikat Prokuratury Okręgowej w Warszawie o umorzeniu w dniu 24 września 2026 r. postępowania przeciwko Lechowi Wałęsie jest i będzie w przyszłości przedmiotem niejednej analizy. Chcę tu jedynie zwrócić uwagę na jego końcowy fragment, który obrazuje skalę manipulacji, matactwa lub zwykłego nieuctwa prokuratury. Otóż pod koniec komunikatu czytamy, że: „Jedynym świadkiem, który wprost zeznał, że Lech Wałęsa był TW "Bolkiem", był nieżyjący już Edward Graczyk. Zeznanie takie złożył on wyłącznie podczas ostatniego jego przesłuchania. Prokurator uznała je jednak ze całkowicie niewiarygodne, nie tylko w świetle jego poprzednich odmiennych zeznań, ale także mając na uwadze opinię psychologa, który brał udział w jego ostatnim przesłuchaniu i stwierdził u niego skłonność do konfabulacji z powodu zaburzeń demencyjnych o charakterze organicznym. Przede wszystkim jednak prokurator doszła do takiego wniosku w świetle sporządzonej przez Edwarda Graczyka 16 lutego 1971 r. notatki, którą ujawniono w aktach sprawy obiektowej Wojewódzkiego Urzędu Spraw Wewnętrznych w Gdańsku kryptonim "Jesień 70", z której treści wynikało, że Lech Wałęsa nie podjął współpracy jako tajny współpracownik, w związku z czym zaproponowano dalszą kontrolę jego działalności”. Pierwsze kłamstwo o tym, że Graczyk był „jedynym świadkiem”, który zeznał w śledztwie, że Wałęsa był „Bolkiem”. To rażąca nieprawda. Akta śledztwa białostockiego pionu prokuratorskiego IPN wielokrotnie cytowałem a nawet już w 2013 r. (13 lat temu!!!) publikowałem w książce "Wałęsa. Człowiek z teczki" fragmenty przesłuchań funkcjonariuszy SB, którzy wprost identyfikowali Wałęsę jako „Bolka”. Wystarczy zacytować zeznanie mjr. Jerzego Frączkowskiego z 2 czerwca 2009 r. (akta sygn. S 49/08/Zk, karta 718-719): „W ramach swoich obowiązków służbowych miałem do czynienia z teczką TW „Bolek”. Z materiałów wynikało, że był to Lech Wałęsa. Była to teczka personalna. Przypominam sobie, że ta teczka była wysyłana do Warszawy chyba w roku 1988. Ja z tą teczką miałem do czynienia we wcześniejszych latach. Zapoznawaliśmy się z tą teczką, jak Wałęsa wchodził na szczeble władzy w związkach zawodowych. To musiało być około roku 1980. W tym czasie pracowałem razem z Zenonem Ratkiewiczem, który prowadził TW „Bolek”. W tej teczce była na pewno notatka z rozmowy pozyskaniowej, były zobowiązania TW, były tam pokwitowania odbioru pieniędzy pisanie ręcznie”. W tym samym śledztwie, na które powołuje się prokuratura Żurka, kpt. Romuald Chlaszczak, uzupełniał (sygn. S 49/08/Zk,, zeznanie z 2 czerwca 2009 r., karta 721): „Latem 1983 roku od mojego przełożonego majora Andrzeja Sieniuca zapieczętowaną kopertę z napisem „otwierać tylko na polecenie przełożonych”. Miałem to przechowywać. Sieniuc powiedział, że to jest teczka personalna Wałęsy. Teczka była u mnie dzień lub dwa i polecono mi ją odesłać do Biura Studiow w Warszawie. Teczka wcześniej przyszła do Gdańska z Biura Studiów. To była teczka personalna tajnego współpracownika. Z tego co słyszałem, ta teczka krążyła między Warszawą a Gdańskiem. We wcześniejszych latach mówiło się w resorcie, że Wałęsa był tajnym współpracownikiem”. Mógłbym tak niemal bez końca… ale jedno jest pewne: stanowisko prokuratury o tym, że „jedynym świadkiem, który wprost zeznał, że Lech Wałęsa był TW "Bolkiem", był nieżyjący już Edward Graczyk” jest wierutnym KŁAMSTWEM!!! I kwestia drugiego kłamstwa – ważniejsza! W komunikacie prokuratury powołano się na rzekomą notatkę sporządzoną przez Edwarda Graczyka w dniu 16 lutego 1971 r. o tym, że „Wałęsa nie podjął współpracy jako tajny współpracownik”. Dokument ten został sfabrykowany w delegaturze UOP w Gdańsku, wstawiony do akt sprawy obiektowej kryptonim „Jesień 70” i całość akt na nowo została spaginowana. W książce „SB a Lech Wałęsa” na str. 213-214 (a równolegle potwierdzono te matactwo także w postępowaniu prokuratorskim w Gdańsku) opisaliśmy okoliczności podrzucenia tego dokumentu oraz sam dokument: „W tomie XXII akt sprawy kryptonim „Jesień 70” znajduje się dokument paginowany jako karta 269. Został on rzekomo sporządzony przez kpt. Edwarda Graczyka 16 lutego 1971 r. (…) Już sama treść bardzo lakonicznej notatki wydaje się dziwna. Dokumenty dotyczące prób pozyskania danej osoby w charakterze współpracownika z reguły były kierowane do stosownej teczki „kandydata na Tajnego Współpracownika”, a nie do jakiejkolwiek sprawy obiektowej. Ponadto dokument taki był bardzo szczegółowy: z reguły opisywał okoliczności spotkania oraz motywy, dla których osoba odmawia kontaktów lub rezygnuje z dalszej współpracy. Jeszcze więcej wątpliwości budzą różne szczegóły dotyczące pragmatyki kancelarii SB. Papier, na której sporządzono dokument jest nietypowy i odróżniający go od pozostałych dokumentów w teczce. Wprawdzie nadano mu klauzulę „tajne”, jednak nie ma informacji dotyczącej numeru egzemplarza. Na dole notatki nie ma rozdzielnika, gdzie notatkę wysłano. Jeżeli nawet był to jedyny egzemplarz notatki, to obowiązkowo zawierałby informację o stanowisku i podpis wytwórcy. Tu nie ma nawet jednostki SB, w której służył rzekomy autor notatki. Powstanie takiego dokumentu w kancelarii SB wydaje się więc mało prawdopodobne. Jego wiarygodność wydają się ostatecznie przekreślać dwa ważne elementy sprawy. TW ps. „Klin”, o którym mowa w notatce, nie występuje w żadnych innych dokumentach SB dotyczących wydziału W-4, Stoczni Gdańskiej im. Lenina i spraw obiektowych krypt. „Jesień 70” i „Arka”. Co więcej, dzięki analizie dziennika rejestracyjnego SB wiemy, że agenta o pseudonimie „Klin” w ogóle nie było wówczas w ewidencji operacyjnej pionu III gdańskiej SB. Pojawia się on tylko w rzekomej notatce Graczyka aby, wobec odmowy współpracy z SB inwigilować L. Wałęsę. Nie mniej istotne znaczenie dla oceny wiarygodności powyższego dokumentu ma kwestia paginacji całego tomu XXII akt sprawy krypt. „Jesień 70”, w którym ów dokument się znajduje. Otóż wspomniany tom był paginowany trzykrotnie. Najstarsza paginacja została wytworzona prawdopodobnie przy przekazywaniu akt do archiwum w czasach istnienia SB. Kolejna także pochodzi z tego okresu lub została sporządzona już w czasach UOP. Ostatnia paginacja, stemplowana, została wykonana już przez pracowników Instytutu Pamięci Narodowej. Na omawianym dokumencie jest tylko jedna paginacja, ta pochodząca z czasów IPN. Wniosek jest dość oczywisty: rzekomego meldunku kpt. E. Graczyka o nie podjęciu współpracy z SB nie było w omawianym tomie akt w chwili zdawania go do archiwum w 1978 r. Trafił tutaj później, najprawdopodobniej w latach dziewięćdziesiątych. (...) Wszystko wskazuje więc na to, że wątpliwej autentyczności „notatka Graczyka” mogła zostać podrzucona do teczki w czasach UOP, najprawdopodobniej po czerwcu 1992 r.”. W międzyczasie pojawiły się również inne dokumenty świadczące o tym, że przywołany przez prokuraturę Żurka dokument to falsyfikat! Panie Ministrze, jest Pan niepodrabialny, bowiem w uzasadnieniu z umorzenia postepowania powołał się Pan na fałszywy dokument UOP! Fragment książki "SB a Lech Wałęsa" 👇 #LechWałęsa #SP #Prawda

Abuse of power in Poland takes many forms. Using public office to rewrite history is one of them. Nearly twenty years ago, historians Sławomir Cenckiewicz and Piotr Gontarczyk assembled evidence identifying Lech Wałęsa as “Bolek”, a secret informant for the communist Security #Poland #History #AbuseOfPower #PL

@w_zurek Porównaliście 136 podpisów Bolka z różnych urzędów - wszystkie były identyczne z tymi, które złożył pod donosami w ramach współpracy z SB. Ale dowody nie mają znaczenia w państwie Tuska 🤷‍♂️ #Bolek #dowody #Tusk #PL

Jeśli ktoś jeszcze zastanawia się, po co było im siłowe i bezprawne przejęcie prokuratury, to między innymi po to. Nie tylko po to, aby bez żadnych podstaw i dowodów stawiać zarzuty politycznym oponentom, ale także po to, aby zamiatać pod dywan takie sprawy jak współpraca Lecha Wałęsy jako TW Bolek z SB. Prokuratura robi z logiki Giertycha, ignorując oczywiste fakty i dowody. Po zapoznaniu się z komunikatem upolitycznionej prokuratury nazwać tę decyzję skandalem to powiedzieć zdecydowanie za mało"Jeśli ktoś jeszcze zastanawia się, po co było im siłowe i bezprawne przejęcie prokuratury, to między innymi po to. Nie tylko po to, aby bez żadnych podstaw i dowodów stawiać zarzuty politycznym oponentom, ale także po to, aby zamiatać pod dywan takie sprawy jak współpraca Lecha Wałęsy jako TW Bolek z SB. Prokuratura robi z logiki Giertycha, ignorując oczywiste fakty i dowody. Po zapoznaniu się z komunikatem upolitycznionej prokuratury nazwać tę decyzję skandalem to powiedzieć zdecydowanie za mało" – pisze zaś poseł PiS Andrzej Śliwka. #Wałęsa #prokuratura #Solidarność

Burza po decyzji prokuratury ws. Wałęsy. "Ci szaleńcy twierdzą"
wiadomosci.wp.pl

Poważnie mówiąc - prawda i tak zwycięża. Jeszcze kilkanaście lat temu, po książce @Cenckiewicz i Gontarczyka temat "Bolka" na uczelniach był wałkowany i wśród studentów i na zajęciach z prowadzącymi. A czy naprawdę? A co? A jak? A kto? Jakiś czas później, gdy zaczynałem pracę na uniwersytecie, to studenci za wykładach i ćwiczeniach z historii Polski XX wieku, o różnych światopoglądach i politycznych poglądach, jeśli był temat Wałęsy, to czasami pytali nie, czy był "Bolkiem", ale jak długo to trwało, jaki to miało wpływ na lata 80, na prezydenturę. Dziś w ogóle tematu nie ma - jest to wiedza absolutnie powszechna, "Bolka" w życiorysie Wałęsy wymienia się na jednym wydechu z "Solidarnością", Noblem, itd. Gdy mowa o historii sensu stricto rzecz jasna, bo dla większości, nie tylko młodych, Wałęsa jest po prostu naprawdę półanalfabetą z Internetu, memem, wrzucającym bardzo dziwne zdjęcia i wypisującym bardzo dziwne wiadomości bardzo dziwną polszczyzną. Tematu pewnie w ogóle by nie było, ale Wałęsa jest na tyle antypisowki, a "Bolek" na tyle kojarzony z narracją prawicy, że Tusk, Żurek, et cons. ciągną to w nieskończoność. I udało im się zrobić rzecz niemal niemożliwą - jeszcze bardziej ośmieszyli Wałęsę, jeszcze bardziej niż on sam to robi każdym wpisem na FB, każdą publiczną wypowiedzią. #Wałęsa #HistoriaPolski # polityka

Uwaga: kłamstwo ministra sprawiedliwości! Szanowny Panie Ministrze @w_zurek, Wzywam Pana na otwartą dyskusję o tym, co napisał Pan w poniższym wpisie i co napisała Pańska prokuratura w komunikacie! Będąc konstytucyjnym ministrem posługuje się Pan publicznie kłamstwem historycznym, które musi zostać skonfrontowane z faktami. Informuję Pana, że SB nigdy nie wykorzystała sfałszowanych (tym bardziej "masowo") podpisów Wałęsy i dokumentów w korespondencji z Komitetem Noblowskim! Są to fakty znane, ustalone przez historyków a nawet przez prokuraturę, która 31 marca 2015 r. (za rządów Platformy Obywatelskiej!) orzekła, że w latach 1982-1983 podjęto w SB próbę wytworzenia dokumentów (na podstawie teczek "Bolka" z lat 1970-1976) z których wynikać miało, że Wałęsa "jest" agentem SB w okresie "Solidarności" (po 1980 r.): "po objęciu tego stanowiska, w nieustalonym okresie w latach 1982-1983, Władysław Kuca polecił Zastępcy Naczelnika II Wydziału, Józefowi Burakowi, przygotowanie podrobionych dokumentów, z których wynikałoby, że Lech Wałęsa jest tajnym współpracownikiem organów bezpieczeństwa państwa. Józef Burak wspólnie z Adamem Stylińskim przygotowali teksty, stanowiące doniesienia tajnego współpracownika, sugerujące, iż pochodzą one od Lecha Wałęsy. Władysław Kuca analizował treść tych dokumentów i nanosił na nich poprawki. Tak przygotowane materiały były przepisywane przez oddelegowanego do Biura Studiów z Departamentu Techniki Kazimierzaa Maraszkiewicza, który w oparciu o pozyskane dokumenty sporządzone odręcznie przez Lecha Wałęsę, podrabiał jego pismo. Tak spreparowane materiały poddawane były badaniom przez biegłych z zakresu identyfikacji pisma ręcznego. Opinie biegłych jednoznacznie wskazywały, że są to dokumenty fałszywe. W tej sytuacji Władysław Kuca polecił zniszczyć wszystkie spreparowane dokumenty. Józef Burak i Adam Styliński osobiście zniszczyli wytworzone przez Tadeusza Maraszkiewicza materiały na krajance". W związku z tym do Komitetu Noblowskiego w 1982 r. przekazano ORYGINAŁ informacji rękopiśmiennej TW ps. „Bolek” z 12 stycznia 1971 r. Skąd to wiemy? Z „teczek Kiszczaka”, czyli znalezionej w mieszkaniu gen. Cz. Kiszczaka teczki pracy TW ps. „Bolek”. W miejscu, gdzie pierwotnie zarchiwizowano oryginał informacji TW ps. „Bolek” z 12 stycznia 1971 r. wpięto kopertę z kopią tego dokumentu (którą w teczce poprzedza z kolei maszynopisowa wersja informacji z 12 stycznia 1971 r.) opatrując ją specjalnym raportem mjr. Adama Stylińskiego i kpt. Józefa Buraka do płk. Adama Malika (wszyscy z Biura Studiów SB MSW) z 4 listopada 1986 r. o treści: „uprzejmie prosimy o zatwierdzenie wybrakowania oryginalnego doniesienia TW ps. »Bolek« z dnia 12 I 1971 r., wyłączonego z teczki nr archiwalny I 14713, kart 2, strona nr 25 i 26 (kserokopia doniesienia w załączeniu). Dokument ten wykorzystany został w działaniach specjalnych krypt. »Ambasador«, realizowanych w pierwszej dekadzie 1982 r. nr ks. masz, 00377/86”. Raport został zatwierdzony przez płk. A. Malika w dniu 4 listopada 1986 r. (zob. IPN BU 3333/1, t. 2, k. 78). A zatem w ramach prób skompromitowania Wałęsy, który w 1982 r. był po raz pierwszy kandydatem do Pokojowej Nagrody Nobla (ostatecznie nagrodę tę przyznano mu w 1983 r.), Biuro Studiów SB MSW posłużyła się oryginałami doniesień TW ps. „Bolek” w ramach operacji o kryptonimie „Ambasador”, które przekazano ambasadorowi Królestwa Norwegii w PRL. Niezależnie od operacji „Ambasador”, informacja TW ps. „Bolek” z 12 stycznia 1971 r. kolportowana była w ramach działań SB skierowanych przeciwko Annie Walentynowicz i Markowi Mądrzejewskiemu, co już dawniej opisano (S. Cenckiewicz, P. Gontarczyk, SB a Lech Wałęsa..., s. 140-141 i 154-155; S. Cenckiewicz, Anna Solidarność. Życie i działalność Anny Walentynowicz na tle epoki (1929-2010), Poznań 2010, s. 299-300 i inne). Pan Minister nie wie o czym pisze, albo świadomie kłamie! Stąd publicznie domagam się konfrontacji! Niech Pan publicznie broni swoich tez! Może być konfrontacja uniwersytecka, może być w @KanalZeroNews lub gdziekolwiek indziej (wiem, że do @RepublikaTV Pan nie przyjdzie)! Choćby dziś, choćby jutro! #Polska #edukacja #historia

Żebyście Państwo dobrze zrozumieli (bo widzę, że wielu tego nie pojmuje): szaleńcy Tuska z prokuratury uznali, że Wałęsa był "wtórnym analfabetą" nie tylko w okresie 1970-1976 r. czyli w okresie współpracy z SB jako "Bolek", ale również jako przewodniczący NSZZ "Solidarność"! Rozumiecie!!! Ci szaleńcy twierdzą, że na czele 10-milionowego ruchu "Solidarności" stał "wtórny analfabeta". Dowód czyli cytat: "w tamtym okresie był on wtórnym analfabetą, nie posługiwał się pismem i słabo czytał, a dokumenty, które podpisywał jako przewodniczący Związku Zawodowego "Solidarność", były pisane dla niego przez inne osoby". Uważajcie w tej @Prok_Okreg_Wawa bo po tych waszych pseudoustaleniach, ktoś pomyśli, że bronicie Wałęsy przed zarzutem współpracy agenturalnej z SB w okresie 1980-1989!!! A nawet ja nic o tym nie wiem! Takiego PR "marki polskiej", którą - jak zawsze powtarzał Tusk - jest Lech Wałęsa, to bym się nie spodziewał! Nobel był dla analfabety? Ja stanowczo protestuję!!! #Wałęsa #Solidarność #Polska

W 2016 roku Wałęsa, przesłuchiwany jako świadek, zaprzeczył, jakoby był autorem tych dokumentów – poza jednym przypadkiem. #LechWałęsa #Bolek #teczkiKiszczaka

Prokuratura umorzyła śledztwo ws. Lecha Wałęsy. Chodzi o „teczki Kiszczaka”
www.rmf24.pl

Prokuratura umorzyła śledztwo dotyczące Lecha Wałęsy w sprawie „teczek Kiszczaka” z powodu wątpliwości co do autentyczności dokumentów oraz niewystarczających dowodów, które mogłyby jednoznacznie potwierdzić jego współpracę z bezpieczeństwem. #LechWałęsa #Bolek #teczkiKiszczaka

Prokuratura umorzyła śledztwo ws. Lecha Wałęsy. Chodzi o „teczki Kiszczaka”
Onet.pl Aug 17

Ćwiczenia i leki są skuteczne w łagodzeniu bólu pleców jedynie przez krótki czas, a ich efekty szybko ustępują po zaprzestaniu terapii, dlatego kluczowe jest indywidualne podejście do pacjenta oraz zmiana stylu życia. #bólekręgosłupa #zdrowie #rehabilitacja

Ćwiczenia i leki pomagają na ból pleców. Ale tylko przez kilka miesięcy

TW Bolek ciągle żyje zaleceniami swoich patronów z czasów komuny. Dziś wylewa pomyje na największe postaci Solidarności: Annę Walentynowicz, Andrzeja Gwiazdę czy mojego ś.p. Ojca, Kornela Morawieckiego. Nie jest dla niego ważne, czy obrzucani przez niego oszczerstwami żyją czy już odeszli z tego świata. Bez żadnych zahamowań atakuje też głowę państwa, prezydenta Karola Nawrockiego. Jak widać, do spotwarzania legend Solidarności potrafi się nawet posługiwać planami operacyjnymi swoich opiekunów z SB. I to nawet tymi, które poniosły całkowitą porażkę, bo w latach osiemdziesiątych Solidarność Walcząca nie opublikowała o Lechu Wałęsie ani jednego złego słowa. Mój ś.p. Ojciec do ostatnich dni życia nie tracił nadziei na to, że Lech Wałęsa zdoła w końcu stanąć w prawdzie. Niestety, nawet w pierwszych dniach po jego pogrzebie Wałęsa publicznie miotał kalumnie pod jego adresem. Wybór dowodów jego podłości przechowywał w swoim domu Czesław Kiszczak. Co gorsza, niestety sam Wałęsa cały czas ich dostarcza opinii publicznej. #Solidarność #LechWałęsa #Polska

P
PetrHolec Jun 25

Jsem zvědavý, kdo teď do reklamy namluví Alzáka @JosefBaxa2‼️ Ivan Trojan, Hynek Čermák nebo Bolek Polívka? Nebo trojhlas?🫣 https://t.co/RNFze8eJTw #Alza #reklama #hlasování

rmf24.pl Jun 6

Wyniki dziesięcioletniego badania klinicznego wykazały, że popularna operacja kolana, częściowa meniscektomia, nie tylko nie przynosi ulgi w bólu, ale może pogarszać stan zdrowia pacjentów, prowadząc do szybszego rozwoju choroby zwyrodnieniowej i konieczności kolejnych zabiegów, co podważa dotychczasowe założenia o jej skuteczności. #meniscektomia #bólekolana #badaniakliniczne

Przełomowe badania: popularna operacja kolana może pogarszać stan zdrowia

No nie ogarniam… 😂 Nawrocki były prezes IPN, właśnie zrobił Pierwszym Prezesem SN Kapińskiego. Tego samego, który w 2000 r. wyrzucił narrację Cenckiewicza do kosza i oczyścił Wałęsę z TW „Bolek”. Tego samego, który w sprawie Polnordu stanął po stronie Giertycha. Kaczyński z Cenckiewiczem i prawica już krzyczą „zdrada”, a rzecznik prezydenta mówi, że to „najlepszy kandydat”. Idę się napić….wody😂 @GiertychRoman @w_zurek #SądNajwyższy #Kapiński #IPN #Wałęsa #Bolek #PiS #zdrada #Polityka #Polityka #SądNajwyższy #IPN

Avizovaný Bolek se sice z dnešního setkání musel omluvit, ale Brno mělo skibidi Vojtu. 🤣 Vojta chce Alfu Pavla a ne Turka, napravovat chyby, který tu uděláme my a kandidovat na prezidenta v roce 2058. 😅💙 https://t.co/W9giDPYgCM -

Aljazeera Dec 12

Majstori, Lolek i Bolek, Gustav a profesor Baltazar – naši animirani heroji koji su preživjeli povijesne turbulencije i i dalje osvajaju srca novih generacija. Njihov duhoviti i nostalgični šarm dokazuju, da prava vrijednost ostaje. Kdo za vas je favorit? #animacija #nostalgie

Crtani junaci iz socijalizma prebrodili tranziciju