BETA nonprofit public democratic european moderated

Search

#Piastów

Godzilla w potrzasku W walce o odzyskanie Trybunału Konstytucyjnego dla Polaków dochodzimy właśnie do krytycznego momentu, w którym Bogdan Święczkowski przestanie pełnić obowiązki prezesa TK, a sam TK zacznie funkcjonować zgodnie z Konstytucją i ustawami regulującymi jego funkcjonowanie. Pseudoprawnik o pseudonimie „Godzilla” już wie, że przegrał, ale wciąż gra na zwłokę i pewnie liczy na jakiś cud lub inną sytuację nadzwyczajną. W ostatnich podrygach pokazuje po raz kolejny swoje braki w wiedzy prawniczej i całkowity brak poszanowania obowiązującego prawa. Znamiennym przykładem bezprawia są jego groźby skierowane w stosunku do trojga legalnie powołanych sędziów TK, których Karol Nawrocki raczył zaprosić do pałacu na uroczystość złożenia ślubowania wobec prezydenta. W czwartek 24 września 2026 na stronie internetowej TK pojawił się „Komunikat w sprawie wszczęcia postępowania wobec trojga sędziów Trybunału Konstytucyjnego”. Czytamy w nim, że „Prezes Trybunału Konstytucyjnego Bogdan Święczkowski, działając na wniosek jednego z sędziów, wszczął dzisiaj postępowanie mogące się zakończyć zarzutami dyscyplinarnymi wobec trojga sędziów Trybunału Konstytucyjnego: Magdaleny Bentkowskiej, Dariusza Szostka oraz Sławomira Patyry.” Według tego komunikatu, postępowanie ma dotyczyć złożenia przez dwójkę sędziów zawiadomienia o niepopełnionym przestępstwie (popełnionym przez pracowników TK) oraz niewykonywania obowiązków sędziowskich. Z tekstu wynika, że Bogdan Święczkowski wydał prawomocny wyrok w sprawie dyrektorki kancelarii TK i komendanta Straży TK. Pamiętajmy, że dzień wcześniej Prokuratura Krajowa przedstawiła im zarzuty dotyczące bezprawnych działań wykonywanych na polecenie Bogdana Święczkowskiego. Oczywiście p.o. prezesa TK nie miał prawa samodzielnie orzec, że jego podwładni nie popełnili przestępstwa. Nie mówiąc o tym, że nie miał prawa orzekać we własnej sprawie. Na dzień dzisiejszy nie może być mowy o „zawiadomieniu o niepopełnionym przestępstwie”. Jeżeli chodzi o rzekome niewykonywanie obowiązków sędziowskich przez troje sędziów TK, to jest to oczywista manipulacja. Ci sędziowie pracują, analizują akta spraw, które im przydzielono, przygotowują projekty orzeczeń. Odmowa orzekania wynika wyłącznie z tego, że są istotne wątpliwości co do prawidłowości ustalania składów orzekających przez Bogdana Święczkowskiego. W tej chwili typowy, piątkowy skład to „murowana trójka” do której dobiera on dwóch sędziów jako dekorację. „Murowana trójka” to Święczkowski oraz dwóch jego ostatnich „żołnierzy”: Sochański i Piotrowicz. Na końcu komunikatu jest groźba: „Postępowanie to może zakończyć się najsurowszym orzeczeniem sądu dyscyplinarnego w postaci złożenia ww. sędziów TK z urzędu.” Ten komunikat na stronie TK to typowy fake-news, który oczywiście podchwyciła TV Republika i wiele poważnych mediów. Tymczasem: 1) Bogdan Święczkowski nie wszczął postępowania dyscyplinarnego, bo nie ma takich uprawnień. 2) W razie wszczęcia postępowania NIE MOŻE się ono zakończyć prawomocnym orzeczeniem z przyczyn formalnych, za które odpowiedzialność ponosi Bogdan Święczkowski. Opisany komunikat na stronie TK zasługuje przede wszystkim na wyśmianie za swoją niespójność i bezsensowność. Może też być powodem formułowania kolejnych zarzutów karnych w stosunku do Bogdana Święczkowskiego. Procedura odpowiedzialności dyscyplinarnej sędziego Trybunału Konstytucyjnego jest uregulowana przede wszystkim w art. 24–30 ustawy z 30 listopada 2016 o statusie sędziów Trybunału Konstytucyjnego. Bogdan Święczkowski na samym początku złamał tę procedurę. Bo prezes TK nie wszczyna postępowania dyscyplinarnego, abstrahując od faktu, że Bogdan Święczkowski nie jest legalnym prezesem TK. Na podstawie art. 27 ust. 1 prezes TK w drodze losowania wyznacza sędziego TK na rzecznika dyscyplinarnego. I tu pojawia się problem, bo losować trzeba spośród wszystkich sędziów TK, z wyłączeniem sędziego, którego ma dotyczyć postępowanie. Wszystkich sędziów TK jest obecnie 15, przy czym jeden nie złożył jeszcze ślubowania wobec Karola Nawrockiego. To, że Bogdan Święczkowski nie uznaje czworga legalnie powołanych sędziów TK to przede wszystkim problem natury karnej dla niego samego. Jeżeli nie będzie losował rzecznika dyscyplinarnego spośród wszystkich sędziów TK, ten rzecznik nie będzie powołany legalnie. To dopiero rzecznik może wszcząć postępowanie dyscyplinarne lub wydać postanowienie o odmowie jego wszczęcia. Tytuł komunikatu TK zawiera więc fałszywą informację o wszczęciu postępowania. Rzecznik najpierw wstępnie wyjaśnia okoliczności sprawy. Ustala, czy faktycznie zachodzą znamiona przewinienia. Potem wysłuchuje sędziego, którego dotyczy zawiadomienie. Wynika to z art. 27 ust. 2. ustawy o statusie sędziego TK. Jeżeli rzecznik uzna, że istnieją podstawy do prowadzenia postępowania, wszczyna postępowanie dyscyplinarne i przedstawia sędziemu zarzuty na piśmie. Ten sędzia ma 14 dni na złożenie wyjaśnień i zgłoszenie wniosków dowodowych. Zgodnie z art. 25 ust. 1 ustawy, sądem dyscyplinarnym w TK jest sam TK: w I instancji – w składzie 3 sędziów TK, w II instancji – w składzie 5 sędziów TK. I tu widzimy kolejny ogromny problem dla Święczkowskiego, bo do wydania prawomocnego orzeczenia w sprawie dyscyplinarnej potrzeba 9 sędziów TK – jednego jako rzecznika dyscyplinarnego i ośmiu do składów dwóch instancji. Tymczasem Święczkowski uznaje tylko dziesięciu sędziów TK. W każdym z trzech postępowań jeden sędzia TK miałby być sądzony, drugi będzie oskarżał i jest potrzebnych jeszcze ośmiu do osądzenia. Oczywistym jest, że w każdym postępowaniu wyłączą się sędziowie objęci tymi samymi zarzutami. Święczkowskiemu brakuje więc co najmniej jednego sędziego, żeby można było zrealizować procedurę. Dodajmy jeszcze, że w swoich bezprawnych działaniach on może w tej chwili liczyć wyłącznie na siebie oraz starego komucha Stanisława Piotrowicza i swojego zastępcę Bartłomieja Sochańskiego. Kilku sędziów powołanych w czasach PiS nie ma zamiaru „umierać za Godzillę”, więc trudno zakładać, że będą chcieli karać kogoś za uczciwość tylko dlatego, że degenerat sobie tego życzy. Bogdan Święczkowski nigdy nie był wybitnym prawnikiem, ale niewątpliwie ma świadomość tego, że jego groźby w stosunku do legalnych sędziów TK są pozbawione prawnego sensu. Bo nie o sens tu chodzi, lecz o materiał propagandowy dla TV Republika. Szkoda, że nie widzą tego dziennikarze poważnych mediów przedstawiając komunikat Święczkowskiego jako coś śmiertelnie poważnego, gdy są to tylko ostatnie podrygi żałosnej postaci, która nigdy nie powinna trafić do TK, a tym bardziej nigdy nie powinna piastować funkcji prezesa TK. autor: @GasewiczJarek dla @AkademiaPrawdy źródła: TK, Ustawa o statusie sędziego TK ilustracja: Bogdan Święczkowski u pana X - screen #TrybunałKonstytucyjny #Prawo #Polska

O co tu poszło? To dość jasne. Cechą osób o miernym intelekcie, wywindowanych na stanowiska przekraczające ich zdolności radzenia sobie z sytuacją - jak to jest u pani @MHornaCieslak - jest mściwość wykorzystująca piastowany urząd. To jest dokładnie to samo, co obserwujemy często na poziomie policjanta, urzędnika, kontrolera ze skarbówki, tyle że tutaj jest znacznie gorzej, bo rzecznik praw dziecka to nie jest zwykły funkcjonariusz, jeden z wielu. Po prostu pani rzecznik, którą kobieta obrzuciła jakimiś niewybrednymi wyrazami, pomyślała sobie: "No, to ja ci teraz zrobię jesień średniowiecza!" i wykorzystała to, do czego ma uprawnienia: uderzyła w dzieci. Inaczej mówiąc - wykorzystała dzieci, narażając je na stres i szkody psychiczne, do własnej małostkowej zemsty. Na szczęście za sędziowskim stołem siedział tym razem ktoś bardzo, bardzo rozsądny, na kim "autorytet" pani rzecznik nie robił wrażenia. Może też ten sędzia pamiętał kuriozalną sprawę z lodami za świadectwo z paskiem w Pszczynie. Niestety, ta władza ma szczególną rękę do nominacji kobiet na ważne stanowiska: panie Nowacka, Dziemianowicz-Bąk, Horna-Cieślak, Kotula, Zielińska, Hennig-Kloska i inne - to jest naprawdę bardzo specyficzny zestaw. #polityka #władza #społeczeństwo

Wiedzieliście Państwo, że oficjalnym doradcą Wojciecha Balczuna w Kolejach Ukraińskich (Ukrzaliznyci) była pani Олена Марчук? Znana szerzej jako Weronika Marczuk-Pazura, a obecnie jako Weronika Marczuk? Ta sama pani, która rozpoczynała polską karierę w trójmiejskich klubach go-go będących pod kuratelą grupy niejakiego "Nikosia"? No to już wiecie 🙃 Im dłużej pochylam się nad dossier pana ministra, tym bardziej zastanawiam się, jak to jest, że Wojciech Balczun działa jak magnes na ludzi z szeroko pojętej ciemnej strefy, podejrzanych interesów i korupcyjnych układów. Spójrzmy na ten wyjątkowy katalog znajomości i zbiegów okoliczności: Jacek Dębski - minister sportu zastrzelony w gangsterskich porachunkach. Balczun zaczynał państwową karierę bezpośrednio u jego boku jako szef gabinetu politycznego. Weronika Marczuk - dziennik "Fakt" pisał o niej w 2014 roku następująco: "Do Polski przyjechała, mając 20 lat. Wylądowała w Sopocie. Rano studiowała prawo, a po nocach tańczyła w trójmiejskich klubach «Amazonka», «GoGo Land», w hotelach «Posejdon» i «Marina» - lokalach opanowanych wówczas przez trójmiejską mafię. Za dodatkową opłatą rozbierała się na wieczorach kawalerskich". Aferę z CBA i "łapówką" od "Agenta Tomka" celowo pomijam, ponieważ pani Weronika została uniewinniona. Jest tutaj jednak inny ciekawy wątek. Portal znaj kropka ua w artykule o wielu nieprawidłowościach co do działalności Balczuna w ukraińskich kolejach podaje następującą informację: "Po przybyciu na Ukrainę Wojciech powiedział, że nie zamierza przewozić żony i dziecka do Kijowa. Wynikało to z faktu, że podróż samolotem do nich zajmuje tylko godzinę. Menedżer przyjechał jednak ze swoją koleżanką Weroniką. Ukraińscy dziennikarze dowiedzieli się, że para mieszkała razem w Peczersku w drogim mieszkaniu." 🤡 Portal nie doprecyzował czy chodzi o panią Weronikę Marczuk, ale zbieżność imion i czasu jest raczej jednoznaczna. Orszak Balczuna - pan Wojciech nie przyjechał na Ukrainie pracować sam. Oprócz pani Weroniki przybyła wraz z nim cała świta "menadżerów" z Polski, którymi otaczał się wcześniej w rozmaitych spółkach. Wynikła z tego afera, w której padły oskarżenia o rozrzutność i defraudację środków. Na przykład w 2016 roku Balczun zamówił dla siebie i dwóch innych pracowników firmowe karty kredytowe. Mogli wydawać do 20 tysięcy hrywien dziennie. Środki te były przeznaczane na hotele, bilety, wyżywienie, udział w wydarzeniach kulturalnych. Jedną z tych osób był Remigiusz Paszkiewicz. Remigiusz Paszkiewicz jest od lutego 2026 roku...prezesem KGHM. Nie zgadniecie z czyjego nadania 🙃 Przypomną mi Państwo, która partia szła do ostatnich wyborów pod sztandarami walki z kolesiostwem i nepotyzmem? Aha, niedługo później ci sami członkowie zarządu w UZ postanowili wypłacić sobie wynagrodzenie za czas przepracowany PRZED podpisaniem umowy. Koszt ich usług oszacowano na trzy miliony hrywien, a gdyby tego było mało, to Balczun miał zlecić wypłatę 150 tys. hrywien za dwugodzinną konsultację polskiemu ekspertowi Andrzejowi Kopciowi. Który swoją opinię o spółce sporządził...odręcznie. Kurtyna. Bracia Dubnewycze (Jarosław i Bohdan) - ukraińska oligarchia grubego kalibru i posłowie, którzy zbudowali majątek na wielomiliardowych przetargach w Ukrzaliznyci. Za kadencji Balczuna w UZ ten układ trwał w najlepsze, a ludzie Dubnewyczów opanowali kluczowe stanowiska w spółce. Jarosław po utracie immunitetu i prokuratorskich zarzutach uciekł z kraju. Na pytania 🇺🇦 mediów o znajomość z braćmi Balczun odpowiedział, że zna, ale nie spotyka się. "Palę, ale się nie zaciągam"🙃 Mykoła Niemcow - postać znana, wczoraj szerzej opisywana. Człowiek będący z ministrem Wojciechem na pograniczu zażyłej przyjaźni i relacji wręcz rodzinnych. Był szefem wydziału UBOZ (biura ds. walki z przestępczością zorganizowaną) w milicji obwodu czerniowieckiego, choć najpewniej jest ukadrowionym bezpieczniakiem, bo bez pleców w tajnych służbach nigdy by nie mógł piastować posady dyrektora w ukraińskich kolejach. Portal Antikor przypisuje mu z tamtych lat krycie handlu narkotykami, nielegalnego alkoholu, przemytu i pobić aktywistów. Za Balczuna był dyrektorem bezpieczeństwa UZ i - według mediów śledczych - współorganizował masowy przemyt broni z Ukrainy do UE. Szlakiem kolejowym, ma się rozumieć 🚂 Anatolij Pałanijczuk - wiceszef ds. bezpieczeństwa Kolei Lwowskiej, opisywany jako architekt kanałów przerzutu przemycanych towarów do Unii Europejskiej. Afera bursztynowa - biznes wydobywczy Balczuna na Ukrainie, gdzie jego wspólnikami zostali: pułkownik Niemcow (postać znana) oraz Jerzy Dominik K. - polski biznesmen zatrzymany przez CBA pod zarzutami udziału w zorganizowanej grupie przestępczej, prania pieniędzy i wyłudzeń VAT (co ujawnił TVN24 i "Newsweek"). Bartłomiej Babuśka - kluczowa postać w cieniu Balczuna. Tam gdzie jeden, tam i drugi. Fundusz Górnośląski, Agencja Rozwoju Przemysłu, MAP, biznes na Ukrainie. Działacz tarnowskiej PO, za którego rządów w państwowej spółce Fabios S.A. doszło do akcji CBA i śledztwa krakowskiej prokuratury ws. działania na szkodę firmy, dziwnego spadku zysków przed prywatyzacją oraz umów ze znajomymi - w tym z ukraińską firmą Bogema (jej właściciel był biznesowym wspólnikiem Babuśki). Mówi się, że przez kilka lat mieszkał na Ukrainie w obawie przed deszczem z czarnych chmur, które kolekcjonował nad głową. Przeczekał najgorsze i wrócił jako Konsul Honorowy Ukrainy w Tarnowie, by chwilę później znów zarządzać miliardami Skarbu Państwa 🤡 Włada płynnie po ukraińsku i - jak sam twierdzi - od 20 lat mieszka w dwóch krajach. Cień nad Cegielskim - pamiętacie wrzesień 2025 roku i to, co wydarzyło się w spółce H. Cegielski - Fabryka Pojazdów Szynowych? W momencie gdy Balczun i Babuśka wchodzili do struktur MAP i ARP, przy Zakładach Cegielskiego doszło do samobójstwa biznesmena obciążonego zarzutami korupcyjnymi. Według nieoficjalnych ustaleń Onetu wydarzenia w FPS mogły być częścią większej afery korupcyjnej związanej z ARP. Minął rok i cisza - amba fatima, była afera, afery nie ma. (Nie twierdzę, że Balczun i Babuśka mają z tym bezpośredni związek, ale z kronikarskiego obowiązku warto o tym wspomnieć). --- Starczy na dziś, co się uśmiałem przy redagowaniu tego tekstu - to moje 😂 Na koniec jeszcze pytanie z przymrużeniem oka: czy w bezpośrednim otoczeniu człowieka zarządzającego majątkiem Skarbu Państwa jest choć jedna osoba z czystą kartą, która nie otarła się o półświatek, korupcję lub prokuratorskie śledztwa? 🤡 Ja rozumiem sceniczny styl i rock 'n' rollową swobodę. Tylko że od konstytucyjnego ministra odpowiedzialnego za biliony złotych państwowego majątku należałoby oczekiwać otoczenia bliższego środowiskom naukowym czy uczciwemu biznesowi, a nie postaciom rodem z historii o Al Capone. #korupcja #Ukraina #polityka

Kropka w kropkę to, co mówiono w III Rzeszy, gdy badania archeologiczne na Opolszczyźnie odkryły osady słowiańskie i piastowskie. O rosyjskim interesie w podważaniu ciągłości państwowości już nawet nie wspominam, bo to przy identyfikacji narodowej pana Andrzeja… #historia #Polska #archeologia

Wiemy już, że wiceminister zdrowia poszła do dyrektor szpitala i wywierała presję, wskazując, których lekarzy dobrze zna. Dalej jest wiceministrem zdrowia, nikt się tym zbytnio nie przejął. Może powinna przejść do "ostrej windykacji", a nie piastować funkcję rządową? #zdrowie #polityka #transparentność #Niemażadnychodniesieńdokonkretnychkrajówwtymtweecie.

⚠️ KONSERWACJA PRZEZ ZNISZCZENIE Szanowni Państwo, ⚠️ Z przykrością widzimy, że po odsłonięciu rusztowania okazało się, że zniszczono oryginalny 500-letni herb piastowski nadany Tarnowskim Górom przez Jana II Dobrego wraz z historyczną datą 1526 od której nasze 500-lecie jest liczone. ⚠️ Niezwykle smutne i symboliczne jest to, że dokonano zniszczenia 500-letnego herbu w 500-lecie Tarnowskich Gór. Jego miejsce miał zająć symbol państwa zaborczego - orzeł pruski. O sprawie alarmowaliśmy w marcu na Rynku: https://t.co/nWWI16eNvg ⚠️ Chyba najbardziej smutne w tej sprawie jest to, że w (nie)zrozumiały sposób nikt nie jest w stanie udzielić nam, Mieszkańcom, informacji odnośnie tego jaka artystyczna instalacja ma zastąpić 500-letni piastowski herb Jana II Dobrego. ⚠️ Coraz częściej mam wrażenie, że różne wpływowe polityczne siły w naszym mieście świętować chcą nie 500-lecie a (niecałe i zakończone) 180-lecie. Czego? Prusko-niemieckiego panowania na Górnym Śląsku. To nie jest spór o kawałek kamienia. To jest rozmowa o pamięci, tożsamości i szacunku dla historii. Nikt nie kwestionuje potrzeby rzetelnej ochrony zabytków. Historia to symbole i wartości, które przekazujemy następnym pokoleniom. Prusy były państwem zaborczym a Śląsk był pod zaborem pruskim, później niemieckim. Dla wielu polskich rodzin były symbolem utraty własnego państwa, germanizacji i ciężkiej pracy zwykłych ludzi, którzy często nie mieli żadnych praw socjalnych ani wpływu na własny los. To również część historii naszego Śląska. Trudno zrozumieć, dlaczego dziś – w wolnej i niepodległej Polsce – na reprezentacyjnym budynku miałby dominować symbol państwa zaborczego, skoro można zachować piastowskiego orła, tak mocno związanego z polskimi korzeniami Śląska. Pamięć o historii nie wymaga oddawania pierwszeństwa symbolom dawnych władz. Przeciwnie – powinna uczyć, kim jesteśmy i skąd wyrastają nasze korzenie. Konstytucja Rzeczypospolitej Polskiej zobowiązuje do strzeżenia dziedzictwa narodowego. Dla wielu mieszkańców pozostawienie piastowskiego orła byłoby właśnie wyrazem troski o to najstarsze dziedzictwo oraz szacunku dla pełnej historii Tarnowskich Gór. #DrKroczek #TarnowskieGóry #historia #dziedzictwo

Marcin Najman Aug 30

Panie Andrzeju, to niepotrzebne. W tamtym czasie i Pan i Pan Premier mieliście oficjalne spotkania. Nie wypada, aby człowiekowi, który piastował najwyższy urząd w Państwie, puszczały nerwy z takich powodów. https://t.co/MnkV4J5GJ6 #Polityka #Debata #Władza

Kevol Aug 26

Można jak Kevol pisać piłkarzowi że nie umie grać, a można jak Pan Pucek pisać komuś by sie zajebał. Ależ wjechał alkotwitter o 3:54. Przerażający jest poziom osób, które piastują/piastowały w Poznaniu wysokie pozycje w strukturze samorządu 👍 https://t.co/MTL2dBCVCG #Poznań #PiłkaNożna #Alkotwitter

Łukaszenka traktuje swoich obywateli tak jak wcześni Piastowie traktowali swoich poddanych: więzi ich i sprzedaje. Tylko, że Piastowie sprzedawali ludzi w niewolę, a Łukaszenka aresztuje ludzi którzy oskarża o bycie opozycyjonistami albo którzy faktycznie są w opozycji, a potem #Białoruś #Łukaszenka #opozycja #PL

Jacek Sasin Aug 13

Grożenie urzędnikowi państwowemu i jego rodzinie za polubienie wpisu na Facebooku to przekroczenie wszelkich granic. Panu ministrowi pomyliło się piastowanie urzędu z rolą głowy rodziny mafijnej. A w tle- typowe dla tej koalicji przyznawanie publicznych środków swoim żonom. Tu https://t.co/h1SRXxzkEt #Polska #WolnośćSłowa #KryzysDemokracji #PL

Kasjopea Aug 3

Według badań Polskiego Towarzystwa Psychiatrycznego ponad 8 000 000 Polaków cierpi na zaburzenia psychiczne. Podejrzewam, że jest ich trochę więcej... Dlaczego o tym piszę ❓❓❓ Bo niektórzy próbują nieudolnie "podważać" efekt Akcji "Iskra-Dog". Najpierw jedno ze Świadectw. PROTOKÓŁ nr 52 Świadek Zofia Sokołowska, lat 45, urzędniczka. Zeznanie złożone 20 VIII 1944 r. w Grodzisku Mazowieckim : „Dnia 9 sierpnia 1944 r. po wypędzeniu z mieszkań stałam z większą grupą na ul. Filtrowej i widziałam, jak Ukraińcy przyprowadzili 4 młode kobiety w wieku 18–20 lat i wciągnęli je w ciągu gwałtu i orgii do mieszkań domu nr. 71a. Wypuszczone nad ranem dziewczęta przyłączyły się do naszej grupy. Jedna z nich opowiadała mi, że przez całą noc były gwałcone, przechodząc z rąk do rąk żołdaków, i poddawane ich dzikim gwałtom przy pijatyce i muzyce; jedna z nich kurczowo nie opuszczała fortepianu, by grając bez przerwy ujść gwałtom – niestety i ona siłą, upojona wódką, była nękana w sposób okropny. Jedna z tych dziewcząt na drugi dzień została ponownie wyciągnięta pod pozorem, że wzywa ją komendant; po powrocie zwierzyła mi się, że była bita i szarpana oraz ponownie poddana gwałtom. Grupa nasza prowadzona była na Zieleniak. Po drodze robiono przystanki; rewidowano wtedy, robiąc wszystko co im się podobało, wyciągano kobiety, przykładając rewolwery, a nawet noże. Również starsze kobiety były narażone. Widziałam, jak goniono i szarpano starszą kobietę około lat 60. Wszystkie te bestialstwa były popełniane przez Ukraińców”. Akcja „Iskra–Dog” ⬇️ Akcję zainicjował Edward Serwański (ps. „Mietek”, „Karol Szymański”) - poznański historyk i prawnik, żołnierz AK, uczestnik Powstania Warszawskiego. 7 sierpnia 1944 r. Niemcy wyrzucili go z kamienicy przy ul. Żelaznej. Przeszedł przez PIEKŁO Woli i dotarł do Brwinowa pod Warszawą. Tam spisał własne przeżycia i zrozumiał, że trzeba natychmiast dokumentować zbrodnie, zanim świadkowie zginą lub rozproszą się. Patronat naukowy i organizacyjny objął prof. Zygmunt Wojciechowski (twórca Instytutu Zachodniego), a akcja działała w ramach struktur Polskiego Państwa Podziemnego. Jak zbierano relacje Świadków ❓⬇️ Zaczęto ok. 3 tygodnie po wybuchu Powstania (od połowy sierpnia 1944 r.). Pracował kilkudziesięcioosobowy (czasem do ok. 100 osób) zespół ankieterów : historycy, prawnicy, nauczyciele, studenci, pielęgniarki, robotnicy, rolnicy. Relacje zbierano przede wszystkim wśród uciekinierów i wysiedleńców w miejscowościach podwarszawskich : Brwinów, Milanówek, Podkowa Leśna, Pruszków, Piastów, Ursus, Włochy i dalej (nawet do Skierniewic, Łowicza, Piotrkowa, Częstochowy). Świadkowie opisywali : Rzeź Woli, masowe egzekucje, gwałty, grabieże, palenie miasta, warunki w Dulagu 121 w Pruszkowie, walki powstańcze. Dane osobowe i nazwy miejscowości szyfrowano (szyfr polialfabetyczny). Protokoły przepisywano na maszynie, rękopisy niszczono. Łącznie zebrano ok. 315 zaprotokołowanych relacji (część zaginęła). Fragmenty tej UNIKLANEJ dokumentacji były wykorzystane podczas Procesu w Norymberdze. Korzystał z nich m. in. brytyjski prokurator Elwyn Jones Akcja "Iskra - Dog" jedne z najwcześniejszych i najbardziej AUTENTYCZNYCH świadectw o ZBRODNIACH podczas Powstania Warszawskiego. Kochani bardzo proszę o POMOC w moje zbożnej pracy. Nic dla siebie ❗️ WSZYSTKO dla Ojczyzny czy Pamięci Polskich Męczenników. Robimy RT, piszemy komentarze i pomagamy w ocaleniu Strażniczki Pamięci Narodowej. https://t.co/uYX0ELCMFj #PamięćHistorii #ZaburzeniaPsychiczne #PowstanieWarszawskie

Zgodnie z najnowszym sondażem firmy Europion, 48% Węgrów nie chce, aby Viktor Orban piastował jakiekolwiek stanowisko publiczne, co czyni go najbardziej niepopularnym politykiem w kraju, podczas gdy premier Peter Magyar cieszy się rekordowym poparciem 50% wśród wyborców. #ViktorOrban #Węgry #sondaż

Koszmarny sondaż dla Orbana. Węgrzy nie chcą już o nim słyszeć

Uruchamiamy 23 mld zł z Funduszu Bezpieczeństwa i Obronności, który będzie nadzorowany przez Spółkę Chrobry. To realizacja doktryny piastowskiej - naszej koncepcji polityki zagranicznej i bezpieczeństwa. Z tych środków skorzystają samorządy, polskie przedsiębiorstwa czy startupy. Powstaną nowe schrony i rozwiązania wzmacniające odporność państwa. Bezpieczeństwo to nie koszt. To inwestycja w rozwój Polski. #Bezpieczeństwo #Inwestycje #Polska

36-letni Gruzin, podejrzewany o zabójstwo rosyjskiego satyryka Siemiona Skrepeckiego, został zatrzymany w Piastowie i doprowadzony do Prokuratury Krajowej w Lublinie, gdzie usłyszał zarzuty, a w sobotę stanie przed sądem, grozi mu kara dożywotniego pozbawienia wolności. #zabójstwo #BiałaPodlaska #policja

Doprowadzili Gruzina do sądu. Policja pokazuje zdjęcie i nagranie

36-letni Gruzin, podejrzewany o zabójstwo rosyjskiego satyryka Siemiona Skrepeckiego, został zatrzymany w Piastowie i doprowadzony do Prokuratury Krajowej w Lublinie, gdzie usłyszał zarzuty, a w sobotę stanie przed sądem, grozi mu kara dożywotniego pozbawienia wolności. #zabójstwo #BiałaPodlaska #policja

Los papas y las encíclicas
rmf24.pl Jun 18

W Białej Podlaskiej został zatrzymany podejrzewany o zabójstwo 44-letniego Rosjanina Roberta K., znanego krytyka reżimu Putina, a zatrzymany, posługujący się prawdopodobnie podrobionym gruzińskim paszportem, był aresztowany przez policję i ABW w Piastowie, co według premiera Donalda Tuska może wskazywać na polityczny charakter zbrodni. #ZabójstwoPolityczne #BiałaPodlaska #DonaldTusk

Zabójstwo Rosjanina w Białej Podlaskiej. Zatrzymano podejrzewanego
Jacek Sasin Jun 14

Kandydat @pisorgpl na premiera @CzarnekP: Jeśli ktoś mówi, że ludobójcy z OUN i UPA, którzy odpowiedzialni są za zamordowanie ponad 100 tysięcy Polaków, są niczym polscy Żołnierze Niezłomni, bezczelnie kłamie, obraża Polaków i nie zasługuje na piastowanie funkcji publicznych! #Polska #Ludobójstwo #HistoriaPolski #PL

Dwuletni chłopiec samodzielnie opuścił teren żłobka w Piastowie, a jego nieobecności nie zauważyły opiekunki, co doprowadziło do interwencji przechodniów, którzy pomogli mu wrócić do placówki, jednak władze żłobka o zdarzeniu nie poinformowały rodziców, co wywołało reakcję policji i miejskich władz. #żłobek #Piastów #bezpieczeństwo

Opiekunki ze żłobka zgubiły dwulatka. Placówka zataiła zdarzenie

Patryk Jaki – czas rozliczeń. Waldemar Żurek, złożył dziś do przewodniczącej Parlamentu Europejskiego formalny wniosek o wyrażenie zgody na pociągnięcie Patryka Jakiego do odpowiedzialności karnej, a także na jego zatrzymanie i przymusowe doprowadzenie. To konkretny akt oskarżenia wobec człowieka, który w czasach rządów PiS piastował stanowisko wiceministra sprawiedliwości i sprawował bezpośredni nadzór nad Służbą Więzienną. Według ustaleń śledczych, Patryk Jaki dopuścił się przekroczenia uprawnień oraz niedopełnienia obowiązków. Jako osoba odpowiedzialna za funkcjonowanie polskiego systemu penitencjarnego miał nie tylko pilnować prawa, ale przede wszystkim chronić podstawowe standardy humanitarne i konstytucyjne. Zamiast tego, jak wynika z wniosku, dopuścił do sytuacji, w których władza ministerialna została użyta w sposób sprzeczny z prawem. Chodzi o instytucję, która powinna gwarantować realizację kary w sposób zgodny z godnością człowieka, a nie stawać się narzędziem politycznej zemsty czy niekompetencji. Gdy wiceminister Jaki nadzorował Służbę Więzienną, dochodziło do działań, które śledczy kwalifikują jako rażące nadużycie stanowiska. Dziś te zaniedbania i przekroczenia wracają do niego ze zdwojoną siłą – w formie wniosku o zgodę na aresztowanie. Patryk Jaki budował swoją karierę na wizerunku „twardego człowieka prawa”, który walczy z „układem” i „kastą”. Okazuje się jednak, że gdy sam miał realną władzę, nie stronił od metod, które dziś kwalifikowane są jako przestępstwo. Przekroczenie uprawnień przez wysokiego urzędnika państwowego to zdrada zaufania publicznego. Niedopełnienie obowiązków wobec podległej służby to nie „drobna niedoskonałość zarządzania”, lecz narażenie na szkodę zarówno funkcjonariuszy, jak i osób pozbawionych wolności. Żądanie zatrzymania i przymusowego doprowadzenia Patryka Jakiego przez Parlament Europejski pokazuje skalę sprawy. Nie chodzi już o polityczne przepychanki w Polsce, sprawa trafiła na poziom unijny, co oznacza, że zarzuty są na tyle poważne, iż polskie władze sądowe uznały, że immunitet europejski nie może chronić przed rozliczeniem. Patryk Jaki, który tak chętnie pozował na obrońcę „sprawiedliwości”, będzie musiał teraz stanąć przed sądem i wytłumaczyć swoje decyzje z czasów, gdy był wiceministrem. Polskie społeczeństwo ma prawo wiedzieć, dlaczego człowiek odpowiedzialny za Służbę Więzienną dopuścił do stanu, który śledczy uznali za karalny. To rozliczenie władzy, która zbyt długo czuła się bezkarna. Patryk Jaki, kiedyś symbol „dobrej zmiany” w resorcie sprawiedliwości, dziś staje się symbolem jej najgorszych praktyk, czyli arogancji, poczucia bezkarności, pychy, przekraczania kompetencji i lekceważenia prawa. Tym razem immunitet może nie wystarczyć. AutorL @Romek_Cr #InstytutPrawdy #Polska #Prawo #ParlamentEuropejski

@michalsopinski Z Trybunału Konstytucyjnego zrobiliście sobie maszynkę do zabezpieczania swoich interesików. Człowieku, ty nigdy nie powinieneś piastować tego stanowiska. Jesteś politykiem. #TrybunałKonstytucyjny #Polityka #Interesy