BETA nonprofit public democratic european moderated

Search

#lekcje

Panie oskarżony @StGawlowski widzę, że proces karny w którym łgał oskarżony o politycznej nagonce i został skazany, na razie nieprawomocnie, na karę pięciu lat pozbawienia wolności za korupcję i plagiat doktoratu nic oskarżonego nie nauczył i podle kłamie pan dalej. Musi więc oskarżony dostać kolejną lekcję. Wzywam zatem pana do usunięcia kłamliwych wpisów oraz zamieszczenia przeprosin i daję panu czas do jutra, tj. do 21 lipca 2026 r. do godz. 18:00. Przeprosiny mają mieć postać wpisu przypiętego jako pierwszy odpowiednio na: pana profilu @StGawlowski w portalu X i na pańskich profilach @stanislaw.gawlowski @gawlowski.stanislaw w portalu Facebook przez okres 30 dni o następującej treści: ,,Przepraszam Pana Zbigniewa Boguckiego oraz jego małżonkę, za kłamstwa zawarte w moich wpisach z dnia 19.07.2026 r. na portalu X oraz portalu Facebook, gdzie całkowicie bezpodstawnie poinformowałem, że Zbigniew Bogucki poleciał na rodzinną pielgrzymkę do Rzymu specjalnym samolotem - czarterem razem z żoną na koszt Polaków i rozkrada pieniądze ludzi, podczas gdy takie zdarzenia nigdy nie miały miejsca i wszystko co napisałem zostało przeze mnie zmyślone." Jeżeli Pan nie wycofa się ze swoich kłamstw skierowanych nie tylko przeciwko mnie ale także, co wyjątkowo plugawe, wymierzonych w moją rodzinę, która nie uczestnicy w życiu publicznym i nie usunie pan wpisów oraz nie zamieści przeprosin, niezwłocznie podejmę kroki prawne w celu wniesienia pozwu oraz prywatnego aktu oskarżenia. #korupcja #kłamstwo #prawo

Panie oskarżony @StGawlowski widzę, że proces karny w którym łgał oskarżony o politycznej nagonce i został skazany, na razie nieprawomocnie, na karę pięciu lat pozbawienia wolności za korupcję i plagiat doktoratu nic oskarżonego nie nauczył i podle kłamie pan dalej. Musi więc oskarżony dostać kolejną lekcję. Wzywam zatem pana do usunięcia kłamliwych wpisów oraz zamieszczenia przeprosin i daję panu czas do jutra, tj. do 21 lipca 2026 r. do godz. 18:00. Przeprosiny mają mieć postać wpisu przypiętego jako pierwszy odpowiednio na: pana profilu @StGawlowski w portalu X i na pańskich profilach @stanislaw.gawlowski @gawlowski.stanislaw w portalu Facebook przez okres 30 dni o następującej treści: ,,Przepraszam Pana Zbigniewa Boguckiego oraz jego małżonkę, za kłamstwa zawarte w moich wpisach z dnia 19.07.2026 r. na portalu X oraz portalu Facebook, gdzie całkowicie bezpodstawnie poinformowałem, że Zbigniew Bogucki poleciał na rodzinną pielgrzymkę do Rzymu specjalnym samolotem - czarterem razem z żoną na koszt Polaków i rozkrada pieniądze ludzi, podczas gdy takie zdarzenia nigdy nie miały miejsca i wszystko co napisałem zostało przeze mnie zmyślone." Jeżeli Pan nie wycofa się ze swoich kłamstw skierowanych nie tylko przeciwko mnie ale także, co wyjątkowo plugawe, wymierzonych w moją rodzinę, która nie uczestnicy w życiu publicznym i nie usunie pan wpisów oraz nie zamieści przeprosin, niezwłocznie podejmę kroki prawne w celu wniesienia pozwu oraz prywatnego aktu oskarżenia. #korupcja #plagiat #sprawiedliwość

DOSTAŁEM GROŹBY POZWU XD Jakieś 2 lata temu informowałem, o moich wątpliwościach wokół brokera giełdowego Freedom24. To firma z Kazachstanu działająca w Polsce na bazie licencji cypryjskiej. Long story short: Mój wpis i film o firmie zostały wrzucone jakiś czas po tym jak Hindenburg Research (taki podmiot tropiący nieprawidłowości w firmach i grający na ich spadki na giełdzie) wypuścił raport o tytule, który translator tłumaczy na polski jako: "Freedom Holding Corp: bezczelne unikanie sankcji, znamiona sfałszowanych przychodów i ryzykowne zakłady z wykorzystaniem funduszy klientów" (link zostawię w komentarzu). Generalnie widziałem tam sporo rzeczy, które mnie niepokoiły. Sam nie mam zaufania do cypryjskiego nadzoru i jako że mam zasięgi, to chciałem zwrócić https://t.co/CPyzvGbVTD. uwagę na to, że wybierając firmę, do której wpłacamy ciężko zarobione pieniądze warto w pierwszej kolejności patrzeć na bezpieczeństwo (wysoki poziom regulacji to Niemcy, Dania, Polska, USA, generalnie zachód Europy). Wiadomość od działu prawnego zdziwiła mnie o tyle, że świadomie korzystałem z zewnętrznych źródeł informacji i referowałem to, co było dostępne w internecie zachowując obiektywizm. (https://t.co/CPyzvGbVTD. informując, że to jest najprawdopodobniej legit broker, ale są moim zdaniem dużo lepsze i bardziej bezpieczne firmy). Tutaj zaczyna się robić ciekawie. Z moich informacji wynika, że wielu innych twórców lub ludzi z rynku wypowiadało się o Freedom w podobnym tonie i również otrzymywało wezwania prawne. To celowa strategia mająca na celu uciszenie debaty publicznej i krytyki. W terminologii prawnej nazywa się to SLAPP (Strategic Lawsuit Against Public Participation). Celem takich działań niekoniecznie jest wygrana w sądzie, ale zastraszenie mniejszych podmiotów, wyczerpanie ich finansowo i zmuszenie do autocenzury. Myślę, że część mniejszych twórców realnie uległa tej presji i usunęła swoje w pełni uprawnione opinie. Warto jednak, aby dział prawny Freedom Holding odrobił lekcje - 8 lipca 2026 r. weszły w życie polskie przepisy anty-SLAPP, które mają chronić dziennikarzy i twórców przed dokładnie takimi praktykami. Czy jako społeczność inwestycyjna chcemy pozwolić na to, aby zagraniczne podmioty blokowały merytoryczną dyskusję i oceny ryzyka na naszym rynku kapitałowym? Czy mamy bać się wzajemnie ostrzegać i wyrażać wątpliwości co do tego, gdzie lokujemy oszczędności? Nie usunę tych materiałów, bo zbyt mocno szanuję prawo do wyrażania opinii i wolność słowa (od początku istnienia kanału nie usunąłem manualnie żadnego komentarza od człowieka - boty to wiadomo). W opisie oczywiście wrzucam wpis z YT i filmik, który chcą ocenzurować. Sami zweryfikujcie czy to jakaś nagonka. Oznaczam @SiecObywatelska (Watchdog Polska), bo wiem, że aktywnie monitorujecie i zwalczacie próby cenzurowania debaty publicznej za pomocą SLAPP. #Freedom24 #SLAPP #WolnośćSłowa

Przewidywaliśmy w ostatnim raporcie depolaryzację w okresie wakacyjnym. Słabością PiS karmi się Korona, Konfederacja stojąca w poprzek jest łakomym kąskiem dla sezonowych wskazań także z KO. Natomiast to równocześnie przestroga dla Konfederatów - KO komunikacyjnie w tej chwili leży na łopatkach. Ten hiper-wynik Konfederacji w ostatnich badaniach bierze się między innymi z wakacyjnej zwyżki w metropoliach -za ostatnim Cbos, ponad 17%. Ale jeśli ktoś w Konfederacji wierzy, że ta dowiezie taki wynik w Łodzi, Warszawie itd to powinien zjeść snickersa i przypomnieć sobie lekcję efektu wakacyjnego 2023 ;) #Polska #Polityka #Wybory2023

T

Znowu nabrałem się na Deschampsa. Dobrze, że to już ostatni raz. Francja zasłużenie przegrywa z Hiszpanią. Różnica klas. Pisałem przed meczem z Maroko, że nie napalam się na to mistrzostwo po jednej dobrej połowie z Senegalem, zwycięstwie z Irakiem, rezerwami Norwegii i najgorszą Szwecją od dziesięcioleci. Spotkanie z Maroko trochę przyćmiło mi wizję, bo na tle wydawać by się mogło tak dobrego rywala wszystko wyglądało perfekcyjnie. Wyszło jednak, że to też nie był rywal na poziomie. Pierwszym poważnym rywalem okazała się być Hiszpania. Zbyt poważnym. To, jaką Les Bleus dostali lekcję futbolu, to będzie mi się śniło po nocach. Totalna dominacja Hiszpanów, byłem pod wielkim wrażeniem jak łatwo wyłączyli wydawać by się mogło kompletny kwartet z przodu. We francuskiej kadrze nic nie zadziałało, z tyłu proste błędy, w środku strach, różnica w szybkości i totalna dominacja rywala, w ataku nicość. Zaczęło się od przegłupio sprokurowanego karnego przez Digne. Potem było tylko gorzej. Zejście Saliby, wiele niepotrzebnej agresji i strachu w nogach, cudem uniknięcie czerwonych kartek, brak jakiegokolwiek połączenia w przodzie oraz chęci powrotu do tego spotkania. Ta drużyna po prostu nie istniała. Jakby uszła z niej dusza. I jakbym widział najbardziej deschampsowki mecz z deschampsowkich. 0.3 xG Francuzów w całym meczu. Tak źle nie było od 60 lat. Bezradność. Deschamps wiele razy przez te 14 lat odebrał mi chęć do życia. To już ostatni raz. Koniec z marnowaniem tak kosmicznego potencjału. Podsumuje jednak jego lata na ławce trenerskiej Les Bleus dopiero po mundialu. Tak czy siak, nie było pomysłu na ten mecz, jak zresztą przez te wszystkie lata, gdy ktoś stawiał opór. Przykro się patrzyło też na brak jakichś zmian w grze w trakcie. Ciągle to samo, jakby nagle magicznie miało zadziałać. Deschamps jak widać czarodziejem nie jest, choć jakby pomyśleć, że przez te 14 lat zdobył jedno mistrzostwo świata i zero mistrzostw Europy, grając przy tym futbol bez ładu i składu, marnując potencjał największego talentowego potentata na świecie, to jednak trochę magii trzeba mieć. Jeszcze raz gratulacje dla Hiszpanii. Rozegrali kompletne zawody, dominując na każdej płaszczyźnie. Mimo bólu w sercu oglądało się to z podziwem, jak łatwo można zneutralizować tak groźnego na papierze rywala. Będę kibicował w finale. #Futbol #Mistrzostwa #Francja

Onet.pl 7d

Artykuł opisuje intensywną indoktrynację ideologiczną w rosyjskich szkołach, która od początku rządów Putina, a szczególnie po 24 lutego 2022 roku, koncentruje się na propagowaniu wojennej narracji o specjalnej operacji wojskowej w Ukrainie, w tym poprzez specjalne lekcje, szkolenia wojskowe oraz zajęcia mające na celu wzmocnienie patriotyzmu wśród uczniów. #Indoktrynacja #Edukacja #Propaganda

"Ławki bohaterów" i "lekcje odwagi". Tak dziś wygląda rosyjska szkoła
Piegziu 1w

Esencja klapek na oczach i urażonej dumy narodowej, która w tym przypadku nie prowadzi do nikąd. Przypomnę: delikatnie sprostowałem, że o ile sowiecka aneksja Litwy była niezgodna z prawem międzynarodowym, tak późniejsze fakty i działania aliantów oraz innych państw postronnych doprowadziły do uznania stanu faktycznego (czyli dominacji Moskwy nad Bałtami) jako obowiązującego porządku światowego, którego nikt nie zamierza podważać w imię legalności per se. Poza tym, zgodnie z teorią prawa międzynarodowego, kluczowe w tym aspekcie wydaje się uznanie, które zmierzało w stronę porzucenia Bałtów na rzecz relacji z Moskwą. Odpowiedź jaką dostaję: każdy widzi. Nie spodziewałem się, że moje słowa zostaną odebrane jako usprawiedliwianie Sowietów, tym bardziej, że podkreślałem wiele razy sympatię wobec Bałtów. Ale wystarczy jeden niewygodny obiektywnie fakt (bo to nie jest moja interpretacja), aby dostać lepę na ryj od urażonego Litwina. Zero dyskusji. Po prostu scancellowanie i zrobienie ze mnie potwora. Pod tym względem niestety odnoszę wrażenie, że wielu Bałtów czy Ukraińców ma poważny problem mentalny. Zrozumieć, że historia ich krajów nie jest bańką dmuchaną przez jeden ośrodek, tylko funkcjonuje w szerszej konfiguracji i perspektywie. Jako Polak mogę z całą pewnością powiedzieć, że rozbiory były bezprawne. Bo były. Pogwałciły praktycznie wszystkie umowy międzynarodowe i ówczesne normy prawa międzynarodowego. Ale co z tego jak w 1815 likwidację Rzeczpospolitej zalegalizował traktat wiedeński. A do tego późniejsza praktyka i relacje międzynarodowe pokazały, że sprawa polska została tak naprawdę zredukowana do rosyjskiego problemu wewnętrznego, a Polaków krytykowano za kolejne bezprawne zrywy przeciwko porządkowi europejskiemu. Czy mogę się gniewać na rzeczywistość? Mogę. Czy mogę wyzywać Anglików, Francuzów czy nawet Japończyków, że nie potępiają obecnie Rosji i Niemiec za rozbiory? Mogę. Tylko co to w zasadzie da? Szerszy obraz międzynarodowy jest taki, że dopóki nie masz na poparcie swoich tez faktycznego wsparcia, za którym idą konkretne czyny i zmiana sytuacji prawnej, to możesz sfiksować się na swojej krzywdzie. Ale to i tak nic nie da. Mój wpis nie ma na celu “legalizowania” zaboru Bałtów czy Rzeczpospolitej, ale pokazania, że stosunki i prawo międzynarodowe rządzą się innymi zasadami niż “słuszność” albo “uczucia narodowe”. To wielki ocean, po którym można pływać w wiele stron, a i tak najistotniejsze jest, aby znaleźć się z wiatrem po stronie tych, którzy decydują o przyszłości. Bo niestety rzeczywistość jest tak zaprogramowana, że nie ma złotych kalesonów w nagrodę za “rację”. Rzeczywistość jest brutalna i pokazuje, że im więcej państw uznaje coś za naturalny stan, tym szybciej zyskuje on znamiona legalności. Lekcję tę jeszcze boleśnie przerobią Ukraińcy. Nie życzę tego z całego serca Litwinom. Dlatego naprawdę opamiętajcie się w swoim waleniu cepem na oślep. #polityka #prawo #historia

Witam wszystkich Polaków 🇵🇱 ! W 83 rocznicę GENOCIDUM ATROX, rozpoczynamy lekcje. Proszę o godne zachowanie, i bardzo intensywną pomoc w dzisiejszych zajęciach. Zróbcie takie RT, żeby przeczytała cała Polska i wszyscy na Ukrainie ❗️ Niektóre opisy Ludobójstwa ze szczególnym OKRUCIEŃSTWEM, którego dopuścili się Ukraińcy na Polakach...pominę bo są zbyt DRASTYCZNE. PRZYPOMINAM również, że pani od historii nie zajmuje się internetową zabawą, tylko wykonuje CIĘŻKĄ Pracę dla wszystkich Polaków i naszych przodków. Dlatego proszę o tym pamiętać, przechodząc koło szkolnej kawiarki https://t.co/uYX0ELCMFj Урок № 1 : Пане Зеленський @ZelenskyyUa, пане Буданов @Kyrylo_Budanov ❗️❗️❗️ Pani Irena Gajowczyk, ocalała z Rzezi w Hurbach : "Sześć i pół roku miałam. Mieszkałam we wsi Hurby, gmina Buderaż. To było w kwietniu, na pewno w kwietniu, bo było bardzo ciepło. No ale w maju to już coraz więcej, dziećmi będąc, słyszałyśmy, że kogoś tam zamordowali. I mój wujek, mój wujciu kochany, Aleksander Warnawski, ostrzegał Tatusia: „Janek, ty wywieź dzieci i Marysię gdzieś do Równego, gdzieś do miasta”. Tam większe przecież było bezpieczeństwo. Tam przecież już Niemcy byli. Ale tatuś w tym krytycznym dniu gdzieś pojechał, do jakiegoś miasta. I kiedy Mamusia nas pomyła, pokąpała, siedziałyśmy na tym tapczaniku, ona obcinała nam grzyweczki, a brat na podwórku pewnie jeszcze gdzieś biegał. I wtedy odezwała się właśnie do siostry: „Lodziu, wyjdź na podwórko i zobacz, bo jakieś takie jakby huki słychać, strzały czy coś”. Siostra pytała: „Ale gdzie Mamusiu? To na pewno pani Sierkowska rozkłada sienniki dla dzieci” – bo ona miała tych dzieci sporo. Ale w pewnym momencie siostra wyszła, a jak wyszła, to już się paliła cała wieś. A tu już ogień w następnym obejściu się palił, ale to były takie samodzielne, ogromne gospodarstwa. I myśmy były w koszulkach na szeleczkach. Ja, Lodzia i Stasia, a mamusia chwyciła tego malutkiego braciszka, Tadzia, na ręce i tatuś rzucił na mamusię takie palto. Wiem, że miało taki kołnierz z lisa. I my z tym uciekliśmy z mieszkania, razem z tą panią, która tam z tymi dziećmi była. Biegłyśmy przez nasz ogród, gdzie było ścięte ściernisko po koniczynie, i tak drapało nas w stopy. Skierowałyśmy się do lasu. Może przeszłyśmy 150 metrów od domu. I Mamusia zobaczyła u jednego z nich, że miał siekierę za paskiem przywiązaną. I krzyknęła : „Dzieci, uciekajcie, bo to banderowcy !”. No i rozsypaliśmy się wszyscy, gdzie kto mógł. Bałam się daleko odchodzić, trzymałam się Mamusi za sukienkę, a Marcel niósł Stasię na barana, bo nóżki ukłuła. Lodzia była gdzieś z drugiej strony, gdzieś wszystko zniknęło. Oni dopadli do mamusi. Nie wiem, co zaczęli robić, Mamusia strasznie krzyczała. Szaro było, ale zobaczyłam, chociaż leżała, że takim dużym nożem odcinał jej pierś. Na mnie mówili w domu „Rysia” i dlatego krzyczała tak : „Rysiu, uciekaj, Rysiu, uciekaj!”. Ale nie uciekałam nigdzie, bo się bałam. I tak się położyłam twarzą do ziemi, podkuliłam nogi, leżałam i chyba nie oddychałam. Mamusia strasznie jęczała, krzyczała. Podcięli jej później gardło, ale żyła. Nie wiem, co się później stało, mamusia strasznie prosiła, żebym wody jej podała. Ale ja chyba zasnęłam, nie wiem, co się działo. Nic nie pamiętam, później ten krzyk, ten jęk cały czas, ale nie jednej osoby, dużo ludzi jęczało. Byłam tak sparaliżowana strachem, że się nie ruszałam i chyba mnie to uratowało. Usłyszałam jednak takie trzaski, jakby drzewa, poczułam jakiś swąd i gorąc od płomieni – podniosłam głowę, a tu wszystko, wszystko się paliło, dosłownie wszystko. Mamusia strasznie wyglądała, była cała zalana krwią i wszystko z niej zostało zdarte. I ten mały leżał obok niej. Też żył jeszcze i jęczał. Jak banderowcy już wyjechali, ja jeszcze troszkę odsiedziałam, po czym wyszłam – żeby po tej wiosce szukać ludzi, kontaktu. I spotkałam taką panią, która się nazywała jak i ja z młodości, Helena Ostaszewska, bo ja się z domu nazywam Ostaszewska. I opowiadam, co się stało. Ona byłą wdową i miała jednego synka. I ona mówi : „Nie płacz, Rysiu, ja cię zabiorę, na pewno tatusia znajdziemy”. Ja mówię: „Nie, Tatuś spalił się, tam, gdy dom spłonął, nie zostało nic”. Jeszcze opowiadała sąsiadka, nie pamiętam, jak się nazywała, że podobno ten najstarszy z braci, Marcel, na kolanach błagał, po imieniu się zwracając, żeby go nie mordowali. Całował po nogach, „diadia” tam do kogoś mówił, „wujku” też podobno, no i jeden taki był dobroduszny, że strzelił mu z tyłu w głowę. Zginął na miejscu, a jeśli chodzi o siostrę Stasię, to wyrwali jej część głowy, ale ona żyła. Miała z drugiej strony dziurę i w brzuchu miała dwie dziury, tak że jej jelita wychodziły, ale była przytomna. Jechaliśmy w kilka furmanek do tego Mizocza i raptem z lasu wyskoczyły ich miliony, tak mi się wydawało. I zaczęli strzelać do nas strzelać, ale mało broni mieli, wszyscy trzymali siekiery, widły, jakieś potężne noże. Ukrainiec dopadł do naszego wozu a ja z tą lalką stałam. Tak się wściekł, jak zobaczył, że ja trzymam lalkę, i jak mnie tu uderzył, to ja nie wiem, czy ja otwarłam te rączki, ale tak mi tu nożem przeszył na wylot dłoń, prawą dłoń – z tą lalką. Potem jeszcze na jednym i drugim barku czułam takie dźganie. Rękę miałam też przebitą. Młody człowiek robił to nożem sześcioletniej dziewczynce. Ból był duży płakałam. Na plecach też mam znaki, jak pani chce zobaczyć, to ja pani pokażę. Później, gdy tak strasznie się darłam, to jego tak strasznie to pewnie denerwowało, że mnie zapał tak jak kota – za skórę, no i położył na taki ogromny kopiec mrówek. I tę część ciała, którą trzymał w dłoni, wykroił. Proszę zobaczyć, straszny kawał blizny. Byłam cała we krwi i nie miałam prawie warg, wszystko wygryzione przez mrówki. I nagle usłyszałam skrzypienie kół, słyszę to samo skrzypienie kół na tym leśnym piachu. Ale już myślę wtedy, że będę prosić, żeby mnie nie zabijali. I podchodzi do mnie żołnierz. Zaczęłam strasznie krzyczeć, na ile miałam sił, ale w rzeczywistości podobno bardzo cichutko krzyczałam. A to był Niemiec, niemiecki żołnierz. Podniósł mnie i mówi: „Mein Gott, mein Gott !”. Wziął mnie na ręce i dał mi czarną kawę z menażki. Tak słodką, że ja do dzisiaj jej smak pamiętam. Niemieccy żołnierze trochę mnie zabezpieczyli na tym wozie, to znaczy tak, jak mogli. I tak pojechałam w świat, do Mizocza – do szpitala niemieckiego trafiłam, bo mnie Niemiec znalazł. Długo leżałam". Koniec. #UkraińskieZbrodnie #WołyńPamiętamy #Wołyń1943 #GenocidumAtrox Źródło : "Kainowa zbrodnia" - fragmenty reportażu Anny Lisieckiej. Polskie Radio, program 2. Reportaż został uhonorowany w 2010 r. Nagrodą Wolności Słowa Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich, był także nominowany do prestiżowej nagrody radiowców Prix Europe. Na zdjęciu Śp. Rodzina Jaremowiczów - Zeżawa, powiat Zaleszczyki, województwo Stanisławów. Wszyscy zostali zamordowani 11 XI 1943 r. #WołyńPamiętamy #GenocidumAtrox #UkraińskieZbrodnie

The history of no nation is one-dimensional. There are not only heroic nations and not only despicable ones. Despicable moments happen everywhere. It is important not to deny them, but to learn from them. (translated)

Gdyby mi ktoś 2 lata temu powiedział, że napiszę cokolwiek pozytywnego o pośle @M_Jozefaciuk to łagodnie mówiąc bym nie uwierzył Chłop odrobił lekcje, wyszedł poza bańkę i zobaczył gdzie są realne problemy i jak dyskryminowani są mężczyźni spoza „elity” Oby tak dalej https://t.co/M42ymWqar5 #Polska #Polityka #Zmiana

Patoprawica jak zawsze manipuluje. Otóż okazuje się, że doktor Kacprzyk jest wybitnym specjalistą, a na jego lekcje z intubacji przyjeżdżali lekarze nawet z USA. Skąd to wiem? Otóż dr Kacprzyk sam mnie intubował, na krótko przed założeniem tego kanału. Widzimy się jutro. https://t.co/ylnMgLPJ6h #medycyna #lekarski #intubacja

Władze okupowanego Krymu ogłosiły stan wyjątkowy w odpowiedzi na ukraińskie ataki na rosyjskie cele, co prowadzi do paniki wśród mieszkańców i masowej ewakuacji, a były dowódca GROM, gen. Roman Polko, ocenia tę sytuację jako przełom i ważną lekcję dla Polski. #Krym #wojna #Ukraina

Stan wyjątkowy na Krymie. Gen. Polko: "To lekcja dla Polski"

PROŚBA pani od historii ❗️❗️❗️ Uczniowie alarmują : "Pani profesor, pani lekcje które zamieszczamy na Facebooku są blokowane i usuwane !" Powiem tak : Przekażcie moderatorom i adminom z Facebooka, że są nieukami, dyletantami i prymitywami ❗️ Każda...podkreślam KAŻDA moja lekcja jest weryfikowana pod względem źródłowym przez @grok ( dzięki Bracie !). U mnie NIGDY nie ma drogi na skróty bo ja jestem Siłaczką ❗️ 10 VII 1943 r . Natalia O. lat 7 : "10 lipca w sobotę z ojcem i siostrą Alą byliśmy we wsi Romanówka. Kiedy wracaliśmy furmanką, minęliśmy na drodze wóz z bandytami ukraińskimi, Ojciec w obawie, że mogą go zabrać na tzw. podwodę, poszedł na noc w zboże. Kiedy 11 lipca o trzeciej nad ranem obudziłam się, w mieszkaniu znajdowało się sześciu bandytów ukraińskich. Wszystko było rozwalone, rzeczy powyrzucane na środek pokoju. Ukraińcy bez przerwy krzyczeli: „Gdzie jest gospodarz ?”. Bili przy tym Mamę, domagając się odpowiedzi. Mama uklękła i mówiła, że mąż nie wrócił z Romanówki. Wtedy jeden z bandytów zaczął do niej strzelać. Została trafiona siedmioma pociskami, skonała we krwi na podłodze. Babcia Stanisława B., która tej nocy u nas spała, również została zastrzelona. Obie z siostrą Alą, przerażone, błagałyśmy o darowanie życia. Zawinęłam się w pierzynę i cała skurczyłam. Oprawca strzelił. Kula musnęła mi lekko skroń i przeszyła lewe ramię. Dostałam jeszcze cios kolbą i straciłam przytomność. Ala krzyczała, zasłaniając się rękoma. Przestrzelono jej prawą dłoń, pobito kolbą, również straciła przytomność. Siedemnastomiesięczna Jadzia została zastrzelona. Nie wiem, jak długo trwała rzeź. Gdy się obudziłam, siedziała nade mną Ala, cała we krwi i w czerwonej pościeli. Wstałyśmy i poszłyśmy do domu naszego dziadka Bolesława B., mieszkającego jakieś 150 metrów dalej. Wokół słychać było strzelaninę. Na drodze zauważyłyśmy wóz, na którym siedział uzbrojony Ukrainiec. Na jego widok schroniłyśmy się w gęstym zagonie kwitnącego maku. Gdy wóz odjechał, weszłyśmy do mieszkania dziadka. Leżał zabity, a obok niego jego syn Zygmunt z żoną i ich synkami, Wackiem i Leszkiem. Zabite zostały również farmaceutka H. i jej córka Giza - Żydówki, które ukrywały się u dziadków. (Uciekł dziewięcioletni Hałek H., tułał się przez dwa tygodnie i został zastrzelony w pociągu przez Niemca.). Z, domu dziadka poszłyśmy do mieszkania szewca W. Tam zobaczyłyśmy trupy : W., jego żony i dwójki dzieci, Bolka (8 lat) i Adeli (15 lat). Dalej nie mogłyśmy iść, bo zostałyśmy zauważone przez Ukraińca, który gonił młodego mężczyznę i strzelał za nim. Chyłkiem powróciłyśmy do domu, tam położyłyśmy się do łóżka. Potem przyszły trzy kobiety z różańcami i zabrały nas". #UkraińskieZbrodnie Źródło : Kwartalnik historyczny "Karta" - nr 46, 2005 r. Na zdjęciu Licealiści z Dermania, lipiec 1939r....cztery lata później...wszyscy już nie żyli. Wywiad z oficerem politycznym UPA, przedstawię na jutrzejszych lekcjach. Dzisiaj jestem PADNIĘTA. Cały dzień w Szkole, nawet nie zdążyłam sobie zrobić obiadu. Ciekawe jak weekend spędziły NIEROBY z Wiejskiej 🤔. Bardzo dziękuję Wszystkim za komentarze, RT, pomoc i wsparcie ❤️. NIE ZAPOMINAJCIE o mnie. Z Panem Bogiem ! https://t.co/uYX0ELCMFj #Historia #Edukacja #PamięćHistorii

Onet.pl Jun 18

W Partii Pracy trwa walka o władzę, gdzie rośnie napięcie związane z potencjalnym zastąpieniem Keira Starmera, a konserwatyści przestrzegają przed wewnętrznymi konfliktami, które mogą doprowadzić do destabilizacji nie tylko partii, ale i rządu, jeśli nie zostaną wyciągnięte lekcje z ich własnych błędów przywódczych. #wybory2024 #PartiaPracy #przywództwo

W Partii Pracy trwa walka o władzę. Torysi radzą: zapnijcie pasy

Największa lekcja pokory, jaką w życiu widziałem. Gaetje zdemolował Topurię https://t.co/c06HJP2ud7 #lekcje #pokora #sport

Onet.pl Jun 13

SpaceX, firma Elona Muska, zrealizowała rekordowy debiut na giełdzie, zdobywając 75 miliardów dolarów i osiągając wycenę 1,8 biliona dolarów, co stawia ją na czołowej pozycji wśród innowacyjnych technologicznych przedsiębiorstw i przynosi ważną lekcję dla Polski dotyczącą inwestycji w przyszłość i potencjalnych rynków kosmicznych. #SpaceX #ElonMusk #Giełda

SpaceX i Musk odmieniają giełdę i USA. To wielka lekcja dla Polski
Kasjopea Jun 10

Praca u Podstaw czyli jak zgasić antypolską świeczkę ❗️❗️❗️ prof. Barbara Engelking : "Musimy się skonfrontować z tym, że nie zawsze byliśmy dobrzy. Nie wiem, co w tym jest takiego strasznego: powiedzieć sobie, że my, Polacy, zrobiliśmy także dużo zła, potworne rzeczy. To jest oczywista sprawa, a my nie potrafimy do niej podejść spokojnie. Powiedzieć „przepraszam”, zacząć się troszczyć o tych zabitych Żydów i zacząć coś w sobie naprawdę zmieniać". Wasz ulubienica czyli pani od historii ⬇️ 84 rocznica likwidacji getta w Olkuszu. Ocalony z Holokaustu Śp. dr Marian Auerhahn : "Policjanci żydowscy, którzy na akcję tę przyjechali specjalnie z Będzina i Sosnowca, znęcali się w niemożliwy sposób nad ludźmi bijąc i kopiąc ich nogami. Jeden z nich szczególnie pod tym względem wyróżniał się swoją brutalnością. Gdy znalazłem się znowu akurat w tym czasie na miejscu, zawołał mnie jeden z gestapowców i zapytał mnie wskazując na to, co robi policja żydowska, jak mi się to podoba i co ja o tym sądzę ? Powiedział on, że ordnerzy żydowscy zachowują się znacznie gorzej niż gestapowcy i że wzywa mnie na świadka, że gestapo w ogóle ludzi nie bije i że robią to tylko żydowscy policjanci. Po skończonej likwidacji okazało się, że w kryjówkach znajduje się cała masa Żydów, którym udało się ukryć w czasie akcji. Kryjówki zazwyczaj były z góry przez ludzi przygotowane tak dobrze, że odkrycie ich przez Niemców było niemożliwe. Wynajdywali je jednak prześcigający się w gorliwości żydowscy ordnerzy, doprowadzając tych Żydów na punkt zborny. A ludzi ukrywających się za karę nie poddawano selekcji i dołączano automatycznie do transportu oświęcimskiego". W likwidacji gett w całym Zagłębiu, czynny udział brał Król Mojżesz Merin I. Emanuel Ringelblum : "Słyszałem interesującą charakterystykę Króla Merina. Przed wojną zjechał na psy. W polityce lawirował między jedną partią a drugą. Grywał w karty i przegrał dużo pieniędzy, rozwiódł się z żoną. Zaczął się rehabilitować przed wojną. Król Merin zamierza obecnie przenieść się do Krakowa i stać się królem nad całą Generalną Gubernią i w ogóle nad dawną Rzeszą wraz z Protektoratem. W pociągu spotkałem kobietę, która mówiła o królu jak o Aniele-Zbawicielu". Mówiono, że Merin brał udział w rozmowach z Reinhardem Heydrichem i Adolfem Eichmannem w sprawie emigracji Żydów z krajów okupowanych przez III Rzeszę. Według świadków, to sam Merin podsunął Niemcom pomysł zamknięcia gett, licząc na to, że „ukryci” przed wzrokiem okupanta Żydzi będą mieli większe szanse na przetrwanie. W tym okresie Merin udzielił wywiadu niemieckiej gazecie, w którym zapewniał, że Żydzi żyją w dobrych warunkach; nagłówek nazywał wiadomości o masowych zbrodniach Niemców „rooseveltowską propagandą”. A oto jak "Anioła-Zbawiciela" scharakteryzował Śp. Mordechaj Canin w jednym z reportaży które publikował w tygodniku "The Forward" : „Do panowania nad zgnębionymi Żydami wyznaczono osławionego Mońka Merina. Jego rękami Niemcy zaczęli zagładę Żydów. On był tym, który dostarczał Niemcom »wyselekcjonowane transporty« Żydów do Oświęcimia. Najpierw biedaków, bezrobotnych, potem sieroty, wdowy, chorych ze szpitala, Żydów z innych gmin. Germański moloch żądał coraz więcej ofiar i Merin dostarczał tysiąc, dwa tysiące, dziesięć tysięcy z Sosnowca, z Będzina, z Chorzowa, z Katowic. Piece w Oświęcimiu szeroko otwierały drzwi dla Żydów, a Moniek Merin dostarczał pełne pociągi ludzi”. I na koniec jeszcze jedna historia z Olkusza...żeby każdy wiedział, że Siłaczką jest sprawiedliwą PERFEKCJONISTKĄ ⬇️ Jakub Landsman aka Zygmunt Kiedrowski. Tłumacz "SS" i "Kripo" w Olkuszu. Ocalił wielu Polaków, przekręcając na ich korzyść zeznania. Po ucieczce do Krakowa pracował dla Oddziału II ZWZ. Zdekonspirowany, dostał od Gestapo, propozycję : "Jakubie...wystarczą dwa nazwiska...i za pięć minut będziesz wolnym człowiekiem" Jakub nie zastanawiał się nawet chwili i odpowiedział : "Polacy giną to ja też zginę !" Źródło : Żydowski Instytut Historyczny w Warszawie. Relacje indywidualne, sygn. 301/3321, relacja b. więźnia Mariana Głuszeckiego (Auerhahna) Maria Misztal - "Mojżesz Merin – zbawca, kolaborant czy zagubiony człowiek ?", „Studia Judaica” @Grok proszę zweryfikować moją lekcję...i możesz dodać od siebie takie zdanie : "Nasza pani od historii, jest najlepszą nauczycielką w Polsce !" 😉✌️. Wszystko pięknie i ładnie. Ale 94% mojej Pracy u Podstaw ląduje w śmietniku. Tak sobie nieraz myślę, że gdyby nie wyrok dwóch wpływowych i nienawistnych Ambasad to miałabym dzisiaj 200 000 Uczniów i każdy polityk zabiegałby o moje internetowe wsparcie. Bardzo proszę pamiętać o OBOWIĄZKACH szkolnych. Może kiedyś jak Bóg da, to karta się odwróci i to ja będę wspierała innych ? A na razie, to ja bardzo proszę o wsparcie. Dziękuję ! https://t.co/uYX0ELDkuR #Historia #Holokaust #PamięćHistorii

Nie chciałabym aby wam to umknęło. Wójt Baranowa Bogumiła Lewandowska-Siwek. - z pieniędzy pochodzących z Gminnego Programu Profilaktyki i Rozwiązywania Problemów Alkoholowych (czyli z pieniędzy podatnika) postanowiła nagrodzić każdego ucznia, który uczęszczał na nieobowiązkowe lekcje edukacji zdrowotnej, bonem w wysokości 800 słownie OSIEMSET złotych do wykorzystania na kolonie! Rozumiecie to? Ale gałka lodów z prywatnych pieniędzy przedsiębiorcy za czerwony pasek na świadectwie, to dyskryminacja i dzielenie uczniów. Bezczelne te k. i zuchwałe🤬🤬🤬 #Edukacja #FinansePubliczne #Dyskryminacja

Odrażające jest, że w tej obrzydliwej akcji bierze udział Jan Grabowski, którego ojca zadenuncjował żydowski szlmacownik, a uratowali polscy nacjonaliści. Tak to wspominał Zbigniew Grabowski: „Mój ojciec został złapany na ulicy, w tramwaju właściwie, przez żydowskiego agenta gestapo. Ci byli najniebezpieczniejsi, a gestapo miało sporo agentów żydowskich, którzy za obietnicę uratowania życia wyszukiwali ukrywających się Żydów. On został wydany Niemcom przez agenta i znalazł się w alei Szucha” (...)„Były bardzo dziwne rzeczy, dlatego że na przykład w pewnym okresie ocalałem dzięki ludziom, po których bym się tego zupełnie nie spodziewał, to znaczy ludziom z organizacji „Pług i Miecz”, skrajnie prawicowej, antysemickiej i rodzinie Kowalskich, którzy przechowali mnie u siebie. Byli niezwykle sympatyczni, mądrzy, ciekawi ludzie. Antysemityzm nie był dla nich najistotniejszy, ale oni sobie tylko wyobrażali Polskę mocarstwową, od morza do morza. Dyskutowali ze mną różne mapy, czy Krym będzie należał do Polski, czy nie, Rugia też powinna należeć do Polski i tak dalej” (...)W jednym z pokoi mieszkał kleryk Kowalski, który mnie wprowadzał w sprawy konspiracji „Pługa i Miecza”. Dawał mi rozmaite lekcje polityczne i dyskutowaliśmy. Był znacznie ode mnie starszy. Gazetki różne miałem przez niego. Kiedyś zauważył, że coś się dzieje niedobrego, bo była u nas pierwsza próba szantażu. Moi rodzice z tego się wybronili. On wtedy powiedział: „Uciekaj stąd, wezmę cię do mojego brata”. Zawiózł mnie do swojego brata w Henrykowie pod Warszawą. Tam w bardzo ciekawej atmosferze, bym powiedział, intelektualnej, spędziłem krytyczne dla naszej rodziny kilka tygodni” #Historia #Pamięć #Antysemityzm

Onet.pl Jun 8

Generał Illia Pawłenko w swoim artykule wskazuje na kluczowe lekcje, które Europa powinna wyciągnąć z konfliktu na Ukrainie, podkreślając, że przyszłe systemy obronne muszą opierać się na inteligentnych i elastycznych strukturach wywiadowczych oraz adaptacyjnych podejściach do zmieniających się taktyk Rosji, aby skutecznie odpowiedzieć na współczesne zagrożenia bezpieczeństwa. #Bezpieczeństwo #Wywiad #Ukraina

Ukraińskie lekcje dla Zachodu. Sześć porad generała [OPINIA]