WRLD

Search

#namiot
Onet.pl 4d

A 73-year-old man was detained by the capital police after making threats against the president of Telewizja Republika and announcing plans to set fire to the tents of the participants of the gathering. #Polska #Policja #Protesty (translated)

www.onet.pl
Groził prezesowi TV Republika. 73-latek zatrzymany
2579
Z buta dookoła Świata 7d

In "Z buta dookoła Świata," it was written that the previous day he walked 43 km and found a place to set up his tent. The next day he planned a 20-kilometer hike to Bitterfontein, where, as he stated, there would be a shop, followed by another 17 km to Nuverus. According to the maps he referenced, there were a church, a shop, and a campsite in this smaller town. The total route was supposed to be 37 km, although the author preferred to cover at least 40 km a day. He also considered staying overnight in Nuverus. #wędrówki #namiot #przyroda (translated)

2951
Z buta dookoła Świata 1w

Z buta dookoła Świata reported that he walked 62 km to Garies. He wrote that he was tired because he had eaten little since the previous day, and while walking, he felt muscles he usually did not feel. He couldn't find a suitable place to camp because, as he described, the area was fenced, and there were few bridges, so he completed the entire planned distance. He reached Garies around 7:30 PM, shortly after dark. He was refused accommodation at a gas station, but they pointed him to a nearby campground, where he paid 25 zlotys. He added that along the way he received a few gifts from people who reacted with disbelief to his story of nearly 25,000 km traveled on foot. He also described a meeting with a live, intensely red grasshopper. He didn't touch it because he suspected it might secrete a defensive substance; he had previously seen several dead specimens. #podróże #przygoda #trasa (translated)

3081
Piotr Gliński 1w

Information for the liars in the current government and their media: Mr. Piotr had with him a small, folding tourist knife in a wooden case. I know because we once borrowed this tool of crime from him to cut... an apple. A normal thing in a tent town, at a protest that lasts for weeks and where regular tourist equipment is used. Not a machete, not a bayonet, just a folding pocket knife. Mr. Tusk has never protested, so he may not know... but rather he does know, he just lies. #Warszawa #policja #protest (translated)

Policja opublikowała nagranie z kontrowersyjnej interwencji przy Marszałkowskiej
www.rmf24.pl
2511
Ruch Obrony Granic 1w

The Border Defense Movement informed that during the night its members set up a new, sturdy tent prepared for winter under the Constitutional Tribunal. The organization encouraged people staying in Warsaw to visit the campsite by the Tribunal and appealed for support. https://t.co/cfiGaPciIe https://t.co/r6Aas11HEv #Warszawa #TrybunałKonstytucyjny #ROG (translated)

3197
wiadomosci.wp.pl 2w

In Otwock, firefighting operations are underway following a huge fire in tent halls where candles were stored, while new reports are emerging regarding the debts of PKOI and controversial situations involving Polish judges and politicians. #Otwock #pożar #PKOI (translated)

wiadomosci.wp.pl
Nowe wieści ws. PKOI, ogromny pożar pod Otwockiem [SKRÓT PORANKA]
2631
Petenucci 2w

Petenucci published an open letter to MP Michał Kołodziejczak, in which he offered him free assistance in crisis management related to the tape scandal. He wrote that he considers the politician to be lost and deemed the interest in his case disproportionate compared to the accusations regarding drug use and behavior towards two women. The author claimed that there are people close to the prime minister involved in more serious controversies. He named, among others, a man who he believes is connected to associates of organized crime groups, corruption accusations against people in the prime minister's circle, a pedophilia and zoophilia scandal among Civic Coalition activists, and the case of doctor Kacprzyk, to whom he attributed fraud and scams. He also pointed to MAP, Balczun and unfavorable fuel and gas agreements with Ukraine, which he wrote could cost the state billions. Petenucci advised Kołodziejczak not to make statements or apologize. He also accused the Civic Coalition of a selective approach to women's rights, citing the invitation of Vitali Klitschko to Campus Poland and his annual meetings with the President of Warsaw, Rafał Trzaskowski. He predicted that the Kołodziejczak case would naturally disappear from the headlines when another controversy arises, possibly before Wednesday. He signed the letter as Konstanty Migacz, an expert in image and crisis management. #Polska #Wizerunek #Kryzys (translated)

3574
Z buta dookoła Świata 3w

Z wrote around the World that the officers provided him with Wi-Fi and allowed him to set up a tent at the border crossing. He reported that he received a visa for 30 days, and he considered the first day lost because he crossed the border before midnight. He added that the visa can be extended in Cape Town. #WiFi #Kapsztad #Wiza (translated)

2655

Waldemar wrote that another day of defending the Constitutional Tribunal was ongoing. He claimed that the crowd was so small that the security asked participants to stand closer together, otherwise only the tent would be visible in the photo. He added that no one would stop this force. https://t.co/Q8V5c8g9hZ #Obrona #TK #Protest (translated)

11927
Bechatka 4w

Tak wyglądają warunki zakwaterowania na dwutygodniowym szkoleniu poligonowym w pewnej brygadzie. Wnioski z Ukrainy faktycznie wprowadzane, tylko nie ma póki co ziemianek(bo NATURA 6 MLN), ale póki co udało się zabrać podpinkę(która i tak nie zawsze była) i podłogę z namiotu. https://t.co/IbcTE4lj5P #szkolenie #poligon #wojsko

13028
Z buta dookoła Świata Sep 15

13 km do Solitaire... śpię przy drodze C14 za jakimiś krzaczorami W końcu jest zasięg I mogę nadrobić zaległości, ale nie wiem od czego zacząć 😁 a działo się trochę w kontekście spotkań z ludźmi, a przede wszystkim z rodakami Pierwszy dzień marszu przez pustynię opisałem... tylko przypomnę, że zrobiłem 44.7 km. Drugi dzień to 48 km I spotkanie z dwiema ekipami Polaków co ciekawe w krótkim odstępie czasu Trzeci dzień zaczęło się lipnie bo szło się prawie po błocie, pod koniec dnia jak już było mniej niż 100 km do Solitaire nagle wchodzę w góry i jest trochę problem znaleźć sensowne miejsce by rozbić namiot. Góry były pięknie porośnięte żółtą trawą... ale też usłane kamieniami I to konkretnie Po przejściu 40 km wziąłem się za rozstawianie namiotu. Zajęło mi trochę czasu by zrobić porządnie legowisko... tak by za bardzo nie było czuć tych kamieni i tak by było równo. Normalnie natargałbym sobie trawy, ale jako że byłem w Parku Narodowym to postanowiłem niczego nie ruszać. Pokombinowałem z ubraniami i było ok! Noc przespana! Czwartego dnia czyli wczoraj (poniedziałek) ruszyłem naprzód i od razu zdałem sobie sprawę, że dzień będzie piękny. Strome zjazdy, podjazdy, kaniony... a dokładnie Kanion Kuyseb. Było ciężko się wspinać, ale było doprawdy pięknie tam... no i to był pomału koniec parku Namib-Naukluft Odcinek z 10 km już za parkiem to nieustanne góra... dół... i w prawo... i w lewo... nieraz po piachu. Nagle za jednym ze wzniesień zatrzymuje się auto z czterema namibijczykami. Mnóstwo pytań, tyle samo odpowiedzi... co robią? Wyskakują z auta I dają mi sześciopak super zimnego piwa!!! Oprócz tego 5 litrowy baniak równie zimnej wody i jakieś słodkości, chipsy... robimy zdjęcia, nagrywamy wideo... pijemy piwo I jeszcze przez moment gadamy po czym wsiadają i jadą dalej z hasłem na pożegnanie: this is Namibia! Ja zrobiłem przerwę i wypiłem wszystkie sześć małych butelek 🍻 zimny wiecznie nie będzie a ciepłego pić nie lubię 🤷‍♂️ proste... dalej idę na lekkiej fazie i ostatecznie dochodzę do Gaub Pass gdzie jest super miejsce pod namiot. Wczoraj przeszedłem 39 km I spałem 2 i pół km od zwrotnika koziorożca! Dzisiaj startuję o 9:30 i po niezłym podjeździe jestem przy tablicach informujących, że tutaj przebiega Tropic of Capricorn. Spotkanie tam ludzie częstują mnie różnymi rzeczami... banany, batony, jabłka... gadamy trochę i z drugiej strony przybiega Polka z Polakiem. Pyta czy ja to ja? I pokazuje mi zdjęcie mojej strony w telefonie. Gdy potwierdziłem ze to ja to od razu zostaje poczęstowany zamiarem bo świętują urodziny jej syna. Idę na drugą strone i długo chyba z pół godziny gadam sobie z Polakami Oczywiście dostaję mnóstwo fantów... owsiankę, wodę, szynkę w puszce, jakieś tabletki ala pluszzz, ciastka, suszone owoce... nie wiem czy czegoś nie zapomniałem. Mega spotkanie! Dalej szło się ciężko bo było sporo piasku... ale znowu po paru km zatrzymuje mnie Polak z Polką... wyskakują z auta z pizzą i mnie częstują oprócz tego coca-colą dają wodę i jakieś mięso suszone... długo gadamy sobie, gadka bardzo się kleiła! Tomek juz bardzo długi czas mieszka w Namibii i RPA i ustalamy ze widzimy sie w Kapsztadzie za dwa miesiące 😎 Dalej znowu parę konwersacji z mijającymi mnie różnymi ekipami z różnych zakątków świata... każdy cos mi daje. No nie ma szans by piechura na tym odcinku padł z głodu czy pragnienia! Na koniec spotykam jeszcze amerykansko-niemiecka parę jadąca na rowerach z RPA. Gadaliśmy bardzo długo... byla typowa wymiana informacji... ja im mówiłem co ich czeka jadąc w kierunku Walvis, a oni opowiadaja mi o południowej Namibii i RPA Mieli tez sporo pytań co do trasy ktora juz przebyłem. Fajna gadka z nimi byla... nawet ponad pół godziny. Mówili, że widzieli wczoraj ślady lamparta. Pozniej ide juz troche szybciej bo lepsza nawierzchnia i ostatecznie dzisiaj pokonuję 40 km Plan na jutro to zrobic w miarę szybko te 13 km do Solitaire I tam się troche ogarnąć, wiadomo... oprać, dokupić co potrzebne, podładować... #Namibia #pieczen #szlak

11823
Z buta dookoła Świata Sep 11

44.7 km za mną... czułem ten ciężar na wózku. Dotarłem do Vogelfederberg, a dosłownie km przed polem namiotowym zatrzymał się Ranger i powiedział, że potrzebny jest permit by tu spać... cisza, ale zaraz potym jak się dowiedział co robię to poszedł mi na rękę, że mogę tu spać i nawet mnie nie skasował 💪 Podczas marszu słońce nie było jakoś bardzo dokuczliwe, hmmm by tracić mniej wody najchętniej szedłbym rano... wieczorem ale i tak nie bylo gdzie się schować w ciągu dnia, nie było żadnego cienia... otwarty teren Raz zatrzymała się para starszych dunczyków... pogadaliśmy troche, byli zdziwieni 😁 dali mi pięć jabłek. Dzisiaj przez cały dzień dostałem także półtora litra wody #wędrówki #przyroda #trekking

12663
Magda Sep 11

Sopiński opowiada o karnawalizacji instytucji państwa, odwoływania i doręczania. Mówi to otoczony Republiką, politykami PiS i całym tym objazdowym cyrkiem, który od dwóch dni urządza pod AWS. I kto tu właściwie ośmiesza państwo? Minister, który odwołuje rektora i próbuje doręczyć mu pismo? Czy rektor, który ucieka przed doręczeniem? Sopiński zamienił rektorat w polityczny namiot Republiki, a potem sam wszedł na scenę w roli klauna. #polityka #Republika #karnawalizacja

14540
Magdalena Filiks 🇵🇱🇪🇺 Sep 5

@ZandbergRAZEM @Domanski_Andrz 1. Różnica między Tobą, a Andrzejem Domańskim jest taka / że on przychodził na protesty i stał w tłumie, Ty przychodziłeś do namiotu organizatorów pytać, czy możemy dać Ci mikrofon i pokazać Twoją flagę do kamery. I dziś tak samo - Andrzej robi robotę i bierze odpowiedzialność #protesty #odpowiedzialność #aktywiści

16214
wiadomosci.wp.pl Sep 5

Podczas dożynek w Reczu na skutek silnej wichury dwie osoby zostały ranne, a jedna z nich doznała zatrzymania akcji serca po tym, jak uderzył ją namiot wyrwany z mocowań. #dożynki #wichura #zatrzymaniekrążenia

wiadomosci.wp.pl
Koszmar na dożynkach. Dwie osoby ranne, jedna z zatrzymaniem krążenia
8225
anna wittenberg Sep 3

🎪Ponad 100 uczniów szkoły MOST w Sękocinie Starym rozpoczęło rok szkolny nie w klasach, ale pod namiotami i na plandekach w lesie. Gmina twierdzi, że budynek nie może pełnić funkcji szkoły podstawowej, ponieważ nie przewiduje tego miejscowy plan zagospodarowania #szkoła #Sękocin #edukacja #PL

941
Alkoholowy Inwestor Sep 3

Drugiego dnia szkoły zadzwoniła wychowawczyni mojego syna. Godzina 10:43. Nie lubię telefonów ze szkoły przed południem. O tej porze placówka edukacyjna powinna przekazywać dziecku wiedzę, a nie generować zadania operacyjne dla rodzica. - Czy może pan dzisiaj przyjść na rozmowę? - zapytała. - W jakiej sprawie? - Chodzi o zachowanie pańskiego syna na lekcji. - Co zrobił? Po drugiej stronie zapadła chwila ciszy. - Wolałabym porozmawiać osobiście. Nie lubię takich odpowiedzi. - Czy sprawa jest pilna? - Kilkoro dzieci płakało. Odłożyłem długopis. - Czy syn kogoś uderzył? - Nie. - Obraził? - To zależy, jak rozumiemy obrażanie. Czyli nie. Pojechałem. Wychowawczyni czekała w sali. Syn siedział obok. Spokojny. Ręce na kolanach. Przed nim leżała kartka w kratkę pokryta liczbami. Usiadłem. - Co się wydarzyło? Pani westchnęła. - Dzisiaj dzieci rozmawiały o wakacjach. Jedni byli w Hiszpanii, inni w Grecji, ktoś w Turcji, ktoś na Malediwach... Klasyczny błąd. Pierwszy tydzień szkoły. Zamiast od razu wejść w matematykę, język polski i nauki przyrodnicze, nauczyciele uruchamiają dzieciom publiczny przegląd statusu majątkowego rodziców. - I kilkoro dzieci zaczęło się śmiać z pana syna, że on nigdzie nie był za granicą. Spojrzałem na niego. - Śmiali się? Syn wzruszył ramionami. - Trochę. - Co im odpowiedziałeś? - Najpierw nic. Dobrze. Nie należy reagować na pierwszą rynkową prowokację. - A później? - Potem zapytałem jednego chłopaka, ile kosztował ich wyjazd do Grecji. Wychowawczyni zamknęła oczy. Jakby już znała dalszy ciąg i nadal nie potrafiła go zaakceptować. - Powiedział, że nie wie, więc zapytałem, ile osób, czy na własną rękę i ile mieli posiłków. Podał mi wszystkie dane, a ja oszacowałem koszt. Popatrzyłem na kartkę. Na górze widniał napis: „Niewykorzystany potencjał kapitałowy klasy”. Poniżej tabela. Kraj. Liczba osób. Liczba dzieci. Szacowany koszt jednego wyjazdu. Częstotliwość. Hipotetyczna wartość inwestycji. Musiałem przyznać, że układ dokumentu był przejrzysty. Brakowało tylko źródeł danych i daty sporządzenia. - Przyjąłem, że taki wyjazd kosztował około czternastu tysięcy złotych - wyjaśnił syn. - I powiedziałeś to koledze? - zapytała wychowawczyni. - Najpierw zapytałem, czy jeżdżą tak co roku. - I co odpowiedział? - Że prawie co roku. - Co znaczy „prawie”? - wtrąciłem. - Dlatego dopytałem. Spojrzał na swoją kartkę. - Siedem razy w ciągu ostatnich ośmiu lat. - Następnie założyłem, że zamiast wydawać czternaście tysięcy rocznie, rodzice mogliby inwestować te pieniądze w szeroki ETF - kontynuował. - Przy założonej średniej stopie zwrotu wartość portfela wynosiłaby dzisiaj około stu trzydziestu tysięcy złotych. - Jakiej stopy użyłeś? - Osiem procent. Zmarszczyłem brwi. - Po podatku? - Nie. - Następnym razem zaznacz założenia. - Dobrze. Wychowawczyni spytała się: - Czy pan uczy syna takich rzeczy? - Uczę go, że każda decyzja ma koszt alternatywny. Pani zacisnęła usta. - Pan uważa, że to jest w porządku? Zastanowiłem się. - Zależy, co powiedział później. - Powiedziałem, że jeżeli ktoś co roku wydaje kilkanaście tysięcy na wakacje, a potem mówi dziecku, że nie ma pieniędzy na mieszkanie na start albo edukację, to nie jest problem dochodów, tylko alokacji kapitału – odpowiedział syn. Pani uniosła głowę. - Właśnie o tym mówię. - Ale to jest prawda - powiedział młody. - Nie chodzi o to, czy to jest prawda! Syn spojrzał na mnie. Ja spojrzałem na niego. To było jedno z tych zdań, po których człowiek zaczyna rozumieć, dlaczego edukacja finansowa w Polsce wygląda tak, jak wygląda. Pani próbowała tłumaczyć: - Dzieci mają prawo opowiadać o wakacjach. Nie powinieneś ich zawstydzać. - Ja ich nie zawstydzałem. - Powiedziałeś Mai, że jej rodzice „sprzedali 30 lat procentu składanego za zdjęcie z palmą”. Ona zaczęła płakać. - Bo zrozumiała procent składany. - Nie. Zaczęła płakać, bo powiedziałeś jej, że rodzice zabrali jej sto czterdzieści tysięcy złotych. Musiałem interweniować. - Proszę pani, oczywiście rozumiem, że forma mogła być zbyt bezpośrednia. Syn spojrzał na mnie zaskoczony. Podniosłem lekko rękę. Jeszcze nie skończyłem. - Ale nie możemy też udawać, że decyzje konsumpcyjne nie mają kosztu alternatywnego tylko dlatego, że robimy je w lipcu. Pani patrzyła na mnie nieruchomo. - Ja naprawdę nie chcę teraz prowadzić rozmowy o inwestowaniu. - Ja też nie. Wychowawczyni westchnęła. - Chcę, żeby pański syn przeprosił klasę. Spojrzałem na niego. On spojrzał na mnie. - Za co konkretnie ma przeprosić? - zapytałem. - Za ocenianie rodziców innych dzieci. Syn się wtrącił: - Ale nie oceniałem wszystkich negatywnie. Przesunął palcem po tabeli. - Rodzice jednej dziewczynki pojechali pod namiot w Polsce. Koszt był niski, byli razem przez dwa tygodnie, a ona nauczyła się pływać kajakiem. Zaznaczyłem ich jako efektywnych kosztowo. Nauczycielka była już zrezygnowana i powiedziała tylko: - Proszę z nim porozmawiać. Kiedy wyszliśmy na korytarz, syn zapytał: - Mam ich przeprosić? Spojrzałem na niego. - Za to, że nie przedstawiłeś dokładnych założeń. - A za resztę? - Nie. Skinął głową. - A jutro mogę im pokazać, ile kosztują coroczne wakacje przez dziesięć lat przy założeniu średniorocznej stopy zwrotu w kilku wariantach? Zastanowiłem się. - Możesz. Przerwa. - Ale uwzględnij inflację. #FIRE #edukacja #finanse #rodzicielstwo

26810

Zwrócił im uwagę, odpowiedzieli strzałami. Postrzelony mężczyzna trafił do szpitala Policja zatrzymała nastolatków, którzy nad Wisłą w Warszawie ostrzelali namioty osób w kryzysie bezdomności. Jeden z mężczyzn postrzelony śrutem trafił do szpitala. https://t.co/j5SnKtwIeS #Warszawa #bezdomność #przemoc #PL

942
Codziennik z Mordoru Aug 28

🚨Sąd nie zgodził się na areszt dla Ukraińca. 15 sierpnia na zapchanym parkingu przy plaży nad Dzierżnem Dużym 30-letni obywatel Ukrainy wsiadł za kierownicę Volvo z ponad 1,8 promila. Taranował zaparkowane auta, rozjechał namiot, zdemolował 10 pojazdów, w tym dwa kampery. Ludzie z dziećmi uciekali przed rozpędzonym samochodem. Rajd skończył się dopiero wtedy, gdy Volvo zaklinowało się między autami. Jeden ze świadków wyciągnął kluczyki ze stacyjki. Nikt nie zginął. To nie zasługa kierowcy. Mężczyzna w ogóle nie powinien był siedzieć za kółkiem. Miał aktywny sądowy zakaz prowadzenia pojazdów. Twierdzi, że nic nie pamięta. Grozi mu od 6 miesięcy do 8 lat. Prokuratura chciała natychmiastowego aresztu. Sąd Rejonowy w Gliwicach wypuścił go na wolność i nałożył dozór policji: stawiennictwo pięć razy w tygodniu. Śledczy złożyli zażalenie. #Ukraina #prawo #bezpieczeństwo

12957
tarnogorski.info Aug 19

Pijany obywatel Ukrainy staranował 10 aut i namiot na plaży nad Dzierżnem. Miał ponad 1,8 promila i aktywny zakaz prowadzenia. Zatrzymali go plażowicze. Mimo to sąd nie zdecydował o areszcie - skończyło się na dozorze. Siedział krócej za kratami niż rolnik z Gliwic, który zaorał asfalt. #Ukraina #pijanykierowca #prawo

13933