BETA nonprofit public democratic european moderated

Search

#uczeń

Uliana Worona (13) - 🇺🇦 uczennica szkoły sportowej i lekkoatletka z m. Sumy. Dziewczynka zginęła na przystanku autobusowym na skutek rosyjskiego ataku powietrznego. https://t.co/LqxZAY9tQD #Ukraina #bezpieczeństwo #sport

Szef MSZ Ukrainy Andrij Sybiha wezwał polskich polityków, aby przestali podżegać nienawiść wobec Ukraińców, reagując na atak na ukraińskie uczennice w Bielsku-Białej, z którego nagranie zarejestrowane przez jedną z dziewcząt ujawniło wulgarne obelgi kierowcy autobusu, a po interwencji organów ścigania sprawca został zatrzymany. #Ukraina #nienawiść #BielskoBiała

Szef MSZ Ukrainy po ataku na uczennice w Polsce. Wzywa polskich polityków, by nie podżegali

Uczennica szkoły podstawowej została wpisana do Rejestru Sprawców Przestępstw na Tle Seksualnym za przerobienie zdjęcia profilowego innej dziewczyny na nagie, co wywołało interwencję Rzecznika Praw Obywatelskich, który wnosi o jej wykreślenie z rejestru, argumentując, że jej czyn miał charakter jednorazowy i nie jest potrzebna prewencja w jej przypadku. #Prawo #Pedofilia #RejestrSprawców

Uczennica podstawówki przerobiła zdjęcie profilowe na nagie. Teraz jest w „rejestrze pedofilów”. Interwencja RPO

Pytanie pani od historii ❗️❗️❗️ Już nie chcę wymieniać kolejnych polityków z imienia i nazwiska...dlatego zadam pytanie Suwerenowi : kto wybrał ich do Sejmu i Senatu 😳❓❓❓ Ciemnota jak za chłopa pańszczyźnianego ❗️ Następny rodzynek ⬇️ "Rzezi wołyńskiej nie dokonał naród ukraiński tylko banderowscy bandyci". Tak...ale oprócz banderowskich bandytów...Polaków ze szczególnym OKRUCIEŃSTWEM mordowali : - ukraińska policja pomocnicza - ukraińska czerń i chłopi - ukraińscy sąsiedzi - członkowie "SS Galizien". Kilka przykładów kiedy...Ukraińcy którzy nie byli członkami OUN/UPA MORDOWALI z Niemcami...przedstawicieli Narodu Polskiego ⬇️ 8 VI 1943 r. Zwięczyce Gestapo przy udziale ukraińskiego oddziału SS „Galizien” otoczyło wczesnym rankiem wieś Zwięczyce, gmina Rzeszów. Niemcy z Ukraińcami przeszukali zabudowania i spędzili wszystkich mężczyzn na plac przed szkołą. W czasie łapanki zastrzelili 10 osób, po śledztwie jeszcze 9, strzałami w tył głowy. 12 IV 1944 r Sielczyk Oddziały SS-Galizien, Gestapo i Schutzpolizei dokonały pacyfikacji wsi Sielczyk, gmina Biała Podlaska. Niemcy z Ukraińcami zamordowali 8 osób i spalili 12 gospodarstw. 28 VII 1944 r. Kamionka Wieś Kamionka, gmina Kozłów, została otoczona przez żandarmerię niemiecką i oddział Ukraińców z dywizji SS-Galizien. Niemcy z Ukraińcami przeprowadzili rewizję we wszystkich domach, a napotykanych mężczyzn na miejscu zabijali. Ogółem zamordowali 7 osób i spalili 15 zabudowań gospodarczych. Budynki mieszkalne Niemcy obrabowali, zabierając wartościowe przedmioty i inwentarz żywy. 1/2 II 1944 r. Borów Oddziały żandarmerii, SS i SS-Galizien w sile około 3 tysięcy żołnierzy wkroczyły w godzinach nocnych do wsi Borów, gmina Annopol, i przy użyciu broni pancernej całkowicie zniszczyły wieś liczącą 280 gospodarstw, a ludność wymordowały. Wiele osób poniosło śmierć w płonących zabudowaniach. Liczne grupy osób, nie wyłączając kobiet, starców i dzieci, Niemcy i Ukraińcy spędzili do jednego budynku i spalili żywcem. 13 VI 1944 r. Ujście Niemcy i Ukraińcy dokonali w ramach tzw. Akcji Strumwind, pacyfikacji wsi Ujście, gmina Janów Lubelski, zabijając 28 Polaków i paląc kilkanaście gospodarstw. Podczas pacyfikacji użyto samolotów. Wiele osób aresztowano i wysłano do obozów koncentracyjnych. Zwłoki pomordowanych pochowane zostały na miejscowym cmentarzu. W połowie kwietnia 1944 r. Ukraińcy spalili we wsi Malice wszystkie polskie gospodarstwa i kościół rzymskokatolicki oraz wymordowali mieszkańców. 23 VI 1944 r. Czerwony Krzyż O godz. 4 nad ranem żandarmeria niemiecka i oddział ukraińskiej policji pomocniczej dokonali pacyfikacji wsi Czerwony Krzyż, gmina Krasnopol. Ukraińcy nakazali ludności opuścić gospodarstwa i zebrać się w wyznaczonym miejscu. 53 osoby załadowali na samochody ciężarowe i wywieźli do obozów koncentracyjnych, skąd powróciły żywe 4 osoby. Wieś została spalona. 24 VIII 1944 r. Nowy Żmigród Jednostki Wehrmachtu i SS otoczyły wieś Nowy Żmigród, gmina Nowy Żmigród. Aresztowań dokonywało Gestapo i policja ukraińska. Podczas akcji zatrzymano 26 osób, które bito kolbami karabinów. Osoby te załadowano na samochód ciężarowy i przewieziono do więzienia w Jaśle. We wsi spalono kilka budynków. W więzieniu w Jaśle i w siedzibie gestapo w czasie przesłuchiwania stosowano tortury : odcinanie języków, łamanie kończyn i wydłubywanie oczu. Po takich "przesłuchaniach" zmaltretowane ofiary wywożono na miejsce egzekucji i rozstrzeliwano. Spośród 26 aresztowanych 17 - rozstrzelano 29 VIII. Wiele ofiar zostało zamordowanych w lesie w Wawrzycach lub na cmentarzu żydowskim w Jaśle, albo zmarło w czasie śledztwa. Miejscowości w których Niemcy wspólnie z Ukraińcami dokonali zbrodni na Narodzie Polskim było multum. Huta Pieniacka, Palikrowy, Sahryń, Łaszczów, cała Zamojszczyzna, Kresy Wschodnie. #UkraińskieZbrodnie #WołyńPamiętamy #Wołyń1943 #GenocidumAtrox Źródło : Główna Komisja Ścigania Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu. Niemieckie dokumenty operacyjne "Armeeoberkommando" i niemieckiej administracji okupacyjnej. PROŚBA ⬇️ Uczniów którzy zdecydują się na skorzystanie z naszej szkolnej kawiarki, bardzo PROSZĘ o wpisywanie imienia i nazwiska (obojętnie jakiego). Czyli zamiast "XYZ" piszemy : Jan Nowak a zamiast "Wdzięczna Uczennica", piszemy : Anna Kowalska. Opresyjne państwo łupi biedotę aż miło. Buycoffee ściąga jeden haracz a skarbówka drugi...i nikt nie zapyta : czy biednej wiejskiej nauczycielce, starczy na chleb ??? Bardzo dziękuję ! https://t.co/uYX0ELDkuR #Historia #Polska #Zbrodnia

Dokładnie. Pamięć i zadość uczenie. Tak właśnie powinno wyglądać. Szkoda że nasz rząd i parlament w większości o tym zapomina. I całe szczęście mamy prezydenta, który o tym na każdym kroku przypomina. Po prostu https://t.co/Ja9xYGYK4j #Polska #Pamięć #Rząd

🔴 Krzysztof Bosak: Domagamy się w dniu dzisiejszym trzech rzeczy. Po pierwsze pełnej zgody na poszukiwanie, ekshumację, pochowanie i upamiętnienie ofiar tej zbrodni. Po drugie zaprzestania kultu zbrodniarzy i zbrodniczych organizacji. Po trzecie pełnej prawdy o tym, co wydarzyło się w trakcie ludobójstwa na Wołyniu w Małopolsce Wschodniej. Zarówno w polityce, na forum publicznym, jak i w edukacji. Każdy uczeń uczestniczący do polskiej szkoły, także uczeń ukraiński, musi poznawać prawdę o ludobójstwie na Wołyniu. I nie może być naszej zgody na negowanie, zaprzeczanie, rozwadnianie i manipulowanie prawdą o tym, co stało się w trakcie tych strasznych wydarzeń. @krzysztofbosak @KONFEDERACJA_ #Wołyń #PrawdaHistoryczna #PamięćHistorii

W środę w szkole Welfen-Gymnasium w Schongau, 16-letni obywatel Chorwacji najpierw oddał strzał z broni palnej, a następnie zaatakował dwie uczennice nożem, które zostały ranne i przewiezione do szpitala, po czym sprawca został zatrzymany przez nauczycieli i policję. #atakwszkole #Schongau #nożowników

Dramat w niemieckiej szkole. Padł strzał, potem 16-latek wyjął nóż
Kafir 2w

ROSJA MA ATOM, ARMIĘ I IMPERIUM W GŁOWIE. UKRAINA WALCZY O PRZEŻYCIE. A CZĘŚĆ POLSKI DALEJ MA PAŁĘ Z MATEMATYKI I GEOGRAFII Porównajmy potencjały tak na zimno. Bez serduszek, bez chorągiewek i bez tej intelektualnej kawy z mlekiem sojowym, którą karmią ludzi zawodowi patrioci z internetu. Ukraina to około 37 milionów ludzi. Rosja to około 130 milionów, a według części zestawień nawet więcej. Już sam stosunek ludności daje Moskwie przewagę około trzy i pół do jednego. To nie jest drobna różnica. To jest worek mięsa, rezerw, poborowych, robotników, kierowców, mechaników, matek płaczących nad trumnami i dalej działającego państwowego młyna do mielenia ludzi. W żołnierzach czynnych różnica jest mniejsza, bo Ukraina jest już państwem zmobilizowanym wojną. Szacunki mówią o około 900 tysiącach żołnierzy po stronie Ukrainy i około 1,3 miliona po stronie Rosji. Ale w potencjale ludzkim Rosja dalej ma głębszy dół. Ludzi zdolnych do służby ma kilka razy więcej. Ukraina walczy a w zasadzie już pluje krwią z płuc. Rosja walczy brudnym magazynem, łagrem, poborem, demografią i pogardą dla własnych trupów. W sprzęcie bajki dla dzieci też nie ma. Czołgi: około 1120 Ukraina, około 5630 Rosja. Pojazdy opancerzone, czyli transportery, BWP, wozy wsparcia i całe to żelastwo do wożenia piechoty pod ogień: około 45 tysięcy Ukraina, ponad 126 tysięcy Rosja. Artyleria samobieżna: Ukraina około 680 kontra Rosja ponad 3600. Artyleria holowana: Ukraina około 625 kontra Rosja prawie 6000. Wyrzutnie rakietowe: około Ukriana 288 kontra Rosja prawie 2500. W powietrzu przepaść jest jeszcze bardziej brutalna. Ukraina ma około 350 statków powietrznych. Rosja ponad 4200. Myśliwce: około 88 kontra ponad 860. Śmigłowce: około 140 kontra ponad 1600. Śmigłowce szturmowe: około 39 kontra ponad 550. Dlatego Ukraina nadrabia dronami, rozpoznaniem, pomysłowością, zachodnią pomocą, krwią i tempem uczenia się, które zawstydza rosyjski beton. Bo w klasycznej tabelce Rosja wygląda jak walec. Zardzewiały, pijany, prowadzony przez idiotów, ale nadal walec. Do tego dochodzą pieniądze. W 2026 roku Moskwa dalej pompuje w wojsko potężne środki. Planowane rosyjskie wydatki wojskowe czyli około 190–193 miliardy dolarów przy. To nie jest sąsiad z problemami. To jest państwo ustawione na wojnę. Nie chwilowo. Nie przypadkiem. Nie dlatego, że Putin miał gorszy poranek i źle mu się śniła mapa. Cały system został przestawiony na produkcję przemocy. Fabryki, budżet, propaganda, szkoła, telewizja, służby, armia, więzienia i cmentarze pracują w jednym kierunku. A nad tym wszystkim leży jeszcze atom. Ukraina głowic jądrowych nie ma. Zero. Rosja ma około 4400 głowic w wojskowym zasobie jądrowym, plus część wycofanych czekających na demontaż. I dlatego Rosja może kompromitować się operacyjnie, palić ludzi tysiącami, grzęznąć w błocie, a potem i tak szantażować pół świata czerwonym guzikiem jak pijany bandyta z granatem w windzie. Więc nie, Ukraina nie zatrzymała Rosji dlatego, że była silniejsza na papierze. Zatrzymała ją dlatego, że miała wolę walki, zachodnie wsparcie, adaptację, drony, rozpoznanie, dowódców uczących się szybciej niż rosyjski beton i naród, który nie chciał iść pod moskiewski but. Rosja nie jest groźna dlatego, że jest mądra. Rosja jest groźna dlatego, że jest wielka, brutalna, tania w ludzkim życiu, głęboka magazynowo, ustawiona budżetowo na wojnę i uzbrojona w atom. To jest nieokrzesany sąsiad z łomem, kałachem, magazynem trupów, przemysłem przestawionym na zabijanie i bombą jądrową w piwnicy. Ukraina jest państwem wyniszczonym wojną, zależnym od Zachodu, broniącym własnego terytorium i walczącym o przetrwanie. Ma armię doświadczoną, twardą i groźną, ale nie ma potencjału, żeby zagrozić Polsce w takim sensie, w jakim zagraża Rosja. Ukraina może być trudna, niewdzięczna, politycznie irytująca, historycznie ciężka i czasem dyplomatycznie nieokrzesana. Można się z nią kłócić. Trzeba jej stawiać warunki. Trzeba pilnować polskiego interesu. Trzeba mówić o Wołyniu, ekshumacjach, pamięci, gospodarce, rolnictwie, transporcie, konkurencji i przyszłych kontraktach. Przyjaźń narodów bez prawdy kończy się zwykle mordą w błocie. Ale to nadal nie jest wróg strategiczny Polski. Wróg strategiczny siedzi w Moskwie. Rosja ma interes w tym, żeby Polska była słaba, skłócona, samotna, odklejona od Unii, podejrzliwa wobec Ukrainy, obrażona na Niemcy, nieufna wobec NATO i zajęta własnym szczekaniem do lustra. Rosja nie musi od razu wjeżdżać czołgami pod Białystok. Rosja robi to, co umie najlepiej. Podpala głowy. Karmi kompleksy. Rozgrywa pamięć historyczną. Wpuszcza smród w internet. Szuka pożytecznych idiotów, którzy za darmo robią robotę, za którą kiedyś trzeba było płacić agenturze. Ukraina może nam robić problemy. Rosja chce nam złamać kręgosłup. I tu jest różnica, której wielu nie ogarnia, bo im się mapa pomyliła z emocjonalną sraczką po komentarzach na Facebooku. Z Ukrainą trzeba rozmawiać twardo. Bez klękania. Bez amnezji. Bez głaskania po głowie. Ale to rozmowa z sąsiadem, który bywa nieokrzesany, czasem bezczelny, czasem głupi politycznie, lecz dziś zatrzymuje rosyjskie mięso armatnie daleko od naszych granic. Z Rosją nie rozmawia się jak z sąsiadem. Z Rosją rozmawia się przez siłę, kontrwywiad, wojsko, przemysł, amunicję, sojusze, odporność państwa i zimną świadomość, że dla Kremla Polska nie jest partnerem. Polska jest przeszkodą. Korkiem w gardle imperium. Krajem, który ma siedzieć cicho albo zostać złamany. Na froncie Rosja dalej próbuje przesuwać linię walk, nawet jeśli płaci za to potworną cenę. Małe postępy, infiltracje, mielone oddziały, kolejne szturmy, kolejne trupy, kolejne metry błota. To nie jest państwo, które odpuściło. To jest państwo, które nauczyło się przegrywać po kawałku i dalej iść po trupach. Ukraina z kolei uderza w rosyjską infrastrukturę energetyczną i wojskową, bo nie ma luksusu eleganckiej wojny w białych rękawiczkach. Kijów próbuje przenieść koszt wojny głębiej w rosyjskie zaplecze, bo inaczej Rosja będzie spokojnie mielić ludzi, miasta i czas. Więc odpowiedź jest prosta. Kto Polsce bardziej zagraża? Rosja. Dlaczego? Bo ma potencjał, intencję, historię, doktrynę, aparat państwa, służby, atom i imperialny interes, żeby Polskę osłabić albo podporządkować. Kim jest Ukraina? Nie świętą krową. Nie aniołem. Nie bratem z obrazka. Tylko trudnym sąsiadem w wojnie, z którym trzeba robić interesy twardo, bez klękania i bez amnezji. Ale sąsiad, nawet nieokrzesany, to nie to samo co wróg. A w Polsce jakimś dziwnym trafem zaczyna się przewijać przekaz, że ludzie powinni bać się Ukrainy. No kurwa, ubawiłem się serdecznie. Potomkowie husarii trzęsą portkami przed Ukrainą, jakby ktoś celowo odwracał im uwagę. I pewnie nie wiecie kto. No bo skąd. Rosja właśnie na to gra. Żeby Polak zamiast patrzeć na Kreml, warczał na Ukraińca. Żeby zamiast rozróżniać interes od emocji, dostał do łba łopatą ruską propagandę i jeszcze myślał, że to zdrowy rozsądek. Rosja to wróg. Ukraina to trudny sąsiad. Kto tego nie rozróżnia, ten nie analizuje. Ten tylko klepie propagandą, nawet jeśli robi przy tym minę wielkiego stratega z komentarzy pod postem. #Ukraina #Rosja #Wojna

Artificial intelligence will help predict the risk of developing liver cancer in young adults? A machine learning-based model distinguished the risk of developing hepatocellular carcinoma well (sensitivity was 35.6–53.3%, and specificity was 90.2–98.4%) in young adults, including in some (translated)

Pani Minister, ten wpis jest efektowny politycznie, ale nieuczciwy merytorycznie. Weto nie odbiera uczniom żadnego z praw, które już dziś im przysługują. Nadal obowiązują przepisy prawa oświatowego, statuty szkół, standardy ochrony małoletnich, procedury interwencyjne, nadzór kuratoriów oraz ochrona Rzecznika Praw Dziecka. Szkoła nadal ma obowiązek zapewnić uczniowi bezpieczeństwo, szacunek i wsparcie. Prezydent zawetował konkretną ustawę, a nie prawa uczniów. Sam pisałem do Prezydenta z wnioskiem o weto, ponieważ projekt tworzył kosztowną i rozbudowaną strukturę rzeczników, skarg oraz postępowań, ale nie zapewniał równowagi w szkole. Budował kolejne narzędzia ochrony ucznia, nie proponując porównywalnego wsparcia nauczycielowi, który także może być ofiarą przemocy, hejtu, pomówień czy fałszywych oskarżeń. Można popierać jasny katalog praw i obowiązków ucznia, a jednocześnie sprzeciwiać się złej ustawie. To nie jest działanie przeciwko młodym. To jest domaganie się prawa, które chroni całą wspólnotę szkolną, zamiast ustawiać ucznia i nauczyciela po przeciwnych stronach. Sprowadzanie każdej krytyki projektu MEN do tezy, że ktoś „nie chce, by młodzi znali swoje prawa”, zastępuje rozmowę argumentami polityczną etykietą. Praw ucznia nie buduje się przeciwko nauczycielowi. Bezpieczny uczeń potrzebuje bezpiecznego nauczyciela. #Edukacja #Prawo #Bezpieczeństwo

WETO NIE ODBIERA UCZNIOM PRAW. ZATRZYMUJE ŹLE SKONSTRUOWANĄ USTAWĘ. Popieram decyzję @prezydentpl o zawetowaniu ustawy o rzecznikach praw uczniowskich. Sam skierowałem do Prezydenta pismo z argumentami, dlaczego ten projekt nie powinien wejść w życie. Nie dlatego, że kwestionuję prawa uczniów. Przeciwnie - uczeń musi być bezpieczny, szanowany i traktowany podmiotowo. Problemem nie były cele ustawy, lecz sposób ich realizacji. Prezydent wskazał, że projekt zwiększał biurokrację, dublował istniejące instytucje, mógł zamieniać każdą decyzję wychowawczą w formalny spór i prowadzić do antagonizowania uczniów, nauczycieli, dyrektorów oraz rodziców. Zwrócił też uwagę na wielomilionowe koszty w czasie, gdy szkoły potrzebują lepszego wyposażenia i rozwiązania problemów kadrowych. To argumenty bardzo bliskie tym, które sam przedstawiałem. Ustawa budowała rozbudowany, wielopoziomowy system rzeczników, skarg, postępowań i odwołań. Wzmacniała jedną stronę relacji szkolnej, ale nie tworzyła porównywalnych narzędzi ochrony nauczycieli i dyrektorów. A właśnie tego dziś brakuje. Nauczyciel również może doświadczać agresji, hejtu, presji, pomówień czy fałszywych oskarżeń. Ma ogromną odpowiedzialność, ale w sytuacji kryzysowej często pozostaje sam. Nie ma niezależnego i skutecznego systemu wsparcia porównywalnego z tym, który projektowano dla uczniów. Najważniejsze: uczniowie niczego nie tracą. Weto nie odbiera prawa do bezpieczeństwa, godności, równego traktowania, pomocy psychologiczno-pedagogicznej, sprawiedliwego oceniania ani ochrony przed przemocą i dyskryminacją. Nadal obowiązują przepisy prawa oświatowego, statuty szkół, standardy ochrony małoletnich i procedury interwencyjne. Uczeń nadal może zwrócić się do wychowawcy, pedagoga, psychologa, szkolnego rzecznika, dyrektora, kuratorium, Rzecznika Praw Dziecka czy Rzecznika Praw Obywatelskich. Weto nie sprawia, że szkoła staje się mniej bezpieczna. Szkoła nadal ma obowiązek reagować, chronić ucznia i zapewniać mu wsparcie. Uczniowie mają prawa, ale mają także obowiązki. Nauczyciele mają obowiązki, lecz powinni mieć również prawa i realną ochronę. Potrzebujemy nowej, lepszej ustawy - opartej na równowadze, mediacji, odpowiedzialności i współpracy, a nie na rozbudowie biurokracji i wzajemnej podejrzliwości. Praw ucznia nie buduje się przeciwko nauczycielowi. Bezpieczny uczeń potrzebuje bezpiecznego nauczyciela. A bezpieczna szkoła potrzebuje zaufania, szacunku i równowagi. #Edukacja #Weto #PrawaUcznia

Karol Nawrocki vetoed the law on the institutes of the Student Rights Advocate. Instead of strengthening the protection of students, he blocked the establishment of an institution that was supposed to stand by their side. This is a decision against young people and their right to a safe, fair school. (translated)

Cudze chwalicie, swego nie znacie, sami nie wiecie, co posiadacie 😳❓❓❓ Ponieważ widzę że jacyś liderzy polityczni, zamiast czynnie WSPIERAĆ panią od historii, wrzucają INFANTYLNE filmiki a gawiedź lajkuje na potęgę. Dlatego Siłaczka zdefiniuje jakie Piekło na Ziemi stworzyli Polakom na Kresach, wszyscy zwyrodnialcy ⬇️ Po napaści Niemiec na ZSRS 22 czerwca 1941 r. NKWD dokonało masakry niemal wszystkich więźniów (w większości Polaków) przetrzymywanych w więzieniach w Łucku, Dubnie, Krzemieńcu, Ostrogu, Równem, Kowlu, Sarnach i we Włodzimierzu Wołyńskim. Tylko w Łucku mogło zginąć od 3 000. do 4 500 więźniów. Należy też odnotować, że w bardzo wielu miejscowościach wkraczające na polskie Kresy Wschodnie oddziały niemieckie były witane z entuzjazmem przez ludność ukraińską – budowano bramy powitalne, wywieszano niebiesko-żółte flagi. Początkowo zajęte tereny przeszły bezpośrednio pod administrację niemieckich władz policyjnych, a następnie dawne województwo wołyńskie razem z częścią województw lwowskiego i poleskiego – jako okręg generalny Wołyń i Podole (General Bezirk Wolhynien und Podolien) – włączono do Reichskommissariatu Ukrainy z siedzibą w Równem. Na terenie tego okręgu powołano 13 komisariatów okręgowych, które odpowiadały dawnym powiatom. Obok instytucji niemieckich utworzono zarządy ukraińskie – uprawy, do których zadań należało egzekwowanie kontyngentów, werbowanie robotników do pracy w III Rzeszy, a także budowa i naprawa dróg. Na całym Wołyniu okupant niemiecki, korzystając z czynnej pomocy nacjonalistów ukraińskich z OUN, wprowadził bezwzględny terror. Ponadto Niemcy utworzyli ukraińską policję pomocniczą, do której przyjęto około 5 000 ochotników. Już na początku okupacji na podstawie list sporządzonych przez OUN Niemcy rozstrzelali w Krzemieńcu, Kostopolu i Równem kilkuset przedstawicieli inteligencji polskiej i żydowskiej. Aresztowanych Polaków rozstrzeliwano na terenach więzień oraz w egzekucjach publicznych. Tysiące osadzono w obozach koncentracyjnych. Wkrótce masowe egzekucje, organizowane głównie przez policję ukraińską w służbie niemieckiej i Einsatzkommanda, dotknęły Żydów gromadzonych w gettach. Żydów wołyńskich nie wywożono do obozów zagłady, lecz mordowano na miejscu. Do października 1942 r. zamordowano ich blisko 245 000. (około 95 proc. zamieszkujących Wołyń przed wojną). W trakcie poszukiwań uciekinierów z gett policja ukraińska zamordowała wiele rodzin polskich za ukrywanie Żydów oraz udzielanie im innej pomocy. Do grudnia 1942 r. mordowano pojedyncze polskie rodziny , a obiektem ataków byli głównie Polacy zatrudnieni w administracji , nauczyciele, księża, leśnicy oraz działacze społeczni. Do pierwszego zbiorowego mordu na ludności polskiej doszło 9 lutego 1943 r. w kolonii Parośla (gm. Antonówka, pow. Sarny). W tej pierwszej masakrze, popełnionej ze szczególnym okrucieństwem, zginęło ok. 170 Polaków. Przez wiele lat historycy ukraińscy zaprzeczali, że zbrodnię tę popełniła I sotnia UPA, starali się winę przypisać NKWD. Teza ta została obalona dopiero dzięki badaniom podjętym przez prof. Grzegorza Motykę i dokonanej przez niego edycji dokumentów archiwalnych na temat banderowskich sprawców tego mordu. Przypadki mordowania Polaków na Wołyniu zaczęły się nasilać wkrótce po tym, jak w połowie marca 1943 r. około 5 000 policjantów ukraińskich w służbie niemieckiej (z bronią oraz z nabytym wcześniej doświadczeniem mordowania Żydów wołyńskich) uciekło do oddziałów leśnych UPA. Tam wielu z nich objęło funkcje dowódcze oraz zajęło się szkoleniem kadr. W 1943 r., po masowych deportacjach i aresztowaniach prowadzonych przez NKWD oraz represjach ze strony Niemców (przymusowe wywózki na roboty do Rzeszy, aresztowania, obozy i masowe rozstrzeliwania), Polacy w niektórych powiatach wołyńskich stanowili mniej niż 12 %. mieszkańców. Byli grupą narodową pozbawioną już warstwy inteligencji, a także działaczy społecznych i wojskowych. Nie tworzyli sytuacji konfliktowych, wręcz przeciwnie – za wszelką cenę starali się ich unikać. Mimo to stali się obiektem zmasowanych ataków. Już w drugiej połowie marca 1943 r. zanotowano kilkadziesiąt napadów, w których zginęło około 1800 Polaków. W następnych miesiącach liczba zamordowanych rosła w zastraszającym tempie, rozszerzał się też teren objęty GENOCIDUM ATROX. W maju 1943 r. Śp. gen. Stefan Rowecki „Grot”, dowódca AK, zanotował : „Na terenie Wołynia ukraińskie organizacje wojskowe, kierowane przez byłych oficerów armii Petlury (»Taras Bulba« oraz OUN), zarówno melnykowcy jak i banderowcy, rozpoczęli masowe mordowanie ludności polskiej. Liczba ofiar przekroczyła już tysiące osób”. Latem i jesienią 1943 r. terror prowadzony przez OUN-UPA przybrał charakter zmasowanego ludobójstwa . Mordy dokonywane na ludności polskiej, rozpoczęte w powiatach sarneńskim, kostopolskim, rówieńskim i zdołbunowskim, w czerwcu 1943 r. rozszerzyły się na powiaty dubieński i łucki, w lipcu objęły powiaty kowelski, włodzimierski i horochowski, a w sierpniu także powiat lubomelski. Szczególnie krwawy był lipiec 1943 r., gdy bandy UPA, często przy aktywnym wsparciu miejscowej ludności ukraińskiej , zintensyfikowały wystąpienia antypolskie w powiatach kowelskim, włodzimierskim, horochowskim i częściowo łuckim. Kulminacyjnym momentem tych zdarzeń była niedziela 11 lipca 1943 r., gdy o świcie oddziały ukraińskie zaatakowały jednocześnie prawie 100 polskich wsi. Doszło wówczas do nieludzkich rzezi i ogromnych zniszczeń. Historycy obliczają, że tego dnia mogło zginąć ponad 8 000 Polaków – głównie kobiet, dzieci i starców. Ginęli od kul, siekier, wideł, noży i innych narzędzi, nierzadko w kościołach podczas niedzielnych mszy. Wsie były palone, a dobytek grabiono. Napady na świątynie też nie były przypadkowe, gdyż banderowcom chodziło o zamordowanie jak największej liczby Polaków. W wyniku krwawej niedzieli 11 lipca 30 w kościele w Porycku zginęło około 200 parafian razem z proboszczem Śp. ks. Bolesławem Szawłowskim. W kaplicy w Chrynowie z grupą około 150 uczestników liturgii zginął Śp. ks. Jan Kotwicki. W podobnych okolicznościach w parafii Zabłoćce został zamordowany 74-letni Śp. ks. Józef Aleksandrowicz, natomiast w kaplicy w Krymnie zginęło około 40 wiernych. W Kisielinie zginęło 80 parafian 31 – głównie ci, którzy wyszli z kościoła, gdyż wcześniej byli zapewniani przez banderowców, że „Polakom nic się nie stanie”. Natomiast wierni, którzy pozostali z proboszczem Śp. ks. Witoldem Kowalskim i Włodzimierzem Dębskim (obaj zostali ciężko ranni), odparli atak banderowców cegłami i kaflami z rozebranych pieców. W powiecie lubomelskim w dniach 29–30 sierpnia 1943 r. zamordowano około 2 500 osób . Banderowcy niemal jednocześnie zaatakowali wówczas ponad 30 miejscowości, gdzie mieszkali Polacy, i zabili wszystkich, którzy nie zdążyli się ukryć bądź uciec. Takie wsie i kolonie jak Ostrówki (470 zamordowanych), Wola Ostrowiecka (570), Jankowce (80), Kąty (210), Czmykos (154), Terebejki (10), Sawosze (10), Zamostecze (50 Polaków i Holendrów), Borki (55) przestały istnieć (nie ma ich na współczesnych mapach Ukrainy). Prowadzona w sposób zorganizowany akcja OUN-UPA na Wołyniu miała charakter ludobójstwa – jej celem było wyniszczenie ludności polskiej, a nie jej wypędzenie. Dokładna lista ofiar mordów ukraińskich na Wołyniu nie została i nigdy już nie zostanie ustalona. Brakuje dokumentów, gdyż praktycznie nie sporządzano na bieżąco wykazów pomordowanych . W wielu miejscowościach nikt nie ocalał, nie miał więc kto opisać zbrodni i podać nazwisk ofiar. Ci, którzy mogliby to zrobić, w większości już nie żyją bądź nie są w stanie dać świadectwa (wiek, choroby, trudności w dotarciu do tych osób). Dotychczas udało się udokumentować około 60 000 Polskich Ofiar. A mogło być ich kilkukrotnie więcej. Wobec olbrzymiego zagrożenia Polacy musieli opuścić swoje domy, ratować się ucieczką do miast i miasteczek, w których znajdowały się posterunki wojsk węgierskich i niemieckich. Paradoksalnie Polacy zagrożeni przez UPA byli zmuszeni szukać schronienia u Niemców i ich sojuszników, a w latach 1944–1945 nawet u Sowietów. Niemcy wywozili ich na przymusowe roboty w głąb Rzeszy. Niektórzy z ocalonych przedzierali się do Generalnego Gubernatorstwa, głównie do dystryktu lubelskiego, i tam szukali schronienia. Bez odzieży, żywności, pozbawieni domów, dziesiątkowani przez tyfus i głód, z traumą po stracie domu i najbliższych, często okaleczeni fizycznie, latami tułali się po ulicach miast w poszukiwaniu pomocy u dobrych ludzi. Tylko nieliczni próbowali tworzyć samoobrony. Najsłynniejsze z nich powstały w miejscowościach : Przebraże (schroniło się tu około 25 000 Polaków), Huta Stepańska (około 10 000), Zasmyki, Bielin, Dederkały oraz Ostróg. Takich ośrodków powstało blisko 150. Z powodu braku broni, amunicji i kadry dowódczej przetrwało niespełna 10 . Lepsze warunki do zorganizowania skutecznej obrony istniały w miejscowościach, gdzie były murowane budynki, szkoły, kościoły, klasztory oraz schrony ziemne. W niektórych wypadkach Polacy bronili się jak w średniowieczu, odpierając ukraińskie ataki cegłami, kaflami (plebania w Kisielinie), atakując widłami i siekierami (obrońcy Przebraża i Huty Stepańskiej). W 1944 r. terror OUN-UPA przeniósł się z Wołynia do województw południowych. W województwie lwowskim zginęło około 25 000 Polaków, w stanisławowskim -około 18 000., w tarnopolskim – około 28 000., w lubelskim – 3 tys. Razem na Kresach Południowo - Wschodnich II RP w latach 1939–1947 z rąk OUN-UPA i ukraińskich sąsiadów śmierć poniosło, według danych szacunkowych, od 124 000 do 150 000 Polaków. W wyniku terroru UPA oraz działań Niemców i Sowietów spośród około 370 000 Polaków mieszkających w 1939 r. na Wołyniu w 1946 r. zostało niespełna 2 5000. Natomiast z około 2 500 miejscowości, w których przed II wojną światową mieszkali Polacy, niemal 1 500 (wsi, kolonii, futorów, przysiółków) przestało istnieć – zostało całkowicie spalonych lub zniszczonych. Mordów dokonano w około 2100 miejscowościach, a zginęło w nich około 70 000 Polaków, co stanowi niemal połowę wszystkich ofiar mordów dokonanych przez nacjonalistów ukraińskich. Ofiarami ludobójstwa ze strony Ukraińców stali się także mieszkańcy województw: poleskiego, lwowskiego, tarnopolskiego, stanisławowskiego, a w obecnych granicach Polski części ówczesnych województw : lubelskiego, rzeszowskiego i krakowskiego. Łącznie antypolskie czystki etniczne przeprowadzono w około 4300 miejscowościach. #UkraińskieZbrodnie #NiemieckieZbrodnie #SowieckieZbrodnie Nie chce mi się podawać źródeł w tym PIEKIELNYM upale, bo jestem "tylko" człowiekiem a nie maszyną. Dlatego @grok przyjacielu...proszę po potwierdzenie wszystkich faktów. Na zdjęciu : Uczennice Liceum Pedagogicznego, Ostróg pod Horyniem, 1939 r. I jeszcze jedno ⬇️ Tak jak wszystkim weszło w krew : "Anitka pisz o wszystkim !", to marzyłabym, żeby wszystkim też weszło w krew korzystanie z naszej szkolnej kawiarki i POWSZECHNE docenienie mojej benedyktyńskiej pracy ! Dziękuję za pracowity dzień ❗️ https://t.co/uYX0ELDkuR #Historia #Ludobójstwo #Prawda

Piegziu 4w

Przepraszam, że to napiszę, ale… (potem możecie mnie ukamienować a komentarzach) Polacy mają taką cechę, że obawiam się, że można to wręcz sklasyfikować jako niezrównoważenie emocjonalnie. To nawet nie kwestia ostatnich dekad, bo od wieków jako naród specjalizujemy się w: - kochaniu na zabój za byle co - nienawidzeniu na śmierć za jakikolwiek problem - mobilizowaniu się na 5 minut - rzucaniu się pod pociąg - obrażaniu się na fakty - obwinianiu wszystkich w okół Czasami odnoszę wrażenie, że dziecko w podstawówce ma więcej zdolności analitycznych i poprzez drzewko decyzyjne wymyśliłoby lepszą strategię na kolejne 30 lat. No ale my kochamy dramaty. Czujemy się jak ryba w wodzie, gdy są emocje są wywalone w kosmos i można sobie włazić w tyłek a potem obrzucać się łajnem, gdy tylko ktoś poczuje się urażony. Ktoś zapewne napisze, że jestem ojkofobem, ale szczerze powiedziawszy, to będzie kolejny dowód na to, że Polacy (którzy jak każdy inny naród mają swoje zalety i wady) są impregnowani na uczenie się na własnych błędach. Potem znów coś dupnie i będzie jak zawsze - wielkie uniesienie, nadzieja, miłość, obojętność a na końcu rozgoryczenie i wręcz irracjonalna nienawiść. Przerobiliśmy to na milion sposobów, ale każdy kolejny będzie dla nas nowy. Odkrywczy. Inny. Unikalny. Czasami aż się dziwię jak udało się nam dołączyć do NATO i UE bez większych przygód. Chyba to był jakiś cud i dowód na to, że jednak Bóg istnieje i po 300 latach pozytywnie odebrał fakt, że Maria została koronowana na królową Polski. #Polska #emocje #historie

Artykuł porusza problem narastającej liczby uczniów z diagnozami trudności w uczeniu się, takich jak dysleksja, wskazując na brak wsparcia w późniejszym życiu zawodowym oraz potrzebę zidentyfikowania przyczyn tego zjawiska i poszukiwania skutecznych rozwiązań. #Dysleksja #Edukacja #ADHD

Opinia nauczyciela: Wychowujemy pokolenie, w którym zaburzenia stają się normą
marie 🪷 Jun 18

o proszę, czyli da sie rozmawiać z kolegami o lorze i ustalić sobie co z nim robimy. Może niektórzy sie powinni zacząć uczyć od tych dwóch #rozmowy #lore #uczenie

W branży IT w Polsce narasta niepokój wśród specjalistów, z których prawie 10% obawia się, że ich miejsca pracy są zagrożone przez rozwój sztucznej inteligencji, z największymi obawami wśród testerów i specjalistów QA oraz specjalistów AI i uczenia maszynowego. #AI #RynekPracy #NoweTechnologie

AI zagląda programistom przez ramię. W branży IT rośnie niepokój

12-letni chłopiec w Limanowej groził nożem trzem uczennicom i zniszczył zaparkowane auta, a sprawa trafi do sądu rodzinnego po interwencji policji, która rozpoczęła formalne działania dopiero po zgłoszeniu ze strony wicedyrektorki szkoły. #sądrodzinny #szkołapodstawowa #romowie

12-latek groził nożem uczennicom. Sprawa trafi do sądu rodzinnego
Onet.pl Jun 11

W limanowskiej Szkole Podstawowej nr 4 doszło do incydentu, w którym 13-letni uczeń z Romskiej społeczności groził nożem trzem dziewczynkom, a następnie niszczył zaparkowane samochody, a szkoła początkowo starała się załatwić sprawę w tajemnicy. #Limanowa #konfliktEtniczny #bezpieczeństwoDzieci

Groził nożem koleżankom. Szkoła chciała sprawę załatwić po cichu
Kasjopea Jun 6

APEL pani od historii ❗️❗️❗️ Jeżeli jakiś polityk kompletnie OSZALAŁ albo sprzedał duszę Diabłu...BREDZĄC : "To zrobili nacjonaliści z OUN/UPA a nie Ukraińcy !". To proszę wszystkich kierować do Szkoły w Obrzydłówku...drogę znacie. Tak się składa, że nie jestem na grillu, nie spaceruję po górach ani nad morzem, tylko siedzę jak zawsze, w naszym szkolnym Archiwum i jestem w stanie każdego w Polsce "wyprostować" na materiałach źródłowych. Proszę bardzo ⬇️ Od wiosny 1944 r., mimo trwania mordów we wschodnich powia­tach Rzeczypospolitej, bandy złożone z członków OUN i UPA, policji ukraińskiej, dezerterów z SS-Galizien i lokalnej ludności ukraińskiej roz­poczęły rajdy na lewym brzegu Bugu. Zaczęło się mordowanie ludności polskiej w południowo-wschodniej części Lubelszczyzny. Do najokrut­niejszych zbrodni doszło w powiatach Tomaszów Lubelski i Hrubieszów, które nacjonaliści ukraińscy ogłosili terytorium przynależnym do „Wiel­kiej Ukrainy”. Według danych Polskiego Komitetu z Hrubieszowa, jedy­nie w marcu 1944 r. około 70% wsi w tym powiecie zostało spalonych, a ludność polska wymordowana lub rozproszona. Stopniowo wyludnieniu uległy całe gminy. Reszta polskich mieszkańców uciekła z obawy przed okrucieństwem Ukraińców. Były to dziesiątki tysięcy ludzi. Według szacunków, liczba uciekinierów w tym okresie - tylko z po­wiatu hrubieszowskiego i zamojskiego - wyniosła ok. 83 000 osób. „W samym mieście Lwowie policja ukraińska strzela Polaków w wie­czornych godzinach, wykorzystując zmrok tak dalece, że pojawianie się na ulicach w godzinach wieczornych, zwłaszcza dla młodzieży, jest po­łączone z dużym niebezpieczeństwem. Liczba zamordowanych waha się z pewnością między 7 000 a 9 000 osób, trudno bowiem o dokładne zestawienie, zwłaszcza pojedynczych mordów, które panują wszędzie nagminnie”. Cała Katedra we Lwowie oblepiona była klepsydrami: „zmarł po krótkich, a ciężkich cierpieniach”. Rodziny i przyjaciele wielu zamordowanych Polaków początkowo zamieszczali nekrologi w gazetach lwowskich. Pod nazwiskiem każdego zamordowanego umieszczano zdanie „zginął tragicznie”. Wskutek interwencji działaczy Ukraińskiego Centralnego Komitetu u władz okupacyjnych nekrologi te w gazetach gadzinowych przestały się ukazywać. Wśród ofiar ludobójstwa szalejącego w kresowych województwach było wielu księży katolickich, których zabijano w szczególnie okrutny i wyrafinowany sposób. Wielu przedstawicieli kleru greckokatolickie­ go nie tylko nie powstrzymywało morderców, ale wręcz zachęcało do zbrodni. Relacje naocznych świadków mówią o trudnym do wyobrażenia błogosławie­niu przez księży prawosławnych i greckokatolickich narzędzi zbrodni- noży, siekier czy wideł. Dochodziło nawet do bezpośredniego udzia­łu kapłanów, ich dzieci i najbliższych krewnych w mordach na Polakach. Na zdjęciu Polacy we Lwowie, nieświadomi nadchodzącej Zagłady. Źródło : Odpisy listów do metropolity Adama Sapiehy zachowane w zbiorach Rady Głównej Opiekuńczej w Krakowie, dotyczące strat poniesionych w archidiecezji lwowskiej na skutek na­ padów Ukraińców na ludność polską obrządku rzymskokatolickiego. Biblioteka Zakładu Narodowego im. Ossolińskich Sygnatura archiwalna : 16721/11 Tom drugi, strona 259-263 Sprawozdanie Delegata RGO na Dystrykt Galicja za miesiąc luty i marzec 1944 Archiwum Akt Nowych, Sygnatura 75, strony 27-29 Lucyna Kuklińska - "Dzieje Komitetu Ziem Wschodnich na tle losów ludności polskich Kresów w latach 1943-1947". Przypominam o nowym OBOWIĄZKU a właściwie szkolnej PROŚBIE ⬇️ Uczniów którzy korzystają z naszej szkolnej kawiarki, bardzo PROSZĘ o wpisywanie imienia i nazwiska (obojętnie jakiego). Czyli zamiast "XYZ" piszemy : Jan Nowak a zamiast "Wdzięczna Uczennica", piszemy : Anna Kowalska. Opresyjne państwo łupi biedotę aż miło. Buycoffee ściąga jeden haracz a skarbówka drugi...i nikt nie zapyta : czy biednej wiejskiej nauczycielce, starczy na chleb ??? Bardzo dziękuję ! https://t.co/uYX0ELDkuR #Historia #Polska #Ludobójstwo