BETA nonprofit public democratic european moderated

Search

#Decyzje

Po ostatnich rosyjskich prowokacjach i aktach agresji podjąłem decyzję o poszerzeniu ochrony naszej przestrzeni powietrznej. Zwiększamy aktywność naszych sił powietrznych, w tym samolotów F-16 oraz śmigłowców. Ostatnie tygodnie pokazały, że prowokacje ze strony Rosji przybierają różne formy i niosą zagrożenie w miejscach, które do tej pory uważane były za bezpieczne. Polska cały czas monitoruje sytuację na wschodniej granicy. Wzmacniamy też systemy do szybkiego reagowania na zagrożenia na terenie całej Polski. #Polska #bezpieczeństwo #Wojsko

Onet.pl 3h

Kaupo Rosin, the director of the Estonian intelligence service, reveals that Russia is in a very bad situation, and internal tensions in the country may affect Vladimir Putin's decisions in the context of the ongoing war in Ukraine. (translated)

"Rosja jest w bardzo złej sytuacji". Informacje od szefa służb Estonii

Karol Nawrocki o próbie przesłuchania go w sprawie TK: „Mam dużo więcej ważnych zagadnień niż odpowiadanie na urojenia ministra sprawiedliwości, ale oczywiście zaproszę prokuraturę i usłyszy ode mnie, że wszystkie decyzje podejmuję osobiście więc dojdzie do przesłuchania” Hahaha Żurek chce urządzić teatr polityczny a Nawrocki wychodzi i mówi, że weźmie w nim udział żeby go upokorzyć, piękne #polityka #TK #decyzje

Prezydent RP @NawrockiKn: Prezydent ma dużo więcej spraw, zagadnień, w tym na arenie międzynarodowej, niż odpowiadanie na urojenia ministra sprawiedliwości, ale oczywiście - prokurator usłyszy ode mnie, że wszystkie decyzje podejmuję sam. Zapraszam śledczych w tej sprawie. Jestem obywatelem jak każdy inny i odpowiem na wszystkie pytania. #Polska #Polityka #Prezydent

The control at @MF_GOV_PL aimed at explaining who personally made the decision to suspend funds for @TK_GOV_PL ended in scandal. More details coming soon. @WojciechowskavH @AKosztowniak (translated)

Czas na kolejny mecz Igi Świątek 💪 Polka powalczy o awans do trzeciej rundy US Open z Nadią Podoroską. Dotychczas obie spotkały się ze sobą tylko raz - w półfinale Roland Garros 2020. Wtedy nasza reprezentantka wygrała 6:2, 6:1. Jak będzie tym razem? Pojedynek Świątek - Podoroska może się pokryć z końcówką etapu Vuelty, ale włodarze Eurosportu podjęli decyzję, że wówczas kolarze trafią na antenę Eurosportu 3, a na kanale Eurosport 1 pojawi się mecz Igi. Wszystkie spotkania US Open można śledzić w HBO Max i Playerze. 📸 National Bank Open | #USOpen | #zkortu #USOpen #IgaŚwiątek #tenis

Let someone correct me if I'm wrong, but did the Russians make a strategically good decision by engaging in terrorist activities in the West? After all, such networks are relatively easy to catch by grabbing just one link (the myths about unyielding agents are nonsense), and some terrorists, (translated)

Let someone correct me if I'm wrong, but did the Russians make a strategically good decision by engaging in terrorist activities in the West? After all, such networks are relatively easy to catch by grabbing even one link (the myth of indomitable agents is nonsense), and part of the terrorists... (translated)

Ile można wkładać ludziom do głowy, że jak się uszanuje ich prawa, to świat się zawali? 14 państw Unii dało swoim obywatelom prawo do decydowania o patohotelach w ich domach i turystyka ma się tam wyśmienicie. Czy naprawdę uważa Pan, że Polacy są mniej rozumni i nie potrafią mądrze decydować o sobie?! #prawaobywatelskie #turystyka #decyzje

Drugiego dnia szkoły zadzwoniła wychowawczyni mojego syna. Godzina 10:43. Nie lubię telefonów ze szkoły przed południem. O tej porze placówka edukacyjna powinna przekazywać dziecku wiedzę, a nie generować zadania operacyjne dla rodzica. - Czy może pan dzisiaj przyjść na rozmowę? - zapytała. - W jakiej sprawie? - Chodzi o zachowanie pańskiego syna na lekcji. - Co zrobił? Po drugiej stronie zapadła chwila ciszy. - Wolałabym porozmawiać osobiście. Nie lubię takich odpowiedzi. - Czy sprawa jest pilna? - Kilkoro dzieci płakało. Odłożyłem długopis. - Czy syn kogoś uderzył? - Nie. - Obraził? - To zależy, jak rozumiemy obrażanie. Czyli nie. Pojechałem. Wychowawczyni czekała w sali. Syn siedział obok. Spokojny. Ręce na kolanach. Przed nim leżała kartka w kratkę pokryta liczbami. Usiadłem. - Co się wydarzyło? Pani westchnęła. - Dzisiaj dzieci rozmawiały o wakacjach. Jedni byli w Hiszpanii, inni w Grecji, ktoś w Turcji, ktoś na Malediwach... Klasyczny błąd. Pierwszy tydzień szkoły. Zamiast od razu wejść w matematykę, język polski i nauki przyrodnicze, nauczyciele uruchamiają dzieciom publiczny przegląd statusu majątkowego rodziców. - I kilkoro dzieci zaczęło się śmiać z pana syna, że on nigdzie nie był za granicą. Spojrzałem na niego. - Śmiali się? Syn wzruszył ramionami. - Trochę. - Co im odpowiedziałeś? - Najpierw nic. Dobrze. Nie należy reagować na pierwszą rynkową prowokację. - A później? - Potem zapytałem jednego chłopaka, ile kosztował ich wyjazd do Grecji. Wychowawczyni zamknęła oczy. Jakby już znała dalszy ciąg i nadal nie potrafiła go zaakceptować. - Powiedział, że nie wie, więc zapytałem, ile osób, czy na własną rękę i ile mieli posiłków. Podał mi wszystkie dane, a ja oszacowałem koszt. Popatrzyłem na kartkę. Na górze widniał napis: „Niewykorzystany potencjał kapitałowy klasy”. Poniżej tabela. Kraj. Liczba osób. Liczba dzieci. Szacowany koszt jednego wyjazdu. Częstotliwość. Hipotetyczna wartość inwestycji. Musiałem przyznać, że układ dokumentu był przejrzysty. Brakowało tylko źródeł danych i daty sporządzenia. - Przyjąłem, że taki wyjazd kosztował około czternastu tysięcy złotych - wyjaśnił syn. - I powiedziałeś to koledze? - zapytała wychowawczyni. - Najpierw zapytałem, czy jeżdżą tak co roku. - I co odpowiedział? - Że prawie co roku. - Co znaczy „prawie”? - wtrąciłem. - Dlatego dopytałem. Spojrzał na swoją kartkę. - Siedem razy w ciągu ostatnich ośmiu lat. - Następnie założyłem, że zamiast wydawać czternaście tysięcy rocznie, rodzice mogliby inwestować te pieniądze w szeroki ETF - kontynuował. - Przy założonej średniej stopie zwrotu wartość portfela wynosiłaby dzisiaj około stu trzydziestu tysięcy złotych. - Jakiej stopy użyłeś? - Osiem procent. Zmarszczyłem brwi. - Po podatku? - Nie. - Następnym razem zaznacz założenia. - Dobrze. Wychowawczyni spytała się: - Czy pan uczy syna takich rzeczy? - Uczę go, że każda decyzja ma koszt alternatywny. Pani zacisnęła usta. - Pan uważa, że to jest w porządku? Zastanowiłem się. - Zależy, co powiedział później. - Powiedziałem, że jeżeli ktoś co roku wydaje kilkanaście tysięcy na wakacje, a potem mówi dziecku, że nie ma pieniędzy na mieszkanie na start albo edukację, to nie jest problem dochodów, tylko alokacji kapitału – odpowiedział syn. Pani uniosła głowę. - Właśnie o tym mówię. - Ale to jest prawda - powiedział młody. - Nie chodzi o to, czy to jest prawda! Syn spojrzał na mnie. Ja spojrzałem na niego. To było jedno z tych zdań, po których człowiek zaczyna rozumieć, dlaczego edukacja finansowa w Polsce wygląda tak, jak wygląda. Pani próbowała tłumaczyć: - Dzieci mają prawo opowiadać o wakacjach. Nie powinieneś ich zawstydzać. - Ja ich nie zawstydzałem. - Powiedziałeś Mai, że jej rodzice „sprzedali 30 lat procentu składanego za zdjęcie z palmą”. Ona zaczęła płakać. - Bo zrozumiała procent składany. - Nie. Zaczęła płakać, bo powiedziałeś jej, że rodzice zabrali jej sto czterdzieści tysięcy złotych. Musiałem interweniować. - Proszę pani, oczywiście rozumiem, że forma mogła być zbyt bezpośrednia. Syn spojrzał na mnie zaskoczony. Podniosłem lekko rękę. Jeszcze nie skończyłem. - Ale nie możemy też udawać, że decyzje konsumpcyjne nie mają kosztu alternatywnego tylko dlatego, że robimy je w lipcu. Pani patrzyła na mnie nieruchomo. - Ja naprawdę nie chcę teraz prowadzić rozmowy o inwestowaniu. - Ja też nie. Wychowawczyni westchnęła. - Chcę, żeby pański syn przeprosił klasę. Spojrzałem na niego. On spojrzał na mnie. - Za co konkretnie ma przeprosić? - zapytałem. - Za ocenianie rodziców innych dzieci. Syn się wtrącił: - Ale nie oceniałem wszystkich negatywnie. Przesunął palcem po tabeli. - Rodzice jednej dziewczynki pojechali pod namiot w Polsce. Koszt był niski, byli razem przez dwa tygodnie, a ona nauczyła się pływać kajakiem. Zaznaczyłem ich jako efektywnych kosztowo. Nauczycielka była już zrezygnowana i powiedziała tylko: - Proszę z nim porozmawiać. Kiedy wyszliśmy na korytarz, syn zapytał: - Mam ich przeprosić? Spojrzałem na niego. - Za to, że nie przedstawiłeś dokładnych założeń. - A za resztę? - Nie. Skinął głową. - A jutro mogę im pokazać, ile kosztują coroczne wakacje przez dziesięć lat przy założeniu średniorocznej stopy zwrotu w kilku wariantach? Zastanowiłem się. - Możesz. Przerwa. - Ale uwzględnij inflację. #FIRE #edukacja #finanse #rodzicielstwo

Podbijacie mi sprawę Zaora, to odpowiem hurtowo. Nie bronie go w żaden sposób, bo narobił co narobił. Najbardziej mi jednak żal dziedzictwa TJS, bo to była świetna inicjatywa pokazująca, że inwestowanie nie jest tylko dla krawaciarzy, ale też zwykły zjadacz chleba się w tym odnajdzie. Czy mogliśmy to zarobić lepiej? Z perspektywy czasu zawsze wszystko można zrobić lepiej. Np. współpraca z brokerami CFD była dlatego, że działali szybko. Był pomysł na jakąś inicjatywę, to jeden telefon i jedno spotkanie i ruszaliśmy z robotą. Przy większych instytucjach, to trzeba było pół roku zakładać na jakiekolwiek decyzje. Mogliśmy też działać więcej społecznie: kwestie podatków, bezpiecznego kredytu 2%, pomocy sierotom itd. Zawsze można było lepiej i więcej. Tysiące ludzi z tego korzystało i wtedy nikt nie narzekał. Natomiast w kontekście samej Zondy, to sprawa wygląda na mocno naciąganą, bo wątpię żeby Zaor miał coś z zaginięciem Suszka wspólnego. Czy byłoby mu to na rękę w kontekście domniemanych pieniędzy jakie Suszkowi wisiał, pewnie tak. Ale czy by się przyczynił do jego zniknięcia - bardzo, bardzo, bardzo wątpliwe, a wręcz niemożliwe Na razie to wygląda tak, że Zaor stał się wygodnym łącznikiem między Zondą, a Stanowskim, którego obecna władza nie lubi (bo nagłaśnia afery), więc będą go wykorzystywać do robienia szopki i uderzenia w Stanowskiego - jakby ten w ogóle stał za działalnością Rafała. Dlatego z wyrokami bym poczekał na jakieś zarzuty, bo akurat w sprawie zaginięcia Suszka nie widzę co by mogło się do niego przykleić. Jak znam Zaora, to równie dobrze mógł nie odbierać poczty i nie stawiać się na przesłuchania, więc został na takowe doprowadzony. #inwestowanie #dziedzictwo #społeczeństwo

Onet.pl 13h

The Russian Foreign Minister, Sergey Lavrov, announced the closure of the German Goethe Institute in Russia in response to Germany's decision to close the Russian House in Berlin, which took place after a drone attack at the airport in Leipzig. (translated)

PILNE Szef MSZ Rosji ogłosił zamknięcie niemieckiego Instytutu Goethego w Rosji

Russia announced the closure of the German Goethe Institute in response to Germany's decision to close the Russian House in Berlin. (translated)

Rosja zamknie niemiecki Instytut Goethego. Ławrow ogłosił

Moscow announced the closure of the Goethe Institute offices in Russia in response to Germany's decision to close the Russian House in Berlin, which according to Sergei Lavrov means the end of German cultural presence in the Russian Federation. (translated)

Moskwa odpowiada na ruch Berlina. „Koniec ich kulturalnej obecności w Rosji”
Magda 24h

Zacznijmy od Zbigniewa Ziobry, bo bez tego trudno zrozumieć, co przez lata działo się ze sprawą BitBay. Kiedy 5 lutego 2018 roku KNF zawiadomiła prokuraturę, Ziobro był jednocześnie ministrem sprawiedliwości i Prokuratorem Generalnym. Od dawna budował swoją pozycję na haśle bezwzględnej walki z mafiami VAT-owskimi i paliwowymi. Prokuratorem Krajowym i pierwszym zastępcą Ziobry był Bogdan Święczkowski. Stanowisko objął 7 marca 2016 roku. Dzień później szefem Prokuratury Regionalnej w Katowicach został Tomasz Janeczek, który jednocześnie dostał stanowisko prokuratora Prokuratury Krajowej. Święczkowski był bezpośrednim przełożonym prokuratorów regionalnych. Miał prawo wydawać polecenia dotyczące konkretnych czynności procesowych, a Prokuratura Krajowa sprawowała nadzór nad postępowaniami prowadzonymi w regionach. Janeczek i Święczkowski znali się dużo wcześniej. Janeczek już w 2005 roku został szefem Prokuratury Apelacyjnej w Katowicach. Rzeczpospolita pisała później, że na to stanowisko miał go zaproponować właśnie Święczkowski. Za czasów Janeczka katowicka prokuratura prowadziła między innymi sprawę Barbary Blidy. Pracował przy niej Sebastian Głuch. Ten sam, który później pojawi się przy BitBay. 29 marca 2019 roku Prokuratura Regionalna w Katowicach umarza postępowanie dotyczące BitBay. Decyzję podpisuje Głuch. KNF składa zażalenie, a sąd uchyla umorzenie. W kwietniu 2020 roku Głuch przechodzi z Prokuratury Regionalnej do Śląskiego Wydziału Zamiejscowego Prokuratury Krajowej. 12 czerwca sprawa zostaje umorzona po raz drugi. Kto podpisał tę decyzję? Tego nazwiska nadal nie udało mi się znaleźć. Prokuratura Krajowa wszczyna później kontrolę i uznaje umorzenie za przedwczesne i niezasadne. W tym samym czasie w Prokuraturze Krajowej bardzo ważne stanowisko zajmuje Michał Ostrowski. Od marca 2016 roku kieruje Departamentem do Spraw Przestępczości Gospodarczej. Ten departament nadzoruje i koordynuje postępowania gospodarcze prowadzone między innymi przez prokuratury regionalne oraz zbiera informacje dotyczące przestępczości gospodarczej i finansowej. Czy sprawa BitBay trafiała do Ostrowskiego? Czy jego departament ją nadzorował? Jeśli tak, co dokładnie wiedział i jakie działania podejmowano? Tego dziś nie wiemy. Państwo PiS znało ludzi BitBay nie tylko z akt prokuratury. W lipcu 2016 roku Sylwester Suszek szkolił policjantów i prokuratorów podczas szkolenia organizowanego przez lubelską policję. Było tam blisko 80 osób, w tym 37 prokuratorów i przedstawiciel Ministerstwa Finansów. Suszek mówił o kryptowalutach, zagrożeniach związanych z giełdami i narzędziach pozwalających identyfikować sprawców. W lutym 2018 roku KNF zawiadamia prokuraturę o BitBay, a już w kwietniu Suszek bierze udział w spotkaniu branży kryptowalutowej w Ministerstwie Finansów. W czerwcu uczestniczy w kolejnych konsultacjach z przedstawicielami KNF, Ministerstwa Finansów i NBP dotyczących regulacji rynku. Po zawiadomieniu do prokuratury nadal jest więc dla państwa partnerem do rozmów o kryptowalutach. I jest jeszcze Marian W., czyli Maniek. Dzisiaj prokuratura oskarża go o kierowanie grupą zajmującą się nielegalnym obrotem paliwami, oszustwami VAT i praniem pieniędzy. Według aktu oskarżenia proceder miał trwać w latach 2011 do 2016, obejmować tysiące fikcyjnych faktur, a przez rachunki spółek związanych z grupą miały przepływać ogromne pieniądze. W marcu 2017 roku Zakład Karny w Wojkowicach podpisuje umowę z DeltaOils Plus w ramach programu „Praca dla więźniów”. Program stworzył i wdrażał w resorcie sprawiedliwości Patryk Jaki. Marian W. był wtedy samoistnym prokurentem DeltaOils Plus. Jaki tej konkretnej umowy nie podpisywał, ale spółka związana z Mańkiem weszła do jednego ze sztandarowych programów Ministerstwa Sprawiedliwości właśnie wtedy, gdy Ziobro i jego ludzie chwalili się walką z mafiami paliwowymi i VAT-owskimi. 1/2⬇️ #BitBay #Ziobro #prokuratura

Dwa lata temu dostałem czajnik. Z paragonem w środku. 179 zł. Dobry. Markowy. Bez żadnych udziwnień. Gotował wodę. Trzy tygodnie przed końcem gwarancji zaczął dziwnie działać przycisk. Nie zepsuł się całkowicie. Trzeba było po prostu nacisnąć go pod odpowiednim kątem. Przeciętny konsument powiedziałby: „Jeszcze działa.” Ja następnego dnia byłem w sklepie. Czajnik w pudełku. Paragon. Karta gwarancyjna. Wszystko. Lubię dokumentację. Dokumentacja oddziela ludzi posiadających prawa od ludzi, którym wydaje się, że coś im się należy. Podchodzę do punktu obsługi. Przede mną mężczyzna. Bez paragonu. Tłumaczy, że kupił słuchawki „jakoś na wiosnę”. Pracownica pyta: - Ma pan potwierdzenie płatności? - Chyba gotówką płaciłem. Spojrzałem w bok. Rynek już podjął decyzję. Po siedmiu minutach przyszła moja kolej. Postawiłem pudełko. - Dzień dobry. Przycisk uruchamiający urządzenie nie funkcjonuje prawidłowo. Nie powiedziałem: „Czasami ciężej się wciska.” Słowa mają znaczenie. „Ciężej się wciska” brzmi jak problem człowieka. „Nie funkcjonuje prawidłowo” brzmi jak problem produktu. Pracownica obejrzała. Nacisnęła. Czajnik się włączył. Patrzy na mnie. - Działa. Byłem przygotowany. - Proszę nacisnąć jeszcze dziesięć razy. Nacisnęła. Raz. Dwa. Trzy. Przy siódmym nie zaskoczył. Cisza. Nie uśmiechnąłem się. Przy przewadze dowodowej trzeba zachować pokorę. - Faktycznie - powiedziała. Wypełniliśmy formularz. Numer zgłoszenia zapisałem od razu w telefonie. Zrobiłem zdjęcie dokumentu. Potem drugie. Jedno trzymam lokalnie. Drugie w chmurze. Nie popełnia się dwa razy tego samego błędu, jeśli nigdy nie popełniło się go pierwszy raz. Po kilkunastu dniach dostałem informację, że urządzenie nie będzie naprawiane. Wymiana. Wróciłem do domu i tego samego wieczoru zrobiłem audyt. Wyciągnąłem segregator. Nie było tego dużo. Buty. Jeszcze osiem miesięcy. Kurtka. Rok i trzy miesiące. Odkurzacz. Pięć tygodni. Zatrzymałem się. Pięć tygodni to nie jest dużo. Przeprowadziłem pełny test techniczny. Ssanie prawidłowe. Rura prawidłowa. Kabel prawidłowy. Koła... Jedno przednie koło przy skręcie w lewo lekko piszczało. Bardzo lekko. Żona weszła do pokoju. Zobaczyła mnie, jak od pięciu minut jeżdżę odkurzaczem w kółko po panelach. - Co ty robisz? - Diagnostykę. - Przecież działa. Spojrzałem na nią. Potem skręciłem odkurzaczem w lewo. „Piiik.” Spojrzałem znowu. - Nieprawidłowo. Następnego dnia odkurzacz stał już przy drzwiach. W oryginalnym pudełku. Z paragonem. Żona zapytała: - Ty naprawdę będziesz reklamował odkurzacz, bo kółko piszczy? - Ja po prostu zarządzam ryzykiem przed wygaśnięciem ochrony kapitału. Nie odpowiedziała. Nie każdy jest stworzony do zarządzania aktywami. #FIRE #zakupy #reklamacja #konsumpcja

rzep 1d

Jak zostać "prawicowym dziennikarzem"? 1. Znajdź wypowiedź Tuska z 2011 roku i zacytuj ją, nie podając daty. 2. Nie poinformuj o tym, że decyzje o wyłączeniu ostatnich bloków w elektrowni Dolna Odra podjęto w 2020 roku, za rządów PiS. 3. Zapomnij o tym, że obecny rząd i tak przedłużył działanie elektrowni o pół roku. 4. Nie wspomnij o tym, że tę elektrownię zastąpiła otwarta w 2024 elektrownia PGE Gryfino Dolna-Odra, tylko napisz coś o energii z Niemiec. 5. Wina Tuska. Dlatego "prawicowy dziennikarz" to oksymoron - to są wyłącznie ludzie od spinowania partyjnej narracji. #dziennikarstwo #polityka #prawica

BUM! 🔥 Sz. Państwo, to się dzieje teraz. Nie wiem co to oznacza w obecnym pierdolniku prawnym, nie jestem prawnikiem, ale zdaje się, że przy normalnym działaniu prawa oznaczałoby to odpowiedzialność karną mianowanego "na podstawie dekretu Tuska" Korneluka. Może jest nadzieja #prawo #Polska #decyzje

Magda 1d

Im dłużej patrzę na Zondę, tym gorzej wygląda rola prokuratury Ziobry. 5 lutego 2018 KNF zawiadamia prokuraturę w sprawie BitBaya. 29 marca 2019 sprawa zostaje umorzona. KNF się odwołuje, sąd uchyla decyzję. 12 czerwca 2020 kolejne umorzenie. Tym razem sama Prokuratura Krajowa uznaje je za przedwczesne i niezasadne. 15 czerwca 2022 prokuratura znowu umarza sprawę. KNF znowu się odwołuje. 12 maja 2023 Prokuratura Krajowa nie uwzględnia zażalenia. Umorzenie staje się prawomocne. Przez cały ten czas Prokuratorem Generalnym jest Ziobro, a katowicką Prokuraturą Regionalną kieruje Tomasz Janeczek, wieloletni człowiek Ziobry. Do lutego 2022 Prokuratorem Krajowym jest Bogdan Święczkowski. W tle Marian W. ps. Maniek. Człowiek oskarżony dziś w gigantycznej sprawie paliwowej, który od lat pozostaje na wolności dzięki listowi żelaznemu. Dziś śledczy badają, czy około 120 mln zł mogło trafić do Zondy od Mańka. Więc pytanie nie brzmi już, czy prokuratura Ziobry wiedziała o Zondzie. Wiedziała. Pytanie brzmi, dlaczego przez pięć lat kolejne postępowania kończyły się tak samo, a człowiek z tak ciężkimi zarzutami cały ten czas pozostawał poza aresztem. #prokuratura #Ziobro #BitBay

Dokładnie pięć lat temu, 2 września 2021 roku, na wniosek rządu @pisorgpl @MorawieckiM, Prezydent RP @AndrzejDuda wprowadził stan wyjątkowy na części terytorium Polski w pobliżu granicy z Białorusią. Pamiętajmy dziś kto i jak komentował wtedy tę decyzję. https://t.co/5Uu7Ig1vtA #Polska #Historia #Polityka