BETA nonprofit public democratic european moderated

Search

#Mniejszość

1/2 Kacprze, Twój wpis przyjąłem z dużym smutkiem nawet nie dlatego, że mam ciekawsze zajęcia na sobotni wieczór od prostowania kłamstw i manipulacji. Gorsze jest to, że na poziomie cynicznej politycznej technologii to jest skuteczny zugzwang. Pozostawiony bez odpowiedzi spowoduje, że przez wielu kłamstwa i manipulacje zostaną potraktowane jako prawda. Zaś odpowiedź oderwiesz od własnej twórczości i polecicie z nią na Nowogrodzką z komentarzem „Panie Prezesie, Pan zobaczy jak ci z Rozwój Plus jątrzą i i atakują, to trzeba wreszcie przeciąć i ich wyrzucić”. To, że kolejna grupa czytających jeszcze bardziej się zniesmaczy do PiSu jako takiego (znów się kłócą na X i piorą publicznie brudy), to poświęcenie, na które byliście w gronie miłośników nabiału gotowi od początku tej akcji. Dawaliśmy się tym szantażować i wiele zmilczeliśmy, ale zawsze przychodzi moment, kiedy miarka się przebiera. Jeżeli nie da się inaczej to trudno. Mam taką życiową maksymę, która mnie jak dotąd nie zawiodła: nigdy się nie zaczynać i zawsze oddawać. Jedźmy więc po kolej: 1. Kłamiesz wmawiając Mateuszowi Morawieckiemu w brzuch jakąś chorą osobistą ambicję. Był na przykład jednym z pierwszych potencjalnych kandydatów prezydenckich, który schował do kieszeni swoje osobiste ambicje i poparł kandydaturę Karola Nawrockiego. W czasach, gdy w naszej partii był w tym jeszcze w zdecydowanej mniejszości. W czasach, gdy całe Wasze środowisko popierało innych kandydatów. Wykonał tytaniczną pracę w kampanii aby Karola Nawrockiego wesprzeć. Tak samo jak np. Przemysław Czarnek. Wiesz natomiast, kto takiej pracy nie wykonał? Ty. 2. Kłamiesz twierdząc, że Mateusz Morawiecki ma jakiś swój osobisty budżet do dyspozycji w PiS. Być może mylisz to z okresowym skromnym finansowaniem konkretnych przedsięwzięć Zespołu Pracy Państwowej – kolejnych raportów i konferencji wspierających działania PiS i podporządkowanych PiS. Nawiasem mówiąc koszty takich wydarzeń są wyraźnie niższe od kwot, którymi Mateusz Morawiecki ze swoich prywatnych pieniędzy wspiera PiS. Jest prawdopodobnie największym indywidualnym darczyńcą w tym zakresie. Ale fakt, czasem drukowanie raportów Zespołu kosztuje tyle co papier i farba drukarska. Jaki w tym osobisty interes Mateusza Morawieckiego, żeby PiS miał porządne propozycje programowe? Przy okazji – gdzie mogę się zapoznać z owocami prac zespołu ds. rozliczania rządu kierowanego przez Jacka Sasina? Niewątpliwie ma bogaty dorobek, ale niestety jakoś nie mogę na niego natrafić? 3. Serio twierdzisz, że Mateusz Morawiecki zawsze mógł liczyć na Twoje wsparcie? Serio? Bo wiesz, ja np. jako szef pomorskich struktur PiS to nawet nie mogłem liczyć na Twoją obecność na żadnym z pomorskich wieców wsparcia dla Karola Nawrockiego w 2025 ani na żadnym z analogicznych wieców wsparcia kampanii Andrzeja Dudy w 2020 - a to tylko przykłady pierwsze z długiej listy. Mam przypominać, że wyborach samorządowych Twoi współpracownicy startowali pod marką „drużyna Płażyńskiego” z dyskretnie ukrywanym PiSem? I ty zarzucasz premierowi Morawickiemu osobiste ambicje? Nie daliście rady znaleźć kogoś bardziej wiarygodnego w tym dziele? 4. Dlaczego nie można zrobić „grilla” pod szyldem PiS? Bo to luźna w formie ale ważna w treści rozmowa o poważnych problemach, która w założeniu ma polegać na przekonywaniu nieprzekonanych. Ilu nieprzekonanych do PiS przychodzi na PiSowską imprezę? Jeżeli chcemy do PiS kogoś przekonać to właśnie musimy podejmować inicjatywy, rozmowy, wydarzenia na które owi nieprzekonani w jakiejś znaczącej liczbie będą chcieli przyjść. 5. Twierdzenie, że dzielimy wyborców PiS na jakichś gorszych i że to jak Tusk z moherowymi beretami to nawet trudno zakwalifikować jako manipulację lub kłamstwo. To bliżej jakiś majaków i halucynacji. #Polityka #Debata #Manipulacja

Sejm RP przyjął uchwałę upamiętniającą ofiary zbrodni wołyńskiej, odrzucając jednocześnie wnioski mniejszości oraz potwierdzając znaczenie ekshumacji i godnego pochówku, a także podkreślając wolę współpracy z narodem ukraińskim w duchu pojednania. #zbrodniaWołyńska #pamięćHistoryczna #SejmRP

„Mordowani w okrutny sposób”. Sejm przyjął uchwałę ws. ludobójstwa wołyńskiego

Włodzimierz Czarzasty na konferencji prasowej potępił ataki na Ukraińców w Polsce, określając je jako polowanie na Ukraińca, które jest podyktowane nienawiścią ze strony niektórych polityków. #Czarzasty #nienawiść #mniejszościNarodowe

Czarzasty o atakach na Ukraińców w Polsce. "Polowanie trwa"

POLEMIKA Z SIERAKOWSKIM ‼️ 🇵🇱🇺🇦 Moja polemika z telewizyjną wypowiedzią Sławomira Sierakowskiego na temat ludobójstwa Polaków na Wołyniu. "Ludobójstwo to świadoma wola eksterminacji całego lub części narodu — pisze Sierakowski. — Tak nie było.” Tak było. Zachowana dokumentacja pozwoliła badaczom dość precyzyjnie zrekonstruować proces decyzyjny, jaki zaszedł w kierownictwie OUN/UPA. Faza A. — Wiosna-lato 1943 r. Dowództwo OUN/UPA na Wołyniu podejmuje decyzję o wymordowaniu Polaków na terenie tego byłego województwa II RP. Kluczową rolę odgrywa tu Dmytro Klaczkiwski „Kłym Sawur”. Faza B. — Jesień 1943. Z inspekcją na Wołyń przybywa Roman Szuchewycz. Jest pod wrażeniem „osiągnięć” UPA na tym terenie. Pod jego wpływem Prowyd OUN podejmuje decyzję o rozszerzeniu antypolskiej czystki etnicznej na Galicję Wschodnią i inne tereny objęte konfliktem. Faza C. — Początek roku 1944. Ludobójcza fala przelewa się z Wołynia do Galicji Wschodniej. Podsumowanie: Ludobójstwo na Wołyniu było zaplanowaną z góry — przez kierownictwo OUN-B i UPA — operacją eksterminacyjną. Dowódcy poszczególnych kureni i sotni dokonujący masakr działali według ustalonego planu, rozkazów i instrukcji. Plan ten zakładał „oczyszczenie terenu” z ludności polskiej, co wypełnia definicję ludobójstwa. W dalszej części wypowiedzi Sierakowski sugeruje, że rzeź wołyńska była spontanicznym atakiem i zemstą za antyukraińskie działania Polski. "Jak to się stało — mówi Sierakowski — że nagle (…) zwykli ludzie rzucili się na swoich sąsiadów. Nie było słowa o tym jak Polacy zachowywali się wobec Ukrainców." Dalej Sierakowski wymienia wydarzenia z XVI, XVII i XVIII wieku. A także błędy II RP. Pacyfikację wsi galicyjskich z 1930 roku, burzenie cerkwi na Chełmszczyźnie, obóz w Berezie Kartuskiej, a nawet zdradę Petlury przez Piłsudskiego w roku 1920. Tezy te wymagają sprostowania. 1) Nie było tak, że „zwykli ludzie nagle rzucili się na swoich sąsiadów”. Ludobójstwo na Wołyniu nie było spontanicznym buntem chłopskim przeciwko „polskim panom”, jak twierdzi część historyków ukraińskich. Tak jak pisałem wyżej była to zaplanowana z zimną krwią przez kierownictwo OUN/UPA operacja. Niemal każdy atak na polską wieś na Wołyniu rozpoczynał się od uderzenia kurenia lub sotni UPA (strzelcy), a dopiero potem na „zdobytą” wieś rzucano pospolite ruszenie z okolicznych wsi (siekiernicy). 2) Wydarzenia z XVI, XVII i XVIII wieku nie mają nic wspólnego z ludobójstwem na Wołyniu bo wówczas nie istniały jeszcze narody polski i ukraiński w dzisiejszym znaczeniu tego słowa. Bunty kozackie były wymierzone w ruską szlachtę — wspieraną przez Koronę — a walka toczyła się o przywileje i pozycję w ramach systemu społeczno-politycznego panującego wówczas na ziemiach ruskich Rzeczpospolitej. Konflikt polsko-ukraiński zrodził się dopiero pod koniec XIX wieku wraz z powstaniem nowoczesnych narodów, które rościły sobie pretensje do tych samych terytoriów. 3) Tak. Oczywiście II RP popełniła błędy wobec Ukraińców. Do spraw wymienionych przez Sierakowskiego (pacyfikacja Galicji, cerkwie, Bereza) można dodać jeszcze co najmniej kilka. Brak autonomii w Galicji, nie zrealizowanie obietnicy stworzenia uniwersytetu ukraińskiego we Lwowie, napięcia wynikające z obecności osadników wojskowych na Wołyniu, nie dopuszczanie do stanowisk państwowych czy niesprawiedliwy podział ziemi. To wszystko miało miejsce i nie ma powodu żeby o tym milczeć. Historii nie zmienimy. Jest jednak co najmniej kilka „ale”: Mówiąc o błędach II RP warto też przypomnieć o działaniach drugiej strony. Czyli wieloletniej kampanii ukraińskiego terroryzmu wymierzonego w państwo polskie. Sierakowski zarzuca swoim adwersarzom przemilczanie niewygodnych faktów, a sam robi to samo. Ukraińcy po klęsce 1919 roku stworzyli organizację podziemną UWO — potem przeistoczyła się ona w OUN — która dokonywała aktów sabotażu, napadów na urzędy pocztowe i zamachów terrorystycznych. Ich ofiarą padł https://t.co/xVF5gDG5oB. poseł Tadeusz Hołówko czy minister spraw wewnętrznych Bronisław Pieracki. Ukraińskie podziemie nawiązało również ścisłą, wymierzoną w Polskę współpracę z Abwehrą. Ten medal ma więc dwie strony. 4) Błędy II RP nie miały nic wspólnego z ludobójstwem na Wołyniu. Decyzja o jego przeprowadzeniu została bowiem podjęta nie z myślą o przeszłości tylko z myślą o przyszłości. Sytuacja na początku 1943 roku była następująca: Niemcy przegrali bitwę pod Stalingradem i stało się jasne, że przegrają całą wojnę. Polska znajdowała się zaś w sojuszu z Wielka Brytania i Stanami Zjednoczonymi. Ukraińscy nacjonaliści obawiali się, że po wojnie władze w Warszawie wystąpią z żądaniem aby Wołyń i Galicja Wschodnia z powrotem weszły w skład państwa polskiego. Argumentem na poparcie takiego postulatu byłby oczywiście fakt, że na terenach tych mieszka wielu Polaków. Szowiniści spod znaku OUN/UPA postanowili więc tych Polaków usunąć. I tym samym wytrącić z rąk Warszawy kluczowy argument. Skoro nie będzie tu Polaków — Polska nie będzie miała powodu by rościć sobie pretensje do spornych terytoriów. Drugim powodem decyzji o dokonaniu ludobójstwa na Wołyniu była ideologia OUN/UPA. Czyli agresywny szowinizm i nacjonalizm. Ideałem dla szowinistów jest zaś homogeniczne etnicznie państwo narodowe — „czyste jak łza”. Bez znienawidzonych mniejszości, które stanowią potencjalną piątą kolumnę. Warto przy tym przypomnieć, że ounowcy snuli plany narodowej rewolucji, której towarzyszyć miała czystka na Polakach już przed wojną. Mowa o słynnym projekcie Mychajło Kołodzińskiego. Do pierwszych antypolskich wystąpień doszło zaś w momencie upadku państwa polskiego w roku 1939. Jest coś naprawdę zaskakującego, że Sierakowski — i podobni mu lewicowi intelektualiści — z taką pasją i zacięciem tropią oraz piętnują każdy przejaw polskiego nacjonalizmu. A jednocześnie tak bezkrytycznie i pobłażliwie podchodzą do nacjonalizmu ukraińskiego. Nacjonalizmu, który był znacznie bardziej drapieżny i pochłonął znacznie więcej ofiar. Muszę przyznać, że jest to fenomen, którego nie rozumiem. "Widzimy siebie gdy byliśmy ofiarami, a nie widzimy jak byliśmy katami” — konkluduje swoją wypowiedź Sierakowski. Choć na działania II RP wobec Ukraińców patrzę krytycznie to stwierdzenie, że Polacy byli wówczas „katami Ukraińców” to gruba przesada. Nie ma symetrii win między tym co robiła II RP a OUN/UPA. Nie można stawiać znaku równości między szykanami państwowymi — takimi jak ograniczenie szkolnictwa w języku ukraińskim — z masowym mordem ludności cywilnej przeprowadzonym za pomocą siekier, wideł i karabinowych kul. Tu nie może być mowy o symetrii win. Oczywiście bardziej drastyczne działania wobec Ukraińców podejmowało podczas II wojny światowej i po jej zakończeniu polskie podziemie. Mowa choćby o dokonanej przez AK i Bataliony Chłopskie Rewolucji Hrubieszowskiej, która w marcu 1944 roku pochłonęła ponad 1000 ofiar śmiertelnych. Symbolem tej akcji jest oczywiście Sahryń. Po wojnie polskie podziemie dokonało z kolei masakr w Wierzchowinach, Piskorowicach i Pawłokomie. Nadal, nie można jednak mówić o symetrii. Zupełnie inna była bowiem skala tych zjawisk i inne przyświecały Polakom motywy. Żadna polska organizacja podziemna nie miała planu analogicznego do planu OUN/UPA. Czyli wymordowania całej ludności ukraińskiej na danym obszarze. Polskie ataki na ukraińskie wioski były działaniami odwetowymi. Żadna polska organizacja nie wymordowała również 100,000 cywilów. Przepraszam, że tak się rozpisałem. Myślę jednak, że są to sprawy ważne. Mam nadzieję, że moje argumenty przekonają Sierakowskiego i jego zwolenników do rewizji poglądów. #Ludobójstwo #Historia #PolskaUkraina

W nocy z niedzieli na poniedziałek w Bangkoku wybuchł tragiczny pożar w pubie, w którym zginęło co najmniej 27 osób, a w USA ujawniono powód nagłej śmierci senatora Lindseya Grahama, będący rozwarstwieniem aorty, podczas gdy w Polsce trwa kontrowersja po krytycznych słowach wiceministra Andrzeja Szeptyckiego na temat historycznych relacji z mniejszościami narodowymi. #Bangkok #LindseyGraham #DonaldTrump

Działo się w nocy. Dramat w Bangkoku, głos ws. śmierci senatora z USA
1 Star 1w

Minister Szeptycki jest tak znany z zatroskania losami mniejszości, że o dyskryminacji Polaków na współczesnej Ukrainie nikt słowa od niego nigdy nie usłyszał. Przy czym - jako człowiek mocno zaangażowany w relacje PL-UKR - ze skali problemu zdaje sobie pewno sprawę lepiej, niż jakikolwiek inny członek rządu. Minister ma jednak klarowne poczucie lojalności i jasno określoną misję. On tu jest od tłumaczenia ukraińskiego stanowiska Polakom oraz od zadbania o interesy Ukrainy w Polsce. A nie odwrotnie. #Polska #Ukraina #Dyskryminacja

Dobrze jest mieszkać przy samej granicy z Holandią. W Akwizgranie dzisiaj nie ma nawet gdzie kupić butelki wody, a w Holandii wszystko otwarte. Wbrew mitologii, którą wielokrotnie demaskowalem, że "cała Europa ma zamknięte sklepy w niedzielę". Nie cała, ale mniejszość. Przypominam też, że pan Tusk obiecywał zniesienie tego pisowskiego absurdu, ale nawet nie kiwnął w tej sprawie palcem. #Europa #granica #zakupy

Normalne spory dotyczą edukacji, budowania tożsamości narodowych. Mniejszość Wasza (bojkotowaliście) miała posłów w sejmie II RP. Czy w Waszym sejmie Polacy zasiadają? Czy normalne spory to wg Was mordowanie ministrów RP, lub podpalanie Polski? #Edukacja #Tożsamość #Polska

Panie Andrzeju, pytanko. Czy patrząc na Pańską działalność, począwszy od filmików z czerwono-czarnymi flagami, na tłumaczeniu Ukraińców w każdej możliwej sytuacji kończąc, można nazwać Pana pierwszym posłem mniejszości ukraińskiej w III RP? Pozdrawiam. #Polska #Ukraińcy #Polityka

Jeszcze gorsze to przemówienie w całości aniżeli świadczyłby o tym wycięty wczoraj fragment! Ta nieustanna mantra liberałów i lewicowców, że przeszłość państw i narodów rodziła się w przemocy i krwi, aż przyszło oświecenie Unii Europejskiej i wszyscy się pokochali itd. Innymi słowy wszyscy jesteśmy jednakowo jakoś winni. Nie jestem fanem II RP, w tym jej polityki mniejszościowej lat 30., ale mówić o tym (i to w rocznicę krwawej niedzieli!) okresie wyłącznie w kategoriach polskiej winy bez wspomnienia antagonizmu i zabójstw dwóch polskich ministrów (Hołówki i Pierackiego) przez nacjonalistów ukraińskich to rażąca manipulacja historyczna! Straszne! Polska nie może mieć takich dyplomatów! Rozumiem znajomość języków obcych, wpływy promotora związanego kiedyś z SB i osobistą przeszłość w WSI, ale to za mało na reprezentowanie Polski! Polski dyplomata zawsze broni Polski, a nie urządza seminaria historyczne o „ciągu dziejów” i ich determinacjach w rocznicę rzezi Polaków! #historia #Polska #dyplomacja

Czy II RP była rajem dla Ukraińców? Nie była. Było wiele napięć, normalnych w skali mniejszości narodowych ale nikt żadnemu dziecku nie przykładał siekiery do głowy. Nikt nie wbijał wideł w plecy... Mocno. Nareszcie. https://t.co/ck7pkgBHSw #IIIRP #Ukraincy #Historia

Prezydent RP @NawrockiKn w #Radruż: W granicach II Rzeczypospolitej Polskiej żyło ponad 5 mln Ukraińców, którzy mieszkali obok Polaków. Było wiele napięć normalnych w skali mniejszości narodowych, ale nikt żadnemu dziecku nie przykładał siekiery do głowy. Nikt nie wbijał wideł w plecy. Były problemy, które są właściwe dla wszystkich mniejszości, były wówczas, są dzisiaj i będą w przyszłości, ale żyli obok siebie i żyli ze sobą. #Polska #Ukraina #Mniejszości

Karol Nawrocki celnie podsumował próby symetryzowania rzezi wołyńskiej: „Czy II Rzeczpospolita była rajem dla Ukraińców? Nie była. Było wiele napięć, normalnych w skali mniejszości narodowych. Ale NIKT żadnemu dziecku nie przykładał SIEKIERY do głowy, nikt nie wbijał WIDEŁ w plecy” Niech przyswoi to każdy Ukrainiec i niestety też Polak, który próbuje relatywizować i wprowadzać chory symetryzm rzezi wołyńskiej. #Wołyń #Historia #Polska

Jest takie powiedzenie „Sprawiedliwych Wśród Narodów Świata” - „Kto ratuje jedno życie, ten ratuje cały świat”. Otóż niestety ono ma swój rewers: „Kto zatruwa komuś życie, ten zatruwa cały świat”. Nie wymażemy tego z historii, że jako Polacy zgotowaliśmy polskim Żydom Jedwabne i to nie jako mniejszość, tylko jako my wszyscy. Bo nie powstrzymaliśmy fali nienawiści dość powszechnej wówczas. I dziś też odpowiadamy WSZYSCY za to, co czuje każdy zaszczuty Ukrainiec w Polsce. Bo to jest nasza polska niechęć niepowstrzymana przez nas samych. Musimy nauczyć się brać odpowiedzialność i mówić „to my”, a nie mówić „to nie ja, to oni”. 🙁 #SpołecznaOdpowiedzialność #PamięćHistoryczna #Empatia

We are dealing with a recurring pattern of actions associated with Grzegorz Braun: "intrusions," aggressive "controls," happenings aimed at minorities, public institutions, and healthcare. Let's call things by their name. These are terrorist actions. (translated)

The Senate's decision to reject the application for funding the only Polish-language radio station in Ukraine for the years 2026-2027 is a blow to Poland's national interest. At the same time, millions are flowing to the Union of Ukrainians in Poland and to actions of the German minority. You can’t touch the truth. (translated)

Zawsze różniliśmy się od świata tym, że każdy, kto tutaj przyjedzie, może zostać Amerykaninem. Naszą ideą założycielską było przecież i to, że Ameryka jest taka, jaką ty ją dla siebie stworzysz, jaką przyszłość w niej sobie wypracujesz, bez oglądania się na pochodzenie, status, wiarę religijną. Wystarczy tylko determinacja. Może jestem w mniejszości, ale wciąż wierzę w ten kraj, w jego siłę samonaprawy i korekty. Trump nie jest na zawsze i tego się trzymajmy.

Stosunek Ameryki do imigrantów zawsze kształtowały rasizm i cynizm
www.onet.pl

Mężczyzna, znany jako aktywista Lobga Rangzen, podłożył ogień pod sobą przed siedzibą ONZ w Nowym Jorku po apelu o jedność i niepodległość Tybetu, co miało miejsce w kontekście wprowadzenia kontrowersyjnej chińskiej ustawy o jedności narodowej, która budzi obawy dotyczące praw mniejszości. #Tybet #aktywiści #prawaczłowieka

Tragedia przed siedzibą ONZ w Nowym Jorku. Nagrał apel, a potem się podpalił

Another message from the ABW indicates that the activities of Russian and Belarusian intelligence services are focused on investigating the activities of the Belarusian and Ukrainian minorities in Poland. Such targets are not new and should not be surprising, however today - due to the current situation. (translated)

Polska Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego zatrzymała Polaka i Białorusina, którzy mieli przekazywać obcym służbom zdjęcia i filmy z wydarzeń białoruskiej mniejszości w Warszawie, a za swoje działania byli wynagradzani w kryptowalutach, co grozi im co najmniej pięcioletnim więzieniem. #ABW #Białoruś #wywiad

Działali na rzecz obcego wywiadu. Polak i Białorusin w rękach ABW