BETA nonprofit public democratic european moderated

Search

#Spacer

Wyszła tylko na spacer z psem. Chwilę później dzik wbiegł w nią z impetem. Do groźnego zdarzenia doszło na warszawskich Bielanach, w rejonie ul. Klaudyny. Jak podaje Miejski Reporter 36-letnia kobieta spacerowała z psem niedaleko domu, gdy nagle w jej stronę ruszył dzik. Uderzenie było bardzo silne. Kobieta upadła na twardą nawierzchnię i doznała poważnych obrażeń. Trafiła do Szpitala Bielańskiego, gdzie badania wykazały złamanie lewej kości biodrowej z przemieszczeniem. Lekarze nadal oceniają, czy konieczna będzie operacja. Jak relacjonuje poszkodowana, po ataku dzik pobiegł dalej przez osiedle. Chwilę później miała spotkać zapłakaną dziewczynę szukającą psa, który uciekł w panice po tym, jak to samo zwierzę wbiegło również w ich stronę. 36-latka podkreśla, że w tej części Bielan dziki pojawiają się regularnie, także między blokami i przy śmietnikach. Sprawę zgłosiła już do warszawskiego ratusza, Lasów Państwowych i Biura Ochrony Środowiska. Teraz apeluje o konkretne działania, bo – jak podkreśla – tym razem skończyło się na ciężkich obrażeniach, ale kolejne spotkanie może mieć jeszcze poważniejsze konsekwencje. #Bielany #dziki #bezpieczeństwo

Kuba 1d

Gruby kretyn zaczął zaczepiać Marcina Gortata, który był z dzieckiem na spacerze, a później wstawił TikToka z którego wynika, że to Gortat był agresywny. Nie wierzę, że to piszę, ale Gortat jest w tej sytuacji niewinny. https://t.co/WWjO7gETza #MarcinGortat #spacer #agresja

Dom to ludzie🏠👨‍👩‍👧‍👦 To właśnie tam, po całym dniu napięcia, obowiązków i odpowiedzialności, można naprawdę zwolnić, wyciszyć się i po prostu być z najbliższymi. Pierwsza Dama Marta Nawrocka opowiedziała, jak Prezydent RP Karol Nawrocki rozładowuje stres po ciężkim dniu pracy. „A co może być bardziej przyjemnego po ciężkim dniu pracy, jak wrócić do domu, panie redaktorze, do rodziny, do dzieci, do psów, z którymi można wyjść na spacer, do ogrodu? A jak jeszcze bardziej chce się rozładować, no to ma swoją siłownię, do której pójdzie, poćwiczy, posłucha muzyki. Więc myślę, że to jest ta ostoja spokoju. To właśnie jest to mieszkanie. Czy ono byłoby w Pałacu Prezydenckim, czy byłoby w Belwederze, czy byłoby to w Gdańsku, to jest właśnie to miejsce, gdzie człowiek się wycisza. Dom to ludzie” #dom #rodzina #spokój

Tak wygląda typowa jazda wzdłuż po chodniku, gdy kierowca nie jest niepokojony, nikt nie staje mu na drodze i nie zwraca uwagi. Tym jednym przejazdem stwarza zagrożenie dla kobiety, która sprawdza coś w telefonie, a następnie dla kolejnej spacerującej z psem. Następnie, gdyby na chodniku zamiast słupka znajdował się człowiek, zostałby rozjechany. Później jeszcze cofanie w kierunku chłopca na łyżworolkach i idącego za nim mężczyzny. Metoda "nagraj i i zgłoś, a nie zawracasz ludziom głowę" działa tak, że kierujący będzie nadal miesiącami jeździł w ten sposób. Nie będzie wiedział, jak niewiele brakowało, żeby komuś zrobił krzywdę. Takich kierowców są w Polsce tysiące. Takich miejsc również. Wyslałem do zarządcy nieruchomości prośbę o odseparowanie obszaru przeznaczonego dla samochodów od publicznego chodnika. Jeśli to nie poskutkuje, będziemy działać w tym miejscu, aby zmienić te szkodliwe przyzwyczajenia, gdzie każda przestrzeń "parkingowa" usprawiedliwia możliwość dojechania chodnikiem. Jak powstają takie miejsca? Deweloper buduje osiedle i wymyśla, że taka przestrzeń będzie świetnym parkingiem. Następnie zarządca drogi, w tym przypadku dzielnica Mokotów, montuje słupki, aby ochronić chodniki przed zastawianiem i nielegalnym parkowaniem. I wtedy wkraczają do akcji wspomniane przyzwyczajenia: skoro jest parking, to jakoś TRZEBA wjechać. Otóż nie, nie trzeba. Jest to niezgodne z przepisami i wyjątkowo niebezpieczne. Niestety, swoją cegiełkę dołożył ustawodawca, który zakazał jedynie jazdy wzdłuż po drodze dla pieszych. Uważam, że art. 26 ust. 3 pkt 3 ustawy Prawo o Ruchu Drogowym należy zmienić tak, aby brzmiał w następujący sposób: "kierującemu pojazdem zabrania się jazdy po drodze dla pieszych oraz przejeżdżania przez nią za wyjątkiem korzystania ze zjazdu w rozumieniu ustawy o drogach publicznych". Obecnie powszechne jest wyznaczanie miejsc postojowych na prywatnym terenie prostopadle do ściany budynku, a wjechanie w te miejsca wymaga przejechania w poprzek przez chodnik. Jest to po prostu głupie i niebezpieczne. #Bezpieczeństwo #RuchDrogowy #Chodnik

Researchers from the University of Sydney discovered that walking pace can have a significant impact on the risk of premature death, indicating that individuals who walk slower but more vigorously may achieve health benefits comparable to more active individuals walking at a slower pace. (translated)

Chodzisz w szybkim tempie? Naukowcy mają dla ciebie dobrą wiadomość
Marko 6d

Drogi pamiętniczku, Może mi być trochę trudniej pisać, bo Andrzejowi odblokowali już konto i nie chce mi dawać telefonu tak często. No a dzisiaj Andrzej mnie nie zabrał z sobą, chociaż obiecał i nie dotarłem do pracy. A jak Ci już mówiłem, jestem teraz manegarem i powinienem wszystkiego pilnować, bo coś popsują i będzie. No ale to nie moja wina, bo on mnie znowu wziął podstępem. Dał mi żwacza i jak zacząłem go obrabiać, to sobie pojechał, a ja się zorientowałem jakieś dużo minut potem. No ale dzisiaj była ciocia Luba, którą dopiero poznałem, ale wszyscy w domu ją znają i kochają, bo ona kocha zwierzęta. I mówiła do mnie po ukraińsku i było fajnie. No i trochę jak Andrzeja nie było, to pospałem, a potem przyjechał i poszliśmy znowu do lasu i robiłem różne testy. No ale to już wiesz. Nie wiesz za to, że ja dzisiaj jadłem pierwszy raz w życiu takie coś, co się nazywa szprageti czy jakoś tak. Nawet było dobre, ale dostałem tylko na spróbowanie. W zasadzie to wymusiłem to szprageti, bo zacząłem obgryzać nogę od krzesła i od razu dostałem. Babcia miała cały dzień zamknięty pokój, bo pewnie się zastanawiałeś, co w tym temacie. No i jak pokój był zamknięty, to musiałem zrobić wszystko na spacerach i w ogrodzie. A jak jesteśmy przy ogrodzie, to dzisiaj wykopałem kilka dziur i to w odstępach, że jak zaczynam kopać, a Andrzej do mnie biegnie, to jak już dobiega, to ja już jestem w kolejnej i on po chwili nie nadąża i się z niego śmiejemy. Aha, ważę już 12,5 kg. I jestem taki duży, że widzę, co jest na wyspie, a jak coś jest z szybką, to mogę powiedzieć bez widzenia, tylko na węch. No i to chyba nie wszystko. Jutro do pracy i teraz jeszcze przetrwać noc, bo on może chcieć mnie znowu budzić w nocy… P.S. Jakoś jestem strasznie zmęczony. Może to z głodu? Dobranoc Twój Marko ❤️ #pamiętnik #życie #zwierzęta

A few days ago at night, wild boars tried to break through the fence to my house. There isn't a day that wild boar herds don't pass through the streets of Wawer. In the evening, there is no chance for walks with dogs because it is too dangerous. And I suppose this is the case in all districts of Warsaw. (translated)

Marko 1w

Dzień doBerek 🤗 Dzisiaj to był fajowy spacer. Poszliśmy daleko do lasu, a za tym lasem było wielkie pole marchewki. Ale takie wielkie, że końca nie było widać 😍 No i pachniało tam tak słodko, ehhhh… aż się chciałem wytarzać, ale mnie Andrzej odciągnął, bo powiedział, że nie będę się w martwym zającu tarzał. Nie rozumiem dlaczego, przecież był super? A po drodze jeden pan biegł, choć nikt go nie gonił (dziwne), i jak mnie zobaczył, to głaskał i mówił, że jestem super. Nie było żadnych fajnych patryków na tym spacerze, więc nie mam Wam co na razie pokazać, ale mamy cały dzień. Poza tym u mnie wszystko ok. Dzisiaj będziemy z Andrzejem razem 🥰 A no! Zapomniałem powiedzieć, że przegryzłem smycz i Andrzej musiał kombinować 😎 Wasz Marko❤️ P.S. Nie zapomnijcie mnie zaobserwować i kliknąć dzwoneczka (wiecie, jak lubię dzwoneczki), bo będę się starał codziennie znaleźć jakiegoś fajnego patryka i zrobić Wam jego recenzję 😎 #Spacer #Pies #Wrażenia

🇦🇹 Vösendorf k/Wiednia. Młoda nauczycielka na spacerze zobaczyła chłopaka sikającego na mur zamku. Jej kolega, 35-letni fizjoterapeuta powiedział mu tylko, żeby poszedł w krzaki. Pięciu młodocianych Syryjczyków rzuciło się na niego: bili, kopali, dusili. Ofiara skończyła z licznymi złamanami żeber, pękniętym płucem i siniakami na twarzy. Jednym z napastników był dwunastolatek. Świadek zeznał, że właśnie on miał kastet. Krzyknął do sądu: „I tak nic mi nie zrobicie”. Przed sądem w Wiedniu stanęli trzej pozostali: 14, 15 i 16 lat. Dwóch miało już wyroki za włamania, rozbój i pobicie. Jeden wyszedł z aresztu kilka dni wcześniej. Piętnastolatek nie przyznał się. Powiedział, że się bronili, bo mężczyzna ich wyzywał. W trakcie procesu zastrzaszali świadków. Policja musiała wyprowadzić nauczycielkę bocznym wyjściem. #Vösendorf #Vienna #bezpieczeństwo

Warszawa - piękne miasto, wieczorny spacer …

Na spacerze z Prezydentem @NawrockiKn trudno „robić kroki”, bo mało kto przechodzi obojętnie😃 Zobaczcie, jak wyglądało to dziś😉 https://t.co/g5K7RLrRyT #spacer #Prezydent #Polska

Zatrzymano 19-letniego mężczyznę podejrzanego o zabójstwo kobiety, która wyszła na spacer z psem w Kędzierzynie-Koźle. Podczas zatrzymania naleziono przy nim możliwe narzędzia zbrodni, nóż i młotek. Mężczyzna wrócił po kilku dniach w okolice miejsca zabójstwa, zauważyli go ludzie, którzy zaniepokojeni jego wyglądem i zachowaniem wezwali policję. Możliwe, że szukał kolejnej ofiary, tym bardziej ogromne brawa dla społeczeństwa za reakcje. Prokuratura ma podejrzenia, że może mieć on związek z innym przestępstwem, nie ujawniła jednak czy chodzi o próbę wykorzystania seksualnego dziewczynki kilka dni temu w tym samym mieście. #przestępczość #bezpieczeństwo #KędzierzynKoźle

Dziadek 8-miesięcznego Oliwierka zabrał głos po tragicznym wypadku w Krakowie! "Wyszli z auta, nie pomogli nikomu ani mojej córce, ani zięciowi. Nie wzruszył ich płacz 8-miesięcznego Oliwierka, który na ziemi leżał w nosidełku... Poszli oglądać swoje auto. To ludzie bez serca." 22 sierpnia Klaudia i Mateusz wracali ze spaceru ze swoim 8-miesięcznym synkiem. Mateusz prowadził rower, Klaudia szła z wózkiem. Przy ul. Solnej w Krakowie rozpędzony Volkswagen Golf wjechał na chodnik. Oboje, mając 32 lata, zginęli. Przeżył tylko ich mały syn Oliwier. Klaudia i Mateusz znali się od liceum i byli razem od 15. roku życia. Ich rodzina przeżywa niewyobrażalną tragedię. Szczególnie poruszająca jest relacja dziadka Oliwiera, który twierdzi, że według informacji kierowca Golfa i jego pasażerowie po wypadku mieli nie ruszyć na pomoc poszkodowanym, tylko oglądać swój samochód. Obok miał znajdować się płaczący 8-miesięczny chłopiec. Oliwier przeżył. Ma złamaną rączkę i nóżkę, ale jego stan się poprawia. 29 sierpnia Klaudia i Mateusz zostali pochowani razem w Żywcu. Całe życie było jeszcze przed nimi... #Kraków #wypadek #tragedia

Nie będzie "wielkiej Ujni". Islandczycy kopnęli Brukselę w niemiecki, zarozumiały zadek. I poszli na niedzielny spacer https://t.co/LBkvOrIJnk #Islandia #Bruksela #polityka

Drogi pamiętniczku! „Wczoraj było wielkie larum, bo podobno zjadłem mały metalowy dzwoneczek. Znaczy, nie ma żadnych świadków, że go zjadłem, ale dzwoneczka też nie ma. Pan dziwnie mi się przygląda i za każdym razem grzebie w mojej kupie. Znalazłem też jakiś dziwny transformatorek pod schodami i wygryzłem z niego kable. Potem schody przestały świecić, ale nie wiem, czy jedno ma coś wspólnego z drugim. Standardowo próbowałem też ganiać się z kotami, ale one niespecjalnie chcą. Co tu jeszcze? A, no tak! Byłem dzisiaj na moim pierwszym wspólnym spacerze z Leo i Lusią. Straszne z nich głąby i okropnie się wloką. Musiałem je poganiać. Niestety potem padłem nieżywy i spałem aż do północy. Generalnie czuję się świetnie i wszystko jest w porządku. Chciałbym tylko jakoś dobrać się do szynki, którą babcia je na śniadanie, ale nie chce mi dać ani plasterka. Jak jej w końcu zabiorę balkonik, to też jej nie oddam. No i to chyba byłoby wszystko” #pamiętnik #takijestem #życiezwierząt

Onet.pl 3w

In Kędzierzyn-Koźle, the body of a woman approximately 40 years old was found with serious head injuries, confirming that a brutal murder occurred during a walk with her dog, and investigators are still searching for the perpetrator. (translated)

Kobieta zamordowana na spacerze z psem. Prokurator ujawnia

❤️ | Polska ruszyła z pomocą dla 8-miesięcznego Oliwiera, który w tragicznym wypadku na krakowskim Podgórzu stracił oboje rodziców. Internetowa zbiórka na zabezpieczenie przyszłości chłopca, która powstała z inicjatywy Damiana Żurawskiego, błyskawicznie osiągnęła zakładany cel 500 tys. zł, jednak nadal trwa, aby zapewnić dziecku środki na leczenie, edukację i spokojny start w dorosłe życie. Płyną także dobre wiadomości ze szpitala – maluch, który doznał ciężkich obrażeń, powoli wraca do zdrowia. Do tragedii doszło po tym, jak 26-letni kierowca Volkswagena stracił panowanie nad autem i wjechał na chodnik, którym spacerowało młode małżeństwo z dzieckiem. Rodzice Oliwiera zmarli w szpitalu, a podejrzany kierowca został tymczasowo aresztowany. Tragedia poruszyła tysiące osób w całej Polsce, a pod zbiórką pojawiają się liczne słowa wsparcia i solidarności z osieroconym dzieckiem. #PomocDlaOliwiera #Solidarność #ZbiórkaNaLeczenie

Onet.pl 3w

After a tragic accident in which young parents walking with their child were killed, residents of Krakow organized a protest, demanding improved pedestrian safety and more effective enforcement of speed limits on the streets. (translated)

Po śmierci młodych rodziców Krakowianie wyszli na ulice. Żądają zmian
Onet.pl 3w

After a tragic accident in Krakow, where the driver Hubert B. from a Volkswagen Golf killed a young couple walking with their child, the prosecutor's office revealed that the man does not admit to guilt, claiming that he lost control of the vehicle due to the poor condition of the road, even though his speed was at least 70 km/h in an area with a limit of 30 km/h, and his behavior after the accident showed no remorse. (translated)

Śledczy ujawnia zeznania po wypadku w Krakowie. Hubert B. nie przeprosił

26-letni Hubert B. usłyszał zarzuty po tragicznym wypadku w Krakowie, w którym zginęło 32-letnie małżeństwo spacerujące z 8-miesięcznym dzieckiem. Volkswagen Golf, którym kierował mężczyzna, zjechał na chodnik i potrącił rodzinę. Niemowlę wciąż przebywa w szpitalu, a jego stan jest stabilny. Według wstępnej opinii biegłego 26-latek jechał z prędkością około 70 km/h w miejscu, gdzie obowiązywało ograniczenie do 30 km/h. Mężczyzna nie przyznał się do winy, twierdząc, że stracił panowanie nad autem podczas próby wyprowadzenia go z poślizgu. Hubert B. odpowie za umyślne naruszenie zasad ruchu drogowego i nieumyślne spowodowanie wypadku ze skutkiem śmiertelnym. Grozi mu do 8 lat więzienia. Prokuratura złożyła wniosek o jego tymczasowe aresztowanie. #wypadek #BezpieczeństwoDrogowe #tragedia