BETA nonprofit public democratic european moderated

Search

#portfel

Gdybym na przystanku autobusowym ukradł komuś portfel, to pewnie bym siedział, a za 1,5 mld złotych jest wolność? Pewnie wielu ludzi w PL zastanawia się czy powyżej miliarda złodziejstwo jest legalne. #prawo #sprawiedliwość #Polska

Poland has launched the European Digital Identity Wallet sandbox! 🇵🇱📱🚀 We are in the forefront! Companies and institutions can now test how their services will work with the future identity wallet in mObywatel throughout the European Union! 🇪🇺 Thank you to the whole team @COIgovPL (translated)

Informujemy, że dostawy ropy do Polski i pozostałych rafinerii Grupy ORLEN są realizowane na bieżąco i w pełni pokrywają ich zapotrzebowanie. W związku z sytuacją na rynku surowcowym Grupa ORLEN od piątku zakontraktowała 16 dodatkowych dostaw na kierunku polskim, czeskim i litewskim, m. in. z Norwegii, Wielkiej Brytanii, Algierii, Kazachstanu, Azerbejdżanu i obu Ameryk. Pozostała część zapotrzebowania pokrywana jest m. in. na podstawie zawartego w sierpniu kontraktu z norweskim Equinorem. Grupa ORLEN monitoruje sytuację na rynku surowcowym i na bieżąco korzysta ze zdywersyfikowanego portfela dostawców. #ropa #rynki #ORLEN

Magda 1d

Nawrocki twierdzi, że blokuje podatek od nadzwyczajnych zysków koncernów paliwowych, bo jego koszt może zostać przerzucony na Polaków. Jednocześnie żąda od rządu obniżenia cen paliwa bez ok. 4 mld zł, które ten podatek miał przynieść. Czyli koncernów obciążać nie wolno, bo „zapłacą Polacy”. Ale obciążyć budżet można. A budżet to przecież też nasze pieniądze. Nawrocki chce być dobrym wujkiem na stacji benzynowej. Tylko portfel przyniósł nasz. #paliwa #podatek #Polska

Filip 1d

Spotkanie na jachcie w Abu Zabi, 230 mln dolarów zaliczki przelanej w ciągu 5 dni do kolegow gangsterow, portfele kryptowalut przekazywane w restauracjach w Caracas oraz transakcja zakończona fiaskiem - a to wszystko w "Financial Times" Tak sie bawila za nasze PiS-mafia https://t.co/MMOHfWLZRO #finanse #kryptowaluty #Polska

Mój najlepszy przyjaciel poznał dziewczynę. Ucieszyłem się. Jurek to nie był zwykły kolega, z którym można porozmawiać o meczu. To był człowiek, któremu mogłem o dwudziestej drugiej wysłać zdjęcie paragonu, a on bez żadnego wprowadzenia odpisywał: „Przepłaciłeś za pomidory. W Kauflandzie były tańsze”. Dobrze zarabiał. Nawet bardzo dobrze. Ale kiedy dostawał podwyżkę, nie zmieniał samochodu ani telefonu. Zmieniał wysokość stałego przelewu na rachunek maklerski. Kiedy wysyłał mi wiadomość „grubo dzisiaj poszedłem”, wiedziałem, że dokupił akcje jakiejś spółki, a nie zamówił dziesięć kieliszków alkoholu w klubie. Rozumieliśmy się bez słów. Dlatego kiedy zadzwonił, że poznał dziewczynę i chciałby przedstawić ją mnie i żonie, szczerze się ucieszyłem. Zasługiwał na szczęście. Na kogoś, z kim będzie mógł dzielić życie. Czynsz. Koszty dostawy. Zaprosiłem ich na sobotę. Chciałem, żeby było miło, więc już w piątek umówiłem prezentację Thermomixa i wymusiłem pokaz pizzy. Na sobotę wystarczyło ją podgrzać. Kupiłem też wino. Spędziłem 15 minut na profilu jakiegoś znawcy win, tylko po to, żeby wybrać takie z najlepszą relacją ceny do jakości. Wydałem 18,99 zł. Z własnych pieniędzy. Przyszli o osiemnastej. Jurek od progu się uśmiechał. Uścisk. Klepnięcie po plecach. - Stary, w końcu. - No, trochę się nie widzieliśmy. Potem przywitałem Mariolkę. Podała mi rękę. Paznokcie. Długie. Zrobione. Z jakimś połyskującym wykończeniem. Pierwsza lampka ostrzegawcza. Jurek od lat podzielał moje zdanie, że tego rodzaju zabieg nie dodaje dłoni żadnej użytecznej funkcji. Kiedyś sam powiedział: „Płacisz, żeby trudniej było podnieść monetę z podłogi”. Śmialiśmy się z tego przez cały wieczór. Teraz trzymał taką dłoń i wyglądał na zadowolonego. Ale nie zamierzałem nikogo oceniać na wejściu. - Rozbierajcie się, zapraszam. Jurek zdjął kurtkę. Na jego klatce piersiowej pojawiło się wielkie: HUGO. Na całą szerokość. Napis było widać z kuchni. Przez chwilę patrzyłem. Potem uśmiechnąłem się do niego. - A co ty, jakieś żarty? - Co? Wskazałem na napis. - No to. Spojrzał w dół. Uśmiechnął się niepewnie. - Nie no, wiesz... Czekałem. Przez osiem lat miał gotową odpowiedź na każde pytanie o zasadność wydatku. - Bo on ciągle chodził w tym samym - wtrąciła się Mariolka. - Mówię mu: przecież źle nie zarabiasz, kup sobie wreszcie jakieś porządne rzeczy. No i trochę go wyciągnęłam na zakupy. - A poprzednie były zniszczone? - zapytałem. - Nie, ale ile można chodzić w tych samych ubraniach? Znałem odpowiedź. Jurek też ją znał. Jeszcze rok temu wymienialiśmy zdjęcia metek, żeby ustalić, które rzeczy najlepiej znoszą wieloletnie użytkowanie. Usiedliśmy. Uznałem, że nie będę psuł wieczoru przez cztery litery. Wstawiłem pizzę do piekarnika i wróciłem do salonu. Chciałem porozmawiać o czymś przyjemnym. - Widać, że zakochany. Nawet ostatnio zapomniałeś podesłać mi struktury portfela. Uśmiechnąłem się. To była nasza tradycja od ośmiu lat. Ostatni dzień miesiąca. On wysyłał swoje zestawienie. Ja swoje. Potem omawialiśmy zmiany. - A, nie, nie zapomniałem - powiedział. - Po prostu już tak nad tym nie siedzę. Zresztą niewiele się zmieniło, bo ostatnio nie dokupowałem. Poprawiłem się na krześle. - Jak to nie dokupowałeś? Problemy w pracy? - Nie, teraz mam trochę inne wydatki. Za tydzień lecimy do Japonii. Przez chwilę patrzyłem na niego bez słowa. Potrzebowałem chwili, żeby poukładać dane. Brak zakupów do portfela. HUGO. Japonia. To przestawały być niezależne zdarzenia. Mariolka opowiadała o planie wyjazdu. Miastach, hotelach, pociągach. O restauracji, do której rezerwację trzeba było zrobić dużo wcześniej. Jurek słuchał z uśmiechem. Znałem ten uśmiech. Tak wyglądał, kiedy rynek spadał dzień przed jego miesięczną wpłatą. Teraz uśmiechał się do rezerwacji stolika. - No właśnie. Trzeba też trochę pożyć. Powiedział to Jurek. Człowiek, który na weselu odsunął ode mnie koszyk z pieczywem i powiedział: „Nie zapychaj się chlebem. Poczekaj na coś lepszego. Dałeś pięćdziesiąt do koperty”. Spojrzałem na żonę. Potem na wino. Wczoraj przez dwadzieścia minut negocjowałem z obcą kobietą drugą blachę pizzy, żeby godnie przyjąć człowieka, który właśnie powiedział, że przez ostatnie osiem lat nie żył. Złapałem się za brzuch. Żona przestała się uśmiechać. - Co ci jest? - Nie wiem. Jakoś mnie ścisnęło. Jurek pochylił się w moją stronę. - Może się położysz? Skinąłem głową. - Chyba będę musiał. Przepraszam was. Mariolka od razu zaczęła zbierać swoje rzeczy. - To my chyba w takim razie sobie pójdziemy. Nie zaprotestowałem. Jurek wstał. - Stary, odpocznij. Nadrobimy po powrocie. Przy drzwiach Mariolka powiedziała, żebym się nie przejmował. Że jeszcze będzie okazja. Że następnym razem możemy się spotkać gdzieś na mieście. Przycisnąłem dłoń do brzucha trochę mocniej. Drzwi się zamknęły. Żona przez chwilę patrzyła na mnie w milczeniu. Potem zapytała: - Już ci przeszło? Wyprostowałem się. - Brzuch tak. Z kuchni dobiegł sygnał piekarnika. Pizza była gotowa. Poszedłem wyłączyć grzanie. Wino nadal stało zamknięte na blacie. Przynajmniej tego nie zdążyłem otworzyć. - On jest szczęśliwy - powiedziała żona. - Widziałem. - To dlaczego zachowujesz się, jakby wydarzyło się coś strasznego? Nie odpowiedziałem. Wziąłem telefon. Przez osiem lat, kiedy ktoś w moim otoczeniu podejmował niezrozumiałą decyzję finansową, odruchowo pisałem do Jurka. Otworzyłem naszą rozmowę. Zacząłem wpisywać: „Stary, nie uwierzysz, co się właśnie odwaliło”. Popatrzyłem na ekran. Potem skasowałem. Nie miałem już komu tego wysłać. #przyjaźń #miłość #życie

The defense of cash is the defense of the basic freedom of each of us! 🇵🇱 Enforced limits and attempts to eliminate traditional money are a straightforward path to complete surveillance of our wallets by tax officials and banks. Cash means privacy, security, and independence from failures. (translated)

Hardy chłopak z wścieklizną lekową. Tak Sławomir Sierakowski podsumował Zbigniewa Boguckiego. I trudno o lepsze określenie. Szef Kancelarii Prezydenta wychodzi przed kamery, bije pianę, krzyczy o „kryptorządzie”, „kryptokłamstwach” i o tym, że Tusk nic nie robi. Tymczasem prokuratura już od miesięcy rozkręca śledztwo w sprawie Zondacrypto. Tysiące ludzi straciło pieniądze. Giełda padła. Prezes zniknął. Portfele opróżnione. A Bogucki? Zamiast milczeć i czekać na fakty – atakuje. Bo tak działa hardy chłopak: im goręcej mu pod nogami, tym głośniej wyje. Zondacrypto to nie jest zwykła afera finansowa. To historia zaginionego założyciela, podejrzanych transferów, rosyjskich pieniędzy, sponsorowania sportu i polityków, wet prezydenta przy ustawie o krypto i teraz – nazwisk z Pałacu, które zaczynają pojawiać się w doniesieniach o tym, kto jest „na celowniku”. Bogucki może krzyczeć, ile chce. Może nazywać rząd tekturowym. Może udawać obrońcę praworządności. Ale wścieklizna lekowa nie leczy się mikrofonem. Leki na to są inne: dokumenty, zeznania, konta i pytanie, kto naprawdę wiedział, kiedy i za ile. Hardy chłopak może być hardy. Ale hardy nie znaczy niewinny. - Jacek Fogiel #Zondacrypto #Polityka #Finanse

W związku z komunikatami dotyczącymi prewencyjnego wyłączenia rurociągu Wschód-Zachód w Arabii Saudyjskiej informujemy, że dostawy surowca do rafinerii Grupy ORLEN realizowane są bez zakłóceń. Koncern konsekwentnie dywersyfikuje źródła dostaw i rozwija własne wydobycie. Tylko w tym roku spółka m. in. Zabezpieczyła do 1/4 zapotrzebowania w ramach umowy z norweskim Equinor i zwiększyła własne zasoby o 60 mln baryłek ropy (boe) poprzez zakup udziałów w norweskim złożu Goliath. Grupa ORLEN dysponuje obecnie zdywersyfikowanym i elastycznym portfelem dostawców oraz własnymi zasobami i jest w stanie na bieżąco reagować na zmiany na globalnym rynku surowcowym. #ORLEN #rynkiSurowcowe #energia

Nestlé found a buyer for part of its dietary supplement business. The Swiss company will sell a portfolio of brands in the popular vitamins, minerals, and supplements segment to the American private equity firm Yellow Wood Partners for 800 million Swiss francs. (translated)

Początek września. Jak co roku krótkie spotkanie organizacyjne w klasie syna. Wszyscy siedzą na tych małych krzesełkach i czekają, aż będzie można wrócić do domu. Wychowawczyni przechodzi do finansów. - Składkę proponuję taką jak w zeszłym roku, 200 złotych. Podniosłem rękę. - Czy zanim ustalimy wysokość składki, mógłbym zabrać głos? - Oczywiście. Pan jest skarbnikiem, więc proszę krótko powiedzieć, jak wygląda sytuacja. Krótko. Tak się właśnie w Polsce podchodzi do pieniędzy. Na omawianie zasad bezpieczeństwa było dwanaście minut. Na zarządzanie kapitałem dwudziestu sześciu gospodarstw domowych ma być „krótko”. Od czasu czerwcowego rozliczenia moja pozycja jako skarbnika była bardzo mocna. Wynik finansowy zrobił swoje. Nie mogę powiedzieć, że rodzice polubili moje wystąpienia. Ale lubili patrzeć na saldo po ich zakończeniu. Przy szybkim omówieniu struktury portfela na ten kwartał nagle jedna z kobiet podniosła rękę. Nie znałem jej. Przypomniałem sobie, że w tym roku dołączył do klasy nowy uczeń, więc to musiała być jego rodzicielka. - Słucham – powiedziałem. - Przepraszam, ale ja mam taką inicjatywę. Może na początek zorganizujemy dzieciakom jakieś wspólne wyjście? Na pizzę na przykład. Żeby mój Kuba mógł wszystkich lepiej poznać. Mężczyzna siedzący obok niej zamknął oczy. - O kurwa... - powiedział cicho. Wszystkie głowy odwróciły się w jej stronę. Potem w moją. Potem w stronę torby, w której trzymałem laptopa. Ojciec przy drzwiach powoli zdjął kurtkę, którą przed chwilą założył. - Ale prywatnie - powiedziała szybko jedna mama. - Pani na pewno ma na myśli prywatne wyjście. Każdy płaci za swoje dziecko i nie poruszamy tematu funduszu. - No nie wiem. Przecież zbieramy składki, więc może z tych pieniędzy... - zaczęła mówić nowa mama. Kobieta obok niej położyła dłoń na jej przedramieniu. - Nie kończ tego zdania. Nowa zaśmiała się niepewnie. Myślała, że to jakiś klasowy żart. - Ja mogę postawić tę pizzę - odezwał się ojciec z drugiego rzędu. Spojrzałem na niego. W lutym przez tydzień nie mógł znaleźć pięćdziesięciu złotych na zaległą składkę. Teraz chciał nakarmić dwadzieścioro kilka dzieci. Jednak sytuacja materialna polskich rodzin potrafi się poprawić z minuty na minutę. - Ale naprawdę nie trzeba - odpowiedziała nowa mama. - Ja mogę po prostu pomóc przy pieniądzach. W poprzedniej klasie byłam skarbnikiem. Trzymałam wszystko na swoim koncie i płaciłam, jak coś było potrzebne. Mam doświadczenie. Ojciec z drugiego rzędu spuścił wzrok. Kobieta obok cofnęła dłoń. Nikt już nie wierzył, że da się ją uratować. Przez chwilę patrzyłem jej prosto w oczy. Potem sięgnąłem po torbę. - Chyba będziemy musieli zostać trochę dłużej. Ktoś z tyłu zadzwonił do domu. - Zjedzcie beze mnie. Przerwa. - Nie wiem, ile. Dopiero wyciąga laptopa z torby. Zależy, którą prezentację włączy. Postawiłem komputer na biurku. Ojciec z drugiego rzędu podjął ostatnią, desperacką próbę. - Napoje też mogę wziąć na siebie. Nie odpowiedziałem. Nie chodziło o catering. Kobieta właśnie zaproponowała przejęcie zarządzania kapitałem i jako referencje podała, że wcześniej przez rok nic z nim nie robiła. Podłączyłem laptopa do rzutnika. Nowa mama poprawiła się na krześle. - Ja naprawdę nie chciałam nikogo urazić. - Nie jestem urażony. Chciałbym tylko poznać wyniki pani poprzedniego funduszu – odpowiedziałem. - Jakie wyniki? - Ile zarobił? - Nic. To były pieniądze na wydatki dzieci. Skinąłem głową. - Zapiszmy. Zero. - Ale też niczego nie straciliśmy. Mężczyzna obok niej ukrył twarz w dłoniach. - Błagam, nie otwierajmy inflacji - powiedział. Miał rację. Na ten temat miałem osobny materiał. Zostałem przy historii naszego funduszu. - Luty. Przejmuję funkcję skarbnika. Zastaję zaległe składki, luki w ewidencji i dokumentację prowadzoną w... - Zeszycie w kratkę - odpowiedziała para z trzeciego rzędu. - Dokładnie. Byłem zadowolony. Coś jednak zostaje ludziom w głowach. Omówiłem odzyskanie należności. Zabezpieczenie tysiąca złotych kapitału. Zakup ETF-a na sektor półprzewodników. - W maju pozycja osiągnęła... - Plus czterdzieści pięć przecinek dziewiętnaście procent - powiedział ojciec przy drzwiach. Nowa mama spojrzała na niego. Potem na pozostałych. Chyba zaczynała rozumieć, do jak świadomej finansowo społeczności trafiła. - A w czerwcu, nawet po potrąceniu jego opłat, wyszliśmy bardzo dobrze - dodała szybko jej sąsiadka. - Naprawdę jesteśmy zadowoleni. - Jakich opłat? Sąsiadka zamknęła oczy. - Dziękuję za to pytanie - powiedziałem. - Ja za nie przepraszam - odezwał się ktoś z tyłu. Otworzyłem odpowiedni slajd. Opłata za zarządzanie. Premia za wynik. Po godzinie przeszedłem do rekomendacji. - Proponuję zwiększyć tegoroczną składkę z dwustu do czterystu złotych. - Jestem za – odpowiedział od razu ojciec przy drzwiach. Kilka rąk natychmiast poszło w górę. - Jeszcze nie wyjaśniłem, dlaczego akurat czterysta – powiedziałem. - Ufamy panu. Miło. Nowa mama zamknęła notes. Podwyżka przeszła jednogłośnie. Pierwsze przelewy przyszły, zanim odłączyłem komputer. Na korytarzu nową rodzicielkę otoczyło już kilkoro rodziców. Ktoś podał jej numer telefonu. Ktoś objął ją ramieniem. Słyszałem, jak przeprasza: - Ja naprawdę nie wiedziałam. - Spokojnie - odpowiedziała jedna z kobiet. - Ja na pierwszym zebraniu zapytałam, czy nie bezpieczniej byłoby na lokacie. Nowa spojrzała na nią ze zrozumieniem. Po chwili rozmawiały już jak stare znajome. Schowałem ładowarkę. Integracja. Bez pizzy. Od początku wiedziałem, że ten wydatek nie jest konieczny. #FIRE #finanse #szkoła #rodzice

W związku z tym, że będę dziś testował nowe serwisy informatyczne na produkcji, między 18:30 a 19:30 będę obsługiwał jedną z naszych eksperymentalnych kas w sklepie przy #r22 osobiście. Jakby ktoś chciał wpaść zapraszam 🔵⚪️🔴 @wislakrakowsa 🔵⚪️🔴 Generalnie, celem testów jest udowodnienie że nowe rozwiązania działają szybciej niż pozostałe kasy - więc będziemy rywalizować z resztą obsługi która korzysta z Trabanta🤓 Polecam przyłączenie się do WisłaLife przed wpadnięciem i dodanie do portfela w telefonie https://t.co/s50hXcCjGw 🔥 PS. Na pewno coś popsułem programując te kasy 🤓 bo za łatwo poszło, ale sprawdzimy w praniu. #technologia #innowacje #uskp

The wind turbine scandal is starting, loans instead of real help for flood victims, and on top of that, blind implementation of the EU Green Deal. 🌪️ Paulina Hennig-Kloska in the Ministry of Climate and Environment is a series of compromises and a blow to the wallets of millions of Poles. Instead of cheap energy, we have (translated)

ERR 7d

Lionel Messi has become the new owner of the Spanish second division club Eldense, following the expansion of his investment portfolio, which also includes other football clubs. (translated)

Messist saab Hispaania esiliigaklubi omanik

Wybiło - 6 nuggetsów za ponad 21 zł. Kumacie? Ponad 21 zł za 6 kawałków zmielonego kurczaka. Czyli jakieś 3,50 zł od sztuki. Nie zestaw, nie obiad. Tylko kilka nuggetsów, za które trzeba wyciągnąć z portfela ponad dwie dyszki. Kiedyś 6 nuggetsów było dodatkiem do burgera i frytek. To tak wygląda fastfood który z założenia jest szybkim, tanim i śmieciowym żarciem? Najlepsze jest to, że za chwilę 20 zł za kilka nuggetsów będzie nam się wydawało normalną ceną, bo przecież „wszędzie jest drogo” i tak z roku na rok ceny są podnoszone. #fastfood #ceny #nuggets

Onet.pl 1w

From January 2027, Poles will be able to use a Personal Investment Account (OKI), which aims to simplify investing and avoid the Belka tax, but it will face various challenges related to building an optimal portfolio. (translated)

Jak klienci odnajdą się pod parasolem OKI? "To musi być intuicyjne"

The Polish Zloty is the foundation of our economic sovereignty and a shield protecting the wallets of Poles! 🇵🇱 The abolition of our own currency and the adoption of the euro is a straightforward path to enormous price increases and handing over control of our finances to EU bankers from Frankfurt and Berlin. (translated)

Co stałoby się z Bitcoinem, gdyby zniknęły liczby? Aby rozpocząć dyskusję: Czy cyfrowa waluta mogłaby istnieć bez ilości, sald, kodów i obliczeń? Bez liczb transakcje nie mogłyby określać, jaka kwota jest przekazywana — można by jedynie podać, ile chciałoby się przesłać w odpowiedzi na oficjalne żądanie. Cyfrowy portfel stałby się opowieścią: wysłałeś coś komuś, dostałeś coś od kogoś innego, ale nikt nie potrafiłby powiedzieć ile. Wyciąg z konta stałby się opowieścią, a audyt — bardzo długą dyskusją. #Bitcoin #Liczby #Kryptowaluty #Technologia #Dyskusja #Polish #MrNumberwise # 0046 #0050 #20260905

Jest jeden człowiek poza wszelkimi podejrzeniami. To jest poseł Krasulski. Na pytanie o jego portfel inwestycyjny nie tylko nie powie nic o kryptowalutach, ale wyjmie z kieszeni skajowy piterek wypełniony setkami z Waryńskim, bonami towarowymi PKO i markami ze wschodnich Niemiec. #polityka #inwestycje #niemcy

Volkswagen approved a transformation plan on Thursday that will eliminate another 50,000 jobs by 2035 and halve its model portfolio. The Supervisory Board of the Volkswagen Group unanimously approved the Executive Board's Future Plan 2030, which includes "change." (translated)