BETA nonprofit public democratic european moderated

Search

#rozsądek

Jan Pawlicki described the decisions of local authorities and directors to cancel classes in schools as an "absurd psychosis." He wrote that parents discussing on WhatsApp and most users of the portal he deemed increasingly foolish also succumbed to it. He claimed that teenagers were publishing macabre jokes, recording reels with the slogan "be afraid" and posing with scissors. He appealed to adults for reason and criticized them for focusing on smartphones instead of understanding how such actions operate. #psychoza #szkoła #rozsądek (translated)

Karolina Gałecka wrote that after the attacks on teachers and students in schools, many unverified information appeared online, which — as she pointed out — raised fear among students, parents, and teachers. She appealed for calm and for only using official communications from the authorities and the Polish Police. She informed that from the next day, in accordance with the order of Prime Minister Donald Tusk, there would be more police patrols in the areas around schools. She called for vigilance and not succumbing to disinformation, emphasizing that safety is a shared responsibility and that cooperation and common sense are the best responses to fear. #bezpieczeństwo #dezinformacja #edukacja (translated)

The author wrote that the Sejm has passed a law allowing the blocking of illegal content on the internet, which is expected to quickly reach the desk of K. Nawrocki. He expressed hope that this time common sense would prevail over political maneuvering and malice. #ustawa #internet #polityka #PL (translated)

Wojciech Machulski wrote that he confronted TVN24 with an article from the portal from 2013, which portrayed patrolling as a job not suitable for women and described this approach as "common sense." He demanded the disclosure of the text's author and asked whether Sławomir Mentzen hacked the portal to publish it there. https://t.co/WmYQp3xdfW #TVN24 #dyskryminacja #patrol (translated)

Do motłochu - wyborców pis. Sprawa kawalerki Karola Nawrockiego i Marty Nawrockiej z domu Smoleń. Czy słyszeliście o sprawie Pawła Bomby, zawodnika freak fightów, który odsiadywał wyrok za oszustwo związane z przejęciem mieszkania w Gdańsku? Incydent ten budzi skojarzenia z innymi podobnymi zdarzeniami, w tym z oszustwem Karola Nawrockiego, obecnego prezydenta RP. Paweł Bomba, znany również pod pseudonimem "Scarface", został prawomocnie skazany w styczniu 2023 roku na dwa lata pozbawienia wolności za oszustwo. Do zdarzenia doszło w 2017 roku w Gdańsku, gdzie Bomba wraz ze wspólnikiem nabył kawalerkę o powierzchni około 28 m² od osoby z niepełnosprawnością intelektualną. Nieruchomość wyceniono na 80 tys. zł, co stanowiło około jednej trzeciej jej wartości rynkowej. Sąd ustalił, że Bomba nie zapłacił nawet tej zaniżonej kwoty, wprowadzając pokrzywdzonego w błąd co do intencji wywiązania się z umowy. Bomba nie stawił się do odbycia kary, ale został zatrzymany 9 lutego 2023 roku. Wcześniej, w 2023 roku, syn Karola Nawrockiego, Daniel, przeprowadził z nim wywiad w zakładzie karnym, co wywołało dodatkowe kontrowersje medialne. Sprawa Bomby łączy się z szerszym kręgiem osób związanych ze środowiskiem sportów walki i przestępczością zorganizowaną. Patryk Masiak, znany jako "Wielki Buu", to zawodnik freak fightów i długoletni znajomy Karola Nawrockiego. Masiak został skazany za porwanie i odsiedział wyrok, a także był wiązany przez prokuraturę z gangiem sutenerów. W 2017 roku aresztowano go w związku z działalnością grupy przestępczej zajmującej się czerpaniem korzyści z prostytucji. Po ucieczce za granicę, w wrześniu 2025 roku zatrzymano go na lotnisku w Hamburgu tuż przed odlotem do Zjednoczonych Emiratów Arabskich, na podstawie Europejskiego Nakazu Aresztowania. Niemiecki sąd w listopadzie 2025 roku wyraził zgodę na jego ekstradycję do Polski, gdzie prokuratura w Lublinie prowadzi śledztwo w sprawie udziału w handlu narkotykami, kradzieżach samochodów i działalności w zorganizowanej grupie przestępczej. Zdjęcie Masiaka z Nawrockim stało się tematem dyskusji podczas kampanii prezydenckiej w 2025 roku. Kontrowersje wokół Karola Nawrockiego, ówczesnego radnego Gdańska i późniejszego prezesa IPN, wybuchły w maju 2025 roku podczas kampanii prezydenckiej. Nawrocki, kandydat popierany przez PiS, początkowo deklarował posiadanie tylko jednego mieszkania. Okazało się jednak, że w marcu 2017 roku wraz z żoną Martą nabył kawalerkę o powierzchni 28,5 m² w gdańskiej dzielnicy Siedlce od Jerzego Ż., schorowanego seniora. Transakcja opiewała na 120 tys. zł, a Nawrocki twierdził, że pomagał Ż. jako sąsiad i społecznik, przekazując mu środki na wykup lokalu komunalnego w 2011 roku (za 12 tys. zł, czyli 10% wartości). Według ustaleń medialnych dziennikarzy Onetu, umowa z 2012 roku zobowiązywała Nawrockich do opieki nad Ż., ale w rzeczywistości senior trafił w kwietniu 2024 roku do Domu Pomocy Społecznej w Gdańsku, gdzie koszty jego utrzymania ponosi miasto. Nawrocki uzyskał pełnomocnictwo od Ż., co pozwoliło mu w 2017 roku samodzielnie przeprowadzić transakcję sprzedaży (faktycznie sprzedając nieruchomość sam sobie). W sierpniu 2021 roku Nawrocki złożył oświadczenie o dożywotniej opiece nad Ż., nawet po jego śmierci, co budzi pytania o intencje. Prokuratura Rejonowa Gdańsk-Śródmieście wszczęła w czerwcu 2025 roku dochodzenie w sprawie podejrzenia oszustwa (art. 286 §1 kk), czyli doprowadzenia Ż. do niekorzystnego rozporządzenia mieniem w latach 2012-2017. W lipcu 2025 roku odmówiła wszczęcia śledztwa w siedmiu pobocznych wątkach, m. in. dotyczących działania na szkodę miasta Gdańska. Dochodzenie główne trwa, a Nawrocki, który wygrał wybory prezydenckie w 2025 roku, przekazał kawalerkę na cele charytatywne stowarzyszeniu z Gdyni w maju 2025 roku. Podobieństwa między sprawami. - Rok i miejsce: Wszystkie incydenty miały miejsce w 2017 roku w Gdańsku. - Sposób działania: W obu przypadkach (Bomba i Nawrocki) chodziło o przejęcie kawalerki od osoby w trudnej sytuacji (niepełnosprawność lub samotność i problemy zdrowotne), za zaniżoną cenę lub w zamian za obietnicę opieki. Bomba nie zapłacił, Nawrocki zapłacił, ale opieka nie została w pełni zrealizowana. - Powiązania: Bomba, Masiak i Nawrocki są związani ze środowiskam,i bokserskim i freak fightów. Masiak to znajomy Nawrockiego, a syn prezydenta przeprowadził wywiad z Bombą. - Notariusz: Transakcje odbywały się w podobnym okresie. - Wykup: W obu przypadkach nabywcy pomogli w wykupie lokalu komunalnego. Różnice. - Konsekwencje prawne: Bomba odsiedział wyrok, Masiak zatrzymany czeka na zarzuty. Nawrocki nie został skazany; sprawa jest w toku, ale jako prezydent cieszy się immunitetem. Sprawa Nawrockiego jest symbolem powiązań polityka ze środowiskiem przestępczym. Wiem bez wyroku, bo mam zdrowy rozsądek, oczy, uszy i myślę, w przeciwieństwie do wyborców pis, że Nawrocki to złodziej, oszust i naciągacz. #WeekendDlaMotłochu #Nawrocki #Oszustwo #Polityka

Kto w swoich programach robił politykę z ataków jakichś rozemocjonowanych wariatów na obywateli Ukrainy? Kto nie gryzł się w język przy wymienianiu nazw konkretnych partii politycznych? Kto podbijał swoimi wypowiedziami rządowy przekaz? Kto mówił o faszyzacji Polski, kto mówił, że Polska brunatnieje i kto porównywał sytuację w kraju do tego, co działo się w Niemczech w latach 30? Ci, którzy krzyczą, rozkręcają histerie, podbijają nastroje i robią politykę ze wszystkiego, dziś apelują o refleksję i rozsądek. Pozostaje życzyć wam tego samego. #Polska #polityka #Ukraina

Głosowanie nad odrzuceniem weta ws. ustawy o związkach partnerskich: Za --> 232 PRZECIW ---> 199 WSTRZYMAŁO SIĘ ---> 0 Tradycyjne wartości i zdrowy rozsądek wygrały. https://t.co/3xkzpi6H4A #Polska #ZwiązkiPartnerskie #WartościTradycyjne

❗️ POTRZEBNY, TRUDNY I NIESTETY PRZEGRANY BÓJ W SOFII... Od finału Ligi Narodów 2026 nie graliśmy tak trudnego meczu, więc przede wszystkim doceniam postawę drużyny prowadzonej przez Gianlorenzo Blenginiego. To była najlepsza Bułgaria od ćwierćfinału turnieju Mistrzostw Świata 2025. Tak, to był zespół na miarę wicemistrza świata, który umiał wykorzystać swoje atuty na tle kapitalnego rywala. Nikolov, Grozdanov, nieoceniony Bardarov czy tytaniczna praca Atanasova. Bułgaria jako całokształt wyglądała momentami znakomicie. Wpuścilimy ich dwa razy i dwa razy to wykorzystali. Na tym poziomie o dwa razy za dużo. Taka prawda. Mówił o tym Grbić, ale przede wszystkim nasi zawodnicy, co podoba mi się najbardziej. To za poważny rywal, by dawać mu tyle szans. Nagły brak prawego skrzydła, nagle jesteśmy bez bloku i wybloku, nagle Bardarov grający na poziomie najlepszych na świecie. Dopuściliśmy rywala do tego "nagle", a on sobie to wziąć. I tu kamyczek do ogródka naszej reprezentacji przed wejściem w fazę pucharową turnieju. Mieliśmy 1-0 i 15:10. Mieliśmy 1-1 i 14:10. Nasz obowiązek tę przewagę szanować. Zwłaszcza na tle takiego rywala. Brakowało nam Wilfredo Leona i to dało się odczuć, zwłaszcza z pola serwisowego. Całe szczęście Grbić zachował zdrowy rozsądek. Jak stłuk wczoraj kolano, to nie było sensu szukania w nim pomocy - będzie do dyspozycji od soboty. Nie poradził sobie Sasak. Niektóre ataki były już w porządku, ale trzy razy uderzył w ciemno, dostał czapy i zjechał do bazy. Powrót Bołądzia uspokoił nasze prawe skrzydło. Finalnie Bartłomiej Bołądź nie zagrał wcale tak źle. Poza tym fragmentem drugiego seta, dawał sobie radę. Źle za to moim zdaniem wyglądał Kuba Popiwczak, sporo było niedokładności w tych prostych sytuacjach po jego stronie. Po tej najważniejszej, pod koniec drugiego seta, Grbić już zareagował i zdziwiłem się, że mimo wszystko Popiwczak został na drugą część meczu. Semeniuk bardzo dobrze, mało mi było Tomka Fornala, ale on radzi sobie w roli uzupełnienia Semeniuka czy Leona, ta formacja jest gotowa. Podobał mi się również Lemański, ale słabo wypadł Jakubiszak. Mimo wszystko dobrze, że został do końca tego meczu. Dobre przetarcie. No trudno. Kiedyś musieliśmy przegrać, dobrze ze dzisiaj. Idealny moment na ostrzeżenie przed fazą finałową turnieju Mistrzostw Europy - nikt na złotej tacy złota nie da, a Bułgaria rośnie i w ewentualnym ćwierćfinale z gospodarzem, naszą rolą jest ten money time zamienić na swoją stronę. Bo pomimo tak wielu niedociągnięć, skończyło się tie breakiem na przewagi. Trust the process. "We lost the battle, but not the war". 🫡 #gangłysego #siatkówka #sport #MistrzostwaEuropy

Ze szczytu G20: delegacja USA 🇺🇸 podczas spotkania ministrów energii oficjalnie ogłosiła wycofanie się z krajowych limitów emisji CO₂ . Nadciąga kryzys, więc wraca zdrowy rozsądek, czyli odejście od eko-ideologicznej szarlatanerii! Czas na Polskę! #G20 #EmisjeCO2 #Energia #USA #PL

r00t🇪🇺 Sep 9

Od pewnego czasu obserwuję sposób, w jaki pan Bogucki i otoczenie Karola Nawrockiego opisują urząd Prezydenta RP, i mam z tym coraz większy problem - nie polityczny, lecz ustrojowy. Z kolejnych wypowiedzi zaczyna bowiem wyłaniać się obraz Prezydenta jako organu stojącego ponad Sejmem, ponad rządem, kontrolującego decyzje innych organów i posiadającego szczególne prawo do rozstrzygania, co w państwie jest właściwe, a co nie. Tylko że takiego Prezydenta polska Konstytucja nie zna. Polska nie jest republiką prezydencką. Prezydent nie jest polskim odpowiednikiem prezydenta USA. Nie kieruje rządem, nie prowadzi polityki wewnętrznej państwa, nie jest zwierzchnikiem Sejmu i nie jest organem nadrzędnej kontroli konstytucyjnej nad pozostałymi władzami. Konstytucja bardzo dokładnie określa jego pozycję. Art. 126 ust. 1 stanowi, że "Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej jest najwyższym przedstawicielem Rzeczypospolitej Polskiej i gwarantem ciągłości władzy państwowej". To bardzo ważny urząd. Tyle że "najwyższy przedstawiciel Rzeczypospolitej" nie oznacza "najwyższa władza w Rzeczypospolitej" a właśnie moim zdaniem, to próbuje się wmówić obywatelom. Dalej mamy art. 126 ust. 2, tak często ostatnio przywoływany: Prezydent "czuwa nad przestrzeganiem Konstytucji". I właśnie tutaj zaczyna się problem. Ten fragment jest przedstawiany opinii publicznej niemal jak generalne pełnomocnictwo- Prezydent jest strażnikiem Konstytucji, więc może kontrolować działania innych organów, badać ich decyzje, odmawiać wykonania określonych czynności albo tworzyć własne procedury weryfikacyjne. Tyle że wystarczy przeczytać jeden ustęp dalej. Art. 126 ust. 3 stanowi: "Prezydent Rzeczypospolitej wykonuje swoje zadania w zakresie i na zasadach określonych w Konstytucji i ustawach". A więc nawet wykonywanie funkcji owego "strażnika Konstytucji" odbywa się w granicach konkretnych kompetencji. Do tego dochodzi art. 7: "Organy władzy publicznej działają na podstawie i w granicach prawa". To jest zasada legalizmu. Organ państwa nie może działać według zasady: "Konstytucja mi tego nie zabrania, więc mogę". Musi istnieć podstawa prawna jego działania. I właśnie dlatego coraz częściej zwracam uwagę na pewien sposób argumentowania. Najpierw bierze się kilka słów z Konstytucji, najlepiej takich, które brzmią poważnie: ulubiony zwrot pana Boguckiego - "strażnik Konstytucji", "najwyższy przedstawiciel", "bezpieczeństwo państwa". Następnie otacza się je prawniczym językiem i na tej podstawie próbuje się stworzyć wrażenie, że Prezydent posiada kompetencję znacznie szerszą niż ta, którą rzeczywiście przyznaje mu Konstytucja. Sprawa Macieja Berka jest tylko jednym z bardzo czytelnych przykładów. Sejm wybiera sędziego Trybunału Konstytucyjnego. Tak stanowi art. 194 ust. 1. A mimo to słyszymy, że Kancelaria Prezydenta prowadzi jakąś własną "analizę", czy osoba wybrana przez Sejm spełnia odpowiednie kryteria. I natychmiast pojawia się argument: Prezydent przecież "czuwa nad przestrzeganiem Konstytucji". Nie, tak nie działa system kompetencji organów państwa. Z zadania ustrojowego nie można dowolnie wyprowadzać nowych uprawnień. Jeżeli Prezydent ma ponownie kontrolować wybór dokonany przez Sejm, proszę wskazać podstawę prawną tej kompetencji. Nie jakieś hasło albo metaforę, nie "zdrowy rozsądek", tylko przepis. Podobnie wygląda relacja Prezydent–rząd. Art. 146 ust. 1 stanowi: "Rada Ministrów prowadzi politykę wewnętrzną i zagraniczną Rzeczypospolitej Polskiej". Art. 146 ust. 2 dodatkowo ustanawia domniemanie kompetencji na rzecz Rady Ministrów w sprawach polityki państwa niezastrzeżonych dla innych organów. Art. 148 stanowi natomiast, że Prezes Rady Ministrów reprezentuje Radę Ministrów, kieruje jej pracami i zapewnia wykonywanie jej polityki. Ja tego nie wymyśliłem,to jest konstrukcja naszego ustroju. #konstytucja #prawo #Polska

chrzanik Sep 5

Gawryluk u Stanowskiego odpowiada na krytykę za występ u prezydenta Nawrockiego: „Jak prezydent zaprasza to się idzie. Jest to zaszczyt, czy zapraszał mnie Kwaśniewski czy Komorowski. Część nie lubi Nawrockiego to trzeba mu dokopać…” I tak właśnie jest, ta plemienna wojna przysłania ludziom zwyczajny zdrowy rozsądek. Nie jesteś z nami? Jesteś przeciwko nam. #Polityka #Debata #Krytyka

Pomysły są, ale strach je publiczbie wyrazić. W Polsce bowiem ludzie chcą żyć długo, pracować krótko i jednocześnie mieć wysokie zarobki/emerytury. Populizm rządzi, a nie rozsądek. #Polska #populizm #praca

John Bingham Jul 28

Przepowiadałem to kilka dni temu. Wielkie dzięki i szacunek dla Pani Premier @BeataSzydlo za mądrość, rozsądek i spokój w tych czasach szaleństwa. #polityka #mądrość #szacunek

Paweł przez 13 lat był cenionym i nagradzanym policjantem operacyjnym. Służył w wydziale Poszukiwań i Identyfikacji Osób, czyli był tzw. Łowcą Głów, namierzał i zatrzymywał bandziorów ukrywających się przed wymiarem sprawiedliwości. Pawła pomówił bandyta Miłosz S. – lokalny diler narkotykowy, wcześniej wielokrotnie zamieszany w sprawy kryminalne, któremu prokurator dał wiarę. Komendant Wojewódzki Policji w Poznaniu nie czekając na zbadanie sprawy przez prokuraturę, a potem na ocenie sprawy przez sąd, wyrzucił go z policji. Ostatecznie Paweł został oczyszczony przez sąd z zarzutów. Sąd Okręgowy w Poznaniu, uniewinniając Pawła, skrytykował prokuraturę za oparcie oskarżenia na niewiarygodnych i tendencyjnych słowach przestępcy, który wielokrotnie zmieniał swoją wersję. Czy to rozwiązało sprawę i przywrócono dobrego policjanta do służby? Oczywiście, że nie! Policja odmawia mu powrotu do służby, zasłaniając się kwestiami administracyjnymi i procedurami. Paweł został zwolniony na podstawie przepisów, które mówią, że policjant musi mieć nienaganną opinię. Dla Policji samo postawienie zarzutów oznaczało, że policjant stracił taką opinię. Oczyszczenie go z zarzutów nie przywróciło mu "nieposzlakowanej opinii", bo przecież był oskarżony, fałszywie, ale jednak był! Totalny bubel, za który odpowiadają rządzący, którzy do dziś nie zmienili tego wadliwego systemu, należy zrobić reformę ustawy o policji. Czy komendant musiał zwolnić Pawła ze służby? Nie. Mógł go zawiesić i poczekać na wyrok. Komendant podjął jednak surową, uznaniową decyzję i postanowił usunąć go ze służby natychmiast. Co teraz? Paweł bardzo mocno chce wrócić do Policji i dalej łapać bandytów. Walczy o to z całych sił. Wszystko teraz zależy od Komendanta Głównego Policji gen. Marka Boronia, który ma podjąć ostateczną decyzję. Teraz najlepsze, mimo, że sąd nie zostawił suchej nitki na wiarygodności bandyty oskarżającego Pawła, to prokuratora, nie zgodziła się z wyrokiem uniewinniającym i zaskarżyła go do Sądu Najwyższego.. Panie prokuratorze generalny Żurek, raz już pan nakazał prokuraturze wycofanie apelacji wobec pewnego aktora, który obrażał funkcjonariusza Straży Granicznej. Czy może pan to zrobić i w tym wypadku? My wiemy, że Paweł nie jest znanym aktorem czy innym celebrytą, ale to naprawdę dobry i oddany służbie policjant. KGP napisała nam w mailu, że "dla sprawy istotny jest także fakt złożenia od tego wyroku przez prokuratora Prokuratury Okręgowej w Poznaniu kasacji do Sądu Najwyższego." Nie jest to żaden istotny fakt, z punktu widzenia prawa karnego wyrok Sądu Okręgowego w Poznaniu jest prawomocny i obowiązujący od momentu jego ogłoszenia. Sam fakt złożenia kasacji przez prokuratora tego nie zmienia! Panie gen. Boroń, apelujemy o rozsądek przy podejmowaniu decyzji dotyczącej dalszej kariery Pawła w Policji. Dla Pana to może "tylko" jeden z kilkuset funkcjonariuszy, ale dla niego praca w policji jest czymś wyjątkowym. Będziemy do sprawy wracać. Zdjęcie: Łowcy Głów w akcji / Policja #policja #reforma #sprawiedliwość

ADAM Jul 22

Kolejny ważny fragment z książki <Skąd się wziął Karol Nawrocki> - wydawnictwo @WydBialyKruk : „Pewny nie byłem, ale wierzyłem w zdrowy rozsądek marszałka Szymona Hołowni. Nie wyobrażałem sobie, żeby do zaprzysiężenia ostatecznie nie doszło, szczególnie znając atmosferę w Polsce. Przecież gdyby w jakiś sposób zablokowali moje zaprzysiężenie, to byłoby to jednoznaczne z wybuchem ogromnych zamieszek. Nie chcę używać określenia <wojna domowa>, ale ludzie wyszliby na ulice, doszłoby do protestów we wszystkich polskich miastach i nie daj Boże, mogłaby się pojawić przemoc - tym bardziej, że doskonale zdaję sobie sprawę z bezwzględności oraz brutalności Donalda Tuska oraz jego zaplecza. Dlatego oczywiście brałem pod uwagę różne próby politycznego nacisku czy destabilizacji państwa przez nich, ale jednocześnie wiedziałem, że społeczny entuzjazm, który towarzyszył tej kampanii i mojemu zwycięstwu, był zbyt duży. Było też zbyt wiele środowisk, które z całą pewnością nie odpuściłyby takiej sytuacji. Miałem pełną świadomość, jak wyglądałaby Polska, gdyby próbowano zablokować zaprzysiężenie. I właśnie dlatego, mimo wszystkich różnic między mną a marszałkiem Hołownią, wierzyłem w jego zdrowy rozsądek. Miałem przekonanie, że jest to człowiek, który - nie ze strachu, ale właśnie z rozsądku i z pewnej historycznej wyobraźni - nie zdecyduje się uczestniczyć w takim scenariuszu. Uczestnictwo w takim scenariuszu byłoby, moim zdaniem, nie do zaakceptowania dla niego samego. To nie jest człowiek, który chciałby przejść do polskiej historii jako ten, który zdecydował się na zamach stanu”. #Polska #polityka #protesty

Marszałek Czarzasty twierdzi, że w Polsce trwa „polowanie na Ukraińców”, a odpowiedzialnością próbuje obarczać m. in. Prezydenta Karola Nawrockiego oraz polityków prawicy. Myślę, że dobrze byłoby, gdyby pan marszałek Czarzasty zapolował na zdrowy rozsądek, polskie interesy i polską rację stanu, zamiast opowiadać takie głupoty. To próba wyjścia przez koalicję z trudnej sytuacji. Rządzący nie potrafili jednoznacznie określić swojego stanowiska w sprawie odebrania Orderu Orła Białego prezydentowi Zełenskiemu, chociaż popiera to trzy czwarte Polaków. Teraz próbują więc odwrócić uwagę Polaków, wskazując na incydenty, które są oczywiście skandaliczne i które wszyscy powinniśmy potępiać. Jeżeli dotyczy to obywateli Ukrainy, którzy mieszkają w Polsce, pracują i normalnie funkcjonują, a tym bardziej dzieci, takie zachowania są skandaliczne. Powinny być wypalane gorącym żelazem. Natomiast próba obciążania za te incydenty Prezydenta RP czy politycznych oponentów oraz używanie określenia „polowanie na Ukraińców” jest skrajnie nieodpowiedzialne. Czy dziwi mnie to w przypadku marszałka Czarzastego? W ogóle mnie to nie dziwi. #Polska #Ukraina #Polityka

@PiotrIkonowicz1: "Wątpliwości dotyczące udziału Romana Giertycha w sprawie Polnordu czy prania pieniędzy nigdy nie zostały rozstrzygnięte przez sąd, ponieważ śledztwo umorzono. Na zdrowy rozsądek, gdyby Giertych był przekonany o swojej niewinności, mógłby oczekiwać doprowadzenia sprawy do końca i oczyszczenia swojego nazwiska wyrokiem sądu. Stało się inaczej. W efekcie nie dowiemy się, czy zarzuty były zasadne. Można odnieść wrażenie, że władzy zależało przede wszystkim na wysłaniu innego sygnału: osoby z najbliższego otoczenia premiera Donalda Tuska są nietykalne, a każdy, kto uderzy we władzę, musi liczyć się z konsekwencjami". @krytyka @ikonowicz2018 Link do klasyka o Romananie Giertychu i aferze Polnordu: https://t.co/f3hhGNHPKM #Polska #Giertych #afery

Polacy wybrali Prezydenta Nawrockiego i ustrzegli Polskę przed katastrofą! Polska obudziła się w czasie wyborów prezydenckich. Patrząc logicznie na to, w jakiej sytuacji startowaliśmy i w jakiej sytuacji startował Prezydent Nawrocki, to tak na zdrowy rozsądek nie miał prawa wygrać tych wyborów. Prawo i Sprawiedliwość nie miało pieniędzy. Była przewaga medialna, wsparcie z zagranicy, moim zdaniem również nielegalne finansowanie kampanii konkurenta. Myślę, że do tego trzeba będzie wrócić wtedy, kiedy będzie można naprawdę sprawiedliwie te sprawy osądzić. A Polacy się obudzili. Polacy wybrali swojego Prezydenta i ustrzegli Polskę przed katastrofą. Mówię to zupełnie odpowiedzialnie. Więc ja wierzę, że Polska, można powiedzieć, przebudziła się już raz. I wierzę głęboko, że przebudzi się w roku 2027 po to, żeby wybrać rząd, który będzie współpracował z Prezydentem. Który nie będzie tylko walczył z Prezydentem, na czym koncentruje się dzisiaj gabinet Donalda Tuska, tylko będzie chciał współpracować i realizować polski interes z głową państwa, z Prezydentem, który ma swoją kadencję do 2030 r. #Polska #Wybory2023 #Prezydent

Daniel Pers Jul 15

PJK właśnie ogłosił prawicowy pakt senacki wspólnie z Markiem Wochem. Nieironicznie zapytam - czy konferencja prasowa z kandydatem na prezydenta, który uzyskał 0.09% w wyborach to miał być temat zastępczy na pożar na linii Czarnek-zdrowy rozsądek? Bo na samym wstępie Prezes PiS napomniał, że nie ustalono formuły startu - czyli właściwie nie wiadomo na co z góry zgodził się Marek Woch... #Polska #Polityka #Wybory

ALARM DLA POLSKI! Bracia Kamraci – przebierańcy w mundurach to już nie żart! Uwaga, rodacy! Co tu się dzieje? Coraz więcej mężczyzn w mundurach, których nikt nie powołał, paraduje po Polsce i udaje wojsko. „Bracia Kamraci” i im podobni przebierańcy – skąd oni się biorą i z czego się utrzymują? Głównie z Waszych zrzutek. Z pieniędzy zwykłych pracujących ludzi. Czy ktoś sprawdził, co tak naprawdę robią te organizacje? Na co idą pieniądze? Jakie mają powiązania i plany? Bo one mnożą się w całym kraju w błyskawicznym tempie. To już nie pojedyncze przypadki – to trend. Polska nie potrzebuje prywatnych armii w przebraniu. Potrzebujemy spokoju, prawa i porządku, a nie samozwańczych „obrońców”, którzy rosną w siłę na naszych składkach. Czas zadać głośno pytania: Kto za tym naprawdę stoi? Na co dokładnie idą pieniądze z zrzutek? Dlaczego państwo na to pozwala? Nie dajmy się zwodzić pięknymi hasłami. Przejrzystość i zdrowy rozsądek ponad wszystko. Ktoś z Was wpłaca na takie akcje? Warto się zastanowić dwa razy. - Jacek Fogiel #Polska #Bezpieczeństwo #Transparentność