BETA nonprofit public democratic european moderated

Search

#zapytał

Jako że jestem ruskim trollem z 4 obserwującymi zostałem zablokowany przez @KPisarska w wątku o znalezieniu telefonu. Jako że absolutnie mnie nie obchodzi KTO a proces technologiczny parę uwag: ~ telefon nie może mieć odblokowywania (bo wymaga wtedy złamania) ~ telefon nie był wpięty w żadną sieć rodzicielską (nadzór - dopiero co korzystałem z tej opcji gdy moja pociecha zgubiła - genialna sprawa) ~ telefon nie miał pin do SIM lub nigdy się nie rozładował ~ lombard przyjął urzadzenie bez papierów (!) ~ przyjął i nie wyczyścił choć był odblokowany (RODO powoduje że dla sprzedawcy to katastrofa, pomijając paserstwo) ~ pomijam zastrzeżenia poboczne. Proszę aby ktoś bez bana #zapytał p. Prof jaki to dokładnie model urządzenia. Sprawdzimy czy ma w ogóle techniczne możliwości aby scenariusz był wykonalny. #technologia #bezpieczeństwo #telefony

2026, a Meissner dalej pisze o sobie "analityk MIL, IT, SCI" i że można mu postawić kawkę. Dramat. 1. Pan Meissner najwyraźniej planuje żyć już bardzo krótko, ponieważ następca ISS jest planowany na lata 30/31. Obecnie faworytem jest firma Vast, która już za parę miesięcy wystrzeli pierwszą prywatną stację kosmiczną Haven-1. Haven-2, w 2031, ma być większa* od ISS. 2. Podbojem kosmosu zajmą się "może wnuki". Najwyraźniej nasz analityk przegapił aktualnie realizowane plany NASA, które zakładają w najbliższych 6-8 latach ponad 70 lądowań na Księżycu. Całkiem niezły podbój kosmosu jak na moje. 3. "NASA nie jest zainteresowana współpracą z ESA" Bzdura, po prostu NASA wycofała się (i bardzo dobrze) z idiotycznego pomysłu stacji Gateway. 4. "oficjalnym programem NASA są małe stacje orbitalne". Kolejna bzdura, do niedawna ten program nie miał nawet finansowania, dopiero teraz trwają prace nad dorzuceniem kasy. Oficjalnym programem NASA jest program IGNITION, czyli seria misji, których finalnym celem jest budowa stałej, zamieszkałej bazy Księżycowej. "chodzi tylko o powtórzenie wypraw Apollo" Dosłownie najgłupsze kłamstwo jakie można napisać. Cele NASA są DOKŁADNIE odwrotne, wprost mówią o tym, że celem NIE JEST POWTÓRZENIE programu Apollo, a załogowa obecność na Księżycu. "dopóki nie powstanie stała i tania platforma transportowa". Ciekaw czy nasz analityk słyszał kiedyś o Falcon 9 i Dragon 2. ESA może zrobić dokładnie gówno bez Amerykanów, żadna europejska rakieta nie jest certyfikowana do wynoszenia kosmonautów, a Europa nie posiada załogowych statków kosmicznych. Całe szczęście w ESA nie pracują idioci jak nasz milusiński i normalnie pracują razem z NASA. Najwyraźniej Pan Meissner przegapił, że włoski astronauta poleci w misji Artemis III. "stacja orbitalna do rozmiarów kompleksu orbitalnego" Zapytałbym o co tu chodzi, ale nie chodzi o nic. MM sobie to po prostu wymyślił. Takich to mamy "analityków", zapraszanych do mediów i głaskanych przed kolegów "z branży". #Kosmos #NASA #ESA

Ponieważ analfabeci i prowokatorzy twierdzą, że : "Polska ma jednego wroga !" Dlatego chciałam zapytać, wszystkie zakute łby : Skoro Polska ma "jednego wroga" to dlaczego ja od 10 lat muszę odpierać ataki z 4 stron 🤔❓❓❓ Praca u Podstaw czyli jak merytorycznie zgasić antypolską świeczkę ❗️❗️❗️ prof. Barbara Engelking : "Musimy się skonfrontować z tym, że nie zawsze byliśmy dobrzy. Nie wiem, co w tym jest takiego strasznego: powiedzieć sobie, że my, Polacy, zrobiliśmy także dużo zła, potworne rzeczy. To jest oczywista sprawa, a my nie potrafimy do niej podejść spokojnie. Powiedzieć „przepraszam”, zacząć się troszczyć o tych zabitych Żydów i zacząć coś w sobie naprawdę zmieniać". Pani od historii i jedno powiatowe miasto...Olkusz ⬇️ Ocalony z Holokaustu Śp. dr Marian Auerhahn o likwidacji getta w Olkuszu : "Policjanci żydowscy, którzy na akcję tę przyjechali specjalnie z Będzina i Sosnowca, znęcali się w niemożliwy sposób nad ludźmi bijąc i kopiąc ich nogami. Jeden z nich szczególnie pod tym względem wyróżniał się swoją brutalnością. Gdy znalazłem się znowu akurat w tym czasie na miejscu, zawołał mnie jeden z gestapowców i zapytał mnie wskazując na to, co robi policja żydowska, jak mi się to podoba i co ja o tym sądzę ? Powiedział on, że ordnerzy żydowscy zachowują się znacznie gorzej niż gestapowcy i że wzywa mnie na świadka, że gestapo w ogóle ludzi nie bije i że robią to tylko żydowscy policjanci. Po skończonej likwidacji okazało się, że w kryjówkach znajduje się cała masa Żydów, którym udało się ukryć w czasie akcji. Kryjówki zazwyczaj były z góry przez ludzi przygotowane tak dobrze, że odkrycie ich przez Niemców było niemożliwe. Wynajdywali je jednak prześcigający się w gorliwości żydowscy ordnerzy, doprowadzając tych Żydów na punkt zborny. A ludzi ukrywających się za karę nie poddawano selekcji i dołączano automatycznie do transportu oświęcimskiego". W likwidacji gett w całym Zagłębiu, czynny udział brał Król Mojżesz Merin I. Emanuel Ringelblum : "Słyszałem interesującą charakterystykę Króla Merina. Przed wojną zjechał na psy. W polityce lawirował między jedną partią a drugą. Grywał w karty i przegrał dużo pieniędzy, rozwiódł się z żoną. Zaczął się rehabilitować przed wojną. Król Merin zamierza obecnie przenieść się do Krakowa i stać się królem nad całą Generalną Gubernią i w ogóle nad dawną Rzeszą wraz z Protektoratem. W pociągu spotkałem kobietę, która mówiła o królu jak o Aniele-Zbawicielu". Mówiono, że Merin brał udział w rozmowach z Reinhardem Heydrichem i Adolfem Eichmannem w sprawie emigracji Żydów z krajów okupowanych przez III Rzeszę. Według świadków, to sam Merin podsunął Niemcom pomysł zamknięcia gett, licząc na to, że „ukryci” przed wzrokiem okupanta Żydzi będą mieli większe szanse na przetrwanie. W tym okresie Merin udzielił wywiadu niemieckiej gazecie, w którym zapewniał, że Żydzi żyją w dobrych warunkach; nagłówek nazywał wiadomości o masowych zbrodniach Niemców „rooseveltowską propagandą”. A oto jak "Anioła-Zbawiciela" scharakteryzował Śp. Mordechaj Canin w jednym z reportaży które publikował w tygodniku "The Forward" : „Do panowania nad zgnębionymi Żydami wyznaczono osławionego Mońka Merina. Jego rękami Niemcy zaczęli zagładę Żydów. On był tym, który dostarczał Niemcom »wyselekcjonowane transporty« Żydów do Oświęcimia. Najpierw biedaków, bezrobotnych, potem sieroty, wdowy, chorych ze szpitala, Żydów z innych gmin. Germański moloch żądał coraz więcej ofiar i Merin dostarczał tysiąc, dwa tysiące, dziesięć tysięcy z Sosnowca, z Będzina, z Chorzowa, z Katowic. Piece w Oświęcimiu szeroko otwierały drzwi dla Żydów, a Moniek Merin dostarczał pełne pociągi ludzi”. I na koniec jeszcze jedna historia z Olkusza...żeby każdy w Polsce wiedział, że Siłaczka jest sprawiedliwa i czysta jak Dziewica Orleańska ⬇️ Jakub Landsman aka Zygmunt Kiedrowski. Tłumacz "SS" i "Kripo" w Olkuszu. Ocalił wielu Polaków, przekręcając na ich korzyść zeznania. Po ucieczce do Krakowa pracował dla Oddziału II ZWZ. Zdekonspirowany, dostał od Gestapo, propozycję : "Jakubie...wystarczą dwa nazwiska...i za pięć minut będziesz wolnym człowiekiem". Jakub nie zastanawiał się nawet chwili i odpowiedział : "Polacy giną to ja też zginę !". Wieczna Chwała Bohaterom ! Źródło : Żydowski Instytut Historyczny w Warszawie. Relacje indywidualne, sygn. 301/3321, relacja b. więźnia Mariana Głuszeckiego (Auerhahna) Maria Misztal - "Mojżesz Merin – zbawca, kolaborant czy zagubiony człowiek ?", „Studia Judaica”. Koledzy z @ipngovpl na pewno już po kolacji. A ja dopiero kończę zajęcia. Ten nasz kraj to czysta PATOLOGIA...jedna wiejska nauczycielka, tyra za wszystkie instytucje państwowe. Dobranoc https://t.co/uYX0ELCMFj #Polska #Holokaust #Historia

rzep 7d

Pan Szymon kolejny raz nazwał mnie politycznym trollem i zapytał, czy mam "zapłacone", ponieważ zwróciłem uwagę na manipulacje w jego wpisie. Problem polega na tym, że Pan Szymon albo nie przeczytał artykułu jego redakcyjnego kolegi, gdzie znajdzie odpowiedzi na swoje pytania, albo świadomie nakręca narrację, by ta uderzała w obecny, a nie poprzedni rząd (za którego ta sprawa miała miejsce). Więc Panie Szymonie, nie każdy kto się z Panem nie zgadza, jest politycznym trollem działającym na zlecenie. I proszę nie oceniać innych swoją miarą, bo to nie ja pracuje w redakcji, która przyjmowała środki z Funduszu Sprawiedliwości. #Polityka #Manipulacja #DebataPubliczna

Moje pierwsze chwile w celi na Białołęce. Był późny wieczór, gdy 9 czerwca przywieźli mnie z aresztu w Grójcu, w którym nie było ani celi przejściowej ani wolnych miejsc. "Świeżak na Białą!"- usłyszałem. Żadnych ubrań nie dali. Tylko zrobili zdjęcie. - Można się uśmiechnąć? - Można. Na więziennej focie jestem uśmiechnięty od ucha do ucha i wyglądam jak regularny wariat. - Ubrania dostaniesz w Białołęce. Na "Białej" było już za późno na rozmowę z wychowawcą i psychologiem. I na wizytę w magazynie, więc w t-shircie i krótkich spodniach chodziłem tydzień. Ubrania dostałem, gdy przyszedł adwokat. Regulamin wymaga, aby podczas spotkania z obrońcą osadzony miał długie spodnie. Wrzucili mnie od razu do celi jak worek kartofli, bez żadnego przygotowania. Więzienny regulamin dostałem do ręki dwa tygodnie później, ale miałem go przestrzegać już od pierwszej minuty. Było to spore wyzwanie. Wszedłem do celi. Trzech osadzonych. Dwóch siedzi na pryczach i na mnie patrzy zaciekawionych, trzeci śpi. Pierwsze pytanie: - Za co cię posadzili? - I tak mi nie uwierzycie. Ponoć chciałem zabić komendanta policji. - Następny kiler! Ten tu, który śpi, zabił dwie osoby. Trzecia jest w ciężkim stanie i raczej nie przeżyje. Zdrętwiałem. Spojrzałem z obawą na śpiącego na dolnej pryczy Turka. To był Bajram, kierowca taksówki - w koszmarnym wypadku w Zielonce, do którego się przyczynił, zginęły trzy osoby. Ale o tym powiedzieli mi trochę później. Bajram okazał się fantastycznym kompanem. Dał mi skarpetki, abym nie chodził po celi na bosaka. Nigdy mu tego nie zapomnę. - Pokaż kwity. - Dajcie chwilę. Niech ochłonę. Dwóch młodych ludzi. Już po minucie wiedziałem, że będzie dobrze. 25-letni Paweł został złapany za kilkadziesiąt gram konopii i od razu dostał trzy miesiące aresztu. Drugi mój kompan z celi, trzydziestokilkulatek Fabian, miał do odsiedzenia 14 dni, bo był bezrobotny i od czterech miesięcy nie płacił alimentów. Tacy groźni przestępcy jak ja. Obaj pierwszy raz w puszce. Nalali mi do plastikowego kubka ciepłej wody. Marzyłem o łyku kawy lub herbaty. Rozejrzałem się po celi. Ta woda to było wszystko co mieli. Nie mieli absolutnie nic. Wysłuchali mojej historii i z niedowierzaniem kręcili głowami. Dwa dni później zdziwili się jeszcze bardziej, gdy zakwalifikowano mnie jako więźnia niebezpiecznego i skuwano kajdankami z tyłu przy zejściu na spacerniak lub wizycie w łaźni. Na szczęście przed wejściem pod prysznic byłem rozkuwany, więc mogłem się normalnie umyć. ;-) Dziwili się nawet recydywiści. "Enka" (niebezpieczny) trafia się bardzo rzadko. "Enką" był na przykład legendarny Misiek z Nadarzyna. - Kto to jest? - słyszałem pytania na korytarzu za moimi plecami. Gdy zapytałem wychowawcę o co chodzi o dlaczego jestem tak traktowany, padła odpowiedź, że to decyzja kierownika ds. bezpieczeństwa i nie miał na nią wpływu. Niemal zawsze jako niebezpiecznego eskortowało mnie dwóch strażników. Już po pierwszej nocy obudziłem się pogryziony mocno przez pluskwy. - Nie rozdrapuj, bo będzie gorzej. Masz, posmaruj - usłyszałem. - Co to? - Krem do golenia. Pomaga. Na twoim koju leżał Eryk. Był strasznie pogryziony. Wyglądał jakby miał ospę. 14 dni pisał dzień w dzień kartkę, że chce do lekarza. Bo tak mu kazali. Piętnastego dnia wpadli do naszej celi ludzie z Helsińskiej Fundacji Praw Człowieka i zabrali Eryka do lekarza i innej celi. Ale pluskwy zostały. Nic na to nie poradzisz. Musisz się przyzwyczaić. Starałem się przyzwyczaić do pluskiew, ale było trudno. Po tygodniu uwolnił nas od nich mój adwokat @Pawelski_Luk. Narobił takiego rabanu, że nasza celę zamknięto i poddano dezynfekcji. A nas przeniesiono z siedemnastki do dziesiątki, dawnej celi "korytarzowych", czyli więźniów funkcyjnych. Były w niej prawdziwe materace. I to nowe. Luksus. My zamiast materacy mieliśmy trzy poduszki, w których były pocięte koce. #więzienie #osadzeni #życiewceli

I asked KO directly if they handed over missiles for the "Patriots" to Ukraine. I heard an answer that says a lot: "I don't know" 👇 (translated)

Początkowo myślałem, że to, co mnie spotkało, ten mail wysłany z fejkowego konta, udającego moje, w którym ktoś grozi śmiercią komendantowi policji w Piasecznie to dzieło pojedynczego szaleńca. Niestety, chyba było inaczej. Nawet jeśli to był szaleniec, wszystko wskazuje na to, że nie działał sam. No chyba, że miał jakieś nieprawdopodobne szczęście. Fejkowe konto na @ProtonPrivacy [email protected] założono 6 czerwca br., o godzinie 16.01. Pierwszy mail z pogróżkami wysłano z niego o godzinie 16.15, drugi o godzinie 16.17. cała operacja zajęła więc 16 minut. O godzinie 18.10 zatrzymała mnie policja. Najprawdopodobniej nie mam na ten czas alibi. Nie wiem, przecież nie mam w głowie komputera i nie pamiętam co robiłem między 16.01 a 16.17. Wiem tylko, że jechałem samochodem. Ktoś mnie śledził? Gdybym na przykład w tym czasie robił zakupy w "Żabce" pod bacznym okiem kamer, wiadomo byłoby, że to nie ja wysłałem maila. Zapytałem prokuratora, jak mogłem jechać samochodem i jednocześnie zakładać konto na @ProtonVPN i wysyłać maile? Prokurator odpowiedział, że się zatrzymywałem, co jest podejrzane. W Piasecznie są światła i skrzyżowania, do ciężkiej jasnej cholery. Trzeba się czasami zatrzymać. No i przecież mogłem mieć wspólnika. ;-) Moja wielka prośba do informatyków: można to jakoś rozgryźć? https://t.co/tatxxLJ1gA #bezpieczeństwo #oszustwo #prawo

Zapytałem jednego ze śledczych dlaczego miałbym grozić śmiercią komendantowi policji w Piasecznie, którego nigdy na oczy nie widziałem i do którego nic nie mam. - Chociażby dlatego, aby zaistnieć w mediach - odpowiedział. Aha. A więc ta cała udręka była dla wyświetleń. 🤣😂😅 https://t.co/6coU4wLke7 #polska #media #skandale

Pierwszy dzień na wolności nie był łatwy. To był wyścig z czasem. I mnóstwo emocji. Policjanci zostawili mnie pod Prokuraturą Okręgową w Warszawie w więziennym uniformie, bez grosza przy duszy. Gołego i wesołego. Taka procedura. Serio. To nie była ustawka do zdjęcia na X. Taka jest Polska Anno Domini 2026. Na szczęście niezawodny mec. Łukasz Pawelski zasponsorował mi Ubera, dzięki czemu zdążyłem odebrać z depozytu aresztu Warszawa-Białołęka moje rzeczy, dokumenty, klucze do domu, kluczyki do samochodu i pieniądze. Z prokuratury wyszedłem o godz. 14.20. Administracja aresztu pracuje do godziny 15.30. Gdybym nie zdążył, musiałbym czekać na "wypiskę" do poniedziałku. Serdecznie dziękuję mecenasom Łukaszowi Pawelskiemu (@Pawelski_Luk), Tomaszowi Mielke i Adamowi Janusowi za wyciągnięcie mnie z puszki. Dziękuję wszystkim, którzy trzymali za mnie kciuki i nie zwątpili w moją uczciwość i niewinność. I pracownikowi @orange, który dziś wyrobił mi duplikat karty do telefonu gratis. - Przecież nie zgubił pan tej karty, tylko zabrała ją panu policja - powiedział. Wieczorem okazało się, że jestem bezdomny, bo w moim domu 🏡 w Łosiu nieoczekiwanie pojawiła się moja żona, z którą nie wolno mi się kontaktować. Jest świadkiem w sprawie. Gdybym ten zakaz złamał i przekroczył wczoraj próg własnego domu, to pewnie dzisiaj znowu byłbym na spacerniaku w więziennym wdzianku, a redaktor Tomasz Sakiewicz (@TomaszSakiewicz) straciłby 25 tys. zł kaucji, którą za mnie wpłacił. Przecież właśnie o to chodziło. Viola od sześciu lat mieszka w Piasecznie, ale nagle zapragnęła znów mieszkać w Łosiu. Akurat w dniu mojego uwolnienia. Wyjście zza więziennych murów to dopiero początek walki. Wiem, że łatwo nie będzie. Będzie cholernie ciężko. Będą kolejne prowokacje i pułapki. I kolejne oświadczenia prokuratury o tym jakim niebezpiecznym przestępcą mordującym komendantów policji jest Leszek Kraskowski. Celuje w tym niejaki Skiba, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Warszawie, gość o aparycji i inteligencji kamienia polnego. Najchętniej bym go za te bzdury pozwał, ale on mówi o Leszku K., więc być może nie o mnie. Nie mam swojego archiwum, komputerów, telefonów. Zostałem pozbawiony narzędzi pracy. Wszystko zabrała policja. Kiedy oddadzą? O to można pytać jasnowidza z Człuchowa. Nie mam nawet swoich ubrań. Chodzę w tych, które dostałem wczoraj przed wejściem do studia w Telewizji Republika. Tak działa system totalitarnego państwa z kartonu, słabego wobec silnych i silnego wobec słabych. W poniedziałek mam zdeponować swój paszport w prokuraturze, abym przypadkiem nie wyjechał na wakacje do mojej ukochanej Albanii. Ale jak mam ten paszport oddać, skoro leży w domu w Łosiu, do którego nie wolno mi wejść? Pół roku temu zapytałem moją żonę, czy podpisałaby volkslistę w czasie okupacji. Bez wahania odpowiedziała, że tak i od razu wytłumaczyła, że zrobiłaby tak dla dobra dzieci. Wtedy zrozumiałem, że naprawdę do siebie nie pasujemy. Nie wiem dlaczego przyłączyła się do ekipy złych ludzi spod znaku Romana Giertycha. Czy ktoś ją szantażował, straszył, czy dlatego, że uznała, iż tak będzie żyło się lepiej? Nie wiem. Jest to dla mnie znacznie bardziej bolesne niż wszystkie ukąszenia pluskiew z celi nr 17 w bloku A razem wzięte. Nie potrafię tego zrozumieć. Pozdrawiam serdecznie z hotelu DeSilva w Piasecznie Leszek Kraskowski #ReporterzyOnline #Polska #Wolność #PrawaCzłowieka

Pojechałem do znajomego wulkanizatora wyciągnąć śrubę z koła i załatać oponę. Zostawiając auto pochwaliłem że zostałem ojcem. Jak przyszedłem odebrać auto chwilę pogadaliśmy a potem zapytałem ile? - kup sobie pampersy za to, dzisiaj masz gratis. Nieźle! Od teraz zawsze jak będę jechał coś załatwić to będę to opowiadał. Moje dziecko zarobiło pierwszą stówę jeszcze przed uruchomieniem 800+. @AlkoInwestor #noweżycie #ojcostwo #rodzina

Jakby mnie ktoś zapytał, czym jest sport/tenis, to pokazałbym historię Mai Chwalińskiej. Bohaterka Roland Garros, bajkowa historia i odmienione życie. Wimbledon? 6:3, 5:2 w drugim secie, kontuzja przy piłce meczowej i ostatecznie odpadnięcie w pierwszej rundzie. Niesamowity pech. #tenis #sport #RolandGarros

In the supervisory board, there are numerous politicians from PO; I was hit and insulted by their allies. Irregularities worth millions of zlotys. I asked @APociej if he intends to report this matter to the prosecutor's office, and he replied that he will think about it. 🙈 (translated)

Nie sądziłem, że kiedyś to napiszę. Do „Gazety Wyborczej”, „Wysokich Obcasów”, TVN24 i WP dołącza dziś @rzeczpospolita . Do mojej listy mediów nierzetelnych. Nie dlatego, że mnie skrytykowała. Krytyka jest potrzebna. Dlatego, że opublikowała tekst napisany pod z góry ustaloną tezę, w którym chronologia przegrała z narracją, fakty z klikalnością, a rzetelność z próbą dyskredytacji. Tytuł krzyczy, że kieruję zespołami składającymi się tylko ze mnie. Autor nie uznał jednak za stosowne uczciwie sprawdzić i opisać: – kiedy inni posłowie opuścili zespoły; – kiedy odbywały się posiedzenia; – które zespoły po zmianie składu zawiesiły działalność; – jakie były efekty ich wcześniejszej pracy. Po odejściu członków zawiesiłem działalność większości tych zespołów. Regularnie działa Parlamentarny Zespół ds. Zdrowia Mężczyzn. I najwyraźniej właśnie to jest dla kogoś największym problemem. Każde jego posiedzenie jest jawne, nagrywane i dostępne na stronie Sejmu. Uczestniczą w nim eksperci, naukowcy, organizacje społeczne i przedstawiciele instytucji. Efektem są interpelacje, interwencje i konkretne działania. Za tę działalność, profilaktykę oraz społeczne zaangażowanie otrzymałem w czerwcu wyróżnienie „Niedźwiedzie Zdrowia 2026”. Ale o tym w artykule cisza. Jest za to insynuacja, że w grudniu 2025 r. „jednoosobowy zespół” zgłaszał uwagi do europejskiej strategii równości. Tyle że w grudniu 2025 r. zespół nie był jednoosobowy. Ostatnia z pozostałych członkiń odeszła dopiero 12 lutego 2026 r. Autor pomieszał więc stan obecny ze stanem sprzed kilku miesięcy i na tej podstawie zbudował całą narrację. Jest też zwykła nieprawda. „Rzeczpospolita” twierdzi, że odszedłem z klubu KO z powodu sprawy osoby obecnej na posiedzeniu jednego z zespołów. Nie. Zostałem wtedy zawieszony. Z klubu odszedłem kilka miesięcy później, w listopadzie, dokładnie w dniu, w którym usunięto mnie z Komisji Edukacji i Nauki. To był powód mojej rezygnacji. Mówiłem o nim publicznie. Autor nie zapytał o uchwałę komisji sejmowej. Nie zapytał o moje oświadczenie. Nie zapytał o pismo Kancelarii Sejmu dotyczące dochowania procedur. Za to do artykułu o zespołach dokleił kontrolę poselską w OHP, która nie miała z nimi nic wspólnego. Bo OHP, menstruacja i spór o prawa mężczyzn zwiększają klikalność. Fakty widocznie mniej. Autor próbuje także zrobić zarzut z tego, że należę do wielu zespołów parlamentarnych. Tak, jestem aktywnym posłem. Nie ograniczam swojego mandatu do naciskania guzików zgodnie z klubową instrukcją. Uczestniczę w pracach, rozmawiam z ludźmi, składam interpelacje, przeprowadzam kontrole i podejmuję sprawy, których inni boją się dotknąć. Jako poseł niezrzeszony nie mam za sobą klubu liczącego dziesiątki czy setki parlamentarzystów. Mam jednak mandat, narzędzia przewidziane przez regulamin Sejmu i obowiązek wykorzystywania ich w interesie obywateli. I będę to robił. Nigdy nie podpisywałem indywidualnego stanowiska jako stanowiska „jednoosobowego zespołu”. Kiedy występuję w imieniu organizacji lub grupy społecznej, wskazuję wprost, kogo reprezentuję. „Rzeczpospolita” mogła sprawdzić daty, nagrania, dokumenty, interpelacje i efekty pracy. Wybrała insynuacje, szyderstwo i tekst wyglądający jak zamówiony pod gotową tezę. Dlatego kieruję do redaktora naczelnego formalne żądanie sprostowania. A „Rzeczpospolita” trafia dziś na moją listę mediów nierzetelnych. Nie za krytykę. Za manipulowanie chronologią, pomijanie niewygodnych faktów i publikowanie nieprawdziwych informacji. Tematy zdrowia mężczyzn, chłopców, ojców, samobójstw, profilaktyki i nierównego traktowania nie znikną tylko dlatego, że komuś przeszkadza poseł, który mówi o nich głośno. Możecie próbować zdyskredytować mnie. Nie uciszycie problemów milionów mężczyzn. #walczsercem #zdrowiemezczyzn #zdrowie #posel #zdrowiemezczyzn #walczsercem #posel

Zapytałem AI co lekarz powinien zrobić gdy jest świadkiem poważnych nieprawidłowości w szpitalu. Jakie instytucje powinien o tym niezwłocznie poinformować. • Okręgowa Izba Lekarska (rzecznik odpowiedzialności zawodowej) — przy naruszeniach etyki, błędach medycznych, niekompetencji lub gdy wewnętrzne zgłoszenie nie działa. To podstawowy adres dla lekarzy. https://t.co/VEjEtgsMzA • Narodowy Fundusz Zdrowia (NFZ) — przy nieprawidłowościach w realizacji umowy (np. braki kadrowe, odmowy świadczeń, problemy organizacyjne wpływające na pacjentów). Skargę składa się do oddziału wojewódzkiego. https://t.co/tO6g1MtDir • Rzecznik Praw Pacjenta — przy naruszeniach praw pacjentów (godność, informacja, dostęp do świadczeń). Lekarz może zgłosić jako świadek. Infolinia: 800 190 590. https://t.co/VEjEtgsMzA • Ministerstwo Zdrowia lub wojewoda — w skrajnych przypadkach (np. rażące zagrożenie bezpieczeństwa publicznego). • Policja/prokuratura — jeśli nieprawidłowości stanowią przestępstwo (np. narażenie na utratę życia/zdrowia, korupcja, fałszowanie dokumentacji). I pan doktor od Stanowskiego przez rok nie mógł się zebrać w sobie i obskoczyć te kilka instytucji? Bardzo dziwne. #zdrowie #etyka #prawo

"Wiodąca dziennikarka" kanału zero zero, @abojke, rzuciła mimochodem, jak teraz twierdzi, nic nieznaczącą uwagę, jak to (ponoć) Zełeński stwierdził, że "pierdoli Polskę i Polaków". Tłumaczy się, jak dziecko, że dodała, że przekazuje nieweryfikowalne informacje z trzeciej ręki i twierdzi, że to wystarczy. Że wszystko jest spoko. Każdy normalny człowiek, w tym dziennikarz z prawdziwego zdarzenia, zapytałby samego siebie, zanim pierdolnie takim gównem, czy aby podawanie takiego gówna na antenie ma jakiekolwiek uzasadnienie, zwłaszcza w samym centrum gorących wydarzeń w relacjach polsko-ukraińskich. Każdy dziennikarz z prawdziwego zdarzenia. Ale przecież @OficjalneZero nie powstało po to, aby przekazywać rzetelne informacje, powstało po to, aby mieszać w głowach ludzi jak w garnku z zupą jarzynową. "Wiodąca dziennikarka" Bojke jest tego świetnym potwierdzeniem. Od dawna uważam, że nazwa tego medium zobowiązuje. #Dziennikarstwo #Polska #Ukraina

Panie prezydencie @trzaskowski_ odpisał Pan do tego lekarza. Nie był to jakiś anonimowy człowiek tylko lekarz pracujący w tym szpitalu. Właśnie dlatego zapytałem Pana czy może miał Pan jakieś informacje prywatnie a nie oficjalne zgłoszenie. #Polska #zdrowie #medycyna

„Jarku, oddałeś 18 milionów za leczenie kolanek?” - zapytał grzecznie z mównicy Roman #Giertych prezesa Kaczyńskiego 🙈 https://t.co/8G7dHL2Hmt #Polska #Polityka #Leczenie

irka 3w

multi właśnie powiedział federacji, że ludzie wpierdalają się do jego reaktora i nie ma czasu na badania, a federacja zapytała czy może mu w tym jakoś pomóc #qsmp2 #multi #federacja #badania

Wracalem dzisiaj do Lizbony z portugalskim taksówkarzem i jak to bywa wywiązała się rozmowa, która przeszła od bzdur typu pogoda itp na tematy poważniejsze i na wojnę. Z tego, no z owego, zapytał mnie dlaczego my Polacy nie lubimy Ukraińców? Zamurowało mnie. Musiałem mu dobrą chwilę tłumaczyć, że to nie prawda i że Polacy wspierają Ukrainę. Fajna nam reklamę zrobili na świecie Nawrocki, Brauny, Czarnka i reszta tych proruskich pajacy. #Polska #Ukraina #WarsztatRozmowy

Rzecznik @WodyPolskie @SzatanikFilip w czwartek przed godz. 16 rozsyłał zaproszenia na konferencję kandydatki na prezydenta Krakowa @MJPiatkowska. Zapytałem, dlaczego urzędnik państwowego urzędu w godzinach pracy prowadzi kampanię wyborczą swojej koleżance (razem pracowali dla Jacka Majchrowskiego w Krakowie). Piątkowska odcina się od Szatanika, a Szatanik po pierwsze twierdzi, że pracuje w "pracuje w tzw. trybie zadaniowym", więc jak wysyłał zaproszenie na konferencję polityczki, to nie był akurat w pracy. A zaproszenia wysyłał grzecznościowo. Nie wie kto go o to poprosił i skąd je miał... #Polityka #Kraków #Wybory