To zarazem koniec i początek całej tej historii. Rok 1990. Trójmiasto. Pan Darek jest słaby, i ma kłopoty. Kłopoty prowadzą do przygód. Przygody - do okropności. Wszystkiego dowiecie się 21 października. Linki do preorderu w bio i dalej w wątku. Pierwsze 4000 egzemplarzy z autografem. "Ja jestem Pan Darek Kinski. Bez żadnej matki, pępek mój – po k**wie ślad. Reparacji żadnych za to nie dostanę. Stoję tylko i płonę. Pierwszego człowieka zabiłem, mając trzy lata. Byłem w światach, o które się nie pyta nawet i we śnie. Śniłem sny jak klątwy, przez złote bramy, błony skaczę, jak mi się podoba, jak konik polny, szachowy. Posiadam wszystkie klucze. Zszyłem z powrotem noc. Diabła w dupę wyr***ałem, ja, Darek Kinski! Idą moje dni. Wszystko, co zrobię, począwszy od tej chwili, będzie deklaracją, a nie odpowiedzią. Będę mówił pierwszy, niepytany. Świat jest coraz szpetniejszy, sklep pełen błyskotek, zrobisz krok, a śmieci szeleszczą ci pod nogami. Same głupie nagrody w tej olimpiadzie, słabe medale. A ja nie gram w żadne gry. Tak jak w grę nie gra ogień, który trawi las. Ja, Darek Kinski! Odzyskałem siebie od stóp do głów, od początku do końca. Połknę wszystko prócz wieczności, bo to ona połknie mnie – ale po mojemu, na moją melodię. Będę teraz tańczył po świecie jak upiór, bo tańczyć lubię najbardziej. Umiem ruszać ciałem na sposoby dla innych bluźniercze, obrzydliwe. Nie podoba się, to trudno, leź w te swoje szmelce, jedz, co znajdziesz, co ci rzucą, śpij na śmieciach. Ale jeśli chcesz się najeść, najeść tak naprawdę, jeśli chcesz zabrać, co twoje, poczuć rozkosz, jaką daje pożeranie surowego mięsa w nocy, na przekór innym, w ciemnym listowiu – zapraszam do korowodu." Ja też zapraszam #Trójmiasto #książka #przygoda
