BETA nonprofit public democratic european moderated

Search

#własność

Czy Polska ma być Donalda Tuska, jednej partii, niemieckich polityków czy TSUE⁉ Nie, Polska jest własnością Narodu! I pan, jak zawsze przed niemieckimi kanclerzami, przed niemieckimi politykami, stanie na baczność i wykona to zadanie. Ale żeby wykonać to zadanie, potrzebny jest panu Trybunał Konstytucyjny. Więc, odpowiadając na to zasadnicze pytanie, i zwracam się do tej części sali, do tych, którzy mają wątpliwości, chociaż myślę, że te wątpliwości zgwałcił już politycznie premier Donald Tusk, zapytam. I zapytajcie się sami: czyja ma być Polska? Czy Polska ma być Donalda Tuska? Czy Polska ma być jednej partii politycznej? Czy Polska ma być niemieckich polityków? Czy Polska ma być Trybunału TSUE, ETPC? Czy Polska ma być tego czy innego prezydenta? Czy Polska ma być Trybunału Konstytucyjnego? Czy Polska ma być Sądu Najwyższego? Szanowni państwo, nie. Polska jest własnością suwerena, a tym suwerenem jest naród. I ten naród od was oczekuje decyzji, która będzie w interesie narodu, a nie w interesie politycznym. #Polska #Suwerenność #Naród

To zawsze jest hejt, nigdy kradzież własności intelektualnej, bycie skończonym chamem, oszustwo odnośnie autorstwa pracy naukowej itd. Tylko hejt. Kolejny taki przypadek w ciągu ledwie paru tygodni, kiedy "one się uwzięły". #hejt #własnośćintelektualna #nauka

Onet.pl 3d

The development resort wants the housing community to agree to change the use of the premises, which has met with resistance from the Ministry of Sport, which fears a negative impact on the short-term rental market. (translated)

Zmiana użytkowania lokalu. O to idzie spór w rządzie
rzep 7d

Żeby była jasność - większość szkół obecnie korzysta z e-dziennika. I tam już są dane naszych dzieci. Różnica polega na tym, że dostawcami tych e-dzienników są prywatne firmy, z czego największa, Librus ma z tego tytułu 90mln złotych przychodu rocznie i, kompletnym przypadkiem, jest własnością amerykańskiej korporacji PCG. Weto prezydenta jest de facto chronieniem interesów tych firm przed wprowadzeniem ogólnopolskiego, darmowego systemu. Argumenty Nawrockiego przeciwko są naprawdę idiotyczne: Argument 1: Zarzuca np. że "ustawa nie określa szczegółowych standardów szyfrowania danych". TAKICH RZECZY NIE WPISUJE SIĘ DO USTAW, tak by ustawa nie musiała być zmieniana za każdym razem jak wejdą jakieś nowe standardy technologiczne. Przykładowo ustawa o mObywatel nie narzuca żadnych szczegółowych standardów tylko określa ogólne obowiązki zapewnienia "bezpieczeństwa i integralności danych przetwarzanych w systemie mObywatel". Argument 2: "Ogromny koszt" to kolejna bzdura - 200mln złotych dla naszego kraju to nic. Plus minus koszt budowy 7 kilometrów autostrady... Ale rozumiem - lepiej, żeby szkoły i rodzice tyle co roku płacili korporacjom. Argument 3: "Chaos organizacyjny" - bo system ma ruszyć od września 2027 r... Nawrocki zapomniał, że system ma być NIEOBOWIĄZKOWY - nikt nie będzie zmuszał szkoły czy rodziców do przejścia na niego, jeśli do tego czasu nie będzie działał tak, jak powinien. Z jednej strony państwo działa za wolno, by potem krytykować, że jednak za szybko. Jak mówi przysłowie - jak się psa chce uderzyć, to kij się zawsze znajdzie. Ogólnie to kolejne bezsensowne weto, którego jedynym celem jest wkładanie kija między szprychy, tak żeby narzekać, że rząd nic nie robi. #edukacja #bezpieczeństwo #Polska

CZŁOWIEK NIE JEST TOWAREM❗ Stanowisko Konfederacji @KoronyPolskiej w sprawie planowanego w Warszawie wydarzenia promującego komercyjną surogację Są granice, których cywilizowane państwo przekroczyć nie może. Handel macierzyństwem i uczynienie z ludzkiego życia przedmiotu odpłatnego kontraktu jest jedną z nich. Konfederacja Korony Polskiej stanowczo sprzeciwia się organizowanemu 12–13 września 2026 r. w Warszawie haniebnemu wydarzeniu ukraińskiej firmy BioTexCom, podczas którego polskim klientom przedstawiana będzie oferta komercyjnego macierzyństwa zastępczego. Organizator nazywa wydarzenie „konferencją”. Nie dajmy się zwodzić nazwom. Formularz rejestracyjny pyta uczestników wprost, czy interesuje ich „macierzyństwo zastępcze” z wykorzystaniem własnych komórek jajowych albo komórek dawczyni. Nazwijmy rzecz po imieniu: KOBIETA NIE JEST INKUBATOREM. DZIECKO NIE JEST PRODUKTEM. Pragnienie posiadania dziecka nie daje nikomu prawa do dysponowania ciałem drugiego człowieka jak przedmiotem umowy ani do konstruowania rynku, na którym ciąża, poród i przekazanie dziecka stają się elementami płatnej usługi. • Urodzenie człowieka nie może być przedmiotem zamówienia. • Kobiece ciało nie jest inkubatorem do wynajęcia. • Ciąża nie jest usługą. • Macierzyństwo nie jest towarem. • Dziecko nie jest produktem. Najbardziej bulwersujący jest fragment oferty na oficjalnej polskojęzycznej stronie BioTexCom. Firma odpowiada tam na pytanie co dzieje się w przypadku wykrycia u dziecka nieprawidłowości rozwojowych. Informuje, że decyzja zależy od przyszłych rodziców, a ciąża matki zastępczej może zostać zakończona na ich życzenie. Co to oznacza? Nie mamy wątpliwości: • Nie udało się? Kolejna próba. • Wykryto nieprawidłowość? Terminacja i kolejna próba. • Wszystko w ramach zakupionego pakietu. Oto moment, w którym życie ludzkie zostaje podporządkowane językowi kontraktu, ceny, pakietu i rezultatu. Konfederacja Korony Polskiej mówi temu zdecydowane: NIE. POLSKA NIE JEST RYNKIEM ZBYTU DLA PRZEMYSŁU SUROGACYJNEGO POLSKIE PRAWO NIE ZNA „MATKI KONTRAKTOWEJ” Polski Kodeks rodzinny i opiekuńczy ustanawia zasadę elementarną: matką dziecka jest kobieta, która je urodziła. Komisja Kodyfikacyjna Prawa Rodzinnego przy Ministerstwie Sprawiedliwości stwierdziła jednoznacznie, że polskie prawo rodzinne nie dopuszcza macierzyństwa zastępczego jako sposobu ustalenia pochodzenia dziecka. Umowa zawarta w Polsce albo za granicą tej zasady nie zmienia. A więc pytamy: Czy organy Rzeczypospolitej wiedzą, co dokładnie będzie oferowane w Warszawie? Czy sprawdziły charakter tego przedsięwzięcia? Czy wiedzą, jakie umowy przedstawiane są polskim obywatelom? Czy zbadały, w jaki sposób po urodzeniu dziecka za granicą następuje uznawanie jego sytuacji prawnej w Polsce? Czy sprawdzono, czy w konkretnych przypadkach nie dochodzi do obchodzenia przepisów dotyczących pochodzenia dziecka, przysposobienia albo prawa karnego? PAŃSTWO POLSKIE MA OBOWIĄZEK DZIAŁAĆ Konfederacja Korony Polskiej domaga się od Prokuratury, Policji, Ministerstwa Sprawiedliwości oraz innych właściwych organów państwa pilnego zbadania charakteru organizowanego w Warszawie wydarzenia oraz całego modelu pozyskiwania klientów z Polski do zagranicznych programów komercyjnego macierzyństwa zastępczego. Domagamy się ustalenia, czy podejmowane na terytorium Rzeczypospolitej działania mogą w konkretnych przypadkach prowadzić do zachowań objętych art. 211a Kodeksu karnego, dotyczącym organizowania adopcji wbrew przepisom ustawy albo art. 189a Kodeksu karnego, dotyczącym handlu ludźmi. Polskie przepisy definiują niewolnictwo jako stan zależności, w którym człowiek traktowany jest jak przedmiot własności. Za handel ludźmi przewidziana jest kara pozbawienia wolności nie niższa niż trzy lata. ZERO TOLERANCJI DLA NOWOCZESNEGO NIEWOLNICTWA. NIE DLA HANDLU MACIERZYŃSTWEM. NIE DLA KOMERCJALIZACJI LUDZKIEGO ŻYCIA. NIE DLA PRZEMYSŁU SUROGACYJNEGO W POLSCE. KOMITET POLITYCZNY KONFEDERACJI KORONY POLSKIEJ Warszawa, 27 sierpnia 2026 r. #macierzyństwo #prawa kobiet #surogacja

In terms of state capital participation in market firms, and often even ownership, Poland has long deviated from the free market principles of a democratic country's economy. But.... who among the people cares? Most seem to only want state-owned companies! (translated)

Katarzyna Mecinski stosowała na mnie przemoc fizyczną podczas związku od 2015 roku. Po rozstaniu w 2018 roku latami stosowała przemoc psychiczną, osaczanie, gaslighting i manipulację. Stosowata przemoc finansową, odmawiając mi wynagrodzenia za pracę. Kiedy w 2023 roku wyczuła, że statem się silniejszy i nie reaguje w przewidywalny dla nie sposób, skontaktowała się z Darią Dabrowską i dała jej moje prywatne rozmowy i informacje o mnie, które doprowadziły do mojego fałszywego calloutu w czasie Pandora Gate. Od tamtego czasu latami mnie pomawiała, nasyłając na mnie gang kretynek i hejterek. Mecinski ukradła własność intelektualna naszej spółki i zdefraudowała iej majatek Jei próba zainiciowania procedury zakazu zbliżania w USA zmierzała do uciszenia mnie. Niech już zawsze Katarzyna Mecinski będzie twarzą przemocy wobec mężczyzn i przemocy domowej. #PrzemocDomowa #Gaslighting #PrzemocPsychiczna

📢 STANOWISKO KONFEDERACJI KORONY POLSKIEJ W SPRAWIE TZW. „LEX SZARLATAN" Konfederacja @KoronyPolskiej stanowczo apeluje do Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej Karola Nawrockiego o zawetowanie ustawy określanej jako „Lex Szarlatan", a przez jej krytyków jako „Lex Big Pharma". Nie kwestionujemy potrzeby ścigania oszustów żerujących na ludzkiej chorobie i cierpieniu. Państwo ma obowiązek chronić obywatela przed rzeczywistym oszustwem i świadomym narażaniem jego życia lub zdrowia przez wszystkich, którzy dokonują na to życie i zdrowie zamachu niezależnie czy używają szyldu medycyny konwencjonalnej czy niekonwencjonalnej. Nie wolno jednak pod pretekstem walki z rzekomą szarlatanerią budować systemu opresyjnej, uznaniowej i administracyjnej cenzury w kwestii debaty o zdrowiu, metodach leczenia czy arbitralnie pozbawiać pacjentów prawa do informacji. Ustawa z Rzecznika Praw Pacjenta tworzy de facto władzę arbitralną, czyli rządy oparte na osobistym widzimisię urzędników, a nie na obiektywnym prawie. Daje im możliwość ingerowania w działalność podmiotów pozostających także poza klasycznym systemem ochrony zdrowia, wydawania decyzji nakazujących zaprzestanie określonych praktyk, publikowania ostrzeżeń oraz nakładania dotkliwych sankcji finansowych. Jeśli mówimy o zdrowiu, to wolność debaty naukowej, prawo pacjenta do informacji i prawo do świadomej decyzji powinno być chronione w pierwszej kolejności. Podzielamy zasadnicze zastrzeżenia przedstawione publicznie przez mec. Arkadiusza Tetelę oraz Stowarzyszenie STOP NOP kierowane przez Justynę Sochę, dotyczące m. in. zakresu kompetencji administracji, nieostrości części kryteriów stosowania ustawy, ochrony wolności wypowiedzi oraz konieczności zapewnienia obywatelom realnych gwarancji proceduralnych. Zdrowie Polaków nie może stać się obszarem, w którym urząd otrzymuje prawo rozstrzygania sporu przez administracyjny zakaz zamiast przez jawne dowody, wolną i nieskrępowaną debatę i niezależną kontrolę. Pacjent nie jest własnością państwa. Lekarz nie jest urzędnikiem państwowej doktryny. Nauka nie rozwija się przez administracyjne dekrety. A wolności słowa nie można zawieszać pod hasłem walki z „dezinformacją". Dlatego stanowisko Konfederacji Korony Polskiej jest jednoznaczne - domagamy się konstytucyjnego weta. Podpisanie tej ustawy uznamy za decyzję o fundamentalnym znaczeniu dla oceny kierunku polityki Prezydenta w sprawach wolności obywatelskich. Wolny człowiek ma prawo pytać. Ma prawo otrzymywać informacje. Ma prawo dokonywać świadomych wyborów. Państwo ma chronić obywatela – nie zastępować jego sumienia i rozumu. WETO DLA „LEX SZARLATAN". PREZES KONFEDERACJI KORONY POLSKIEJ Grzegorz Braun #LexSzarłatán #WolnośćSłowa #ZdrowiePubliczne

Pod pretekstem walki z szarlatanerią państwo chce dostać narzędzia do administracyjnego kneblowania debaty o zdrowiu. Pacjent nie jest własnością urzędnika, a nauka nie rozwija się przez zakazy. Wolny człowiek ma prawo pytać, wiedzieć i WYBIERAĆ. Dlatego WETO dla „Lex Szarlatan”! #LexSzarlatan #Wolność #Zdrowie

📢 STANOWISKO KONFEDERACJI KORONY POLSKIEJ W SPRAWIE TZW. „LEX SZARLATAN" Konfederacja Korony Polskiej stanowczo apeluje do Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej Karola Nawrockiego o zawetowanie ustawy określanej jako „Lex Szarlatan", a przez jej krytyków jako „Lex Big Pharma". Nie kwestionujemy potrzeby ścigania oszustów żerujących na ludzkiej chorobie i cierpieniu. Państwo ma obowiązek chronić obywatela przed rzeczywistym oszustwem i świadomym narażaniem jego życia lub zdrowia przez wszystkich, którzy dokonują na to życie i zdrowie zamachu niezależnie czy używają szyldu medycyny konwencjonalnej czy niekonwencjonalnej. Nie wolno jednak pod pretekstem walki z rzekomą szarlatanerią budować systemu opresyjnej, uznaniowej i administracyjnej cenzury w kwestii debaty o zdrowiu, metodach leczenia czy arbitralnie pozbawiać pacjentów prawa do informacji. Ustawa z Rzecznika Praw Pacjenta tworzy de facto władzę arbitralną, czyli rządy oparte na osobistym widzimisię urzędników, a nie na obiektywnym prawie. Daje im możliwość ingerowania w działalność podmiotów pozostających także poza klasycznym systemem ochrony zdrowia, wydawania decyzji nakazujących zaprzestanie określonych praktyk, publikowania ostrzeżeń oraz nakładania dotkliwych sankcji finansowych. Jeśli mówimy o zdrowiu, to wolność debaty naukowej, prawo pacjenta do informacji i prawo do świadomej decyzji powinno być chronione w pierwszej kolejności. Podzielamy zasadnicze zastrzeżenia przedstawione publicznie przez mec. Arkadiusza Tetelę oraz Stowarzyszenie STOP NOP kierowane przez Justynę Sochę, dotyczące m. in. zakresu kompetencji administracji, nieostrości części kryteriów stosowania ustawy, ochrony wolności wypowiedzi oraz konieczności zapewnienia obywatelom realnych gwarancji proceduralnych. Zdrowie Polaków nie może stać się obszarem, w którym urząd otrzymuje prawo rozstrzygania sporu przez administracyjny zakaz zamiast przez jawne dowody, wolną i nieskrępowaną debatę i niezależną kontrolę. Pacjent nie jest własnością państwa. Lekarz nie jest urzędnikiem państwowej doktryny. Nauka nie rozwija się przez administracyjne dekrety. A wolności słowa nie można zawieszać pod hasłem walki z „dezinformacją". Dlatego stanowisko Konfederacji Korony Polskiej jest jednoznaczne - domagamy się konstytucyjnego weta. Podpisanie tej ustawy uznamy za decyzję o fundamentalnym znaczeniu dla oceny kierunku polityki Prezydenta w sprawach wolności obywatelskich. Wolny człowiek ma prawo pytać. Ma prawo otrzymywać informacje. Ma prawo dokonywać świadomych wyborów. Państwo ma chronić obywatela – nie zastępować jego sumienia i rozumu. WETO DLA „LEX SZARLATAN". PREZES KONFEDERACJI KORONY POLSKIEJ @GrzegorzBraun_ #LexSzarłatán #WolnośćSłowa #PrawoDoInformacji

A to ciekawe... Prokuratura Krajowa skierowała do Parlamentu Europejskiego trzeci wniosek o uchylenie immunitetu Danielowi Obajtkowi 🤔 I zanim zacznie się opowieść o politycznej zemście ze strony polityków prawicy, warto przeczytać, czego ten wniosek właściwie dotyczy. Według prokuratury Daniel Obajtek miał nie wykazać w rozliczeniach za 2020 r. przychodu z nieodpłatnych świadczeń w łscznej wysokości 3 030 879 zł. Zastanawiający jest jednak nie sam rozmiar potencjalnego uszczuplenia podatkowego, tylko sposób, w jaki ten przychód miał powstać 🙂 Obajtek był właścicielem zabytkowego dworu w gminie Choczewo. W 2018 r. nieruchomość została nieodpłatnie użyczona Fundacji Pomocy i Więzi Polskiej "Kresy RP". Zgodnie z umową fundacja miała na własny koszt wyremontować i zmodernizować dwór. W latach 2018–2019 wydała na remont co najmniej 3 005 829 zł. Następnie w kwietniu 2020 r. umowę rozwiązano za porozumieniem stron, a nieruchomość pozostała własnością Daniela Obajtka już z wykonanym, wartym około 3 mln zł remontem 🤷‍♂️ Prokuratura uznaje, że w tym momencie powstał po jego stronie przychód odpowiadający wartości nakładów poniesionych przez fundację. Warto przy tym odnotować jeszcze jeden element, choć nie przesądza on o odpowiedzialności podatkowej Obajtka. Ówczesny prezes fundacji, Artur Kondrat, miał udokumentowane kontakty ze środowiskiem PiS. Kierowane przez niego organizacje współpracowały wcześniej z lokalnymi strukturami tej partii i biurem poselskim polityka PiS, a sam Kondrat pozostawał w bezpośrednim kontakcie z Obajtkiem w sprawie tej nieruchomości 🤷‍♂️ Do tego dochodzi jeszcze niewykazany – według prokuratury – przychód związany z finansowaniem przez ORLEN kosztów opieki medycznej. Według wyliczeń śledczych chodzi o 968 351 zł zaniżonego PIT oraz 121 044 zł daniny solidarnościowej. I tutaj moje bardzo ważne zastrzeżenie. To nadal jest podejrzenie prokuratury, a nie wyrok. Wniosek o uchylenie immunitetu nie przesądza ani winy, ani nawet tego, czy przedstawiona kwalifikacja podatkowa ostatecznie się utrzyma. Ja nie feruję wyroków. Ale warto też nie odwracać kolejności. Najpierw mamy konkretne ustalenia dotyczące konkretnej nieruchomości, konkretnego remontu, konkretnych deklaracji i konkretnych kwot. Dopiero później można rozmawiać o polityce, panowie politycy... Bo znowu: samo powtarzanie przez was słowa " represje, ataki” nie sprawi, że trzy miliony wydane przez fundację na cudzą prywatną nieruchomość przestaną istnieć 🫣 Źródło – komunikat Prokuratury Krajowej: https://t.co/Y3nrKv0CBA #Polska #Polityka #Prawo

Rolnik z Gliwic, który zaorał traktorem około 200 metrów świeżo położonego asfaltu przy ul. Rybackiej, zostanie w piątek zwolniony z aresztu. Prokuratura zmieniła kwalifikację czynu, ponieważ wartość wyrządzonej szkody oszacowano na około 185 tys. zł, a nie ponad 200 tys. zł. W związku ze zmianą zarzutu mężczyźnie uchylono tymczasowy areszt. Zastosowano wobec niego dozór policyjny oraz poręczenie majątkowe. Rolnik twierdził, że droga należy do niego, jednak dokumenty przedstawione przez władze Gliwic wskazują, że jej teren jest własnością samorządu. #Gliwice #rolnictwo #prawo

The article discusses the concerns of American corporations regarding granting Ukraine a license to produce Patriot missiles, which are related to intellectual property protection and the risk of competition for the American defense industry, even though President Trump points to the need for caution in this matter. (translated)

Dlaczego Ukraina nie dostanie licencji na Patrioty? Obawy w USA są duże

Panie Lewandowski, jest Pan prawnikiem, więc możliwości są właściwie dwie: albo nie zna Pan przepisów o tymczasowym aresztowaniu, co w przypadku adwokata trudno brać poważnie pod uwagę, albo zna je Pan doskonale, lecz przedstawia opinii publicznej tylko tę część regulacji, która pasuje do postawionej przez Pana tezy 🤷‍♂️ Wyjaśnię więc bardzo dokładnie, gdzie tkwi problem. Pyta Pan: "Jaka obawa matactwa czy ucieczki i ukrycia?". Tyle ze obawa ucieczki, ukrywania się oraz matactwa to przesłanki wskazane w art. 258 § 1 k.p.k. Na tym art. 258 się jednak nie kończy Jest jeszcze § 2. Zgodnie z nim, jeżeli zarzucony występek jest zagrożony karą pozbawienia wolności, której górna granica wynosi co najmniej 8 lat, potrzeba zastosowania tymczasowego aresztowania w celu zabezpieczenia prawidłowego toku postępowania może być uzasadniona grożącą podejrzanemu surową karą. A teraz spójrzmy na tę konkretną sprawę. Rolnik usłyszał zarzut zniszczenia mienia znacznej wartości, zagrożony karą od roku do 10 lat pozbawienia wolności. A więc górna granica ustawowego zagrożenia w jego sprawie przekracza wymagany przez art. 258 § 2 k.p.k. próg co najmniej 8 lat. Szkoda została wstępnie oszacowana na około 400 tys. zł, a uszkodzeniu miało ulec około 200 metrow świeżo wykonanej drogi. A zatem już na poziomie samego ustawowego zagrożenia istnieje przesłanka, której w swoim wpisie Pan w ogóle nie wymienił. I oczywiście nie oznacza to jeszcze, że trzymiesięczny areszt był automatycznie konieczny. Nadal trzeba wykazać przesłankę ogólną z art. 249 § 1 k.p.k, ocenić podstawę szczególną z art. 258 k.p.k. i zastosować zasadę wynikającą z art. 257 § 1 k.p.k. – tymczasowego aresztowania nie powinno się stosować, jeżeli wystarczający jest inny środek zapobiegawczy. Tyle że właśnie na tym powinna polegać uczciwa dyskusja prawnicza- czy w konkretnych okolicznościach areszt był konieczny i proporcjonalny, a nie na sugerowaniu, że skoro podejrzany prawdopodobnie nie zamierzał uciekać ani mataczyć, to nie wiadomo, skąd sąd w ogóle wziął podstawę prawną 🤨 Tym bardziej że okoliczności sprawy nie kończą się na efektownym haśle -rolnik zaorał asfalt. Z dostępnych informacji wynika, że nie był to pierwszy incydent związany z niszczeniem tej infrastruktury, a miasto wskazywalo na wcześniejsze działania mężczyzny wobec mienia publicznego. Zarząd Dróg Miejskich oficjalnie zdementował również rozpowszechnianą informację, jakoby część ulicy Rybackiej stanowiła własność rolnika. Według ZDM droga w całości stanowi własność Miasta Gliwice. Możemy zatem się spierać, czy trzy miesiące aresztu były w tej sprawie środkiem proporcjonalnym. Sam bez znajomości akt nie zamierzam udawać, że potrafię tę kwestię definitywnie rozstrzygnąć. Ale Pan również tych akt, jak rozumiem, nie ma. I właśnie dlatego od prawnika oczekiwałbym szczególnej ostrożności przed nazwaniem decyzji sądu "absurdem". Bo jeżeli chce Pan ją merytorycznie zakwestionować, proszę wykazać, której przesłanki z art. 249 i 258 k.p.k. w tej konkretnej sprawie zabrakło, dlaczego środki wolnościowe były wystarczające i na podstawie jakiego materiału procesowego Pan to ustalił. Natomiast pytanie - jaka obawa matactwa czy ucieczki i ukrycia, brzmi efektownie głównie dla odbiorcy, który art. 258 k.p.k. nigdy nie czytał. Od adwokata należy jednak wymagać czegoś więcej niż politycznie wygodnego pomijania tych przepisów, które nie pasują do przyjętej tezy. Zwłaszcza że w ten sposób robi Pan sobie dość osobliwą antyreklamę, sprawiając wrażenie, jakby nie znał Pan podstawowych regulacji dotyczących tymczasowego aresztowania. #prawo #areszt #sprawiedliwość

60-letni rolnik usłyszał zarzut zniszczenia mienia o znacznej wartości po tym, jak ciągnikiem wjechał na świeżo położony asfalt przy ul. Rybackiej w gliwickiej Ostropie i zaorał około 200 metrów drogi. Straty oszacowano na około 400 tys. zł. Prokuratura skierowała do sądu wniosek o tymczasowe aresztowanie mężczyzny na trzy miesiące. Grozi mu od roku do 10 lat pozbawienia wolności. Rolnik twierdził, że droga należy do niego i że prowadzone prace są nielegalne. Zarząd Dróg Miejskich w Gliwicach podkreśla jednak, że cała ul. Rybacka jest własnością miasta. #Gliwice #Prawo #Rolnictwo

Zandberg zdefiniował spekulację jako własność XD Bosak precyzyjnie to obalił 🔥 🗣️: „Wasze zapewnienia, że zapłacą tylko ci, co mają dużo, są nic nie warte. Przyjdzie kolejny rząd, zmieni konstrukcję i finalnie płacą wszyscy.” Podatek dochodowy też mieli płacić tylko bogaci 💰 https://t.co/TwiLw1AFAn #Polska #finanse #podatki

W sprawie rolnika, który zaorał asfalt - przypominam urzędnikom miejskim czy jakimś tam dyrektorom od dróg, że jeśli pojawią się spór co do własności gruntu, to nie oni, ale sąd rozstrzyga, czy roszczenia są zasadne. Więc proponowałbym ostrożnie posługiwać się takimi instrumentami jak dementi. https://t.co/C3oel55AK1 #rolnictwo #prawo #własność

Rolnik zaorał świeżo położony asfalt 60-letni rolnik wjechał traktorem z pługiem na świeżo wyremontowaną ulicę Rybacką w Gliwicach i uszkodził około 200 metrów nawierzchni. Mężczyzna twierdził, że część drogi należy do niego, jednak władze miasta stanowczo temu zaprzeczają, podkreślając, że cała droga jest własnością miasta. Na miejscu interweniowała policja, która zatrzymała mężczyznę. Miasto oszacowało straty spowodowane zniszczeniem nawierzchni na około 400 tys. zł. 🎥 | Katarzyna Kuczyńska-Budka prezydentka Gliwic #Gliwice #Rolnictwo #Asfalt

Panie Andruszkiewicz, jeżeli chce Pan mówić o godności i prestiżowym wizerunku Rzeczypospolitej, to może warto zacząć od języka używanego przez osoby zasiadające w Kancelarii w tym pana. "Stronnictwo kompleksów i ojkofobii, dostaje szału" – to nie jest język poważnej instytucji państwa. To jest język partyjnego wiecu i internetowej naparzanki. Naprawdę uważa Pan, że krytyka osoby zajmującej urząd głowy państwa albo sprzeciw wobec jej polityki oznacza "ojkofobię", kompleksy i brak dumy z Polski? Bo jeżeli tak, to mamy do czynienia z dość niebezpiecznym pomieszaniem pojęć. Rzeczpospolita nie jest własnością jednego środowiska politycznego, a patriotyzm nie polega na obowiązku zachwytu nad Karolem Nawrockim. Można być dumnym z Polski, bronić jej interesu i jednocześnie bardzo krytycznie oceniać sposób sprawowania urzędu przez człowieka, który aktualnie go zajmuje. I właśnie na tym polega demokracja. Prestiżu państwa nie buduje się natomiast poprzez obrażanie jego obywateli tylko dlatego, że mają inne poglądy polityczne. Zwłaszcza gdy robi to nie anonimowy partyjny działacz, lecz przedstawiciel Kancelarii i jej wiceszef. #Demokracja #Patriotyzm #DebataPubliczna

Ten człowiek ukradł mi na ulicy telefon i nieskutecznie próbował go odblokować, robiąc sobie przy okazji kilkadziesiąt selfie. Na szczęście policja go ujęła, a ja odzyskałem moją własność. Uważajcie na tego złodzieja! https://t.co/h0Cf4ahJw6 #kradzież #policja #bezpieczeństwo