BETA nonprofit public democratic european moderated

Search

#świadectwa

The author wrote that further witnesses have come forward regarding what he described as Ukrainian genocide against Poles. He stated that he has already conducted more than 100 interviews to preserve their memories and testimonies, and noted that there is less and less time to save them. #świadectwa #ukraińskiehistorie #ludobójstwo #UA #PL (translated)

Rzecznik Praw Dziecka Monika Horna-Cieślak zdecydowanie broni swojej interwencji w sprawie umieszczenia dwojga małych dzieci w placówce opiekuńczej, powołując się na świadectwa przemocy wobec dzieci, podczas gdy sąd rodzinny uznał wcześniejsze odebranie dzieci za rażąco nieproporcjonalne. #RzecznikPrawDziecka #przemocwobecdzieci #opieka społeczna

RPD reaguje na tekst o odebraniu dzieci. "Nie zgadzam się"

Panie Bogucki, widzę, że już się Pan zagalopował, więc pozwolę sobie przeciąć tę narrację, zanim z oceny ratingowej moody zrobi Pan oficjalny akt zgonu polskich finansów publicznych. Tak - Moody obniżył rating Polski z A2 do A3. To poważny sygnał ostrzegawczy i nie ma sensu go bagatelizować. Ale Polska nie bankrutuje. Twierdzenie, że "eksperci Tuska zbankrutowali polskie finanse", nie jest opisem decyzji Moody, tylko Pańską polityczną interpretacją tej decyzji 🤷‍♂️ A3 nadal pozostaje ratingiem INWESTYCYJNYM, a jednocześnie perspektywa została zmieniona z NEGATYWNEJ na STABILNĄ. Moody mówi o trwałym osłabieniu sytuacji fiskalnej, wysokim deficycie, rosnącym długu, kosztach jego obsługi i osłabieniu skuteczności polityki fiskalnej. Nie o "bankructwie Polski". Skoro jednak chce Pan wskazywać winnych, to proponuję nie zaczynać historii finansów publicznych od grudnia 23 r. Odświerzyłem sobie pamięć i sprawdziłem. Najwyższa Izba Kontroli stwierdziła, że już w 2023 r. znaczna część gospodarki finansowej państwa była prowadzona poza budżetem i z pominięciem rygorów właściwych dla tego budżetu. Kto wtedy trzymał władzę w Polsce? Pamięta Pan? Same fundusze obsługiwane przez BGK sfinansowały wtedy ponad 130 mld zł wydatków, a ich zadłużenie wyniosło 277 mld zł ! Różnica między państwowym długiem publicznym a długiem sektora general government liczonym według metodologii unijnej przekroczyła 363 mld zł ! Wspomniał Pan o tym, czy raczył "zapomnieć" ?? 🤔 NIK pisała wprost o naruszaniu zasad jedności, przejrzystości i jawności budżetu oraz o ograniczaniu kontroli parlamentarnej. Czyli część problemu, który dziś z takim dramatyzmem pan odkrywa, przez lata po prostu wyprowadzano poza właściwy budżet 🤦‍♂️ Dług schowany w funduszu nadal pozostaje długiem 🤷‍♂️ panie Bogucki... To trochę jak z zamiataniem pod dywan - pokój przez chwilę wygląda czyściej, ale śmieci nie znikają. Zresztą mechanizm powinien być panu dobrze znany. Pańskie środowisko stosuje go dziś regularnie przy tłumaczeniu polityki pana Nawrockiego-najpierw coś się chowa pod dywan, a później z powagą oznajmia, że przecież podłoga jest czysta 🤷‍♂️ I teraz rzecz szczególnie niewygodna dla Pańskiej opowieści. Obecny rząd rzeczywiście zaczął większą część nierównowagi finansowej pokazywać tam, gdzie powinna być widoczna - w budżecie państwa. I to również nie jest moja opinia. NIK pozytywnie oceniła działania rządu skutkujące wykazywaniem coraz większej części nierównowagi finansowej sektora rządowego W BUDŻECIE PAŃSTWA, zamiast - jak wcześniej - w instytucjach pozabudżetowych niepodlegających regularnej kontroli Parlamentu 🤷‍♂️ Oczywiście NiK jednocześnie zaznacza, że problem nadal istnieje i znaczna część gospodarki finansowej państwa wciąż pozostaje poza budżetem. Czyli nie - obecny rząd nie dostał od NIK świadectwa wzorowego ucznia. Ale Pańska opowieść o "ekspertach Tuska, którzy zbankrutowali Polskę" pomija kilka lat budowania bardzo kreatywnej architektury finansów publicznych przez rząd, który Pan politycznie reprezentował. I jeszcze jeden szczegół, który robi się wyjątkowo ciekawy w zestawieniu z Pańskim wpisem. Już w 2025 r, gdy Moody zmieniał perspektywę polskiego ratingu ze stabilnej na negatywną, agencja wskazywała WPROST, że ryzyko wynika https://t.co/wO8AaJDRre. z impasu pomiędzy rządem a prezydentem. Tak, tym "prezydentem". Karolem Nawrockim 🤦‍♂️ Czyli kiedy Moody ostrzegał przed pogorszeniem perspektywy ratingowej, konflikt pomiędzy rządem a ośrodkiem prezydenckim był jednym z elementów jego własnej diagnozy. Tego fragmentu w Pańskiej rekonstrukcji historii jakoś zabrakło. Przypadek? A przecież pan Nawrocki nie jest w tej układance obserwatorem. Korzysta z weta, kieruje ustawy do tzw TK i poprzez swoje konstytucyjne kompetencje może realnie wpływać na możliwość prowadzenia określonej polityki fiskalnej przez rząd. Przykład? 1/ #Polska #finanse #Moody

nie wystawia to dobrego świadectwa Panu Domańskiemu, Panu Premierowi i całej tej ekipie

Fala komentarzy po obniżeniu ratingu Polski. "Zbyt dużo sztuczek"
www.onet.pl

Agencja ratingowa Moody’s obniżyła rating Polski do A3. Nie wystawia to dobrego świadectwa Panu Domańskiemu, Panu Premierowi i całej tej ekipie. Za złe prowadzenie spraw fiskalnych i gospodarczych cenę poniesiemy wszyscy jako Polacy. Zbyt dużo sztuczek PR i ośmiu gwiazdek, a #Moody's #rating #Polska #PL

50-letnia Joanna R., Polka mieszkająca we Włoszech, została zabita przez swojego męża podczas kłótni, a jej najbardziej przerażającym aspektem jest fakt, że mężczyzna wcześniej używał wobec niej przemocy, co potwierdzają zarówno doniesienia medialne, jak i świadectwa bliskich. #zabójstwo #przemocdomowa #rodzina

Polka zabita we Włoszech. Są nowe informacje
rmf24.pl Aug 12

Od czwartku wchodzi w życie nowe rozporządzenie dotyczące sprzedaży samochodów, które wprowadza obowiązek posiadania świadectwa zdatności do ruchu drogowego dla pojazdów używanych, a także zmiany w zakresie recyklingu materiałów w nowych autach, co ma przyczynić się do lepszego wykorzystania surowców wtórnych w Europie. #recykling #pojazdy #przepisy

Sprzedajesz takie auto? Od czwartku ważna zmiana w przepisach
Onet.pl Aug 6

W artykule opisano, jak absolwenci matury, w tym Kuba z Dolnego Śląska, walczą o podwyższenie swoich wyników po ogłoszeniu niekorzystnych rezultatów, ujawniając problemy z ocenianiem egzaminów, a jeden zdobyty punkt zadecydował o przyznaniu świadectwa dojrzałości i możliwości rozpoczęcia studiów. #matura #egzaminy #punktacja

Absolwenci pokazują nam błędy w ocenie matur. "Usterka techniczna"

Dziękuję wszystkim, którzy 31 lipca byli z nami na pierwszym Festiwalu Idei @RozwojPlus. Dziękuję za Waszą obecność, energię i wiarę. Za każdą rozmowę, każdy uśmiech, każdą wyciągniętą dłoń, każdy pomysł i każdy odważny głos w dyskusji. Dziękuję tym, którzy przyjechali z najdalszych zakątków Polski, którzy zostali z nami do samego końca i pokazali, że jest w naszym kraju ogromna siła ludzi gotowych działać dla wspólnej sprawy. Dziękuję również za wielką aktywność w internecie – za relacje, komentarze, zdjęcia, nagrania i tysiące udostępnień. To dzięki Wam nasze przesłanie poszło w Polskę. Przesłanie o Ojczyźnie silnej, bezpiecznej, sprawiedliwej i ambitnej. O Polsce, która nie godzi się na przeciętność, nie spuszcza głowy i nie rezygnuje ze swoich marzeń. 31 lipca pokazaliśmy, że nie jesteśmy tylko środowiskiem politycznym. Jesteśmy wspólnotą ludzi, których łączy wiara w Polskę i gotowość do ciężkiej pracy. Pokazaliśmy, że potrafimy rozmawiać, słuchać, łączyć różne doświadczenia i wspólnie wyznaczać kierunek. Jestem z Was dumny. I chcę Wam jasno powiedzieć: to spotkanie nie było zakończeniem. To był początek. Początek wielkiego marszu przez Polskę. Marszu po prawdę, nadzieję, ambitny program i przyszłe zwycięstwo. Ruszamy razem – z podniesioną głową, z odwagą i przekonaniem, że najlepsze dopiero przed nami. Pokazaliśmy, że Polacy chcą rozmawiać o przyszłości. Że potrzebują nie kolejnych partyjnych sporów, lecz idei, konkretów i nadziei. Pokazaliśmy, że jest w Polsce ogromna energia ludzi gotowych pracować, działać i walczyć o zwycięstwo. Przed nami szczególny czas. Czas odzyskiwania naszych szans. Czas docierania do ludzi, którzy potrzebują prawdy, potrzebują nadziei, nowych impulsów i ciekawych programów. Projektów takich jak te, które zostały przedstawione podczas naszego wspaniałego, pierwszego Festiwalu Idei. Patrzę na Państwa i jestem naprawdę dumny. Jestem dumny z tego, co udało nam się osiągnąć przez osiem lat naszych rządów. Jestem dumny z tego, że niezależnie od przeciwności losu nie zatrzymujemy się, lecz podejmujemy trud i z determinacją walczymy o lepszą Polskę. Jestem dumny z tego, co wspólnie osiągnęliśmy, i jestem przekonany, że największe sukcesy są jeszcze przed nami. Kochani, za sprawą filmu Christophera Nolana wielu z nas przypomniało sobie o „Odysei”, o Odyseuszu i jego wielkiej wyprawie. 𝗪𝗮𝗿𝘁𝗼 𝘇𝗮𝗱𝗮𝗰́ 𝘀𝗼𝗯𝗶𝗲 𝗽𝘆𝘁𝗮𝗻𝗶𝗲: 𝗼 𝗰𝘇𝘆𝗺 𝘁𝗮𝗸 𝗻𝗮𝗽𝗿𝗮𝘄𝗱𝗲̨ 𝗷𝗲𝘀𝘁 𝘁𝗮 𝗼𝗽𝗼𝘄𝗶𝗲𝘀́𝗰́? To opowieść o ruchu, o podejmowaniu wyzwań, o odwadze wyjścia poza to, co bezpieczne i znane. Odyseusz nie pozostał w porcie, chociaż tam byłby bezpieczny. Podjął wyprawę w nieznane. Wyprawę ku temu, co najważniejsze. Pełną raf, ryzyka i syreniego śpiewu, ale konieczną. Bo to właśnie taka droga nadaje życiu sens, cel i kierunek. Taka wyprawa jest dziś przed nami. Wyprawa będąca walką o Polskę dumną, sprawiedliwą, dostatnią i silną. Tak silną, aby mogła sama bronić się przed zagrożeniami i skutecznie walczyć o swoje interesy. O Polskę, która odrzuci układy i układziki stojące w cieniu wielkiego Okrągłego Stołu. Musimy wyjść poza założenia, które przez lata ograniczały rozwój naszej Ojczyzny. Musimy patrzeć w przyszłość i budować państwo silniejsze, sprawiedliwsze i bardziej podmiotowe niż III Rzeczpospolita. Dlatego moje wystąpienie oparłem na czterech podstawowych pytaniach: 𝗣𝗼 𝗽𝗶𝗲𝗿𝘄𝘀𝘇𝗲: 𝗱𝗹𝗮𝗰𝘇𝗲𝗴𝗼 𝘁𝘂𝘁𝗮𝗷 𝗷𝗲𝘀𝘁𝗲𝘀́𝗺𝘆? Dzisiaj, anno domini 2026, Polska stoi przed wyborem. Możemy stoczyć się po równi pochyłej w dół albo wspiąć się na wyższy poziom rozwoju, prestiżu i siły. Jestem przekonany, że jesteśmy tutaj dlatego, że każda i każdy z Was – niezależnie od tego, czy ma poglądy lekko na lewo od centrum, na prawo od centrum czy jeszcze bardziej na prawo – nosi w sercu Polskę. Łączy nas przywiązanie do solidarności, wolności i siły naszej Ojczyzny. Łączy nas marzenie o Polsce, która jest podmiotowa, bezpieczna i szanowana. Dlatego tak ważne są takie spotkania. Dlatego tak ważna jest integracja różnych środowisk patriotycznych poprzez Stowarzyszenie Rozwój Plus. Musimy zrobić wszystko, abyśmy już nigdy więcej nie odnosili wyłącznie pyrrusowych zwycięstw. Nasze zwycięstwo musi być zwycięstwem rzeczywistym – politycznym, społecznym i programowym. Jesteśmy tutaj po to, aby rozmawiać również z tymi, którzy dzisiaj nas krytykują, ale rozumieją, że system będący rezultatem układów i układzików Okrągłego Stołu musi się skończyć. I skończy się. 𝗞𝗶𝗺 𝗷𝗲𝘀𝘁𝗲𝘀́𝗺𝘆? Jesteśmy przedsiębiorcami i pracownikami. Jesteśmy ludźmi młodymi i tymi, którzy zgromadzili już wielkie życiowe doświadczenie. Jesteśmy mieszkańcami Polski lokalnej, wsi, małych i średnich miast, ale także wielkich aglomeracji. Pochodzimy z różnych miejsc, wykonujemy różne zawody i mamy różne doświadczenia. Łączy nas jednak jedna naczelna idea: Polska musi być na tyle silna, aby mogła się sama obronić, i na tyle dostatnia i sprawiedliwa, aby każdy Polak mógł korzystać z jej sukcesu. Niezależnie od tego, jak różnimy się w niektórych poglądach, naszą racją stanu jest umiejętność rozmowy, przerzucania pomostów i szukania porozumienia. Stowarzyszenie Rozwój Plus właśnie taką rolę będzie pełnić. Chcę podziękować wszystkim, którzy przyszli tutaj i prezentowali swoje poglądy, również ludziom spoza naszych środowisk, spoza naszych baniek i utartych wyobrażeń. Jestem Wam szczególnie wdzięczny za to, że pomimo upału byliście z nami do samego końca. Niech z Małej Warszawy do wielkiej Warszawy, a następnie do całej Polski popłynie pieśń przyszłego zwycięstwa. Zwycięstwa Polski. 𝗗𝗼𝗸𝗮̨𝗱 𝘇𝗺𝗶𝗲𝗿𝘇𝗮𝗺𝘆? Aby określić cel, musimy najpierw dobrze zdefiniować stan, w którym dzisiaj znalazła się Polska. Historia nie wybacza błędów popełnianych w czasach, kiedy państwo staje na rozdrożu. Historia nagradza tych, którzy potrafią złapać byka za rogi, nazwać wyzwania współczesności i przedstawić ofertę, która na te wyzwania odpowiada. Słyszeliśmy niedawno, że Polska stała się dwudziestą gospodarką świata. To ważne osiągnięcie, z którego trzeba się cieszyć. Musimy jednak patrzeć głębiej. Musimy analizować podstawowe statystyki realnej siły państwa. 𝗡𝗮 𝗸𝘁𝗼́𝗿𝘆𝗺 𝗺𝗶𝗲𝗷𝘀𝗰𝘂 𝗷𝗲𝘀𝘁 𝗣𝗼𝗹𝘀𝗸𝗮 𝗽𝗼𝗱 𝘄𝘇𝗴𝗹𝗲̨𝗱𝗲𝗺 𝗣𝗞𝗕 𝗻𝗮 𝗺𝗶𝗲𝘀𝘇𝗸𝗮𝗻́𝗰𝗮? 𝗝𝗮𝗸 𝘄𝘆𝗴𝗹𝗮̨𝗱𝗮 𝘀𝗶ł𝗮 𝗻𝗮𝗯𝘆𝘄𝗰𝘇𝗮 𝗣𝗼𝗹𝗮𝗸𝗼́𝘄? 𝗝𝗮𝗸𝗶 𝗺𝗮𝗷𝗮̨𝘁𝗲𝗸 𝘇𝗼𝘀𝘁𝗮ł 𝘇𝗴𝗿𝗼𝗺𝗮𝗱𝘇𝗼𝗻𝘆 𝗻𝗮 𝗷𝗲𝗱𝗻𝗲𝗴𝗼 𝗺𝗶𝗲𝘀𝘇𝗸𝗮𝗻́𝗰𝗮? 𝗝𝗮𝗸 𝘀𝗶𝗹𝗻𝗲 𝘀𝗮̨ 𝗻𝗮𝘀𝘇𝗲 𝗽𝗿𝘇𝗲𝗱𝘀𝗶𝗲̨𝗯𝗶𝗼𝗿𝘀𝘁𝘄𝗮, 𝘁𝗲𝗰𝗵𝗻𝗼𝗹𝗼𝗴𝗶𝗲 𝗶 𝗺𝗮𝗿𝗸𝗶? W tych zestawieniach nie ma nas jeszcze w światowej pierwszej dwudziestce. A ja chcę, żebyśmy tam byli. I właśnie tam zmierzamy. Chcemy znaleźć się w światowej czołówce pod względem realnych atrybutów siły: konkurencyjności, produktywności, innowacyjności i rentowności polskich przedsiębiorstw. Bo większa rentowność polskich firm musi oznaczać wyższe wynagrodzenia polskich pracowników. Tak musi być ułożona polska gospodarka i polskie społeczeństwo, aby nikogo nie pozostawiać za burtą. Każdy obywatel ma prawo być częścią sukcesu Rzeczypospolitej. Zmierzamy jednak również do realizacji bardzo konkretnych celów. Dlatego podczas Festiwalu Idei mogliście Państwo wysłuchać pierwszych poważnych, pogłębionych dyskusji, będących rezultatem analiz, badań i pracy ekspertów. Rozmawialiśmy między innymi o imigracji. Nie chcemy niekontrolowanej imigracji. Nie chcemy zalewu ludzi z Afryki i Bliskiego Wschodu. Nie pozwolimy, aby bezpieczeństwo polskich rodzin zostało podporządkowane decyzjom unijnych biurokratów. Widzimy również potop chińskich produktów i marek, który pokazuje kolejne wielkie wyzwanie, przed którym stoimy. Polska nie znajduje się już tylko pomiędzy Niemcami a Rosją. Dzisiaj Polska znajduje się przede wszystkim pomiędzy Stanami Zjednoczonymi a Chinami – pomiędzy największymi potęgami gospodarczymi, technologicznymi i militarnymi współczesnego świata. Musimy umieć odnaleźć się w tej rywalizacji. Musimy budować własną siłę i prowadzić politykę zgodną z polskim interesem narodowym. 𝗝𝗮𝗸𝗶𝗲 𝘀𝗮̨ 𝗻𝗮𝘀𝘇𝗲 𝗴ł𝗼́𝘄𝗻𝗲 𝘄𝗮𝗿𝘁𝗼𝘀́𝗰𝗶? Pierwszą jest patriotyzm, ponieważ patriotyzm jest naczelną wartością mojego życia. Ale polskiego patriotyzmu nie da się oddzielić od wiary, chrześcijańskiej tradycji i zasad, na których przez ponad tysiąc lat budowaliśmy naszą wspólnotę. Polska wyrasta z chrześcijaństwa. Z szacunku dla ludzkiego życia, godności każdego człowieka, odpowiedzialności za rodzinę, troski o słabszych i przekonania, że wolność bez prawdy, moralności i odpowiedzialności prowadzi do chaosu. Dlatego nie pozwolimy wyrwać krzyża z polskiej historii, kultury i przestrzeni publicznej. Nie zgodzimy się, aby wiara była spychana do sfery prywatnej, rodzina przedstawiana jako przeżytek, a tradycyjne wartości jako powód do wstydu. Naszym fundamentem pozostaje Dekalog. Nie jako zbiór pustych haseł, ale jako moralny kompas człowieka, rodziny i całego państwa. „Nie zabijaj”, „nie kradnij”, „nie mów fałszywego świadectwa”, „czcij ojca swego i matkę swoją” – to zasady, bez których nie ma uczciwego życia społecznego, odpowiedzialnej polityki ani trwałej wspólnoty narodowej. Musimy jednak odpowiedzieć sobie na pytanie, jak rozumieć patriotyzm w XXI wieku. Jeżeli jako polski przedsiębiorca podbijasz zagraniczne rynki – jesteś patriotą. Jeżeli prowadzisz think tank i tworzysz rozwiązania odpowiadające na najważniejsze wyzwania współczesności – jesteś patriotą. Jeżeli jesteś działaczką lub działaczem patriotycznego ugrupowania i poświęcasz swój czas dla dobra wspólnego – jesteś patriotą. Jeżeli jako naukowiec, przedsiębiorca, samorządowiec, prezydent miasta, burmistrz, wójt, starosta czy radny bierzesz się za bary ze współczesnością i pracujesz dla swojej wspólnoty – jesteś patriotą. Patriotyzm, który będę promował przez najbliższe lata i dekady, jest patriotyzmem przyszłości zakorzenionym w patriotyzmie przeszłości. Jest patriotyzmem nowoczesnym, ale osadzonym na trwałym fundamencie naszej historii, kultury, wiary i tradycji. Drugą wartością jest nasza silna tożsamość, będąca źródłem naszej siły. Głęboko wierzę, że państwo, które nie wie, kim jest, nie będzie wiedziało, dokąd zmierza. Dlatego silna tożsamość musi być podstawą naszych polityk: rodzinnej, demograficznej, imigracyjnej, gospodarczej, społecznej i dotyczącej bezpieczeństwa. Nie myliliśmy się w naszych diagnozach dotyczących wpływu finansów na życie gospodarcze. Nie myliliśmy się w sprawie Rosji, Ukrainy, Niemiec i wielu innych aspektów polityki międzynarodowej. Nie myliliśmy się również, wskazując na katastrofalne trendy demograficzne, które stają się dziś jednym z największych problemów Polski, Europy i świata. Za nami stoją dobre diagnozy. To Wasze umysły, Wasze serca, Wasze przemyślenia i analizy już pięć czy dziesięć lat temu prowadziły do właściwego rozpoznania najważniejszych zagrożeń. Teraz musimy przekuć te diagnozy w działanie. Kochani, 31 lipca rozpoczęliśmy wielki marsz. Ruszamy w trasę po całej Polsce. Będziemy odwiedzać wsie, miasteczka i największe miasta. Będziemy rozmawiać z Polakami, słuchać ich pomysłów, poznawać ich problemy i wspólnie tworzyć program dla naszej Ojczyzny. 𝗡𝗶𝗲 𝗰𝗵𝗰𝗲𝗺𝘆 𝘇𝗮𝗺𝘆𝗸𝗮𝗰́ 𝘀𝗶𝗲̨ 𝘄 𝗴𝗮𝗯𝗶𝗻𝗲𝘁𝗮𝗰𝗵. 𝗡𝗶𝗲 𝗰𝗵𝗰𝗲𝗺𝘆 𝗽𝗼𝗹𝗶𝘁𝘆𝗸𝗶 𝘁𝘄𝗼𝗿𝘇𝗼𝗻𝗲𝗷 𝘄𝘆ł𝗮̨𝗰𝘇𝗻𝗶𝗲 𝘄 𝗪𝗮𝗿𝘀𝘇𝗮𝘄𝗶𝗲. 𝗖𝗵𝗰𝗲𝗺𝘆 𝗣𝗼𝗹𝘀𝗸𝗶 𝗯𝘂𝗱𝗼𝘄𝗮𝗻𝗲𝗷 𝗿𝗮𝘇𝗲𝗺 𝘇 𝗣𝗼𝗹𝗮𝗸𝗮𝗺𝗶. Dlatego już 15 października, w rocznicę wyborów, spotkamy się na wielkiej konwencji Rozwoju Plus. Tego dnia pokażemy, że Polska nie jest skazana na chaos, przeciętność i niespełnione obietnice. Pokażemy, że istnieje siła, która ma doświadczenie, odwagę, program i gotowość, aby ponownie wziąć odpowiedzialność za kraj. Przed nami długa droga. Nie będzie łatwa. Wielkie sprawy nigdy jednak nie rodzą się z wygody, zwątpienia i czekania. Rodzą się z odwagi, pracy i odpowiedzialności. Ja jestem gotowy tę drogę prowadzić. Ruszamy z podniesioną głową. Z wiarą w Polskę. Z nadzieją na zwycięstwo. Z determinacją, aby dokończyć to, co rozpoczęliśmy. Dlatego proszę Was o dalszą aktywność. Rozmawiajcie z ludźmi. Udostępniajcie nasze wystąpienia, materiały i propozycje programowe. Pokazujcie energię Rozwoju Plus w internecie i w swoich lokalnych społecznościach. Zapraszajcie kolejnych ludzi do wspólnej pracy. Każdy komentarz, każde udostępnienie, każda rozmowa i każdy nowy człowiek, który do nas dołącza, przybliża nas do celu. Dziękuję za Waszą obecność 31 lipca. Dziękuję za Waszą energię, aktywność i wiarę w Polskę. A już dziś zapraszam wszystkich na 15 października – na wielką konwencję Rozwoju Plus. 𝗦𝗽𝗼𝘁𝗸𝗮𝗷𝗺𝘆 𝘀𝗶𝗲̨ 𝗷𝗲𝘀𝘇𝗰𝘇𝗲 𝗹𝗶𝗰𝘇𝗻𝗶𝗲𝗷. 𝗣𝗼𝗸𝗮𝘇̇𝗺𝘆 𝘀𝗶ł𝗲̨, 𝗷𝗲𝗱𝗻𝗼𝘀́𝗰́ 𝗶 𝗱𝗲𝘁𝗲𝗿𝗺𝗶𝗻𝗮𝗰𝗷𝗲̨. 𝗥𝗼𝘇𝗽𝗼𝗰𝘇𝗻𝗶𝗷𝗺𝘆 𝘄𝘀𝗽𝗼́𝗹𝗻𝗶𝗲 𝗸𝗼𝗹𝗲𝗷𝗻𝘆 𝗲𝘁𝗮𝗽 𝗺𝗮𝗿𝘀𝘇𝘂 𝗽𝗼 𝘇𝘄𝘆𝗰𝗶𝗲̨𝘀𝘁𝘄𝗼. Bo Rozwój plus Polska równa się sukces. Do zobaczenia 15 października! 📷 #FestiwalIdei #Polska #RozwójPlus

r00t🇪🇺 Jul 30

Powstańcy nie potrzebują pańskiej "gwarancji wieczności". Walczyli o Polskę opartą na godności człowieka, solidarności i odpowiedzialności za drugiego - bez względu na jego narodowość. Gdyby naprawdę wsłuchiwał się Pan w ich świadectwa, więcej byłoby w pańskiej polityce współczucia, pojednania i pokory, a mniej dzielenia ludzi, rozdrapywania ran i milczenia wobec przemocy kierowanej przeciwko drugiemu człowiekowi. Jak na historyka, wyjątkowo chętnie wypowiada Pan wielkie słowa, a wyjątkowo rzadko zdaje się rozumieć zobowiązanie moralne, które z nich wynika. Pamięć o Powstańcach wymaga pokory, nie politycznego gwiazdorstwa. #Pamięć #Solidarność #Godność

Piotr Witczak Jul 20

Czy aktualne prawo dysponuje odpowiednimi narzędziami do weryfikacji, czy ktoś rzeczywiście jest szarlatanem? Odpowiem na to pytanie odnosząc się do własnych doświadczeń Rzecznik Praw Pacjenta zawiadamia Prokuraturę, a ta zajmuje nośniki danych, weryfikuje dokumentację dotyczącą prowadzonej działalności, szczegółowo przesłuchuje domniemanego „szarlatana” oraz jego pacjentów. Zadaje konkretne pytania o przebieg komunikacji między "szarlatanem" a pacjentem i z pierwszej ręki sprawdza rzeczywiste efekty proponowanych interwencji – w tym to, czy zagrażały one życiu lub zdrowiu. Dokładnie taką procedurę wszczęto wobec mnie w 2023 roku – i postępowanie zostało umorzone. Podkreślam przy tym, że Rzecznik Praw Pacjenta nie zareagował na jakiekolwiek donosy moich pacjentów, lecz na sygnały osób postronnych, przede wszystkim prof. Agnieszki Szuster-Ciesielskiej. Podpadłem jej jeszcze w czasie pandemii, merytorycznie podważając jej stanowisko w sprawie szczepień, polityki sanitarnej i pokrewnych kwestii. Teraz jednak wymyślono, że prokuratura jest niewystarczająca. Postanowiono obejść obowiązujące prawo i uznawać winę wyłącznie na podstawie braku zgodności z „aktualną wiedzą medyczną” – upolitycznioną i przejętą przez przemysł. Chce się natychmiast karać finansowo, bez rzetelnego procesu, bez zeznań pacjentów i bez weryfikacji dokumentacji. A zdrowy rozum podpowiada coś zupełnie przeciwnego: świadectwa osób, które korzystały z usług, oraz związana z nimi dokumentacja ma znacznie większą wagę niż zgodność z wielokrotnie skompromitowaną „aktualną wiedzą medyczną” #prawo #zdrowie #szarlatanstwo

W środę w "Komentarzu tygodnia" opublikuje nieznane do tej pory wypowiedzi ś.p Andrzeja Pityńskiego, które pokażą jaka "prawdę" mówią Morawiecki czy Matecki atakując mnie. Haniebność ich kłamstw ma kótkie nogi...sami posłuchacie świadectwa autora pomnika w Domostawie. #KomentarzTygodnia #Prawda #Polska

Mój osobisty apel do Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej o zawetowanie ustawy „Lex Szarlatan” Proszę o szerokie RT Szanowny Panie Prezydencie, @NawrockiKn @prezydentpl zwracam się do Pana jako obywatel Rzeczypospolitej Polskiej, dietetyk z wieloletnim doświadczeniem zawodowym, który na co dzień pomaga wielu osobom, ale przede wszystkim rodzicom dzieci z ADHD i autyzmem w zakresie żywienia i suplementacji. Oficjalne wytyczne agencji rządowych i towarzystw naukowych, w tym m. in. Amerykańskiej Akademii Pediatrii*, w drodze konsensusu nie rekomendują specjalistycznych diet ani suplementacji u dzieci ze spektrum autyzmu, uznając dowody za niewystarczające – to właśnie jest „aktualna wiedza medyczna” w rozumieniu procedowanej ustawy. Mimo, że liczne metaanalizy badań randomizowanych** wskazują na skuteczność i bezpieczeństwo takich interwencji. Co istotne, moja praktyka kliniczna potwierdza wyniki i wnioski autorów wspomnianych doniesień naukowych – od lat obserwuję poprawę funkcjonowania dzieci dzięki wprowadzanym interwencjom dietetycznym i suplementacji, m. in. wycofanie agresji i nadwrażliwości słuchowej, redukcję autostymulacji, poprawę koncentracji, regulację jelit, lepszy sen, wycofanie zmian skórnych i rozwój mowy oraz wiele innych imponujących postępów. Rodzice przysyłają mi wzruszające świadectwa, które od lat dokumentuję. Te dzieci realnie zyskują szansę na lepsze życie, a nawet wycofanie diagnozy. Niestety, „aktualna wiedza medyczna” wręcz uznaje autyzm za „nieuleczalny” rekomendują jedynie interwencje behawioralne i edukacyjne. Jeśli ustawa potocznie nazywana „Lex Szarlatan” (uchwalona przez Sejm 3 lipca 2026 r. – nowelizacja ustawy o prawach pacjenta i Rzeczniku Praw Pacjenta) wejdzie w życie, Rzecznik Praw Pacjenta będzie mógł na podstawie subiektywnej oceny „aktualnej wiedzy medycznej” cenzurować moje treści, zawieszać działalność gospodarczą i nakładać kary do 1 miliona złotych. Dzieci, które dziś otrzymują realną pomoc, mogą zostać jej pozbawione. Mój przypadek z 2023 r. – dowód na to, jak niebezpieczna jest ta ustawa W lutym 2023 r. Rzecznik Praw Pacjenta Bartłomiej Chmielowiec, działając na podstawie informacji przekazanych przez osoby trzecie – niebędące moimi pacjentami, lecz osobami o odmiennych poglądach aktywnie uczestniczącymi w debacie publicznej w mediach społecznościowych – skierował do Prokuratury Rejonowej w Piasecznie zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa z art. 58 ust. 2 ustawy o zawodach lekarza i lekarza dentysty (w związku z art. 12 k.k.) oraz o podejrzeniu narażenia pacjentów na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia lub ciężkiego uszczerbku na zdrowiu (art. 160 § 1 k.k.) - pismo nr https://t.co/jGU2bSS2G5 Prokuratura przesłuchała mnie i moich pacjentów, przejęła laptop służbowy i przeprowadziła szczegółowe postępowanie. Po rzetelnej analizie postępowanie zostało umorzone. Największe zarzuty RPP – rozpoznawanie chorób, leczenie bez uprawnień, stosowanie szkodliwych metod – nie zostały potwierdzone. Gdyby w 2023 r. obowiązywała „Lex Szarlatan”, RPP mógłby arbitralnie, bez udziału prokuratury i sądów powszechnych wydać decyzję tymczasową, nakazać natychmiastowe zaprzestanie działalności, usunąć treści z Internetu, opublikować ostrzeżenie publiczne i nałożyć karę do 1 mln zł – nawet gdyby działalność już przerwano. Nie byłoby mowy o przesłuchaniu pacjentów, analizie dowodów ani umorzeniu. To ominięcie wymiaru sprawiedliwości. Dlaczego „Lex Szarlatan” jest sprzeczna z Konstytucją RP Ustawa wprowadza m. in.: -szeroką definicję „praktyki pseudomedycznej”, obejmującą m. in. publiczne rozpowszechnianie lub promocję szkodliwości/nieskuteczności metod diagnostycznych lub leczniczych „odpowiadających aktualnej wiedzy medycznej” – podejmowane w celu korzyści majątkowej lub osobistej (ta ostatnia kategoria jest tak pojemna, że obejmuje budowanie wizerunku, pozyskiwanie followersów czy nawet krytykę mainstreamu); -uprawnienia RPP: publiczne ostrzeżenia, decyzje tymczasowe zobowiązujące do natychmiastowego zaprzestania działań (jeszcze przed zakończeniem postępowania), postępowania w sprawach praktyk naruszających zbiorowe prawa pacjentów, kary pieniężne do 1 000 000 zł (nawet po zaprzestaniu praktyki), możliwość blokowania treści i prowadzenia publicznego rejestru „szarlatanów”. Narusza to m. in.: art. 2 Konstytucji – zasadę demokratycznego państwa prawnego i pewności prawa (brak precyzyjnej definicji „aktualnej wiedzy medycznej” i „dezinformacji”); art. 22 – wolność działalności gospodarczej; art. 54 – wolność słowa i prasy (możliwość karania za krytykę metod uznanych przez establishment); art. 31 ust. 3 – zasadę proporcjonalności ograniczeń wolności i praw; art. 45 – prawo do sądu (wysokie kary administracyjne z publikacją decyzji przed prawomocnością, odwrócenie ciężaru dowodu – oskarżony ma udowodnić niewinność); -zasadę domniemania niewinności i prawo do obrony. Obecne prawo jest w zupełności wystarczające, bo oszustwa i praktyki zagrażające zdrowiu można skutecznie ścigać na podstawie: -Kodeksu karnego (m. in. art. 160 – narażenie na niebezpieczeństwo utraty życia lub ciężkiego uszczerbku na zdrowiu); -ustawy o przeciwdziałaniu nieuczciwym praktykom rynkowym; -odpowiedzialności dyscyplinarnej (w przypadku osób wykonujących zawód medyczny). Sądy powszechne już skazywały osoby stosujące niebezpieczne metody medycyny niekonwencjonalnej. Nie potrzeba nowych, arbitralnych narzędzi administracyjnych. Skala oszustw w medycynie konwencjonalnej jest nieporównywalnie większa Oszustwa w sektorze prywatnym medycyny niekonwencjonalnej dotyczą pojedynczych przypadków i prywatnych pieniędzy pacjentów. Tymczasem w medycynie konwencjonalnej, zwłaszcza publicznej, mamy do czynienia z systemowymi, wielomilionowymi nadużyciami finansowanymi z pieniędzy podatników. Ostatnie afery dobitnie to pokazują: -w Szpitalu Południowym w Warszawie młody lekarz (również radny) zarobił w 2025 r. ponad 1,6 mln zł, pracując setki godzin miesięcznie (nawet ponad 300), przy podejrzeniach fałszowania ewidencji czasu pracy i tworzenia „saloniku VIP” dla polityków oraz uprzywilejowanej ścieżki dla wybranych pacjentów na SOR-ze; -w kilku województwach neurochirurdzy i spółki medyczne wystawiały fikcyjne rachunki – krótkie zabiegi rozliczane jako znacznie droższe procedury, z płatnościami nawet 26 tys. zł za godzinę i ponad 300 tys. zł za dzień; -systemowe zawyżanie wycen procedur, presja na wynik finansowy placówek i patologiczne różnice w dochodach wynikające z wadliwej wyceny świadczeń. To są realne pieniądze podatników i realne szkody dla systemu. „Lex Szarlatan” uderza głównie w osoby spoza mainstreamu medycznego, podczas gdy błędy medyczne medycyny konwencjonalnej mogą stanowić jedną z głównych przyczyn zgonów:  https://t.co/qInGwFZV75 Kto będzie decydował o „prawdzie medycznej”? Rzecznik Praw Pacjenta otacza się ekspertami o jawnych konfliktach interesów (m. in. osoby wykładające na sesjach sponsorowanych przez koncerny farmaceutyczne, powtarzające tezy, które szybko się zdezaktualizowały – jak twierdzenia o szybkim rozpadzie mRNA czy braku krążenia białka kolca po szczepionkach). Decyzje o tym, co jest „dezinformacją”, a co innowacją, będą zapadać w zamkniętym kręgu, bez realnych mechanizmów ochrony debaty naukowej i wolności słowa. Panie Prezydencie, proszę zawetować tę ustawę. Chroni ona nie pacjentów, lecz monopol pewnego modelu medycyny i interesy jego beneficjentów. Pozbawia pacjentów prawa do wyboru terapii, lekarzy i terapeutów – prawa do wolności słowa i innowacji. Wprowadza mechanizmy cenzury administracyjnej, które w przyszłości mogą uderzyć w każdego, kto odważy się kwestionować „aktualny konsensus”. Medycyna rozwija się dzięki odważnym, często kontrowersyjnym głosom. Historia zna wiele przykładów, gdy „szarlataneria” wczorajszego dnia stawała się standardem leczenia jutra. Nie pozwólmy, by państwo arbitralnie decydowało, co wolno badać, publikować i stosować. Z wyrazami szacunku dr n. med. Piotr Witczak (dietetyk, biolog medyczny ze specjalnością immunologia) Apel został wysłany na adres: [email protected] * „Brak wystarczających dowodów na poparcie stosowania suplementów odżywczych lub terapii dietetycznych w leczeniu rdzennych objawów ASD” https://t.co/jJamFeJDYc ** 1) Metaanaliza 7 RCT: „Wyniki metaanalizy sugerują, że terapie dietetyczne mogą znacząco łagodzić podstawowe objawy ASD, a diety bezglutenowe sprzyjają poprawie zachowań społecznych” https://t.co/soeutNu76t 2) Metaanaliza 6 RCT: „Suplementacja cynkiem może mieć korzystny wpływ na poprawę objawów ADHD” https://t.co/1oeO33j32n 3) Metaanaliza 22 RCT: „Suplementacja witaminami B okazała się szczególnie skuteczna w łagodzeniu objawów ASD, natomiast suplementacja witaminą D wykazała większą skuteczność w łagodzeniu objawów ADHD” https://t.co/5tIlYqnvaK 4) Metaanaliza 6 RCT, 194: „Nasza wstępna metaanaliza sugeruje, że suplementacja kwasami tłuszczowymi omega-3 może poprawić nadpobudliwość, letarg i stereotypie u pacjentów z ASD” https://t.co/okG1n9nrCH 5) Metaanaliza 7 RCT: „Nasze badanie potwierdziło skuteczność stosowania probiotykóww łagodzeniu objawów drażliwości/chwiejności emocjonalnej u osób z zaburzeniami neurorozwojowymi, głównie u tych, którzy otrzymywali suplementy probiotyków wieloszczepowych” https://t.co/QdVvRWEoXo …i wiele innych #LexSzarlatan #Polska #WolnośćSłowa

Kiedy odzyskujemy utracone dobra kultury, nie odzyskujemy tylko przedmiotów. Odzyskujemy fragmenty naszej historii, które zostały Polsce odebrane. Odzyskujemy świadectwa pamięci, pracy kolekcjonerów, opieki muzealników i ciągłości polskiej kultury.

Został zrabowany podczas wojny. Królewski skarb wrócił do Polski
wiadomosci.wp.pl
Kasjopea Jun 28

Cudze chwalicie, swego nie znacie, sami nie wiecie, co posiadacie 😳❓❓❓ Ponieważ widzę że jacyś liderzy polityczni, zamiast czynnie WSPIERAĆ panią od historii, wrzucają INFANTYLNE filmiki a gawiedź lajkuje na potęgę. Dlatego Siłaczka zdefiniuje jakie Piekło na Ziemi stworzyli Polakom na Kresach, wszyscy zwyrodnialcy ⬇️ Po napaści Niemiec na ZSRS 22 czerwca 1941 r. NKWD dokonało masakry niemal wszystkich więźniów (w większości Polaków) przetrzymywanych w więzieniach w Łucku, Dubnie, Krzemieńcu, Ostrogu, Równem, Kowlu, Sarnach i we Włodzimierzu Wołyńskim. Tylko w Łucku mogło zginąć od 3 000. do 4 500 więźniów. Należy też odnotować, że w bardzo wielu miejscowościach wkraczające na polskie Kresy Wschodnie oddziały niemieckie były witane z entuzjazmem przez ludność ukraińską – budowano bramy powitalne, wywieszano niebiesko-żółte flagi. Początkowo zajęte tereny przeszły bezpośrednio pod administrację niemieckich władz policyjnych, a następnie dawne województwo wołyńskie razem z częścią województw lwowskiego i poleskiego – jako okręg generalny Wołyń i Podole (General Bezirk Wolhynien und Podolien) – włączono do Reichskommissariatu Ukrainy z siedzibą w Równem. Na terenie tego okręgu powołano 13 komisariatów okręgowych, które odpowiadały dawnym powiatom. Obok instytucji niemieckich utworzono zarządy ukraińskie – uprawy, do których zadań należało egzekwowanie kontyngentów, werbowanie robotników do pracy w III Rzeszy, a także budowa i naprawa dróg. Na całym Wołyniu okupant niemiecki, korzystając z czynnej pomocy nacjonalistów ukraińskich z OUN, wprowadził bezwzględny terror. Ponadto Niemcy utworzyli ukraińską policję pomocniczą, do której przyjęto około 5 000 ochotników. Już na początku okupacji na podstawie list sporządzonych przez OUN Niemcy rozstrzelali w Krzemieńcu, Kostopolu i Równem kilkuset przedstawicieli inteligencji polskiej i żydowskiej. Aresztowanych Polaków rozstrzeliwano na terenach więzień oraz w egzekucjach publicznych. Tysiące osadzono w obozach koncentracyjnych. Wkrótce masowe egzekucje, organizowane głównie przez policję ukraińską w służbie niemieckiej i Einsatzkommanda, dotknęły Żydów gromadzonych w gettach. Żydów wołyńskich nie wywożono do obozów zagłady, lecz mordowano na miejscu. Do października 1942 r. zamordowano ich blisko 245 000. (około 95 proc. zamieszkujących Wołyń przed wojną). W trakcie poszukiwań uciekinierów z gett policja ukraińska zamordowała wiele rodzin polskich za ukrywanie Żydów oraz udzielanie im innej pomocy. Do grudnia 1942 r. mordowano pojedyncze polskie rodziny , a obiektem ataków byli głównie Polacy zatrudnieni w administracji , nauczyciele, księża, leśnicy oraz działacze społeczni. Do pierwszego zbiorowego mordu na ludności polskiej doszło 9 lutego 1943 r. w kolonii Parośla (gm. Antonówka, pow. Sarny). W tej pierwszej masakrze, popełnionej ze szczególnym okrucieństwem, zginęło ok. 170 Polaków. Przez wiele lat historycy ukraińscy zaprzeczali, że zbrodnię tę popełniła I sotnia UPA, starali się winę przypisać NKWD. Teza ta została obalona dopiero dzięki badaniom podjętym przez prof. Grzegorza Motykę i dokonanej przez niego edycji dokumentów archiwalnych na temat banderowskich sprawców tego mordu. Przypadki mordowania Polaków na Wołyniu zaczęły się nasilać wkrótce po tym, jak w połowie marca 1943 r. około 5 000 policjantów ukraińskich w służbie niemieckiej (z bronią oraz z nabytym wcześniej doświadczeniem mordowania Żydów wołyńskich) uciekło do oddziałów leśnych UPA. Tam wielu z nich objęło funkcje dowódcze oraz zajęło się szkoleniem kadr. W 1943 r., po masowych deportacjach i aresztowaniach prowadzonych przez NKWD oraz represjach ze strony Niemców (przymusowe wywózki na roboty do Rzeszy, aresztowania, obozy i masowe rozstrzeliwania), Polacy w niektórych powiatach wołyńskich stanowili mniej niż 12 %. mieszkańców. Byli grupą narodową pozbawioną już warstwy inteligencji, a także działaczy społecznych i wojskowych. Nie tworzyli sytuacji konfliktowych, wręcz przeciwnie – za wszelką cenę starali się ich unikać. Mimo to stali się obiektem zmasowanych ataków. Już w drugiej połowie marca 1943 r. zanotowano kilkadziesiąt napadów, w których zginęło około 1800 Polaków. W następnych miesiącach liczba zamordowanych rosła w zastraszającym tempie, rozszerzał się też teren objęty GENOCIDUM ATROX. W maju 1943 r. Śp. gen. Stefan Rowecki „Grot”, dowódca AK, zanotował : „Na terenie Wołynia ukraińskie organizacje wojskowe, kierowane przez byłych oficerów armii Petlury (»Taras Bulba« oraz OUN), zarówno melnykowcy jak i banderowcy, rozpoczęli masowe mordowanie ludności polskiej. Liczba ofiar przekroczyła już tysiące osób”. Latem i jesienią 1943 r. terror prowadzony przez OUN-UPA przybrał charakter zmasowanego ludobójstwa . Mordy dokonywane na ludności polskiej, rozpoczęte w powiatach sarneńskim, kostopolskim, rówieńskim i zdołbunowskim, w czerwcu 1943 r. rozszerzyły się na powiaty dubieński i łucki, w lipcu objęły powiaty kowelski, włodzimierski i horochowski, a w sierpniu także powiat lubomelski. Szczególnie krwawy był lipiec 1943 r., gdy bandy UPA, często przy aktywnym wsparciu miejscowej ludności ukraińskiej , zintensyfikowały wystąpienia antypolskie w powiatach kowelskim, włodzimierskim, horochowskim i częściowo łuckim. Kulminacyjnym momentem tych zdarzeń była niedziela 11 lipca 1943 r., gdy o świcie oddziały ukraińskie zaatakowały jednocześnie prawie 100 polskich wsi. Doszło wówczas do nieludzkich rzezi i ogromnych zniszczeń. Historycy obliczają, że tego dnia mogło zginąć ponad 8 000 Polaków – głównie kobiet, dzieci i starców. Ginęli od kul, siekier, wideł, noży i innych narzędzi, nierzadko w kościołach podczas niedzielnych mszy. Wsie były palone, a dobytek grabiono. Napady na świątynie też nie były przypadkowe, gdyż banderowcom chodziło o zamordowanie jak największej liczby Polaków. W wyniku krwawej niedzieli 11 lipca 30 w kościele w Porycku zginęło około 200 parafian razem z proboszczem Śp. ks. Bolesławem Szawłowskim. W kaplicy w Chrynowie z grupą około 150 uczestników liturgii zginął Śp. ks. Jan Kotwicki. W podobnych okolicznościach w parafii Zabłoćce został zamordowany 74-letni Śp. ks. Józef Aleksandrowicz, natomiast w kaplicy w Krymnie zginęło około 40 wiernych. W Kisielinie zginęło 80 parafian 31 – głównie ci, którzy wyszli z kościoła, gdyż wcześniej byli zapewniani przez banderowców, że „Polakom nic się nie stanie”. Natomiast wierni, którzy pozostali z proboszczem Śp. ks. Witoldem Kowalskim i Włodzimierzem Dębskim (obaj zostali ciężko ranni), odparli atak banderowców cegłami i kaflami z rozebranych pieców. W powiecie lubomelskim w dniach 29–30 sierpnia 1943 r. zamordowano około 2 500 osób . Banderowcy niemal jednocześnie zaatakowali wówczas ponad 30 miejscowości, gdzie mieszkali Polacy, i zabili wszystkich, którzy nie zdążyli się ukryć bądź uciec. Takie wsie i kolonie jak Ostrówki (470 zamordowanych), Wola Ostrowiecka (570), Jankowce (80), Kąty (210), Czmykos (154), Terebejki (10), Sawosze (10), Zamostecze (50 Polaków i Holendrów), Borki (55) przestały istnieć (nie ma ich na współczesnych mapach Ukrainy). Prowadzona w sposób zorganizowany akcja OUN-UPA na Wołyniu miała charakter ludobójstwa – jej celem było wyniszczenie ludności polskiej, a nie jej wypędzenie. Dokładna lista ofiar mordów ukraińskich na Wołyniu nie została i nigdy już nie zostanie ustalona. Brakuje dokumentów, gdyż praktycznie nie sporządzano na bieżąco wykazów pomordowanych . W wielu miejscowościach nikt nie ocalał, nie miał więc kto opisać zbrodni i podać nazwisk ofiar. Ci, którzy mogliby to zrobić, w większości już nie żyją bądź nie są w stanie dać świadectwa (wiek, choroby, trudności w dotarciu do tych osób). Dotychczas udało się udokumentować około 60 000 Polskich Ofiar. A mogło być ich kilkukrotnie więcej. Wobec olbrzymiego zagrożenia Polacy musieli opuścić swoje domy, ratować się ucieczką do miast i miasteczek, w których znajdowały się posterunki wojsk węgierskich i niemieckich. Paradoksalnie Polacy zagrożeni przez UPA byli zmuszeni szukać schronienia u Niemców i ich sojuszników, a w latach 1944–1945 nawet u Sowietów. Niemcy wywozili ich na przymusowe roboty w głąb Rzeszy. Niektórzy z ocalonych przedzierali się do Generalnego Gubernatorstwa, głównie do dystryktu lubelskiego, i tam szukali schronienia. Bez odzieży, żywności, pozbawieni domów, dziesiątkowani przez tyfus i głód, z traumą po stracie domu i najbliższych, często okaleczeni fizycznie, latami tułali się po ulicach miast w poszukiwaniu pomocy u dobrych ludzi. Tylko nieliczni próbowali tworzyć samoobrony. Najsłynniejsze z nich powstały w miejscowościach : Przebraże (schroniło się tu około 25 000 Polaków), Huta Stepańska (około 10 000), Zasmyki, Bielin, Dederkały oraz Ostróg. Takich ośrodków powstało blisko 150. Z powodu braku broni, amunicji i kadry dowódczej przetrwało niespełna 10 . Lepsze warunki do zorganizowania skutecznej obrony istniały w miejscowościach, gdzie były murowane budynki, szkoły, kościoły, klasztory oraz schrony ziemne. W niektórych wypadkach Polacy bronili się jak w średniowieczu, odpierając ukraińskie ataki cegłami, kaflami (plebania w Kisielinie), atakując widłami i siekierami (obrońcy Przebraża i Huty Stepańskiej). W 1944 r. terror OUN-UPA przeniósł się z Wołynia do województw południowych. W województwie lwowskim zginęło około 25 000 Polaków, w stanisławowskim -około 18 000., w tarnopolskim – około 28 000., w lubelskim – 3 tys. Razem na Kresach Południowo - Wschodnich II RP w latach 1939–1947 z rąk OUN-UPA i ukraińskich sąsiadów śmierć poniosło, według danych szacunkowych, od 124 000 do 150 000 Polaków. W wyniku terroru UPA oraz działań Niemców i Sowietów spośród około 370 000 Polaków mieszkających w 1939 r. na Wołyniu w 1946 r. zostało niespełna 2 5000. Natomiast z około 2 500 miejscowości, w których przed II wojną światową mieszkali Polacy, niemal 1 500 (wsi, kolonii, futorów, przysiółków) przestało istnieć – zostało całkowicie spalonych lub zniszczonych. Mordów dokonano w około 2100 miejscowościach, a zginęło w nich około 70 000 Polaków, co stanowi niemal połowę wszystkich ofiar mordów dokonanych przez nacjonalistów ukraińskich. Ofiarami ludobójstwa ze strony Ukraińców stali się także mieszkańcy województw: poleskiego, lwowskiego, tarnopolskiego, stanisławowskiego, a w obecnych granicach Polski części ówczesnych województw : lubelskiego, rzeszowskiego i krakowskiego. Łącznie antypolskie czystki etniczne przeprowadzono w około 4300 miejscowościach. #UkraińskieZbrodnie #NiemieckieZbrodnie #SowieckieZbrodnie Nie chce mi się podawać źródeł w tym PIEKIELNYM upale, bo jestem "tylko" człowiekiem a nie maszyną. Dlatego @grok przyjacielu...proszę po potwierdzenie wszystkich faktów. Na zdjęciu : Uczennice Liceum Pedagogicznego, Ostróg pod Horyniem, 1939 r. I jeszcze jedno ⬇️ Tak jak wszystkim weszło w krew : "Anitka pisz o wszystkim !", to marzyłabym, żeby wszystkim też weszło w krew korzystanie z naszej szkolnej kawiarki i POWSZECHNE docenienie mojej benedyktyńskiej pracy ! Dziękuję za pracowity dzień ❗️ https://t.co/uYX0ELDkuR #Historia #Ludobójstwo #Prawda

NA CZASIE Jun 25

🇵🇱Sąd w Szczecinie uchylił wyrok z 1947 roku skazujący dziadka aktora Macieja Musiała na 12 lat więzienia, tym samym go uniewinniając. Sąd opierając się na dowodach, zeznaniach i ekspertyzach historyków stwierdził, że akcja zbrojna, za którą został wówczas skazany, odbywała się na rzecz niepodległego bytu Państwa Polskiego. Dziadek aktora był żołnierzem niezłomnym i po zakończeniu II wojny światowej nie złożył broni, a walczył dalej z okupującymi Polskę Sowietami, za co spędził w więzieniu dziewięć lat i przez dziesięciolecia uznawany był za bandytę. Sprawa była niezwykle skomplikowana, bo w czasie pierwotnego śledztwa dziadek aktora musiał wyprzeć się działania na zlecenie Polskiego Państwa Podziemnego, by uniknąć kary śmierci. Aby go dziś uniewinnić, trzeba było udowodnić, że akcja faktycznie była prowadzona na rzecz podziemia niepodległościowego, do czego posłużyły świadectwa różnych osób oraz dokumenty sprzed kilkudziesięciu lat odnalezione przez IPN zarówno w Polsce, jak i na Litwie. Decyzja zapadła trzy lata po śmierci dziadka, który niemal całe życie nosił piętno wyroku, a uniewinnienia doczekał już pośmiertnie. IG: maciejmusial_official #Polska #Historia #Uniewinnienie

Kasjopea Jun 15

93 rocznica urodzin Jerzego Kosińskiego a właściwie Jurka Lewinkopfa. Kiedy w marcu 1943 r. Mojżesz Lewinkopf z rodziną, uciekli z Sandomierza nie wiedzieli, że na swojej drodze spotkają Anioła...Śp. Księdza Eugeniusza Okonia. Polski Kapłan zaopiekował się nimi jak nikt na świecie. Wyrobił wszystkim świadectwa chrztu, i umieścił w pięknie umeblowanym mieszkaniu we wsi Dąbrowa Rzeczycka. Cała wieś opiekowała się Rodziną "Kosińskich" a sprytny Mojżesz został "profesorem Mieczysławem Kosińskim". prof. Mieczysław Kosiński nie był w ciemię bity i wraz z końcem wojny szybko zwąchał się z sowiecką partyzantką i wstąpił do PPR. Kiedy jeden z Polskich Dobroczyńców, Pan Warchoł, zwrócił Kosińskiemu uwagę, żeby nie rozbierał płotu otaczającego posesję i nie palił nim w piecu...następnego dnia w nocy komuniści wpadli do domu Pana Warchoła, postrzelili i pobili do nieprzytomności. Przeżył tylko dlatego, że udawał martwego. 28 VII 1944 r sowieci wkroczyli do wsi i z rodziną Kosińskich, zamieszkało dwóch oficerów NKWD. I "dziwnym" zbiegiem okoliczności po kilku dniach NKWD zaczęło aresztować mieszkańców wsi i wywozić ich na Sybir. 80% z nich nigdy już nie wróciło do Polski. Wkrótce Kosiński spakował całą rodzinę i zniknął bez słowa z Dąbrowy Rzeczyckiej. Koniec. Śp. Ks. Eugeniusz Okoń zmarł w 1949 r. A Jurek Kosiński do końca życia, pluł na Polskę... Na zdjęciu : Polski Anioł i "Malowany ptak" Sprawy organizacyjne naszej Szkoły ⬇️ Obowiązki szkolne wykonujecie WZOROWO ! I za to bardzo Wam DZIĘKUJĘ ❤️ ! Natomiast jeżeli chodzi o korzystanie z naszej kawiarki, to dzisiaj nastąpił jakiś kryzys i poważne tąpnięcie. Bardzo proszę o większą mobilizację. No chyba że jest jakaś Pani Anita nr 2, 3 czy 4 ? I zastąpi mnie w Pracy u Podstaw. https://t.co/uYX0ELCMFj #JerzyKosiński #Historia #Polska

@hannagw Pani Redaktor Gawryluk wypowiedziała się na temat konkretnego Szeptyckiego, który nie ukrywa swoich korzeni. Dobrze by było żeby gorliwa katoliczka (?) nie mówiła fałszywego świadectwa przeciwko bliźniemu swemu #Polska #Kościół #Media

@sknerus_ I tym powinien zająć się Rzecznik Praw Dziecka, a nie jakimiś pierdołami w postaci lodów dla uczniów z świadectwami z czerwonym paskiem. #RzecznikPrawDziecka #Edukacja #Dzieci

Ta sprawa z lodziarnią i świadectwami z paskiem to idealny obraz socjalizmu. Wcześniej najlepsi dostawali nagrody, dziś nie dostanie jej nikt. Wszystkim równo, wszystkim gówno. #socjalizm #równouprawnienie #polityka