BETA nonprofit public democratic european moderated

Search

#kancelář

Panie Bogucki, to nie jest wypowiedź publicysty komentującego bieżące wydarzenia ! Jest Pan Szefem Kancelarii Prezydenta RP i wypowiada się Pan o bezpieczeństwie państwa. Dlatego słowa mają tutaj zupełnie inną wagę. Sam Pan mówi o rosyjskich prowokacjach, testowaniu naszych systemów, testowaniu lojalności sojuszniczej i dodaje, że takich zdarzeń będzie coraz więcej. I z tego wyprowadza Pan wniosek, że nie można "za każdym razem" zwoływać Rady Bezpieczeństwa Narodowego, bo państwo byłoby "rozedrgane" - czy oan czasem myśli nad tym co wypowiada publicznie ? Ja mam pewne obiekcje... Przepraszam, ale taki sposób myślenia naprawdę mnie niepokoi dekikatnie mówiąc. Skąd mamy wiedzieć, który kolejny incydent będzie jeszcze testem, a który będzie już elementem przygotowania do realnej operacji albo jej początkiem?? Posiada pan takie informacje bagatelizując to niebezpieczeństwo ? Właśnie na tym polega istota zagrożeń hybrydowych, że granica między prowokacją, rozpoznaniem reakcji państwa a działaniem o znacznie poważniejszym charakterze może być nieostra. I właśnie dlatego istnieją procedury, koordynacja oraz konstytucyjne instrumenty bezpieczeństwa państwa. Rada Bezpieczeństwa Narodowego nie jest fanaberią ani przejawem paniki ! Po coś została stworzona. To konstytucyjny organ doradczy w sprawach bezpieczeństwa wewnętrznego i zewnętrznego państwa. Jeżeli rosyjskie działania rzeczywiście są coraz częstsze i coraz bardziej świadomie testują nasze systemy, to nie jest argument za tym, żeby się do nich przyzwyczajać. To jest argument za tym, żeby państwo reagowało coraz bardziej systemowo, coraz szybciej i coraz bardziej skoordynowanie. Od człowieka zajmującego jedno z najważniejszych stanowisk w otoczeniu głowy państwa oczekuję w takiej sprawie precyzji, odpowiedzialności i świadomości konsekwencji słów. Nie publicystyki. Bo w sprawach bezpieczeństwa państwa bagatelizowanie ryzyka nie jest stylem komunikacji. Może stać się błędem decyzyjnym - pomyślał pan o tym ?? #Bezpieczeństwo #Polska #HybrydoweZagrożenia

To lhaní Tomia Okamury ohledně cestovky pro plyšáky by fakt nemělo zapadnout... Po jeho vystoupení v UdK se sešlo docela dost podnětů a připomínek, které ho usvědčují z několika nepravd: Kancelář pro plyšáky skutečně existovala, Okamura v ní figuroval jako společník, v pondělí přitom v televizi řekl, že to byla jen "nějaká reality show, kterou si vymyslela Česká televize". Lež. Firma Toy Traveling vznikla v roce 2010 jako reálný podnikatelský projekt vzešlý z pořadu Den D. Hlavní zaměření firmy - zájezdy pro plyšové hračky v Praze. Okamura byl v projektu přímo zapojen jako jeden z investorů společně s Danou Bérovou a zakladatelem projektu Markem Hlávkou. V té době Okamura projekt aktivně propagoval a využíval pro to všechnu svoji mediální známost, nicméně po roce cestovka skončila pro nezájem. Jak potvrdil i jiný účastník pořadu, dnes firma "Vyvrbim", pořad Den D rozhodně nebyla jen reality show na oko. Podle jiných informací měl dokonce Tomio velký podíl na pozdějším neúspěchu, přičemž on na projektu vydělal, ale po krachu házel celou vinu na Marka Hlávku, který původně s projektem přišel. Ten to pak hodně těžce nesl, protože ho Okamura v médiích opakovaně neprávem pomlouval... Pořád to do Okamury sypat! #TomioOkamura #plyšáci #cestování

Wyciągi bankowe zondacrypto, ujawnione przez Kancelarię Prawną Skarbiec, pokazują nie tylko to, komu i ile wypłacano. Pokazują też, przez jaką infrastrukturę te pieniądze płynęły. Od klientów do giełdy, i od giełdy do jej prezesa tym samym węzłem był litewski fintech @zen_com cc: @AndrzejDuda ;) https://t.co/PCI26bsRIc #fintech #bankowość #kryptowaluty

Pajo 11h

Łącznikiem Sakiewicza z Nawrockim byl Marcin Przydacz @marcin_przydacz Najwiekszy krzykacz w kancelarii a jaki gospodarny. Najciemniej zawsze pod latarnią ❗️❗️❗️ https://t.co/4yqsdKAeYz #Polska #polityka #kancelaria

A false drone photo that quickly circulated the internet following reports of its discovery over the Baltic Sea turned out to be AI-generated, which was confirmed by the Prime Minister's office and military experts who advise caution in the circulation of information related to disinformation. (translated)

To nie ten dron. Wystarczyło 15 minut, by fałszywe zdjęcie obiegło internet

🗣️ Tomio Okamura tvrdí, že cestovku pro plyšáky vymyslela Česká televize. ❌ To je Nepravda. Autorem nápadu byl Marek Hlávka; pořad Den D mu pomohl získat investory. Televize projekt představila, nevymyslela. Vydávat cestovku za pouhou televizní zábavu je zavádějící: Okamura i Dana Bérová do projektu vložili každý 150 000 Kč. Nešlo jen o vystupování před kamerou, ale o podnikatelskou investici. 🗣️🚧 Nejlepší protiargument poskytl sám Okamura už v roce 2010: „I když to zní jako legrace, jde o seriózní obchod.“ Tehdy veřejně propagoval placené zájezdy pro plyšáky, nikoli pouhou scénku pro pobavení diváků. ‼️🚧 Milion japonských a desetitisíce čínských turistů? S těmi čísly je to složité. Těžko to prokážete jsko kež, nebo pravdu. Euro už v roce 2002 psalo o přibližně 35 tisících japonských klientů ročně. ⁉️ 💰 Jak je to s tím byznysem Okamury pro japonské a čínské turisty? ⁉️🇯🇵🇨🇳 Nebylo to tak, že japonské a čínské turisty sehnaly cestovky v Číně a Japonsku a Okamura jim v Česku pouze připravil program a zajistil ubytování? 🗣️ Okamura sám v roce 2011 vysvětloval, že zájezdy zahraničním turistům přímo neprodává: jeho zákazníky jsou cestovní kanceláře, které si objednávají služby pro své klienty. 🗣️ Jeho vlastní slova: „Co se týče zahraničních turistů, nejsme cestovní kancelář, která by přímo prodávala lidem zájezdy.“ Tím sám rozlišil prodej zájezdu turistovi od dodávání služeb zahraniční cestovce. ⁉️ Kdo tedy pracoval s turisty? O asijských a amerických cestovkách Okamura řekl: „Jejich záležitostí je tvorba zájezdů a práce s jednotlivým klientem. Mými klienty jsou pak tyto cestovní kanceláře.“ ℹ️👤 Zjednodušeně: zahraniční cestovka sestaví a prodá zájezd, místní partner zajistí služby v cílové zemi. Okamura svůj byznys nazval „velkoobchod s evropským cestovním ruchem“; zmiňoval ubytování, jídlo, průvodce i vstupenky. U české Miki Travel to Aktuálně popsalo ještě přesněji: servis pro turisty posílané mateřskou skupinou. Česká firma podle článku sama nesjednávala kontrakty s japonskou klientelou, ale najímala průvodce a objednávala hotely či restaurace. U Miki Travel je nutné odlišit řízení od vlastnictví. Podle rozboru z roku 2017 byl Okamura jednatelem, zatímco vlastníkem byla britská Group Miki Holding Limited. ⁉️🇨🇳A čínští turisté? Okamura popisoval tento model obecně pro asijské cestovky, takže odpovídá i této části otázky. Rozhovor však nejmenuje konkrétní čínské prodejce ani smlouvy; tvrdit, že známe cestu každého klienta, by bylo přehnané. „Dovezl jsem milion turistů“ proto není totéž jako „osobně jsem je získal a prodal jim zájezdy“. Sám Okamura používal slovo „přivezete“ i pro tento servisní model. Výrok může být obchodní zkratkou, nikoli důkazem osobního získání milionu zákazníků. 🗣️✅ Tomio Okamura by spíš měl říct: „Podílel jsem se na zajišťování pobytů klientů zahraničních cestovek.“ Ani údaj o 80 tisících klientů ročně z rozhovoru neříká nic o milionu Japonců. #cestování #byznys #Okamura

BOOM! News w sprawie posła @GomolaAdam od jego kolegów i koleżanek, którzy jeszcze niedawno byli z posłem w jednej koalicji: Jak twierdzą, Poseł wynajmuje za pieniądze sejmowe mieszkanie OD... WŁASNYCH RODZICÓW. Czy tak jest faktycznie - nie wiem, bo oczywiście nikt nie chce pokazać umowy najmu. Trzy różne osoby powiedziały mi jednak to samo. Zgodnie z prawem, poseł, mieszkający na stałe poza Warszawą, może mieć wynajęte mieszkanie w Warszawie na koszt Kancelarii Sejmu. Obowiązuje limit kwotowy. Wystąpiłem do @KancelariaSejmu o kopię tej umowy, którą zawarł Gomoła i po 14 dniach dostałem odpowiedź, że "na podstawie art. 13 ust. 2 ustawy z dnia 6 września 2001 r. o dostępie do informacji publicznej, informujemy o przedłużeniu terminu rozpatrzenia wniosku. Wniosek zostanie rozpatrzony do dnia 28 września 2026 r" W związku z tym, chciałbym zadać publicznie kilka pytań: Panie Pośle @GomolaAdam - czy prawdą jest, że mieszkanie w Warszawie, na które pobiera Pan pieniądze z sejmu, należy do Pańskich rodziców / rodzica. Jeśli tak, czy możemy poznać szczegóły? Kwotę, metraż, od kiedy Pan je wynajmuje? Adres nie jest potrzebny, ja go znam akurat. Mam też pytanie do @KancelariaSejmu: czy jeśli to prawda, czy jest to aby legalne, bo np. w zarządzeniu Marszałka Sejmu dotyczącym biur poselskich znajduje się zapis: „Z ryczałtu nie mogą być finansowane zobowiązania wynikające z umowy zawartej przez posła z członkiem rodziny. Ten przepis zabrania wynajmu od rodziny po to, aby rodziny posłów nie bogaciły się na umowach zawartych z posłem. Tu akurat nie chodzi o biuro poselskie, ale o mieszkanie wynajmowane przez posła spoza stolicy, ale zasada zdaje się powinna być taka sama, prawda? I na koniec ostatnie pytanie do @KancelariaSejmu i @wlodekczarzasty - czy takie umowy, zarówno umowa wynajmu mieszkania, jak i każda inna, którą zawiera poseł, mogłyby być po prostu publikowane na stronie internetowej sejmu? Skoro są one opłacane z naszych pieniędzy? Oczywiście wrócę do tej historii w momencie, gdy dostanę odpowiedź z Kancelarii Sejmu. fot. TVN24 #jawnosc #polityka #transparencja #sejm

A japato, že tady Matěj Gregor kandiduje v komunálkách na primátora Ostravy, není to náhodou to kumulování funkcí?🥲 Nebo dědovi teče málo z těch jeho náhrad za pronájem poslanecké kanceláře? 👉👈🥹 Tak ne že by obě funkce nezvládl, jako poslanec totiž nedělá nic, ale pro tyhle vychcánky je to vlastně příznačné... A navíc mu ta huba jede jak na klíček. #Ostrava #komunálnívolby #politika

Dziś rano rusza pierwsza rozprawa w procesie, który wytoczył redakcji onet. pl Nawrocki. Powódem jest tekst Andrzeja Stankiewicza i Jacka Harłukowicza „Karol Nawrocki i tajemnice Grand Hotelu” z maja ubiegłego roku. Nawrocki od początku próbował zdusić sprawę darciem mordy o „steku kłamstw” i pozwami. Unikał trybu wyborczego, gdy stawką było szybkie, twarde rozstrzygnięcie. Wybrał drogę, która ciągnie się miesiącami i pozwala kontrolować narrację. Tak wygląda strach a nie wiara i pewność w zwycięstwo. Wygląda to na zwykłe kupowanie sobie czasu i rozmasowywanie sprawy sutenerstwa i czerpania korzyści z nierządu, bo kto teraz jeszcze o tym pamięta, który inny dziennikarz do tego wraca? Dziś zeznawać mają autorzy tekstu oraz Bartosz Węglarczyk. Świadkowie, na których oparto publikację, od początku deklarowali gotowość powtórzenia swoich słów przed sądem. Teraz Nawrocki będzie musiał zmierzyć się ze swoją haniebną przeszłością i z tym, czego unikał w kampanii, udzielać odpowiedzi na trudne pytania. Ciekaw jestem czy kancelaria prezydenta będzie chciała utajnić proces, i czy sam Nawrocki stanie do walki z otwartą przyłbicą, jak przystało na Nowrocky? #Nawrocki #media #sprawiedliwość

💬 Premier Tusk ma sobie dużo do zarzucenia, bo afera Zondacrypto to afera jego rządu. Przez dwa lata nic z tym nie zrobili. 💬 Jeżeli ktoś mówi, że coś załatwi, a nic za tym nie idzie, to jaka tu jest wina Kancelarii Prezydenta RP? 💬 Prezydent Karol Nawrocki nigdy nie spotkał się z Przemysławem Kralem. Nie było między nimi żadnych relacji. W KPRP nie było dyskusji o P. Kralu czy Zondacrypto. 💬 Gdzie były służby, gdy Zondacrypto sypała pieniędzmi na reklamy? 💬 Musimy pokazywać jedność Sojuszu Północnoatlantyckiego, wzmacniać wschodnią flankę NATO. I rząd i Prezydent działają razem - nie ma tutaj żadnego sporu. Bezpieczeństwo powinno łączyć. 💬 Nie możemy pokazać Rosji, że ich ataki, akty dywersji wywołują w nas poczucie strachu. Powinniśmy współpracować na poziomie służb specjalnych, państw sojuszniczych. To kluczowe. - Rzecznik Prezydenta RP @LeskiewiczRafa, @tvn24 #Zondacrypto #NATO #Bezpieczeństwo

„polityczną decyzją środowiska Kancelarii Prezesa Rady Ministrów”

Kotula: Musimy przestać mówić, że to nie jest nasza wojna
www.rmf24.pl

The Prime Minister's Office @PremierRP warns against a false image of a Russian drone. It's good that they warn. It's a pity that not everyone had time to read it, and for example, TVP reported the falsehood. A mistake in such situations can cost us a lot. ➡️Information security system of the Republic of Poland (translated)

„Bezpieczeństwo Polski nie jest własnością jednej partii. Nie jest własnością Donalda Tuska. Nie jest własnością jego kancelarii ani jego zaplecza politycznego. Jest własnością nas wszystkich”

Morawiecki o raporcie CIA. „Bezpieczeństwo Polski nie jest własnością jednej partii”
www.rp.pl

Panie Tusk, panie Żurek, nie ugniemy się w dbałości o Konstytucję! Pan minister Żurek chyba nie do końca zna się na prawie karnym. To już parę razy wychodziło w różnego rodzaju wywiadach, chociażby ostatnio, gdy chodziło o zeznania i wyjaśnienia. Może straszyć mnie, pracowników Kancelarii, chociaż pracowników nie powinien, czy pana Prezydenta. Ja sam byłem na takim ośmiogodzinnym przesłuchaniu w sprawie namawiania do nieprzyjęcia ślubowania. Nie ugniemy się, jeżeli chodzi o dbałość o Konstytucję, elementarne podstawy i zasady Rzeczypospolitej. I to nie tylko Karol Nawrocki. Każdorazowy Prezydent RP jest strażnikiem Konstytucji i pewnego ładu konstytucyjnego. Jeżeli mamy do czynienia z sytuacją, w której potwierdziłoby się, że pan minister Berek nie posiada stażu wymaganego do tego, żeby być sędzią Trybunału Konstytucyjnego, to nie ma możliwości odebrania ślubowania od osoby, która nie spełnia elementarnego, podstawowego, fundamentalnego, wyjściowego warunku. #Konstytucja #Prawo #Polityka

Żurek wystraszył się i zamknął się w Ministerstwie. Najpierw zamknęliście wszystkie bramy Ministerstwa i pochowaliście się. Po chwili przyszła jednak refleksja że to absolutny wstyd, żeby bać się jednego człowieka. Więc dopiero po godzinie mnie wpuściliście. Nawet tu klamiecie. Nadal nie doręczono mi jednak żadnej korespondencji. Mimo że sam poszedłem odebrać ją z Ministerstwa Sprawiedliwości. W kancelarii Ministerstwa dowiedziałem się że Żurek z Raczkowskim kazali mi złożyć wniosek. Więc wniosłem o doręczenie mi korespondencji w siedzibie Akademii Wymiaru Sprawiedliwości, gdzie podejmę próbę wykonywania mojej funkcji, mimo że dotychczas mi to uniemożliwiano. PS. A tak w MS za czasów Żurka otrzymuje się potwierdzenia złożenia dokumentów. #Ministerstwo #Sprawiedliwość #Polska

Zamiast politycznych kalkulacji czas na odpowiedzialność za państwo. 🇵🇱 Coś bardzo niepokojącego dzieje się na Wschodzie, a polski rząd najwyraźniej uznał, że społeczeństwo, opozycja i być może nawet część instytucji państwa nie zasługują na wiedzę o skali zagrożenia. Z jakiegoś powodu dyrektor CIA, który niedawno odwiedził Moskwę, przekazał premierowi Polski informacje dotyczące potencjalnych, kryzysowych scenariuszy dla naszego regionu. Jeżeli te informacje rzeczywiście dotyczą możliwej eskalacji rosyjskich działań, to pytanie jest proste: dlaczego Donald Tusk trzyma je wyłącznie dla siebie i swojego najbliższego otoczenia? Bezpieczeństwo Polski nie jest własnością jednej partii. Nie jest własnością Donalda Tuska. Nie jest własnością jego kancelarii ani jego zaplecza politycznego. Jest własnością nas wszystkich. Dlatego brak szerokich konsultacji z opozycją w sytuacji potencjalnego zagrożenia dla bezpieczeństwa państwa jest czymś więcej niż politycznym błędem. Jest przejawem skrajnej nieodpowiedzialności. Wiem, jak powinno to wyglądać. W sierpniu 2020 roku, kiedy na Białorusi wybuchły masowe protesty po sfałszowanych wyborach, sam organizowałem w KPRM spotkania konsultacyjne w sprawach bezpieczeństwa. Bo w sytuacji zagrożenia państwa kończy się partyjna wojna, a zaczyna odpowiedzialność za Polskę. Dzisiaj sytuacja jest znacznie poważniejsza. Tuż za naszą granicą Ukraina od kilku lat broni się przed rosyjską agresją. Rosja zwiększa produkcję uzbrojenia, gromadzi zapasy rakiet i dronów, rozwija zdolności prowadzenia wojny i, kosztem gigantycznych strat własnych, uczy się na polu walki. Kreml nie wygląda dziś na państwo, które szuka drogi wyjścia z wojny. Przeciwnie: wszystko wskazuje na to, że przygotowuje się do jej dalszej eskalacji. Rosja może próbować tej jesieni i zimy uderzyć w ukraińską gospodarkę i system energetyczny na skalę, która będzie miała dramatyczne konsekwencje dla całego regionu. Ale zagrożenie nie kończy się na Ukrainie. Jeżeli Moskwa uzna, że Zachód jest słaby, podzielony i sparaliżowany wewnętrzną walką polityczną, może zacząć testować również państwa NATO. Sabotaż. Cyberataki. Drony. Ataki na infrastrukturę krytyczną. Kolej. Lotniska. Magazyny. Zakłady przemysłu obronnego. Próby zakłócenia transportu i komunikacji. Operacje mające wywołać chaos i strach. To nie jest scenariusz z filmu. To są narzędzia, którymi Rosja już się posługuje. Kreml myśli kategoriami imperialnymi. Nie chodzi mu wyłącznie o Ukrainę. Chodzi o odbudowę rosyjskiej strefy wpływów i pokazanie europejskim społeczeństwom, że opór wobec Moskwy ma swoją cenę. Dlatego najgorszą możliwą odpowiedzią Polski byłaby bierność, samozadowolenie i partyjne zamykanie się w swoim gronie. Donald Tusk nie ma prawa traktować informacji dotyczących bezpieczeństwa Polski jak politycznego aktywa, którym można zarządzać według własnego uznania. Jeżeli rząd wie, że sytuacja może się dramatycznie pogorszyć, powinien natychmiast uruchomić mechanizmy konsultacji z opozycją i przedstawić jej rzeczywistą skalę zagrożenia - oczywiście w zakresie, na jaki pozwala bezpieczeństwo informacji. Gdy nad Polską zbierają się czarne chmury, nie potrzebujemy kolejnej partyjnej wojny. Potrzebujemy państwa. Silnego, przygotowanego i zdolnego do działania. I jeśli rząd tego nie rozumie, to problemem staje się nie tylko Rosja. Problemem staje się również słabość polskiego państwa. #Polska #Bezpieczeństwo #Opozycja

Rosyjski dron wali dwa kilometry od polskiej granicy. Pali lokomotywę pociągu. W danym momencie nie wiadomo gdzie jest minister Sikorski, tego dnia miał wracać z Kijowa do Polski, obok stoi albo właśnie odjeżdża skład z Borisem Johnsonem, Carlem Bildtem i europejskimi doradcami bezpieczeństwa. Ukraińcy mówią wprost: mogli celować w pociąg dyplomatyczny. Premier Tusk zwołuje odprawę w RCB i mówi, że eskalacja jest faktem, a gorszy wariant, uderzenie w nasze terytorium, nie jest już fantazją. Sikorski pisze „Putin eskaluje” i każe traktować to jako dowód, że bezpieczeństwo Polski i Ukrainy to jeden pakiet. Światowe agencje cytują polskiego premiera zerkając z niepokojem na naszą wschodnią granicę. A prezydent Rzeczypospolitej? Jest na dożynkach w Tryńczy. Wręcza nagrody za najładniejszy wieniec. Mówi, że będzie „konsekwentnie strażnikiem i rzecznikiem polskiej wsi”, bo „tutaj bije serce Polski”. Para prezydencka idzie do Gościńca Prezydenckiego. Kancelaria wrzuca zdjęcia wieńców, chleba i tradycji. Jedyny głos z Pałacu w sprawie ataku przy granicy NATO to zdanie rzecznika: prezydent „jest na bieżąco informowany” przez dyżurną służbę BBN. Nie „potępiam”. Nie „to eskalacja”. Nie „Polska nie milczy”. Nie zwołanie RBN. Nie jedno twarde zdanie zwierzchnika sił zbrojnych, które mogłoby pójść w świat obok Tuska i Sikorskiego. Informowany. Jak urzędnik, któremu ktoś wcisnął notatkę między mszą a konkursem wieńcowym. To nie jest detal protokołu. To jest portret prezydentury. Kiedy trzeba uderzyć w Ukrainę albo w Niemcy, Nawrocki potrafi znaleźć mikrofon. Kiedy trzeba zdjąć Zełenskiemu order, jest decyzja, jest komunikat, jest historia, jest „fakty nie podlegają negocjacjom”. Kiedy Rosja testuje, jak blisko Polski może spalić pociąg i stację benzynową, najwyższy urząd w państwie wybiera festyn i formułkę o byciu informowanym. Zwierzchnik sił zbrojnych w dniu, w którym drony odrzutowe pracują przy Dorohusku, nie jest zwierzchnikiem. Jest dekoracją. Strażnikiem wieńca. Rzecznikiem plonów. Prezydentem od tradycji, wet i wojen pamięci, nie od godziny, w której naprawdę waży się, czy Putin już puka, czy już wszedł na próg. Można lubić dożynki. Można szanować rolników. Nikt nie każe odwoływać święta plonów, bo spadł dron. Ale prezydent, który w takim dniu nie jest w stanie wydać nawet trzech twardych zdań o bezpieczeństwie granicy, a potem każe sobie przypisywać odpowiedzialność i strażnictwo, robi z urzędu pusty kostium. Bezpieczeństwo według Nawrockiego wygląda tak: głośno, gdy można kogoś rozliczyć z Wołynia. Cicho, gdy Rosja pali infrastrukturę przy polskim przejściu. Ambitnie na MSPO, gdy mówi się o dronach przyszłości. Nieobecnie, gdy te drony już lecą. Polska miała dziś prezydenta na scenie. Nie miała prezydenta w sprawie. I to jest cała różnica między „jestem informowany” a sprawowaniem urzędu. I ani Nawrockiego, ani jego kancelarii nie usprawiedliwia fakt, że potrafią tylko wiochę robić. autor: @Pieter111120 dla @AkademiaPrawdy źródła: https://t.co/Izdu20UFLh https://t.co/MitMqXyFAq https://t.co/CfzjgbIvnf https://t.co/Rop5DdjCGo #Polska #Bezpieczeństwo #Ukraina

Hardy chłopak z wścieklizną lekową. Tak Sławomir Sierakowski podsumował Zbigniewa Boguckiego. I trudno o lepsze określenie. Szef Kancelarii Prezydenta wychodzi przed kamery, bije pianę, krzyczy o „kryptorządzie”, „kryptokłamstwach” i o tym, że Tusk nic nie robi. Tymczasem prokuratura już od miesięcy rozkręca śledztwo w sprawie Zondacrypto. Tysiące ludzi straciło pieniądze. Giełda padła. Prezes zniknął. Portfele opróżnione. A Bogucki? Zamiast milczeć i czekać na fakty – atakuje. Bo tak działa hardy chłopak: im goręcej mu pod nogami, tym głośniej wyje. Zondacrypto to nie jest zwykła afera finansowa. To historia zaginionego założyciela, podejrzanych transferów, rosyjskich pieniędzy, sponsorowania sportu i polityków, wet prezydenta przy ustawie o krypto i teraz – nazwisk z Pałacu, które zaczynają pojawiać się w doniesieniach o tym, kto jest „na celowniku”. Bogucki może krzyczeć, ile chce. Może nazywać rząd tekturowym. Może udawać obrońcę praworządności. Ale wścieklizna lekowa nie leczy się mikrofonem. Leki na to są inne: dokumenty, zeznania, konta i pytanie, kto naprawdę wiedział, kiedy i za ile. Hardy chłopak może być hardy. Ale hardy nie znaczy niewinny. - Jacek Fogiel #Zondacrypto #Polityka #Finanse

Onet.pl 3d

The Sejm refused to transfer additional information regarding Maciej Berek, who was elected as a judge of the Constitutional Tribunal, which sparked a discussion about the powers of the Presidential Palace in relation to parliament. (translated)

Sejm odmówił Kancelarii Prezydenta. Znany prawnik ocenił decyzję

Kancelaria Sejmu odmówiła Pałacowi Prezydenckiemu udostępnienia dokumentów dotyczących Macieja Berka, wybranego na sędziego Trybunału Konstytucyjnego. — Sejm nie postąpił słusznie w tej sprawie. Przecież chodzi tutaj o informację publiczną — mówi w "Fakcie" sędzia Jerzy Stępień, były prezes Trybunału Konstytucyjnego. #TrybunałKonstytucyjny #Sejm #informacjapubliczna