BETA nonprofit public democratic european moderated

Search

#kancelaria
Pajo 11h

Łącznikiem Sakiewicza z Nawrockim byl Marcin Przydacz @marcin_przydacz Najwiekszy krzykacz w kancelarii a jaki gospodarny. Najciemniej zawsze pod latarnią ❗️❗️❗️ https://t.co/4yqsdKAeYz #Polska #polityka #kancelaria

A false drone photo that quickly circulated the internet following reports of its discovery over the Baltic Sea turned out to be AI-generated, which was confirmed by the Prime Minister's office and military experts who advise caution in the circulation of information related to disinformation. (translated)

To nie ten dron. Wystarczyło 15 minut, by fałszywe zdjęcie obiegło internet

BOOM! News w sprawie posła @GomolaAdam od jego kolegów i koleżanek, którzy jeszcze niedawno byli z posłem w jednej koalicji: Jak twierdzą, Poseł wynajmuje za pieniądze sejmowe mieszkanie OD... WŁASNYCH RODZICÓW. Czy tak jest faktycznie - nie wiem, bo oczywiście nikt nie chce pokazać umowy najmu. Trzy różne osoby powiedziały mi jednak to samo. Zgodnie z prawem, poseł, mieszkający na stałe poza Warszawą, może mieć wynajęte mieszkanie w Warszawie na koszt Kancelarii Sejmu. Obowiązuje limit kwotowy. Wystąpiłem do @KancelariaSejmu o kopię tej umowy, którą zawarł Gomoła i po 14 dniach dostałem odpowiedź, że "na podstawie art. 13 ust. 2 ustawy z dnia 6 września 2001 r. o dostępie do informacji publicznej, informujemy o przedłużeniu terminu rozpatrzenia wniosku. Wniosek zostanie rozpatrzony do dnia 28 września 2026 r" W związku z tym, chciałbym zadać publicznie kilka pytań: Panie Pośle @GomolaAdam - czy prawdą jest, że mieszkanie w Warszawie, na które pobiera Pan pieniądze z sejmu, należy do Pańskich rodziców / rodzica. Jeśli tak, czy możemy poznać szczegóły? Kwotę, metraż, od kiedy Pan je wynajmuje? Adres nie jest potrzebny, ja go znam akurat. Mam też pytanie do @KancelariaSejmu: czy jeśli to prawda, czy jest to aby legalne, bo np. w zarządzeniu Marszałka Sejmu dotyczącym biur poselskich znajduje się zapis: „Z ryczałtu nie mogą być finansowane zobowiązania wynikające z umowy zawartej przez posła z członkiem rodziny. Ten przepis zabrania wynajmu od rodziny po to, aby rodziny posłów nie bogaciły się na umowach zawartych z posłem. Tu akurat nie chodzi o biuro poselskie, ale o mieszkanie wynajmowane przez posła spoza stolicy, ale zasada zdaje się powinna być taka sama, prawda? I na koniec ostatnie pytanie do @KancelariaSejmu i @wlodekczarzasty - czy takie umowy, zarówno umowa wynajmu mieszkania, jak i każda inna, którą zawiera poseł, mogłyby być po prostu publikowane na stronie internetowej sejmu? Skoro są one opłacane z naszych pieniędzy? Oczywiście wrócę do tej historii w momencie, gdy dostanę odpowiedź z Kancelarii Sejmu. fot. TVN24 #jawnosc #polityka #transparencja #sejm

Dziś rano rusza pierwsza rozprawa w procesie, który wytoczył redakcji onet. pl Nawrocki. Powódem jest tekst Andrzeja Stankiewicza i Jacka Harłukowicza „Karol Nawrocki i tajemnice Grand Hotelu” z maja ubiegłego roku. Nawrocki od początku próbował zdusić sprawę darciem mordy o „steku kłamstw” i pozwami. Unikał trybu wyborczego, gdy stawką było szybkie, twarde rozstrzygnięcie. Wybrał drogę, która ciągnie się miesiącami i pozwala kontrolować narrację. Tak wygląda strach a nie wiara i pewność w zwycięstwo. Wygląda to na zwykłe kupowanie sobie czasu i rozmasowywanie sprawy sutenerstwa i czerpania korzyści z nierządu, bo kto teraz jeszcze o tym pamięta, który inny dziennikarz do tego wraca? Dziś zeznawać mają autorzy tekstu oraz Bartosz Węglarczyk. Świadkowie, na których oparto publikację, od początku deklarowali gotowość powtórzenia swoich słów przed sądem. Teraz Nawrocki będzie musiał zmierzyć się ze swoją haniebną przeszłością i z tym, czego unikał w kampanii, udzielać odpowiedzi na trudne pytania. Ciekaw jestem czy kancelaria prezydenta będzie chciała utajnić proces, i czy sam Nawrocki stanie do walki z otwartą przyłbicą, jak przystało na Nowrocky? #Nawrocki #media #sprawiedliwość

The Prime Minister's Office @PremierRP warns against a false image of a Russian drone. It's good that they warn. It's a pity that not everyone had time to read it, and for example, TVP reported the falsehood. A mistake in such situations can cost us a lot. ➡️Information security system of the Republic of Poland (translated)

Rosyjski dron wali dwa kilometry od polskiej granicy. Pali lokomotywę pociągu. W danym momencie nie wiadomo gdzie jest minister Sikorski, tego dnia miał wracać z Kijowa do Polski, obok stoi albo właśnie odjeżdża skład z Borisem Johnsonem, Carlem Bildtem i europejskimi doradcami bezpieczeństwa. Ukraińcy mówią wprost: mogli celować w pociąg dyplomatyczny. Premier Tusk zwołuje odprawę w RCB i mówi, że eskalacja jest faktem, a gorszy wariant, uderzenie w nasze terytorium, nie jest już fantazją. Sikorski pisze „Putin eskaluje” i każe traktować to jako dowód, że bezpieczeństwo Polski i Ukrainy to jeden pakiet. Światowe agencje cytują polskiego premiera zerkając z niepokojem na naszą wschodnią granicę. A prezydent Rzeczypospolitej? Jest na dożynkach w Tryńczy. Wręcza nagrody za najładniejszy wieniec. Mówi, że będzie „konsekwentnie strażnikiem i rzecznikiem polskiej wsi”, bo „tutaj bije serce Polski”. Para prezydencka idzie do Gościńca Prezydenckiego. Kancelaria wrzuca zdjęcia wieńców, chleba i tradycji. Jedyny głos z Pałacu w sprawie ataku przy granicy NATO to zdanie rzecznika: prezydent „jest na bieżąco informowany” przez dyżurną służbę BBN. Nie „potępiam”. Nie „to eskalacja”. Nie „Polska nie milczy”. Nie zwołanie RBN. Nie jedno twarde zdanie zwierzchnika sił zbrojnych, które mogłoby pójść w świat obok Tuska i Sikorskiego. Informowany. Jak urzędnik, któremu ktoś wcisnął notatkę między mszą a konkursem wieńcowym. To nie jest detal protokołu. To jest portret prezydentury. Kiedy trzeba uderzyć w Ukrainę albo w Niemcy, Nawrocki potrafi znaleźć mikrofon. Kiedy trzeba zdjąć Zełenskiemu order, jest decyzja, jest komunikat, jest historia, jest „fakty nie podlegają negocjacjom”. Kiedy Rosja testuje, jak blisko Polski może spalić pociąg i stację benzynową, najwyższy urząd w państwie wybiera festyn i formułkę o byciu informowanym. Zwierzchnik sił zbrojnych w dniu, w którym drony odrzutowe pracują przy Dorohusku, nie jest zwierzchnikiem. Jest dekoracją. Strażnikiem wieńca. Rzecznikiem plonów. Prezydentem od tradycji, wet i wojen pamięci, nie od godziny, w której naprawdę waży się, czy Putin już puka, czy już wszedł na próg. Można lubić dożynki. Można szanować rolników. Nikt nie każe odwoływać święta plonów, bo spadł dron. Ale prezydent, który w takim dniu nie jest w stanie wydać nawet trzech twardych zdań o bezpieczeństwie granicy, a potem każe sobie przypisywać odpowiedzialność i strażnictwo, robi z urzędu pusty kostium. Bezpieczeństwo według Nawrockiego wygląda tak: głośno, gdy można kogoś rozliczyć z Wołynia. Cicho, gdy Rosja pali infrastrukturę przy polskim przejściu. Ambitnie na MSPO, gdy mówi się o dronach przyszłości. Nieobecnie, gdy te drony już lecą. Polska miała dziś prezydenta na scenie. Nie miała prezydenta w sprawie. I to jest cała różnica między „jestem informowany” a sprawowaniem urzędu. I ani Nawrockiego, ani jego kancelarii nie usprawiedliwia fakt, że potrafią tylko wiochę robić. autor: @Pieter111120 dla @AkademiaPrawdy źródła: https://t.co/Izdu20UFLh https://t.co/MitMqXyFAq https://t.co/CfzjgbIvnf https://t.co/Rop5DdjCGo #Polska #Bezpieczeństwo #Ukraina

Kancelaria Sejmu odmówiła Pałacowi Prezydenckiemu udostępnienia dokumentów dotyczących Macieja Berka, wybranego na sędziego Trybunału Konstytucyjnego. — Sejm nie postąpił słusznie w tej sprawie. Przecież chodzi tutaj o informację publiczną — mówi w "Fakcie" sędzia Jerzy Stępień, były prezes Trybunału Konstytucyjnego. #TrybunałKonstytucyjny #Sejm #informacjapubliczna

Dość. Marszałek Czarzasty powiedział Pałacowi to, co w państwie prawa powinno być oczywiste: ❌ zero dosyłania papierów ❌ zero dodatkowego egzaminu ❌ zero prezydenckiej procedury bis. Maciej Berek został wybrany przez Sejm. Teraz ma być zaprzysiężony. Koniec. Art. 194 jest bezlitosny: sędziów TK wybiera SEJM. Nie Prezydent. Nie kancelaria. Nie Bogucki. Nie urzędnik z Pałacu z własnym „audytem”. Art. 126 to nie joker. „Strażnik Konstytucji” nie może najpierw rozciągać kompetencji, a potem tłumaczyć, że broni Konstytucji. To nie praworządność. To farsa. Sejm nie jest petentem Prezydenta. Prezydent nie jest zwierzchnikiem Sejmu. Konstytucja jest jedna. Obowiązuje także Pałac. Szczególnie Pałac. Brawo, tak trzymać!!! #praworządność #konstytucja #Sejm

Panie Bogucki, wczoraj wskazałem Marszałkowi Sejmu najprostsze rozwiązanie: zamiast dostarczać Kancelarii Prezydenta kolejne dokumenty, należy zażądać wskazania konkretnej podstawy prawnej, z której miałaby wynikać kompetencja Prezydenta do ponownej weryfikacji kwalifikacji osoby już wybranej przez Sejm na sędziego TK. Dzisiejszy wpis tylko potwierdza, że takiej podstawy nadal Pan nie wskazał. Pisze Pan, że Marszałek "nie przedstawił żadnych dokumentów potwierdzających spełnienie warunków formalnych". To jest manipulacyjne odwrócenie ciężaru argumentacji. Brak przekazania dokumentów Kancelarii Prezydenta nie oznacza, że dokumentów nie ma, że Sejm ich nie zweryfikował ani że Sędzia Berek nie spełnia ustawowych warunków. Przede wszystkim jednak nie tworzy żadnej nowej kompetencji po stronie Prezydenta. Prezydent nie jest organem odwoławczym od uchwały Sejmu w sprawie wyboru sędziego TK. Nie prowadzi własnego postępowania kwalifikacyjnego po dokonaniu wyboru i nie może uzależniać odebrania ślubowania od przedstawienia mu dokumentów, których sam zażądał bez wyraźnej podstawy ustawowej. Właśnie dlatego wczoraj wskazałem Marszałkowi takie rozwiązanie: niech Kancelaria najpierw pokaże przepis, który daje Prezydentowi prawo do kwestionowania dokonanego przez Sejm wyboru. Bo obowiązek Prezydenta jest inny: odebrać ślubowanie od osoby wybranej przez Sejm na stanowisko sędziego TK - NIEZWŁOCZNIE. A jeśli chce Pan twierdzić, że w tej konkretnej sprawie Prezydent może ten obowiązek zawiesić i przeprowadzić własną kontrolę kwalifikacji, to proszę wreszcie wskazać normę kompetencyjną. Nie jakieś wyimaginowane wątpliwości, nie jakieś prawdopodobieństwo, nie brak dokumentów w Kancelarii. Jeden PRZEPIS. Bez niego cała ta konstrukcja nadal pozostaje próbą stworzenia kompetencji, której Konstytucja i ustawy Prezydentowi nie przyznają a to prowadzi nieuchronnie do rozmowy o kolejnym możliwym naruszeniu Konstytucji przez Nawrockiego 🤷‍♂️ #prawo #konstytucja #sędziowie

@mareksiwiec @KancelariaSejmu @prezydentpl Zachęcam, abyście po prostu odnieśli się Państwo do ustaleń z kontroli poselskiej. Wynika z niej, że @MaciejBerek nie spełnia wymogów formalnych – a co najmniej, że nie był wstanie tego wykazać. Niezmiennie zapraszam na https://t.co/ANh2dGkXoa #Polska #polityka #kontrolaparlamentarna

Onet.pl 5d

The dispute concerning Maciej Berek's candidacy for the Constitutional Tribunal judge is intensifying after the presidential Chancellery expressed doubts about his qualifications, which was met with criticism from the Speaker of the Sejm, Włodzimierz Czarzasty, who emphasized that the president has no right to question the decisions of the Sejm. (translated)

Spór o kandydaturę Berka eskaluje. Czarzasty: pogwałcenie podziału władzy

Odpowiedziałem dziś na pismo szefa Kancelarii Prezydenta RP @prezydentpl w sprawie wyboru Macieja Berka na sędziego Trybunału Konstytucyjnego. Wybór sędziego został przeprowadzony prawidłowo i nie ma podstaw prawnych do jego kwestionowania. Konstytucja nie przewiduje udziału Prezydenta RP w procedurze wyboru sędziego TK przez Sejm. Marszałek Sejmu oczekuje niezwłocznego przyjęcia ślubowania od sędziego Macieja Berka, wybranego przez Sejm 4 września. @KancelariaSejmu #TrybunałKonstytucyjny #Sędziowie #Prawo

Kancelaria Premiera uderza w fundację Kukiza. Zablokowane konto, zajęte samochody. Fundacja „Potrafisz Polsko” (Kukiz w radzie) dostała w 2023 r. od rządu Morawieckiego 4,3 mln zł z rezerwy premiera na „Instytut Demokracji Bezpośredniej”.Wydała ok. 3 mln (https://t.co/dDJWdKQ4Z2. auta terenowe dla ukraińskich samorządów), resztę zwróciła. Teraz nowa KPRM chce więcej pieniędzy z powrotem.Efekt: zablokowane konto + zajęte samochody. To ten sam mechanizm, który wcześniej zastosowano wobec fundacji powiązanej z TV Republika (5,7 mln + odsetki).Rząd Tusk–Grabiec systematycznie przegląda granty z rezerwy premiera z czasów PiS i odzyskuje to, co uzna za nienależne. Kukiz i fundacja twierdzą, że wszystko rozliczyli zgodnie z umową. Sprawa pewnie skończy w sądzie. Kolejny odcinek rozliczania poprzedniej władzy. Brawo !! #Polska #demokracja #fundacje

Panie Pośle, skoro używa Pan określenia "kodeksowy zamach stanu", to może warto najpierw ustalić, kto właściwie od miesięcy blokuje funkcjonowanie konstytucyjnego organu państwa. Bo obraz, który Pan przedstawia, jest wyjątkowo wygodny politycznie, ale ma niewiele wspólnego z rzeczywistym stanem prawnym. Sejm Rzeczypospolitej wybrał sędziów Trybunału Konstytucyjnego. Część z nich do dziś nie została dopuszczona przez prezesa TK Święczkowskiego do wykonywania obowiązków. Święczkowski przyjął konstrukcję, według której może traktować osoby wybrane przez Sejm jako "niesędziów", ponieważ Prezydent odmówił odebrania od nich ślubowania. Tyle że art. 194 ust. 1 Konstytucji mówi rzecz prostą: sędziów Trybunału Konstytucyjnego wybiera Sejm. Nie prezes TK. Nie Prezydent. Nie Kancelaria Prezydenta a SEJM. A zatem zanim zacznie Pan opowiadać obywatelom o "szturmie", "siłowym zamachu" i "kodeksowym zamachu stanu", wypadałoby odpowiedzieć na znacznie prostsze pytanie: na jakiej podstawie prezes konstytucyjnego organu od miesięcy uniemożliwia wykonywanie funkcji osobom wybranym do tego organu przez Sejm RP? I jeszcze jedno. Wmawianie obywatelom, że mamy do czynienia z "zamachem stanu", nie powoduje, że taki zamach rzeczywiście istnieje. Powtarzanie tej samej tezy coraz głośniej, dodawanie słów "szturm", siłowy i obrona Polski również nie zastępuje wykazania faktów ani znamion czynu zabronionego. Jeżeli chce Pan używać pojęcia kodeksowy zamach stanu, to pozostaje jeszcze Kodeks karny. Art. 127 i 128 k.k. wymagają konkretnych znamion: przemocy, określonego celu oraz działalności bezpośrednio zmierzającej do zmiany konstytucyjnego ustroju albo usunięcia konstytucyjnego organu państwa. Proszę więc wskazać: kto działa, jakiego używa środka przemocy, jaki konstytucyjny organ zamierza usunąć i jakie konkretne działania bezpośrednio zmierzają do tego celu. Bo prawo nie działa w ten sposób, że najpierw polityk ogłasza zamach stanu, a potem rzeczywistość ma się dostosować do wpisu na X. I wmawianie obywatelom tych bzdur, nawet wielokrotnie, nie sprawi, że staną się prawdą. #Polska #Prawo #KulturaPolityczna

❗ Oby tym raz naprawdę do tego doszło! Nieoficjalnie: policja ma wejść do Trybunału Konstytucyjnego. 🚔 Sprawa dotyczy Bogdana Święczkowskiego i tego, jak od miesięcy traktuje TK jak prywatny folwark. I bardzo dobrze. Bo jeśli ktoś ze stanowiska prezesa Trybunału blokuje legalnie wybranych sędziów, paraliżuje organ państwa i udaje, że Konstytucja obowiązuje tylko wtedy, gdy mu pasuje — to nie jest „spór ustrojowy”. To arogancja władzy. Nie ma znaczenia, czy ktoś jest prezesem TK, ministrem czy zwykłym obywatelem. Prawo ma obowiązywać wszystkich. Albo nie obowiązuje nikogo. A jeżeli Święczkowski rzeczywiście dopuścił się przestępstw, to niech nie kończy się na konferencjach, oświadczeniach i kolejnym teatrze immunitetów. Niech odpowie przed sądem. A jeśli są podstawy do zatrzymania — niech prokuratura wreszcie przestanie gadać i zrobi swoje. Stanowisko to nie tarcza. Trybunał to nie prywatna kancelaria. A Polska to nie folwark jednego człowieka. Święczkowski na dołku, na zimnej podłodze, ochłonąłby trochę. Może wtedy przypomniałby sobie, że państwo prawa nie klęka przed prezesem. Koniec z tym cyrkiem. - Jacek Fogiel #TrybunałKonstytucyjny #Prawo #Polska

Onet.pl 5d

The Prime Minister's Office has decided to return part of the funds that the "You Can Do It Poland!" Foundation received from the state budget, which resulted in the blocking of its account and the seizure of cars, which Paweł Kukiz described as a scandalous act by the government. (translated)

Kancelaria Premiera uderza w fundację Kukiza. "Zajęto samochody"

Panie Bogucki, imponujący wywód. Naprawdę 👏👏👏 Tyle że im dłużej Pan pisze, tym wyraźniej widać, że próbuje Pan z kilku różnych norm, procedur i orzeczeń zbudować jedną kompetencję Prezydenta, której żaden z tych przepisów wprost mu nie daje - niestety u pana to już standard. Najpierw K 34/15. Powołuje się Pan na ten wyrok jako na podstawę do wstrzymania odebrania ślubowania... Problem w tym, że Trybunał mówił tam o sytuacji nadzwyczajnej, obiektywnej, niebudzącej wątpliwości i niemożliwej wcześniej do przewidzenia ... A Pan sam w swoim piśmie opisuje coś dokładnie odwrotnego 🤦‍♂️ Wątpliwości dotyczące stażu Macieja Berka były znane już podczas przesłuchania komisji, czyli jeszcze przed wyborem przez Sejm. To gdzie tu ta nadzwyczajność i nieprzewidywalność?🤔 Chyba tylko w pańskiej interpretacji... Dalej robi się jeszcze ciekawiej. Z faktu, że art. 3 ustawy o statusie sędziów TK odsyła do wymagań niezbędnych do pełnienia urzędu sędziego SN, wyprowadza Pan niemal automatycznie cały reżim dokumentacyjny z art. 31 ustawy o SN 🤦‍♂️ To bardzo wygodne. Tylko że przesłanki materialne i procedura ich dokumentowania to nie jest to samo. Inaczej mówiąc- z tego, że kandydat ma spełniać określony wymóg, nie wynika jeszcze, że Prezydent może sobie sam stworzyć listę dokumentów, których żąda jako warunku odebrania ślubowania 🤷‍♂️ Następnie pojawia się art. 126 Konstytucji i klasyczny numer z gatunku: "Prezydent czuwa nad Konstytucją, więc może...". No właśnie niekoniecznie. Art. 126 ust. 3 mówi przecież jasno, że Prezydent wykonuje swoje zadania w zakresie i na zasadach określonych w Konstytucji i ustawach. To nie jest przepis produkujący nowe kompetencje na życzenie. Jeszcze ciekawszy jest Pański fragment o art. 379 pkt 4 k.p.c. i "nieważności postępowania". Tu już naprawdę zaczynamy mieszać kilka porządków prawnych w jednym garnku. Odpowiednie stosowanie k.p.c. w postępowaniu przed TK nie oznacza automatycznie, że można prostym ruchem przenieść konstrukcję nieważności postępowania cywilnego na skutki orzeczeń Trybunału, które zgodnie z Konstytucją są ostateczne i mają moc powszechnie obowiązującą. Ale najciekawsze zostawił Pan na koniec 😁 Pisze Pan, że zachodzi "realne i obszernie uzasadnione prawdopodobieństwo naruszenia art. 194 ust. 1 Konstytucji". Na jakiej podstawie? Bo Kancelaria Prezydenta nie zobaczyła umów cywilnoprawnych? 🤦‍♂️ Brak dokumentu przedłożonego Prezydentowi nie jest dowodem braku przesłanki materialnej panie Bogucki. To trochę jak uznać, że ktoś nie ma prawa jazdy, bo nie pokazał go panu Boguckiemu w windzie 🫣 Cały problem tego pisma polega więc na tym, że najpierw tworzy Pan wątpliwość, potem z tej wątpliwości robi Pan "prawdopodobieństwo naruszenia Konstytucji", następnie z art. 126 buduje Pan kompetencję kontrolną, a na końcu podpiera to K 34/15, które dotyczy sytuacji wyjątkowych, obiektywnych i nieprzewidywalnych. Czyli dokładnie nie tej, którą Pan sam opisuje 🤦‍♂️🤦‍♂️ Dużo tekstu,dużo przepisów, dużo powagi. Tylko konstrukcja prawna trochę przypomina szafę z Ikei złożoną z instrukcji do trzech różnych modeli. Stoi.... Na razie 😉 A gdybym miał coś zasugerować Marszałkowi Sejmu, to nie wysyłanie Kancelarii Prezydenta kolejnego segregatora dokumentów. Raczej jedno krótkie pytanie: proszę wskazać podstawę prawną kompetencji Prezydenta do prowadzenia po wyborze przez Sejm własnego postępowania dowodowego w sprawie kwalifikacji sędziego TK 🤷‍♂️ To proste i logiczne pytanie. Nie art. 126 ust. 2 Konstytucji, bo art. 126 ust. 3 przypomina, że Prezydent wykonuje swoje zadania wyłącznie w zakresie i na zasadach określonych w Konstytucji i ustawach. Nie K 34/15, bo ten wyrok mówi coś wręcz przeciwnego-Prezydent ma obowiązek odebrać ślubowanie bez zwłoki i nie jest organem uprawnionym do recenzowania działań Sejmu. 1/ #Konstytucja #Prawo #Polska

The court ruled that the Prime Minister's Office rightly does not allow the PiS propaganda outlet Republic to attend the conference. Journalists should be pleased with the ruling: equating them with this party propaganda machine would be a slap in the face to the beautiful, important profession and mission essential to democracy. (translated)

Panie Bogucki, wczoraj były konie, dziś są psy. Przy tym tempie za chwilę będziemy analizować już nie ustawę, tylko cały zwierzyniec Kancelarii Prezydenta. A wracając do rzeczy- problem nie polega na tym, czy miał Pan osobiście coś wspólnego z zondakrypto. Bardziej ciekawe jest to, kto reprezentował interesy rynku krypto, z kim konsultował postulaty, jak te postulaty przemieszczały się między branżą, parlamentem i Kancelarią Nawrockiego oraz które z nich później pojawiły się w poprawkach, wetach i projekcie prezydenckim. Tego nie ustala się zapewnieniem, że jest Pan przejrzysty jak szkło - przecież wszyscy o tym doskonale wiedzą 🤷‍♂️ Tego się dowodzi dokumentami, chronologią i treścią legislacji. Więc spokojnie - nikt nie musi Pana śledzić, podsłuchiwać ani wypuszczać psów. Wystarczy czytać dokumenty 😉 #kryptowaluty #polityka #ustawy

@BoguckiZbigniew Panie Bogucki, koń jako sędzia TK to nic w porównaniu z tym, że pan jesteś szefem Kancelarii Prezydenta. Przepraszam, ale inaczej się tych, powtarzanych kolejny raz bredni nie da skomentować. #Polska #Polityka #KancelariaPrezydenta