Jestem w nowej roli osiem dni i nie ma dnia, żeby z szafy nie wypadł trup. Codziennie rozmawiam z księgową, działem marketingu, sekretarzem. Dostaję faktury, których nie było w sprawozdaniu. Znaleźliśmy usługę PR-ową trzy razy po 30 tys. zł, ale nikt nie wie, jaki to był rodzaj usługi i co ta firma zrobiła. Jest darowizna od przedsiębiorcy budowlanego na milion złotych, który teraz twierdzi, że to nie darowizna i domaga się zwrotu. Kuriozum! Ponadnormatywna w stosunku do rynku była też zapłata dla prawnika za napisanie umowy z Zondacrypto. Cieszę, że siedziałem, jak mi powiedzieli. Każdego dnia ktoś mi podsuwa taki dokument. Dlatego musimy mieć kompleksowy audyt— Ciekawe jak zareaguje prezydium. Nasza decyzja może czekać na odpowiedni moment — mówi Kmita. #PKOl #RadosławPiesiewicz #audyt




