BETA nonprofit public democratic european moderated

Search

#rower
Pako 9h

@dobraszd Wsiadam na rower i jadę tam, jedyne petardy jakie będą strzelać pod hotelem to te w dupach Duńczyków #rower #wakacje #zabawa

„Udawane” przejścia dla pieszych, które nie posiadają pionowego oznakowania, stanowią poważne zagrożenie dla pieszych, rowerzystów i kierowców w Polsce, co według ekspertów wymusza ich likwidację dla poprawy bezpieczeństwa na drogach. #PrawoDrogowe #BezpieczeństwoRuchu #PiesiIRowerzyści

„Udawane” przejścia to pułapka na pieszych, rowerzystów i kierowców. Ekspert: zlikwidować

Widziałem wiele filmików jak zagraniczni turyści pokazują, że w Polsce ludzie zazwyczaj nie przypinają rowerów, że jest bezpiecznie i nie ma tak pospolitej kradzieży jak ma to miejsce w UK czy Francji. Czy trend się odmienia? 34-letni obywatel Sudanu trafił w ręce mokotowskich policjantów pod zarzutem kradzieży rowerów do których miało dochodzić w tej dzielnicy. Policjanci pracujący nad sprawą namierzyli sprawcę. Podczas przeszukania mieszkania z którego korzystał znaleziono skradziony niedawno rower elektryczny o wartości 12 tys. zł. #Polska #rowery #kradzież

Ewa Makówka ukończyła zawody Ironman Gdynia z łącznym czasem 7:32:10. Influencerka pokonała 1,9 km pływania, 90 km jazdy na rowerze i 21,1 km biegu. Był to jej drugi ukończony Ironman w tym roku. https://t.co/xdn36d99Sp #Ironman #Triathlon #EwaMakówka

Elegancko spod siedziby straży miejskiej w Wilanowie chodniczkiem na ciąg pieszo-rowerowy. Dorośli ludzie jeżdżą motocyklami bez rejestracji gdzie im się podoba. Wystarczyłoby dwóch nieumundurowanych policjantów na rowerach, żeby zdejmować ich po kolei. https://t.co/Sz35yQpiAr #Bezpieczeństwo #Wilanów #Motocykle

Venek 2d

W lasach na terenie Nadleśnictwa Lubliniec pojawił się nietypowy gość. Rowerzystka, przemierzająca leśne ścieżki, natknęła się na... emu https://t.co/95fMdTbja2 #Lubliniec #emu #przyroda

Piegziu 2d

Czytam tysiąc pięćset sto dziewięćsetną książkę o II RP. Celowo nie napiszę jaką, bo wstawię kiedyś reckę. Jeśli miałbym stwierdzić, co mi najbardziej przeszkadza w tym dość popularnym genre, to wręcz obsesyjna mania atakowania lub bronienia tego wręcz mistycznego kraju przez autorów. Nie czuję się w żadnym stopniu znawcą tej tematyki, niemniej niektórym przypadłoby się *troszkę* obiektywności. Ja naprawdę rozumiem jakby dla niektórych to była kwestia osobista, jak chociażby jeszcze stosunek do PRL, ale niektórzy nawet nie znają II RP z opowieści rodzinnych. Zawody w pluciu na II RP lub robienie Rejatana na każdą krytykę to jakaś kolejna forma polskiej aberracji historycznej, gdzie każdy musi widzieć czarne lub białe albo kochać albo nienawidzić. Odnoszę do tego wrażenie, że im bardziej zakrzywiony obraz, tym książka się lepiej sprzedaje i nakręca spiralę politycznego zdebilenia. Czy naprawdę ludzie posiadający rzadki dar czytania i pisania nie umieją wydobyć się na chwilę refleksji i uświadomić sobie, że: - pewne sukcesy odnieśliśmy, bo byliśmy zdeterminowani - pewne klęski ponieśliśmy, bo czegoś zabrakło - czasami mieliśmy szczęście - częściej mieliśmy jednak pecha - byliśmy biedni jak myszy kościelne, ale - nie brakowało serca do budowy kraju - znajdowaliśmy się w ultra trudnym położeniu - a i sami nie mieliśmy doświadczenia w rozgrywaniu takich trudnych spraw Mój dziadek urodził się w styczniu 1932 r. w woj. stanisławowskim, w polskiej wsi u podnóży Karpat, na ukraińskim morzu etnicznym. Za dużo tej II RP nie doświadczył, zwłaszcza, że we wrześniu 1939 r. miał iść do szkoły, ale pamięta wystarczająco dużo, aby porównać sobie to wszystko z późniejszymi latami. Jego ojciec, a mój pradziadek, był kolejarzem. Nie żyli więc biednie, ale też trudno mówić o dostatku przy kilkunastu arach i czwórki rodzeństwa. Pradziad umarł w 1942 roku na zawał, jadąc rowerem do pracy, a oni sami przeżyli atak banderowców w październiku 1944 r. tylko dlatego, że Ukrainka ich ostrzega i uciekli do lasu. Potem traumatyczne przesiedlenia i osiedlanie się w zgrupowanym Wrocławiu. Z żadnej mojej rozmowy z dziadkiem o kresach, a odbyłem ich setki, nie odebrałem jednak lekcji pochwalnej albo potępiającej II RP. To była Polska, za którą walczyli i dla której pracowali, ale też widzieli biedę i olbrzymie problemy narodowościowe. Nigdy nie miałem jaskrawego obrazu. Bo dziadek z jednej strony tęsknił za Karpatami i zapachem bzu we własnym ogródku, ale za żadne skarby nie chciał wrócić na wschód i uważał Wrocław za wybawienie. Tak samo zreszta było z jego stosunkiem do Ukraińców, którym do dziś nie wybaczył wymordowania sąsiadów i dalszej rodziny, ale buduje nowe relacje z młodszym pokoleniem imigrantów znad Dniepru i wspiera w wojnie z Rosjanami. Powiem Wam, że każda lektura książki o polskiej historii zmusza mnie to takich dziwnych refleksji. Głównie o tym, że życie sobie płynie własnym torem, ale my często musimy albo zmitologizowac albo ohydzić każdy jego ułamek, bo boimy się, że brak emocjonalności = obojętność. W historii jak najbardziej jest miejsce na uniesienia i smutek, ale nie wszystko co wydarzyło się kiedyś, musi mieć specjalne znaczenie, za które warto ginąć lub iść dzisiaj na barykady. Kiedy będziemy gotowi poznać prawdę o II RP i słuchać o niej bez przytłaczających emocji? #IIIRP #historia #literatura

Niezarejestrowane motocykle elektryczne coraz częściej pojawiają się na chodnikach i drogach dla rowerów, stwarzając realne zagrożenie dla innych uczestników ruchu. Problemem są jednak nie tylko nastolatkowie, ale również dorośli, którzy kupują takie pojazdy, pozwalają na ich nielegalne użytkowanie, a później usprawiedliwiają łamanie przepisów. „Wychowani bez hamulców (Surroniarze - Odc. 1)”: https://t.co/w7k3ZPJDQX #Motocykle #Bezpieczeństwo #PrzepisyDrogowe

Sąd Rejonowy w Łukowie zastosował trzymiesięczny areszt wobec 27-letniej kierującej Volkswagenem, która potrąciła rowerzystkę przewożącą dwoje małych dzieci, co doprowadziło do poważnych obrażeń uczestników, którzy zostali przetransportowani do szpitali śmigłowcami Lotniczego Pogotowia Ratunkowego. #wyrok #wypadekdrogowy #areszt

Uderzyła w rower z matką i dwójką dzieci. Sąd podjął decyzję

"Nie podoba ci się ukraińskie numery". Kolejny nieuzasadniony atak Polskiej ksenofobii! Zmarznięta Dziewczynka z zapałkami z Ukrainy w Audi poruszała się po ścieżce rowerowej i chodniku. Polscy naziści dokonali zatrzymania obywatelskiego. https://t.co/zV7sPCs0T4 #Ukraina #Ksenofobia #Polska

A 26-year-old was driving a concrete mixer in such a way that he overturned it onto a cyclist at a turn. He killed a woman who went there on vacation... He also died. A recording of the accident was posted online. (translated)

Specjaliści alarmują, że urazy głowy stają się codziennością, a wiele tragedii można by uniknąć, gdyby osoby jeżdżące na hulajnogach i rowerach nosiły kaski, ponieważ brak zabezpieczeń znacząco zwiększa ryzyko ciężkich obrażeń i związanych z nimi operacji neurochirurgicznych. #kaski #urazy #neurochirurgia

Specjaliści alarmują: Urazy głowy to niemal codzienność!

Drogi pamiętniczku, dzisiaj funkcjonariusze @SMWarszawa uciekali przede mną, gdy próbowałem im zgłosić, że tu i teraz właśnie niszczona jest droga dla rowerów, trawnik i studzienka. https://t.co/3zWpHRUZSF #Warszawa #rowery #ochronaprawa

A 13-year-old on a scooter removed from a bike crossing, and it's where there is a sign marked ATTENTION CHILDREN! The police from Świdnik in their statement say nothing about the driver's guilt, but rather that the helmet saved the child's life... (translated)

Kiedy te matoły się nauczą, że rowerzysty nie da się wyprzedzić na podwójnej ciągłej!? https://t.co/raRX4IMREo #rower #bezpieczeństwo #drodzy

W miniony weekend kolejni rodzice przekonali się w bolesny sposób, że kupowanie swojemu dziecku elektrycznego motocykla po to, aby stwarzało zagrożenie dla pieszych na chodnikach, to nie jest najlepszy pomysł. Złapany surroniarz poruszał się pojazdem niedopuszczonym do ruchu po drodze publicznej. Dziękuję funkcjonariuszom Wydział Ruchu Drogowego @Policja_KSP za profesjonalną interwencję i zrozumienie problemu. W związku z powyższą sytuacją sprawa została skierowana do sądu rodzinnego (kierujący nie ukończył 17 lat), a właściciel pojazdu - w tym przypadku opiekun - został zgłoszony do Ubezpieczeniowego Funduszu Gwarancyjnego z powodu braku OC. Każdy nieletni uczestnik interwencji musiał również zostać odebrany z miejsca zdarzenia przez prawnego opiekuna. Im szybciej ta idiotyczna moda na kupowanie dziecku motocykla do jeżdżenia po chodnikach i drogach dla rowerów zacznie kojarzyć się z odpowiedzialnością zamiast bezkarnością, tym bezpieczniej będzie dla wszystkich uczestników ruchu. Radość jednego dziecka nie może rzutować na bezpieczeństwo innych ludzi. To skrajnie nieodpowiedzialne. W najbliższą niedzielę omówię temat surronów na moim kanale YouTube, a także pokażę, jak wygląda tego typu ujęcie obywatelskie. #Bezpieczeństwo #Motocykle #Rodzicielstwo

Straż Miejska w Warszawie pokazuje swoją bezużyteczność: przez trzy kolejne dni zgłaszałem blokowanie pasa ruchu dla rowerów przy ul. Obrońców Helu w Warszawie. Zgłoszenia zostały zamknięte po dłuższym czasie z informacją, że podjęto czynności zgodne z przepisami. Efekt? Samochody nadal blokowały pas ruchu dla rowerów, nadal stały w odległości mniejszej niż 10 metrów od skrzyżowania, nadal pozostawiały pieszym mniej niż wymagane 1,5 metra szerokości chodnika, a wokół wciąż stało kilkanaście kolejnych pojazdów zaparkowanych na zakazie zatrzymywania się. Jedyny widoczny ślad interwencji? Wezwanie pozostawione za wycieraczką tylko jednego z pojazdów. Samochód pozostał na miejscu, utrudniając ruch. Jeżeli interwencja kończy się tym, że wszystkie wykroczenia nadal trwają, a zgłoszenie zostaje zamknięte jako wykonane, to trudno mówić o skutecznym egzekwowaniu przepisów. Do Komendanta @SMWarszawa wysłałem szczegółową skargę wraz z dokumentacją fotograficzną. Liczę na rzetelne wyjaśnienie, dlaczego funkcjonariusze pozostają bierni wobec tak licznych i oczywistych naruszeń przepisów ruchu drogowego. Przypominam, że rowerzysta ma obowiązek korzystać z pasa dla rowerów wyznaczonego w kierunku, w którym się porusza. Zaparkowanie na całej szerokości takiego pasa jest tamowaniem ruchu rowerów. Widoczne na zdjęciach "wpustowe" kontrapasy rowerowe są umieszczone w odległości mniejszej niż 10 metrów od skrzyżowania, więc ich ewentualny brak nie wpływałby na to, że możnaby tam parkować - i tak byłoby to zabronione. #Warszawa #rowery #bezpieczeństwo

rzep 1w

Wolny rynek nie działa w ochronie zdrowia z jednego bardzo prostego powodu. Sprawdza się on wtedy kiedy popyt i podaż mogą na siebie wpływać. Rosną ceny? Spada popyt. Spada popyt? Spadają ceny. Jeśli nie stać mnie na Ferrari, to go po prostu nie kupię - wybiorę tańszą markę, auto używane, rower lub po prostu pojadę autobusem. Mam alternatywy, które zmniejszają mój popyt na konkrety produkt lub usługę. Pacjent nie jest natomiast zwykłym klientem - często nie może odłożyć „zakupu”, porównać ofert ani zrezygnować z leczenia. Ma mniej wiedzy niż lekarz, a stawką jest życie, jego lub najbliższych. Dlatego "popyt" jest nieograniczony, co sprawia, że strona podażowa może to bezceremonialnie wykorzystywać. Rynek ma też tendencję do kierowania zasobów tam, gdzie można najwięcej zarobić, a nie tam, gdzie potrzeby zdrowotne są największe. Bardziej opłacalne są proste, częste i dobrze płatne procedury niż profilaktyka, opieka nad przewlekle chorymi, medycyna ratunkowa czy leczenie ludzi ubogich i starszych. Ubezpieczyciele z kolei mają naturalną motywację, by unikać pacjentów drogich, ograniczać zakres świadczeń i podnosić składki osobom chorym. Z punktu widzenia firmy to racjonalne. Z punktu widzenia społeczeństwa oznacza to jednak, że osoby najbardziej potrzebujące pomocy mogą mieć do niej najtrudniejszy dostęp. Dlatego wolny rynek nie normalizuje opieki medycznej, tylko ją wypacza - co widać na przykładzie USA. "Racjonalnie" to wielu osób się po prostu "nie opłaca" leczyć. I dlatego właśnie racjonalizm w opiece zdrowotnej cywilizowanych krajów się nie sprawdza. #Zdrowie #WolnyRynek #OpiekaZdrowotna

Wtargniecie młodego rowerzysty na przejście i histeryczne zachowanie kierującej Audi "Jadąc przez miasto i zbliżając się do przejścia dla pieszych, zachowałem szczególną ostrożność i zdjąłem nogę z gazu (co rejestruje kamera). W tym momencie..., z lewej strony na jezdnię wtargnął nagle młody rowerzysta. Ściął on zakręt i wjechał bezpośrednio przed mój pojazd, całkowicie ignorując zasady bezpieczeństwa. Z uwagi na brak miejsca na bezpieczne wyhamowanie (co najprawdopodobniej zakończyłoby się potrąceniem), w ułamku sekundy ... podjąłem decyzję o manewrze omijania. Udało mi się uniknąć zderzenia i kontynuowałem jazdę. Chwilę później usłyszałem ciągły dźwięk klaksonu, a w lusterku zauważyłem szybko zbliżający się, migający światłami pojazd marki Audi. Kierująca tym samochodem rozpoczęła za mną swoisty "pościg", w trakcie którego dopuściła się szeregu wykroczeń, stwarzając ogromne zagrożenie w ruchu lądowym, w tym: -​jazdę pod prąd, ​-wyprzedzanie na przejściach dla pieszych, ​-stworzenie bezpośredniego ryzyka czołowego zderzenia z pojazdem jadącym z naprzeciwka. ​ Gdy kierująca zrównała się z moim samochodem, skierowała w moją stronę serię wulgaryzmów oraz bezpodstawnych oskarżeń o próbę "zamordowania" rowerzysty. Sytuację uspokoił dopiero inny kierowca jadący za mną, który zatrzymał się, wysiadł z auta i wstawił się za mną, poświadczając moją niewinność. Wówczas kobieta kierująca Audi natychmiast odjechała. Jako kierowca, który zachował ostrożność i zdołał uniknąć wypadku, jestem zbulwersowany zachowaniem kierującej Audi. Nic nie usprawiedliwia tak skrajnie niebezpiecznej jazdy, jaką zaprezentowała. Zdarzenie zostało wysłane na Policję" 10.07.2026 Aleksandrów Łódzki #BezpieczeństwoDrogowe #Rowerzyści #WypadkiDrogowe

Ministerstwo Infrastruktury wprowadza nowe przepisy dotyczące e-hulajnóg i e-rowerów, które mają na celu zwiększenie bezpieczeństwa na drogach, w tym kary za niebezpieczne pojazdy i regulacje dotyczące parkowania, aby zapobiec ich porzucaniu w miejscach publicznych. #ehulajnogi #erowery #bezpieczeństwo

Ministerstwo bierze się za e-hulajnogi i e-rowery. Za niebezpieczne będą kary, bezpieczne nie zaparkują byle gdzie