BETA nonprofit public democratic european moderated

Search

#Ojciec

Prezydent RP Karol Nawrocki w liście do uczestników 35. Pielgrzymki Rodziny Radia Maryja na Jasną Górę, który miałem zaszczyt, honor i godność odczytać: „Dziękuję za wszystkie lata Bożego szaleństwa, które zgromadziło wokół Radia Maryja i TV Trwam tak licznych prawych i wiernych Polaków”. Pełna treść listu Pana Prezydenta. Warto przeczytać i wysłuchać w całości⤵️ Ekscelencje, Dostojni Zgromadzeni, Czcigodni Ojcowie Redemptoryści i Paulini, Drodzy Wierni, Szanowni Państwo: łączę się ze wszystkimi pielgrzymami zgromadzonymi u stóp Jasnogórskiej Pani w modlitewnej zadumie i w dziękczynieniu za dar Rodziny Radia Maryja. Pozdrawiam serdecznie rodzinę zakonną Zgromadzenia Najświętszego Odkupiciela oraz ojców paulinów – gospodarzy częstochowskiego sanktuarium, jak również wszystkich przybyłych gości. Dziękuję za 35 lat medialnej misji, która przynosi dobre owoce nie tylko Kościołowi w Polsce, lecz także całemu polskiemu życiu publicznemu. Oprócz radości z jubileuszowego pielgrzymowania oraz zbliżającego się 35–lecia wspólnoty i dzieła Radia Maryja obecny rok przynosi również 300. rocznicę urodzin włoskiego redemptorysty świętego Gerarda Majelli, wyjątkowo gorliwego i pokornego brata zakonnego. Szczególnie teraz – w czasie nasilających się ataków na rodzinę, macierzyństwo i rodzicielstwo – warto ukazywać postać tego patrona dzieci, zwłaszcza nienarodzonych, opiekuna matek i orędownika szczęśliwych porodów. Gdy jako młody chłopak opuszczał rodzinny dom, by wstąpić do klasztoru, zostawił matce lakoniczną, lecz jakże wymowną wiadomość: „Idę, by zostać świętym”. Dewiza ta po trzech wiekach trafnie łączy się z hasłem dzisiejszej pielgrzymki: „Uczniowie – misjonarze”. Bo przecież misjonarzami są ci, którzy – jak święty Gerard Majella – opuszczają swój wygodny i bezpieczny dom, by służyć bliźnim. W niedawnym liście papieża Leona XIV do wiernych – czcicieli świętego Gerarda – czytamy słowa, które powtórzone właśnie w odniesieniu do Rodziny Radia Maryja nabierają szczególnej mocy i znaczenia. Ojciec Święty napisał: „Niech ten, którego nazywano «Bożym szaleńcem», wstawia się za wami, abyście żyli z tym szaleństwem ewangelicznej miłości, która jako jedyna może zmienić świat. Wszystkich was powierzam opiece Maryi Dziewicy, którą święty Gerard kochał z synowską czułością, i z serca udzielam wam mojego apostolskiego błogosławieństwa”. Nawiązując do tych słów papieża, pragnę podzielić się także osobistą refleksją. Wierzę, że siła naszego państwa rodzi się nie tylko z jego potencjału, lecz także z ludzi tworzących wspólnoty oparte na wierze, odpowiedzialności i miłości do Ojczyzny. Od 35 lat jednym z takich środowisk jest Rodzina Radia Maryja. Za to świadectwo z całego serca dziękuję. Dziękuję za wszystkie lata tego „Bożego szaleństwa”, które zgromadziło wokół Radia Maryja, Telewizji Trwam i innych dzieł podejmowanych przez ojców redemptorystów tak licznych prawych i wiernych Polaków. Dziękuję Rodzinie Radia Maryja za nieustanną szczerą troskę o Polskę oraz za dar modlitwy w intencji rządzących i wszystkich rodaków. Pielgrzymującym dzisiaj na Jasną Górę oraz osobom uczestniczącym w tym wydarzeniu za pośrednictwem mediów życzę wielu łask: dużo zdrowia i sił oraz wszelkiej pomyślności w budowaniu wolnej, dumnej i niepodległej Rzeczypospolitej. Szczęść Boże! fot. Krzysztof Guz #RodzinaRadiaMaryja #Pielgrzymka #JasnaGóra

C

Ojciec pochodził spod Czortkowa w przedwojennym województwie tarnopolskim, przeżył co przeżył, sam mi też opowiadał, jak tamtejsi Polacy traktowali Ukraińców. Nikt w naszej rodzinie nie kultywował nienawiści do nich. Zostawmy historię historykom, a ofiary ziemi. Żyjmy. Razem. #historia #pokój #współpraca

11 lipca przypada Narodowy Dzień Pamięci Ofiar Ludobójstwa dokonanego przez OUN i UPA na obywatelach II Rzeczypospolitej Polskiej. 🟦To nie była spontaniczna fala przemocy ani tragiczny „konflikt sąsiedzki”. Była to zaplanowana akcja eksterminacji polskiej ludności, podjęta z woli kierownictwa Organizacji Ukraińskich Nacjonalistów (frakcji Bandery) oraz dowództwa Ukraińskiej Powstańczej Armii. 🟦Celem było trwałe usunięcie Polaków z ziem, które uznano za przyszłe państwo ukraińskie. Rozkaz oznaczał śmierć dla tysięcy niewinnych ludzi. W rocznicę Krwawej Niedzieli oddajemy hołd wszystkim ofiarom tej zbrodni: kobietom, dzieciom i mężczyznom, zamordowanym wyłącznie dlatego, że byli Polakami. 🟦Niedziela 11 lipca 1943 roku była apogeum tej zaplanowanej akcji wyniszczenia polskiej ludności na Wołyniu. Tego dnia napastnicy uderzyli jednocześnie na dziesiątki polskich miejscowości, często atakując wiernych zgromadzonych w kościołach podczas niedzielnej Mszy Świętej. 🟦Ludzie ginęli w świątyniach, we własnych domach i na drogach ucieczki. Później rzeź objęła także Galicję Wschodnią. Mordowano całe rodziny. Palono wsie. Wymazywano ślady wielowiekowej obecności Polaków na tych ziemiach. Było to ludobójstwo. 🟦Za każdą liczbą kryje się ludzkie życie. Matka tuląca dziecko. Ojciec próbujący obronić rodzinę. Starcy, którzy nie mieli dokąd uciekać. Dzieci, którym odebrano przyszłość. Ich cierpienie nie może zostać sprowadzone do przypisu w podręczniku historii ani zagubione w politycznych kalkulacjach. Pamięć o nich jest moralnym obowiązkiem państwa polskiego i całego naszego narodu. 🟦Dlatego nie zgodzimy się na relatywizowanie tych zbrodni ani na przedstawianie ich sprawców jako bohaterów. 🟦Szczególny sprzeciw budzą decyzje władz Ukrainy polegające na odwoływaniu się do tradycji UPA poprzez nazewnictwo jednostek wojskowych czy inne formy państwowego upamiętniania. Żadne okoliczności historyczne ani współczesne wyzwania nie mogą usprawiedliwiać oddawania czci organizacjom odpowiedzialnym za masowe mordy ludności cywilnej. 🟦Nowoczesne państwo nie może budować swojej tożsamości na kulcie sprawców ludobójstwa. Nie można jednocześnie deklarować przywiązania do europejskich wartości i wynosić na piedestał tych, których działalność pozostaje symbolem czystek etnicznych i zbrodni na bezbronnych cywilach. 🟦Polska domaga się rzeczy elementarnych: prawa do ekshumacji wszystkich ofiar, godnego pochówku, pełnej prawdy historycznej i szacunku dla pamięci pomordowanych. To nasz obowiązek wobec ludzi, którym odebrano nie tylko życie, ale często także imię, grób i krzyż. 🟦Trzeba mówić jasno: nie będzie trwałego zaufania bez prawdy. Nie będzie szacunku tam, gdzie ofiary pozostają bezimienne, a sprawcy stają się bohaterami. Prawda historyczna nie jest przeszkodą w budowaniu dobrych relacji między narodami. Jest ich jedynym trwałym fundamentem. 🟦Wieczna pamięć Ofiarom Wołynia i Galicji Wschodniej! 🟦Prawda jest obowiązkiem. Pamięć jest obowiązkiem. I od tych obowiązków Polska nigdy nie odstąpi. ✝️🇵🇱 #Pamięć #Ludobójstwo #Wołyń

Wiek emerytalny do zmiany? Przestańmy wreszcie udawać, że tego tematu nie ma. Dzisiaj w Polsce kobieta może przejść na emeryturę w wieku 60 lat, a mężczyzna dopiero w wieku 65 lat. Mężczyzna ma pracować dłużej tylko dlatego, że jest mężczyzną. Kobieta ma pracować krócej, ale potem często dostaje niższą emeryturę. I wszyscy wiedzą, że ten system jest niesprawiedliwy. Tylko politycy od lat boją się go dotknąć. Bo łatwiej przemilczeć problem, wrzucić go na boczny tor i udawać, że jakoś to będzie. Nie będzie. Trybunał Konstytucyjny, Rzecznik Praw Obywatelskich, eksperci i organizacje społeczne od dawna wskazują, że ten temat wymaga poważnej debaty. Nie kolejnego hasła. Nie jednej konferencji. Nie politycznej wrzutki. Tylko realnych analiz i konkretnych wariantów. Propozycja minister Katarzyny Pełczyńskiej-Nałęcz, by uwzględniać rodzicielstwo, jest ciekawa. Ale sam fakt urodzenia dziecka nie może być automatycznym biletem do wcześniejszej emerytury. Bo bywa tak, że dziecko wychowuje głównie matka. Bywa tak, że głównie ojciec. Bywa tak, że oboje rodzice. Bywa też tak, że rodzic biologiczny praktycznie nie uczestniczy w wychowaniu. Dlatego liczyć powinno się nie tylko urodzenie dziecka, ale przede wszystkim rzeczywisty udział w opiece i wychowaniu. Trzeba przeanalizować wspólny wiek emerytalny, elastyczne przechodzenie na emeryturę, staż pracy, opiekę nad dziećmi, opiekę nad osobami zależnymi i zawody szczególnie obciążające zdrowie. Nie może być tak, że płeć sama w sobie decyduje, kto ma pracować dłużej. Reforma emerytalna nie może karać mężczyzn za to, że są mężczyznami. Nie może też skazywać kobiet na niższe świadczenia tylko dlatego, że system wcześniej wypycha je z rynku pracy. Trzeba o tym rozmawiać teraz. Nie „kiedyś”. Nie po wyborach. Nie wtedy, gdy sytuacja demograficzna i finansowa państwa stanie się tak zła, że nie będzie już wyboru. Bo w polityce nie chodzi o to, żeby przez kolejne lata omijać trudne tematy. Chodzi o to, żeby je rozwiązywać. #walczsercem #mezczyzna #kobieta #emerytura #równouprawnienie #polityka

Żelazo za krew. Jak uratowaliśmy Polskę przed Putinem. ⤵️ 🟥Czas powiedzieć to sobie brutalnie szczerze - w kategoriach polskiego interesu narodowego i twardej Realpolitik: prowadziliśmy politykę asertywną i transakcyjną, i była to najbardziej opłacalna transakcja w historii polskiego bezpieczeństwa. 🟥Niektórzy zapewne oczekują, że będę się tłumaczył z wykazu sprzętu przekazanego Ukrainie na początku wojny. Nie będę. Jestem z niego dumny. Ta lista to polska polisa ubezpieczeniowa na życie. 🟥To rachunek za ocalenie polskiej krwi, naszej przyszłości. Każdy czołg, każda sztuka amunicji z tego wykazu to był pocisk, który zniszczył rosyjski potencjał daleko od naszych granic – zanim mógł zagrozić Polsce. Te decyzje zapadały w pierwszej, krytycznej fazie wojny, gdy Kijów mógł upaść, a Polska mogła stracić państwo buforowe. 🟥Kiedy patrzę na tę listę, widzę tysiące uratowanych istnień polskich żołnierzy. Widzę armię Putina zatrzymaną pod Kijowem, która – gdyby nie ten sprzęt – dziś mogłaby się szykować do ataku na Warszawę. Rosja stanęłaby na znacznie dłuższej granicy z Polską i mogłaby skoncentrować przeciw nam wielokrotnie większe siły. 🟥Kiedy Tusk i Europa chcieli wysyłać Putinowi kwiaty i wierzyła w dialog z nim, a Ukrainie 5 000 hełmów, my wysłaliśmy czołgi, żeby zbrodniarz Putin nie zrealizował swojego chorego marzenia – poszerzenia rosyjskiej strefy wpływów. 🟥Nie żałuję ani jednej sztuki sprzętu, którą tam posłaliśmy, bo ona kupiła wtedy Polsce najcenniejszy zasób – czas na zbrojenia i bezpieczeństwo naszych obywateli. A dzisiaj, zamiast płakać nad starymi czołgami, wzywam rząd: bierzcie się do roboty i zapełniajcie polskie magazyny supernowoczesnym, polskim sprzętem z programu #PoweredbyPoland! 🟥Nasza polityka wobec Ukrainy nie była „służeniem" komukolwiek. Była transakcją: żelazo za krew. Polisą, na którą było nas w końcu stać, dzięki uzdrowieniu polskich finansów publicznych przez rząd @pisorgpl. 🟥I nie pozwolę również, żeby ktokolwiek fałszował prawdę o naszej postawie wobec Zbrodni Wołyńskiej. Skrajną nieprawdą jest twierdzenie, prezydent @AndrzejDuda, prezes @OficjalnyJK bądź ja, nie poruszaliśmy kwestii Wołynia. 🟥Nie było praktycznie żadnej mojej poważnej rozmowy z premierem @Denys_Shmyhal czy prezydentem @ZelenskyyUa , podczas której nie stawiałbym sprawy jasno: musi być prawda, muszą być ekshumacje, musi być godny pochówek polskich ofiar. 🟥Gdyby nie konsekwentna praca mojego bliskiego współpracownika @michaldworczyk, ówczesnego prezesa @ipngovpl a dziś Prezydenta @NawrockiKn i twarda postawa całego naszego rządu, ekshumacje nie ruszyłyby z miejsca. 🟥To nie był gest dobrej woli strony ukraińskiej. To był efekt naszej presji, naszych rozmów i naszego konsekwentnego domagania się prawdy. 🟥Możecie nas krytykować. Możecie spierać się z naszymi decyzjami. Ale nie kłamcie, że milczeliśmy w sprawie Wołynia. Nie kłamcie, że oddaliśmy polską pamięć za polityczne gesty. To właśnie dzięki naszej twardej postawie sprawa ekshumacji wreszcie zaczęła się posuwać naprzód. 🟥Dwa zdania o gospodarce. Jednocześnie dbaliśmy o stabilną pozycję Polski na świecie. Nie mogliśmy dopuścić do obniżenia ratingu naszego kraju, utraty zaufania inwestorów ani pogorszenia oceny Polski na światowych rynkach. A stałoby się tak. Niechybnie, gdyby Ukraina upadła. 🟥Potwierdzeniem skuteczności tej polityki była ogłoszona w marcu 2022 roku inwestycja Google w Warszawie warta około 2,7 miliarda złotych. Amerykańskie wojska wzmacniały naszą flankę, a amerykański kapitał płynął nad Wisłę. To był realny dowód, że Polska pozostała w tamtym krytycznym momencie bezpiecznym, stabilnym i wiarygodnym państwem. Ukraina jako mur ogniowy ⤵️ 🟥Ukraina jest dla Polski państwem buforowym - strategiczną głębia bezpieczeństwa, która geopolitycznie się nam opłaca. Wiąże rosyjski potencjał ofensywny tysiąc kilometrów od naszej granicy. 🟥Spójrzmy na liczby. Granica Polski z Białorusią liczy 418 km, z obwodem królewieckim – 210 km, a odcinek rozgraniczający morze terytorialne z Federacją Rosyjską – kolejne 22 km. Razem daje to 650 km bezpośredniego sąsiedztwa z Rosją i jej sojusznikiem. Gdyby Ukraina – z granicą liczącą 535 km – nie utrzymała się przed naporem agresora, Polska musiałaby bronić łącznie niemal 1200 km granicy. To o sto kilometrów więcej niż liczy dziś cała linia frontu na Ukrainie. 🟥Rosja była i jest dla nas zagrożeniem. Takie są fakty. Stale to udowadnia swoimi działaniami. Jeżeli ktoś dziś przekonuje, że Rosja nam nie zagraża, to są tylko dwie możliwości: albo jest całkowicie zatruty rosyjską propagandą, albo gdzieś na Łubiance leży jego teczka. Nie wiem, co jest gorsze. 🟥Putin już zaatakował Polskę. Nie czołgami, ale metodami wojny hybrydowej. Wspólnie z reżimem Łukaszenki wykorzystuje nielegalnych migrantów jako broń przeciwko polskiej granicy, naszym funkcjonariuszom i bezpieczeństwu państwa. Przypominam, że jeden z naszych żołnierzy poniósł śmierć na granicy, broniąc Polskiej ziemi. 🟥Wszystkim politykom, którzy twierdzą, że Rosja nam nie zagraża, proponuję prosty test: niech przyjmą do swoich domów nielegalnych migrantów sprowadzanych na granicę polsko-białoruską przez rosyjskie i białoruskie służby. Jeżeli według nich nie jest to atak, lecz gest dobrej woli Putina, to niech pan Grzegorz Braun i inni przyjmą ten „rosyjski prezent” pod własny dach – wspólnie z lewicowymi aktywistkami. 🟥Od 2022 roku wojna wiąże rosyjskie siły, dając państwom wschodniej flanki @NATO czas na własne zbrojenia. Przez cały ten okres Rosja wyzbywa się sprzętu i zasobów ludzkich – giną jej żołnierze, niszczone są jej czołgi i samoloty. 🟥Upadek Ukrainy i jej podporządkowanie Kremlowi oznaczałoby radykalne przesunięcie stref wpływów w Europie Środkowo-Wschodniej. Rosja zyskałaby ogromny potencjał terytorialny, gospodarczy i polityczny, a zwycięstwo nad Kijowem stałoby się dla moskiewskich elit silnym bodźcem do dalszej ekspansji. 🟥Polska utraciłaby kluczową głębię strategiczną, stając się państwem przytulonym do agresywnego imperium świeżo po wygranej wojnie – zmuszonym do permanentnego funkcjonowania w stanie podwyższonego zagrożenia militarnego, z granicą wschodnią przekształconą w zmilitaryzowaną linię stałej konfrontacji. Przekonanie Kremla o słabości determinacji Zachodu oznaczałoby też coraz śmielsze testowanie spójności NATO i granic użycia Artykułu 5. – operacjami hybrydowymi lub incydentami zbrojnymi na terytorium NATO. 🟥Co więcej, szybki upadek Ukrainy oznaczałby, że rosyjska armia nie poniosłaby strat demograficznych, gospodarczych i sprzętowych porównywalnych z tymi, jakie generuje przewlekła wojna pozycyjna. Oszczędzone zasoby pancerne i lotnicze byłyby gotowe do dyslokacji wzdłuż granic z Polską, zmuszając nas do gwałtownego zwiększenia wydatków na obronność kosztem reszty gospodarki. Do tego doszłaby bezprecedensowa fala uchodźców, większa niż ta z 2022 roku, oraz przejęcie przez Rosję kontroli nad ukraińskim sektorem rolnym i surowcowym – potężne narzędzie szantażu ekonomicznego wobec Unii Europejskiej, Bliskiego Wschodu i Afryki. Usłyszeć, jak bije zegar historii ⤵️ 🟥Wyobraźcie sobie, że płonie dom waszego sąsiada, a silny wiatr wieje prosto na wasz drewniany dom. Co robicie? Zamykacie się w środku, licząc, że ogień sam zgaśnie? Nie! Bierzecie wszystkie wiadra, węże i wodę, jaką macie, i rzucacie w ten pożar tam, u sąsiada – bo wiecie, że gdy spłonie jego dom, wy będziecie następni. 🟥W 2022 roku wiatr wiał prosto na Polskę. Kijów był okrążony z trzech stron, a część zachodnich przywódców mówiła nam, że Ukrainy już nie ma i że Kijów padnie za dwa tygodnie. Rosyjskie czołgi mogły w każdej chwili stanąć w Dorohusku i Przemyślu. Rzuciliśmy wtedy w ten pożar nasze stare, poradzieckie czołgi, żeby zdusić ogień jak najdalej od naszych granic – i kupić Polsce bezcenny czas. 🟥Sprzęt, który przekazaliśmy wówczas, był w większości technologicznie przestarzały i tak czy inaczej przewidziany do wycofania w ramach modernizacji armii– zastępowania T-72 przez Abramsy czy K2. 🟥To także kwestia malejącej krańcowej użyteczności pomocy. Na początku wojny każda dostawa miała ogromne znaczenie operacyjne – każdy czołg czy zestaw przeciwlotniczy mógł zaważyć na obronie konkretnego miasta, bo front był płynny, a Ukraina osamotniona. W warunkach dzisiejszej wojny pozycyjnej dodatkowy sprzęt ma mniejszy wpływ na przebieg działań. 🟥Dziś wojna jest inna – drony i rakiety latają nad naszymi głowami. Oddanie Ukrainie elementów systemów Patriot, które bronią polskiego nieba, oznacza oddanie naszego piorunochronu. Pocisków PAC-3 MSE obecnie nie da się kupić. To jest towar głęboko deficytowy, kluczowy strategicznie. Na pozbywanie się go nie ma i nie będzie mojej zgody. 🟥To sytuacja bez porównania z poprzednimi transakcjami. Kto zestawia te dwa okresy ze sobą jest zwykłym manipulatorem. Nie sposób zestawić uszczuplania najnowocześniejszego dostępnego systemu obrony powietrznej z, dajmy na to, przekazaniem Leopardów, takich modeli jakich nie produkuje się od 1992 roku – przestano je produkować ok. 7 miesięcy po tym jak Ukraina uzyskała niepodległość. 🟥Polityka to nie jest zdjęcie – to film. W 2022 roku na zegarze historii była za pięć dwunasta: albo Ukraina padnie i Putin z całą potęgą stanie na granicy z Polską, albo zrobimy z niej bufor bezpieczeństwa. Dziś, w 2026 roku, zegar bije inaczej. Wojna dynamiczna zamieniła się w pozycyjną, a to daje szersze pole do negocjacji. 🟥Mamy dziś czas, by powiedzieć twarde „nie" roszczeniom, które szkodzą polskim rolnikom czy przewoźnikom, albo godzą w pamięć ofiar Wołynia. Mamy czas, by oczekiwać konkretów i ich realizacji. Kto tego nie rozumie, kto miesza rok 2022 z rokiem 2026, zachowuje się jak człowiek, który w środku upalnego lata zakłada kożuch, bo pamięta, że w grudniu było mu zimno. Wtedy ratowaliśmy Europę Środkową przed upadkiem. Dziś budujemy Twierdzę Polska. To dwa różne etapy tej samej wojny. Transakcja stulecia ⤵️ 🟥Użyliśmy Ukrainy jako bufora i żywej tarczy – i mówię to bez cienia zażenowania, bo to była najtwardsza, najbardziej brutalna polska racja stanu od dekad. Zrobiliśmy deal, o którym polscy królowie mogli tylko pomarzyć. 🟥Zrealizowaliśmy marzenie Piłsudskiego – odepchnęliśmy śmiertelnego wroga od naszych granic cudzymi rękami. Pierwszy raz od setek lat to nie my musieliśmy krwawić za wolność – ktoś inny kupił nam czas. Jeśli ruskie pachołki uważają, że lepiej było trzymać ten sprzęt w magazynach albo w muzeach, to oni są zdrajcami polskiego interesu narodowego. Gdyby w 2022 roku posłuchano ich rad, dziś nie dyskutowalibyśmy w Sejmie o cenach prądu, tylko nasłuchiwali huku rosyjskiej artylerii w Lublinie. 🟥To była bardzo dobra „inwestycja”, dokonana po to, by żaden polski ojciec i polski syn nie musiał dziś zakładać munduru i ginąć na wschodniej granicy. Oddając stary, postsowiecki sprzęt, zrobiliśmy miejsce na najnowocześniejsze uzbrojenie: Abramsy, K2, HIMARS-y, F-35. Czas, który Ukraińcy kupili dla Europy, my jako jedyni w pełni wykorzystaliśmy na transformację naszej armii, przeznaczając na obronność 4% PKB i pozostawiając kolejnemu rządowi budżet pełen środków na zbrojenia. 🟥Trzeba otwarcie i uczciwie powiedzieć, że nic z tego wszystkiego by nie wyszło, gdyby nie prosty fakt, że Polska w końcu miała pieniądze. A miała je, ponieważ dokonaliśmy gruntownej naprawy finansów publicznych. 🟥Wracając do sprzętu, który trafił z Polski na Ukrainę – nie mówimy tu wyłącznie o darowiznach. W latach 2022–2023 Ukraina kupiła w Polsce sprzęt wojskowy o łącznej wartości 2,216 mld euro. To są konkretne pieniądze, które trafiają do Polski. Nasz przemysł zbrojeniowy przeżywa dziś największy boom od czasów PRL. Krab, Piorun, Rak, Rosomak stały się markami eksportowymi dzięki sukcesom odnotowanym na polu walki. Nasza pomoc dla Ukrainy była jednocześnie największą kampanią reklamową polskiej broni w historii – przełożyła się na nowe linie produkcyjne, wzrost zatrudnienia, inwestycje technologiczne i eksport. 🟥Polska stała się przy tym hubem produkcyjnym dla Zachodu: USA, Korea Południowa i Wielka Brytania traktują nas dziś jako centrum serwisowe i produkcyjne komponentów ich najnowszych systemów. 🟥To wszystko nie wyklucza się z dbaniem o to, aby polityka wobec Ukrainy była stale polityką asertywną – taką, jaką prowadził rząd Prawa i Sprawiedliwości. Przykładem niech będzie wprowadzone 15 kwietnia 2023 roku embargo na ukraińskie artykuły rolne, w obronie polskiego rynku, niezależnie od nacisków instytucji unijnych. Gdy embargo wygasło w połowie września 2023 roku, mimo nacisków Unii Europejskiej i samej Ukrainy, natychmiast nasz rząd wprowadził kolejne. Konkluzja ⤵️ 🟥Nie byliśmy sługami Ukrainy. Nie służyliśmy Ukrainie. Służyliśmy Polsce. Bo mamy Polskie obowiązki. Dlatego wsparcie Ukrainy w 2022 traktowałem I traktuję jako element polskiej doktryny bezpieczeństwa, a nie akcję charytatywną dla ukraińskich elit. 🟥W 2022 roku zatrzymywaliśmy Rosję jak najdalej od naszych domów. Dziś naszym obowiązkiem jest odbudować zapasy, bronić polskiego nieba i prowadzić wobec Kijowa politykę asertywną i opartą na wzajemności. 🇵🇱 #Polska #Bezpieczeństwo #Ukraina

Na dworcu w Krakowie doszło do niebezpiecznej sytuacji, gdy pięcioletnia dziewczynka została przypadkowo pozostawiona na peronie po tym, jak jej ojciec wypakował bagaże z pociągu i nie zdążył wrócić przed zamknięciem drzwi, co zauważył inny pasażer, który powiadomił policję, a dziewczynka została później odebrana przez rodziców na komisariacie. #dziecko #pociąg #bezpieczeństwo

Pociąg odjechał, 5-latka została na peronie. Jest nagranie z dworca

Kluczborscy policjanci pomogli rodzicom dwumiesięcznego chłopca, który z 41-stopniową gorączką i problemami z nerkami pilnie potrzebował pomocy medycznej. Zaniepokojony ojciec poprosił funkcjonariuszy o wsparcie, obawiając się, że z powodu remontów i utrudnień na drodze nie zdąży dotrzeć do szpitala. Policjanci natychmiast rozpoczęli pilotaż i bezpiecznie eskortowali rodzinę do szpitala w Opolu. Dzięki ich szybkiej reakcji dziecko trafiło pod opiekę lekarzy i obecnie wraca do zdrowia. #Policja #Bezpieczeństwo #PomocMedyczna

Co wspólnego ma były szef ukraińskiego IPN z założycielką Muzeum Holokaustu w Waszyngtonie 🤔 ❓ Czyli : oni wszyscy są po jednych pieniądzach ❗️❗️❗️⬇️ Wołodymyr Wiatrowycz : "Dobrze wiemy, że wśród żołnierzy AK, a tym bardziej wśród Żołnierzy Wyklętych, byli ci, którzy mordowali Ukraińców". Nazywam się Yaffa...prof. Yaffa Eliach a właściwie Sonia Sonenson. Przeżyłam wraz z całą rodziną, okupację niemiecką ukrywając się u polskiego dziedzica Kazimierza Korkucia (ocalił ponad 100 Żydów) i polskiego chłopa Antoniego Gawryłkiewicza. W 1944r. po wyzwoleniu przez Armię Czerwoną, mój Tatuś...Mosze, wstąpił do NKWD i bardzo ciężko pracował, co może potwierdzić mój brat Izaak : "Mój ojciec wstąpił do NKWD, a kiedy sowieci jeździli w poszukiwaniu Polaków, poszedł z nimi. Zdarzały się dni, kiedy zabijali od piętnastu do dwudziestu ludzi i przywozili ich na rynek w Ejszyszkach. Układali ich na środku rynku, żeby inni mogli zobaczyć, co się może z nimi stać. Było to półtora miesiąca bez litości" 19 X 1944r Polscy antysemici z AK, wtargnęli do naszego mieszkania i zaczęli strzelać. Zamordowali majora "SMIERSZ" który u nas kwaterował, Mamusię i Braciszka, którzy schowali się w szafie (mój przypis : Mamusia i Braciszek byli przypadkowymi ofiarami, celem Polskich Żołnierzy były zbrodnicze KANALIE z NKWD). Tatusia nie było w domu, więc przeżył. Po wyemigrowaniu do USA, stałam się bardzo ważną i szanowaną osobą. Założyłam "Centrum Studiów, Dokumentacji i Badań nad Holokaustem w Brooklynie" oraz "United States Holocaust Memorial Museum" in Washington D.C. I przez resztę życia, tropiłam i piętnowałam antysemityzm. Np. w taki sposób : "Głównym hasłem Polskiej Armii Krajowej było „Polska bez Żydów”, planowała ona masową eksterminację wszystkich Żydów w Polsce. Podstawowym celem Armii Krajowej było zabijanie Żydów". Ale Sonia NIGDY nawet nie zająknęła się o 921 mężczyzn, 1851 kobiet i 814 dzieci, zamordowanych przez Niemców, podczas likwidacji getta w Ejszyszkach. A jej Tatuś, ZBRODNIARZ z NKWD, dożył późnej starości. Źródło : Historia opowiedziana przez Izaaka Sonensona w filmie dokumentalnym "There Once Was u Town", emitowanym w WETA-TV (główna stacja w kablówce PBS w Waszyngtonie) I tak wszyscy na Nas jeżdżą, jak na łysej kobyle. Może najwyższy czas, żeby się wreszcie OBUDZIĆ ❗️❓ Dziękuję wszystkim za pracowity dzień w Szkole i pomoc. Serdecznie zapraszam na jutrzejsze zajęcia ✌️ https://t.co/uYX0ELDkuR #Holokaust #Historia #Antysemityzm

What connects the martial law judge with the prosecutor who publicly defended the investigators' decisions in the high-profile case of Russian spy Paweł Rubcow? It's another name with roots from the Polish People's Republic that has come to the forefront. The father sentenced opposition activists during the state of emergency. (translated)

PiS zorganizował konwencję pod hasłem „Rodzina, edukacja, demografia”. Brzmiało poważnie. Tyle że zamiast programu naprawy polskiej szkoły dostaliśmy przede wszystkim opowieść o Brukseli, gender, religii i „normalności”. Mówili o „odideologizowaniu szkoły”, a jednocześnie proponowali więcej religii, mocniejsze wychowanie konserwatywne i podporządkowanie szkoły własnej wizji światopoglądowej. To nie jest odideologizowanie. To jest wymiana jednej ideologii na drugą. A gdzie konkrety dotyczące prawdziwych problemów? Gdzie plan wzrostu wynagrodzeń nauczycieli? Gdzie rozwiązania problemu wakatów? Gdzie ograniczenie biurokracji? Gdzie ochrona nauczycieli przed przemocą i hejtem? Gdzie stabilne prawo oświatowe? Gdzie szkolnictwo zawodowe? Gdzie przygotowanie szkół na sztuczną inteligencję? Gdzie zdrowie psychiczne uczniów? Nie usłyszałem też nic o samorządzie zawodowym nauczycieli. Nauczyciele powinni mieć własną, niezależną reprezentację - izbę nauczycieli, która opiniuje reformy, określa standardy zawodu, broni nauczycieli i nie jest przybudówką żadnej partii ani centrali związkowej. Dzisiaj o nauczycielach decydują politycy, urzędnicy i związki. Najrzadziej sami nauczyciele. Podobnie wygląda program PiS dotyczący mężczyzn. Mężczyzna pojawia się głównie jako: ➡️ mąż, ➡️ ojciec, ➡️ pracownik, ➡️ żywiciel rodziny, ➡️ element polityki demograficznej. A gdzie zdrowie psychiczne mężczyzn? Gdzie samobójstwa? Gdzie krótsze życie? Gdzie wypadki przy pracy? Gdzie bezdomność? Gdzie profilaktyka nowotworowa? Gdzie nierówny wiek emerytalny? Gdzie piecza współdzielona, alienacja rodzicielska i niewykonywanie kontaktów? Gdzie chłopcy, którzy coraz gorzej radzą sobie w edukacji? Nie ma. PiS widzi mężczyznę głównie wtedy, gdy jest ojcem, mężem i żywicielem rodziny. Nie widzi go jako człowieka, który również może potrzebować wsparcia, ochrony i własnych praw. Polska szkoła nie potrzebuje kolejnej wojny światopoglądowej. Potrzebuje godnie wynagradzanych nauczycieli, stabilnego prawa, realnej autonomii, samorządu zawodowego i rozwiązań odpowiadających na prawdziwe problemy uczniów. A polityka społeczna musi wreszcie dostrzec, że mężczyzna nie zaczyna istnieć dla państwa dopiero wtedy, gdy zostaje ojcem. Dużo ideologii. Dużo haseł. Mało odpowiedzi na realne problemy szkoły, nauczycieli i mężczyzn. Później napiszę o trasie Lewicy i ich pomysłach dotyczących demografii, pracy i spraw mężczyzn... Polecam. #walczsercem #mezczyzna #edukacja #edukacja #Polska #nauczyciele

Siedziałem w celi razem z synem byłego premiera Białorusi z lat 90., Saszą Czyhirem. Najpierw był zamknięty w sobie i nie chciał rozmawiać, ale gdy okazało się, że do puszki wsadził nas ten sam sędzia Rafał Downarowicz, wszelkie tamy puściły. Mówię po rosyjsku. Sasza zna dobrze polski, ale był szczęśliwy, że wreszcie mogł z kimś porozmawiać w innym języku niż polski. O najciekawszych historiach rozmawialiśmy na spacerniaku. Sasza bał się, że w celi mogą być pluskwy. Nie bał się tych żywych. Był na nie już uodporniony. Bał się tych elektronicznych. To, o czym opowiadał, było szokujące. Dotyczyło nie tylko Łukaszenki, z którym jego ojciec był kiedyś w przyjacielskich relacjach, a dziś jest w konflikcie, ale również białoruskiej opozycji. I ogromnej skali kradzieży pieniędzy, które płynęły i płyną z Zachodu dla białoruskiej opozycji. Wymieniał nazwiska i konkretne kwoty. Bywało, że gadaliśmy po rosyjsku do 1 w nocy. Reszta chłopaków spała. A nawet, gdyby się obudzili, to i tak nie zrozumieliby o czym rozmawiamy. - Sasza, a skąd ty o tym wszystkim wiesz? Przecież siedzisz już dwa lata w "tiurmie" (więzienie - ros.). Jesteś odcięty od informacji z zewnątrz. - Ojciec mi o wszystkim opowiedział. Był tu na widzeniu. Odwiedził mnie. Ma raka. Ostatnie stadium. Wiele życia już mu nie zostało. Zabierają mu co miesiąc pół emerytury. Wlepili mu wysoką grzywnę. Aby zweryfikować opowieści Saszy, musiałbym pojechać na Białoruś. Ale nie pojadę. Prokurator wlepił mi zakaz opuszczania kraju. Sasza nie żartował. Pokazał mi dokumenty, z których jednoznacznie wynika, że jego ojciec Michaił był premierem Białorusi i nie jest to na przykład zbieżność nazwisk. - Ciekawe czy ktoś specjalnie umieścił nas w jednej celi, czy to tylko przypadek - powiedział Sasza, gdy się ze mną żegnał, bo przenosili go do innego bloku. Dlaczego Sasza siedzi? To jest bardzo ciekawe. Czy jest niewinny, czy ktoś go wrobił, czy naprawdę jest zamieszany w kradzież luksusowych samochodów BMW? Jedno już wiem na pewno. Ani jednego dowodu. Skazano go wyłącznie na podstawie poszlak. Jakich? Na przykład takich, że tego samego dnia nocował w tym samym hotelu (ale nie w tym samym pokoju) z ludźmi, którzy kradli auta. Ja dziś też mieszkam w hotelu. 🏨 I już zaczynam się bać, biorąc pod uwagę kreatywność prokuratury i rozgrzanych sędziów takich jak były wojskowy sędzia Rafał Downarowicz. Mam sporo dokumentów. Biorę się do roboty. Nie wiem jaki będzie finał, bo przecież nie pozwolą mi pojechać na Białoruś. #Białoruś #opresja #historie

Czy pieniądze mogą chronić przed więzieniem? 8 maja 2021 r. na ul. 11 Listopada w Aleksandrowie Łódzkim 22-letnia wówczas Agnieszka Z. (studentka stomatologii) jechała Jeepem z dużą prędkością — według ustaleń nawet 120–127 km/h w terenie zabudowanym (limit 50 km/h). Wyprzedzała agresywnie sznur samochodów, wjechała na przeciwległy pas i zderzyła się czołowo z dwoma motocyklami jadącymi prawidłowo z przeciwka. W wypadku zginęli: Przemysław Bartczak (40 lat) — zostawił żonę i trójkę dzieci, Tomasz Gasztka (43 lata), Beata Juszczak (42 lata, partnerka Tomasza) — zostawili syna. Po trzyletnim procesie Sąd Okręgowy w Łodzi 17 kwietnia 2025 r. skazał ją prawomocnie na 5 lat bezwzględnego więzienia, ale do niego nie trafiła. Sąd zgodził się, żeby mogła dokończyć staż zawodowy, więc wyrok odroczono. Po tym jak już zakończyła staż i tak nie trafiła do więzienia. W czerwcu ponownie odroczono karę więzienia. Biegły stwierdził, że ma problemy ze zdrowiem psychicznym, że po tym wszystkim ma depresję, więc sąd stwierdził, że jej zdrowie psychiczne jest ważniejsze od odsiedzenia kary za spowodowanie wypadku w którym zginęło 3 ludzi. Agnieszka Z. pochodzi z zamożnej rodziny lekarskiej z Łodzi — matka dentystka prowadzi prywatną klinikę, ojciec jest internistą. To mocno podgrzewa emocje. Rodziny ofiar mówią wprost o „równych i równiejszych” i braku sprawiedliwości, a w komentarzach ludzie zdają pytanie, które napisaliśmy na początku, czy pieniądze chronią przed więzieniem? #sprawiedliwość #prawo #wypadek

Nigel Farage, ojciec Brexitu, wziął i nie zadeklarował pięć milionów funtów od miliardera branży krypto. Okazuje się, że brał potajemnie także od kryminalisty. Pamiętajmy, gdy głosujemy na oszustów i zamordystów nie będziemy ich ofiarami lecz wspólnikami. #Brexit #Farage #kryptowaluty

Onet.pl 1w

W Skawinie doszło do tragicznej zbrodni, w wyniku której zmarli Mateusz G., jego żona Gabriela, ich nowonarodzona córka Luiza oraz teściowa, a ojciec Mateusza nie wierzy w winę swojego syna, twierdząc, że był to spokojny człowiek bez problemów. #Skawina #zbrodnia #tragedia

Tragedia w mieszkaniu w Skawinie. Ojciec Mateusza G. nie wierzy w winę syna

Właśnie wróciłem z Lidla. Przy kasie samoobsługowej obok mnie tata z córką urządzili sobie zabawę: „Jak myślisz, ile zapłacimy za zakupy? Kto będzie bliżej, wygrywa 50 zł”. Tata rzucił 120 zł, córka odpowiedziała, że 110 zł. Prychnąłem pod nosem na ten kompletny brak zmysłu szacunkowego. Chłop zmierzył mnie wzrokiem i pyta, czy coś się stało. Szybko w głowie przeanalizowałem produkty w koszyku, niczym pokerzysta karty podczas gry i bez wahania wyrecytowałem: „Bez żadnych kuponów 213,04 zł, po zoptymalizowaniu aplikacji i wszystkich rabatach 199,38 zł”. Facet uniósł brwi, ale nic nie powiedział. Zaczął wkładać kolejne rzeczy Kiedy nabił ostatni produkt, odłożył na strefę pakowania, spojrzał na wyświetlacz i zamarł. ​Ja już wiedziałem. Rozkoszowałem się tym widokiem jak pozycją na długo terminowym ETFie, który właśnie zaliczył rakietę o 300 procent. - Rzeczywiście... 213,01 zł. - wykrztusił w końcu ojciec, patrząc na ekran jak na wyrok komorniczy. Co? Od razu się wybudziłem z tego stanu samozachwytu. Jak to 213,01? - mówię, wchodząc mu praktycznie na plecy. - Powinno być 213,04. On machnął ręką, że te trzy grosze to bez znaczenia. Bez znaczenia?! Doskoczyłem szybko do jego kasy i zacząłem wertować listę zakupów na ekranie dotykowym. - ​Pewnie źle zaważyło ziemniaki - rzuciłem pod nosem. - System ma rozkalibrowany czujnik nacisku. - ​Człowieku, odejdź od tej kasy, my tu płacimy! - zaczął się rzucać facet, ale ja byłem już w trybie walki o prawdę historyczną i poprawność arkusza kalkulacyjnego. Wezwałem kasjerkę, zgłosiłem wadliwe tarowanie i zażądałem powtórzenia procedury logistycznej. Kobieta, zmęczona sobotnim ruchem, anulowała pozycję, po czym sam uroczyście położyłem worek na wadze. Ponowne nabicie i na ekranie wskakuje idealne, podręcznikowe 213,04 zł. - ​Mówiłem! - odwróciłem się do faceta z triumfalnym uśmiechem. - A teraz proszę należne mi 50 złotych. ​Chłop patrzy na mnie jak na wariata. - ​Jakie 50 złotych? Przecież to była zabawa z córką! - ​Nie sprecyzował pan w regulaminie konkursu, do kogo pan mówi, ani nie ograniczył pan kręgu uczestników wyłącznie do członków najbliższej rodziny - odpowiedziałem z pełną powagą radcy prawnego funduszu inwestycyjnego. - Oferta była publiczna, wyrażona w przestrzeni komercyjnej. Wobec czego należy założyć, że brałem udział w tym konkursie. Moja prognoza była najbliżej ideału, a wręcz idealna. Ja wygrałem. Proszę o 50 złotych. Facet był już tak zdezorientowany, zestresowany kolejką za nami i moim bezwzględnym wzrokiem, że zaczął trzęsącymi się rękami szukać portfela. Wyciągnął stówę, rzucił mi ją w ręce, porwał zakupy bez pakowania w torby i niemalże uciekł z córką w stronę parkingu. Żeby wygrać, trzeba grać i bezlitośnie egzekwować warunki kontraktu. 100 zł czystego zysku operacyjnego natychmiast zasiliło konto maklerskie. #FIRE #zakupy #gra #pieniądze

W Skawinie znaleziono ciała czterech osób, w tym 8-dniowej dziewczynki, a policja podejrzewa, że sprawcą był jej 35-letni ojciec, który mógł popełnić samobójstwo po dokonaniu zbrodni, co zszokowało okolicznych mieszkańców, którzy opisują rodzinę jako spokojną i nigdy nie miewającą awantur. #Skawina #zbrodnia #samobójstwo

Sąsiedzi po zbrodni w Skawinie. "Nigdy nie było żadnych awantur"

Zeszyty Tuska, saloniki VIP, fikcyjne umowy... Kowal zawinił, a Cygana powiesili. Nie dajmy sobie wmówić, że sprawa jest załatwiona. Wiceprezydent nadzorujący Szpital Południowy nadal pełni swoją funkcję, a działaczom KO i PSL w zarządach i radach nadzorczych warszawskich szpitali, akceptującym ten proceder, włos z głowy nie spadł. Polityczny "Ojciec Chrzestny" nie do ruszenia. Układ trzyma się w najlepsze. #ZłodziejskaAfera #NekroAfera #Polityka #Korupcja #Sprawiedliwość

mickpl 2w

Yuri_Yslin na Wykopie postanowił udokumentować na przykładzie swojego ojca jak to było z tym "czekaniem 40 lat na przydział mieszkania w PRL-u", że zapisywać się trzeba było gdzieś tak za Hitlera itd. 1988 - Ojciec zostaje członkiem spółdzielni 1989 - Ojciec zawiera umowę i zostaje wciągnięty na listę z numerem 16447 (przydział idzie w kolejności) 1990 - Ojciec dostaje mieszkanie 2009 - Ojciec wykupił to mieszkanie za "złotówkę" 2021 - rodzice sprzedali je za 320 000, a gdyby poczekali nieco dłużej to poszłoby pewnie i za 500 000 (BK 2%) Dziękuję za uwagę, pamiętajcie, że dzisiaj wtorek co oznacza, że w KFC jest wtorkowy kubełek. #Mieszkanie #Historia #PRL

Córka przedsiębiorcy pogrzebowego Witolda Skrzydlewskiego, który płacił za "skóry" w Łodzi jest w tej chwili Marszałkiem Województwa Łódzkiego z ramienia Koalicji Obywatelskiej. Nazywa się Joanna Skrzydlewska i ma się świetnie, podobnie jak cała rodzina. Ojciec nigdy nie poniósł żadnej odpowiedzialności w aferze "Łowców skór". Nie postawiono mu żadnego zarzutu. Firma Skrzydlewska to nie tylko firma pogrzebowa-potentat w Łodzi, ale także potężna sieć kwiaciarni przy wszystkich łódzkich cmentarzach. #Łódź #Polska #KoalicjaObywatelska

Polska jest jedynym państwem w UE które nie planuje zrównania wieku emerytalnego Tym samym ojciec trójki dzieci budujący drogi w 40*C musi pracować na emeryturę 5 lat dłużej od bezdzietnej Julki która w klimatyzowanym urzędzie przewija tiktoczki DOŚĆ DYSKRYMINACJI MĘŻCZYZN! https://t.co/unaAflfP4X #Polska #Emerytura #Dyskryminacja